![]() |
nie wiem czy to nie trolling ^^^
|
Dlaczego znowu trolling? Co jest kontrowersyjnego w tym co napisałem?
Cytat:
|
Cytat:
Trzymając się poetyki piłkarskiej wiele osób w Polsce o siedzących na ławie 22-23-latkach dalej mówią młody-zdolny ale prawdopodobieństwo, że taki spektakularnie odpali jest już umiarkowane i z każdym rokiem niższe. Oczywiście niemożliwe to nie jest. Odpowiedź, że szanse „som” jak najbardziej prawidłowa. |
Cytat:
Można to porównać do osoby która bierze ślub i o ile pół roku przed ślubem wydaje się to proste to w moment powiedzenia "tak" już trochę więcej warzy. Zresztą nawet gdzie JK to porównał do wydawania córki za mąż. JK chyba zabrało w tej sytuacji trochę doswiadczenia życiowego i biznesowego wyrachowania. |
Cytat:
Więc nie wydaje mi się, żeby takie rozterki miały mieć decydujące znaczenie. Bardziej prawdopodobna jest gra na zwłokę z uwagi na jakieś inne możliwości - chociażby nowa okoliczność w zakresie spłaty kasy przez Arabów. |
Piknik,
odnośnie raportów, bilansów etc. Jak się rozwodziłem, i musiałem nagle swoje dochody wyzerować żeby nie płacić kilka-kilkanaście tysięcy alimentów na jedno dziecko, to też potrafiłem na JDG (zanim przeszedłem na spółkę) robić bilanse na zero choć środki do dyspozycji miałem. Średnio inteligentny księgowy powie Ci jak to zrobić żeby podatkowo wychodził minusik, a środki były w dyspozycji :-) Dlatego ja specjalnie nie zawracam sobie głowy raportami. Są one takie, jakie chce właściciel, a nie oddają realnej sytuacji danej firmy. I zgadzam się, że Syneris nie jest startupem tylko firmą, która ma jakieś miejsce w swojej branży na świecie. To jakie realne dochody ma, jakie będzie mieć (co wynika z podpisanych umów, które nie są ujęte w żadnych bilansach), to nad czym pracują programiści i co być może niebawem wypuszczą na rynek może znacząco zmienić sytuację finansową firmy jak i samego Królewskiego. Fakt, że ktoś z zewnątrz zainwestował niemałe pieniądze w jego firmę świadczy o tym, że mają coś w co musi się opłacać inwestować. Nikt nie inwestuje iluś milionów euro w firmę, która nie ma realnej szansy pomnożyć tej kwoty. To tak w ramach dygresji o samym Syneris. Jakie to ma przełożenie na Wisłę? No właśnie może ma. Ja sobie potrafię wyobrazić, że Jarek po realizacji pewnego projektu w ramach Syneris będzie chciał się "scashować", sprzeda firmę "do końca" a uzyskaną kasę zainwestuje w kolejny start up i... Wisłę? |
Cytat:
I z perspektywy tej wiedzy mógłbym dyskutować praktycznie z każdym zdaniem, które napisałeś. Przy czym mieliśmy nie pogarszać nastrojów więc poczekajmy z analizą firmy naszego prezesa do końca sezonu bo może jednak szczęśliwie będzie inwestor i wtedy ta analiza do niczego nie będzie nam potrzebna. |
Skarabeusz dalej w urojeniach :D
|
Sprzedaż Wisly - klubu 1 ligowego...a sprzedaż Wisly- klubu ekstraklasowego to jest różnica...kasa... ;)
|
Jakby miał takie plany to nie pisałby, że jego marzeniem jest, aby za X lat Synerise przejęło Wisłę, było na koszulkach itp. On jest bardzo mocno z tą firmą związany, tworzy ją od podstaw.
To byłoby alogiczne gdyby w sytuacji tak prężnie rosnącego AI, sprzedać teraz udziały w firmie tego sektora z dużymi perspektywami na wzrost. JK ciągnący Wisłę samodzielnie to nie jest temat na teraz. Ma normalne rozterki, jest właścicielem Wisły, swojej firmy, a nagle ma być menagerem na kontrakcie kilka lat, pracować u kogoś.. Każdy by się zastanawiał. Normalne wątpliwości, pracować "na etacie" po tylu latach, mając jeszcze swoją podstawową działalność. Muszą się dogadać na jakiś kompromis i tyle, może on powinien mieć jakieś udziały swoje, może powinni po jakimś okresie zbudować mu cały zarząd, który on wyszkoli itp. Pewnie jest kilka scenariuszy. |
Z tym Królewskim, który koniecznie musi pozostać prezes bo inaczej inwestor będzie miał wyjebane, to jest tak jak z Dawidem Błaszczykowskim, który koniecznie musiał być prezesem Wisły, bo sponsorzy tego wymagali.
Śmieszne układy. Jeszcze żeby Królewski się znał na tym ale on jest zapaleńcem, który się uczy tego. Żadnej tajemnej wiedzy nie ma. Można powiedzieć, że wykonał w Wiśle dwa dobre ruchy, skupienie akcji po to żeby w pojedynkę zarządzać projektem, zatrudnienie Kiko. Reszta decyzji to była zwykła praca, nauka w tym wszystkim i niewypały. Śmiechu i wstydu, po drodze było co nie miara. Tak samo jak teraz jest już lekki niesmak z całej sytuacji z przejęciem. Zaraz minie pół roku jak Jaro się zastanawia czy zostawać w Wiśle, na jakich warunkach, a inwestor się zastanawia czy w to wchodzić czy nie, bo jak bez Jarka to ta raczej nie... Kolejna szopka się robi. |
oczywiście że szopka
|
Cytat:
|
A mi się wydaje, że żadnego kupca nie ma. Cały szum na Synerise.
|
ale
nie ma i nie będzie czy nie ma i nie było bo wbrew pozorom to spora różnica |
Farmazon goni farmazon w tym temacie. Strasznie niektórzy cierpią z tej niewiedzy, że aż muszą wymyślać swoje fakty, oczywiście negatywne, bo zły Jaro nie chce powiedzieć :-)
|
Dziś Królewski ujawnił, że aktualnie budżet Wisły dokłada aż 40-50 tysięcy złotych do dnia meczowego (wynajem stadionu na JEDEN mecz). I to przy 100% frekwencji.
Swoją drogą niebywale, żeby wyrzucić klub z większości trybun (przez co klub i tak jest stratny finansowo), rozpocząć psuedo remont i kazać klubowi dokładać pieniądze, żeby miasto wyszło na plus. PS. Koszty wynajmu drastycznie wzrosną po zakończeniu prac remontowych przy elewacji stadionu, choć funkcjonalność stadionu w dalszym ciągu pozostanie bez zmian i będzie kulą u nogi dla Wisły, bo wnętrze stadionu dalej będzie architektonicznym bublem. A cwaniaki z władz miasta liczą sobie, że "wartość" stadionu wzrosła (bo położono szyby na elewacji) i dlatego Wisła ma płacić więcej za wynajem. Choć już teraz koszty wynajmu są na tyle abstrakcyjne, że klub musi dokładać pieniądze z własnego budżetu do zorganizowania meczu. Oraz, że dopóki będzie prezesem Wisły, to Sobolewski pozostanie trenerem Wisły, tematu inwestora przez najbliższy miesiąc nie ma, co nie zmienia faktu, że coś się tam tworzy, I że jest w planach reaktywacja sekcji futsalu. - www.instagram.com/wislakrakowsa |
Cytat:
tak jak z kontraktem Buksy |
Cytat:
Co do opłaty za stadion to przecież od odejścia Obidzińskiego mamy podobno bardzo dobre relacje z miastem więc co się stało? A druga sprawa - 10 tys. kibiców x 30 zł = 300 tys. brutto. To ile płaci Wisła za stadion, ochronę itd., że musi dokładać 50 tysięcy do meczu? A Sobola w tym momencie musi wspierać, ja bym robił tak samo, natomiast po sezonie mam nadzieję, że spojrzy na chłodno na tą kwestię i podejmie dobrą decyzję dla Wisły. Jak ktoś słuchał i byłby tak miły żeby streścić jeszcze kilka ważnych wątków (np. przyszłość Kiko?) to chętnie przeczytam, dziękuję. |
Cytat:
|
I bilet na C kosztuje 25zl a ulgowy 19 :D
|
Uważam że mówienie że "dokładamy " do organizacji meczu to manipulacja, ale... lepiej żeby taki przekaz szedł w świat. Niech miasto nie myśli że może podnosić czynsz w niespokonczonsc.
Tabelka z zyskiem z dnia meczowego nie zawiera całosezonowego wynajmu skybox, karnetów czy obrandowania sponsorów, za które płacą co sezon gigantyczne kwoty. Te kwoty widnieją w innych rubrykach. |
Cytat:
Takie za przeproszeniem .......enie. Realnie niech policzą wszystko i powiedzą czy Wisła traci czy zyskuje na dniu meczowym przy założeniu uśrednionej frekwencji i tyle. A nie się bawią w swoje krzywe wyliczenia. Zaczyna się na krzywych wyliczeniach, kończy się na dużej dziurze w budżecie i cyrku z Wujem, transferami z których kasy nie można ściągnąć czy inwestorze widmo... Miało być transparentnie i przejrzyście a jest zwykła amatorka od kilku lat. Albo twierdzenie, że dopóki Jaro będzie prezesem to Sobol będzie trenerem? To jest jedynie do obrony w sytuacji gdy Jaro wie, że będzie prezesem do końca sezonu. Bo inaczej to po co takie głupoty gadać, że póki będzie on to będzie Sobol? Co oni ślub wzięli? Co on gwarantuje z Sobole wyniki, a jak wyników nie będzie to na siłę go będzie trzymał bo go kocha? Gadanie nierealnych głupot, niby już siedzi w tej branży kilka lat, a nie ogarnie podstaw. Takich rzeczy się nie mówi bo to jest sport, a Sobol nie jest jakimś Guardiolą żeby gwarantował sukces samą swoją obecnością. Zresztą, nawet jakby tym Guardiolą był ale kopacze by go znienawidzili, kopali pod nim dołki, grali na zwolnienie jego, to Jaro by go trzymał(?) |
@Jaroo1
Czy jest jakikolwiek klub w PL czy na świecie który wkleił kibicom tabelkę w excelu z wszystkimi kosztami organizacji czy tam wpływami? Nie. Na to składa się kilkadziesiat kosztów i wpływów w obie strony. Często są to abonamenty czy rozliczanie miesięczne które trzeba później uśrednić na poszczególne mecze. Do tego nie możemy podać stawek za ochronę czy nagłośnienie bo zwyczajnie w świecie są to stawki objete umowami. Wiśle ma korzyść z rozgrywania meczów na Reymonta nawet przy pustych trybunach, nawet jeśli jednostkowo generuje to koszt. Co do reszty kwestii JK to widać że gość jest wypruty z nadmiaru obowiązków i czepianie się słówek jest pozbawione sensu. JK nie raz pokazywał że potrafi zmienić zdanie i tak bym to zostawił. Nawet w tym wczorajszym wywiadzie to widać było że średnio kontaktuje, a i tak zgodził się zrobić livea. |
No nie podaje żaden klub. A jakim cudem nasz klub ma to wyliczone co do rzędu dziesiątek tysięcy? Nasz klub jak widać potrafi wszystko policzyć i wszystko podać. Krótko mówiąc, niech nie .......ą głupot ani na swoją korzyść, ani niekorzyść.
I nie czepiam się słówek, ani to, że ktoś się myli, popełnia błędy itp bo błędów nie popełnia tylko ten co nic nie robi. U nas w klubie jest cyrk i tego się czepiam. Jaro to człowiek do bólu logiczny, umysł ścisły a dziwne, że w Wiśle robi ....ę z logiki... Ostatni przykład, miał być inwestor? Miał. Do końca kwietnia? Tak. Kto zaczął o tym mówić? Kibice czy Jaro? Jaro. Co teraz mówi Jaro? Że póki co inwestora nie ma - ok zdarza się, można się nie dogadać ale mówi też że temat na razie zamknięty dla mediów żeby nie robić zamieszania. Super, najpierw sam temat wyciąga, robi zamieszanie, a teraz jako bohater to zamieszanie będzie tłumił. I o to mi chodzi, a nie o czepianie się o detale. Gadanie ogromnych głupot, robienie cyrku i zamieszania, praktycznie w każdej sprawie. |
Cytat:
Wystarczy nie kłapać dziobem na prawo i lewo o transparentności żeby ci nie łapano za słowa. Z innych tematów ponoć Platek czy jak mu tam dopiął przejęcie ŁKS-u.Dlaczego o tym wspominam?Bo nikt tam nie robił tajemnicy a sam zainteresowany nawet się tym przechwalał i nie miał problemów żeby pokazać się do kamery i jasno powtarzać że go taki deal interesuje.A u nas tajemnica jak z tą Ruską rakietą w Bydgoszczy,finalnie pewnie po to żeby nikt prawdy nie doszedł jak się temat wykolei |
Cytat:
|
Cytat:
I tak to własnie wygląda. Taki przerost formy nad treścią, jakieś gierki, giereczki. Przecież samo przejęcie Wisły przez Jarka też było dziwne. Najpierw po cichu od projektu się odsunęli, później zaczęli robić z Tomkiem swoje brifingi, dali się wykazać Truskolasom, jak się okazało, że Truskolasy to w sumie gołodupce, bez pomysłów, to wjechał Jaro na białym koniu - tylko w sumie dlaczego wczesniej nie dał znać, że to trio się rozleciało i dowodzi samodzielnie Kuba? I z inwestorem jest to samo. Wielkie tajemnice kto to ale info puszczone już z pół roku żeby każdy wiedział, ze coś się dzieje. To po co to info puścili skoro w sumie wszystko ma pozostać tajemnicą? Sprawa się ciągnie i ciągnie, zero konkretów - to jakaś polityka, a nie realne działanie. No i jakieś mówienie o zapisach, że nowy właściciel to nie może pierdnąć jeśli w umowie nie miał pozwolenia na pierdnięcie w środku lata itp. Kto takie umowy wymyśla i kto podpisuje, że przejmie Wisłę i będzie miał x punktów, których się musi trzymać bo mu Jaro nakazał przed przejęciem? Także po co było gadanie o inwestorze? Zapewne właśnie w celach jakichś swoich rozgrywek politycznych. Nie wiem czy to było wywieranie presji na inwestora, czy jeszcze jakaś rozgrywka między trio czy inny plan. Ale jest to tak samo pojebane jak 99% tematów związanych z prowadzeniem Wisły przez te kilka lat. Przez 5 lat zgadza się tu jedynie Kiko i zaciąg hiszpański, reszta decyzji to same porażki. |
Cytat:
Jasne, że miasto ma pewne prawne ograniczenia co do najniższej wysokości czynszu, jaki może pobierać (inaczej ktoś beknie), ale przy odrobinie dobrej woli na pewno da się znaleźć jakieś satysfakcjonujące obie strony rozwiązanie. |
Tylko komu zależy bardziej? Nam czy miastu? Wisła jest na musiku bo jak nie wynajmie stadionu na każdy mecz to ma x tysiecy zawiedzionych kibiców i x tysięcy złotych w plecy (nawet jeśli twierdzimy, że do meczu dokładamy, co w ogólnym rozrachunku na pewno prawdą nie jest), pomijam kwestie, że jak już są skayboxy i karnety sprzedane na dany sezon to nawet nie ma opcji, że z kolejki na kolejkę sobie Wisła ucieka gdzie indziej.
A miasto może dokładać do stadionu po 500 mln zł rocznie. Jak z kasy publicznej, to co to dla nich za problem? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:51. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl