Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

wolfy 19.10.2011 20:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 1178840)
b) Zaklinasz rzeczywistość, przeinaczając fakty, gdyż Czekaj był wyróżniającym się graczem 'in plus' w meczu z Koroną.

A czym się wyróżnił? Bo ja pamiętam, że zagrał bardzo przeciętnie.

Ogryzek 19.10.2011 20:16

Przeciętnie - czyli lepiej niż słabo - co czasami zdarza się Jaliensowi albo Lameyowi.

Może z ŁKS dostanie szansę?

MatMario 19.10.2011 20:19

Nie zawalanie niczego przez obrońcę wchodzącego do składu, młodego, perspektywicznego, można uznać za pokazaniem się in plus.

wolfy 19.10.2011 20:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1178861)
Przeciętnie - czyli lepiej niż słabo - co czasami zdarza się Jaliensowi albo Lameyowi.

Może z ŁKS dostanie szansę?

Nie - przeciętnie: czyli kilka razy zawalił, miał też kilka udanych interwencji. Ponieważ broniliśmy się całą drużyną było mu łatwiej.
Na pewno nie zagrał lepiej niż Jaliens, który zresztą gra w innym ustawieniu i którego każdy błąd to już sytuacja sam na sam z przeciwnikiem.
Może by trochę uczciwiej podejść do tematu? Bo zajeżdżacie ostro demagogią - jeszcze trochę, a okaże się że Czekaj samotnie zatrzymał kieleckie hordy, a to gówno prawda. Kto oglądał mecz, ten wie, że tak wspaniale nie było.
Na pewno ma chłopak szczęście, że żaden z błędów nie skutkował bramką, dzięki czemu może robić za zbawcę, "niewykorzystane rezerwy". A potem wejdzie, zagra jak umie i zacznie się jazda: bo nie gra na miarę urojeń niektórych. Jednak Kewa czy Chaveza robili jak dzieci znacznie lepsi piłkarze niż chłopki z Korony. Ja boję się myśleć co by było z Czekajem na obronie w meczu z Tweente.

Ale wiadomo - niektórym nie przetłumaczysz.

Proud 19.10.2011 20:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 1178865)
Nie zawalanie niczego przez obrońcę wchodzącego do składu, młodego, perspektywicznego, można uznać za pokazaniem się in plus.

Kolega trafił w sedno.

Ze stoperem jest trochę tak jak z sędzią. Jak go nie widać, to znaczy, że był dobry.


Czekaj nic nie zawalił. Zagrał poprawnie, w eksperymentalnym składzie. Czemu nie dać mu szansy znów?
Co za różnica dla drużyny kto popełni błąd? Jaliens czy Czekaj? Konsekwencje takie same. Ale z Czekaja może być jeszcze dobry POLSKI obrońca. A Jaliens już lepszy na pewno nie będzie.

pan Dudi 19.10.2011 20:34

Cytat:

Nie - przeciętnie: czyli kilka razy zawalił, miał też kilka udanych interwencji. Ponieważ broniliśmy się całą drużyną było mu łatwiej.
Za to w pozostałych meczach gramy ultraofensywnie i tylko bohaterskiemu Kew zawdzięczamy to, że nie dostajemy po 5 bramek w każdym meczu, gdyż wszyscy pozostali zawodnicy, łącznie z bramkarzem, są na połowie przeciwnika. :lol:

Chłopie, weź się za coś pożytecznego, bo twoja twórczość na tym forum do rzeczy pożytecznych na pewno się nie zalicza.

wolfy 19.10.2011 20:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 1178870)
Co za różnica dla drużyny kto popełni błąd? Jaliens czy Czekaj? Konsekwencje takie same. Ale z Czekaja może być jeszcze dobry POLSKI obrońca. A Jaliens już lepszy na pewno nie będzie.

Znowu demagogia. Jaliens teraz jest lepszy. I to sporo. A co Czekaj może, tego nie wie nikt włącznie z nim samym.

Jak dostanie szansę, to pewnie w PP. No chyba, że będziemy (odpukać) musieli go wystawić - już teraz jest trzecim stoperem.

A różnica jest w tym, ILE błędów popełni jeden czy drugi.

Ogryzek 19.10.2011 20:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1178867)
Nie - przeciętnie: czyli kilka razy zawalił, miał też kilka udanych interwencji. Ponieważ broniliśmy się całą drużyną było mu łatwiej.
Na pewno nie zagrał lepiej niż Jaliens, który zresztą gra w innym ustawieniu i którego każdy błąd to sytuacja sam na sam z przeciwnikiem.
Może by trochę uczciwiej podejść do tematu? Bo zajeżdżacie ostro demagogią - jeszcze trochę, a okaże się że Czekaj samotnie zatrzymał kieleckie hordy, a to gówno prawda. Kto oglądał mecz, ten wie, że tak wspaniale nie było.
Na pewno ma chłopak szczęście, że żaden z błędów nie skutkował bramką, dzięki czemu może robić za zbawcę, "niewykorzystane rezerwy". A potem wejdzie, zagra jak umie i zacznie się jazda: bo nie gra na miarę urojeń niektórych. Bo jednak Kewa czy Chaveza robili jak dzieci znacznie lepsi piłkarze niż chłopki z Korony. Ja boję się myśleć co by było z Czekajem na obronie w meczu z Tweente.

Ale wiadomo - niektórym nie przetłumaczysz.

My zajeżdżamy demagogią? (Ja? jacyś My?)

Nikt nie robi z niego zbawcy, ale Ty "naczelny demagog" próbujesz wmówić że jak ktoś ocenił pozytywnie albo przynajmniej przeciętnie występ Czekaja z Koroną to już stwierdził ze to drugi Marcelo i zbawca Wisły. Wolfy - widzę że polityka stoi przed Tobą otworem:)

Czekaj nie dostawał szans gry więc ciężko go oceniać - ale to co widziałem (Korona) pozwala mi stwierdzić że wstydu nie było, co zdarzało się naszym "stranierim". Nie jest cudotwórcą co chciałeś chamsko wmówić (żenada) ale może solidniejszym obrońcą niż powolny Lamey albo Jaliens. Nie wiem czy tak jest, ale w Kielcach większych błędów nie popełnił. I chciałbym żeby dostał szansę, jeśli nie z ŁKS to może z Podbeskidziem. Bo ciężko ocenia się piłkarza który nie gra....

PS
Nie przypisuj innym cech które sam masz w nadmiarze (demagogia). Odrobina szacunku by się przydała nawet dla tych którzy mają inne zdanie niż Ty.

Lysy 19.10.2011 20:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1178860)
A czym się wyróżnił? Bo ja pamiętam, że zagrał bardzo przeciętnie.


Niestety nie mam meczu na dysku na poparcie swojej tezy, bo porobiłbym gify z każdym pojedynkiem wygranym przez tego młodego obrońcę. Sam podchodziłem dość sceptycznie do występu Czekaja i dlatego bacznie mu się przyglądałem, spodziewałem się gorszej wersji Jopa, tymczasem Michał pozytywnie mnie zaskoczył. Oczywiście, że popełnił też błędy, aczkolwiek można mu to wybaczyć zważywszy na młody wiek i debiut na tym szczeblu rozgrywkowym.


Na ekstraklasa tv niestety nie ma wszystkich akcji i pojedynków wygranych przez Czekaja, lecz filmiki 3 i 7 pokazują mniej więcej jego waleczność i dość dobrą grę wślizgiem:

http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/12...,10127382.html


Osobiście uważam , że tego dnia był najlepszym z obrońców w Wiśle, a to już COŚ na dobry początek.

wolfy 19.10.2011 20:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1178874)
M Nie wie czy tak jest, ale w Kielcach większych błędów nie popełnił. I chciałbym żeby dostał szansę, jeśli nie z ŁKS to może z Podbeskidziem. Bo ciężko ocenia się piłkarza który nie gra....

Ale trener wie. Bo on - w odróżnieniu od was (bo nie jesteś jedynym który gardłuje o Czekaja) - ogląda go na każdym treningu. Tobie może być ciężko oceniać, ale to jeszcze nie powód, żeby trener musiał go wpuścić po to tylko, żebyś miał większy materiał do przemyśleń.

Wybacz, ale uprawiasz ciężką demagogię. Nie widziałeś jak gość gra poza jednym meczem, gdzie broniliśmy się momentami całym zespołem, ale domagasz się "szansy". Co to w ogóle jest szansa? W normalnym klubie o miejsce walczysz na treningu, a nie - dostajesz je, bo jesteś odpowiedniej narodowości.

Nie twierdzę, że Czekaj sobie nie poradzi, ale to ciągłe powtarzanie żeby go wstawić za Jaliensa to ciężka paranoja. Ale co mi tam - nawiedzonych nigdy nie brakowało.
Do niedawna Maaskant był idiotą, bo wystawiał Małeckiego zamiast Kirma. Albo Bunoza - rzekomo miał nie grać gorzej niż Jaliens, a tu - masakra z Flotą i karny (nieodgwizdany) z Jagiellonią. I tak w koło Macieju...
Jeden sobie coś wymyśli, dwudziestu powtórzy i już mamy dogmat.

To nie jest lekcja WF-u w podstawówce, tu się nie dostaje "szans", bo gra idzie o konkretną stawkę.

Ale zagrać zagra prawie na pewno, bo - po prostu - został jako jedyny stoper na ławce.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 1178875)
Osobiście uważam , że tego dnia był najlepszym z obrońców w Wiśle, a to już COŚ na dobry początek.

A ja pamiętam też jego słabe interwencje. Nie zagrał źle, można uznać jego debiut za udany - ale od tego do sadzania Jaliensa na ławce daleka droga. Już widzę jak świetne będziemy grali z linią obrony, w której nikt nie umie celnie podać na więcej niż pięć metrów.
Jakbyśmy mieli Głowackiego albo Clebera, to wówczas można by ogrywać jakiegoś młodego stopera, tak jak kiedyś robiliśmy to z Marcelo (bo on na początku miał problemy z przestawieniem się na europejski futbol). Ale - dzięki naszej genialnej polityce kadrowej - nie mamy ani jednego pewnego ogniwa w obronie (ja jeszcze poczekam z beatyfikacja Jovanovicia).

Ogryzek 19.10.2011 20:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1178882)
Ale trener wie. Bo on - w odróżnieniu od was (bo nie jesteś jedynym który gardłuje o Czekaja) - ogląda go na każdym treningu. Tobie może być ciężko oceniać, ale to jeszcze nie powód, żeby trener musiał go wpuścić po to tylko, żebyś miał większy materiał do przemyśleń.

Wybacz, ale uprawiasz ciężką demagogię. Nie widziałeś jak gość gra poza jednym meczem, gdzie broniliśmy się momentami całym zespołem, ale domagasz się "szansy". Co to w ogóle jest szansa? W normalnym klubie o miejsce walczysz na treningu, a nie - dostajesz je, bo jesteś odpowiedniej narodowości.

Nie twierdzę, że Czekaj sobie nie poradzi, ale to ciągłe powtarzanie żeby go wstawić za Jaliensa to ciężka paranoja. Ale co mi tam - nawiedzonych nigdy nie brakowało.
Do niedawna Maaskant był idiotą, bo wystawiał Małeckiego zamiast Kirma. Albo Bunoza - rzekomo miał nie grać gorzej niż Jaliens, a tu - masakra z Flotą i karny (nieodgwizdany) z Jagiellonią. I tak w koło Macieju...
Jeden sobie coś wymyśli, dwudziestu powtórzy i już mamy dogmat.

Szansa to jest to co dostawał Branco albo Boukhari w zeszłym sezonie. Pomimo żenady jaką odstawiali (poza ważną bramką Marokańczyka w derbach i pół asysty z Bełchatowem) mogli pobiegać trochę dłużej po boisku niż Czekaj. I jeśli Maaskant dawał szansę Branco to czemu nie Czekajowi? I nie musi to być mecz z Fulham. Może Podbeskidzie? Nieważne. Rozmowa z Tobą to kopanie się po kostkach, a mi szkoda nóg.

BTW
Legia mając drewna jak Wawrzyniak czy Komorowski w obronie przegrała tylko 1-0 z PSV.... my mając "tuzy holenderskie" polegliśmy 1-4. Skąd to przekonanie że z Czekajem byłoby gorzej? Bo ogląda go na treningach Maaskant? Branco też oglądał, a gość grał 5 razy gorzej od Kowalskiego a szansę dostawał:)

przem 19.10.2011 21:03

Wypada mi się zgodzić również z wolfym. Niestety nie jesteśmy już na tyle silni, żeby móc w meczu z potencjalnie słabszym rywalem wystawić potencjalnie słabszego obrońcę. Ale najbardziej mnie wkurza jak ktoś mówi, że Czekaj może być lepszy niż Lamey. Jasne, a Boguski może być lepszy niż Diaz, Genkow niż Jaliens i Wilk niż Iliev. Przynajmniej na razie zawodnicy ci grają na innych pozycjach. Jak ktoś ma statystyki kartek Jaliensa i Chaveza - prosiłbym o pokazanie, nie widziałem na 90minut. To wyjaśni, czy Czekaj będzie musiał dostać kolejną szansę, czy będzie to tylko wola trenera.

P.S. A - no może się zdarzyć, że wyjdziemy kiedyś z Jovanoviciem na stoperze i Lameyem na prawej, mimo braku kogoś z dwójki podstawowych stoperów...

Elefant 19.10.2011 21:03

Ileż ja tych wspaniałych obiecujących, których podobno Wisła krzywdziła nie wystawiając już przeżyłem.

Pamiętam wspaniały mecz Kowalskiego. No comments.
Pamiętam Kokoszkę co miał świat zawojować a jest nieco więcej niż przeciętnym ligowcem.
Pamiętam Leszczaka i jego obiecujące pięć minut z Cracovią w Sosnowcu (a może to była Legia). Poszedł tam, gdzie nie powinni go tak strasznie krzywdzić jak w Wiśle. I jest gdzie jest.
Pamiętam Kwieka.
Pamietam Gołosia (nawet transparent wisiał).
Itd. Itd.

Jak ktoś jest dobry i ambitny, to sie przebije. Tak zrobili Brożkowie. Paweł był długie lata zmiennikiem, wypożyczenia. A tak strasznie go Żurawski z Frankowskim krzywdzili nie dając mu grać (bo byli lepsi).
Tak zrobił Małecki. Tyle, że on miał łatwiej, konkurencja z Łobodzińskim nie była wymagająca.

Mam nadzieję, że Czekaj się przebije. Ale nie dlatego, że jest z Polski, tylko dlatego,że będzie dobry.

Proud 19.10.2011 21:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1178873)
Znowu demagogia. Jaliens teraz jest lepszy. I to sporo. A co Czekaj może, tego nie wie nikt włącznie z nim samym.

Jak dostanie szansę, to pewnie w PP. No chyba, że będziemy (odpukać) musieli go wystawić - już teraz jest trzecim stoperem.

A różnica jest w tym, ILE błędów popełni jeden czy drugi.

A Ty za to gdybasz. Wiesz czemu?

Piszesz, że Jaliens jest lepszy...a na razie to mamy taką sytuację, że Holender w każdym(nie ważne czy Twente czy Jaga, Ruch) meczu popełnia jeden rażący błąd i kilka małych, mało znaczących. Natomiast Czekaj z Koroną popełnił kilka mało znaczących błędów.

Skąd wiesz, że w następnym meczu popełni ich więcej? Może popełni, ale pewności nie mamy. Za to mam pewność, że Jaliens zrobi jeden kiks na bank, bo jest w tym regularny jak szwajcarski zegarek.

Ja nie robię z Czekaja zbawcy Wisły. Ale przy marnej grze obronnej Wisły(przy 2 def pomocnikach) może warto spróbować gościa, co nie koniecznie jest na dzień dzisiejszy lepszy od Jaliensa, ale za rok czy dwa, może już stanowić o naszej sile w obronie.

wolfy 19.10.2011 21:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1178890)
Szansa to jest to co dostawał Branco albo Boukhari w zeszłym sezonie. Pomimo żenady jaką odstawiali (poza ważną bramką Marokańczyka w derbach i pół asysty z Bełchatowem) mogli pobiegać trochę dłużej po boisku niż Czekaj. I jeśli Maaskant dawał szansę Branco to czemu nie Czekajowi? I nie musi to być mecz z Fulham. Może Podbeskidzie? Nieważne. Rozmowa z Tobą to kopanie się po kostkach, a mi szkoda nóg.

No i widzisz jaki z Ciebie demagog. Ani Branco, ani Boukhari nie dostawali "szans". Po prostu mieliśmy totalną chujnię kadrową - ale jak widzę pamięć niektórych jest bardzo wybiórcza. Troszeczkę Ci ją odświeżę - wiesz dlaczego Pajlić został postawiony na lewej obronie, na której nigdy wcześniej nie grał? Albo - dlaczego w ogóle ściągnęliśmy takie wynalazki jak Boukhari czy Branco? Ponieważ Basałaj sprzedając nie zajmował się takimi pierdołami jak brak bocznych obrońców. Ale cel za to postawił - mistrzostwo!

Do tych bredni o Legii w Holandii nie będę się nawet odnosił - raz, że grali utradefensywnie, dwa - mają o wiele lepszych obrońców niż my. Ale już do ich kadry - tak. Bo może warto.

Otóż - mój drogi - "drewno" Wawrzyniak jest o wiele więcej warte niż nasze asy. To "drewno" (reprezentant Polski) nie jest piłkarskim emerytem, którego można za darmo wyciągnąć z Championship. Podobnie jak "drewno" Żewłakow czy "drewno" Komorowski. Każdy z nich miałby pewną jedenastkę u nas.

No i jest Jędzrzejczyk (?). W ogóle mają dużo młodych w Legii, a będą - jeszcze więcej. Wiesz dlaczego? Bo u nich młodzież jest szkolona i wydaje się na to konkretne pieniądze. U nas ME to jest piąte koło u wozu...

I dlatego właśnie - jesteś demagogiem. Zupełnie nie orientujesz się w realiach w ciemno zakładając, że skoro u nas kładzie się lagę na szkolenie, to wszędzie tak jest. Niestety (albo stety) są już w naszej piłce ludzie myślący dalej niż trzy najbliższe mecze i w dłuższej perspektywie czasu obawiam się, że to odczujemy. W Legii wstawiają młodych piłkarzy, ale wcześniej ich odpowiednio do gry przygotowują.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 1178898)
Ale przy marnej grze obronnej Wisły(przy 2 def pomocnikach) może warto spróbować gościa, co nie koniecznie jest na dzień dzisiejszy lepszy od Jaliensa, ale za rok czy dwa, może już stanowić o naszej sile w obronie.

U nas nie ma próbowania. Nie ma budowania, nie ma cierpliwości ani rozsądku w ocenie sytuacji. Z pretensjami - do Myślenic.
Nie wygrasz trzech meczy - i już powoli możesz się pakować. Każda następna wpadka może być Twoją ostatnią.

JrQ- 19.10.2011 21:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1178860)
A czym się wyróżnił? Bo ja pamiętam, że zagrał bardzo przeciętnie.

pamietasz/cie debiut Kowalskiego w meczu z GKSem Bełchatów?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud
Piszesz, że Jaliens jest lepszy...a na razie to mamy taką sytuację, że Holender w każdym(nie ważne czy Twente czy Jaga, Ruch) meczu popełnia jeden rażący błąd i kilka małych, mało znaczących. Natomiast Czekaj z Koroną popełnił kilka mało znaczących błędów.

Widziałeś Czekaja w choć jednym meczu ME?
Koleś jest średni. Poważnie, średni. Mniej więcej poziom Kowalskiego, zwrotność na podobnym poziomie.
Sorki, ale jakoś Małego nikt nie musiał forować, grał bo był dobry.
Skoro Czekaja sadza na ławce przeciętny Jaliens, Bunoza, to o czymś to świadczy, prawda?

Podobna sytuacja będzie niedługo z Filipem Kurto, jak Sergei coś zawali.
Ehh, ludzie.

wolfy 19.10.2011 21:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1178906)
pamietasz/cie debiut Kowalskiego w meczu z GKSem Bełchatów?

Przyzwoicie zagrał. Ale IMHO nie był aż tak słaby, jak go tutaj przedstawiano.
Choć na pewno za słaby dla Wisły.

JrQ- 19.10.2011 21:30

No właśnie wg mnie podobnie wypadł jak Czekaj.
Kilka błędów, kilka dobrych zagrać, ale wszedł wtedy obok Głowackiego.
Jakoś to wyglądało, do momentu, aż zaczął grać...

Rozumiem, że niektórzy chcą bardzo młodych Wiślaków w składzie.
Ale proszę, nie wychodźcie przed szereg.
Nic na siłę.

Pewnie za niedługo, jak Czekaj zagra w PP będziecie na niego ....ować.
Jak na Kowala...

milosz 19.10.2011 21:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Semper Fidelis 1985 (Post 1178859)
NIE STRACIŁ NIKOGO Z PIERWSZEJ JEDENASTKI (!) Do zespołu dołączyli następni, na pewno najlepsi z nich - Jovanovic Iliev Biton - reszty wymieniać nie trzeba.
Czyli zatrzymał cały podstawowy skład + dodali mu 3ech konkretnych graczy.

i co teraz z tym zespołem? po półtora roku jego pracy:

MA LEPSZY SKŁAD NIŻ W POPRZEDNIM SEZONIE, A GRA TAKĄ SAMĄ JAK NIE GORSZĄ PYTE

PS. Jednak, przeoczyłem, mają po półtora roku jedno wyćwiczone zagranie: krótkie rzuty rożne - każdy wie jaki mamy z nich efekt.

PS2 i żeby nie było , nie jestem AntyMaaskant, życze mu jak najlepiej, może się pozbiera i Wisła zacznie grać lepiej... może już od jutra... oby.

Gdyby to była prawda co piszesz to miałbyś rację, tyle że to nieprawda. I nic tu nie pomoże pisanie pogrubionym drukiem... fałsz pozostanie fałszem.

No to do rzeczy.
1) Z poprzedniego sezonu definitywnie brak Cikosa, choć to niewielka strata. Jednak teza że nikt nie odszedł jest nieprawdziwa.
2) Brak też aktualnie Meliksona ( kontuzja) i to jest problem.
3) Brak też Małeckiego (kontuzja) i to jest problem.
4) Brak było Genkowa, a jak grał to nieskutecznie.
5)Zatracił (może czasowo, bo z Jagą strzelił) swój instynkt strzelecki kluczowy piłkarz poprzedniego sezonu czyli Kirm( w sezonie 2010/11 najlepszy strzelec Wisły).
6) Jest nowy fajny piłkarz Jovanović, ale jak dotąd głównie kontuzjowany.

Czyli dane podałeś nieprawdziwe i stąd wnioski też nieprawdziwe.
Gramy słabo ale trener Maaskant nie ma do dyspozycji aktualnie mocniejszego składu niż pół roku temu. Nie ma Melisona i Małeckiego a są Biton i Iliew ...można dywagować lepiej to czy gorzej. Wiosną ufam takiego problemu nie będzie.
Teraz wraca Genkow i wkrótce Jovanović, później pojawią się Melikson, Małecki...tyle że to raczej wiosną.
"Tak krawiec kraje jak mu materiału staje". Krytyka poszczególnych decyzji Maaskanta ma sens, ale przekreślanie całej jego aktualnej pracy sensu jest pozbawiona. Teraz ma alibi, wiosną taryfy ulgowej nie będzie. Jednak aby pozostał do wiosny musi nadal wygrywać, choćby jak z Ruchem czy Jagiellonią , byle jak ale wygrywać.
______________

Do przem , ależ Ja porównuje to co jest do porównania wiosnę 2011 Maaskanta do jesieni 2011. Sorry, ale w 2010 to u Nas grał jeszcze Mariusz Pawełek i Paweł Brożek, to była jednak inna epoka.

przem 19.10.2011 21:36

Żewłakow chyba był za darmo. U nas - przy okazji prób promowania młodych chłopaków - wypada też spojrzeć na tabelę ME. Nie świadczy to oczywiście, że nie ma tam jednego-dwóch dobrych piłkarzy, ale jakoś popieram wizję wypożyczania ich - vide Chrapek (a wcześniej choćby Mały w Sosnowcu). Oczywiście, fajnie by było gdyby Michał&Michał w przyszłym sezonie - czy za 2-3 lata - okazali się super zawodnikami Wisełki, dowodzącymi jej mistrzowskiego oblicza (bo mimo wszystko wolę obecną sytuację niż Wisłę w okolicy 10 miejsca z nimi). Myślę, że budowa akademii/współpraca z AP 21, scouting w Małopolsce i - niestety - chwilę trzeba poczekać. Zobaczymy też, czy Amicowe/Legijne talenty typu Żyro, Możdżeń, Drygas faktycznie zaczną być - powiedzmy - topowymi piłkarzami ekstrklasy. Iluż już nie było wspaniałych młodzieżowców, którzy zaginęli w lidze...

No i oczywiście zgadzam się z Miłoszem - tylko Semper Fidelis 1985 pisał o poprzednim sezonie w ogólności. Wobec I rundy skład jest lepszy, wobec II - to co Ty napisałeś.

Oldpara 19.10.2011 21:41

Ta sama śpiewka odzywa się co jakś czas. Pamiętacie Mączyńskiego? Jakież to były płacze z jego okazji, że taką perełkę marnujemy i wypożyczamy do ŁKS, zamiast dać mu szanse gry w pierwszym składzie.
I co? Facet sobie w Górniku nie radzi! U Nawałki, który słynny jest z wystawiania młodych graczy, i z sympatii do Wisły.
A tak był forowany i promowany na forum.

Pewnie Maskaant wystawi w końcu Czekaja np. z Limanovią, przegramy po jakimś wolnym, i czyja to będzie wina? Oczywiście Maskaanta!

Najciekawsze jest to, że najwiecej do powiedzenia mają kibice, którzy nie widzieli ŻADNEGO treningu. Ale wyzywają Maskaanta, bo przecież ten na pewno się myli i na 100% wystawia gorszych! Śmiech na sali.

wolfy 19.10.2011 21:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez przem (Post 1178920)
Żewłakow chyba był za darmo.

Dostał bardzo wysoki kontrakt. O wiele wyższy niż Lamey czy Jaliens (od razu uprzedzam nawiedzonych). Innymi słowy - nie stać by nas było na niego, tak jak na Luboję.

przem 19.10.2011 22:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1178922)
Dostał bardzo wysoki kontrakt. O wiele wyższy niż (...) Jalien s (od razu uprzedzam nawiedzonych). Innymi słowy - nie stać by nas było na niego, tak jak na Luboję.

O ile pierwsze było dla mnie dość oczywiste, to że kontrakt jest wyższy niż Jaliensa już mnie lekko zaskakuje. A teraz można spojrzeć tak - mamy gościa, dobrze nam znanego, który wielokrotnie reprezentował Polskę, rozegrał ponad 200 meczy w lidze belgijskiej i ponad 100 w greckiej (z czego ponad 200 w topowych zespołach - Anderlecht, Olympiakos). Po drugiej stronie mamy 1,5 roku młodszego gościa, który również rozegrał ponad 300 meczów (a właściwie prawie 400), akurat w Eredivisie (lepsza od belgijskiej, porównywalna do Greckiej, moim zdaniem). Ma wprawdzie 10 razy mniej meczy w reprezentacji, ale - nie oszukujmy się - znacznie silniejszej. Do tego jego AZ również w latach, w których grał (na wiki jest 2004-2009) było topowym klubem, za wyjątkiem pechowego 2008 (nam też się zdarzyło miejsce poniżej Pasów). No i wygląda, że ten drugi jest tańszy...

dulli78 19.10.2011 22:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez przem (Post 1178849)
Garguła nie zagrał jednego słabszego meczu, tylko jeden dobry - ostatni. O Czekaju już napisałem - nie widzę go u boku nikogo innego niż Jaliensa właśnie, a teraz - jak słusznie mówi Maaskant - jest on po kontuzji. Z Koroną grał dobrze, nie deprecjonujmy, ale i nie idealizujmy tego występu. Generalnie rodzinnie zgadzam się z ojcem.

Krótka pamięć. Garguła miał całkiem niezłą końcówkę jesieni poprzedniego sezonu. Olśniewający w każdym meczu nie był, ale z tego co sobie przypominam to np. mecze z Legią czy Lechią u nas w jego wykonaniu były co najmniej przyzwoite.
Jeżeli Jaliens nie potrafi zastawić dobrze piłki, przepycha go byle jaki napastnik z naszej ligi to widocznie nie nadaje się na pozycję stopera.

przem 19.10.2011 22:33

Te 2 mecze wyglądały dobrze z każdej strony w Wiśle (z czego, o ile pamiętam - Lechia przy pomocy sędziego)... W meczach z Podbeskidziem, czy później - w tej rundzie - jego gra wyglądała jak sabotaż. Ja w niego wierzę (no, na tym poziomie że oczywiście nie chciałem go widzieć w meczu z Jagą, a jeśli już to za Kirma - podwójnie się pomyliłem) - choć bardziej na skrzydle niż na środku i ciągle pamiętam znakomite podanie do Łobo w meczu Polska-Azerbejdżan! Choć oczywiście jego ostatnia gra strasznie mnie irytowała - oby wrócił do formy i był jednym z naszych 4 skrzydłowych/2 ofensywnych środkowych - czyli być może zawodnikiem do łatania dziur w pomocy, być może podstawowym, choć nie widzę - obecnie - ażeby mógł wygryźć Meliksona/Małeckiego/Kirma/Iliewa. Pamiętamy jednak, że Melex i Małecki mają kontuzje, Iliev nie wytrzymuje pełnych 90 minut (choć ostatnio....). Dla Łukasza - podejrzewam - ta runda jest ostatnią szansą, chyba że ww. kontuzjowani odejdą i nikt sensowny nie przyjdzie - wtedy ma jeszcze kolejną.

wolfy 19.10.2011 22:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez przem (Post 1178938)
O ile pierwsze było dla mnie dość oczywiste, to że kontrakt jest wyższy niż Jaliensa już mnie lekko zaskakuje. A teraz można spojrzeć tak - mamy gościa, dobrze nam znanego, który wielokrotnie reprezentował Polskę, rozegrał ponad 200 meczy w lidze belgijskiej i ponad 100 w greckiej (z czego ponad 200 w topowych zespołach - Anderlecht, Olympiakos). Po drugiej stronie mamy 1,5 roku młodszego gościa, który również rozegrał ponad 300 meczów (a właściwie prawie 400), akurat w Eredivisie (lepsza od belgijskiej, porównywalna do Greckiej, moim zdaniem). Ma wprawdzie 10 razy mniej meczy w reprezentacji, ale - nie oszukujmy się - znacznie silniejszej. Do tego jego AZ również w latach, w których grał (na wiki jest 2004-2009) było topowym klubem, za wyjątkiem pechowego 2008 (nam też się zdarzyło miejsce poniżej Pasów). No i wygląda, że ten drugi jest tańszy...

Tylko że ten pierwszy do niedawna grał regularnie i na wysokim poziomie, podczas gdy ten drugi grzał ławę praktycznie bez szans na jakąkolwiek poprawę. W Holandii poza absolutnym topem nie płaci się znowu tak dużo - ot, zaleta posiadania szkolenia. Tam robią właśnie to, czego domagają się nawiedzeni u nas - stawiają na wychowanków. Jest tylko jedna, ale zasadnicza różnica: system szkolenia.
De Zeeuw w felietonie napisanym dla "PS" stwierdził, że gracze tacy jak Lamey czy Jaliens nie mają już czego szukać w Eredivisie. Słabsze kluby wolą wystawić wychowanka żeby później sprzedać go za duże pieniądze niż inwestować w piłkarzy, którzy najlepsze lata maja już za sobą.

Ale w szkolenie trzeba najpierw zainwestować: u nas kasa idzie z Wisły do TF, a bazę treningową przesuwa się zawsze na "po awansie do Ligi Mistrzów".

wislak68 19.10.2011 23:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 1178865)
Nie zawalanie niczego przez obrońcę wchodzącego do składu, młodego, perspektywicznego, można uznać za pokazaniem się in plus.

Dobre :D. Co będziemy młodym robić pod górkę.

przem 20.10.2011 00:22

OK, ale sezon Żewłaka w Ankaragucu też nie był specjalnie udany (tu oczywiście odbija się to, że o nim słyszeliśmy; o Kew nie; rozegrał - MŻ - 22 mecze, ale gdyby przemnożyć przez 2 ilość meczów Kew w Eredivisie, to między 18, a 22 wielkiej różnicy nie ma (tak, >20% meczy Jaliensa...) - choć kolejny raz podkreślam, że nie wiem jak wyglądały ich występy minutowo). Poza tym (Kew) 24 mecze rozegrane w 2009/10 + 9 w 2010/11 nie świadczy tak źle na jego stronę (w połowie sezonu przeszedł do Wisły). Pozycja stopera nie jest tą, na której najczęściej dokonuje się zmian w trakcie meczu (choć często można zagrać w I składzie ze względu na kartki podstawowych zawodników). Wg niderlandzkiej wikipedii stracił miejsce w pierwszym składzie właśnie w 2010/11 i odszedł do Wisły w połowie. Ale mimo tego grzania ławy, zagrał 9 meczy w AZ (znowu to powtarzam, wiem). Iterum dico, nie wiem czy go trener wpuszczał na końcówki, czy wychodził w pierwszym składzie po kartkach - nie był jednak upchany w głębokich rezerwach.
P.S. Wiemy - chyba wszyscy - że w Eredivisie są 3/5 klubów dominujących ligę, wiemy też że fajnie wygląda piłka w Jupiler League (ale nie belgijskiej, tylko tej Eerste Divisie w Holandii), po tym ile goli strzelił tam choćby Voskamp (który - owszem jest dobry, ale nie najlepszy). Stąd również, że jednak przysłowiowa Wisła, Legia, w Eredivisie pewnie byłaby w górnej połówce tabeli (a i też mój stary pomysł wypożyczenia Małego do Holandii - aby chłopak dojrzał, zmierzył się zarówno z mocnymi obrońcami, jak i z tymi których ośmieszy nawet w ''mocnej lidzej", ale summa summarum wróciił lekko pokorniejszy, albo z podbitą ceną ewentualnie, do Wisełki)

emjot 20.10.2011 07:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1178700)
No niby kto pakuje?
A po czwarte to ja mam taki apel - skończcie w końcu .......ić bo rzygać mi się już chce od tej permanentnej nagonki na Maaskanta i Jaliensa
Jesteście jak sępy i to w stosunku to własnego trenera i własnych piłkarzy

niby niewidzialny obrońca Kew Jaliens
a po piąte o ile się nie mylę występuję w liczbie pojedynczej. Więc nie czuję się w obowiązku w żaden sposób odpowiadać na acana wulgaryzmy. Jeśli kolega ma problemy żołądkowe proponuję smektę. Albo wizytę u lekarza.

Uran235 20.10.2011 09:48

Zdecydowanie muszę poprzeć Wolfy'ego. Ktoś (Iwan?) rzucił mięso, że Czekaj się na ławce marnuje - a tak ładnie zagrał z Koroną i teraz całe stado pojękujących potakiwaczy za nim powtarza. Czekaj zagrał JEDEN mecz. JEDEN PRZECIĘTNY MECZ! PRZECIWKO PRZECIĘTNEJ DRUŻYNIE. Ch*j, forumowicze wiedzą lepiej - dajcie go przeciwko Legii, dajcie go przeciwko Twente. Na pewno sobie poradzi! A jak nie? Forumowiczów gówno to obchodzi, powrzucają na chłopaka, pośmieją się, każą iść kartofle kopać. Od tego są przecież te małpki w ich cyrku - żeby można było się z nich pośmiać i je poobrażać.

Wzięliście panowie (zauważyłem, że panie stanowczo mniej głupot wypisują) pod uwagę, że jak taki Czekaj wyjdzie przeciwko takiemu Ljuboji, Janko albo co gorsza Utace, to może się już nie pozbierać? Uważacie, że on jest gotowy przyjąć taką "krytykę", jaką zafunduje mu Fakt czy Weszło? Pomijam oczywisty fakt, że każdy, kto chce dowalić Maaskantowi, zyska kolejny argument - "Nieopierzonego młokosa przeciw weteranom - gdzie on miał głowę?".

wolfy 20.10.2011 11:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez przem (Post 1178966)
OK, ale sezon Żewłaka w Ankaragucu też nie był specjalnie udany (tu oczywiście odbija się to, że o nim słyszeliśmy; o Kew nie; rozegrał - MŻ - 22 mecze, ale gdyby przemnożyć przez 2 ilość meczów Kew w Eredivisie, to między 18, a 22 wielkiej różnicy nie ma (tak, >20% meczy Jaliensa...) - choć kolejny raz podkreślam, że nie wiem jak wyglądały ich występy minutowo). Poza tym (Kew) 24 mecze rozegrane w 2009/10 + 9 w 2010/11 nie świadczy tak źle na jego stronę (w połowie sezonu przeszedł do Wisły). Pozycja stopera nie jest tą, na której najczęściej dokonuje się zmian w trakcie meczu (choć często można zagrać w I składzie ze względu na kartki podstawowych zawodników). Wg niderlandzkiej wikipedii stracił miejsce w pierwszym składzie właśnie w 2010/11 i odszedł do Wisły w połowie. Ale mimo tego grzania ławy, zagrał 9 meczy w AZ (znowu to powtarzam, wiem). Iterum dico, nie wiem czy go trener wpuszczał na końcówki, czy wychodził w pierwszym składzie po kartkach - nie był jednak upchany w głębokich rezerwach.
P.S. Wiemy - chyba wszyscy - że w Eredivisie są 3/5 klubów dominujących ligę, wiemy też że fajnie wygląda piłka w Jupiler League (ale nie belgijskiej, tylko tej Eerste Divisie w Holandii), po tym ile goli strzelił tam choćby Voskamp (który - owszem jest dobry, ale nie najlepszy). Stąd również, że jednak przysłowiowa Wisła, Legia, w Eredivisie pewnie byłaby w górnej połówce tabeli (a i też mój stary pomysł wypożyczenia Małego do Holandii - aby chłopak dojrzał, zmierzył się zarówno z mocnymi obrońcami, jak i z tymi których ośmieszy nawet w ''mocnej lidzej", ale summa summarum wróciił lekko pokorniejszy, albo z podbitą ceną ewentualnie, do Wisełki)

Ja wiem, że na chłopski rozum powinno być odwrotnie, ale:
a) Żewłakow wynegocjował sobie gwiazdorski kontrakt w Legii (o ile się orientuję)
b) Żewłakow okazał się w naszej lidze o niebo lepszym stoperem niż Jaliens.

Rok temu gdyby ktoś przewidywał taki rozwój wypadków to wszyscy (włącznie z "weszło", które przewidywało że Kew wciągnie ligę nosem) by go wyśmiali.

River 20.10.2011 12:13

Panowie, nie ma co sie miedzy soba żreć, zwlaszcza, ze jestesmy z tego samego obozu:-) Akurat jesli chodzi o trenera to ktokolwiek by nim nie byl i jakie wyniki by osiagal, to zawsze bedzie on mial swoich zwolennikow i przeciwnikow wsrod kibicow. Bo jednym nie bedzie podobal sie styl, sposob prowadzenia zespolu, taktyka, sklad, wypowiedzi itd
Jakby nie patrzec, to we wspolczesnej pilce jesli chodzi o trenera to licza sie juz nie tylko wyniki ale tez to co i jak mowi, co reprezentuje soba poza boiskiem, w wypowiedziach dla prasy, realacjach z kibicami i przeciwnymi druzynami. Trener obok najbardziej rozpoznawanych zawodnikow w druzynie, jest najbardziej na swieczniku i przez to wazne jest jak reprezentuje klub dlatego powinnismy go tez oceniac nie tylko ze wzgledu na wynik.
Kazdy moze oceniac Maaskanta na swoj sposob, jednak wazne by robic to sprawiedliwie i pamietac o wszystkich jego i wadach ale tez zaletach, sukcesach i porazkach.

flamengista 20.10.2011 16:57

River - słuszna uwaga.

W wątku zrobiła się wiocha. Użytkownik obrażający trenera Maaskanta i resztę forumowiczów ma 24 h na odpoczynek. Reszta - po żółtku na ostrzeżenie. Nie podoba się Wam gościu i jego poglądy, dajecie opcję ignoruj a nie wdajecie się w chamską polemikę.

wwf 20.10.2011 21:51

Ja uważam że Maaskant ze sztabem popełnili błąd w przygotowaniach kondycyjno - szybkościowych zawodników. Całą tą rundę gramy tak jakby na zwonionym tempie.
Nie wiem dlaczego tak jest. Odnoszę wrażenie że po przerwie zimowej, może być tylko lepiej. Zrobimy 2-3 transfery, do tego dojdzie przygotowanie kondycyjne i będziemy grać o Mistrzostwo Polski. Oby z powodzeniem.

Oldpara 20.10.2011 22:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wwf (Post 1179286)
Ja uważam że Maaskant ze sztabem popełnili błąd w przygotowaniach kondycyjno - szybkościowych zawodników. Całą tą rundę gramy tak jakby na zwonionym tempie.
Nie wiem dlaczego tak jest. Odnoszę wrażenie że po przerwie zimowej, może być tylko lepiej. Zrobimy 2-3 transfery, do tego dojdzie przygotowanie kondycyjne i będziemy grać o Mistrzostwo Polski. Oby z powodzeniem.

Nie wiem, czy to wina przygotowań, czy grania cały czas co 3 dni bez odpoczynku, ale zauważyłem to samo. Każdy piłkarz prezentuje sie ciut słabiej niż w poprzednim sezonie. Popatrzcie na Chaveza - naprawdę był szybszy, Kirm skuteczniejszy, Pareiko pewniejszy itp.

Najlepiej prezentują sie Ci co do nas doszli - Jovanovic, Dudu, Nunez.

Natomiast nie da się ukryć, że mimo, iż są nieco wolniejsi i mniej dynamiczni, to walczą do upadłego w każdym meczu ponad 90 minut i mimo, że im nie idze, to wytargują te zwycięstwa krwią i potem. Poza tym, naprawdę są jak pożądnie trafiony okręt bez Małeckiego, Meliksona, Genkova czy ostatnio Sobolewskiego, wiec tym większy szacun za wyniki.

dynek.pl 20.10.2011 22:03

Dzisiejszy mecz to chyba najwiekszy sukces Maaskanta: jeszcze nigdy jego zespol nie wygral z przeciwnikiem z tak wysoko notowanej ligi.

1q2 20.10.2011 22:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez River (Post 1179067)
Kazdy moze oceniac Maaskanta na swoj sposob, jednak wazne by robic to sprawiedliwie i pamietac o wszystkich jego i wadach ale tez zaletach, sukcesach i porazkach.


Jasne, tyle że nie gdzie indziej ale tu Maaskant jest nieustannie obrażany i wyśmiewany.Można dojść do wniosku że my nie mamy kibiców tylko sępy, czekające tylko by pożreć ofiarę

Dla mnie jest to przykre z jednego powodu - tworzy się taka kula śniegowa.Media widzą co jest grane i jadą z tym bez trzymanki.Nagle okazuje się że jedynym problemem w Wiśle jest trener i na prawdę nie wiele trzeba by właściciel się do tego przekonał

Filippo 23.10.2011 16:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wwf (Post 1179286)
Ja uważam że Maaskant ze sztabem popełnili błąd w przygotowaniach kondycyjno - szybkościowych zawodników. Całą tą rundę gramy tak jakby na zwonionym tempie.
Nie wiem dlaczego tak jest. Odnoszę wrażenie że po przerwie zimowej, może być tylko lepiej. Zrobimy 2-3 transfery, do tego dojdzie przygotowanie kondycyjne i będziemy grać o Mistrzostwo Polski. Oby z powodzeniem.

O MP to i tak będziemy grać, bez względu na to czy będą transfery czy nie. Moze lepiej gdyby ich nie było, bo beda kolejne agrumenty dla trenera ze zgrywa nowych.Chciałbym nabrać przekonania, że Maaskant potrafi zbudować drużynę, zespół 11 graczy rozumiejących się na boisku, grających składnie i ładnie, zespół w którym indywidualne popisy Meliksona, Małego czy Dudu będą jedynie dodatkiem do dobrze grającej reszty, a nie jedyną nadzieją na dobry wynik. Na razie R.M bazuje na idywidualnościach i 5-cio minutowych przebłyskach druzyny, raz była to topowa forma Małego, potem szalał Andraż, później zmienił go Genkow, Melikson, Dudu.

APOEL wcale nie miał lepszych i drozszych piłkarzy, miał druzynę i ograł nas jako dobra druzyna, my liczylismy na błysk formy Maora, Małego, Genkowa. Cypryczycy mieli tez trenera stawiającego na ofensywna grę. Chciałbym, zeby Wisła miała podobnego.

wolfy 23.10.2011 16:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Filippo (Post 1180594)
APOEL wcale nie miał lepszych i drozszych piłkarzy(...)

Dam Ci radę - nie wiesz, to sprawdź zanim jakieś kompletne bzdury napiszesz. Można się pomylić, ale tu już ostro pojechałeś:rotfl:

Spóźniłeś się, bo odkąd APOEL zaczął dokazywać w fazie grupowej LM linia że "byli do ogrania" troszkę podupadła :>

masterlag 23.10.2011 16:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Filippo (Post 1180594)
O MP to i tak będziemy grać, bez względu na to czy będą transfery czy nie. Moze lepiej gdyby ich nie było, bo beda kolejne agrumenty dla trenera ze zgrywa nowych.Chciałbym nabrać przekonania, że Maaskant potrafi zbudować drużynę, zespół 11 graczy rozumiejących się na boisku, grających składnie i ładnie, zespół w którym indywidualne popisy Meliksona, Małego czy Dudu będą jedynie dodatkiem do dobrze grającej reszty, a nie jedyną nadzieją na dobry wynik. Na razie R.M bazuje na idywidualnościach i 5-cio minutowych przebłyskach druzyny, raz była to topowa forma Małego, potem szalał Andraż, później zmienił go Genkow, Melikson, Dudu.

APOEL wcale nie miał lepszych i drozszych piłkarzy, miał druzynę i ograł nas jako dobra druzyna, my liczylismy na błysk formy Maora, Małego, Genkowa. Cypryczycy mieli tez trenera stawiającego na ofensywna grę. Chciałbym, zeby Wisła miała podobnego.

Co do APOELu, to oczywiście u nich numero uno to drużyna, ale inną sprawą było/jest ich przygotowanie. Przecież oni od początku do końca mieli siły na drybling, sprint, kontry, ogólnie na grę. A my? W Krakowie jeszcze jakoś, ale na Cyprze to oni wyszli już padnięci. Pogoda pogodą, ale przygotować zespół można było na pewno lepiej...
A to czy APOEL był do ogrania było przerabiane już milion razy na milion sposobów, także tutaj KROPKA.

Co do wcześniejszej część twojego posta zgadzam się w stu procentach- też bym chciała wierzyć, że Maaskant naprawdę COŚ potrafi, ale po ponad roku nic "jego" nie widać...

A co do samego Maaskanta i dzisiejszego meczu- mam nadzieję, że nie będzie oglądał już powtórek "przelatując" przez pokój. ;) Bo kolejne jego brednie mnie po prostu dobiją na amen.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:54.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl