Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

wolfy 23.10.2011 22:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 1180854)
Skoro gramy 1 napastnikiem, a ktoś kombinuje jakby tu zrobić, żeby zagrać dwoma, to chyba logiczne, że nie wstawia tego drugiego i nie pisze składu Wisły składającego się z 12 piłkarzy, tylko wymienia kogoś z "poprzedniej" jedenastki, prawda?

Po pierwsze - nie próbuj błysnąć na siłę. Nie wychodzi Ci.

Jeżeli ktoś postuluje 4-4-2 po to, żeby nie grał nasz jedyny obecnie skrzydłowy mający siły na 90 minut to znaczy, że czegoś jednak nie przemyślał. Mamy grać 4-4-2 z jednym skrzydłowym w formie (ale wytrzymującym maks 70 minut)? Ja bym się jednak na miejscu niektórych zastanowił :>

A co do 12-stu zawodników: w szale twórczym niektórzy już nie takie składy tu tworzyli :lol:

szprotson 23.10.2011 22:43

Panowie

ale kto powiedział ze gra 2 napastnikami coś zmieni ? I nie piszcie o Jagiellonii, bo jakby nie bramka Adama Lyczmańskiego która dodała Nam skrzydeł to efektu axe by nie było.

Równie dobrze mozemy wykminiać zeby zagrac 5 obrońcami, moze to coś zmieni może nie. Tyle że wszyscy którzy chcą zmian taktyki, powinni ten temat zaczynać od zdań."Trenerze idioto o to moje pomysły".

Ja równiez nie jestem usatysfakcjonowany tym co sie dzieje, jak gramy, no ale czy narzekanie coś da ? Może zrzućmy sie na fete dla całej druzyny, wsypmy im do płynów i będziemy mieli walczących i zapierdalajacych na kazdym metrze piłkarzy. Wtedy mogą nawet 4 w ataku grać.
Drużynę buduje się od tyłu, od tyłu. A u nas tyłem jest pomoc chyba.
Zreszta, zastanówcie się po co tych 2 napastników. Czy w ofensywie wyglądamy źle ? Proponuje przeglądnąc statystyki ile mamy strzałow/okazji na mecz. Nie jest źle, serio, tyle ze obrone mamy taką ze kazdy, nawet ślepy na wózki inwalidzkim potrafi ją rozłożyć na czynniki pierwsze.A jak już wkradnie sie panika i wybijanie na oślep, to nie możemy sie z tego uwolnić.

wolfy 23.10.2011 22:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1180862)
Zreszta, zastanówcie się po co tych 2 napastników. Czy w ofensywie wyglądamy źle ? Proponuje przeglądnąc statystyki ile mamy strzałow/okazji na mecz. Nie jest źle, serio, tyle ze obrone mamy taką ze kazdy, nawet ślepy na wózki inwalidzkim potrafi ją rozłożyć na czynniki pierwsze.A jak już wkradnie sie panika i wybijanie na oślep, to nie możemy sie z tego uwolnić.

Nasza obrona jest jak banda pięciolatków. Zostawisz chwilę samą sobie i może być tragedia. Im nawet nie potrzeba przeciwnika, co dzisiaj udowodnili - jeden nabije drugiego, trzeci będzie się przyglądał a czwarty gdzieś się zgubi...

Był taki klip: "Bunoza walczy z powietrzem" - o heroicznych próbach Gordana trafienia w piłkę w naszym polu karnym. I to było zabawne, bo bez konsekwencji. Dzisiaj ją sobie przypomniałem. I bardzo często drużyna niby atakuje, ale myślami jest już przy obronie - bo nigdy nie wiadomo co nasze asy z tyłu zmalują. Tu nie chodzi o holendrów, bo do wymiany jest całość z ławką włącznie - poza Jovanoviciem (chyba).

Będę brutalny - takich pokrak jak grają u nas teraz to w Wiśle nie pamiętam. Paszulewicz czy Jop przy nich to profesorzy. Tylko jest jedno ale - na zmiany potrzebne są pieniądze, inaczej zamienimy jednego emeryta bądź jakaś pomyłkę na innego delikwenta.

Tak więc - obecnie musimy zacisnąć zęby (tylko nie za mocno, bo szkliwo pójdzie), zaparzyć melisę, ew. wziąć coś na uspokojenie, bo jakby ich nie ustawiał - dobrze z tyłu nie będzie. Może być szczęśliwie, ale nie dobrze.

Uran235 23.10.2011 23:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1180866)
Nasza obrona jest jak banda pięciolatków. Zostawisz chwilę samą sobie i może być tragedia. Im nawet nie potrzeba przeciwnika, co dzisiaj udowodnili - jeden nabije drugiego, trzeci będzie się przyglądał a czwarty gdzieś się zgubi...

Był taki klip: "Bunoza walczy z powietrzem" - o heroicznych próbach Gordana trafienia w piłkę w naszym polu karnym. I to było zabawne, bo bez konsekwencji. Dzisiaj ją sobie przypomniałem. I bardzo często drużyna niby atakuje, ale myślami jest już przy obronie - bo nigdy nie wiadomo co nasze asy z tyłu zmalują. Tu nie chodzi o holendrów, bo do wymiany jest całość z ławką włącznie - poza Jovanoviciem (chyba).

Będę brutalny - takich pokrak jak grają u nas teraz to w Wiśle nie pamiętam. Paszulewicz czy Jop przy nich to profesorzy. Tylko jest jedno ale - na zmiany potrzebne są pieniądze, inaczej zamienimy jednego emeryta bądź jakaś pomyłkę na innego delikwenta.

Tak więc - obecnie musimy zacisnąć zęby (tylko nie za mocno, bo szkliwo pójdzie), zaparzyć melisę, ew. wziąć coś na uspokojenie, bo jakby ich nie ustawiał - dobrze z tyłu nie będzie. Może być szczęśliwie, ale nie dobrze.

Dokładnie. Nasza obrona niestannie musi mieć jakąś twardą asekurację, bo pozostawiona sama sobie to jest tykająca bomba zegarowa. W kilku sytuacjach dzisiaj nie wiedziałem czy się śmiać, czy płakać. Wilk w drugiej połowie miał kilka razy uwagi od trenera właśnie o to, że wychodzi do przodu, kiedy z przodu są już Garguła z Nunezem i obrona zostaje sama.

Kurz 23.10.2011 23:06

Ogólnie rzecz biorąc nie rozumiem tego narzekania. Jak na sytuację, kiedy, gramy w defensywie, jak gramy (czego nie da się zmienić bez transferów) i grę dwójką ofensywnych zawodników, bo Kirma i Garguły nie ma sensu brać pod uwagę, radzimy sobie nadspodziewanie dobrze :).

wolfy 23.10.2011 23:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1180872)
Ogólnie rzecz biorąc nie rozumiem tego narzekania. Jak na sytuację, kiedy, gramy w defensywie, jak gramy (czego nie da się zmienić bez transferów) i grę dwójką ofensywnych zawodników, bo Kirma i Garguły nie ma sensu brać pod uwagę, radzimy sobie nadspodziewanie dobrze :).

I stąd się bierze mój optymizm: jakbyśmy mieli obronę i - powiedzmy - jakiegoś przyzwoitego defensywnego pomocnika, to by dopiero była gra! Mamy bramkarza, ze dwóch skrzydłowych, dwóch napastników, dwóch środkowych pomocników. Jakoś to wygląda.
Ale kiedy przychodzi do bloku defensywnego...

Kurz 23.10.2011 23:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1180866)
Będę brutalny - takich pokrak jak grają u nas teraz to w Wiśle nie pamiętam. Paszulewicz czy Jop przy nich to profesorzy. Tylko jest jedno ale - na zmiany potrzebne są pieniądze, inaczej zamienimy jednego emeryta bądź jakaś pomyłkę na innego delikwenta.

Przesadzasz. Wtedy nasi przeciwnicy trochę inaczej grali, a my mieliśmy dużo większą siłę ognia. Nie da się porównać tamtych czasów do dzisiejszych.

Kris Dee 23.10.2011 23:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1180849)
A kto im dogra? System 4-4-2 opiera się na dynamicznych skrzydłowych, ew. na rozgrywającym. Zamienisz Kirma na Genkova i co? Bo jakoś nie widzę związku. W ogóle to jest bez sensu, bo chcesz wpuścić napastnika ZA skrzydłowego:lol:
Myślcie czasem - jakoś inne kluby mogą grać 4-3-3 ładnie i ofensywnie.
Pomijam już fakt, że takie rzeczy ćwiczy się miesiącami, a nie - przyjdzie Maaskant i powie: dzisiaj gramy 4-4-2. To zupełnie inna organizacja gry, gra obronna etc.

Widzę że robisz na tym forum za wielkiego znawce od wszystkiego.
Jednak nie masz pojęcia o tym co piszesz.
Wisła nie gra 4-3-3 wbijcie sobie to wreszcie do głowy.
4 obrońców, 2 defensywnych pomocników, 3 ofensywnych pomocników(wymieniających się pozycjami), 1 napastnik= CZTERY-DWA-TRZY-JEDEN
Zobaczcie sobie dokładnie ostatnie mecze, gdzie cała trójka ofensywna gra bez przywiązania do pozycji. Iliev zamienia się z Kirmem ale również obaj schodzą do środka, Garguła nominalnie na środku często schodzi na boki.
To jest właśnie ta nowoczesna piłka gdzie boczni obrońcy spełniają role skrzydłowych.

Natomiast proponowane 4-2-2-2 to:
4 obrońców, 2 defensywnych pomocników, 2 ofensywnych pomocników(wymieniających się pozycjami), 2 napastników(jeden cofnięty)

Kirm wylatuje ze składu i mamy dwóch ofensywnych pomocników Ilieva i Gargułe, oczywiście Biton z Genkovem nie stoją jak kołki z przodu czekając na podania, tylko jeden z nich, najlepiej Bułgar gra cofniętego napastnika, wychodzącego po piłki od pomocników.

Jedyna różnica pomiędzy tymi systemami jest taka że zamiast jednego z ofensywnych pomocników jest cofnięty napastnik, ciężko pracujący na boisku.

wolfy 23.10.2011 23:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1180878)
Jedyna różnica pomiędzy tymi systemami jest taka że zamiast jednego ofensywnego pomocnika jest cofnięty napastnik, ciężko pracujący na boisku.

Pewnie w FM jesteś mistrzem, ale w rzeczywistości to tak nie działa. Pomijając barierę językową - wdrożenie ich do Twojego "pomysłu" to robota na miesiące. Ale jestem pewien, że we wspomnianym FM-ie jest zajebiście. Masz "cofniętych napastników, ciężko pracujących na boisku" którzy pierwszy raz graja w takim składzie personalnym i taktyce i radzą sobie. Tylko - widzisz - to jest przybliżenie, taka abstrakcja. Nie bez powodu wszystkie drużyny młodzieżowe Barcelony grają tą samą taktyką.
Ale OK - w pewnym wieku każdemu z nas się wydaje, że wystarczy poprzemieszczać koszulki na ekranie i już mamy drużynę.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1180874)
Przesadzasz. Wtedy nasi przeciwnicy trochę inaczej grali, a my mieliśmy dużo większą siłę ognia. Nie da się porównać tamtych czasów do dzisiejszych.

Nie sądzę. Mam już mniej więcej pogląd kto jest kim. Każdy nich coś umie, ale ma też fatalne wady.
Jaliens - bazuje na technice i dobrym ustawianiu się, ale nie ma szans w grze fizycznej i często nie radzi sobie z główkami. Ogólnie jest najpewniejszym punktem defensywy (zwykle?), chyba że akurat zacznie biegnąć w zupełnie innym kierunku niż powinien. Nie wiem jak inaczej to opisać...
Chavez - dla odmiany - gra twardo i siłowo, ale czasem pójdzie "na raz" albo zrobi sanki. Straszliwie surowy technicznie. Ogólnie - jest bardzo dobrze jeżeli uda mu się nawiązać bliski kontakt z rywalem bądź zastawić piłkę. Wtedy przeciwnik może się co najwyżej od niego odbić. Zaskakująco efektywne.
Bunoza - kamikadze. Nie rozumie, że gole z karnego liczą się tak samo jak z gry. No i od czasu do czasu coś od.......i.
Lamey - bardzo dobry technicznie, świetny strzał i dośrodkowanie. Niestety: wolny jak wóz z węglem, więc jeśli da się minąć lub źle ustawi - kaplica. Wiemy przynajmniej, czemu nie poradził sobie w Championship.
Pajlić - może biegać z piką lub za piłką, ale obrońcą nie jest. Często musi być asekurowany.
Diaz - dobrze gra głową, ale łatwo go minąć.

Poza tym wszyscy wymienieni lubią od czasu do czasu kryć powietrze, co boli szczególnie przy stałych fragmentach gry. Wygląda to trochę jak gra w muzyczne krzesła - siedzisk jest o jedno mniej niż graczy i gdy zamilknie muzyka dla kogoś zabraknie. I tak samo często bywa u nas: każdy do kogoś doskakuje i zostaje jedna - dwie pierdoły stojące/biegnące sobie gdzieś obok, automatycznie winne sytuacji. Problem w tym, że co chwila pada na kogo innego...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1180884)
Nie chcę wnikać w to czy ten system mógłby się sprawdzić. Wiem jedno, na pewno nie z Ilievem, Gargułą, Bitonem i Genkovem. Gdybyśmy mieli zamiast Garguły ofensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia i napastnika o innych cechach niż Biton i Genkow, szybkiego, dynamicznego, potrafiącego świetnie operować piłką, może tak, ale... wtedy nie byłoby tej dyskusji, bo nasza gra wyglądałaby o niebo lepiej.

Ja podejrzewam, że gdyby ich tak ustawić w meczu z Podbeskidziem, to po pięciu minutach zgłupieliby i albo zaczęli grać dzidę do przodu, albo jeden na jeden.

Kurz 23.10.2011 23:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1180878)
Widzę że robisz na tym forum za wielkiego znawce od wszystkiego.
Jednak nie masz pojęcia o tym co piszesz.
Wisła nie gra 4-3-3 wbijcie sobie to wreszcie do głowy.
4 obrońców, 2 defensywnych pomocników, 3 ofensywnych pomocników(wymieniających się pozycjami), 1 napastnik= CZTERY-DWA-TRZY-JEDEN
Zobaczcie sobie dokładnie ostatnie mecze, gdzie cała trójka ofensywna gra bez przywiązania do pozycji. Iliev zamienia się z Kirmem ale również obaj schodzą do środka, Garguła nominalnie na środku często schodzi na boki.
To jest właśnie ta nowoczesna piłka gdzie boczni obrońcy spełniają role skrzydłowych.

Natomiast proponowane 4-2-2-2 to:
4 obrońców, 2 defensywnych pomocników, 2 ofensywnych pomocników(wymieniających się pozycjami), 2 napastników(jeden cofnięty)

Kirm wylatuje ze składu i mamy dwóch ofensywnych pomocników Ilieva i Gargułe, oczywiście Biton z Genkovem nie stoją jak kołki z przodu czekając na podania, tylko jeden z nich, najlepiej Bułgar gra cofniętego napastnika, wychodzącego po piłki od pomocników.

Jedyna różnica pomiędzy tymi systemami jest taka że zamiast jednego ofensywnego pomocnika jest cofnięty napastnik, ciężko pracujący na boisku.

Nie chcę wnikać w to czy ten system mógłby się sprawdzić. Wiem jedno, na pewno nie z Ilievem, Gargułą, Bitonem i Genkovem. Gdybyśmy mieli zamiast Garguły ofensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia i napastnika o innych cechach niż Biton i Genkow, szybkiego, dynamicznego, potrafiącego świetnie operować piłką, może tak, ale... wtedy nie byłoby tej dyskusji, bo nasza gra wyglądałaby o niebo lepiej.

Uran235 23.10.2011 23:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1180878)
Natomiast proponowane 4-2-2-2 to:
4 obrońców, 2 defensywnych pomocników, 2 ofensywnych pomocników(wymieniających się pozycjami), 2 napastników(jeden cofnięty)

Litości... Jak widzę 4-2-2-2, to mam tylko jedno skojarzenie, bo tylko jedna drużyna na świecie gra tym systemem i to z dwoma zastrzeżeniami:
- nie zawsze
- nie zawsze przynosi to pozytywny skutek
Tą drużyną jest... Brazylia! Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę pomiędzy kapitałem ludzkim w Wiśle i w Brazylii?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1180878)
Kirm wylatuje ze składu i mamy dwóch ofensywnych pomocników Ilieva i Gargułe, oczywiście Biton z Genkovem nie stoją jak kołki z przodu czekając na podania, tylko jeden z nich, najlepiej Bułgar gra cofniętego napastnika, wychodzącego po piłki od pomocników.

Yhym. Pierwsza rzecz - sugerujesz tak naprawdę na przejście z 4-3-3, które ostatnio wygląda jak 4-2-3-1 na 4-2-2-2, które też będzie wyglądało jak 4-2-3-1. Intrygujące. Wszystko to tylko po to, żeby było na boisku dwóch typowych nominalnych środkowych napastników, z czego jeden nie będzie grał na swojej pozycji. Super.

A który z nich będzie tym cofniętym? Wracający po kontuzji Genkov, który nawet zdrowy często nie ma sił na bieganie? Czy może Biton, któremu piłka odskakuje na 5 metrów przy przyjęciu? Obaj będą niezwykle przydatni. Pierwszy nawet jak coś zdziała w środku pola, to nie nadąży za akcją. Drugi nic nie zdziała w środku pola, bo pod kryciem gubi większość piłek.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1180878)
Jedyna różnica pomiędzy tymi systemami jest taka że zamiast jednego z ofensywnych pomocników jest cofnięty napastnik, ciężko pracujący na boisku.

No to faktycznie. Ten Maaskant to idiota jest - na widły! Krzesłem, krzesłem go! Taka banalna zmiana, jak on tego może nie widzieć. Wystawi tylko jednego zawodnika właściwie na tej samej pozycji, na której gra teraz inny zawodnik. Różnica będzie taka, że ten który gra teraz jako tako umie tam grać, ale nie jest napastnikiem, za to ten, który ma grać, grać tam nie potrafi, no ale jest napastnikiem, więc na pewno będzie zajebiście. Wyniki po 5:0 przyjdą same, zupełnie jak na komputerze.

wolfy 24.10.2011 00:02

Uran - pobiłeś mnie. Jesteś mistrzem ironii : ta runda dla Ciebie.
Ale o to chyba chodzi z tym nieszczęsnym 4-4-2. To znaczy: dużo napastników = dużo bramek.
Ach, być znowu młodym i mieć złudzenia...

EDIT: Natchnęło mnie! Gdyby w następnym okienku kupić jeszcze czwórkę napastników i zagrać szóstką, z tym że jeden będzie grał jako skrzydłowy, jeden - jako defensywny pomocnik, a pozostała dwójka - jako środkowi? Wszystkich rozjebiemy!Wyobrażacie to sobie - atak, a tam szóstka napastników!? Powrót do początków futbolu, gry praktycznie wyłącznie ofensywnej.
I do dwucyfrowych wyników! No, przynajmniej z jednej strony...

Kris Dee 24.10.2011 00:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1180886)
Litości... Jak widzę 4-2-2-2, to mam tylko jedno skojarzenie, bo tylko jedna drużyna na świecie gra tym systemem i to z dwoma zastrzeżeniami:
- nie zawsze
- nie zawsze przynosi to pozytywny skutek
Tą drużyną jest... Brazylia! Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę pomiędzy kapitałem ludzkim w Wiśle i w Brazylii?

Wiele drużyn gra 4-2-2-2 tylko że uogólniając podaje sie 4-4-2, tak samo jak w naszym przypadku pseudo 4-3-3


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1180886)
Yhym. Pierwsza rzecz - sugerujesz tak naprawdę na przejście z 4-3-3, które ostatnio wygląda jak 4-2-3-1 na 4-2-2-2, które też będzie wyglądało jak 4-2-3-1. Intrygujące. Wszystko to tylko po to, żeby było na boisku dwóch typowych nominalnych środkowych napastników, z czego jeden nie będzie grał na swojej pozycji. Super.

Nie będzie wyglądało jak 4-2-3-1 bo wycofywanie się jednego z napastników po piłkę nie robi z niego nagle trzeciego pomocnika.
Inne zadania na boisku ma Garguła w 4-2-3-1, a inne by miał Genkov w 4-2-2-2.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1180886)
Genkov, który nawet zdrowy często nie ma sił na bieganie?

Musisz chyba mieć jakieś uprzedzenie do Genkova bo statystyki mówią co innego.
W meczu z APOELem w Krakowie przebiegł dystans 10 954m.
Faktycznie nie ma sił na bieganie, panie wszystko wiedzący.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1180886)
No to faktycznie. Ten Maaskant to idiota jest - na widły! Krzesłem, krzesłem go! Taka banalna zmiana, jak on tego może nie widzieć. Wystawi tylko jednego zawodnika właściwie na tej samej pozycji, na której gra teraz inny zawodnik. Różnica będzie taka, że ten który gra teraz jako tako umie tam grać, ale nie jest napastnikiem, za to ten, który ma grać, grać tam nie potrafi, no ale jest napastnikiem, więc na pewno będzie zajebiście. Wyniki po 5:0 przyjdą same, zupełnie jak na komputerze.

Może dla ciebie Maskant jest idiotą bo dla mnie jest dobrym trenerem.
Wiadomo że jakiekolwiek zmiany systemu mogą różnie wychodzić. Przedstawiłem te obie formacje jako podobne po to aby udowodnić że gra na dwóch napastników nie musi oznaczać systemu Kasperczaka.
Moim zdaniem Genkov z Bitonem mogliby się nieźle uzupełniać. Bułgar gra lepiej głową, tyłem do bramki i jest silniejszy a z koleji Dudu to typowy snajper i lis pola karnego.

Żeby nie było dalej jestem za ustawieniem 4-2-3-1 w przyszłości, ale w chwili obecnej z ofensywnych pomocników/szkrzydłowych do gry jest tylko Garguła i Iliev, reszta albo kontuzjowana, albo słaba.

Uran235 24.10.2011 01:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1180888)
...

W pierwszej chwili nawet miałem coś odpowiedzieć. Zamiast tego. Przeczytaj np. TO.

Tu nawet nie chodzi o zbieżność z tematem dyskusji. Chodzi mi o to, żebyś pojął jak cholernie złożoną grą jest piłka nożna. Bo różnice zaczynają się na tym prostym poziomie, że nie zdajesz sobie sprawy ze złożoności tego, o czym piszesz. To trochę tak, jak rozmawiać z kimś o hackowaniu komputerów na podstawie tego, co widziało się w Mission Impossible.

Edit:
Aha - nie traktuj tego jako jakiś osobisty przytyk. Masa ludzi nie zdaje sobie sprawy, jakie to wszystko jest złożone. I w sumie mi to nie przeszkadza - jak długo nie próbują być świętsi od papieża.

daniello1987 24.10.2011 07:10

Panie trenerze,jesli po tym meczu uslysze gdzies w gazetach lub gdzies w internecie ,telewizjii ze Jaliens i Lamey są the best to mnie krew zaleje. pierwsza bramka dla LKS-u to błąd własnie tych dwoch zawodników(do tego doszedł również błąd Wilka). natomiast druga bramka dla gospodarzy(nieuznany jak najbardziej prawidłowy gol) to juz zenada. mimo tego ze Lamey strzelil dla nas to dalej bede twierdzil ze wspolnie z Jaliensem to najgorsi obroncy jakich obecnie mamy w skladzie.ot co. niech Pan, Panie trenerze przejrzy w koncu na oczy i postawi na zdolną mlodzież której u nas nie brakuje. np M.Czekaj! dziekuje za uwage

crux.a 24.10.2011 07:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez daniello1987 (Post 1180907)
mimo tego ze Lamey strzelil dla nas to dalej bede twierdzil ze wspolnie z Jaliensem to najgorsi obroncy jakich obecnie mamy w skladzie.ot co. niech Pan, Panie trenerze przejrzy w koncu na oczy i postawi na zdolną mlodzież której u nas nie brakuje. np M.Czekaj! dziekuje za uwage

Daniello, aniele, a ja dalej będę twierdził, że najlepsi (co nie znaczy dobrzy). Wychodzi na to, że ktoś z nas ma klapy na oczach. Ciekawe kto

daniello1987 24.10.2011 08:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1180913)
Daniello, aniele, a ja dalej będę twierdził, że najlepsi (co nie znaczy dobrzy). Wychodzi na to, że ktoś z nas ma klapy na oczach. Ciekawe kto

Kolego,chyba ogladamy ostatnio inne mecze. Jesli twierdzisz ze np Jovanovic jest gorszy od Lameya to ja nie mam pytan. zapytaj 100 kibiców i jestem pewien ze 98-99 powie ze to wlasnie Serb jest o niebo lepszy. co do Jaliensa.daje sobie reke uciac ze Czekaj nie gralby napewno gorzej niz on. w takim wiec razie niech gra Polak.do tego mlody.niech sie ogrywa. niech gra nawet Bunoza(choc uwazam ze nie jest on jakims wybitnym obronca,ale napewno lepszy niz Jaliens). z takim CV jakim przyjezdzal do nas ten Holender to on powinien od kopa byc najlepszym obronca ligi.a tak nie jest! kazdy o tym wie.

wonski_eNHa 24.10.2011 09:21

Jovanovic był OUT, Bunoza OUT, Genkov OUT, Melikson OUT, Małecki OUT, Sobolrwski OUT.
Co prawda Czekaj z Brudasem urazów nie mają, ale są słabi, za słabi na Wisłę. Wiem, że chcecie żeby Polacy grali, że ci dwaj są kumplami nie jednego z was... ale z Czekajem w parze z Chavezem i Brudem zamiast "Niuńka" gra
Wisły cały czas szła by jedną stroną (Ilieva) i opierała by się na bronieniu przez 90 minut, plus długa piłka do Bitona.

Maaskant w każdym meczu wystawia optymalny skład. Jak Czekaj z Brudem zasłużą na więcej drania to będą grać więcej. Na razie odstają od reszty, więc grzeją ławkę. Czekaj ma dopiero 18, więc z niego może jeszcze coś wyrosnąć, ale Brud już lepszy nie będzie.

Damian1241 24.10.2011 09:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1180913)
Daniello, aniele, a ja dalej będę twierdził, że najlepsi (co nie znaczy dobrzy). Wychodzi na to, że ktoś z nas ma klapy na oczach. Ciekawe kto

chyba nie mówisz powaznie??

Elefant 24.10.2011 10:09

Podsumowując wieczorno-nocną dyskusję o 4-4-2 czy 4-3-3 czy 4-2-1-3 uważam, że dla Wisły, aby grałą efektywnie i efektownie absolutnie niezbędne jest obecnie wdrożenie w życie układu 4-4-2.



4 miliony na transfery

4 miliony na bazę treningową.

2 miliony na Akademię Piłkarską + siatka poszukiwaczy młodych talentów.

W euro oczywiście.

A póki co to z niepełnego i Maaskant nie naleje.

Jeśli chodzi o ustawienie na boisku to w praktyce pokazał to mecz z Fulham.

Jak się bronimy to ustawienie wygląda 9-1, jak atakujemy 8-2, jak atakujemy z pianą na ustach to 7-2-1.

Oldpara 24.10.2011 10:21

Maskaant orłem nie jest, ale jest solidnym trenerem, i na razie przeprowadza nas suchą nogą przez wzburzone morze. Może na fuksie, może z marnym stylem ale w 150% skutecznie.

A cała medialna nagonka na niego i Wisłę, że mało Polaków, że brak stylu, że sędziowie, że słabo w LE, że foruje rodaków, że narcyz, że pieprzy na konferencjach sprawia..... mam do niego coraz wiecej sympatii, i czuję, że właśnie teraz, kiedy cała Polska się na Wisłe i Maskaanta uwzięła i chce medialnie rozszarpać, trzeba się zjednoczyć i wspierać go i Wisłę z całych sił.

Nech sobie pluje Weszło, warszawka, wybiórcza... niech im żal dupy ściska, a my i tak zdobędziemy Mistrza!

Romuald 24.10.2011 10:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1180819)
Hehe, tak sobie teraz przypomniałem, że jak Maskaant mówił o 4 zwycięstwach w październiku to się wszyscy po głowach pukali i wyśmiewali, a tu proszę proszę:D

Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka pisząc 'wszyscy pukali po głowach i wyśmiewali'

Jesteśmy mistrzem kraju i trudno nie wygrać u siebe z Jagą z Podbeskidziem i na wyjazdach z ŁKS i Limanową... wygrana z Fulham to miły dodatek.

Matejas_ 24.10.2011 11:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1180956)
Maskaant orłem nie jest, ale jest solidnym trenerem, i na razie przeprowadza nas suchą nogą przez wzburzone morze. Może na fuksie, może z marnym stylem ale w 150% skutecznie.

Szkoda że tylko nieliczni to potrafią dostrzec.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1180956)
A cała medialna nagonka na niego i Wisłę, że mało Polaków, że brak stylu, że sędziowie, że słabo w LE, że foruje rodaków, że narcyz, że pieprzy na konferencjach sprawia..... mam do niego coraz wiecej sympatii, i czuję, że właśnie teraz, kiedy cała Polska się na Wisłe i Maskaanta uwzięła i chce medialnie rozszarpać, trzeba się zjednoczyć i wspierać go i Wisłę z całych sił.

Nech sobie pluje Weszło, warszawka, wybiórcza... niech im żal dupy ściska, a my i tak zdobędziemy Mistrza!

Teraz Warszawka strzela pyskiem, bo rokrocznie tytuł przepierd... z kretesem z mocną jak nikt w lidze Wisłą. Dziś stawka się wyrównała, bo nie ma wyraźnego kandydata do mistrzostwa. Legia, Wisła i Lech są na podobnym poziomie i tak naprawde ciężko stwierdzić kto będzie miał mistrza! Ciekawe dlaczego do Lecha nikt się nie dopierd... kiedy zdobywając mistrza mieli tylu w składzie polaków co i my! Wszyscy puścili nagonkę na Wisłę, że mają wielu Polaków... a tak naprawde to pokłosie pracy Janka Urbana, który nie bał się stawiać na młodych i dzięki temu Ci zdobyli szlify! Nie stanowią co prawda o sile zespołu, ale grają solidną piłkę! Gdyby w Legii nie było Urbana w Legii dalej grali by piłkarze pokroju Świetlicy, Czynijamy i inne wynalazki z Zimbabwe, RPA, Togo i chooj wie jeszcze skąd!

coni 24.10.2011 11:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1180956)
Maskaant orłem nie jest, ale jest solidnym trenerem, i na razie przeprowadza nas suchą nogą przez wzburzone morze. Może na fuksie, może z marnym stylem ale w 150% skutecznie.

A cała medialna nagonka na niego i Wisłę, że mało Polaków, że brak stylu, że sędziowie, że słabo w LE, że foruje rodaków, że narcyz, że pieprzy na konferencjach sprawia..... mam do niego coraz wiecej sympatii, i czuję, że właśnie teraz, kiedy cała Polska się na Wisłe i Maskaanta uwzięła i chce medialnie rozszarpać, trzeba się zjednoczyć i wspierać go i Wisłę z całych sił.

Nech sobie pluje Weszło, warszawka, wybiórcza... niech im żal dupy ściska, a my i tak zdobędziemy Mistrza!


Im bardziej pluja na Maskanta i Wisłe tym bardziej powinniśmy być zjednoczni. Pełne trybuny, 100% poparcia dla trenera i pilkarzy, grajki musza grac na pelnej k***wie. I niech tandem Poznańsko-Warszawski i media ich wspierajace nienawidza nas jescze bardziej. Wyszły im kompleksy jakich nabawili sie przez ostatnie 10 lat.

A my musimy pamietac ze to MY jestesmy WISŁA, ze to MY jestesmy MP !!!

gigant 24.10.2011 11:12

Nie rozumiem o co tyle hałasu. Był Meliksson, grał za Genkovem, nie ma Melikssona niech Genkov gra za Bitonem. Genkov jest bardziej keatywny, lubi się cofnąć i umie zastawić się z piłką.
Zresztą niedawno Śląsk grał bez napastników, wygrywał i nikt nie pisał że Lenczyk zmienił system na 1-4-6, dostosowywał to co miał do potrzeby chwili i głównie o to mi chodzi.

wolfy 24.10.2011 11:51

W najbliższych meczach nie zagramy dwójką napastników na sto procent. Genkov złapał kontuzję. Okazuję się, że nie mógł zagrać już z ŁKS-em.
Link w "Naszych piłkarzach...".

Kris Dee 24.10.2011 12:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 1180977)
Nie rozumiem o co tyle hałasu. Był Meliksson, grał za Genkovem, nie ma Melikssona niech Genkov gra za Bitonem. Genkov jest bardziej keatywny, lubi się cofnąć i umie zastawić się z piłką.
Zresztą niedawno Śląsk grał bez napastników, wygrywał i nikt nie pisał że Lenczyk zmienił system na 1-4-6, dostosowywał to co miał do potrzeby chwili i głównie o to mi chodzi.

Nawet nie pisz takich rzeczy. Eksperci Uran235 czy wolfy wyśmieją cię i nakażą grać w gry komputerowe.
Przecież potrzeba 5 lat żeby Genkov z Bitonem nauczyli się grać razem.
Również nie ma znaczenia t,o że Cwetan Walentinow Genkow w Bułgarii,strzelił 111 bramek, grając zawsze w systemie z dwójką napastników.

szprotson 24.10.2011 12:14

ale po co my mamy zmieniać tą taktyke?
przeciez jak zmienimy na 4-4-2 czy 4-2-2-2- czy tez inną to OBRONA zostaje taka sama.No chyba ze WY narzekacie na atak a obrona jest cacy

pan Dudi 24.10.2011 12:20

Może gdyby stwarzać większe zagrożenie z przodu, to i obrona Wisły miałaby łatwiej? Skoro w akcjach ofensywnych Wisły udział biorą 3 piłkarze, to wiadomo, że przeciwnik nie musi cofać się całą drużyną, żeby ich unieszkodliwić. Gdyby było ich np. 5 (łaaaaaał), to i trudniej byłoby przeciwnikom atakować, bo musieliby bardziej skupić się na obronie.

Kris Dee 24.10.2011 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1180998)
ale po co my mamy zmieniać tą taktyke?
przeciez jak zmienimy na 4-4-2 czy 4-2-2-2- czy tez inną to OBRONA zostaje taka sama.No chyba ze WY narzekacie na atak a obrona jest cacy

Może dlatego że Biton sam z przodu nawet z takim przeciwnikiem jak ŁKS nie potrafi wygrać ani jednej wysokiej piłki, słabo też gra tyłem do bramki , przez co gdy jesteśmy w tarapatach, jak w końcówce meczu w Łodzi, to piłka wraca w nasze pole karne jak bumerang.

lazy 24.10.2011 12:45

Moim zdaniem gramy w tej chwili optimum przy dostępnym składzie osobowym.
Nadzieja jedynie w Boguskim, że będzie w stanie wygryźć Kirma ze składu.
Poza tym nie widzę pola manewru - także w obronie. Zdarzają się tam indywidualne błędy i będą się zdarzać dalej. Rzecz w tym żeby poprzez właściwą asekurację skutki tych błędów eliminować. W związku z tym na pewno brak doświadczenia Czekaja nie pomoże mu wskoczyć do wyjściowej 11.
Natomiast warto zwrócić uwagę, że środek pomocy zaczął całkiem fajnie funkcjonować. I to bez Meliksona. Nie wiem nawet czy Sobolewski będzie miał taki łatwy powrót, bo Czarek a zwłaszcza Nunez robią tam świetną robotę.

Kris Dee 24.10.2011 12:52

Też odniosłem takie wrażenie jakby Czarek Wilk lepiej rozumiał się z Nunezem niż Sobol.

jendrus 24.10.2011 13:10

Ogólnie Wilk jest teraz w lepszej formie od sobola... powinien grać z Nunezem już .. Czas Sobola miną :(( Na Podbeskidzie chciałbym zobaczyć Genowa z Bitonem ;/ Trzeba taki wariant przećwiczyć a nie jak z taka drużyna ..

crux.a 24.10.2011 13:21

Daniello, Damian, mówię poważnie, podtrzymuję: Lamey i Jaliens to aktualnie nasi najlepsi obrońcy. Jovanović? A czemu nie Musiał od razu? Świetny, ofensywny lewy obrońca, zadzior, prawdziwy wiślak. Niech Maaskant przestanie grać kolesiami! Kontuzja, wiek, nieważne.

Powtarzam: ktoś tu ma klapy na oczach.

Kris Dee 24.10.2011 13:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jendrus (Post 1181026)
Na Podbeskidzie chciałbym zobaczyć Genowa z Bitonem ;/ Trzeba taki wariant przećwiczyć a nie jak z taka drużyna ..

Niestety, ale wygląda na to że w najbliższym czasie tego nie przećwiczymy.
http://www.przegladsportowy.pl/Pilka...450,1,727.html

kolend 24.10.2011 13:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1181031)
Niestety, ale wygląda na to że w najbliższym czasie tego nie przećwiczymy.
http://www.przegladsportowy.pl/Pilka...450,1,727.html

Cytat:

Genkow miał zagrać od pierwszej minuty w niedzielnym meczu z ŁKS-em. Pod koniec rozgrzewki zgłosił jednak uraz i w najbliższych dniach nie będzie brał udziału w zajęciach.
http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...a_Genkowa.html
a przy okazji chęć powrotu do schematu - masz napastnika który strzela bramki - posadź go na ławce

1q2 24.10.2011 14:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 1181001)
Może gdyby stwarzać większe zagrożenie z przodu, to i obrona Wisły miałaby łatwiej? Skoro w akcjach ofensywnych Wisły udział biorą 3 piłkarze, to wiadomo, że przeciwnik nie musi cofać się całą drużyną, żeby ich unieszkodliwić. Gdyby było ich np. 5 (łaaaaaał), to i trudniej byłoby przeciwnikom atakować, bo musieliby bardziej skupić się na obronie.

Już nie przesadzaj;) Ostatnimi czasy staramy się atakować większą ilością z różnym skutkiem oczywiście.Cieszy że Nunez się rozegrał - co prawda brakuje goli,asyst ale z takiego niemrawego zawodnika, wyrasta na mocny punkt zespołu

Mnie na dziś bolą 2 rzeczy najbardziej
1.Zdecydowanie za duża ilość tzw niewymuszonych strat.Spokojnie z połowa groźnych akcji przeciwnika bierze się właśnie z tego.Co jak co ale trzeba by wymagać by zawodnik nie będący pod presją , umiał dograć piłkę do drugiego, także nie będącego pod presja a niestety to ich często przerasta.

2.Obrona wygranej w ostatnich kilkunastu minutach.Jeśli gramy z Fulham, nawet z Lechem, to jestem w stanie to zrozumieć ale to się powtarza z takimi 'potentatami' jak Skonto, Ruch czy ostatnio ŁKS

To jest o tyle denerwujące że jak można zrozumieć że ciężko nam się przebić przy 8 broniących i wyniku 0-0, to właśnie te kilkanaście ostatnich minut gdzie przeciętny rywal rusza do chaotycznego ataku, powinny być idealnym czasem by spokojnie go dobić

A tu mamy wybijanke na oślep i non stop jakieś spięcia w polu karnym, naszym polu karnym
W tej rundzie już raczej niewiele się zmieni ale jak chcemy tego mistrza obronić to na wiosnę musi to wyglądać o wiele lepiej.Szczególnie że trzeba sobie szczerze powiedzieć - Legia jest w gazie i nie zanosi się by taśmowo traciła punkty a my limit szczęścia już wykorzystaliśmy

Wiem że to jest takie gdybanie ale gdyby odliczyć ten mega fartowny gol Bitona w pierwszym meczu w 93 minucie oraz spore błędy sędziów to najpewniej mielibyśmy o 6 punktów mniej czyli 6 albo 9 punktów straty do Legii i było by bardzo źle.Gdyby były też i odwrotne mecze gdzie w dziwny sposób traciliśmy punkty, to bym o tym nie pisał ale tak nie było.

szprotson 24.10.2011 15:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1181008)
Może dlatego że Biton sam z przodu nawet z takim przeciwnikiem jak ŁKS nie potrafi wygrać ani jednej wysokiej piłki, słabo też gra tyłem do bramki , przez co gdy jesteśmy w tarapatach, jak w końcówce meczu w Łodzi, to piłka wraca w nasze pole karne jak bumerang.

czyli inaczej.

Wg. Ciebie zmiana systemu gry spowoduje że DZIDA zagrana przez obrońców w końcówce meczu, będzie wygrana ?

Żeby piłka nie wracała w pole karne to trzeba jej głupio nie tracić (vide gra DZIDĄ) a nie wstawiać dwóch napastników by wygrywali przebitkę.

willow 24.10.2011 16:15

Jak dla mnie podstawowym mankamentem Wisły, z którego implikują się inne, jest gra bez piłki, a właściciwe jej brak. To właśnie w tym elemencie gry upatruję powody, dla których mamy problemy z grą kombinacyjną, dokładnością podań czy kiepską umiejętnością wychodzenia spod pressingu. Również straty wynikają z tej przypadłości.
Nie może być tak, że zawodnik środka pola, na ten przykład Wilk, otrzymuje podanie i zastanawia się, co z piłką zrobić, bo nie ma komu podać. Bo albo jeden ma obrońcę na plecach i nie potrafi się uwolnić, drugi jest schowany za obrońcami, a trzeciemu nie chce się pokazać do gry.
I tak jest we wszystkich formacjach - pomocnicy nie pokazują się obrońcom, a napastnicy pomocnikom.
Tymczasem zawodnik, który dostaje piłkę, powinien mieć komfort posiadania co najmniej dwóch wolnych zawodników na dogodnych pozycjach. Tylko wtedy może, zanim przyjmie podanie, mieć już koncepcję, jak i komu ją zagrać. A tego u nas nie ma, bo nasi po prostu... nie biegają.
Zwróćcie uwagę na ten aspekt naszej gry w następnym meczu. Zwróćcie uwagę, co się dzieję np. z Bitonem, Kirmem czy Ilievem, jak Wilk czy Nunez dostanie piłkę od któregoś z naszych obrońców. Najczęściej opierają się plecami o obrońców drużyny przeciwnej i czekają, aż im piłka doturlika się do nogi. W efekcie są najczęściej wyprzedzani przez obrońców. Bardzo dobrze było to widać w ostatnim meczu na przykładzie Ilieva i Bitona.
Tymczasem odskok od zawodnika kryjącego, odegranie klepą i wyjście na pozycję to ABC futbolu...
Jestem przekonany, że większość naszych błędów, strat czy niecelnych podań, bierze się właśnie z fatalnej gry bez piłki...

tofik 24.10.2011 16:16

Nie musimy zmieniać systemu.
Biton mógłby grać cofniętego, a Genkow wysuniętego. Biton nieźle operuje piłką, umie grać kombinacyjnie, ma mocny strzał z obydwu nóg, umie się znaleźć w polu karnym.

Ja bym go ustawił w miejsce Garguły który nie daje asyst, goli, zazwyczaj dostaje piłkę i nie umie uwolnić się spod krycia, szuka minimalnego kontaktu i upada. Tak gra tego zawodnika wygląda. Czyli pożytek mały.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:50.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl