Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

MCDave 23.04.2010 09:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ela (Post 887488)
Jesteś pewien, że nie było? W TVP1 - właśnie w czasie gdy decydowało się gdzie spocznie para Prezydencka, oglądałam wywiad z proboszczem Katedry Wawelskiej, który wypowiadał się, iż kardynał Dziwisz jak najbardziej konsultował się z nim i pytał go o zdanie.

Ja takiego wywiadu nie widziałem. Widziałem natomiast wywiad z Pieronkiem, który twierdził że wedle jego informacji Dziwisz nie konsultował decyzji z kapitułą. Żeby ten spór rozstrzygnąć musielibyśmy chyba pogadać z kapitułą bo odrzucanie piłeczki w postaci "ja słyszałam, słyszałem" nic nie da.

Z drugiej jednak strony, gdyby faktycznie kapituła wypowiedziała się na ten temat to jaki byłby problem w przyznaniu się do tego? Tymczasem wybuchła burza i nikt nie zdecydował się wziąć odpowiedzialności, a wręcz przeciwnie. Wszyscy decydenci (włącznie z dostojnikami kościelnymi) wskazywali Dziwisza jako osobę, która sama podjęła decyzję. Nie uważasz swoją drogą, że nie cała doba to trochę mało na podjęcie decyzji w tak kluczowej sprawie?

Cytat:

Tu masz jeszcze wypowiedź Dyrektora Archiwum Kapituły, który uzasadnia podjętą decyzję i ani słowem nie wspomina, że została Kapitule narzucona : http://www.wprost.pl/ar/192418/Kazdy...zac-na-Wawelu/
Ojej... no nie wspomina też o tym że była konsultowana. Jako osoba popierająca pochówek trudno się dziwić, że wypowiada się w takim a nie innym tonie. Z drugiej strony (co mu się chwali) uznaje racje przeciwników, a nie nazywa ich niekulturalnymi gówniarzami zindoktyrnowanymi przez propagandę TVNowską, POwską, lewacką albo nawet carską z rozpędu.

Cytat:

I jeszcze jedno - Motropolita Krakowski, w tym wypadku Dziwisz właśnie jest zarówno członkiem jak i zwierzchnikiem Kapituły.
No i zgoda. Napisałem przecież że kapituła mogła ewentualnie wydać opinię, która w żaden sposób nie wiązałaby kardynała Dziwisza. Cały czas piszę, że nie mam zarzutów do strony formalnej decyzji bo zbyt pobieżnie znam mechanizm ich podejmowania. Ja wciąż odnoszę się do strony moralnej tego wydarzenia i zwykłej przyzwoitości.

Proponuję żebyś odpisała jeśli masz ochotę, a resztę dyskusji możemy przenieść na PW bo już mam dosyć wałkowania tego tematu.

funkykoval 23.04.2010 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MCDave (Post 887384)
O i właśnie tu leży pies pogrzebany. Kardynał Dziwisz nie raczył się nawet zwrócić do Kapituły Katedralnej. Jej decyzja nie byłaby oczywiście dla niego wiążąca, ale byłoby jakiekolwiek pole do dyskusji i konsultacji. Tym razem mieliśmy do czynienia z jednoosobową decyzją. Nie może być tak, że o miejscu w rodzaju Wawelu decydowała będzie jedna osoba. Idąc dalej tym tokiem myślenia wydaje mi się, że ujawniła się spora luka w systemie, nad którą trzeba się będzie zastanowić.

A może stosuje się do Kodeksu Prawa kanonnicznego z 1983 roku, który odebrał kapitułom jakiekolwiek uprawnienia decyzyjne, pozostawiając tytulaturę i drobne uprawnienia, więc argument chybiony.....

Boleck 23.04.2010 10:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harimata (Post 887499)
http://wiadomosci.onet.pl/2159634,11...wicz,item.html

Wywiad L. Wałęsy dla onet.pl.

Czytając to zastanawiam się jak taki prostak jak Wałęsa mógł zostać prezydentem. Wielki bohater narodowy. Wysłowić się poprawnie nie potrafi. Wałęsie żal dupę ściska, że Kaczyński został pochowany na Wawelu a on jest nikim. Jak można sobie przypisywać zasługi 20 mln ludzi. Wałęsa jest nikim a robienie z niego bohatera to szczyt hipokryzji. Cienki Bolek marionetka takich ludzi to się powinno izolować w zakładach.

Ledwo co wstałem a tu już kmiot mi humor zepsuł.

Twój komentarz pokazuje że jesteś prostakiem! Wałęsa był bardzo słabym prezydentem (chociaż piastował urząd w bardzo złym momencie), Kaczyński natomiast wsławił się bezsensownym uporem, brakiem szacunku dla demokracji i ciągłym wetowaniem. Obaj panowie są siebie warci.

funkykoval 23.04.2010 10:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boleck (Post 887537)
Twój komentarz pokazuje że jesteś prostakiem! Wałęsa był bardzo słabym prezydentem (chociaż piastował urząd w bardzo złym momencie), Kaczyński natomiast wsławił się bezsensownym uporem, brakiem szacunku dla demokracji i ciągłym wetowaniem. Obaj panowie są siebie warci.

W złym momencie ???? Chyba w najlepszym momencie, żeby zrobić porządek w kraju i ze sporym poparciem - wolał Nocną Zmianę .....
Brak szacunku dla demokracji ??? Ty chyba rozumiesz demokrację niczym Wałęsa:
"Walczylismy o demokrację a teraz każdy mówi co chce" lub podobnie.........
Ciągłe wetowanie ???? Ja znalazłem stan na koniec grudnia 2009 - 18 wetowań w stosunku do 820 podpisów : czyli dla Ciebie 2 % równy jest ciągłemu wetowaniu - oryginalne.....

Dalej idąc przedstaw jakie ustawy zawetował Kaczyński ???? Z nich bodajże tylko 3 są "reformami" - chodzi oczywiście o ustawy zdrowotne. Czy Kaczyński mógł mieć inne zdanie odnośnie prywatyzacji służby zdrowia, zwłaszcza w kontekście słynnej wypowiedzi Beaty Sawickiej ???? Dla mnie mógł, zawetował, a PO okazało się nie była w stanie do reformy przekonać sobie SLD, choć w innych przypadkach potrafiła???

Zawetował ustawę medialną - no tutaj to nawet Holland prosiła o użycie weta,

Pozostałe ustawy - nie wiem czy były tak znaczące dla kraju......

szczebrzeszcz 23.04.2010 11:10

Wałęsa ma swoją logikę swój punkt widzenia

dla niego Kaczyński był populistą (nie mówię, że nie, zresztą większość polityków można choćby częściowo okreslić tym mianem)

a jego 100.000.000 nie, bo jak sam mówił
on chciał dać, tylko oni (sejm) nie chcieli :p

problem Wałęsy polega na tym iż różni "doradcy" (np Frasyniuk) wmówili mu że jest ponad resztą, a on w to niestety uwierzył

Mareq 23.04.2010 11:14

Cytat:

Portal Intelligence Online twierdzi, że zaginiony szyfrant wojskowy Stefan Z. ukrywa się w Chinach. Są z nim żona i dziecko.

Według portalu w ostatnich latach chiński wywiad werbował agentów z kilku krajów europejskich.

52-letni wojskowy wyszedł z domu na warszawskim Gocławiu drugiego dnia Świąt Wielkanocnych. Jego zaginięcie zgłosiła żona.
http://www.rp.pl/artykul/2,465930.html

Nieoficjalnie potwierdzają się przypuszczenia czyja to była robota :)

Boleck 23.04.2010 11:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 887545)
W złym momencie ???? Chyba w najlepszym momencie, żeby zrobić porządek w kraju i ze sporym poparciem - wolał Nocną Zmianę .....
Brak szacunku dla demokracji ??? Ty chyba rozumiesz demokrację niczym Wałęsa:
"Walczylismy o demokrację a teraz każdy mówi co chce" lub podobnie.........
Ciągłe wetowanie ???? Ja znalazłem stan na koniec grudnia 2009 - 18 wetowań w stosunku do 820 podpisów : czyli dla Ciebie 2 % równy jest ciągłemu wetowaniu - oryginalne.....

Dalej idąc przedstaw jakie ustawy zawetował Kaczyński ???? Z nich bodajże tylko 3 są "reformami" - chodzi oczywiście o ustawy zdrowotne. Czy Kaczyński mógł mieć inne zdanie odnośnie prywatyzacji służby zdrowia, zwłaszcza w kontekście słynnej wypowiedzi Beaty Sawickiej ???? Dla mnie mógł, zawetował, a PO okazało się nie była w stanie do reformy przekonać sobie SLD, choć w innych przypadkach potrafiła???

Zawetował ustawę medialną - no tutaj to nawet Holland prosiła o użycie weta,

Pozostałe ustawy - nie wiem czy były tak znaczące dla kraju......

Wałęsa był prezydentem w najtrudniejszym momencie, bo to były początki demokracji, a ja pokazuje historia to przeważnie moment kłótni i sporów, których niestety były prezydent nie unikał.
Ja znalazłem wczoraj 22 weta prezydenta i to chyba jeszcze wcześniejsze niż ty. Przyjmowanie premiera w przedsionku pałacu prezydenckiego jest właśnie brakiem szacunku dla demokracji.
Tylko w listopadzie 2008 prezydent zawetował 8 ustaw. Cos mi się wydaje, że tych wet jest całkiem sporo.

Greg91 23.04.2010 11:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boleck (Post 887551)
Wałęsa był prezydentem w najtrudniejszym momencie, bo to były początki demokracji, a ja pokazuje historia to przeważnie moment kłótni i sporów, których niestety były prezydent nie unikał.
Ja znalazłem wczoraj 22 weta prezydenta i to chyba jeszcze wcześniejsze niż ty. Przyjmowanie premiera w przedsionku pałacu prezydenckiego jest właśnie brakiem szacunku dla demokracji.
Tylko w listopadzie 2008 prezydent zawetował 8 ustaw. Cos mi się wydaje, że tych wet jest całkiem sporo.

coś Ci się chyba pomyliło
http://tvn24.lajt.pl/1634934,1,1,wiadomosc.html

Boleck 23.04.2010 12:02

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...ne_ustawy.html
to raz
zanim PO przejęło władz, LK, użył weta tylko raz
http://surowski.salon24.pl/147168,a-...dza-im-rzadzic
to dane do lipca 2009
jak znajdę tego linka o innych wetach to też wkleję, zwróć uwagę że LK nie tylko wetował ale wysyłał ustawy do Trybunału Konstytucyjnego

Greg91 23.04.2010 12:08

Na koniec tego drugiego linka masz odpowiedni komentarz, jeśli chodzi o wetowanie ustaw.
A za wysyłanie ustaw do trybunału nie uznał bym za "szkodzenie", tylko bronił praw konstytucyjnych, trudno żeby popisywał ustawy które nie są zgodne z konstytucja.

Boleck 23.04.2010 12:12

OK. ale widać któremu rządowi nie przeszkadzał kompletnie.

orzeu 23.04.2010 12:18

:rotfl:
Wez czlowieku zrozum w koncu to co juz bylo pisane z piec razy ze prezydent wywodzacy sie z jakiejs opcji politycznej i majacy zbiezna z nia poglad ustaw nie wetuje bo sa zgodne z jego wlasnym spojrzeniem na panstwo. Po zmianie rzadu na taki ktorego polityka nie jest zgodna z mysleniem prezydenta normalne jest ze czasem ustawe zawetuje.
A jesli masz o to do kogos pretensje to idz do trybunalu knstytucyjnego i im powiedz ze konstytucja jest zle napisana.

I juz nie truj tym bo rozmywasz tylko temat.

MCDave do jakich obietnic? Ze nie bede sie przepychal personalnie? Odnioslem sie do tresci wypowiedzi. Ty obiecales to samo i chwile potem wyjezdzasz z "nie rozumiesz slowa pisanego" pomijajac w caosci tresc. Sam sobie odpowiedz kto nie dotrzymuje danego slowa.

Greg91 23.04.2010 12:30

Po za tym mój link pokrywa się z Twoim, 1 zawetował za rządów PiS-u, a 17 za rzędów PO.
I to co orzeu już napisał trudno żeby przeszkadzał swojej partii.

joshi 23.04.2010 13:48

był moment w tej dyskusji o Śniadku, jedni zarzucali mu uprawianie polityki inni go bronili argumentując to brakiem jakiś korzyści z jego strony, wrzucam link na potwierdzenie, że przewodniczący jednak stara się tę politykę uprawiać
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7...podpisuje.html

orzeu 23.04.2010 14:17

Sory joshi ale nie widze zwiazku pomiedzy przemowieniem na pogrzebie a obywatelska inicjatywa.
To tak samo jakby zarzucic tym 40 tysiacom z grupy facebookowej ze uprawiaja polityke. Albo Petelickiemu z apelem do Tuska o odwolanie Klicha.
"Uprawianie polityki" byloby wg mnie wtedy gdyby Sniadek chcial cos ugrac dla siebie, ewentualnie dla NSZZ. A tutaj tego nie ma.

MCDave 23.04.2010 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 887535)
A może stosuje się do Kodeksu Prawa kanonnicznego z 1983 roku, który odebrał kapitułom jakiekolwiek uprawnienia decyzyjne, pozostawiając tytulaturę i drobne uprawnienia, więc argument chybiony.....

No przeca napisałem wyżej, że mnie nie chodzi o prawną formę tej decyzji i to, czy Dziwisz mógł tak zrobić z prawnego punktu widzenia czy nie!:) Niech się stosuje do czego chce, moim zdaniem przyzwoitość i powaga sytuacji nakazywała w tym przypadku przedyskutowanie i głębszą analizę decyzji. Teraz niestety mamy takie efekty:

http://statichg.demotywatory.pl/uplo...a13093_500.jpg

Orzeu znów nie rozumiesz... aaa zresztą :lol:

joshi 23.04.2010 14:56

obywatelska inicjatywa :), nie chcę być złośliwy, ale tak to można wszystko wytłumaczyć.
moim zdaniem jesteś zbyt dużym optymistą, to że Ty w tym momencie nie dostrzegasz tego co chce osiągnąć Śniadek nie oznacza, że tego nie ma. Interesujesz się polityką i wiesz dobrze, że takie inicjatywy zawsze mają jakieś drugie dno.
Zwróć uwagę na początek kariery politycznej np. pięknego Romana, czy Andrew Leppera :)

orzeu 23.04.2010 15:17

joshi zobaczymy. Byc moze masz racje.

Do pana powyzej nie mam pytan. Tak jak mowilem wczesniej, to Dziwisz i kosciol sa winni temu ze jakis matoł nabazgral na kosciele. Argumentacja na poziomie muzulmanina ktory pobil czlowieka bo ten "sprowokowal go krzyzykiem na szyi".
Wystarczy sekunde pomyslec zeby wiedziec, ze napis jest tam dlatego ze ktos jest debilem. Ale nie, po co wlaczac myslenie jak lepiej uznac ze to "efekt dzialań Dziwisza".
ps-smiech z wlasnych zartow... :]

dj_ibutti 23.04.2010 15:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MCDave (Post 887623)
No przeca napisałem wyżej, że mnie nie chodzi o prawną formę tej decyzji i to, czy Dziwisz mógł tak zrobić z prawnego punktu widzenia czy nie!:) Niech się stosuje do czego chce, moim zdaniem przyzwoitość i powaga sytuacji nakazywała w tym przypadku przedyskutowanie i głębszą analizę decyzji. Teraz niestety mamy takie efekty:

http://statichg.demotywatory.pl/uplo...a13093_500.jpg

Orzeu znów nie rozumiesz... aaa zresztą :lol:

Z Twojego toku rozumowania zaraz wyjdzie, że to Dziwisz maluje po ścianach... To nie jest efekt jego decyzji, to jest efekt braku elementarnej kultury, szacunku i inteligencji u osób, które to napisały.
Swoją drogą, co tam po prawej jest napisane?

Boomcha 23.04.2010 15:29

1. "Polska po 10 kwietnia 2010 r. cz. I", pos. Antoni Macierewicz w "TV Trwam" 22 kwietnia [link]

2. Wie ktoś może kto to jest? Z imienia i nazwiska?

http://img718.imageshack.us/img718/3025/31929083.png

7 kotów 23.04.2010 15:34

ze tez sie pani Thun chce po scianach malować :|

dj_ibutti 23.04.2010 15:35

I do Elbląga jechać :D

MCDave 23.04.2010 15:44

dj_ibutti masz rację. Z mojego toku rozumowania nieubłaganie wynika właśnie że Dziwisz pisze po ścianach.

funkykoval 23.04.2010 16:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MCDave (Post 887623)
No przeca napisałem wyżej, że mnie nie chodzi o prawną formę tej decyzji i to, czy Dziwisz mógł tak zrobić z prawnego punktu widzenia czy nie!:) Niech się stosuje do czego chce, moim zdaniem przyzwoitość i powaga sytuacji nakazywała w tym przypadku przedyskutowanie i głębszą analizę decyzji. Teraz niestety mamy takie efekty:
Orzeu znów nie rozumiesz... aaa zresztą :lol:

A niby z kim i dlaczego miał przedyskutowywać i prowadzić dogłębną analizę???

Dajmy na to, że jestem właścicielem Spółki z o.o. która jest właścicielem kawałka ziemi, dajmy na to w samym centrum Krakowa - i na tym skrawku ziemi stawiam grobowiec - zwykły grobowiec - Pantoen Zasłużonych - oczywiście mam zezwolenia i wszystkie inne konieczne "kwity" - to mam z kis dyskutować o tym, kogo chcę w tym grobowcu pochować ???? Czy wystarczy, że zapytam o zgodę rodziny.......

Katedra Wawelska należy do Kościoła Rzymskokatolickiego - razem ze znajdującymi się tam kryptami grobowymi - a w imieniu tegoż KOścioła włada nią biskup diecezjalny - a jego władza jest ograniczona postanowieniami KPKanonicznego oraz Diecezjalnymi przepisami...... Dlaczego Biskup Krakowa - ma konsultować się w tej sprawie ??? Z kim - z p. Wajdą ??? z p. Michnikiem ???

1q2 23.04.2010 23:20

Tydzień miłości i dobroci definitywnie się skończył

Pierwsza sprawa - moje zdanie że Komorowski powinien podpisać ustawę znacie, ja po części rozumiem też zdanie odmienne natomiast faktem jest że Pis, jego związkowe ramię - Śniadek i historyczne - IPN - grają już na całego.
List Śniadka to dla mnie taki sam absurd jak list Wajdy i jeden i drugi powinni się zająć swoimi sprawami.
Komorowski jest w grubym szachu - nie podpisze - nadzieje się na ataki tych co myślą podobnie jak ja - czyli jaki to ma być prezydent który nie podpisuje ustawy za którą głosował - szczególnie że nie jest to jakiś myk w stylu - Kaczyński nie żyje to szybko przegłosowujemy nową ustawę - np medialną i on jako że ma takie możliwości to ją podpisuje, tylko sytuacja gdzie on musi podjąć decyzję.Nie ma opcji by to przeczekać.

Jak podpisze to z 3 stron pójdzie ogromny atak, co przed tak krótką kampanią może mu tylko zaszkodzić
Ja myślę że on się ugnie i odda ją do TK - tyle że dla mnie to jest podobna sprawa jak Piesiewicza który płacił szantażystom - oczywiście w dużym cudzysłowie

Druga sprawa - zaczyna się jazda ws katastrofy.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos..._mielismy.html

To akurat wd mnie jest nieuniknione bo wszystko wskazuje na to że wyjdzie błąd załogi.
1. Że w ogóle nie powinni przy takiej pogodzie nawet próbować lądować
2. Sama próba też była zła
Czyli w żargonie piłkarskim - zła decyzja i do tego złe wykonanie.(do tego zła murawa i kiepscy sędziowie na wieży)

Tyle że faktycznie piloci są najpewniej decydującym ogniwem ale jednym z wielu winnych i współwinnych tej katastrofy a będą ciągoty Rządu by zrobić z nich jedynych winnych.

Tu bardzo ciekawy wywiad(choć prowadzący do dupy), zrobiony jeszcze w trakcie żałoby - polecam oglądnięcie do samego końca bo gość widać że wie o czym mówi.
http://www.onet.tv/wine-ponosza-konk...1,1,klip.html#

Ja oczywiście z Klicha nie chce zrobić kozła ofiarnego ale jego dymisja powinna być pierwszą decyzją, tyle że Tusk tego nie zrobi(przynajmniej nie w najbliższym czasie), bo klimat jest taki że wszyscy odczytali by to = Rząd winien katastrofy..i jesteśmy w kropce

wolfy 23.04.2010 23:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 887798)
Ja oczywiście z Klicha nie chce zrobić kozła ofiarnego ale jego dymisja powinna być pierwszą decyzją, tyle że Tusk tego nie zrobi(przynajmniej nie w najbliższym czasie), bo klimat jest taki że wszyscy odczytali by to = Rząd winien katastrofy..i jesteśmy w kropce

Ale dlaczego akurat Klicha? Przecież cały ten cyrk z lataniem czarterami ( do czasu, gdy okazało się to droższe - tylko idiota myślałby, że jest inaczej) to był element polityki PR rządu (chociaż - czy w przypadku PO można mówić o jakiejkolwiek innej). To raz.
Dwa - decyzję o unowocześnieniu floty kolejne rządy odsuwały już od dawna. Było kwestią czasu, aż dojdzie z tego powodu do tragedii.

dj_ibutti 23.04.2010 23:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 887798)
Tydzień miłości i dobroci definitywnie się skończył

Pierwsza sprawa - moje zdanie że Komorowski powinien podpisać ustawę znacie, ja po części rozumiem też zdanie odmienne natomiast faktem jest że Pis, jego związkowe ramię - Śniadek i historyczne - IPN - grają już na całego.
List Śniadka to dla mnie taki sam absurd jak list Wajdy i jeden i drugi powinni się zająć swoimi sprawami.
Komorowski jest w grubym szachu - nie podpisze - nadzieje się na ataki tych co myślą podobnie jak ja - czyli jaki to ma być prezydent który nie podpisuje ustawy za którą głosował - szczególnie że nie jest to jakiś myk w stylu - Kaczyński nie żyje to szybko przegłosowujemy nową ustawę - np medialną i on jako że ma takie możliwości to ją podpisuje, tylko sytuacja gdzie on musi podjąć decyzję.Nie ma opcji by to przeczekać.

Jak podpisze to z 3 stron pójdzie ogromny atak, co przed tak krótką kampanią może mu tylko zaszkodzić
Ja myślę że on się ugnie i odda ją do TK - tyle że dla mnie to jest podobna sprawa jak Piesiewicza który płacił szantażystom - oczywiście w dużym cudzysłowie

Nie do końca się zgadzam, przekazanie do TK, jeżeli Prezydent ma wątpliwości co do zgodności z prawem ustawy, jest wręcz swoistym "obowiązkiem" Prezydenta i nie rozumiem, czemu ktoś miałby mu to mieć za złe. Wręcz przeciwnie, oznaczałoby to że potrafi postawić interes Polski ponad interes partii.

Cytat:


Druga sprawa - zaczyna się jazda ws katastrofy.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos..._mielismy.html

To akurat wd mnie jest nieuniknione bo wszystko wskazuje na to że wyjdzie błąd załogi.
1. Że w ogóle nie powinni przy takiej pogodzie nawet próbować lądować
2. Sama próba też była zła
Czyli w żargonie piłkarskim - zła decyzja i do tego złe wykonanie.(do tego zła murawa i kiepscy sędziowie na wieży)

Tyle że faktycznie piloci są najpewniej decydującym ogniwem ale jednym z wielu winnych i współwinnych tej katastrofy a będą ciągoty Rządu by zrobić z nich jedynych winnych.

Tu bardzo ciekawy wywiad(choć prowadzący do dupy), zrobiony jeszcze w trakcie żałoby - polecam oglądnięcie do samego końca bo gość widać że wie o czym mówi.
http://www.onet.tv/wine-ponosza-konk...1,1,klip.html#

Ja oczywiście z Klicha nie chce zrobić kozła ofiarnego ale jego dymisja powinna być pierwszą decyzją, tyle że Tusk tego nie zrobi(przynajmniej nie w najbliższym czasie), bo klimat jest taki że wszyscy odczytali by to = Rząd winien katastrofy..i jesteśmy w kropce
Mimo wszystko sugerowałbym wstrzymanie się z ocenami, do zakończenia śledztwa. Pilot ten był jednym z najlepszych, gadanie o jego winie i braku kompetencji jest w tym momencie, nie wskazane. W nagraniu wieża-pilot słychać, że:
-wieża mówi w dwóch językach na raz, tzn. próbuje mówić po angielsko-rosyjsku.
-wieża ciągle przekonuje, że jest wszystko ok i prosze kontynuować podejście (a już na tym etapie powinien mu kazać zmienić kurs)

Moim zdaniem kluczowe dla wypadku był albo:
-bład przyrządów
-ukształtowanie terenu.
-niezrozumienie w komunikacji.

Ten pilot był zbyt dobry, żeby popełnić ot taki banalny bład...


Aha, wszystko wskazuje też na to iż stan maszyny nie miał nic wspólnego z wypadkiem. Jedyne co mogłoby zmienić to iż lecieliby inną maszyną, to jej zwrotność która być może pozwoliłaby poderwać samolot po kontakcie z pierwszym drzewem.

1q2 23.04.2010 23:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 887804)
Nie do końca się zgadzam, przekazanie do TK, jeżeli Prezydent ma wątpliwości co do zgodności z prawem ustawy, jest wręcz swoistym "obowiązkiem" Prezydenta i nie rozumiem, czemu ktoś miałby mu to mieć za złe. Wręcz przeciwnie, oznaczałoby to że potrafi postawić interes Polski ponad interes partii.

To jest wyjście tylko zwyczajowo jest tak że jak prezydent zgadza się z ustawą to ją podpisuje, natomiast jak się nie zgadza to kombinuje - gdy wie że sejm nie odrzuci weta to wetuje , jak wie że odrzuci to ostatnią deską zostaje TK - że być może coś tam wyjdzie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 887804)
Mimo wszystko sugerowałbym wstrzymanie się z ocenami, do zakończenia śledztwa. Pilot ten był jednym z najlepszych, gadanie o jego winie i braku kompetencji jest w tym momencie, nie wskazane. W nagraniu wieża-pilot słychać, że:
-wieża mówi w dwóch językach na raz, tzn. próbuje mówić po angielsko-rosyjsku.
-wieża ciągle przekonuje, że jest wszystko ok i prosze kontynuować podejście (a już na tym etapie powinien mu kazać zmienić kurs)

Moim zdaniem kluczowe dla wypadku był albo:
-bład przyrządów
-ukształtowanie terenu.
-niezrozumienie w komunikacji.

Ten pilot był zbyt dobry, żeby popełnić ot taki banalny bład...


Aha, wszystko wskazuje też na to iż stan maszyny nie miał nic wspólnego z wypadkiem. Jedyne co mogłoby zmienić to iż lecieliby inną maszyną, to jej zwrotność która być może pozwoliłaby poderwać samolot po kontakcie z pierwszym drzewem.

No ok ale jak nie mógł się dogadać to trza było nie lądować - to że wieża mogła się też pogubić to jest całkiem możliwe, szczególnie że tam nie było żadnej nowoczesnej aparatury tylko pewnie bardziej takie coś 'na czuja'
Przyrządy...całkiem możliwe bo teren był nierówny no ale podstawa jak dla mnie jest taka że nie powinien tam lądować w takich warunkach.
Zresztą jak znajdę to wrzucę filmik lądowania w totalnej mgle przy tym całym ILS - pilot mimo zajebistego oświetlenia pasa, widzi go w zasadzie dopiero jak jest już nad nim

edit.
http://www.youtube.com/watch?v=M3wnl...ayer_embedded#!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 887802)
Ale dlaczego akurat Klicha? Przecież cały ten cyrk z lataniem czarterami ( do czasu, gdy okazało się to droższe - tylko idiota myślałby, że jest inaczej) to był element polityki PR rządu (chociaż - czy w przypadku PO można mówić o jakiejkolwiek innej). To raz.
Dwa - decyzję o unowocześnieniu floty kolejne rządy odsuwały już od dawna. Było kwestią czasu, aż dojdzie z tego powodu do tragedii.

Dlatego że sam samolot to chyba najmniejszy z problemów i błędów.Gdyby wprowadzono procedury, obostrzenia po Mirosławcu - lepiej przygotowywano się do tego typu eskapad, to mimo sprzętu z ubiegłej epoki, wszyscy by żyli.
Gdzie temat flota - to oczywiście kamyczek do Tuska.Mnie to osobiście o tyle dziwi że ten temat jest wałkowany od lat bodajże 17tu a już od czasu katastrofy z Millerem gdzie leciał 26 letnim helikopterem - wydawało się że nikt politycznie nie będzie rozgrywał tematu nowych maszyn.

wolfy 24.04.2010 02:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 887807)
Dlatego że sam samolot to chyba najmniejszy z problemów i błędów.Gdyby wprowadzono procedury, obostrzenia po Mirosławcu - lepiej przygotowywano się do tego typu eskapad, to mimo sprzętu z ubiegłej epoki, wszyscy by żyli.
Gdzie temat flota - to oczywiście kamyczek do Tuska.Mnie to osobiście o tyle dziwi że ten temat jest wałkowany od lat bodajże 17tu a już od czasu katastrofy z Millerem gdzie leciał 26 letnim helikopterem - wydawało się że nikt politycznie nie będzie rozgrywał tematu nowych maszyn.

Ja wcale nie uważam, że to najmniejszy z problemów.
A fakt uciekania przed koniecznością zakupu nowych samolotów mnie absolutnie nie dziwi - to PO rozgrywało go politycznie, słynne "tanie państwo" miało polegać chyba na wiecznej prowizorce i dziadostwie. Zresztą, słowa Millera po wypadku okazały się prorocze - dopóki nie dojdzie do tragedii, to nikt się tym nie zajmie. Doszło do dwóch.

Klich jest synonimem porażki, człowiekiem, który na swoim stanowisku skompromitował się już dawno. Być może masz rację, że po katastrofie w Mirosławcu powinny zostać opracowane nowe procedury - choć trudno mi uczciwie powiedzieć, czy stare faktycznie są złe, czy to nie zawiódł "czynnik ludzki".

Taki gorzki żart - może jednak pomysł z lataniem czarterami nie był taki głupi? Przynajmniej za wszystko odpowiadaliby fachowcy wyposażeni w wysokiej klasy, w miarę nowoczesny sprzęt.

szczebrzeszcz 24.04.2010 09:42

podaje za wiki
Bogdan Klich - polski lekarz psychiatra, historyk sztuki, polityk, politolog, specjalista stosunków międzynarodowych,
...autorem około dwudziestu publikacji z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa międzynarodowego.

moja babcia twierdzi że gdyby nie Lech który zażądał lądowania do katastrofy by nie doszło, a skrzynek nie odczytali bo by wyszło że Lech jest winny
na pytanie na jakiej podstawie tak twierdzi, odpowiedziała że jej się tak wydaje

mówię że są problemy z odczytaniem, że osoba z komisji do wypadków lotniczych poskarżyła się na ministra Klicha(min na brak tłumacza), na to ona że pewnie był z PiSu

wniosek
dobrzy ludzie mogą mówić tylko dobre rzeczy, źli ludzie mogą mówić tylko złe rzeczy :/

AYALA 24.04.2010 10:42

wyborcza już atakuje zmarłego Prezydenta
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydent-nie-czekal-na-wyjasnienia%3B-incydent-w-Gruzji,wid,12204668,wiadomosc_prasa.html

Kowalski 24.04.2010 12:00

Ale co? wyborcza kłamie, że wchodził do kabiny pilota dwa lata temu w Gruzji?

shad 24.04.2010 12:00

http://1maud.salon24.pl/174219,kalen...ii-w-smolensku

Kalendarium katastrofy.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...lecial_50.html

Najnowsza symulacja (na dole strony) - wg niej samolot uderzył o ziemię nie plecami a dziobem. Nic więc dziwnego, że prawie nic nie zostało...

http://www.rp.pl/artykul/2,466264_Py..._sledztwo.html

Polscy śledczy traktowani są jak petenci... Ot, przyjaźń polsko-rosyjska.

Zbychu 24.04.2010 12:12

Cytat:

Polscy śledczy traktowani są jak petenci... Ot, przyjaźń polsko-rosyjska.
shad,z artykułu który przytoczyłeś expressis verbis jest stwierdzone - Polscy prokuratorzy mówią, że zgodnie z prawem międzynarodowym śledztwo na miejscu wypadku prowadzi kraj, na którego terenie do niego doszło. Potwierdzają to „Rz” zagraniczni specjaliści zajmujący się badaniem katastrof lotniczych.

Tak więc nie dziw się że rosjanie mają inicjatywe w śledztwie.Już sam fakt że polska strona została dopuszczona do uczestnictwa w nim jest ukłonem w naszym kierunku.Zresztą przynajmniej póki śledztwo nie zostanie doprowadzone do końca wstrzymałbym się z ewentualnymi teoriami spiskowymi.

shad 24.04.2010 12:36

Zbychu, ja pitole. Zginął Prezydent Polski. Całe dowództwo armii. Posłowie i Senatorowie. Taki wypadek powinna badać komisja międzynarodowa a nie komisja WNP. To nie był zwykły wypadek lotniczy.

I czy ja podałem jakieś teorie spiskowe? Po prostu piszę jak są traktowani nasi śledczy. W takim wypadku prawo międzynarodowe nie działa, bo prawo międzynarodowe to nic innego jak umowa między różnymi krajami, ogólno przyjęte zasady. Nie znam ogólnej zasady, która mówi kto ma prowadzić śledztwo w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu. To jest ewenement, pod żadnym pozorem nie można tej sprawy prowadzić tak jakby rozbili się turyści lecący do Egiptu.

Zbychu 24.04.2010 13:46

Nie jestem ekspertem od prawa międzynarodowego,więc tym razem sam artykuł, bez mojego komentarza:)

Cytat:

Jesteśmy zdani na wolę Rosjan

Według umowy strona rosyjska może nam odmówić pomocy prawnej – twierdzi kryminalistyk Rafał Rogalski

Rz: Czy przepisy między Polską a Rosją regulujące działania w sytuacji takiej jak katastrofa pod Smoleńskiem pozwalają na to, by Rosjanie zrezygnowali ze śledztwa i przekazali je do prowadzenia stronie polskiej?

Rafał Rogalski, kryminalistyk: Nie jest to możliwe, ponieważ zdarzenie miało miejsce na terenie Federacji Rosyjskiej. Nie jest tak – wbrew medialnym doniesieniom – że samolot jest eksterytorialny. Skoro wypadek wydarzył się na terenie Rosji, obowiązują przepisy ich kodeksu karnego. Natomiast na mocy umowy z 16 września 1996 r. między Polską a Federacją Rosyjską polska prokuratura może najwyżej prowadzić osobne śledztwo, niezależne od śledztwa rosyjskiego oraz wnioskować o udzielenie pomocy prawnej. Natomiast pytanie jest takie, czy organy polskie i rosyjskie nie powinny w sytuacji, gdy chodzi o ważny interes narodowy Polski, zmienić tej umowy.

Czy szybka zmiana umowy byłaby realna?

Oczywiście. Nie widzę problemu. Pytanie, czy to leży w interesie Rosji? Ja myślę, że nie. Zresztą nie tylko Rosji, ale także każdego innego państwa. Teraz dzięki tak skonstruowanej umowie to od Rosji zależy, czy będzie udostępniała dowody i w jakim zakresie będzie z nami współdziałała. Niestety brakuje w tej umowie takiej instytucji jak wspólny zespół prokuratorski, w ramach którego byliby i prokuratorzy polscy, i rosyjscy. Wspólnie prowadziliby śledztwo, dochodzili do wspólnych wniosków i wydawali jedną decyzję procesową. Jesteśmy uzależnieni od dobrej woli Rosjan. Zgodnie z art. 17 umowy z 1996 r. każda ze stron może odmówić pomocy prawnej, jeśli jej udzielenie może zagrozić suwerenności, bezpieczeństwu, porządkowi publicznemu lub innym ważnym interesom albo pozostawałaby w sprzeczności z podstawowymi zasadami prawa lub międzynarodowymi zobowiązaniami strony. Pod ten artykuł można podciągnąć wszystko i odmówić przesłuchania świadka, biegłego czy też wydania dowodów.

Czy to oznacza, że możemy nie poznać np. zapisów z czarnych skrzynek tupolewa?

W przypadku czarnych skrzynek jest powołana komisja międzypaństwowa ds. badania wypadków lotniczych. Ona analizuje te skrzynki i w tym zespole sytuacja jest inna niż w przypadku zespołów prokuratorskich. Możemy liczyć, że zapisy czarnych skrzynek poznamy.

Polscy prokuratorzy powiedzieli, że Rosjanie przekażą nam stenogramy zapisów, a same skrzynki dopiero, gdy zakończy się śledztwo.

Czy to w porządku?

To może być problem. Jeśli chodzi o sam dowód w postaci skrzynek, np. by polska prokuratura wojskowa miała możliwość sprawdzenia, czy rosyjska strona wykonała pewne czynności, to rzeczywiście mamy sytuację, że możemy nie otrzymać tego dowodu. Rosjanie mogą powołać się na art. 17 umowy i odmówić.

Mogą odmówić, gdyby polska strona chciała ponownie przesłuchać np. kontrolerów lotu?

Mogą. Może być taka sytuacja, że polska prokuratura może wnosić, by przesłuchać ponownie świadków, biegłych lub osoby, których rosyjska prokuratura nie przesłuchiwała. I możemy dostać odmowę z powołaniem się na art. 17. Z kolei art. 8 umowy mówi, że nawet jeśli strona rosyjska zgodzi się na przesłuchanie przez naszą prokuraturę świadka, takie wezwanie nie może zawierać zagrożenia zastosowania środków przymusu na wypadek niestawiennictwa. Takie osoby nie mogą być pociągnięte do odpowiedzialności ani aresztowane czy odbywać kary w związku ze złożonym zeznaniem czy obciążającą ich opinią biegłego. To oznacza, że nawet jeśli świadek stawi się na przesłuchanie, może kłamać i nie grozi mu odpowiedzialność karna. Wobec tego dotarcie do prawdy może być trudne, żeby nie powiedzieć niemożliwe. Inna, poważna kwestia jest taka, że w ramach niezależnych śledztw prokuratorzy polscy i rosyjscy mogą dojść do odmiennych wniosków lub wnioski mogą być analogiczne, ale uzasadnienie odmienne. Może się okazać, iż strona rosyjska uzna, że śledztwo należy umorzyć, a polska, że należy postawić zarzuty konkretnym osobom. I w takiej sytuacji rosyjska strona może odmówić ścigania takich osób.
http://www.rp.pl/artykul/92106,46627...le_Rosjan.html

1q2 25.04.2010 00:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 887924)
Zbychu, ja pitole. Zginął Prezydent Polski. Całe dowództwo armii. Posłowie i Senatorowie. Taki wypadek powinna badać komisja międzynarodowa a nie komisja WNP. To nie był zwykły wypadek lotniczy.

Powinna albo nie powinna.Rosja korzysta z prawa, co jest oczywiste i co też jest na szczęście oczywiste ,jesteśmy dopuszczani do czynności a to że coś komuś się nie podoba jest też oczywiste.Zaczyna się totalna jatka i tyle.
Generalnie nigdy nikomu nie dogodzisz a to co wyjdzie Ruskim tak na prawdę nie jest nadmiernie dla nas ważne.
Ważne by dostać wszystkie materiały, by były one kompletne i była sprawdzona ich wiarygodność.

Ja już dziś jestem pewien że z tym badaniem, wnioskami, winnymi to będzie chryja jakiej jeszcze w kraju nie było.
Politycy jeszcze w miarę się zachowują ale media prowadzą już normalną wojnę - wojnę bez kompletnie żadnych zahamowań.Gdzie co najlepsze jedni będą chcieli udowodnić winę drugim , umniejszając przy tym swoją - gdzie już widać że pisząc ogólnie - winni są wszyscy.Począwszy od rządu, Tuska, Mon-u po Prezydenta, jego ekipę, pilotów,być może kończąc na Ruskich, gdzie jeśli nie dojdzie do jakiegoś wstrząsającego odkrycia - typu - że najpierw zaprosili nas jakby nigdy nic do lądowania a potem jeszcze podawali złe współrzędne - to dla mnie Ruscy są tu najmniej winni - niezależnie od tego czy ta wieża zrobiła jakieś błędy, czy przyjechali gasić po 5 czy 15 minutach, czy można było sobie wziąć jakiś fragment wraku bo dokładnie nie odgrodzili całej przestrzeni itp.


Przypuszczam że tu każdy będzie chciał przeforsować swoją wersję - Albo zrobić z Ruskich morderców, albo zwalić wszystko na pilotów, albo na Prezydenta, albo na Tuska,Mon - zależnie od swoich preferencji.
A wygląda na to że dali dupy wszyscy i jedynie możemy rozmawiać kto bardziej a kto mniej i że jest to tylko nasze polskie piekiełko i nasz burdel, który zaowocował największą katastrofą(jeśli chodzi o ludzi władzy) w historii.W końcu jesteśmy w czymś najlepsi i jedyni

ps a co jest największą ironią losu - w żadnym wypadku winy za katastrofę nie da się zwalić na mgłę(gdzie to też jest i będzie czynione) - bo to jest normalne zjawisko i są stosowane od lat normalne procedury , jeśli to zjawisko nastąpi.

ps2
http://wiadomosci.onet.pl/2160484,11..._byc,item.html

kolejna wypowiedź osoby znającej się na rzeczy a nie jakiegoś zaangażowanego 'żołnierza' którejś z opcji - w zasadzie potwierdzająca moją tezę.
Mnie to zdziwiło na początku że w zasadzie wszystkie te osoby związane z lotnictwem w ogóle nie poruszają tematu 'ruskich'.Pewnie, można z ich ust słyszeć że do dupy lotnisko i być może do dupy obsługa ale to dla nich nie ma większego znaczenia w określeniu na prawdę winnych tej katastrofy i nie jest to ani pogoda ani lotnisko ani wieża.
Ja już dawno zdziwiłem się że nie było nawet opracowanej najbardziej banalnej opcji - czyli np powrót do Mińska(pół h lotu) ,poczekanie aż warunki się poprawią(pewnie pół h max 1 h) i powrót przy dobrej widoczności który spóźnił by całą uroczystość(max 2 h) ale nie spowodował by jej całkowitej klapy.

dj_ibutti 25.04.2010 06:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 887807)
To jest wyjście tylko zwyczajowo jest tak że jak prezydent zgadza się z ustawą to ją podpisuje, natomiast jak się nie zgadza to kombinuje - gdy wie że sejm nie odrzuci weta to wetuje , jak wie że odrzuci to ostatnią deską zostaje TK - że być może coś tam wyjdzie.

Nie zgodzę się, jeszcze raz. Prezydent po "powrocie" od TK ustawy, musi ją podpisać, więc byłoby to tylko granie na czas. Po co? Natomiast jeżeli ustawa jest sprzeczna z Konstytucją, to czemu ma zostać uchwalona? To nie Prezydent jest od decydowania, czy jest zgodna, czy nie. Od tego są sędziowie Trybunału. I jeżeli jest choć najmniejszy powód by twierdzić, że zgodna nie jest - spoczywa na nim moralny obowiązek skierowania jej do TK.

A co do Wyborczej:

Cytat:

"Gazeta Wyborcza" przypomina sytuację w kontekście katastrofy prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, choć przyznaje, że nie znaleziono na razie żadnych poszlak wskazujących na to, że ktoś wywierał na pilotów naciski, by lądować na lotnisku Siewiernyj mimo trudnych warunków. O przebiegu dochodzenia oraz innych okolicznościach tamtego wydarzenia pisze w weekendowy wydaniu "Gazeta Wyborcza".
Wystarczy za komentarz...

sambo 25.04.2010 17:35

Widzicie to obrzydlistwo serwowane przez Czerską?

Idiotyczne pieprzenie o lądowaniu w Tibilisi po to aby oczernić i pbrzydzić ś.p Kaczora.

Dodatkowo w to wszystko wplątany jest Klich na którego patrzę z takim samym obrzydzeniem jak na Czerską.

Porównująć zachowanie Klicha i Zdrojewskiego na pogrzebie Kurtyki wiem dlaczego Zdrojewski został zepchnięty do II ligi w PO

AYALA 25.04.2010 17:42

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...h__Bielan.html
Tydzień minął od pogrzebu a już zaczyna sie wojna Polsko-Polska.Kiedyś Józef Piłsudski powiedział o naszym kraju - "Naród wspaniały tylko ludzie k****..


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:49.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl