Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [29. kolejka] CRACOVIA Kraków - WISŁA Kraków, wtorek 11.05.2010 19.00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7270)

FrankDrebinTSW 12.05.2010 11:16

Panowie i panie wychodzi niestety błazeniarska sprawa ze stadionem. Wisla caly rok grala na obczyznie i gdyby grala u siebie hcocby przy 1 trybunie to nie bylo by porazek z Cracovia,Legia i na wiosne z Arka i Koroną bo to jednak zupelnie inna gra nawet gdy pilkarze maja podobny poziom. Lech gral we Wronkach 3/4 zeszlej rundy i grał fatalnie kazdy pamieta jak mu szlo. Gdyby tam gral caly sezon to bylby w du....e. Jednak cala wiosne grali u siebie przy 2 trybunach i wygrali wszystko. Niestety w grze na obczyźnie oprócz oczywiscie złej sytuacji w klubie najwięcej upatruje przyczyn w utracie mistrza.ROk temu Wisła tez grała podobną padakę(moze troche lepiej i z jajami) ale graliśmy u siebie i mimo slabej gry i zawodników udawało sie wyrywać z gardla mecze typu derby 4-1 czy Legia 1-0. Niestety w tym sezonie piłkarze grali jak cioty, w klubie zle sie dzialo a na dodatek caly sezon prawie wyjazd wiec nic Nam nie sprzyjało. Cóz przeżyilśmy gorsze porażki jak z Panathinaikosem(złodziejstwo),Levadią czy Dinamo to przeżyjemy i tą.

Maćko 12.05.2010 11:17

Panie i Panowie, mam szczerą prośbę - od*******cie się już od Mariusza, ok? Zagrał poprawny mecz, a samą bramkę samobójczą mógł strzelić ABSOLUTNIE KAŻDY. Uwierzcie mi, bo Mariusza poznałem za czasów jego pierwszej przygody z Wisłą, to nie jest cwaniacki karierowicz. On naprawdę przygotowywał się do tego meczu, chciał zagrać jak najlepiej, starał się, biegał, walczył. W 94. minucie przyszedł PECH(tak pech, przecież, do chuja pana, nie zrobił tego celowo!)
A tutaj widzę tylko "Jop ty szmato", "Jop do gazu", "Jop won", "Jop out", itd.
Myślicie, że Mariusz nie jest teraz zrozpaczony, załamany? Myślicie, że on nie chciał wygrać tego meczu, Mistrzostwa i godnie pożegnać się z Wisłą(a może i z piłką...)?
Ja widziałem zawodnika, który się starał, aby wygrać. Zawodnika, któremu przydarzyła się niefortunna interwencja - może za bardzo chciał wybić piłkę.

Mamy piłkarzy jakich mamy, nic więcej, niż mniej. Ale jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że dla Was nie jest ważna WISŁA, ale właśnie piłkarze. Może czas przerzucić się na Amicę, teraz tam pewnie będzie LM(choć szczerze życzę im potknięcia - wybaczcie brak poprawności politycznej, nie jestem jednym z "kibiców" polskich drużyn w euro-pucharach. Amica to wróg i nic tego nie zmieni), dużo kasy, transfery - gratka dla piłkarzo-maniaków!

Pójdź jeden z drugim, cwaniaczki, do Mariusza i powiedz mu w twarz, że jest kaleką. Masz na tyle jaj w portkach?

Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek.

Co ja będę pisał - i tak nikt nie zrozumie, a zaraz pikaczu będą atakować...

A, jeszcze jedno, MP już odeszło, mnie to również bardzo boli. Ale swoją postawą na NASZYM(wreszcie) stadionie i wyjazdach musimy pokazać, że nam, kibicom, także zależy na jego odzyskaniu. Zacznijmy od siebie.

PS. Nie mniej jednak, niektóre piłkarzyki pokazały dobitnie, że na kilka rzeczy nie zasługują. Ale nie będę pisał o tym na forum.

Above 12.05.2010 11:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maćko (Post 897029)
Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek.

Zawodnicy wsparcie mieli przez cały sezon i go nie wykorzystali.
Dlatego niech sie teraz nie dziwią z wszechobecnej szydery.



p.s.


Pięknie, ****a, piłkarze.

DevilMayCry 12.05.2010 11:30

Wydaje mi się ,że to też wina Kasperczaka.Zespół od 80 minuty cofnął się podświadomie (nasz jedyny napastnik operował 25-30 metrów od naszej bramki),a każdy wie ,że to jest woda na młyn dla piłkarzy Cracovii (w końcu do techników nie należą, i jedyne co potrafią, to wrzutka w pole karne).Niestety Kasperczak jak to on lubi mówić : "nie zareagował pozytywnie" i skutkiem tego było to,że Wisła przez ostatnie 13 minut nawet nie wyszła z własnej połowy.
Takiego zakończenia sezonu to nawet sam Hitchcock nie wymyślił by.Szkoda tylko, że z takim skutkiem dla Nas.

zim zum 12.05.2010 11:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maćko (Post 897029)
Panie i Panowie, mam szczerą prośbę - od*******cie się już od Mariusza, ok? Zagrał poprawny mecz, a samą bramkę samobójczą mógł strzelić ABSOLUTNIE KAŻDY. Uwierzcie mi, bo Mariusza poznałem za czasów jego pierwszej przygody z Wisłą, to nie jest cwaniacki karierowicz. On naprawdę przygotowywał się do tego meczu, chciał zagrać jak najlepiej, starał się, biegał, walczył. W 94. minucie przyszedł PECH(tak pech, przecież, do chuja pana, nie zrobił tego celowo!)
A tutaj widzę tylko "Jop ty szmato", "Jop do gazu", "Jop won", "Jop out", itd.
Myślicie, że Mariusz nie jest teraz zrozpaczony, załamany? Myślicie, że on nie chciał wygrać tego meczu, Mistrzostwa i godnie pożegnać się z Wisłą(a może i z piłką...)?
Ja widziałem zawodnika, który się starał, aby wygrać. Zawodnika, któremu przydarzyła się niefortunna interwencja - może za bardzo chciał wybić piłkę.

Mamy piłkarzy jakich mamy, nic więcej, niż mniej. Ale jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że dla Was nie jest ważna WISŁA, ale właśnie piłkarze. Może czas przerzucić się na Amicę, teraz tam pewnie będzie LM(choć szczerze życzę im potknięcia - wybaczcie brak poprawności politycznej, nie jestem jednym z "kibiców" polskich drużyn w euro-pucharach. Amica to wróg i nic tego nie zmieni), dużo kasy, transfery - gratka dla piłkarzo-maniaków!

Pójdź jeden z drugim, cwaniaczki, do Mariusza i powiedz mu w twarz, że jest kaleką. Masz na tyle jaj w portkach?

Pięknie, ****a, kibice. W takich momentach zawodnikowi przydaje się wsparcie(i tak jest w cywilizowanych klubach), a nie masowe napieprzanie i wyzywanie od kalek.

Co ja będę pisał - i tak nikt nie zrozumie, a zaraz pikaczu będą atakować...

A, jeszcze jedno, MP już odeszło, mnie to również bardzo boli. Ale swoją postawą na NASZYM(wreszcie) stadionie i wyjazdach musimy pokazać, że nam, kibicom, także zależy na jego odzyskaniu. Zacznijmy od siebie.

PS. Nie mniej jednak, niektóre piłkarzyki pokazały dobitnie, że na kilka rzeczy nie zasługują. Ale nie będę pisał o tym na forum.

A co powiesz na jego słodkie pieprzenie po pierwszym meczu z Levadią (w którym przy okazji miał udział w straconej bramce). Nawet ci to przypomnę:

Cytat:

Mariusz Jop jest przekonany, że Wisła pokona w Tallinie Levadię. Musimy wygrać i przejść dalej. Nie widzę innej opcji. Levadia to jest naprawdę bardzo słaba drużyna - mówi w wywiadzie dla „Dziennika”.


Jak porówna pan Levadię z zespołami rosyjskimi?
W zasadzie to nie ma porównania, bo to jest naprawdę bardzo słaba drużyna. Myślę, że w lidze rosyjskiej nie odgrywałaby żadnej roli. Oczywiście nie miałaby szans na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zresztą nawet nijak ma się do polskich zespołów.

Ale przecież Levadia o mały włos nie okazała się od Wisły lepsza. Dlaczego?
Na pewno nie zgodzę się z tym, że zlekceważyliśmy rywali. Tamto spotkanie było bardzo dziwne. Przecież to my dyktowaliśmy warunki. Estończycy oddali jeden celny strzał i od razu padła bramka. Tak, wiem, że przy moim udziale… Jednak takie bramki też się traci.

Estończycy mogli tamto spotkanie nawet wygrać…
Nie zapominajmy, że zagraliśmy wtedy w bardzo eksperymentalnym składzie. Na prawej obronie grał Wojtek Łobodziński, a potem Piotrek Brożek. Zwróćmy też uwagę na to, że to było nasze pierwsze poważne spotkanie po okresie roztrenowania. Przecież Wisła szykowała się na cały sezon, a nie właśnie na Levadię.
Poza tym gośc miał coś za dużo tych kiksów w swoim życiu.

Inna sprawa,że już po jesieni powinni mu podziękować, bo się nie nadawał a nie wystawiać go w takim meczu. Co zrobić jednak skoro Kasperczak dalej żyje historią i jakby w kadrze jeszcze był Strąk czy inny Gorawski to by go też wystawiał.

Rustin 12.05.2010 11:34

Najłatwiej teraz wszystko zwalić na Jopa, tak jak wcześniej kozłem ofiarnym był Pawełek. Tylko że w przeważającej części meczów problemem nie jest liczba traconych bramek, bo tracimy zwykle jedną. Mamy kłopot z ich strzelaniem, akcje ofensywne dawno przestały być ciekawe i efektywne w przypadku Wisły. Przykro patrzeć, że zespół dysponujący teoretycznie najmocniejszym składem nie potrafi takiej Arki odprawić z bagażem kilku goli. Wystarczy bramkę Wiśle strzelić i są punkty. Jeśli tylko uda się to zrobić zanim trafi ktoś z obozu Białej Gwiazdy, zwycięstwo rywala zapewnione. Pomijam te nieliczne wyjątki, gdy naszym się chciało i potrafili odwrócić losy spotkania.
Przez cały sezon mnożyły się pretensje o brak ambicji i zaangażowania. Tego właśnie zabrakło, aby wczoraj drwić sobie z walczącego do końca Lecha. Mogliśmy mieć parę punktów przewagi i spokojnie przygotowywać się do sobotniej fety, której prawdopodobnie nie będzie. W cuda trudno uwierzyć, choć nadzieja pozostanie do końca.
W ostatnich meczach wydaje mi się, że do naszych piłkarzy w końcu dotarło, o co walczą. Wczorajsze łzy Piotra Brożka to najgorszy dowód na to, że jednak walczyli. Szkoda, iż tak późno i teraz zostaną z niczym.

Maćko 12.05.2010 11:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Above (Post 897038)
Zawodnicy wsparcie mieli przez cały sezon i go nie wykorzystali.
Dlatego niech sie teraz nie dziwią z wszechobecnej szydery.



p.s.


Pięknie, ****a, piłkarze.

Wydaje mi się, że akurat wczoraj zagrali na to 1-0 i to 1-0 absolutnie im się należało. Nic więcej, nic mniej.
Raczej nie można im zarzucić braku ambicji we wczorajszym meczu.

Nie mówię o reszcie sezonu, bo każdy z nas dostrzegł te mecze, w których kopacze po prostu się ****ili. Wczoraj natomiast chcieli, a ustalanie składu zależy od trenera, nie od Jopa.

@zim zum: Każdy tak mówił. Ja nie mówię, że Mariusz jest wspaniałym obrońcą, daleko mi do tego. Z drugiej jednak strony - uratował nas przed porażką z Lechem(wślizg bodaj Lewandowskiemu sam na sam), wczoraj również grał poprawnie. Chodzi mi bardziej o to, że sam siebie do składu nie wystawił i uwagi typu "ty kaleko" nie są tutaj na miejscu.

zim zum 12.05.2010 11:37

Wczoraj ograniczył się do wybijania na oślep. Nie czarujmy się, że grał dobrze.

JEDREK76 12.05.2010 11:39

Maćko od trampkarza uczą każdego obrońce, żeby nie wybijać, nie strzelać, nie główkować w światło bramki własnej drużyny. Więc jeśli gość czyni to po raz któryś już w ważnym meczu, chyba mamy prawo się z "deczka" w****iać na niego??

fanfan 12.05.2010 11:40

Myślę że trzeba ten temat już skończyć. Ten wczorajszy wynik był bardzooo bolesny zarówno dla Nas Kibiców jak i dla Naszych Piłkarzy. Jak oni muszą się czuć , przez cały sezon walczy się o Mistrza a przez jedną jedyną bramkę w ostatnich sekundach wszystko lega w gruzach. Trzeba ich wesprzeć w meczu z Odrą.

zim zum 12.05.2010 11:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanfan (Post 897053)
Myślę że trzeba ten temat już skończyć. Ten wczorajszy wynik był bardzooo bolesny zarówno dla Nas Kibiców jak i dla Naszych Piłkarzy. Jak oni muszą się czuć , przez cały sezon walczy się o Mistrza a przez jedną jedyną bramkę w ostatnich sekundach wszystko lega w gruzach. Trzeba ich wesprzeć w meczu z Odrą.

:lol: faktycznie skończ już

Maćko 12.05.2010 11:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 897051)
Wczoraj ograniczył się do wybijania na oślep. Nie czarujmy się, że grał dobrze.

Grał "swoje", tj. grał poprawnie - wypitalał co miał, czasem zagrał do środka czy do Łobo. Jak na Mariusza naprawdę nie było padaki, a jakie ma słabe strony wszyscy wiemy - tym bardziej nie rozumiem tego wyzywania.

@Jedrek: Oczywiście, że tak. Ale w****ienie można wyrażać inaczej, aniżeli "Jop ty ****o".

JEDREK76 12.05.2010 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maćko (Post 897059)
[...]@Jedrek: Oczywiście, że tak. Ale w****ienie można wyrażać inaczej, aniżeli "Jop ty ****o".

Pełna zgoda, moje w****ienie zresztą nie tyle dotyczy samego Jopa, ale głównie osób, które go tu powtórnie sprowadziły i sprawiły, że we wczorajszym meczu znalazł się w składzie.

zim zum 12.05.2010 11:52

Faktycznie dobre określenie "grał swoje". Tylko pytanie do jakiej ligi się to granie nadaje.

lucekj 12.05.2010 11:53

też jestem zdania, że Jop zagrał poprawie z tyłu, w przodzie nic nei robił bo chyba nie miał takich rozkazów, zresztą jest stoperem, więc ciężko oczekiwać aby szalał na skrzydle

pech fatum i tyle bo jak to nazwać jak pejsy nei potrafią akcji skonstruować i my sobie bramke ładujemy?

nesta 12.05.2010 12:01

Ludzie zawsze beda szukali winnego, bo wtedy latwiej im ogarnac ta bezradnosc na to co sie stalo, tworzy im sie jakis porzadek w glowach, latwiej to przelknac. Wiec Jop bedzie mial generalnie przejebane.
A ja zgadzam sie z Macko i uwazam zeby go zostawic w spokoju. Pretensje proponuje kierowac na adres mafijnych organizacji jak fifa i uefa, ktore od lat blokuja mozliwosc analizy video podczas meczow.

For_FuN_ 12.05.2010 12:02

Ale co wy z tym Jopem?? Ja sie pytam gdzie byla druzyna i dlaczego nie strzelili jeszcze kilku bramek? Cracovia byla rownie zenujaco slaba(celny strzal dopiero po 80 minucie?), jak Legia. PO cholere wogole sie cofneli po strzeleniu tej bramki?? To nie Lech...tylko zespol grajacy o utrzymanie...wystarczylo potrzymac pileczke, pograc nia i tyle. Pilkarze poprostu nie chcieli tego mistrzostwa(bo zabraklo im motywacji lub umiejetnosci, a to wogole dyskwalifikuje niektorych do grania na powaznym poziomie). Wystarczylo wygrac 2 spotkania z dwiema beznadziejnymi ekipami...to chyba nie jest trudne? Zadne tlumaczenia, zwalania winy na sedziow, na brak szczescia...trzeba bylo strzelic 3 gole i byloby po ptokach. Lech natomiast pokazal, ze gra sie do konca i jestem pewny, ze do przerwy Zaglebie juz bedzie mialo 3 w plecy. Nasza druzyna musi zostac solidnie przebudowana, tzn. 5 klasowych pilkarzy, ktorzy moga odrazu wskoczyc do skladu. Mistrzostwo jest stracone i trzeba teraz myslec o nastepnym sezonie i dobrym wystepie w pucharach.

P.S - Lobodzinski wczoraj pokazal co to jest ambicja, dla niego wielkie oklaski.

lysy9055 12.05.2010 12:03

Nie, no do Jopa nie można mieć pretensji. Chciał dobrze, wyszło jak wyszło. Tak chciał los, widocznie tak miało być. Trzeba być teraz dobrej myśli. Niestety ale trzeba wyłożyć porządny hajs na transfery. Nie jakieś grosze tylko poważne sumy i kupić 3-4 kluczowych piłkarzy. Tylko DOBRYCH, a nie przeciętnych. Skoro nie udało się zabojować naszej ligi, trzeba zaatakować europejskie puchary. Teraz w to trzeba wierzyć. Musimy pokazać się z jak najlepszej strony. Śmiało można odrzucić Kirma, bo nie jest żadnym wzmocnieniem Wisły. Jirsak? Także bym o nim pomyślał. Małecki jego styl musi się zmienić. Albo gramy zespołowo albo indywidualnie. Jak te drugie, to WON.

szlaQ 12.05.2010 12:04

Taka jest prawda że zawsze trzeba się liczyć z utratą bramki ,ale na miłość boską!!! Parchom trzeba co najmniej władować 3 do przodu i dziękuje do widzenia dobranoc !!!

QBAS 12.05.2010 12:07

Panowie, bo zaczynamy zachowywać się jak koleżanki zza błoń. Winnych szukamy wszędzie poza nami samymi. Mariusz zawalił gola, zagrał jak żaden obrońca, szczególnie tak doświadczony zagrać nie powinien. Bądźcie spokojni, siwych włosów mu nie przybędzie, ale gwarantuję że nie zrobił tego specjalnie i nie będzie miał teraz łatwego życia.

Gdyby cały zespół zagrał tak dobrze, na ile go stać to prowadzilibyśmy 2-3 bramkami i ten gol byłby tylko na otarcie łez panienek. CAŁY ZESPÓŁ się nie popisał (także skutecznością) i stało się co się stało.

Proszę o jedno, nie róbmy z siebie kozłów ofiarnych i nie płaczcie że to sędzia podarował gola pasom czy amice. Może tak było, ale MP przegrali nam PIŁKARZE i ZARZĄD KLUBU, a nie sędziowie, Jop czy pył wulkaniczny znad Islandii

JacaTS 12.05.2010 12:10

Jop nie jest wylacznie winny zminimalizowania szans na obrone tytulu. On stal sie tylko symbolem dramatycznej gry Wislakow w przekroju calego sezonu. To nie on nam zalatwil mistrzostwo. Mistrzostwo zalatwili kopacze wszystkich formacji - od bramki po atak, nie umiejac orznac Arki, Amici, Korony, obrzezancow, Legii, Polonii B. itd.

Tak czy siak, poki pilka w grze...

olTSchool 12.05.2010 12:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lucekj (Post 897062)
też jestem zdania, że Jop zagrał poprawie z tyłu, w przodzie nic nei robił bo chyba nie miał takich rozkazów, zresztą jest stoperem, więc ciężko oczekiwać aby szalał na skrzydle

pech fatum i tyle bo jak to nazwać jak pejsy nei potrafią akcji skonstruować i my sobie bramke ładujemy?

Trzeba to nazwać po imieniu: boga nie ma, a Jop jest na to człapiącym dowodem.

Powinno się go potraktowac Damnatio memoriae (łac. potępienie pamięci) – procedura usunięcia z dokumentów i pomników imienia i zniszczenia wizerunków osoby skazanej na zapomnienie.
:-/

SĘDZIA ZGRED 12.05.2010 12:13

Ludzie jak my nie potrafimy wygrywać po 2 , 3 do 0 ze słabeuszami to z czym na mistrza, jedno zwycięztwo z Legią i Piastem z wyzszą róznicą bramek tego nie zmieni. Cały sezon gramy padaczke. Poprostu mamy zbyt słabych zawodników albo zawodników którzy się wypalili i potrzeba kilku nowych którzy to rozruszają.Innego wyjścia nie widze...

Marszałek 12.05.2010 12:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 897061)
Faktycznie dobre określenie "grał swoje". Tylko pytanie do jakiej ligi się to granie nadaje.

No cóż,Lineker komentując mecz Austria-Polska nazwał Jopa gościem z Sunday League.


Nie zmienia to faktu,że obarczanie gościa za samobója jest nieładne. Chciał najepiej jak mógł a wyszło przypadkowo tak a nie inaczej. Nieporozumieniem jest obarczanie go za ten strzał. Pewnie na 10 dośrodkowań 9 wybiłby pewnie. Ten jeden raz przytrafił mu się wczoraj. Ot,na tym polega piękno i tragizm piłki, na ktory sami się zgadzamy pasjonując się tym sportem. Wczoraj tragizm nas dotknał, trzeba z tym się oswoić. To był absolutny przypadek,sekunda.Tak się musiało stać i tyle,to dośrodkowanie było tak beznadziejne,że nikt by go nie dotknął. Do Jopa miałbym pretensje za brak reakcji,a nie za to,że zareagował i wyszło tak jak wyszło. Zejdzcie z chłopa.

A to czy jest dobry,pierdołowaty czy zły nie ma znaczenia. Za to odpowiada ten co go tutaj ściągnął i ten co go wystawił. Jesli już szukać winnego. On zagrał na miare swoich mozliwości. Tak więc on grał jak umiał,a powtarzam to jest problem tych oc go tu ściągneli. Ryzyko nalezy minimalizować,proste jak konstrukcja cepa, a ściągnęli gośćia z Sunday League i chca zdobyć MP. Pochwała glupoty.

rafal777 12.05.2010 12:14

Zgadzam się z Tobą nesta, ludzie musza mieć kozła ofiarnego, trzeba mieć kogoś na kim można się wyładować. Cała drużyna nie bardzo się do tego nadaje, więc najlepiej gdy jest gdzieś jej uosobienie, najlepiej w postaci piłkarza. I jest, Mariusz Jop. Współczuje mu, ale tez powiem szczerze jade po nim bo sam czegos takiego potrzebuję. Potrzebuję te emocje na kimś teraz rozładować. Nie chce mi się myslec o tym jak słaby był wczoraj Ba, jak beznadziejna kondycje ma Łobodziński, który od 60minuty stal w miekscu, jak samolubny jest Małecki, który biegnąc 3 na 2 nie poda nikomu...Teraz myslę tylko o jednym, o głowie Mariusza Jopa. Wczoraj w łóżku jak zamknąłem oczy widziałem ten strzał głową, cały czas, cały czas...To jest po prostu koszmar pod tytułem Wisła ale głównym bohaterem jest Mariusz Jop....

Maxior 12.05.2010 12:15

Też byłem wkurzony na Jopa, ale to nie tylko jego wina. Wisła nie powinna grać na 1:0, a na więcej bramek. Szkoda tej 100% sytuacji Baa, ale tak bywa w piłce niestety:(

Komend 12.05.2010 12:16

Do Jopa sie nic nie sadzcie, tak jak kazdy pilkarz na boisku walczyl caly mecz o zwyciestwo, zamiast na niego najezdzac to pomozcie mu wrocic do siebie bo na pewno mu jest ciezko i ja proponowalbym na nastepnym meczu odspiewac mu "Nic sie nie stalo, Mariuszu nic sie nie stalo"

bridgeburner 12.05.2010 12:19

Kłos samobój w meczu zTbilisi
Głowacki w meczu z Tottehhamem
Jop w meczach z Lazio i wczoraj
Wszystko w kluczowych momentach dla przyszłości klubu
Ja rozumiem, że to na przestrzeni 7 lat ale i tak troche za dużo

A o wczoraj mam pretesnje do Kasperczaka
Zespoł sie za bardzo cofnął, nie było reakcji, zdjęcie Boguskiego i w zamian Jirsak
wyraźny znak do czekania na własnej połowie, dodatkowo była jeszcze 3 zmiana do wykorzystania
akurat na 90 minutę i tej całej akcji by nie było
Trener musi, żyć w czasie meczu i drużynie pomagać do końca a nie tylko czekać na gwizdek

Kibic_1906 12.05.2010 12:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Komend (Post 897085)
Do Jopa sie nic nie sadzcie, tak jak kazdy pilkarz na boisku walczyl caly mecz o zwyciestwo, zamiast na niego najezdzac to pomozcie mu wrocic do siebie bo na pewno mu jest ciezko i ja proponowalbym na nastepnym meczu odspiewac mu "Nic sie nie stalo, Mariuszu nic sie nie stalo"


Dobrze się czujesz???:shock: Przez tego nieudacznika straciliśmy MISTRZA POLSKI!! OK , rozumiem jakby ktoś go atakował , wybijałby piłkę wślizgiem czy coś ale on kur*a bał sie , schował glace i bach!! Poza tym tyl niecelnych podań i crossów to nawet w V lidze nie uświdczysz!! Jop zabiera marzenia , niweczy wszystko co spotyka na swojej drodze!!! Nie chcę go w Wiśle - nie chciałem od początku i tyle w temacie!!Czy Kasperczak ma klapki na oczach?? Clebi - ława , Singlar - ława , Burliga - poza kadrą a zwrotny jak Titanic i drewniany jak dąb Jop na prawej obronie! Nie ma co , nic się nie stało :)

Oczywiście , to że nie mamy Mistrza to nie tylko jego wina - on ewidentnie zaj**ał wczoraj - w kluczowym momencie!!!. Ale gramy tak frajersko , przegrywamy ze śledziami , scyzorami itp.. Strzelamy bramkę i się cofamy!No ludzie!!

Grantar 12.05.2010 12:38

Dawno nie byłem tak załamany po meczu ......

Ale przypomniałem sobie "super" interwencję Pawełka w meczu z Lechią w tamtym roku, gdyby wtedy piłka odbiła się od słupka inaczej ..... mistrzostwa by nie było ......
A gdyby na Polonii nie wpadła w ostatniej minucie ta szmata .......

Fortuna kołem się toczy.

Swoja drogą interwencja Jopa to kuriozum .... zaprzeczył prawom fizyki :-) ......
Facet grał dobrze cały mecz ..... a tu taka niespodzianka
po 10 % dodali do tej bramki Głowacki (Jop się bał ze na niego wpadnie ...) i Juszczyk ... Pawełek by to może wyciągnął ....

Ale cóż ... szkoda mi Mariusza J. i piłkarzy - bo w tym meczu zasłużyli na wygraną ... nas kibiców ......

Trzeba patrzeć do przodu:

Sobota:
Delegat do Lubina musi wcześniej zajechać i zmotywować dodatkowo ... ( to chyba jest dozwolone ).
Niestety szanse że nawet zmotywowani Lubinianie wygrają są nikłe ....


Dalsza przyszłość:
.....a więc pozostaje walka w pucharze pocieszenia ... a tu składu nie widać.
Zakładam że Cupiał się nie wkurzy .....
Marcelo zostanie sprzedany .... (nie widzę innej opcji bo on sam już wie że odstaje od tej ligi)
Odejdzie Christow,
Sądzę że zakończy karierę Cleber, Jop a może i Sobol,
prawdopodobnie jeśli nie zdobędziemy mistrza odejdą też Ba, Alvarez,
Ciężko powiedzieć na co można liczyć w przypadku Gołosia i Singlara

Dojdzie 2 młodych: Mączyński, Burliga
Zacznie grać Garguła.
Być może Kurto "się wyrobi"

Po tej katastrofie nawet trudno liczyć na jakieś duże wzmocnienia więc sytuacja staje się trudna.

Gucio25 12.05.2010 12:40

****a wy we wszystkim winę Skorży widzicie. nawet przechodząc od wczorajszego samobója Jopa do niego.
ogarnijcie się co poniektórzy. chciałem przypomnieć, że jak Skorża był, to byliśmy liderami, a teraz jesteśmy na 2 miejscu i to jest fakt.

koyoot 12.05.2010 12:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kibic_1906 (Post 897088)
Dobrze się czujesz???:shock: Przez tego nieudacznika straciliśmy MISTRZA POLSKI!! OK , rozumiem jakby ktoś go atakował , wybijałby piłkę wślizgiem czy coś ale on kur*a bał sie , schował glace i bach!! Poza tym tyl niecelnych podań i crossów to nawet w V lidze nie uświdczysz!! Jop zabiera marzenia , niweczy wszystko co spotyka na swojej drodze!!! Nie chcę go w Wiśle - nie chciałem od początku i tyle w temacie!!Czy Kasperczak ma klapki na oczach?? Clebi - ława , Singlar - ława , Burliga - poza kadrą a zwrotny jak Titanic i drewniany jak dąb Jop na prawej obronie! Nie ma co , nic się nie stało :)

Oczywiście , to że nie mamy Mistrza to nie tylko jego wina - on ewidentnie zaj**ał wczoraj - w kluczowym momencie!!!. Ale gramy tak frajersko , przegrywamy ze śledziami , scyzorami itp.. Strzelamy bramkę i się cofamy!No ludzie!!

Dziecko, idz *******nij z barana w sciane jak nie masz co robic.

Sorry, ale tego typu posty mnie po prostu rozbijaja.

Bartii 12.05.2010 12:50

http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...dobny_koszmar/

Rosomak 12.05.2010 12:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 896995)
Święta prawda Rosomak, tylko... do cholery ile można spier.... meczy w jednym sezonie kopaczom wybaczyć?? A jeśli o Jopa chodzi, to ile do cholery może jeden człowiek ważnych meczy zapierd...ć?? Zajebiście ciężko przejść nad tym do porządku dziennego:/
Też to wszystko o czym wspominasz pamiętam, też cieszę się z obecnych sukcesów wiedząc, że może być znacznie gorzej, ale cholera mnie bierze, że nie bierze się nauk z przeszłości, że powiedzenie "Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi" ożywa w tak istotnym momencie.

Wszystko można wybaczyć jeśli jest odpowiednie zaangażowanie a takie było we wczorajszym meczu.
Po piłkarzu można jechać ile wlezie ale piłkarzu nieangażującym się, nieambitnym etc. Nie po piłkarzu, który się angazuje. Ten chłop prawdopodobnie przeżywa teraz największy dramat w swojej karierze!
Czy on jest za to odpowiedzialny?
Nie!
Odpowiedzialni sa ludzie z klubu, którzy go zatrudnili, ludzie którzy spowodowali, ze Wisła jest coraz słabsza. Nie piłkarz, który robi wszystko, stra się, ale jednak nie ma umiejetności. Jop jest po prostu słaby i tyle.
Cała Wisła zresztą obniżyła loty, Brożek, Jirsak, Kirm, Łobodziński...
Dlaczego nikt nie gani murzyna, który nie strzelił na pustą bramkę?
Cała (no z wyjątkami oczywiście) Wisła jest słaba i powiedzmy sobie szczerze nie zasługuje na Mistrza Polski z przebiegu całego sezonu.

Ja wiem, że to ciężkie, ale wylewaniem żali na forum nic się nie wskóra.

Do wszystkich:
Chcecie lżyć Jopa?
Macie nastepny mecz więc lżyjcie chłopa ile wlezie! Pojedźcie mu! Bedziecie mięć satysfakcję. A do tych co trochę odważniejsi są i lubią wybić się z tłumu, podejdźcie do Niego i powiedzcie co o nim myślicie, naplujcie mu w twarz a potem kopnijcie w tyłek! Cio za problem? Chyba macioe na tyle odwagi!
Ja jak chciałem pojechać Jałosze, po tym jak sprzedał Wisłe dla Legii to to zrobiłem i oporów nie miałem. Ale on się sprzedał a nie zagrał niefartownie!
Na niefarta nie ma rady!
A ci co już się obrazili na Wisłę to wyjazd z R22!
Tylko, żeby nie było tak jak po sprzedanym meczu Legii, że po roku wrócicie, teraz amnesti nie będzie!

A do tych co liczy się tylko sukces powiem, że banda pikników jesteście poprzebieranych w Cupiałowskie barwy i gówno wiecie co to tradycja i historia, co to klub, co to wierność.
Wy na szczęście przeminiecie a Wisła pozostanie!

Kibic_1906 12.05.2010 12:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koyoot (Post 897110)
Dziecko, idz *******nij z barana w sciane jak nie masz co robic.

Sorry, ale tego typu posty mnie po prostu rozbijaja.

Mnie rozbraja to , że są na tym forum ludzie którzy bronią faceta który wali samobója w 93 min DERBÓW nie atakowany absolutnie przez nikogo! Idź mu jeszcze życzenia złóż :)

RAFi89 12.05.2010 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez QBAS (Post 897072)

Gdyby cały zespół zagrał tak dobrze, na ile go stać to prowadzilibyśmy 2-3 bramkami i ten gol byłby tylko na otarcie łez panienek. CAŁY ZESPÓŁ się nie popisał (także skutecznością) i stało się co się stało.

Tylko pytanie na co w tym momencie stać nasz zespół, czy aby przypadkiem wczoraj nie zagrali na tyle ile w danym momencie potrafili.
Sam po początkowych wygranych nie zwracałem uwagi na styl, grę zespołu. Ale jakby na spokojnie przeanalizować to większość spotkań było nijakich. I jakby porównać grę na jesieni z Legią czy Cracovią do wczorajszego spotkania to jednak jakaś różnica była.
Czepianie się Jopa czy sędziów nie ma sensu, jeszcze gdyby to był dwumecz ale tu mieliśmy 29 spotkań w których nikt nam nie bronił wygrać z Bełchatowem, Jagiellonią, Arką, Koroną, Legią czy Lechem.

willow 12.05.2010 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gucio25 (Post 897104)
****a wy we wszystkim winę Skorży widzicie. nawet przechodząc od wczorajszego samobója Jopa do niego.
ogarnijcie się co poniektórzy. chciałem przypomnieć, że jak Skorża był, to byliśmy liderami, a teraz jesteśmy na 2 miejscu i to jest fakt.

Byliśmy liderem. Jeszcze. Ale nie wiadomo, jak długo. Zespół grał dramatycznie i nie widać było żadnych symptomów poprawy. Zresztą ten temat był już wałkowany tysiąc razy.

Jop dopełnił wczoraj formalności, to fakt. Faktem jest również, że media i sędziowie ciągnęli Lecha za uszy przez cały praktycznie sezon. Ale mistrzostwo nie przegraliśmy tak na prawdę wczoraj. Mistrzostwo przegraliśmy - takie jest moje zdanie - pierwszymi 3 meczami rundy wiosennej. Oraz takim, a nie innym przygotowaniem zespołu w przerwie zimowej.

Suma szczęścia = zero. Tak, jak nie powinno być naszego zwycięstwa przy Konwiktorskiej, tak wczoraj nie powinno być naszej porażki przy Suchych Stawach.

SpoXsteR 12.05.2010 12:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kibic_1906 (Post 897115)
Mnie rozbraja to , że są na tym forum ludzie którzy bronią faceta który wali samobója w 93 min DERBÓW nie atakowany absolutnie przez nikogo! Idź mu jeszcze życzenia złóż :)

gdyby zrobil to celowo to zapewne przestaliby bronic..

post Rosomaka mowi wszystko, temat zamknac i wszyscy............ (haha) .. na Odre!

willow 12.05.2010 13:06

Rosomak => wiara lży Jopa, bo kogoś musi. Frustracja z powodu wczorajszej kolejki musi w ludziach znaleźć ujście. Niestety, ale Jopek swoim zagraniem wskoczył na I miejsce wśród potencjalnych kozłów ofiarnych.
Nie pochwalam tego. Zresztą napisałem wyżej, co o tym sądzę.

Eustachy 12.05.2010 13:07

Na pewno nie jestem za tym, zeby robic z Jopa glownego winnego utraty mistrzostwa, bo tak jak juz wiele osob przede mna slusznie zauwazylo, na to niepowodzenie zlozylo sie wiele czynnikow na czele z wypaczeniami sedziowskimi. Ale udawac, ze Mariusz Jop to obronca jak kazdy inny nie zamierzam. Mariusz zawalil oba mecze derbowe, Legie, Lewadie i malo braklo, a wpadlby mu jeszcze do tej kolekcji mecz pyrami, ale na szczescie Lewandowski spartaczyl wysmienita okazje po jego bledzie. Takze zaden inny obronca nie mial takiego wkladu w niepowodzenia Wisly w tym sezonie. Niektorzy na taka serie wpadek w meczach o najwyzsza stawke "pracuja" cala kariere i nie zawsze im sie to udaje.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:27.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl