![]() |
Ludzie porównują ceny ,zarobki, liczbę mieszkańców a prawdę widać jak na dłoni. Wisła-Zagłebie, Wisła-Lechia... widok trybun powinien dać dużo do myślenia ludziom w klubie. Wisła ma być dla każdego(dla chłopaków z blokowisk i biednych ludzi również) a nie tylko dla klasy średniej i bogaczy. Ja wiem ,że pan Basałaj może tego nie zrozumieć ale jakoś mnie to nie dziwi. Ja mam nadzieję,że na Odense przyjdzie mało osób i wielkie głowy jakie pracują w klubie pójdą po rozum do głowy i obniżą ceny biletów na czym skorzystają wszyscy! Na Amice po miesiącach nie grania u siebie na wielki hit przyszło 18 500 ludzi, to też chyba daje do myślenia, protest to oni mają ale nie taki,żeby na mecze nie chodzić. U nas, w Warszawie i Poznaniu chyba za bardzo zapatrzyli się na Europę
|
Tak gdyby ktoś nie wiedział za ile można było zobaczyć mecz z ŁKS po drugiej stronie błoń.
- Studenci. 5 zł na 7-3 dni przed meczem, 6,50 zł na 2-1 oraz 8 zł w dniu meczu (na Wiśle najtańszy za 19 zł). Czyli około 4 razy drożej. - Kobiety i dzieci do 12 roku życia (na Wiśle do 6 roku życia za darmo) - zł 1. Czyli na Wiśle dla dziecka w wieku od 7 do 12 roku życia i kobiet 19 razy drożej. - Najtańszy bilet bez ulg: 10 zł. Czyli na Wiśle 2 razy drożej. Najdroższy bilet normalny kosztuje 25 zł (z wyłaczeniem trybuny VIP). U nas 55 zł. I my mamy ściągnąć na mecz tłumy ? Zaraz dojdzie do tego że na pasach będzie więcej chodzić osób niż u nas. Pogratulować wyczucia zarządowi Wisły. |
Dokładnie tak jest porównywanie nas do bogatych krajów jest nonsensem sprawdzę bilety w biednych krajach to odpisze a tak bez obniżki można zapomnieć o frekfencji (mamy przykład poi gorszej stronie błoń bilety za 10 i maja po 10 tyś grając totalną padake a mam kilku w robocie "fanów" tego klubiku to jak im mówiłem o naszych cenach to sie za głowę łapali i twierdzą że przy takich cenach to by ze dwa razy w roku na meczu byli więc jednak coś w tym jest.
|
W trakcie rundy nie moga za bardzo obnizac ceny biletow bo sprzedano juz karnety, a wiadomo karnety musza byc bardziej oplacalne niz pojedyncze bilety
|
na West Hamie w 2008 wszystko było po 3 funty (piwo, cola, hot dog)
|
Cytat:
przed sezonem był zachwyt jakie to mamy tanie karnety ale niestety nikt wtedy nie sumował meczów pucharowych a w wielu wypadkach także wyjazdów. zaraz pewnie ktoś znowu napisze że popatrzmy na Legie czy Amicę. tylko że Kraków to nasze podwórko specyficzny klimat inne uwarunkowania nie tylko kibicowskie ale też zarobkowe. |
Cytat:
ps. a takimi tekstami zniechęcają do przyjścia na mecz. Efekt odwrotny od zamierzonego. |
Jeszcze jedno zaraz się odezwą głosy nie porównujcie nas do nich itp itd ale taka jest prawda my musimy sie porównywać do klubu z naszego miasta bo walczymy o kibiców w naszym regionie nawet jesli 10 tyś. będzie takich co tylko siedzą i jedzą kiełbaskę to zawsze zostawia troch grosza a jak się im spodoba to przyjdą ze znajomymii zostaną na stadionie
|
Wislak 86
Pewnie masz racje z tymi kosztami organizacji meczy ale w sumie to tylko potwierdza ze klub moglbym obnizyc ceny np do 20-25 zł. Klub chce zapełnic stadion całymi rodzinami ale wydaje mi sie ze idac na mecz ( 2 osoby dorosłe ) to jest na glupie odense minimum 120 zł, a na sektory "piknikowe" gdzie mozna isc jeszcze z dzieckiem jeszcze wiecej ( dziecka nie licze bo nie wiem ile kosztuje bilet ). Biorac jeszcze mecz z Bełchatowem to jest kolejne miniumum 120 zł. Doliczajac jakas cole to mozna wydac w ciagu 3 dni 250-300 zł a to juz sporo dla duzej liczby osob. Dlatego twierzę ze ceny nie zachęcaja. |
Biorąc pod uwagę relację produkt - klient jedynym prawidłowym porównaniem jest to, które obrazuje ceny w kauflandzie. Nie sugeruję, aby bilety na Wisłę były na tak żenującym pułapie cenowym, jednak powinny być zdecydowanie tańsze. Nie przyjmuję do wiadomośći porównań z Amiką i Legią. Inny "rynek" pod względem obszaru, zaludnienia i konkurencji. Ochalik takimi tekstami kompromituje się, a przy okazji nasz klub.
|
Powiem tak. Ceny są, jakie są, może powinny być odrobinę niższe, ale z drugiej strony dokładnie pamiętam 120 PLN wydanych na trybunę za bramką na meczu z Tottenhamem, dokładnie pamiętam 300 pln wydanych na mecz z Realem, także mimo wszystko ceny poszły w dół, a zarobki trzeba to uczciwie przyznać w Polsce idą do góry.
No ale mimo wszystko zgadzam się z przedmówcami, porównywanie się z ligami zachodnimi jest lekko śmieszne bo wiadomo, że ludzie tam zarabiają więcej. Zestawienie z Legią ma sens, tam bilety są faktycznie b.drogie, ale w mojej opinii idealnym punktem odniesienia jest Amica Poznań - klub z miasta o właściwie identycznej średniej pensji co w Krakowie. I tam mimo wszystko było znacznie drożej, ale stadion się zapełniał. Na pewno wydatki można było rozsądnie rozplanować, tak jak mówiłem kiedyś - ostatni mecz u siebie graliśmy 30 sierpnia, z Odense gramy 15 wrześnie - t.j minęło 17 dni, po drodze wyjazdu nie było. Żeby kupić sobie najtańszy bilet z możliwych wystarczyło odłożyć 2.05 pln - czyli może trzy, cztery szlugi dziennie. Najdroższy bilet to 6 pln dziennie. Także wg mnie dla chcącego nic trudnego. Oczywiście należy się zastanowić, czy ceny powinny być niższe z racji 'medialności' przeciwnika. Co do chłopaków z biedniejszych rodzin i osiedli. Jako, że ciężko zapracowałem na to, żeby mieć pieniądze na karnety, wyjazdy, bilety, podczas gdy inni mieli wakacje to nie żałuję grosza do puszki na akcję "kto kocha ten wierzy", bo wiem, że nie każdy ma taką możliwość! I zachęcam też innych - dajcie coś od siebie i wspomóżcie ludzi, których na bilet faktycznie nie stać, a są oni naszą przyszłością. Tak czy inaczej - bycie na meczu to święty obowiązek każdego Wiślaka i jestem pewien, że ten kto kocha Wisłę jakoś tę kasę wykombinuje i na meczu będzie:) Dobrze by też było gdybyśmy sami się zabawili w marketingowców i przekonywali osoby niezdecydowane czy też wkręcali nowe. Czasami jeden telefon, pójście komuś po bilety może spowodować, że się ten człowiek zajawi i Wisła zyska kibica na lata. Pamiętajmy jeszcze o jednym - wymagamy transferów, temat na forum w zimie i lecie jest rozgrzany do czerwoności. A klub musi to jakoś sfinansować. Jednym z jego dochodów są bilety właśnie. Dlatego płacąc za nie, przyczyniamy się do kolejnego MP, kolejnej fety na rynku:) Tak czy siak - WSZYSCY NA MECZ, WSZYSCY NA ODENSE ! :) |
fialo wszystko pięknie napisane ale rzeczywistość jest brutalna o czym przekonaliśmy się w tym sezonie u nas na lidze i będziemy się pewnie przekonywać do końca tego roku bo przeciwników to raczej nie mamy za rewelacyjnych ( dla tych co chodzą tylko na hity czyli Amica, Legia i derby). Jak podali ceny karnetów i biletów na ten sezon to było dużo dyskusji i wróżenie z fusów, teraz mamy wszystko przedstawione czarno na białym do tego bardzo dobrym przykładem są ci z gorszej strony błoń gdzie grając wielką pyte przyciągają na trybuny po 10 000 ludzi. Dlaczego ludzie na mecze tam chodzą? CENY ! Bilet dla kobiet kosztuje tam tyle co dla mnie wysranie się w McDonaldzie
|
Bo już sie tłumaczy z frekwencji. Gdybyśmy weszli do Ligi Mstrzów to po ile były by bilety? Najtaniej ze wszystkich po 100 pln? Przez ostatni rok ceny wszystkiego poszły 30 %, a płace nie bardzo. Choćby nie wiem kto i jak bardzo przekonywał ze jest tanio. Pusty portfel to zweryfikuje.
|
fialo
Amika Poznań - Jest konkurencja na poziomie ekstraklasy w mieśćie/regionie? Nie. Wyobraź sobie, że jesteśmy jedynym klubem w Małopolsce..Podobnie sytuacja przedstawia się w Warszawie. Zamiast akcji z plakatowaniem miasta, mogliby obniżyć ceny biletów. To jest długoterminowe planowanie, inwestycja na lata, która się zwróci. I nawet prezes brzydszych i głupszych to zrozumiał. Według mnie są dwa sposoby na zapełnienie trybun: 1. Klub bazuje na sukcesie sportowym. Jak pokazały mecze w el.LM ludzie chcą płacić solidnie tylko za LM. Dlatego klub inwestuje poważne pieniądze (oczywiśćie przy tym ryzykując zachwianie finansowe) w grajków i osiąga ten cel. Ludzie stoją w kolejce po 3h, płacą po 100zł za mecz i koszty mają szanse się zwrócić. 2. Klub traktuje kibica jako fundament zbudowania sukcesu i otoczki wokól niego. Walczy o dosłownie kazego kibica z konkurencją obniżając ceny biletów. Spora częśc ludzi zostaje zwabiona cenami, po czym chodzenie na mecze wchodzi im w nawyk. Dzięki temu przy ewentualnych podwyżkach oleją kino i basen, aby pójść na mecz. Patrząc na naszą sytuację opcja 2 jest jedyną. |
Dla porównujących nasze cenami z biletami na Amikę i Legię mam taką ciekawostkę (pomijam zarobki w Warszawie, bo i życie jest tam droższe), a mianowicie spójrzcie na położenie obu miast. Poznań - ogromne województwo a w promieniu setek kilometrów żadnej topowej drużyny, co więcej masa fanklubów z takimi miastami jak Piła czy Konin. Warszawa - też wielkie województwo, brak w pobliżu klubów z Ekstraklasy, za miedzą śmieszny klubik ze śmiesznym stadionem, śmiesznymi kibicami i śmiesznym właścicielem, który w obecnej formie nie stwarza żadnego ale to żadnego zagrożenia interesom Legii. No i Kraków (Wisła) - województwo już nie takie duże, rywal zza miedzą z nowiutkim stadionem i prawie darmowym wejściem, w pobliżu wiele klubów ekstraklasowych (Korona, cały Górny Śląsk).
Jeśli patrzeć na sukcesy sportowe to Wisła powinna mieć najdroższe bilety w całej Polsce, niestety prawda jest taka, że obok nas jest klub z nowiutkim, skończonym stadionie i towarzyszem, który ustanowił dumpingowe ceny biletów. Szkoda, że w klubie zamiast zainteresować się lokalnym wrogiem to chwali się, że mamy ceny niższe niż w Anglii czy Danii... |
Właśnie przed chwilą porównałem ceny nasze z cenami czeskiej Sparty Prag ,klub mniej więcej na naszym poziomie u nich bilet na mecz ligowy kosztuje 30 koron ulgowy 20 wiecie co to znaczy że normalny kosztuje około 6 zeta i wszystko jasne i porównujcie nas do tych klubów a nie angielskich czy innych z bogatych państw.
|
I jeszcze bilet na Slovana Bratysławva tam najtańszy to 3 euro czuli około 12 zeta a u nas 25 a zarobki podobne więc macie jasnosć nie patrze na inne bo szkoda nerwów
|
Cytat:
http://ticketportal.cz/predstavenie_...IDPred=1590027 |
Bilet na ligę na sektor G kosztuje 19/25 zł. Czyli cena bardzo przystępna, a na meczu z Lechią i Zagłębiem był praktycznie cały pusty. Teoria, że tylko wysokie ceny biletów są przyczyną niskiej frekwencji jest chyba błędna. Gdyby tak było, to na każdym meczu sektor C i G byłby wypełniony do ostatniego miejsca, a na E byłyby pustki, a tak nie jest. Myślę, że fragment z wywiadu Basałaja dla GK obrazuję pewien problem z którym Wisła nie może sobie poradzić od wielu lat:
Jak jednak zapełnić stadion przy takich cenach biletów jak na mecz z Odense? Dobrze byłoby, gdyby wszyscy podchodzili do Wisły z miłością bardziej stabilną. Po jednej porażce nie można załamywać rąk(...) Ok,. ceny na Odense może i najtańsze nie są. Jednak Ci co mają zniżki nie mogą narzekać. Tak jak napisał Fialo, kto chce to kasę wykombinuję. Najbardziej mnie irytują ludzie, którzy narzekają na ceny, a później jeden z drugim idzie na imprezę w sobotę i przehula równowartość najtańszego karnetu na Wisłę... No ale każdy ma swoje priorytety. Jeśli na czwartkowym meczu nie będzie przynajmniej 12 tys. ludzi to niestety będzie to kompromitacja przede wszystkim NAS KIBICÓW, a nie zarządu i jego marketingu... |
12 tys podobno zeszlo do wczoraj, napisalem podobno, bo nie jest to info oficjalne
niestety klub wydaje oficjalne oswiadczenia tylko wtedy, gdy bilety dobrze sie sprzedaja... |
marcin_m. Wisła jest specyficznym klubem w ostatnich latach. Zostaliśmy "rozpieszczeni" MP, meczami z Barceloną, Realem M., Schalke, Lazio, Parma, Panathinaikos. "Byle czym" nie jesteśmy się już podniecać jak to było w przypadku Lecha. Zarząd musi się niestety z tym zmierzyć. Chcieli drugiego Realu M. to go mają. I takich też kibiców który za byle co nie będą wykładać grubej kasy. Więc Panie Basałaj. Liga Mistrzów albo giń :)
ps. Koniak. Nie ma takiej możliwości żeby sprzedali 12 tys przy tych pustkach przy kasach. Chyba 2 tys.Gdyby sprzedali te 12 tys. info napewno znalazłoby się na oficjalnej. |
jak ktoś chce to kasę wykombinuje. tylko my tutaj nie mówimy o licealistach którzy pojawią się na jednym meczu a na drugim jak ładna pogoda opalają się na Bagrach. mówmy o ludziach w przedziale 28-55. policzcie sobie jak facet zarabiające nawet dobra zaszaleję 3,5tys i mający rodzinę pozwoli sobie na taki wypad. przyjdzie 2 razy na rundę i tyle.
specjalnie opuściłem studentów bo jak ktoś przyjedzie z Suwałk i ma się utrzymać a mecz to tylko dodatek to idzie na zhańbioną ziemię i płaci za 4 mecze tyle co u nas za jeden. marcin ten cytat Basałaja świadczy tylko o tym kim są dla niego kibice! jak koleś może powiedzieć i przeliczać miłość do Wisły na pieniądze! pisze o stabilności? to niech zagwarantuje stabilne ceny biletów na poziomie 10zeta. Teoria jest taka że właśnie ceny biletów odstraszają ludzi. Dlaczego? Bo na E wbrew pozorom siedzą zawsze te same osoby dla którch wydatek 80zł za bilet to nie problem. I na czwartkowym meczy jak nas nie będzie 10tys to będzie kompromitacja właśnie zarządu i marketingu. Może wystarczy już pisania i przeliczania miłości do Wisły na kasę co? bo jak by dali 2xdroższe bilety też by ktoś tutaj napisał że to wstyd jak nie będzie kompletu? |
Cytat:
|
Za 10zł stać mnie aby iść na mecz za 25 już nie.
Mówienie że jak nie kupisz biletu po cenie jaką proponuje klub to nie kochasz Wisły jest co najmniej niewłaściwe. A tak właśnie myśli Basałaj. |
Cytat:
Dokładnie tak samo zrozumiałem ten fragment wywiadu z nim. W sumie to wcale się nie dziwię, bo dla mnie zawsze był błaznem a o miłości do Wisły nie ma zielonego pojęcia. |
Cytat:
|
Chcą z nas zrobić konsumentów nie kibiców. Dawno takiego bzdurnego artykułu nie czytałem. Niech sobie porównają ceny biletów do cen dochodów. A już porównywanie cen biletów TME do Premiership powinno być karalne. Prezes "Doli Garbatej" potrafił przemyśleć pewne rzeczy, Basałajowi brakuje refleksji. Dość cynicznej grze na naszych emocjach.
|
Wracając do tematu - koło 18 5 kas otwartych, nawet mała kolejeczka, bilety na sektor C, z tego co mi pani w kasie powiedziała, "powoli się kończą", więc może jednak czarne wizje się nie sprawdzą :)
|
no jeszcze 2 całe dni zostały i mysle ze przed meczem duzo ludzi przyjedzie kuppic bilety. nie bedzie tak tragicznie
|
Na Odense 15 tysięcy kibiców będzie sukcesem. Mam ogromną nadzieję, że przed meczem z Fulham zarząd pójdzie po rozum do głowy i obniży ceny do rozsądnego poziomu. Jestem studentem i za bilet na D (sektor w rogu stadionu) dałem 55zł. Za tą kasę można obejrzeć 11 meczów Cracovii z najlepszych miejsc na stadionie (nie licząc VIP).
|
Czytam posty o tym, że bilety są drogie, że w Anglii ludzie zarabiają więcej i dlatego nie można porónywać biletów Fulham i Wisły.
To co napisze pewnie nie spodoba się ale... Mercedes klasy E w Polsce kosztuje mniej więcej tyle samo co w Niemczech. To że średnia płaca w Niemczech jest ileś tam razy wyższa nie znaczy że w Polsce właśnie tyle razy winien ten Mercedes mniej kosztować. Mercedes nie jest dla wszystkich. Niestety... Ktoś pisał, że właściwe ceny to takie przy których stadion się zapełnia na full. Czy dobra cena Mercedesa to taka cena przy której liczba sprzedaży jest równa temu ile fabryka może wyprodukować? Nie... Gdyby Mercedes kosztował w salonie 29 900 wtedy nie był by pojazdem elitarnym tylko pojazdem dla mas. To co jest kluczowym pytaniem to Czy Wisła ma być Mercedesem, oferować komfort, najlepszą grę i wspaniałe emocje za co trzeba zapłacić czy może Wisła ma być tanią Dacią, która jest dla wszystkich ale psuje się dość często... a może Wisła ma być Volkswagenem tak czy siak za Mercedesa trzeba zapłacić tyle, że nie wszyscy mogą go mieć ale otrzymujesz wspaniały produkt za Dacię płaci się niewiele ale w konfrontacji z innymi samochodami przegrywa. Przegrywa na światłach bo ma słabszy silnik i przegrywa na trasach bo częściej się psuje. Niestety. Nie można mieć Mercedesa w cenie Dacii tak jak nie można mieć tego co oferuje Wisła za cene bilety na Cracovie. I jeszcze jedno. Nie można mówić ludziom, że oferujesz im elitarny produkt za cenę produktu masowego. Sprzedawce traktuje się wtedy jako frajera (bo sprzedaje tanio) albo za oszusta (bo musi być coś nie tak skoro ktoś sprzedaje Ci coś wartego 100 za 50 zł) |
Cytat:
A co do porównania z Mercedesem - jest wyssane z palca. Jeśli Cracovia jest rozlatującą się Dacią, a Wisła ekskluzywnym Mercedesem, to czym jest Real albo Barcelona? Chodzi mi o to, że fanatyk z C zapłaci za bilet na mecz każdą sumę, ale największą kasę klub ma z pikników. Windowanie cen do takiego poziomu do jakiego ma to miejsce teraz to strzał w stopę - kibic neutralny, nie mający żadnych większych sympatii ani uprzedzeń woli iść na 11 meczów Cracovii (albo wydać zaoszczędzone pieniądze w inny sposób) niż na jeden mecz Wisły. |
Cytat:
Cytat:
A niby czemu jest wyssane z palca? Są kluby lepsze i gorsze tak jak samochody. Właśnie dlatego na Cracovii bilet kosztuje 5 zł a na Wiśle najtańszy 19 |
Cytat:
Cytat:
|
Ale na przykład poziom piłki w Anglii czy Niemczech jest nieporównywalny do naszego więc może trzeba patrzeć pod tym kątem. Mercedes sprzedawany w Polsce czy Niemczech będzie tym samym Mercedesem, więc będzie wart tyle samo. Wisła swoim poziomem gry oferuje dużo mniej od najlepszych marek.
|
Cytat:
Cytat:
Gdyby bilety na Wisłę były by takie jak na klub o poziomie Rolls Royca to oczywiście nikt by nie kupił biletu ale nie można też przegiąć pały w drugą stronę. Wisłą nie jest tanią Dacią dla wszystkich... |
Wit.Ek.. My jesteśmy mercedesem ? Od kilku lat nie potrafimy awansować do LM więc gdzie ta jakość ? Chyba jesteśmy ładnie oklepaną syrenką która wzorem nawiązuje do mercedesa.
|
Cytat:
skoro mówisz o tym że Wisła to Mercedes to jaką drużyną jest Chelsea MU itd? jest taka zasada w ekonomii i pewnie ją znasz podaż kształtuje popyt i na odwrót. a zmienną jest cena. mamy dużo miejsc (wzrasta podaż) należy opuścić cenę aby wzrósł popyt. logiczne. wymyślono specjalnie dla takich dyskusji pewny przelicznik hamburgerowy z MD. (serio istnieje coś takiego) jest to przeliczenie ile można kupić w MD hamburgerów za średnią pensję. jakie śa wyniki porównując nas i Anglię Niemcy czy Danie dobrze wiemy. I skoro piszesz o Mercedesie to może zacznijmy od zawodników bo co jest warta sama maska auta jak silnik od malucha ze szrotu? |
Cytat:
Witku, zejdź na ziemię. |
Dobrze powiedziane, Witek. Nasze ceny biletów musze być porównywane do cen biletów Amici czy Legii, bo jak nie to do kogo? Cracovii, która zaczyna czwarty sezon z rzedu pt. "Obrona przed spadkiem do ostatniej kolejki"? My gramy CO ROKU o mistrzostwo, BARDZO często to osiągamy, niemal co roku od 12 lat w europejskich pucharach - nie możemy mieć biletów po 5 zł, bo by się ludzie zabijali o nie.
Co prawda na Odense jednak TROCHĘ są za wysokie (w sensie, że tak o 10 zł mogłyby być niższe) ale na ligę są takie, jak powinny być. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:48. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl