Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [18 kolejka] GKS Bełchatów-Wisła Kraków,Sobota 27 Lutego godz.16.15 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7019)

Colin 27.02.2010 22:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 861079)
Powtórzę pokażcie mi dziś na boisku zawodnika, który walczył bardziej niż Diaz wieszacie na nim psy, a nikt nie jest w stanie wskazać zawodnika, który dziś był bardziej waleczny...

Waleczność to zacna cecha u piłkarza, ale dobry piłkarz ma też rozum,mądrość, spokój, wie co chce i ma zrobić z piłką z pożytkiem dla zespołu. Tego Juniorowi w dzisiejszym meczu zabrakło. Pomijam tą 100 % sytuację (Ja rozumiem, że Junior jest lewonożny, ale tu piłkarz z dobrą techniką nawet jak ta piłka odskoczyła zaskakująco to by zewnętrzną częścią stopy "zgasił" do dołu pod poprzeczkę), ale Junior bardzo często nie potrafił dokładnie, w tempo podać piłki do partnera normalnie po ziemi, dodatkowo często zbyt długo holował piłkę zamiast szybko odegrać narażał drużynę na stratę piłki i nie było szans na skuteczną akcję zaczepną. Słowem nie kontrolował sytuacji na boisku, nie wiedział co chce grać, słowem dostosował się do chaosu jaki panował często na boisku i sam ten chaos pogłębiał. Dziś i Junior i Sobol także powinni się przypatrzeć Issie Ba, który przez kilkanaście minut pokazał jak się powinien zachowywać zawodnik w środku pola. Miało się wrażenie, że na boisko wszedł "profesor, który musi pokazać dzieciom we mgle jak sie poruszać".

WISŁAZWE 27.02.2010 22:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Colin (Post 861160)
Waleczność to zacna cecha u piłkarza, ale dobry piłkarz ma też rozum,mądrość, spokój, wie co chce i ma zrobić z piłką z pożytkiem dla zespołu. Tego Juniorowi w dzisiejszym meczu zabrakło. Pomijam tą 100 % sytuację (Ja rozumiem, że Junior jest lewonożny, ale tu piłkarz z dobrą techniką nawet jak ta piłka odskoczyła zaskakująco to by zewnętrzną częścią stopy "zgasił" do dołu pod poprzeczkę), ale Junior bardzo często nie potrafił dokładnie, w tempo podać piłki do partnera normalnie po ziemi, dodatkowo często zbyt długo holował piłkę zamiast szybko odegrać narażał drużynę na stratę piłki i nie było szans na skuteczną akcję zaczepną. Słowem nie kontrolował sytuacji na boisku, nie wiedział co chce grać, słowem dostosował się do chaosu jaki panował często na boisku i sam ten chaos pogłębiał. Dziś i Junior i Sobol także powinni się przypatrzeć Issie Ba, który przez kilkanaście minut pokazał jak się powinien zachowywać zawodnik w środku pola. Miało się wrażenie, że na boisko wszedł "profesor, który musi pokazać dzieciom we mgle jak sie poruszać".


Zgadzam się w większości z tym co napisałeś, ale główną rzecz jaką chciałem przekazać co po niektórym na forum to to że za porażkę nie jest winny Skorża i Diaz ale cały zespół, a większość na tym forum uważa, że jeżeli nie ma Łobodzińskiego to za porażkę obwinić trzeba Diaza bo na kimś trzeba wieszać psy!!


Wszystkich meczy nie wygrywa nawet Manchester Real czy Barcelona...

krzywy 27.02.2010 22:54

przegraliśmy trudno. Teraz za późno na zmiany. Trzeba dograc do końca tym co mamy i nie powinno być żle. Mamy bardzo dobrego trenera, najlepszego w lidze i to jest nasz atut. Przy odrobinie szczęścia (patrz kurtyzany z warszafki0 zdobędziemy mistrza a to przecież jest najważniejsze!!!

1q2 27.02.2010 22:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez thechris (Post 861113)
Nic nie straciłeś.

A według mnie flamengisto straciłeś bo to był jeden z lepszych meczów jakie w lidze oglądałem od dawna.

Dobre tempo, ogromna agresja, akcja za akcje i duża dramaturgia.Oczywiście technicznie/taktycznie wyglądało to o wiele gorzej ale ja osobiście się nie nudziłem.

Co do naszej gry, to nie wyglądało to aż tak źle, jak pisze większość ale o żadnym przełomie na plus, mowy być niestety nie może.
Najbardziej zabolały mnie te ostatnie 25 minut ,mniej więcej jak Ba wszedł.Miał dużą chęć do gry tyle że już nie było z kim.Zamiast spokojnie podkręcać tempo, jak robią to klasowe zespoły przy niekorzystnym wyniku - u nas dominował już jeden wielki chaos.
Czasami się zastanawiam, co oni robią na tych treningach bo zdecydowana większość gra ze sobą przynajmniej 2 lata, a na boisku często tego nie widać.

Co do indywidualnych ocen,to wybił się jedynie Kirm, który zresztą pod koniec też 'spuchł'.Reszta mniej lub bardziej przeciętnie
W Pawełka po tym meczu to ja przez długi czas już nie uwierzę bo to co on robi to przechodzi ludzkie pojęcie.Facet zdecydowanie pomylił arenę cyrkową z boiskiem piłkarskim.
Przeciętnie Sobol, słabiutko Boguski ale jest nadzieja że będzie lepiej.

Z nabytków - Ba..ten koleś to konkret, tyle że patrząc co się dzieje z kontuzjami to nie jestem przekonany czy w ogóle będzie miał szanse zaprezentować umiejętności.

Hristow...Bardzo blady ten debiut, krzywdę mu wyrządzono wpuszczając go z marszu ale przy kolejnym rozleceniu się Pawła i absencji Małego - w zasadzie musiał grać.
Martwi to że on wygląda strasznie słabo fizycznie ,oglądając go jakbym Chiacu widział no ale może z meczu na mecz będzie prezentował się lepiej - Już po dzisiejszym meczu musiał się nauczyć, że czekać i liczyć na dobre podanie to on nie może, bo się nie doczeka;)

medyk 27.02.2010 22:56

kolejny okres przygotowawczy spartolony a co do Pawła Brożka.. było sprzedac jak go chcieli..

masterlag 27.02.2010 23:00

Pytanie: Dlaczego się oberwało Łaciakowi (jak widzę na zdj na transparencie)?
Oczywiście wiadoma sprawa, że cienki bolek jest (choć ktoś tu pisał, że dobry), ale pytam, bo nie wiem czy nie ma przypadkiem jakiegoś innego powodu? ;)
No, a w Wiśle to my [kibice] sporo nie chcemy... Tylko co z tego? ...

Teraz by sie przydał taki Dan Petrescu. Jak gościu mnie denerwował (ale wtedy to nie miałam takiego rozeznania w piłce) tak teraz przyjęłabym go z "pocałowaniem ręki" .

grogoriogreg 27.02.2010 23:01

Ba trochę przypomniał mi Mauro za najlepszych czasów. Przyjął piłkę, poczekał chwile jeśli była taka potrzeba i grał (w przeciwieństwie do Maura) do przodu. To może być ogromne wzmocnienie, w te 20 minut zrobił więcej w ofensywie niż nasze wyjściowe trio.
Co do reszty, to wszyscy grali na zbliżonym, niskim poziomie. Nikt się specjalnie nie wybił. Marcelo, Sobol czy Kirm nie zachwycili, ale nie grali gorzej od innych. Wraca Małecki, więc mamy jednego napastnika więcej, może Hristov zdąży się już jakoś zgrać z zespołem, ale dziś w przeciwieństwie do Beto miał już 2 sytuacje bramkowe.

Martwi wypracowywanie akcji, gdyż z gry nie mieliśmy żadnych 100% okazji. W obronie też sporo chaosu, co jest pewną nowością w naszej ekipie, dawno nie wyglądało to tak źle, gdy grał pierwszy skład.

Co do Diaza, na środku grał beznadziejnie, ale gdy zszedł na bok boiska nie był gorszym zawodnikiem od np. Kirma, który nadal boi się indywidualnych pojedynków. Małecki nie boi się dryblingów, samodzielnych akcji i czasem coś tam mu sie uda skombinować. Tak samo Kiro nie "wygrał" piłki z wolnego, gdy Brożek przestrzelił.

Pierwsza połowa mogłaby się w ogóle nie odbyć, bo nic w niej nie pokazaliśmy. W drugiej ruszyliśmy do ataku, ale brakowało pomysłu na strzelenie bramki.

P.S. Może to jest genialna taktyka naszego trenera, by pokazać jak bardzo potrzebny jest nam napastnik : ) ? Dzisiejsza gra + kontuzja Brożka może mają zaważyć na jakimś transferze : )

borsuk 27.02.2010 23:30

Czy wiecie kiedy Wisła skończyła "rozgrzewkę" przed meczem?!?!
Mniej więcej 15 min. przed pierwszym gwizdkiem poszli do szatni - Bełchatów grzał sie dalej.
A potem co?
Druga minuta meczu, nasi ruszają się jak mucha w mazi, a Bełchatów strzela bramkę.
Napierdzielacie na Terzzotiego?
A ja się pytam o rolę niejakiego pana Bahra?!?!?!
Drużyna nie jest przygotowana fizycznie do sezonu!!!!
Brak szybkośći i do tego kontuzje i strach przed ich odnowieniem. DRAMAT!!!!

koyoot 27.02.2010 23:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez borsuk (Post 861230)
Czy wiecie kiedy Wisła skończyła "rozgrzewkę" przed meczem?!?!
Mniej więcej 15 min. przed pierwszym gwizdkiem poszli do szatni - Bełchatów grzał sie dalej.
A potem co?
Druga minuta meczu, nasi ruszają się jak mucha w mazi, a Bełchatów strzela bramkę.
Napierdzielacie na Terzzotiego?
A ja się pytam o rolę niejakiego pana Bahra?!?!?!
Drużyna nie jest przygotowana fizycznie do sezonu!!!!
Brak szybkośći i do tego kontuzje i strach przed ich odnowieniem. DRAMAT!!!!

A jaki jest tego powod? Druzyna szczyt formy fizycznej przygotowala na dalszy etap sezonu. Belchatow forme przygotowal na poczatek. Roznica byla dzisiaj widoczna ale z kazdym meczem bedzie lepiej.

borsuk 27.02.2010 23:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koyoot (Post 861235)
A jaki jest tego powod? Druzyna szczyt formy fizycznej przygotowala na dalszy etap sezonu. Belchatow forme przygotowal na poczatek. Roznica byla dzisiaj widoczna ale z kazdym meczem bedzie lepiej.

Ale zostało tylko 12 kolejek - nie ma dalszego etapu sezonu. To nie Anglia. Trzeba było się przygotowac do wygrania tych meczow a nie szykowac formy na pozniej bo moze byc ZA PÓŹNO.
Poza tym naprawde zdziwilem sie kiedy nasi schodzili do szatni przed meczem a Belchatów caly czas sie przygotowywal. Potem poczatek meczu wszystko wyjasnil...

Eustachy 27.02.2010 23:41

Obejrzalem sobie powtorke na spokojnie i powiem tyle - wczesniej zglaszalem swoje obiekcje do Alvareza, gdyz utkwilo mi w pamieci kilka jego kiepskich zagran, ale bez przesady. Facet ma swoje wady, jednak w tym meczu bylo paru zdecydowanie gorszych od niego. Chociazby Sobol. Radek niestety zagral slabiutenko jak na swoje standardy. Ale i tak nikt nie przebije Jirsaka. Wiekszego pozoranta i asekuranta w jednym trudno sobie wyobrazic. Wiem ze Ba nie jest jeszcze gotowy na pelne 90 minut, ale i tak mam nadzieje, ze w nastepnym meczu Czecha nie zobaczymy na boisku, chyba ze w drugiej polowie przy ewentualnym bezpiecznym prowadzeniu.

Co do samego spotkania, to w porownaniu do uprzednich inauguracji jedno co sie tym razem roznilo na plus, to tempo gry i co za tym idzie chyba lepsze przygotowanie motoryczne. Niestety z przodu nadal ta sama bezradnosc. Sytuacji jak na lekarstwo. Nie liczac wolnego Kirma, chyba tylko Diaz dwukrotnie strzelal w swiatlo bramki. Zero jakiegos zaskoczenia, nawet kontry nie wychodza. Skorza ma bardzo fajne okresleni ataku pozycyjnego - mozolne kruszenie muru. Mysle jednak, ze niestety bardziej by tu pasowal zwrot pt. "bezowocne walenie glowa w mur".

PS. musze przyznac nieco racji 1q2. Ten mecz mimo wszystko nie byl az taki parszywy. W porownaniu do tego co dzien wczesniej zagrala Legia, to to byla jedna klasa rozgrywkowa wyzej. Belchatow naprawde bardzo ciezko zapracowal na to zwyciestwo, stosujac mase presingu na calej szerekosci i wysokosci boiska.

koyoot 27.02.2010 23:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez borsuk (Post 861242)
Ale zostało tylko 12 kolejek - nie ma dalszego etapu sezonu. To nie Anglia. Trzeba było się przygotowac do wygrania tych meczow a nie szykowac formy na pozniej bo moze byc ZA PÓŹNO.
Poza tym naprawde zdziwilem sie kiedy nasi schodzili do szatni przed meczem a Belchatów caly czas sie przygotowywal. Potem poczatek meczu wszystko wyjasnil...

Tylko i AZ 12 kolejek. Wole przegrac pierwsza kolejke a wygrac reszte niz wygrac pierwsza a reszte zremisowac po golach w koncowce z powodu kiepskiego przygotowania.

Poczekajmy i wtedy oceniajmy.

Eustachy a jak mamy kruszyc mur gdy on sie sklada z 11 pilkarzy(a tak wygladala dzisiaj gra obronna Belchatowa) a z przodu ledwo jeden pilkarz ktory cokolwiek umie zrobic, drugi nie zgrany z reszta, trzeci powraca po roku czasu bez gry. Na litosc boska wezcie poprawke na kilka rzeczy, ktore tutaj mialy miejsce.

borsuk 27.02.2010 23:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koyoot (Post 861249)
Tylko i AZ 12 kolejek. Wole przegrac pierwsza kolejke a wygrac reszte niz wygrac pierwsza a reszte zremisowac po golach w koncowce z powodu kiepskiego przygotowania.

Poczekajmy i wtedy oceniajmy.

Wole to samo co Ty. I nie oceniam tylko wyrażam obawę.

bartekbkk 28.02.2010 00:45

..."super" zawodnik Ujek o mały włos nie stracił życia na plecach Sobola... odbił się jak od ściany he he he
będzie dobrze... pierwsza połowa przespana... Mariusz Pawełek troszkę ciśnienie poderwał jak to w jego stylu ale plusy również były... troszkę szkoda Ba że nie miał więcej czasu do pogrania w Bełchatowie...

Wojtas 28.02.2010 00:47

Dzisiejszy obraz Wisly jest troche niepelny i nie ma co tu plakać.

Zaskoczyl mnie na plus rzecz jasna Ba-nawet Szymkowiak w c+ od razu stwierdzil ze gosc ma "to " cos i byc moze bedzie z niego pozytek.


Ma fajne czucie pilki i naprawde widac ze cos mysli na boisku.Moglby spokojnie zagrac w miejsce kompeltnie bezproduktywnego Jirsaka ktory gra totlane dno.

Sobol tez niemrawy ,liczylem od niego na wiecej.
Hristova nie wiem jak ocenic,wiadomo ze przyjechal wlasnie prosto z lotniska na boisko dlatego trudno o jakas ocene ,ale ten jeden strzal mial dobry i nawet mocny.

lepiej nawet dostac po dupie w 1 meczu i potem juz do konca zap*****lac na pelnym gazie niz kryzys "mentalny" mialby nas dopasc np pod koniec.

robin hood 28.02.2010 01:11

Tak czytam i czytam i nie mogę się nadziwić, ludzie kiedy Większość z Was się w końcu obudzi z hipnotycznego snu ?? Ja nie wiem gdzie niektórzy z Was widzieli dobrą grę, owszem walka walka i walka ale .. strzały dno i z jednej i z drugiej strony, taktyka dno - podwójne zero .... obydwie drużyny w powinny kończyć w niepełnych składach (Wisła jak nic w 9). Jedna bramka to najniższy wymiar kary, po błędzie Pawełka. Następny taki błąd i nico lepiej dysponowany zawodnik z 5 metrów nie strzeli metr od pustej bramki.
Generalnie:
Błędy w przygotowaniu fizycznym
Brak jakiejkolwiek myśli taktycznej
Najprawdopodobniej znów błąd z odpowiednim przygotowaniem
Od co najmniej 2 lat gramy ten sam prosty schemat czyli kopnij a może coś się stanie.
Jeśli dramatycznie szybko nie nastąpią zmiany, to w marcu będzie po liderze a w kwietniu po mistrzostwie.
A w lipcu na wypełnionym w 1/3 stadionie be3dziemy słyszeć echo radujących się kibiców gości.

1q2 28.02.2010 01:29

robinie;) - dobry mecz nie koniecznie musi iść w parze z dobrą grą.To była bardziej taka piłkarska rzeźnia ale i tak wole to niż techniczno-taktyczne kalectwo ,połączone z brakiem walki, ambicji i emocji.
Nie ma tu chyba osoby która by napisała że zagraliśmy dobrze, bo tak nie było - Dobrze jak na nich ,to zagrał Bełchatów i w sumie to wygrał zasłużenie.Oczywiście mógł być i remis i nawet nasza wygrana ale na pewno nie można stwierdzić że Bełchatów to wygrał na farta.

krzywy 28.02.2010 01:29

Jak nic pasują tu słowa Skorży - liga będzie atrakcyjniejsza. I bardzo dobrze już dość mam mistrzostw (o zgrozo) zdobywaych na ogórkach. Najwyższy czas pojechać na bathroomowską i puknąć tam pare bramek żeby nie było wątpliwości kto jest lepszy

Fuks 28.02.2010 02:00

juz przestancie lamentowac. Rok temu było dokladnie to samo. A co sie dzialo pozniej nie musze mowic. Dzisiaj zabraklo tego o czym pisal 1q2 - podkrecania tempa. Przeciez wszyscy pamietamy poprzednią wiosne. Wisła mogla grac srednio , ale koncowke jak weszła na wysokie obroty to kazdego miazdzyla kondycyjnie i fizycznie. wg mnie bedzie dobrze.

0 22 28.02.2010 03:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krzywy (Post 861170)
. Przy odrobinie szczęścia (patrz kurtyzany z warszafki0 zdobędziemy mistrza a to przecież jest najważniejsze!!!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krzywy (Post 861288)
Najwyższy czas pojechać na bathroomowską i puknąć tam pare bramek żeby nie było wątpliwości kto jest lepszy

Zapraszamy :>

orm 28.02.2010 07:41

Do Markusa: Terziotti (bo tak się nazywana a nie Tenziotti) w Wiśle już nie pracuje http://wislakrakow.com/www/showartic...rticleid=22472

Pan Jotka 28.02.2010 08:02

Dla Diaza nalezy sprowadzić specjalistę od treningu ruchowego/ Koleś ma ewidentnie nieskoordynowane ruchy. Kazde jego zagranie to jakiś chaos. Sobolewski tez wypadł dosyć słabo. Mają materiał do przemyśleń.

amauri1990 28.02.2010 08:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orm (Post 861301)
Do Markusa: Terziotti (bo tak się nazywana a nie Tenziotti) w Wiśle już nie pracuje http://wislakrakow.com/www/showartic...rticleid=22472

To ja się wesprę innym linkiem.
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktualnosci/powrot_issy/
Pomocnik, który doznał urazu w trakcie ostatniego sparingu Wisły z Ayamonte CF, dzisiaj wyszedł na boczne boisko przy Reymonta, gdzie przez około godzinę trenował z Paolo Terziottim. „Jeśli chodzi o zdrowie Issy, to jest bardzo pozytywnie” – powiedział asystent Macieja Skorży, Rafał Janas. „Issa dzisiaj trenował indywidualnie, jutro ma normalnie wyjść na trening. Jeśli będzie wszystko dobrze, a tak powinno być, to będzie brany pod uwagę na wyjazd na mecz z GKS-em” – dodał.



No chyba że tam jest napisane Janusz Wajs a ja niedowidzę :D

Pan Jotka 28.02.2010 08:49

http://www.youtube.com/watch?v=Hwzx6...layer_embedded może takie coś by pomogło :-)

Gwiaździsty 28.02.2010 08:50

Przez 94 min. meczu, żadnego zagrożenia bramki Bełchatowa z naszej strony po akcji z pola ! Jedyna okazja bramkowa to strzał z rzutu wolnego. To jest dramat !
3 miesiące przygotowań w komfortowych warunkach o jakich mogą pomażyć niektóre zespoły z naszej ligi i co ? Drużyna wygląda po nich jakby wróciła spod.......Stalingradu.
Nędza.
Pan Wielki Trener i Geniusz Strategi trzyma na boisku Irsaka choć ten nic nie gra. Jak widmo porażki zaglada w oczy wprowadza Ba. Ale jest już za późno. Trzeba było wcześniej. A tak zostanie plecenie głupot w wywiadach, że nie takiego spodziewał się początku. Znowu problem z odpowiednim przygotowaniem zespołu na pierwszy mecz ?
Osobny temat to "Pawełek Show", który stanowił największe zagrożenie naszej bramki. Jeśli już w pierwszym, meczu wyprawia takie jaja to bądźmy pewni, będzie się działo w następnych spotkaniach.
Już w pierwszym meczu wyszło zwykłe partactwo czyli tzw. przygotowanie do rundy, fizyczne, mentalne i taktyczne. Przez pierwsze 45 min. nie mogli nawet pierdnąć przy grze Bełchatowa, który żadnym średniakiem europejskim nie jest. A przecież Pan Wielki Trener 3 juz rok przygotowuje zespół na Puchary, które już za kilka miesięcy.

madziar 28.02.2010 08:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez masterlag (Post 861177)
Teraz by sie przydał taki Dan Petrescu. Jak gościu mnie denerwował (ale wtedy to nie miałam takiego rozeznania w piłce) tak teraz przyjęłabym go z "pocałowaniem ręki" .

Wtedy kazdy krytykowal teraz to z "pocalowaniem reki"... Niestety u nas wyniku by NIGDY nie zrobil... Wyznawal hard work a u nas to nie przeszlo i raczej nigdy nie przejdzie:P Mamy amatorska lige i nie ma co hard work wymagac od ludzi ktorzy chca troszke zarobic a jak najmniej sie narobic...

pawelwislak 28.02.2010 08:59

Taaaka sobie porażka przynajmniej nam zagwarantuje że nasze piłkarzyki nie puszcza meczu parchom, i będzie trzeba klepnąć lecha i legie w sumie mistrza zdobędzie najlepszy może się nasi ogarną :p

63.5 Kg 28.02.2010 09:18

Ten mecz przypominal mi pod wzgledem przygotowania mecz z Levadia...

Tak siadlem sobi po meczu i doszedlem do takiego wniosku ze nasi gwiazdorzy wygladali dokladnie tak samo jak wtedy...

Wtedy byly to bledy w przygotowaniach a teraz to juz sam nie wiem...obozy przed ta runda byly orgaznwaone na 13 meczow ligowych ,tutaj nie ma czasu na takie popisy jak wczoraj...

Zagralismy mega zenade i taka jest prawda...zapachniala Levadia wrecz.

Oldpara 28.02.2010 09:43

Zaglądnąłem pooglądać sobie trochę ataki Skorżobójców, i jestem mile zaskoczony, że nie jest tak źle :)

Wielka szkoda tego wyniku, bo z gry na niego nie zasłużyliśmy. Przewaga z gry nad GKS była zdecydowana. Jeśli dobrze pamiętam to posiadanie piłki ok 60% do 40%, strzały 17-4 ,strzały celne 4-1, słupek, poprzeczka, kuriozalny strzał Diaza na pustą bramkę itp.
Tak to w piłce bywa, że chwila rozkojarzenia, jeden celny strzał przeciwnika i potem bijemy głową w mur...a najgorsze, że nie był to mur jakiś ogórków, tylko mur GKS Bełchatów - drużyny z aspiracjami do podium, i to na ich stadionie. Może dlatego nie udało się ich zdominować totalnie, i rozstrzelać..

Na plus trzeba zanotować, że Legia przy nas wygląda jak zespół juniorów. Oni dopiero grają kaszanę, a mimo to udało im się wygrać.

Z obserwacji poszczególnych zawodników:

Głowacki, Sobolewski, Boguski - niestety widać, że wracają po kontuzji. Pewnie trzeba będzie jeszcze z miesiąc poczekać, aż zaczną grać na swoim poziomie.
Pawełek - bramki nie zawalił, ale jego interwencje na przedpolu przyprawiają o zawał serca (2 bolesne błędy)
Brożek - mogło być, choć kilka strat w ofensywie i fatalne strzały
Diaz - człowiek chaos, starał się, był wszędzie, ale dużo dobrego z tego nie wychodziło
Jirsak - niezbyt widoczny, chyba go zawodnicy GKS zdominowali fizycznie

Najjaśniejsze punkty:
Kirm - rozkręcił się chłopak, będzie ciągnąć drużyne do przodu. Widać trzeba mu było aklimatyzacji i znalezienie "wspólnego języka" z grupa latynoską jest widoczne. Szybki, przebojowy, pewny siebie
Alvarez - jest ok, w gazie - dużo wejść ofensywnych i dobrze w obronie
Marcelo - gość jest wszędzie - broni, strzela, rozprowadza... niestety za pare miesięcy chyba się rozstaniemy :( To jest inna liga

Nowi:
Hristov: dobrze ktoś napisał, że mu się krzywdę zrobiło wpuszczając na boisko prosto z lotniska. Niewidoczny, zdominowany przez rosłych obrońców GKS, zrobił tylko jedną akcje. Kontuzjowany Brożek z poprzedniego sezonu byłby dwa razy przydatniejszy. Zobaczymy jak będzie grać po aklimatyzacji, i gdy drużynie będzie szło lepiej.
Issa Ba - wszedł na końcówkę, ale widać potencjał - spokój, przegląd pola, umiejętność zastawienia się, silła fizyczna - naprawdę dobre wrażenie. Nie zdziwie się, jak w następnym meczu wygryzie ze składu Jirsaka albo Diaza.

Drużynie brakowało wartościowych zmienników. Takich co wchodząc na murawę robią różnice. Dużo się zmieni jak wróci Małecki i... Łobodziński :) Pamiętam jak znakomicie gra Łobo, jak wchodzi na spuchniętego przeciwnika - np. z Ruchem w poprzedniej rundzie, albo z Lechią jak zdobywaliśmy mistrza. A wczoraj, mimo, że GKS oddychał rękawami, to nie było na ławce napadziorów którzy mogli by ich dobić.

Szkoda przegranej, ale pierwsze koty za płoty. Pozostaje mieć nadzieje, że dalej będzie dobrze

westersyl 28.02.2010 09:45

Jedynym światełkiem w tunelu był ISSA BA on by sobie chyba u nas poradził na każdej pozycji z wyjątkiem bramkarza. Technicznie, taktycznie, pomysłem na grę przewyższał wszystkich na boisku. Był zdenerwowany ? Tak miał prawo być zdenerwowany patrząc na bezradność kolegów bo była to po prostu żenada. Issa musiał się wręcz wydzierać aby dostać piłkę a każde jego zagranie ocierało się o stworzenie sytuacji dla kolegi z drużyny. Mam wątpliwości czy on psychicznie wytrzyma grę z taką zgrają patałachów jeszcze przez kilka miechów.

Ciepłe słowo mogę powiedzieć jeszcze o Kirmie który starał się, nie tracił w głupi sposób piłek.


J
unior Didaz - żenada, mam już dosyć jego wywracania się. zwijania przez 3 minuty na boisku, kłótni z zawodnikami drużyny przeciwnej, fauli, podbijania piłki na środku boiska, jego strzałów, generalnie mam go serdecznie dość.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:32.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl