![]() |
Cytat:
"Z tytułu sprzedaży kart zawodniczych Wiślacy uzyskali w sezonie 2016/2017 3,8 mln PLN. Z kolei na zakup nowych zawodników Biała Gwiazda przeznaczyła 1,7 mln PLN. Wiśle udało się również obniżyć koszty działalności operacyjnej o 500 tys. PLN. Estymowane koszty operacyjne w sezonie 2016/2017 wyniosły 30,1 mln PLN, pomimo wzrostu wynagrodzeń o 13%. Koszt wynagrodzeń samych zawodników w sezonie 2016/2017 szacowany jest na 11,7 mln PLN. Dzięki poprawie liczby zdobytych punktów wyraźnie spadły koszty operacyjne w przeliczeniu na jeden punkt - do poziomu 568 tys. PLN (w 2015 r. było to 748 tys. PLN). Analizując dalej - koszty wynagrodzeń w przeliczeniu na jeden punkt wyniosły 221 tys. PLN. To spadek o 29 tys. PLN wobec poprzedniej edycji zestawienia. Efektem stabilizacji budżetu jest niższa prognozowana strata netto na poziomie 3,6 mln PLN - najniższa od 2011 r. Dzięki obniżeniu straty, a także podniesieniu kapitału zakładowego Wisły o ponad 60 mln PLN, poprawie uległ wskaźnik udziału kapitału obcego w kapitale całkowitym, którym mierzone jest zadłużenie. W porównaniu z poprzednią edycją raportu wartość zobowiązań klubu spadła z poziomu 128 mln PLN do 70 mln PLN. Spadek zadłużenia przełożył się także na prognozowane koszty finansowe, które w sezonie 2016/2017 wynoszą 1,4 mln PLN przy 3,3 mln PLN za rok 2015." Dane te potwierdzają wszystko to, o czym piszę. "Wisła Junco" była dobrym i bezpiecznym rozwiązaniem. |
Cytat:
Burdenski to już zagadka, bo jego to o talent ciężko było nawet podejrzewać... Więc możliwe, że zarabiał grosze. Nie zmienia to faktu, że Uryga prezentował się kilka poziom wyżej od nich... Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Jakby Wisla miala 70 mln dlugu (3-krotnosc budzetu) to by nie miala kasy na sprzataczke.
To byl widmo dlug.. na zasadzie Cupial dawal kase jakby pozyczal od Telefoniki. Ten niby dlug zostal oficjalnie umorzony. Dug wynosil ok 14 mln zl (po przejeciu Wisly przez TS) i to byly dlugi zostawione po rządach Cupiala. Bylo to dwa lata temu i kilka milionow dlugu zbilismy |
Cytat:
Dług względem TFK to nie był wcale dług widmo. Jest to zobowiązanie jak każde inne. To są dwie spółki prawa handlowego i od tak długu się nie umarza. Wiadomo, że podwyższono kapitał zakładowy o 62 miliony złotych i to by tłumaczyło operację na długu kiedy według raportu spada on z 128 do 70 mln złotych. Wiemy, że ok. 15 mln złotych to dług względem innych podmiotów niż TFK, więc co i kiedy się stało z 55 mln złotych względem TFK? Bo że zostałyby umorzone to trochę ciężko mi w to uwierzyć. Pytam bo nie wiem a po przejęciu Wisły przez TS słyszałem tylko coś o 15 mln długu zewnętrznego i o tym, że coś tam mamy spłacić Telefonice i że na to idzie kasa czy jej część z C+ (czy nie te 55 mln zł np. w 20 rocznych ratach)? |
Cytat:
|
Pytanie zasadnicze ile długu wypracowało TS od momentu przejęcia klubu. Każdy zdrowo myślący winien wiedzieć, że przejęcie klubu przez Towarzystwo Sportowe Wisła nie mogło się dobrze skończyć, miało charakter doraźny. Bargiela nie było stać na przejęcie całej sekcji piłkarskiej Wisły wraz z zadłużeniem, a inwestowanie kasy w klub zarządzany w ten sposób jak obecnie byłoby samobójstwem inwestycyjnym.
|
Skąd w ogóle pomysł, że Wisła stoi na skraju bankructwa, albo że wczoraj komunikowano bogactwo, a dziś biedę? Ktoś gdzieś coś napisał, a Wy prowadzicie dyskusje tak, jakby to było faktem.
Scysja z Carrillo i domniemana utrata zaufania do Junco po prostu się przydarzyła. Mogła każdemu. A że nie realizowaliśmy "projektu hiszpańskiego" dlatego, że w TS lubią tapas, ale dlatego, że kojarzono Junco, to skoro teraz nie mamy Hiszpana na jego miejsce, to projektu hiszpańskiego już nie realizujemy. W TS kojarzą Głowackiego jako profesjonalistę i osobę godną zaufania, więc liczą, że wypali jako dyrektor sportowy. Mielcarski też nie miał doświadczenia, a jednak sobie poradził. Po prostu. Z wszystkich tych wypowiedzi jedyna, która warta jest rozważenia to powiązanie obecnej sytuacji z problemami prawem wybranych osób. Ale tylko pośrednie i dopóki prawda nie wyjdzie na jaw, niewarte dalszego roztrząsania (bo nic nie wiadomo). |
Kibice są jak chorągiewki na wietrze.
Jeszcze 3 tygodnie temu skończyliśmy ligę i nikt nie mówił o bankrutwie. Mówiło się głównie o $$$ za Carlitosa. Od tego czasu zdezerterował Carrillo ze swoim sztabem oraz zeszliśmy z... 8 kontraktów (Głowacki, Cuesta, Brożek, Mitro, Brlek, Llonch, Cywka, Gonzalez). Czy w jakikolwiek sposób nasza sytuacja finansowa się zmieniła w przeciągu miesiąca? odpowiedzcie sobie sami. |
Cytat:
|
prawdziwy mitoman i baron Munchhausen z ciebie
:haha:Junco rycerz bez skazy i cały na biało. No litości. Zastanów się przez moment jaki był cel ciągłej wymiany kadry i ciągłych transferów. Kadry 30 osobowej przy naszej sytuacji finansowej. Może cię oświeci i będziesz już wiedział. |
Tu nie ma żadnych banalnie prostych odpowiedzi. Nie ma się co dziwić,że kibice są zdezorientowani,bo z jednej strony klub jest bardzo sprawny propagandowo za czasów TSu i robi dobry PR,a z drugiej nie ma pieniędzy na regularne wypłaty. Licząc roczne koszty prowadzenia klubu za TF trzeba było dołożyć 6-7 mln pln,żeby się wychodziło na zero. Skoro mamy 10-15 mln długu to założmy,że to będzie dodatkowo 1-2 mln rocznie na spłaty. Wychodzi więc,że zadanie dla TSu było/jest niewykonalne mając tylko jakieś umowy barterowe i LVbet, który pewnie płaci około milion za rok. Jedyne wyjście to transfery z którymi nigdy nic nie wiadomo i nawet nie chce myśleć co by było gdyby Carlitos miał niepłacony kontrakt przez 3 miesiące.
|
Cytat:
:haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: PO CHUJU FEST PR mamy taki, że nie płacimy, burdel organizacyjny a trenerem zostaje teoretyk, zajebisty jest PR, pewnie dlatego tyle piłkarzy tu się garnie |
Po co te dziecinne emoty ? Chyba wiadomo,że chodzi o cały dotychczasowy okres TSu,w którym sprawiają naprawdę dobre wrażenie,a nie obecny cyrk.
|
Cytat:
1. Pomysł "holenderski" miał rację bytu tylko wtedy kiedy byłoby finansowanie na przynajmniej 3 sezonu bez LM. Wisła postanowiła pójść tą drogą jak miała pieniądze ledwo na 1 sezon. Nie udało się w 1 sezonie zdobyć LM - nie było kasy. Z zespołu który przed holendrami walczył o MP ewentualnie o puchary zostaliśmy po tym eksperymencie na stałe średniakiem ze sporym długiem. Dużo za późno Cupiał zdecydował sie na taką zabawę. Wtedy już TF miała problemy finansowe. 2. ITI i inni udziałowcy lekko władowali co najmniej 2,5 razy więcej niż Cupiał w Wisłę. Finansowali ten projekt, długo. Potem - zamienili dług wewnętrzny na akcje - i sprzedali nowym udziałowcom. Sprawdź jakie fundusze/kapitały za tym stoją. Daleko nam do nich 3. Legia jest właściwie 1 klubem w aglomeracji warszawskiej (3,2 mln ludzi - tyle co cały Górny Śląsk) - do tego sporo zamożniejszej od teszty Polski. Kraków - aglomeracja - 1,4 mln i 3 kluby (Wisła, parchy, hutnik) 4. Nawet Lech - jedyny klub w Poznaniu i całej Wielkopolsce - z hukiem porzucił model Legii - nie było ich normalnie stać. Lech generuje przychody około 50 mln - Legia 150 mln. 5. Gdzie w tym miała być Wisła? Ile koszulek, gadżetów kupią kibice? Ile są skłonni zapłacić za bilet? itd 6. Inny model rozwoju ma np. taki Bayern w Niemczech a inny Borussia Dortmund - zakładać że bylibyśmy w stanie My czy Lech bawić się w model warszawski to naiwność. Inaczej rozwija się Real, a inaczej nawet takie Atletico Madryt. (pomysł na biznes). My zostaliśmy z długiem po Cupiale 14 mln pln. I przez ten czas spłaciliśmy z 3 mln, jeśli? Doliczając wydatki bieżące + wpływy - nasze przepływy są mizerne. Wg. mnie szybciej spłacimy długi przez sprzedaż jakiegoś "drewna" za kasę niż przez mityczne puchary. A że kibice lubią jak się im nawija makaron na uszy, to niektórzy wierzą w twoje bajki. Jest świetnie ze ho ho. A że dług prawie nie drgnął? A jakie to ma znaczenie dla ciebie. Fakty się nie liczą. Poza tym wg ciebie zła Sarapata wraz z ze złym Dukatem na złość Wiśle i kibicom wywaliła kurę znoszącą "złote jaja" Junco i Carillo. Tak też można - wierzyć w spisek. Nie takie spiski były na świecie. Tylko powiedz co zyskałaby prezes Sarapata pozbywając się Junco i Carillo gdyby ci faktycznie takie kokosy generowali? Sama chce sobie nogę podłożyć? btw Moja wizja rozwoju klubu to nie jakaś jedna "opcja". Dla mnie powinni być piłkarze dający jakość na już (np. Hiszpanie) na których nas stać + sporo młodego "drewna" z niższych lig na którym można zarobić. Jedno, nie wyklucza drugiego Tak, Carillo to dobry trener, ale jak napisał trafnie kolega wolfy - nie na te czasy jak nie stać nas na nic więcej niż średniactwo ligowe. |
Cytat:
Zwłaszcza ten akapit. Poza tym uważam, że powinniśmy przyjąć strategię systematycznego wychodzenia z długów trochę metodą Junco - szukanie zawodników za granicą, którzy dadzą od razu jakość pozwalającą się otrzymać - Velez, Gonzalez, Llonch i takich, na których można zarobić jak na Carlitosie. I oprócz tego szkolenia młodzieży (czego zresztą też chyba chce Junco), żeby za kilka lat grać wychowankami i zarabiać na wychowankach. Plan był dobry. Co się zepsuło? Ktoś nie wytrzymał i chciał pewne sprawy zrobić za szybko jak Cupiał za Maaskanta? Maaskant zdobył MP i Cupiał wyobraził sobie LM od razu, przez co przeinwestowano. A było robić powoli. Podobnie teraz: miało być oddłużanie i szkolenie wychowanków do wejścia w klub za jakieś 4-6 lat, ale znowu komuś pewnie się wydało, że wychodzimy na prostą już, już... i ... przeinwestował. A było jeść łyżeczką. Plan w dalszym ciągu ma szanse na powodzenie. Nowy sztab ze Stolarczykiem, Głową, Jopem i kim tam jeszcze będzie musiał pracować powoli na oddłużanie. O ile dalej będzie ktoś, kto będzie umiał sprowadzać rozsądnie nowych graczy dających jakość na już. A czy zrobi to Głowa? Śmiem wątpić, choć życzę mu jak najlepiej |
Cytat:
Zgadzam sie tu trzeba obrać inna rozsądna drogę i robić tez zysk z transferów kupować piłkarzy na ten sezon przyszły albo następne lepiej kogoś sprzedać za 3 mln euro a nie zająć tam 2-3 wyżej w tabeli. |
Wybijcie sobie z głowy "zabawy" w bankructwo i 4 lige. 112 lat klubu i tylko 5 lat w 2 lidze, nigdy niżej, a wy chcecie spadać na 5. poziom!?
Oddanie Krakowa na lata? Wizerunek klubu, który oszukał dziesiątki osób i instytucji na miliony zł? Tu trzeba walki władz klubu o odzyskanie zaufania swoich kibiców. Tu trzeba mobilizacji fanów i 20 tys. karnetów rok w rok. Tu trzeba presji na władze miasta, by traktowały Ten Klub jak inne miasta traktują swoje kluby. 4. liga, ja .......e... |
20tyś karnetów, a poszło chociaż 2?
|
Pewnie nawet 1 tys. nie poszło.
|
Cytat:
|
Cytat:
Wielu traktowało Hiszpanów jako łatwy sposób walki o najwyższe cele. Wisła średnia czy po prostu słaba, powoli wychodząca z długów ich nie obchodzi. Oczekują pięknej gry, najwyższych celów i najlepiej biletów po 20 zł. Wisła musi odciąć się od wizerunku czołowego klubu i powoli budować solidne fundamenty. Jak Jagiellonia i Lech. Będzie to trwało. Być może zahaczymy o pierwszą ligę. Nie sądzę że to kwestia zaufania. Bardziej oczekiwań. Wielu wolało Meresińskiego od TS-u, bo woli iluzję bogactwa i sukcesów od powolnej budowy klubu. Nie bronię Zarządu. Koncertowo dali dupy zatrudniając Carillo, na którego nie było nas stać i piłkarzy na których nie było nas stać (raczej w ilości niż jakości). Pisałem o tym wtedy i piszę o tym teraz. Pora skończyć ten cyrk. Dukat niech się zamknie a najlepiej odejdzie. Zarządzanie musi być bardziej racjonalne. |
A Wolfy jak zwykle wykręca kota ogonem, żeby pasował pod jego tezę. Podejrzewam, że chodziło o moją wypowiedź, w której mocno broniłem Cupiała. Napisałem, że warto jest teraz cierpieć za długi zrobione przez Cupiała i walczyć o byt i utrzymanie - zważywszy na to ile sukcesów nam przyniósł, ile MP nam zafundował, ile wspaniałych meczy w europejskich pucharach nam dał - nawet spadek na rok byłby do przyjęcia. Będę go zawsze bronił, bo bez niego byśmy byli kolejną Koroną Kielce czy innym GKSem Katowice teraz (pod względem sportowym oczywiście).
Generalnie zupełnie nie zrozumiałeś wypowiedzi i próbujesz ją śmiesznie przeinaczać. Żałosne. Jeśliby była okazja na Cupiała bis to bym się na to pisał. I jeżeli ktokolwiek na forum by tego nie chciał to znaczy, że jest szalony. To, że ktoś chce sukcesów dla swojego klubu i je ceni nie znaczy od razu, że się od klubu odwraca jak idzie gorzej. Nie każdy musi być takim zadołowanym pesymistą jak ty. Ja każdy sezon traktuję jako kolejną szansę. Ty co roku piszesz, że jesteśmy słabi i nie ma co oczekiwać. Nie dogadamy się. Mamy zupełnie inną mentalność i podejście. |
Nawet pół roku nie minęło:
https://i.imgur.com/t7Vllsw.jpg Oby nie: http://www.kempinsky.pl/wp-content/u...4/04/karma.gif |
Cytat:
Nie jest problemem mieć nadzieję, bo wszyscy liczymy na sukces, ale robienie bydła po kolejnym średnim sezonie kiedy nie ma się żadnych powodów na stawianie się w roli faworyta jest żałosne. Nie mam doła, po prostu nie oczekuję cudów. Jak nam sezon wyjdzie to będę się cieszył, ale nie robię trzody w shoutboxie i tematach meczowych po każdej porażce, nie domagam się zmiany trenera i piłkarzy bo gra brzydka i Legia nas ogrywa. To nie jest kwestia mentalności tylko świadomości, bo ja wiem że długotrwały sukces buduje się pracą i ważne są detale. Takie na przykład jak płacenie pensji na czas. Jak ktoś nie ufa Meresińskiemu i nie "inwestuje" w Amber Gold nie znaczy że jest "zadołowanym" pesymistą. Wystarczy nie być bałwanem... |
Cytat:
|
Cytat:
podobnie jak Tobie ciężko mi sobie wyobrazić aby ktoś dobrowolnie chciał takiej degrengolady jak się myle to przepraszam |
Cytat:
Ja też rozumiem, że Wisła to więcej niż sam klub - to ludzie. Dlatego też wiem, że blisko 10 letnie pasmo sukcesów jest warte paru lat posuchy. Tym bardziej, że przed przyjściem Cupiała ta posucha już tu była. Wisła nawet jak przez parę lat teraz pocierpi to się nie skończy - bo my na to nie pozwolimy. Za to sukcesy dają radość i przyciągają nowych młodych fanów, tworzą bazę kibiców na lata. Na przyszłość. Będąc średniakiem to nie jest takie proste. Wiarygodny bogaty sponsor kupujący klub od TS'u nie jest dla mnie czymś strasznym ani przerażającym. Z naciskiem na słowo WIARYGODNY. Wyobraź sobie, że też nie robię trzody w tematach meczowych ani w shoutboxie i nie wyciągam pochopnych wniosków. Raczej zwracam uwagę tym, co tak robią. Generalnie podczepiłeś moją wypowiedź z tematu Stecherta pod tezę, że ludzie na forum oczekują cudów i przez to nie ma szans ich zadowolić. Błędnie. Akurat wybrałeś nie tą wypowiedź i nie tego użytkownika, co trzeba. No ale cóż, podejrzewam, że po prostu wspomniał ci się mój post i twoje odczucie na jego temat (bo nie treść, gdyż nie przeczytałeś go ze zrozumieniem). Wybaczam. https://wislakrakow.com/forum/images/buttons/sendpm.gif https://wislakrakow.com/forum/images/buttons/find.gif https://wislakrakow.com/forum/images/buttons/edit.gif https://wislakrakow.com/forum/images/buttons/quote.gif https://wislakrakow.com/forum/images...iquote_off.gif https://wislakrakow.com/forum/images...quickreply.gif |
Cytat:
Wymaga też dyrektora sportowego takiego jak Junco, a nie jak Głowacki - z doświadczeniem, zagranicznymi kontaktami i znajomością rynku pozwalającymi na wyciąganie tanio takich graczy jak Carlitos, Arsenic, czy Wojtkowski. Jaką znajomością hiszpańskiego czy bałkańskiego rynku może popisać się Głowacki? Junco nie jest ideałem, jak każdy ma swoje wady i popełnia pomyłki, ale to zapewniał. Nie wydarzyło się nic takiego, co uzasadniałoby zwolnienie Junco, a tym bardziej porzucenie tej strategii postępowania. Jaki deklarowany przed sezonem cel nie został zrealizowany? Strategia ta żadną miarą nie blokuje ani możliwości odchudzenia kadry, ani większego ograniczania liczby kontraktowanych obcokrajowców. Jeśli klub w danym momencie stać na sprowadzenie w miejsce odchodzących zawodników maksymalnie 1-2 nowych Hiszpanów, nie musi zatrudniać pięciu. To przecież oczywiste. Pozdrawiam Fra Macie ;) |
Głowacki nadaje się na dyr. sportowego, ale powinien dostać skauta w postaci Ramireza bądź Junco właśnie
|
Jednym z rzekomych zarzutów stawianych dyrektorowi sportowemu Wisły M. Junco ma być fakt, że w wersji hiszpańskiej kontraktu podpisanego przez Carlitosa brak jest zapisu o możliwości automatycznego przedłużenia umowy przez klub po spełnieniu zawartych w kontrakcie warunków.
Ja bym skupił się jednak przede wszystkim na działaniu naszego zarządu, który od dłuższego czasu podejmuje irracjonalne wręcz decyzje, które koniec końców odbijają się na finansach Wisły S.A. Nie chce przywoływać w tym miejscu głupkowatych wypowiedzi Pani Sarpaty dot. budżetu, umowy przedwstępnej etc.. to wszystko jednak zbierając do kupy daje obraz nieudolnego zarządzania klubem piłkarskim. Pan Dukat zdaje się nie mieć żadnego przygotowania do tego by być członkiem zarządu klubu piłkarskiego. Wszystko co się dzieje teraz to totalny chaos a na dalszy plan schodzą przygotowania do nowego sezonu i braki kadrowe w drużynie. |
Przygotowania do sezonu mamy już właściwie przegrane...
|
I to bylaby odpowiedz na to czemu jest taka cisza w sprawie transferu Carlitosa (moze toczony jest boj z nim i jego menago, ktory mowil ze umowa nie dawala mozliwosci przedluzenia kontraktu)
Wkrotce sie okaze czy to prawda, jesli tak to Junco dzialal na niekorzysc spolki Wisly Krakow na kwote ok. 3 milionow euro (tyle mozna wziac za Carlitosa razem z bonusami) |
Cytat:
|
Markus: Junco za coś poleciał. Coś konkretnego. Jeśli było tak pięknie jak mówisz to by go nikt nie wywalał. Podejrzewam, że nie wiemy wszystkiego.
W poniedziałek konferencja. Cierpliwości. |
Nie do końca się znam (więc się wypowiem), ale jest szansa, że kontrakt w wersji hiszpańskiej zawiera klauzulę, iż w razie niejasności obowiązująca jest polska wersja kontraktu. Jeśli Junco tak to wykombinował, to z biznesowego punktu widzenia majstersztyk (wpadnie kasa za transfer), z moralnego samo dno. Myślę jednak, że wywalić, to go wywalili za coś grubszego.
|
Serdecznie podziwiam naiwność tych z Państwa, którzy sądzą, że na tej konferencji coś się wyjaśni.
Jest taki związek frazeologiczny. Nawijać makaron na uszy. Look it up :) |
Cytat:
Mam nadzieję, że te dwie wersje kontraktu to tylko plotka, bo inaczej to możemy zapłakanymi chusteczkami pożegnać Carlitosa i kasę za niego... PS Gdyby Junco faktycznie taki błąd popełnił, to powinien po prostu podać się sam do dymisji. A, że tego nie zrobił, to żywię głęboką nadzieję, że z kontraktem Carlitosa wszystko jest ok. |
od przygotowywania kontraktów to są raczej prawnicy, a jakich Wisła miała prawników przez ostatnie lata to chyba wie każdy, a co do przedłużenie Carlitosa, to każdy sąd, nawet taki w Piździszewie powie, że to przedłużenie jest nie ważne, bo tak każdego we wszystko można by wmanipulować, tak jak pisałem wczoraj i byłem za to jeb.any, to napiszę i dzisiaj, Carlitos już tu nie wróci i na 99% nie będzie za niego nawet złamanego grosza
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:24. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl