![]() |
Cytat:
|
|
Carlitos to mógłby trochę honoru mieć ....a, gdyby nie Wisła to dalej by się kopał po czole z półaamatorami gdzieś głęboko w ESP..
|
Cytat:
Pewnie bym Ci przyznał rację, ale akurat Sarapata jest znana z tego, że odsłania bardzo dużo z kulis prowadzenia klubu. Wiele też można wyczytać między wierszami. Tak naprawdę tyle się tu plotek i niedopowiedzeń przewinęło, że głowa mała. Niektórzy sugerowali jakieś nieczyste gry ze strony Junco, inni piszą, że to przez kontrakt Carlitosa, jeszcze inni że budżet się nie spina bo za dużo kasy wydał. Wątpię, żebyśmy dostali siarczyste szczegóły na tacy, ale na pewno będzie można wyczuć z której strony wiatr wieje. Pozdrawiam |
Nie jest tak, że za dużo kasy wydał i dlatego poleciał. Wszystkie decyzje Junco były autoryzowane przez zarząd. Więc nie to jest powodem obecnego zamieszania.
Czy Junco grał nieczysto? Tego się nigdy nie dowiemy. Wiemy, że miał on ogromne zaufanie zarządu, to fakt. Czy zachował/zachowywał się nieetycznie? Co mogłoby być takim zachowaniem? Układy z managerami Hiszpanów? Procenciki? To są pomówienia. Najbardziej pasuje tutaj temat z kontraktem Carlitosa- czy to jego treść, czy to jakaś nieczysta gra. Informacje sprzed miesięcy o możliwym rozwiązaniu kontraktu, transfer do Lecha i tak dalej. Teraz Carlitosa jeszcze nie ma na przygotowaniach. W poniedziałek dowiemy się tyle: - nowym trenerem Wisły Kraków zostaje Maciej Stolarczyk - jego asystentem będzie Radosław Sobolewski - trener Carillo poprosił o rozwiązanie kontraktu - strony zgodnie stwierdziły, że dalsza współpraca nie przyczyni się do skoku jakościowego Wisły - otwiera się nowy rozdział w historii Wisły - nowy trener cieszy się bezwarunkowym poparciem zarządu. - Dyrektorem Sportowym zostaje Arkadiusz Głowacki - dotychczasowa formuła współpracy z Junco się wyczerpała - strony zgodnie stwierdziły, że dalsza współpraca nie przyczyni się do skoku jakościowego Wisły - tożsamość Wiślacka jest ważnym elementem wiślackiej rodziny - zarząd jest dumny że może reprezentować ten nowy projekt - Paul Bragiel przebywa obecnie w podróży służbowej - Wisła Kraków i Bragiel są w stałym kontakcie - problemy Wisły związane z akcją służb na obiektach klubu nie mają żadnego wpływu na przeciągającą się się sprawę wykupu akcji Wisły Kraków przez Bragiela - w ogóle jest zajebiście, było gorzej, będzie jeszcze lepiej |
Cytat:
W każdej standardowej umowie zawieranej pomiędzy stronami posługującymi się różnymi językami jest klauzula o języku umowy, czyli o tym, która wersja (polska czy hiszpańska) jest obowiązująca.A jeśli jej nie ma to jest domyślna. Taka też jest praktyka rozstrzygania - liczy się język strony, na ternie której zwarto umowę i właściwość sądu miejsca siedziby klubu. |
Cytat:
- przejelismy klub w trudnej sytuacji, moglo sie skonczyc IV liga |
Tak swoją drogą:
14.06.2018 Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Ale minely dwa lata i gadanie dalej o przejeciu jest dla mnie nie na miejscu. A pewne decyzje (danie niekontrolowanej wolnosci Junco, zwolnienie Ramireza, brak wczesniejszych rozmow z zawodnikami o przedluzeniu kontraktu) plus dziwne akcje (konferencja o inwestorze w styczniu, kompromitujace wywiady Sarapaty) powoduja, ze zastanawiam sie czy z tymi ludzmi u steru jest mozliwe rzeczywiste wyjscie z klopotow i budowanie klubu krok po kroku, o ktorym piszesz wczesniej. Zwalnianie trenera, ktory robi wynik, tkroy jest od niego oczekiwany i zatrudnianie Carillo plus tworzenie 30-osobowej kadry nie jest budowaniem klubu krok po kroku. Tyle. |
Cytat:
http://www.facebook.com/wislakrakowt...74105279393090 |
Cytat:
A że popełniają błędy - pełna zgoda. Wiele ich akcji i pomysłów mi się nie podoba. Ale paradoksalnie zatrudnienie Stolarczyka nie jest jednym z nich, w odróżnieniu od Carillo. Na Stolarczyka nas po prostu stać - nie chodzi tu tylko o samą pensję, ale Carillo to trener z konkretną wizją futbolu, do której trzeba sprowadzić odpowiednich zawodników, chce własnych ludzi w sztabie - to kosztuje. |
Sytuacja Wisły wygląda aktualnie następująco-
leci samolot, w środku nie ma pilota. Są za to pasjonaci lotnictwa ale bez papierów. Trzeba wylądować, nie wysuwa się podwozie. Dodatkowo nie działa jeden z silników. |
Sytuacja wygląda tak ze przydałby się tu jeden dwóch trzech piłkarzy których można by sprzeda już za 8-10 mln euro spłacić długi i rozruszać inwestycje.
marzenia |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Stwierdzam tylko, że tylko jedna wersja umowy, sporządzona w jednym języku, poza klauzulą, że ważne są wersje niezależnie od języka, w jakim jest sporządzono, jest zawsze ważna. Klauzula języka jest de facto obowiązująca, co wynika z konieczności wskazania właściwego prawa umowy Sądzę na 99,99999%, że umowa wskazuje polskie prawo jako właściwe dla interpretacji, a co za tym idzie musiałaby być szczególna wzmianka o umowie w języku innym niż polski, żeby polski sąd był zmuszony ją przyjąć, czego się zwykle nie robi. W sytuacji, gdy strony nie wyznaczyły prawa, pod którym kontrakt ma obowiązywać, zastosowanie będą miały regulacje wynikające z właściwych umów międzynarodowych oraz przepisy kolizyjne krajów, z których podmioty umowy się wywodzą. Tak wiec znowu na 99,99999% wiążąca będzie polska wersja. Carlitos i jego agent mógł co najwyżej otrzymać wadliwe tłumaczenie. A wtedy nie jest to podstawa do powoływania się na błąd czy podstęp i może domagać się on odszkodowania co najwyżej od twórcy tego tłumaczenia czy od siebie samego jeśli nie zapoznał się z wersją oficjalną. |
Cytat:
1. Mylisz pierwszeństwo wersji językowej, prawo właściwe dla interpretacji umowy i klauzulę prorogacyjną (wybór sądu właściwego dla sporów związanych z umową). To są trzy odrębne kwestie. W przypadku braku wyboru prawa/sądu przez podmioty pochodzące z różnych państw, zastosowanie mają normy kolizyjne określone w przepisach prawa powszechnie obowiązującego (ustawy, rozporządzenia ue, umowy międzynarodowe, być może są też jakieś przepisy prawa sportowego - nie wiem). W każdym razie w zależności od rodzaju stosunku prawnego i osobowości stron różnie to może wyglądać, chociaż strzelam, że w tym wypadku prawem właściwym najprawdopodobniej będzie polskie, jako że w Polsce zawodnik ma grać, umowa została zawarta z polskim klubem etc. 2. W przypadku nieuregulowania przez strony pierwszeństwa wersji językowej, sąd będzie próbował interpretować obie na równi, a w przypadku sprzeczności, które nie będą mogły zostać pogodzone, ustalał będzie, który język "tak naprawdę" był wiodący (język negocjacji etc.). 3. Niewpisanie określonego postanowienia do jednej z wersji umowy nie jest przypadkiem rozbieżności w wykładni językowej, ale wynikiem omyłki, podstępu bądź wprowadzenia w błąd. Przynajmniej teoretycznie ten stan rzeczy można analizować na wielu płaszczyznach, a w przypadku sporu strony mogą przyjąć wiele strategii, np. powoływać się na wadę oświadczenia woli, winę w kontraktowaniu etc. W praktyce pewnie będzie prościej. 4. Wątpię, żeby taka rozbieżność rzeczywiście istniała. Ktoś gdzieś coś napisał, a Wy to roztrząsacie. edit: W międzyczasie dodałeś ten post wyżej i widzę, że konsultowałeś się z mec. Google. Ok! |
Nie wiem jak wy, ale ja powoli przekonuje sie do nowego projektu "Wiślackiej" Wisły ;)
|
Cytat:
Tym niemniej jeden obraz wyłania się jednak dosyć konkretnie - trzeci kolejny trener, który ma problem z dogadaniem się z Zarządem, niezależnie od całej otoczki finansowej, sugeruje, że problem "komunikacji międzyludzkiej" może leżeć niekoniecznie po stronie trenerów. Być może zaistniał syndrom prawnika, czyli coś, co sprawia, że prawnicy często mają problem z dogadywaniem się z "normalnymi" ludźmi przy stosowaniu zwyczajów z sali sądowej i oficjalnych pism ;) A my nie za bardzo jesteśmy w tej sytuacji, żeby móc pozwolić sobie na komfort takich relacji... |
Dziwi mnie straszenie IV ligą, które ma miejsce od dwóch lat, a też to jest przedstawiane w formie jedynego wyjścia, aby się odbudować.
Podawany jest przykład Widzewa i ŁKS-u. Oba te kluby od kilku lat grają na pastwiskach, co nie przystoi tak zasłużonym zespołom. Dlatego Wisła nie może iść tą drogą, bo ona nie przyniesie nic dobrego, zmarnuje się kilka lat, a wróci się do punktu wyjścia - obecnej walki o miejsca 4-6. Aby zrobić krok wyżej: trzeba inwestora. Fajnie jest opowiadać o odbudowie klubów w Łodzi, o nowych stadionach, wysokiej frekwencji, itp. Tylko za niedługo okaże się, że moment rozwoju skończy się (średniactwo w Ekstraklasie) i brakuje czegoś więcej - tego najważniejszego - zastrzyku finansowego, a frekwencja wcale nie jest lekiem na całe zło. To widać w Wiśle. Gdyby znalazł się konkretny inwestor, który chciałby mieć pełnię władzy, obawiam się, że obecnej ekipie nie spodobałoby się to i zablokowaliby temat. W tym tkwi główny problem - TS nie odda nikomu władzy przy kłamliwym micie o ich bohaterstwie. TS powinien być oceniany tak jak każdy, który byłby na ich miejscu. TS nie miałby oporów - pamiętam ich wyczyny w końcówce Cupiała. Choć zawsze lepiej grać w Ekstraklasie niż z własnej głupoty ,,zacząć od nowa" w niższej lidze. Dla TS-u Wisła jest potrzebna do robienia interesów. |
Błagam, odpuść.
Cytat:
Inwestora na dziś nie ma. Nic nie zapowiada, aby był. TS to jedyna opcja dla Wisły, która chce istnieć (bo, powiedzmy sobie prawdę, w IV lidze Wisłę też prowadziłby TS, a nie użytkownik Koalik przez internet). Pomijam już fakt, że klub, któremu kibicujesz nazywa się Wisła Kraków i wywodzi się właśnie z tego TS-u. Wydaje się - naturalny kandydat na właściciela klubu Wisła działającego w formie spółki akcyjnej. Cytat:
|
Ktokolwiek kogo nie zadowala 6 miejsce w lidze i wolałby 4 ligę postradal zmysły... W Polsce istnieje kilkaset klubow sportowych i 99% z nich chciałoby mieć takie problemy jak teraz mają kibice Wisły.
Mam teorię że wraz z odejściem Carrillo & Junco Zarząd porzucił opcję zagraniczną w odbudowie Wisły. Poprzednie okienko letnie przypominało zryw mający na celu wywalczenie pucharów. Po zawirowaniach z mersiem i fatalnej serii Wdowczyka nie było już śladu. Nie udało się, trzeba znowu zrobić mały krok w tyl, zacisnąć pasa i wyprostować kilka tematów. Mimo wszystko fajnie że do ostatniej kolejki byliśmy w grze. Teraz radzę jednak pogodzić się z kolejnym sezonem na poziomie 6-10 miejsca. Emocji i tak nie będzie nam brakować. |
Nowy projekt Wiślackiej Wisły , porzucenie opcji zagranicznej - brzmi pięknie :)
Inne wydarzenia to tylko zbieżność dat. Nadzieja umiera ostatnia. |
Cytat:
kilka tysięcy |
Najbardziej żałosna konferencja w historii Wisły już za nami. Brak odpowiedzi na pytania od kibiców (jedynie szopka z najbardziej wygodnymi - sklep, strona www), Stolar i Głowa wygladali i odpowiadali jakby nie wiedzieli co się dzieje i pewnie tak było, a Sarapata solidnie pracuje na miano najgorszego prezesa w historii Wisły.
Carillo? "Dla dobra klubu nie odpowiem" xDDDDD Błagam, niech ktoś kupi ten klub... |
Czujecie to, co na nas w tym momencie spada z góry ?
To mocz zarządu, który na nas leje :) |
Wiemy tyle samo co przed konferencją, ja nie wiem co ci ludzie mają w głowach...... Po co się ośmieszać z tymi pytaniami od kibiców, skoro i tak nie ma ochoty się na nie odpowiadać? XDD
|
Naprawdę spodziewałem się, że chociaż trochę się wysilą i jednak odpowiedzą na konkretne pytania albo udzielą jakiś informacji.
Skończyło się jak zwykle. Zarząd sobie po.......ił, że w sumie jest nieźle a będzie lepiej, co z tego, że nie będziemy płacić na czas. A kibice mieli jakieś pytania? - sorry, może innym razem. |
Sarapata i Dukat out.
Tyle z mojej strony. |
Cytat:
Też bym tak chciał, ale niestety to najlepsze co TS ma do zaoferowania, więc nie ma wyboru. |
Cytat:
Typowy przykład idioty z tego forum. Zarząd out. Kto za nich ? Umywam ręce, tyle z mojej strony. Przecież chętni żeby przejąć sekcje piłkarska wala drzwiami i oknami... |
Cytat:
A nie Misiek? :P :D |
Nie wiem gdzie, więc napisze tu
Głowa... po co Tyś w to wlazł... |
Wiecej sie dalo wyczytać z tego czego nie powiedzieli niz powiedzieli
W skrocie: wciaz jestesmy w czarnej du.pie |
Cytat:
Sarapata chce udobruchać kibiców wiślackim projektem, ale bardziej to wygląda na wycieranie sobie mordy legendami Wisły. Trzeba nie mieć wstydu, by ściągać legendy do siebie i wsadzać je na minę. Co innego, gdyby sytuacja była stabilna... |
To niech zatrudnią kogoś kto się zna.
Prezes Sarapta może czas wrócić do kancelarii. Klub uratowała, szacunek i sukces jest. Wiceprezes Dukat może objąć ponownie we władanie siłkę pod nieobecność Miśka... mówią o sklepie i innych mniej ważnych rzeczach a tutaj pożary na okręcie. Raporty finansowe pokazują że jesteśmy w dup&&. Teraz będzie rok zaciskania pasa. Bragiel analizuje kwity 5 msc..żaden inwestor po podpisaniu umowy wstępnej tak się nie zachowuje - wiem bo podpisywałem taką umowę. Kurde, oglądałem i myślałem co tutaj się odwala... Żenujące i smutne widowisko. Ostatnie zdanie to o dziennikarzach. Poziom ich pytań to jakieś dno mułu mariańskiego. Dobrego tygodnia. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl