Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [15 kolejka] Odra Wodzisław Śląski - Wisła Kraków, 29 listopada niedziela, godz.14:45 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=6658)

fialo 29.11.2009 23:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez qchar90 (Post 823898)
podabał mi sie uszczypliwy komentarz w szybkiej pilce w zwiazku sprawą odszczekniecia sie Pieti, zaczeli gadac o tym jak Skorza kazal zawodnikom odpusic presing zeby Odra pograla pilka a jeden z komentatorow w szybkiej pilce powiedzial ze pilkarze mogli powiedziec sam sobie odpusc ;D rozwalilo mnie to

Rozwaliło?! To było raczej żenujące .. Ogólnie poczucie humoru pana Patyry do spólki z Kołodziejczykiem jest na poziomie żartów Strasburgera. A tutaj dorobili sobie jakąś chorą ideologie, że niby w Wiśle się źle dzieje bo Piotr Brożek odszczeknął coś do Skorży. Oczywiście redaktorzyny nie wzięły pod uwagę faktu, że jest jeszcze coś takiego jak emocje i ich wpływ. I te żałosne uśmieszki, kiedy Rafał "zmykaj już do szatni" Patyra poddał w wątpliwość kontuzję Pawła Brożka i że to niby też jest jakiś konflikt, że Paweł dziś nie grał. Żenada, żenada jeszcze raz żenada. Już nigdy nie oglądne tego programu, liga+ to szczyt profesjanalizmu przy tej pseudofachowej publicznej gadaninie..

filoo 29.11.2009 23:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez qchar90 (Post 823898)
podabał mi sie uszczypliwy komentarz w szybkiej pilce w zwiazku sprawą odszczekniecia sie Pieti, zaczeli gadac o tym jak Skorza kazal zawodnikom odpusic presing zeby Odra pograla pilka a jeden z komentatorow w szybkiej pilce powiedzial ze pilkarze mogli powiedziec sam sobie odpusc ;D rozwalilo mnie to



No właśnie, wiele ludzi źle zinterpretowało słowa M,trener w tej konkretnej sytuacji, krzyknął:
"Pepe odpuść! Daj im pograć!"
A chodziło o to, że Wisła oddała Odrze piłę fair play i nie wypada wtedy atakować tak pressingiem odrazu. Oczywiście komentator zrozumiał to inaczej i cała Polska teraz myśli, że M kazał zawodnikom odpuścić mecz...

Kamson 29.11.2009 23:29

Niektórzy po prostu woleli to tak usłyszeć.

Marcinnno 29.11.2009 23:39

Gra taka sobie, niby było zaangażowanie większe, a później nie było. Początek meczu przyzwoity, na plus dla mnie występ Mauro Cantoro, Kirma, Małeckiego. Minus wielki dla Piotra Brożka, który teraz powinien przeprosić naszego trenera za swoje bardzo chamskie zachowanie. Mam nadzieje,że ta sytuacja przemówi Pieti do głowy, że on nie jest niezastąpiony w Wiśle razem ze swoim braciszkiem. Widać większy luz w grze Andraża Kirma, brak Pawła Brożka w pierwszym składzie oznacza brak machania rękami, wiecznych pretensji i powoduje u kolegów większy luz. Martwi mnie gra,a raczej żenuje Mariusza Jopa, który nie potrafi podać piłki na dwa metry.

Wojtas 29.11.2009 23:41

Jak juz ktos napisal nawet jakby dzis wygrali 10:0 to niestety ale to juz troche musztarda po obiedzie.


No super ze zechcialy chlopaki troche pobiegac na sparingu z Odrą ale to jednak zadnen wykladnik tego co grają.mamy rownac do innych zespolow z ktorymi dodatkowo dostalismy w dupe.

Druga polowa niestety troche przespana i mozna by sie przyczepic znowu do rozkojarzenia.

wolfy 29.11.2009 23:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 823913)
Niektórzy po prostu woleli to tak usłyszeć.

Fajnie by było, gdyby piłkarze grą w drugiej połowie nie dali prawa do takiej interpretacji słów Skorży.

3rider 29.11.2009 23:44

Oto o dziwo kontuzjowany od miesiaca Brozinho dzisiaj nie zagral, okazuje sie, ze wyszlo to na zdrowie, pomoglo sie odblokowac Kirmowi i Malemu, a nawet wzieli gre na wlasne bary - to tylko swiadczy o tym jak Skorza ogarnia sytuacje. Podpowiem, ze na lawie powinien od jakis 8 meczow siedziec tez pupilek Diaz. Nie potrafie zrozumiec jak Skorza prowadzi ten zespol, bo wyglada na to, ze pupilki Macka maja karnety namiejsce w "11" i dopiero ewentualne zlamanie nogi moze ich tego miejsca pozbawic.

Na marginesie, nie ma znaczenia co kto dzis powiedzial, czego nie powiedzial. WISŁA-CRACOVIA 0:1 - BEZ WALKI. Tej hanby nie zmyja obiciem ostatniej druzyny ligi.

matti123 29.11.2009 23:56

Cieszy mnie wreszcie że piłka wpada Kiro do bramki. Troche pewności siebie i pokaże że jest piłkarzem nieprzeciętnym. Gole bardzo ważne, ale jak dla mnie zawodnikiem spotkania był Małecki. Jako jedyny pokazał równy poziom przez cały mecz. Dzis mógł pokazać umiejętności indywidualne bo piłkarze Odry dali się kiwać jak tyczki. Poniekąd cieszy mnie że Paweł nie mógł wystąpić w tym meczu. Myślę że nie możemy trzymać go na boisku bo może zrobić 2 błyskotliwe akcje- vide Roger, szczególnie że możemy tylko zrobić mu tym krzywdę. Ćwielong nie pokazał dziś nic specjalnego a jednak był ważnym ogniwem z przodu, oby z tym chłopakiem nie zrobiło się to co z Łobodzińskim. Martwi mnie nasz Napoleon. Dostaje wreszcie szanse pokazania się ze słabszym przeciwnikiem i jest nie widoczny choć ładnie pokazywał się do podań. Ciekawy jestem kto zagra na środku obrony za tydzień i jak Skorża postąpi z Pietią. Plus jeszcze dla Alvareza (czemu nikt jeszcze nie mówi o wykupieniu go, przypomina mi się mój ulubieniec Alves) i Cantoro choć na drużynę atakującą nie wystarczy, ale teraz właśnie takiego spokoju potrzebowaliśmy. Minus dla Jopa, szkoda że Kowalski nie może zagrać, choć lepiej niech zostanie na wypożyczeniu jeśli w następnej rundzie ma siedzieć na ławie.

Jeśli ktoś ma ochotę na konstruktywną dyskusję zapraszam na priv. Poziom forum dołuje niestety:/

thechris 30.11.2009 00:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 823922)

No super ze zechcialy chlopaki troche pobiegac na sparingu z Odrą ale to jednak zadnen wykladnik tego co grają.mamy rownac do innych zespolow z ktorymi dodatkowo dostalismy w dupe.

Otóż to, przegraliśmy z pasami, które sportowo spadły do pierwszej czyli do drugiej ligi i dalej większość z nas pamięta właśnie tamten mecz a o dzisiejszym zapomnimy najpóźniej jutro rano...
Owszem, pasy wzmocnione zostały Lenczykiem i Matusiakiem ale bez ...przesady, żeby chociaż z nimi nie można było zremisować...

Dziś meczu nie oglądałem ale z wnoszę z komentarzy, że bez Pa. Brożka grało się nam jakby lepiej...

MatMario 30.11.2009 00:44

Był spalony czy nie :P
Ja powiem że nam gwizdał 3 czy 4 razy zupełnie bez sensu w lini to czemu tutaj nie?

http://images38.fotosik.pl/229/a319813c38faaa8fmed.jpg

Marszałek 30.11.2009 00:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 823947)
Ja powiem że nam gwizdał 3 czy 4 razy zupełnie bez sensu w lini to czemu tutaj nie?



Takie gwizdanie spalonych jak dziś czy w meczy GKS LEgia może połozyć każdą choćby najlepsza taktykę. W zasadzie nie ma co grać w lini,bo wiaomo,że spalonego zagwizda sędzia. Naprawdę oni są coraz słabsi,a ból polega n tym,że na słabych piłkarzy,tacy co grają u nas w lidze potrzeba naprawdę dobrych sędziów.

royalmichael 30.11.2009 01:53

Ta trzecia bramka Kirma zajebista, szacun ogromny dla niego.
To jest jak nic bramka sezonu w tej całej "ekstra"klasie. Tu nie było żadnego przypadku, od początku do końca wiedział jak uderzyć, nie można powiedzieć że mu zeszło i jakimś fartem weszło do bramki. Nadał piłce niesamowitej rotacji.
Ale ten gol nie będzie uznany za bramkę sezonu. Dlaczego? Ano dlatego że strzelił na jakimś pastwisku, tu nie ma żadnego klimatu. Przypomnijcie sobie okienko Ronaldo w meczu LM z FC Porto (półfinał?). Niemalże identyczna sytyacja tylko był bardziej na środku boiska. Ale tam był obiekt na którym było kilkadziesiąt tys osób, sztuczne oświetlenie, reakcja kibiców w tle...
Jakby tu Kirm strzelił taką bramę przy tych warunkach wyglądałoby to zupełnie inaczej.



EDIT:

Co do tych dzisiejszych spalonych: Wisła dzisiaj miała trzy takie "spalone", jak ten po którym Barca strzeliła bramkę.

Uran235 30.11.2009 03:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez royalmichael (Post 823958)
Ta trzecia bramka Kirma zajebista, szacun ogromny dla niego.
To jest jak nic bramka sezonu w tej całej "ekstra"klasie. Tu nie było żadnego przypadku, od początku do końca wiedział jak uderzyć, nie można powiedzieć że mu zeszło i jakimś fartem weszło do bramki. Nadał piłce niesamowitej rotacji.
Ale ten gol nie będzie uznany za bramkę sezonu. Dlaczego? Ano dlatego że strzelił na jakimś pastwisku, tu nie ma żadnego klimatu. Przypomnijcie sobie okienko Ronaldo w meczu LM z FC Porto (półfinał?). Niemalże identyczna sytyacja tylko był bardziej na środku boiska. Ale tam był obiekt na którym było kilkadziesiąt tys osób, sztuczne oświetlenie, reakcja kibiców w tle...
Jakby tu Kirm strzelił taką bramę przy tych warunkach wyglądałoby to zupełnie inaczej.



EDIT:

Co do tych dzisiejszych spalonych: Wisła dzisiaj miała trzy takie "spalone", jak ten po którym Barca strzeliła bramkę.

Uderzenie piękne i przemyślane, ale powiedzmy szczerze, że warunki były iście treningowe. Nie chcę się pastwić nad poziomem ekstraklasy, ale nie sposób nie zauważyć jednej rzeczy- tyle czasu i miejsca, co miał Kirm w tej sytuacji to nie ma nawet zawodnik wykonujący rzut wolny. Dlatego byłbym ostrożny z takimi daleko idącymi porównaniami.

I jeszcze jedno... Kirm piłce nie nadał niesamowitej rotacji- uderzył ją bardzo czysto z prostego podbicia, przez co piłka rotacji niemalże nie miała i poszła bardzo czystym łukiem. Takie uderzenia są bardzo trudne, ale też niesamowicie efektywne gdy uderza się z dystansu( Juninho tak uderza z wolnych, dodatkowo umiejętne przelanie na zewnętrzną w momencie strzału powoduje, że piłka po osiągnięciu szczytowej pozycji nagle dostaje w powietrzu skrętu i zaczyna opadać).

Evil_ 30.11.2009 08:21

Wg mnie Kirm to nasz najlepszy zawodnik, widać, że lubi grę kombinacyjną, szybkość, klepka, gra z pierwszej piłki - niestety, większość pozostałych zawodników po prostu za nim nie nadąża...

willow 30.11.2009 09:39

No chyba najwyższy czas, żeby Kirm zaczął się spłacać...

Powiem tak, cieszy oczywiście wynik końcowy, ale chyba nikomu rozsądnie myślącemu nie zamydli to oczu. Odra jest na chwile obecną najsłabszą ligową drużyną. Mały wszedł w obronę jak w masło, nie sądzę, żeby jacyś inni defensorzy mu na to pozwolili. Kirm przy 3 bramce miał więcej czasu, niż ja na kupno prezentów pod tegoroczną choinkę. Pierwsza bramka - fuks + zimna krew Kirma.
Niestety, w grze naszych kopaczy niewiele się zmieniło. Dalej chaos na boisku, dalej brak pomysłu, schematów, dalej problemy z celnym podaniem. Znamienna była sytuacja z II połowy, kiedy wyszliśmy z kontrą, którą prawie każdy średni zespół zagranicznej ligi skończyłby bramką, a u nas dwóch zawodników biegnie w odległości metra koło siebie i przeszkadzają sobie nawzajem...
O minimaliźmie z II połowy nie wspomnę, bo każdy widział.
Dlatego mam nadzieję, że nikt się tą wygraną nie podnieca. Gdybyśmy w ten sposób zrehabilitowali się z drużyną klasy Legii czy Lecha, jakaś iskierka nadziei może by się pojawiła. Ale nie z dramatycznie słabą Odrą.
Myślę, że mecz z Ruchem odpowie na pytanie gdzie jesteśmy i na ile Skorża ma jeszcze wpływ na zespół.

South 30.11.2009 10:47

ma ktoś jakiś obszerny skrót z meczu ?

alterego 30.11.2009 10:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez thechris (Post 823946)
Otóż to, przegraliśmy z pasami, które sportowo spadły do pierwszej czyli do drugiej ligi i dalej większość z nas pamięta właśnie tamten mecz a o dzisiejszym zapomnimy najpóźniej jutro rano...
Owszem, pasy wzmocnione zostały Lenczykiem i Matusiakiem ale bez ...przesady, żeby chociaż z nimi nie można było zremisować...

Dziś meczu nie oglądałem ale z wnoszę z komentarzy, że bez Pa. Brożka grało się nam jakby lepiej...

myślałam, ze tylko ja odnoszę takie wrażenia. Jak gra Pa Brożek to większość akcji jest skupiona na szukaniu go w polu karnym, jak go nie ma to troszkę inaczej kombinują

timmdorf 30.11.2009 10:57

Obszerna galeria z meczu: http://www.waszapilka.pl/galleries,172

iiYama 30.11.2009 11:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez alterego (Post 823993)
myślałam, ze tylko ja odnoszę takie wrażenia. Jak gra Pa Brożek to większość akcji jest skupiona na szukaniu go w polu karnym, jak go nie ma to troszkę inaczej kombinują

Identyczna sytuacja miała przecież miejsce niemal rok temu. Ok. początków rundy wiosennej doznał tej nieszczęsnej kontuzji kolana i wydawało się że bez niego drużyna nie będzie w stanie wygrywać spotkań. Tymczasem stało się odwrotnie, ciężar ten wzięli na siebie inni.

Tak więc, Paweł Brożek nie jest niezastąpiony.

alterego 30.11.2009 11:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mozdzierz (Post 823997)
Identyczna sytuacja miała przecież miejsce niemal rok temu. Ok. początków rundy wiosennej doznał tej nieszczęsnej kontuzji kolana i wydawało się że bez niego drużyna nie będzie w stanie wygrywać spotkań. Tymczasem stało się odwrotnie, ciężar ten wzięli na siebie inni.

Tak więc, Paweł Brożek nie jest niezastąpiony.

a na dodatek, mimo mojego szacunku dla niego, blokuje drużynę...
strasznie nie znoszę tego jego machania łapami po nieudanej akcji...

RAFi89 30.11.2009 11:27

Co do meczu to tak jak już ktoś wspomniał choćby wygrali 6:0 to i tak nie powinno wpływać na ocenę gry zespołu w tej rundzie. Zresztą podobnie jest z pozostałymi dwoma spotkaniami w tym momencie liczą się tylko pkt. a jak to zrobią to ich sprawa. Wnioski i konsekwencje muszą zostać wyciągnięte w przerwie zimowej.
Co do sytuacji z Pi. Brożkiem to ja z wypowiedź Skorży odczytałem że jednak zawodnik mu odpyskował. A słowa "Piotrek poprosił o zmianę" mogły dotyczyć tego że Brożek poprostu swoim zachowaniem prosił się o zmianę. Oczywiście nie chcę siać tutaj jakiś teorii że zawodnicy się buntują ale jeśli taka sytuacja miała miejsce to Piotrek na ostatnie spotkania powinien zostać odsunięty od zespołu. Bo trener to nie kolega, takie odzywki to do brata może kierować. Brawa dla trenera że zdjął go już w trakcie spotkania teraz natomiast zobaczymy co będzie dalej.

FraMat 30.11.2009 12:14

Pomijając korzystny wynik (licza sie trzy punkty :> ) to drużyna jak zwykle (poza meczem derbowym) pokazała dwa oblicza.
:evil:
Początek był obiecujący, wiślacy chwycili Odre za gardło chcąc strzelić jak najszybciej pierwszego gola. Po kilku minutach, gdy Odra zaczeła odzyskiwac róznowage i poszła na wymianę ciosów w presingu i atakach, nieustepliowści i zaangazowania, wiślacy bardzo mądrze grali szybko piłka po ziemi, zmuszając przeciwników do biegania i tracenia sił. Oczywiście, w tej fazie gry Odra też miała sytuacje wynikające z biegania i zaangażowania, ale były one nie tak częste i nie tak groźne.

Po kilkunastu minutach klepania piłką i szukania drogi dojści do bramki, w końcu worek z golami sie otworzył i praktycznie już do konca pierwszej połowy gra Wisły wyglądała naprawde nieźle w ofensywie (zapomnijmy o tym jak Jop nie potrafił zatrzymać czysto rozpędzonego przeciwnika i byl zmuszony do faulu). Wszyscy spisywali się dobrze, a najlepiej Kirm: pierwsza i trzecia bramka, oraz, czego nikt nie zauważa, udział przy golu Małeckiego. Małecki mógł wejść pomiedzy dwóch skrajnych obrońców tylko dlatego, że po jego prawej stronie, lekko z przodu nieustannie widoczny byl Kirm sygnalizujący chęć otrzymania futbolówki i obiegnięcia z nią defensywy Odry. Skrajny obrońca nie poradził sobie z koniecznoscią pilniowania tak Małeckiego jak i Kirma, co Patryk wspaniale wykorzystał.

Nieco gorzej spisywał się Ćwielong, miała wiele nieudancyh zagrań, ale to on absorbował nieustannie uwagę obrońców pozwalajac Wisle na kombinacyjne rozgrywanie piłki. Diaz na lewej stronie jest przy słabszej formie bardziej przydatny niż w środku. Środek pomocy tym razem grał naprawde dobrze (spora zasługa słabego przeciwnika). Mauro nie popelniał większych błędów i skutecznie rozgrywal w środku pola. Tym razem slabo pokazał się Jirsak, chocpodoba mi się, ze zawodnik ten stał sie bardziej zadziorny i agresywny w odbiorze. Coś za coś. Odbiór miał miejscem kosztem rozgrywania.

Druga połowa to jednak stara, dobra Wisla....
:evil:
Zadowoleni prowadzeniem nonszalanccy minimaliści nie angażowali się już tak bardzo w ofensywę. Owszem, nadal wyraźnie przeważali, ale nie potrafili już wykrzesac z siebie więcej chęci do zmazania ostatniej plamy... co tam ostatnich plam. To, że sami nie strzela już gola, a raczej go straca w końcówce stawało sie z każdą chwilą coraz bardziej pewne. Kiedy Diaz przeszedł do środka zaczeły się faule Diaza i na Diazie.
Dobrze pokazał się Boguski, nieźle Leszczak, bardzo dobrze, glupio stracony na nastepny mecz Marcelo, wspaniale zagrał tez Alvarez zarówno na lewej jak i na prawej stronie. Moze nie bylo tam żadnego blysku, ale solidny, spokojny, przemyślany, zaangażowany futbol.

vabanq 30.11.2009 13:30

tekst Brozka mnie rozjebal. Jak on smie powiedziec ze kibice moga byc jeszcze troszke zli..

xiondz77 30.11.2009 13:36

FraMat zgodze sie z Toba w 99,9 % -z takim wyjatkiem ze graczem meczu jak dla mnie byl Mauro (czytal gre jak za najlepsych swoich wystepow w Wisle,wyprzedal rywali-dla mnie zagral perfect) i powiedzmy sobie szczerze wolalbym ogladac jego u boku Marcelo, cofnietego o jedna pozycje do tylu mysle ze poradzilby sobie niezgorzej.
Poza tym posadzenie na lawce braci Brozkow tez odbilo by sie swiezym powietrzem reszcie druzyny- vide sytuacja z tego meczu metamorfoza Kirma, ktory nie majac przed soba wiecznie wyrazajacego pretensje Brozka zagral o niebo lepiej.
W tym meczu gdyby nie zagral Jop a Diaz zagral od poczatku na pozycji Piotrka Brozka wierze ze byloby jeszcze lepiej.

farben 30.11.2009 13:41

Galeria z meczu.

http://www.gazetakrakowska.pl/sport/...ecia,id,t.html

szprotson 30.11.2009 13:44

Jop twoja mać.

Wsteczny analfabeta piłkarski.

Markus 30.11.2009 14:39

Wisła wcale nie zagrała znacznie lepiej niż ostatnio - po prostu Odra dużo bardziej nieudolnie przeszkadzała, niż Legia czy Cracovia, a i nasi byli w pierwszej połowie nieco bardziej skoncentrowani (widać to po ilości głupich niewymuszonych błędów technicznych - było ich mniej niż poprzednio). Odra nie stosowała pressingu, kryła na radar (fajnie pokazuje to gol Kirma z dystansu i rajd Małeckiego). to sobie mogli nieco "poszaleć".

Boję się pomyśleć, że za tydzień w Chorzowie będzie oczywiście zupełnie inaczej, w dodatku bez Marcelo. A gdy jeszcze pomyślę o pojedynkach biegowych Jopa z Niedzielanem...Dobra, wracamy więc do wczorajszego meczu:

Do momentu, kiedy im się chciało jeszcze grać, najlepsi w naszym zespole byli Małecki i Kirm. Ładnie zaprezentował się Mauro, tradycyjnie też Marcelo i Alvarez.

Jirsak - najgorszy na boisku. Jop znów słabiutko (dobrze, że tym razem choć raz szczęśliwie skiksował), Pior Brożek - olewka. Diaz - szarpał się. Pawelek - dobrze. Odejście Kazimierskiego do kadry ustabilizowało jego dyspozycję. Ćwielong - jak zwykle nieefektywny.

Cóż, jeśli tylko Legia wygra z Zagłębiem, znów będzie liderem. Niestety gra Wisły nie upoważnia tu do optymizmu.

Wojtas 30.11.2009 17:35

Wczorajszy sparing dalej pokazal obraz Wisly i jej małostkowe myslenie.

strzlelic szybko bramke ,potem druga,trzecią i do konca meczu pierdziec na boisku
tok myslenia dalej ten sam ..

ciekawe jak bedzie wygladala nasza obrona ,bo glupia kartka Marcelo i widok Jopa ktorego wkrecają napastnicy Ruchu...tragedia.


Rafal Boguski mial pare dobrych zagaran,widac ze coraz bardziej "wchodzi" do zespolu ,szkoda dla niego ze runda sie konczy.

natomiast nieudolnosc Cwielonga zaczyna mnie irytowac w rownym stopniu jak gesty i miny Brozka ,niewiem ile on potrzebuje miejsca ,czasu ,wolnej przestrzeni zeby dokaldnie podac a wczesniej zauwazyc partnera,co to za kaleka to sie w głowie ne miesci.

DJ Hazel 30.11.2009 18:12

Wreszcie zwycięstwo po ciekawej grze tylko nie zapominajmy że graliśmy z ostatnim zespołem w tabeli z którym jednak zawsze mieliśmy problemy.Cieszy występ Kirma być może na dobre sie odblokował...Oby

Peroslaw88 30.11.2009 18:20

Kirm ma kapitalny strzał z dystansu i szkoda, że tak mało uderza. W meczach chyba tylko dwa razy uderzał z daleka: z Odrą (kapitalny gol) i poprzeczka z inną drużyną (Polonia Bytom?). Ma kopyto i trzeba to wykorzystać


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:20.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl