Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Europejskie puchary w wykonaniu polskich drużyn. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=989)

HEDu 16.12.2010 22:11

tak czy siak Lech najlepiej spisuje w europucharach w ostatnich latach i mozemy im buty czyscic. a słaba gra na początku jest skutkiem tego, ze gramy w takim systemie jak gramy i jestesmy nieprzygotowani

Wiślak178 16.12.2010 22:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez DDP (Post 1025834)



Jakie to musi być słabe - Liczyć, że przeciwnik przez grę w pucharach będzie słabszy w lidze...takie czasy. Nie lepiej wierzyć w swoich zawodników i we własne umiejętności?

Czyli sądzisz, że słaba gra Lecha w lidze nie jest spowodowana tym, że podpalił się na puchary i bardziej mu na nich zależy? Gdyby Lech nie grał w Lidze Europy też zajmowałby 11 miejsce w Ekstraklasie? Gra na dwóch frontach robi swoje i im dłużej Lech będzie tak grał tym lepiej dla Wisły. Jeśli tego nie rozumiesz to gratuluję. A Wisła, jej zawodnicy i ich umiejętności to już temat na inną dyskusję. Wiadomo że jeśli chcemy zdobyć mistrza to wszystko zależy od nas, ale takie utrudnienia dla naszych ligowych rywali też są mile widziane. Jeśli dobrze pamiętasz sezon 08/09 to powinieneś wiedzieć że zdobyliśmy mistrza dzięki słabej rundzie wiosennej w wykonaniu Lecha, czym była spowodowana? Może tym że Lech całą zimę myślał o dwumeczu z Udinese i pod tym kątem był przygotowywany. Gdyby nie ich sukcesy w europejskich pucharach to być może nie zdobylibyśmy wtedy mistrza.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez DDP (Post 1025854)
Nie sądzę. Myślę tylko, że kibicom Wisły, klubu, który odnosił takie sukcesy (co fakt na krajowym podwórku) w ostatnim dziesięcioleciu nie przystoi liczyć na to, że przez występy w europejskich pucharach przeciwnik będzie słabszy w lidze. Trzeba liczyć na siebie, swoją potęgę jeżeli chce się zdobywać kolejne poziomy w europejskiej piłce. Jeszcze kilkanaście lat temu każdy kibic Wisły miał by w 4 literach grę któregoś z głównych przeciwników w pucharach i związaną z tym jego słabszą dyspozycję w lidze krajowej. Grać swoje i demolować już w szatni każdego następnego przeciwnika - taka była dewiza w PL. Zaprzeczysz? Obecnie wygląda to na takie pobożne życzenia np. takiej Malagi, która liczy na to, że przez grę w europejskich pucharach Barcelona będzie słabsza w kolejnym ligowym meczu. Myślisz, że taki Real na to liczy? Myślisz, że liczą na zmęczenie przeciwnika kibice Manchesteru kiedy Arsenal gra wcześniej mecz o wyjście z grupy? Po tym się poznaje wielkie kluby. Karty się odwróciły.

Niestety czasy się zmieniły, już nie zadaje się przed meczem pytań "ile Wisła wygra?" tylko"czy Wisła wygra?". Liga się wyrównała, o mistrzostwie decyduje jedno złe zagranie, jeden kiks i dlatego powinniśmy zwracać uwagę na tak małe detale jak np. to czy Lech gra jeszcze w pucharach czy nie. Pewnie że chciałbym żebyśmy mogli tak jak dawniej mieć na wszystko wyj*bane, ale niestety tak nie jest. Żeby nie było - gdy Lech gra, nie siedzę przed telewizorem ściskając za nich kciuki "bo tak będzie lepiej dla Wisły":lol: Średnio mnie oni interesują, po prostu gdy mam ocenić dobrą grę Lecha w Pucharach na plus lub minus dla Wisły to oceniam na plus i tyle. Porównania z zachodu nie do końca pasują do polskich realiów...
Z mojej strony tutaj koniec.

DDP 16.12.2010 23:04

Nie sądzę. Myślę tylko, że kibicom Wisły, klubu, który odnosił takie sukcesy (co fakt tylko na krajowym podwórku) w ostatnim dziesięcioleciu nie przystoi liczyć na to, że przez występy w europejskich pucharach przeciwnik będzie słabszy w lidze. Trzeba liczyć na siebie, swoją potęgę jeżeli chce się zdobywać kolejne poziomy w europejskiej piłce. Jeszcze kilkanaście lat temu każdy kibic Wisły miał by w 4 literach grę któregoś z głównych przeciwników w pucharach i związaną z tym jego słabszą dyspozycję w lidze krajowej. Grać swoje i demolować już w szatni każdego następnego przeciwnika - taka była dewiza w PL. Zaprzeczysz? Obecnie wygląda to na takie pobożne życzenia np. takiej Malagi, która liczy na to, że przez grę w europejskich pucharach Barcelona będzie słabsza w kolejnym ligowym meczu. Myślisz, że taki Real na to liczy? Myślisz, że liczą na zmęczenie przeciwnika kibice Manchesteru kiedy Arsenal gra wcześniej mecz o wyjście z grupy? Po tym się poznaje wielkie kluby. Karty się odwróciły.

krzywy 17.12.2010 02:51

obiektywnie patrząc ogromny sukces Lecha, pobili na głowę zmagania Wisły z 2003 roku. Trzeba się z tym pogodzić, że obecnie nic nie znaczymy w Europie w przeciwieństwie do Lecha, który tegorocznymi występami wyrobił sobie niezłą markę. Jak ich nie lubię ale trzeba przyznać, że ich wyniki robią wrażenie

Maciuś 17.12.2010 07:20

Tak czy siak trzeba oddac Lechowi ze zrobil naprawde swietny wynik a to jeszcze nie koniec przygody z pucharami.

kondzio7 17.12.2010 08:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krzywy (Post 1025889)
obiektywnie patrząc ogromny sukces Lecha, pobili na głowę zmagania Wisły z 2003 roku. Trzeba się z tym pogodzić, że obecnie nic nie znaczymy w Europie w przeciwieństwie do Lecha, który tegorocznymi występami wyrobił sobie niezłą markę. Jak ich nie lubię ale trzeba przyznać, że ich wyniki robią wrażenie

jak mogli pobić, jak Wisła była wtedy w 1/8 finału?

Semper Fidelis 1985 17.12.2010 11:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 1025894)
Tak czy siak trzeba oddac Lechowi ze zrobil naprawde swietny wynik a to jeszcze nie koniec przygody z pucharami.

Co trzeba oddać? :shock:

Zbychu 17.12.2010 11:25

Na śląskim chcą zorganizować finał Ligi Europy
http://www.eurofutbol.pl/news/157148...ionie-Slaskim/

Tak na marginesie,może ktoś się orientuje czy któryś z polskich stadionów na euro będzie spełniał wymogi na rozegranie finału Ligi Mistrzów?

snyrting 17.12.2010 11:35

Mogę się mylić, ale mam wrażenie, że wymogiem do organizacji finału Lm jest to aby stadion był klasy elite. W związku z tym na każdym ze stadionów budowanych na Euro mógłby siętaki finał odbyć.

Hudy 17.12.2010 11:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snyrting (Post 1025933)
Mogę się mylić, ale mam wrażenie, że wymogiem do organizacji finału Lm jest to aby stadion był klasy elite. W związku z tym na każdym ze stadionów budowanych na Euro mógłby siętaki finał odbyć.

Są jeszcze inne wymogi takie jak np. pojemność i tu jest duży problem patrząc na nasze stadiony.

'UEFA na organizację finału Champions League rekomenduje stadiony mogące pomieścić zdecydowanie ponad 70 tysięcy widzów'

Acima 17.12.2010 11:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snyrting (Post 1025933)
Mogę się mylić, ale mam wrażenie, że wymogiem do organizacji finału Lm jest to aby stadion był klasy elite. W związku z tym na każdym ze stadionów budowanych na Euro mógłby siętaki finał odbyć.

Stadion na finał LE musi mieć pojemność powyżej 50 tysięcy, więc tylko 2 obiekty spełnią te wymagania. W przypadku LM jest to aż 70 tys.

snyrting 17.12.2010 11:53

No to miałem racje mówiąc, ze mogę się mylić :)

HEDu 17.12.2010 12:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kondzio7 (Post 1025896)
jak mogli pobić, jak Wisła była wtedy w 1/8 finału?

inne zespoły (jednak słabsze),inny system i chyba tam od razu była 1/8 a nie 1/16, nie ma co gadac, Lech bardzo wiele robi dla polskiej piłkli i nie ma co patrzyc na nich negatywnie CHOCIAZ w kwestii europucharów

abruzzi 17.12.2010 12:33

Jak mogła być odrazu 1/8 jak wtedy całe rozgrywki były rozgrywane systemem pucharowym? Klasa zespołow była podobna od lat w LM grają 32 zespoły a reszta w wtedy w Pucharze UEFa a teraz w LE

orzeu 17.12.2010 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez DDP (Post 1025854)
Nie sądzę. Myślę tylko, że kibicom Wisły, klubu, który odnosił takie sukcesy (co fakt tylko na krajowym podwórku) w ostatnim dziesięcioleciu nie przystoi liczyć na to, że przez występy w europejskich pucharach przeciwnik będzie słabszy w lidze. Trzeba liczyć na siebie, swoją potęgę jeżeli chce się zdobywać kolejne poziomy w europejskiej piłce. Jeszcze kilkanaście lat temu każdy kibic Wisły miał by w 4 literach grę któregoś z głównych przeciwników w pucharach i związaną z tym jego słabszą dyspozycję w lidze krajowej. Grać swoje i demolować już w szatni każdego następnego przeciwnika - taka była dewiza w PL. Zaprzeczysz? Obecnie wygląda to na takie pobożne życzenia np. takiej Malagi, która liczy na to, że przez grę w europejskich pucharach Barcelona będzie słabsza w kolejnym ligowym meczu. Myślisz, że taki Real na to liczy? Myślisz, że liczą na zmęczenie przeciwnika kibice Manchesteru kiedy Arsenal gra wcześniej mecz o wyjście z grupy? Po tym się poznaje wielkie kluby. Karty się odwróciły.

To odwrocenie kart widac pewnie najlepiej w tabeli ligowej co?
Porownania z liga angielska i hiszpanskiej naszej ogorczanej to zart?
Takie sa realia i tyle, jesli chcesz to zyj mitem wielkiej Wisly sprzed paru lat, dzisiaj nwoa wielka Wisle trzeba zbudowac w oparciu o druzyne ktora mamy teraz, a ze mamy slaba i potrzeba wzmocnien potrzebny jest impuls w postaci MP. Zeby zdobyc MP trzeba liczyc dzis nie tylko na siebie ale tez na slabosc innych. Ot i wszysto.

Kluvi 17.12.2010 13:18

myśmy z Lazio grali w IV rundzie wtedy a po niej dopiero nie była 1/8 czasem?

ps racja spr właśnie że potem Lazio grało w 1/4 :P

przemonik 17.12.2010 13:19

1/16 Ligi Europejskiej:

Lech Poznań - SC Braga

!!IRIVER!! 17.12.2010 13:21

Marketingowo słaby rywal wg mnie.
Sportowo szanse wydają się być 40-60.
Na pewno w każdym razie będzie ciekawie. Klucz do kuchenkowego sukcesu leży w meczu w Poznaniu.

emj10 17.12.2010 13:21

Elton strzeli hat-tricka i po zabawie :D

murray 17.12.2010 13:22

Z czuba:
Cytat:

Bez wzgledu na to na kogo Lech trafi, Kadzinski powie ze "to dobrze", Pogorzelczyk ze "moglo byc lepiej", Pilkarze, ze Bakero kazal im patrzec na siebie a nie na rywala, kibice Wisly, ze "Kuchenkorz dostanie baty", a zczubaki ze "lepiej wyeliminowac najwieksze zagrozenie juz teraz ,zeby miec latwiej w finale"
10 znaków
PS. Kuchenkorz dostanie baty.

sessegnon 17.12.2010 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kluvi (Post 1025958)
myśmy z Lazio grali w IV rundzie wtedy a po niej dopiero nie była 1/8 czasem?

ps racja spr właśnie że potem Lazio grało w 1/4 :P

Nie, z Lazio Wisła grała o ćwierćfinał, w którym czekał wtedy Besiktas.

Co do losowania Lecha to teoretycznie najsłabszy zespół z rozstawionych.I po tym co zobaczyłem tej jesieni stwierdzam, że szanse na awans są duże.

kreseq 17.12.2010 13:28

Jesli Lech nie sprzeda za wielu zawodnikow i wzmocni to co trzeba to szanse maja ogromne.
Braga w tym sezonie gra delikatnie mowiac srednio. Pod koniec rundy zaliczyli kilka dobrych spotkan, ale tez na wyjazdach mieli dwa babole z dolami tabeli.
Wystarczy ze Lech u siebie zagra na roznice 2 bramek i powinno im sie udac.
Moim zdaniem zakoncza przygode na nastepnej rundzie.

!!IRIVER!! 17.12.2010 13:32

Z najciekawszych par to chyba:
Napoli-Villarreal
Rangers-Sporting
Sevilla-Porto

Fajnie, że powstał ten zamiennik Pucharu UEFA, wg mnie te rozgrywki są znacznie ciekawsze, niż PUEFA. Rywalizacja jak dla mnie jest bardziej pasjonująca niż w LM, bo tu nikt nie jest pieprzonym oszczędzaniem się.

tofik 17.12.2010 13:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1025961)
Elton strzeli hat-tricka i po zabawie :D

Najpierw musiałby grać.
Losowanie oceniam pozytywnie. Braga to nie jest drużyna która Amice zlekceważy. Będą walczyli na maksa bo nie oszukujmy się w ich oczach to było najlepsze z możliwych losowanie. Wyraźnie koncentrują się na pucharach na czym cierpią wyniki w lidze.
Wydaje mi się że to będzie taka mina dla pyr. Wszyscy będą pompować, że rywal do przejścia, a zostaną rozbici gładko :)

wonski_eNHa 17.12.2010 13:52

Latynosi = Baty POZnan*ia. Do widzenia!

cieniek 17.12.2010 14:06

Braga jak najbardziej do przejścia, jakkolwiek na Estadio AXA będzie piekielnie ciężko coś ugrać, to w Poznaniu można wyciągnąć dobry wynik. Oczywiście do lutego wiele rzeczy się zmieni, forma, pewnie skład, ale na dziś nie wygląda to dla nich źle.

szprotson 17.12.2010 14:36

popieram teorię Tofika

Ale teraz pompeczki do ust i pompujemy balonik, pompujemy jaka to Braga słaba

bbartt 17.12.2010 14:49

ale wy się czepiacie zazdrośniki.

Pozdro dla fanów Lecha, daliście rade.

Gratulacje dla Lecha Poznań. Każdy przypadek gry polskiego klubu piłkarskiego na wiosnę to mega wydarzenie.

Wiślacy, po co porównywać nasze wielkie mecze z Parma, Schalke czy Lazio?

Każdy klub pisze swoja piękną historię.

Christofor 17.12.2010 15:01

Trzeba przyznać, że Lech osiągnął naprawdę wielki sukces, ale widze, że już niektórym szajba zaczyna odbijać - wyeliminowanie włoskiiej Parmy , czy wicemistrza Niemiec (jeśli dobrze pamiętam) Schalke to większe osiągnięcie, a Lazio miało wtedy zaj*bista pakę i grało na 100%. My graliśmy z pierwszymi składami tych drużyn. A Lech wyszedł z grupy: Salzburg (kłopoty finansowe), Juventus (totalna olewka Ligi Europy bo awans do LM ważniejszy) i Manchester City (z pierwszym składem porażka, z ponad rezerwowym składem u siebie udało sie wygrać dzięki "główce" Arboledy). Reasumując, to ogromy sukces Lecha, bo chyba nikt sie nie spodziewał, że w takiej grupie zdołaja wywalczyć więcej niż 4 pkt, ale bez wielkiego farta niebyłoby to możliwe

Mario Nh 17.12.2010 15:07

Jak przejdą Bragę to wyrównają nasz sukces.

Chcę zwrócić uwagę, że pierwszy mecz Lech zagra przed własną publicznością co stawia w lepszej sytuacji Bragę.
Wiadomo jak jest, jakaś przypadkowa bramka stracona u siebie i może być trudno odrabiać straty na wyjeździe.

_ukoL 17.12.2010 15:07

Z technicznym futbolem może sobie nie poradzić Lech. Z drugiej strony Braga to nie jest zespół, który nazwą powala na kolana więc skoro w grupie potrafili ograć Man City i Juventus to nie widzę przeszkód, by wyeliminowali Bragę.

-ja123- 17.12.2010 15:10

Nie przesadzacie? To już historia. Ja, jako kibic Legii mogę tak napisać:
Trzeba przyznać, że Lech i Wisła osiągnąły naprawdę wielki sukces, ale widze, że już niektórym szajba zaczyna odbijać - wyeliminowanie Sampdorii Genua, zdobywcy PZP, zdecydowanego lidera wówczas tej ligi (pozniej mistrza), z połową reprezentacji Włoch i awans do półfinału to większe osiągnięcie.

bbartt 17.12.2010 15:31

Ludzie, a "strzał" Kosowskiego w meczu z Parmą u siebie to nie było coś w stylu "główki" Arboledy.

Litości. Ani Lech w LE nie gra jakoś genialnie, ani Wisła kiedyś, no może z Schalke na wyjeździe i Interem u siebie.

Zawsze nasi grajkowie, nie ważne spod jakiej bandy mają spętane nogi, czasem coś się uda, bo skoro się kopie piłkę, zawsze coś wpada, a potem są z tego legendy.

Nie ma co się prężyć kto jest lepszy, DZIŚ na topie jest LECH, nam wiślakom przyzwyczajonym do patrzenia na wszystkich z góry, trzeba trochę pokory a naszym grajkom dobrego bata/motywatora.

Donki 17.12.2010 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bbartt (Post 1025996)
Ludzie, a "strzał" Kosowskiego w meczu z Parmą u siebie to nie było coś w stylu "główki" Arboledy.

Litości. Ani Lech w LE nie gra jakoś genialnie, ani Wisła kiedyś, no może z Schalke na wyjeździe i Interem u siebie.

Zawsze nasi grajkowie, nie ważne spod jakiej bandy mają spętane nogi, czasem coś się uda, bo skoro się kopie piłkę, zawsze coś wpada, a potem są z tego legendy.

Nie ma co się prężyć kto jest lepszy, DZIŚ na topie jest LECH, nam wiślakom przyzwyczajonym do patrzenia na wszystkich z góry, trzeba trochę pokory a naszym grajkom dobrego bata/motywatora.

Na temat Lecha sie nie wypowiem bo meczów praktycznie nie ogladałem, ale Wisła kiedys grała naprawde b. dobrze, wiadomo, że nie genialnie ale bardzo dobrze napewno tak.

HEDu 17.12.2010 15:45

Więc bardzo dobrze Lech zagrał w Turynie (powinien wygrać), u siebie z City i u siebie z Salzburgiem. 9 pktów jak sie patrzy po bardzo dobrej grze.

For_FuN_ 17.12.2010 16:08

Co to znaczy, ze rywal jest slabo marketingowo? Przeciez w Poznaniu i tak bedzie komplet, niezaleznie kto by przyjechal...to europejskie puchary, a nie liga polska. Po drugie, to UEFA dysponuje prawami tv i ona przekazuje z gory ustalone sumy. Jezeli Lech sie wzmocni(a pewnie tak bedzie) 2-3 pilkarzami, ktorzy beda mogli wskoczyc odrazu do skladu, to moga z powodzeniem powalczyc o awans. To czego juz dokonali jest fantastyczne(bo celem byla sama gra w grupie, a nie wyjscie czy jeszcze inne fazy) i mozna tylko zazdroscic.
Az dziw bierze, ze tak duzo dokonali praktycznie bez bramkarza. Kto ogladal wczoraj mecz, to chyba widzial co w tej bramce wyczynial Kotorowski. Ten czlowiek nie potrafi grac na przedpolu, bo jak wychodzi, to albo zle piastkuje, albo mija sie z pilka, albo jest przepchniety. Kazdy staly fragment gry w poblizu pola karnego, to zagrozenie.

John1906 17.12.2010 18:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 1026002)
Co to znaczy, ze rywal jest slabo marketingowo? Przeciez w Poznaniu i tak bedzie komplet, niezaleznie kto by przyjechal...to europejskie puchary, a nie liga polska. Po drugie, to UEFA dysponuje prawami tv i ona przekazuje z gory ustalone sumy. Jezeli Lech sie wzmocni(a pewnie tak bedzie) 2-3 pilkarzami, ktorzy beda mogli wskoczyc odrazu do skladu, to moga z powodzeniem powalczyc o awans. To czego juz dokonali jest fantastyczne(bo celem byla sama gra w grupie, a nie wyjscie czy jeszcze inne fazy) i mozna tylko zazdroscic.
Az dziw bierze, ze tak duzo dokonali praktycznie bez bramkarza. Kto ogladal wczoraj mecz, to chyba widzial co w tej bramce wyczynial Kotorowski. Ten czlowiek nie potrafi grac na przedpolu, bo jak wychodzi, to albo zle piastkuje, albo mija sie z pilka, albo jest przepchniety. Kazdy staly fragment gry w poblizu pola karnego, to zagrozenie.

Dzięki Kotorowskiemu grają jeszcze w pucharach, wiec zastanów się co piszesz.

For_FuN_ 17.12.2010 18:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez John1906 (Post 1026035)
Dzięki Kotorowskiemu grają jeszcze w pucharach, wiec zastanów się co piszesz.

Zastanow sie, co ty piszesz...czyli Kotorowski, to taka swieta krowa, bo wyszedl mu 1 czy 2 mecze?? "Niezle" :D. Facet zawalil Poznaniakom 2 gole w Turynie, w rewanzu z Juventusem kolejne 3-4 sytuacje(przynajmniej) sprokurowane przez niego, a wczoraj to byl istny "popis" i tylko dziekim lamagom z RBS mecz zakonczyl sie takim wynikiem. Ogladales w ogole spotkania Lecha? Mozna odniesc wrazenie, ze nie. Z interwerncji tego "bramkarza' mozna zmontowac film: "Jak nie nalezy bronic". Przyznaje, ze mial ogrom farta(bo jak inaczej mozna tlumaczyc sytuacje, gdzie on stoi na 11-12m, a kopacz druzyny przeciwnej nie trafia do pustej bramki?)...ale fart i umiejetnosci, to 2 inne sprawy.

flamengista 17.12.2010 18:49

Generalnie Amika dokonała rzeczy niebywałej. Inwestując absolutnie minimalne środki udało im się nie tylko wejść do grupy LE, ale jeszcze wyjść z grupy na I miejscu. I teraz wylosować przeciętnego rywala.

Najśmieszniejsze jest to, że ich zarząd dalej twierdzi, że celem przed sezonem był awans do LM i ten brak awansu jest sportową i finansową porażką.

Ale podsumujmy. Bramka - Kotorowski to poznański Artur Sarnat, zaś jego zmiennicy prezentują klasę Piekutowskiego.
Obrona - poza Arboledą zawodnicy co najwyżej przeciętni. Przy czym Kikut jest autentycznie słaby.
Pomoc - najsilniejsza formacja. Przy czym Bandrowski jest tylko dobry, podobnie jak Krivets. Peszko zdecydowanie wyróżniająca się postać no i Stilić, który potrafi zagrać genialnie ale i tragicznie. Poznańska wersja Rogera Guerreiro.
Atak - tu już ewenement. Jeden Rudnevs i długo, długo nic.

Czyli: dokonali tego wszystkiego z jednym świetnym stoperem, dwójką wybitnych pomocników oraz jednym niezłym napastnikiem. Kosmos.

W relacji inwestycje/zwrot osiągnęli nie 100%, a 150% możliwości. Jestem ciekawy, co teraz. Udało się zatrzymać Arboledę, zawodnika dla nich kluczowego. Ale moim zdaniem obecny skład nie daje szans na awans na 2 frontach - w Europie i w kraju.

tarantulaw2 17.12.2010 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1026037)
Generalnie Amika dokonała rzeczy niebywałej. Inwestując absolutnie minimalne środki udało im się nie tylko wejść do grupy LE, ale jeszcze wyjść z grupy na I miejscu. I teraz wylosować przeciętnego rywala.

Najśmieszniejsze jest to, że ich zarząd dalej twierdzi, że celem przed sezonem był awans do LM i ten brak awansu jest sportową i finansową porażką.

Ale podsumujmy. Bramka - Kotorowski to poznański Artur Sarnat, zaś jego zmiennicy prezentują klasę Piekutowskiego.
Obrona - poza Arboledą zawodnicy co najwyżej przeciętni. Przy czym Kikut jest autentycznie słaby.
Pomoc - najsilniejsza formacja. Przy czym Bandrowski jest tylko dobry, podobnie jak Krivets. Peszko zdecydowanie wyróżniająca się postać no i Stilić, który potrafi zagrać genialnie ale i tragicznie. Poznańska wersja Rogera Guerreiro.
Atak - tu już ewenement. Jeden Rudnevs i długo, długo nic.

Czyli: dokonali tego wszystkiego z jednym świetnym stoperem, dwójką wybitnych pomocników oraz jednym niezłym napastnikiem. Kosmos.

W relacji inwestycje/zwrot osiągnęli nie 100%, a 150% możliwości. Jestem ciekawy, co teraz. Udało się zatrzymać Arboledę, zawodnika dla nich kluczowego. Ale moim zdaniem obecny skład nie daje szans na awans na 2 frontach - w Europie i w kraju.

Z drugiego miejsca.

Z resztą na ogół się zgadzam.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:24.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl