Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

Arapaho 18.11.2013 16:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1338612)
Nie można było dać 2 dodatkowych Jaków, bo ostał się 1. Drugi był jako rezerwowy, ale nie miał homologacji do lotów HEAD, a poza tym miał awarię.

PS. Ciekawa informacja, o której nie wiedziałem i myślałem, że nawet nasze przepisy dotyczące lotów HEAD doprowadziły do tej szopki.

A tu proszę:
"Instrukcji HEAD w rozdz. VIII napisano: organizujący lot, tworząc listę pasażerów, uwzględnia następujące zasady i ograniczenia – m.in. na pokładzie tego samego statku powietrznego nie może przebywać w trakcie jednego lotu więcej niż połowa dowódców wojskowych”.

Coś ci się pomyliło .Dwa to były Tupolewy , a Jaki były cztery.http://www.fakt.pl/Wielka-wyprzedaz-...,112389,1.html
Instrukcja która podajesz o ile pamiętam jest po zmianach które wprowadzono po katastrofie. Przyznaje nie mam czasu tego sprawdzac ale tak kojarze

yarow 18.11.2013 16:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1339345)
ostatnie sekundy lotu samolotu w Kazaniu
https://www.youtube.com/watch?v=koUV3xRIraU

zginął m.in. syn prezydenta Republiki Tatarstanu i szef jego FSB

Kavkazcenter pisze o tym w kategoriach zamachu (na szefa tamtejszego KGB).

Zresztą o Smoleńsku nie piszą inaczej jak "Katyń 2".

emj10 19.11.2013 12:02

Nic mi się nie pomyliło. Dwa Jaki w tamtym czasie były sprawne, a dodatkowo jeden (w dokumentach zapisany jako rezerwowy dla Tutki miał awarię dzień wcześniej).

Drozd 19.11.2013 14:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1339398)
Nic mi się nie pomyliło. Dwa Jaki w tamtym czasie były sprawne, a dodatkowo jeden (w dokumentach zapisany jako rezerwowy dla Tutki miał awarię dzień wcześniej).

Wysypało tymi "awariami" dzień wcześniej. A jest to oczywiście dobrze wszystkim znany wróg teorii spiskowej, tzw zwyczajny zbieg okoliczności :rotfl:

Gwiaździsty 19.11.2013 21:41

Monitoring na lotnisku też się "przypadkiem" zepsuł w dniu wylotu TU154 do Smoleńska.

Arapaho 20.11.2013 23:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1339398)
Nic mi się nie pomyliło. Dwa Jaki w tamtym czasie były sprawne, a dodatkowo jeden (w dokumentach zapisany jako rezerwowy dla Tutki miał awarię dzień wcześniej).

Taaa, jasne- 2 Jaki niesprawne (skąd takie info?), satelity miały w ten dzien awarie, nagranie video z wieży kontroli lotów się nie nagrało.Do tego piloci Jaka to przebrzydłe Pisiory bo słyszeli co innego niz jest nagrane na skrzynkach. Cholera,normalnie zwykła katastrofa.

DonaltTSSk 25.11.2013 12:26

Cytat:

Co ujawnia smoleńskie zdjęcie

Od kilku tygodni, od czasu, kiedy to tygodnik „W Sieci” opublikował tajemnicze zdjęcie uśmiechniętych Donalda Tuska i Władimira Putina, zrobione kilka godzin po katastrofie smoleńskiej, wszyscy zadawali sobie pytanie, co tak naprawdę ono znaczy. Tygodnikowi „Do Rzeczy” udało się dotrzeć do całej sekwencji fotografii. Wbrew sugestiom rzecznika rządu Pawła Grasia widać, że zdjęcie było autentyczne i prawdziwa była przedstawiona na nim scena. Jednak to niejedyna nauka, którą można wyciągnąć z całej historii.

Rzecz pierwsza. Ujawnienie zdjęcia i towarzysząca dyskusja pokazały niezwykłą łatwość formułowania radykalnych oskarżeń przez zwolenników teorii o zamachu. Pewnie najbardziej dosadny sąd sformułowała w tej sprawie, również na łamach „W Sieci”, Maria Szonert-Binienda. „Przede wszystkim na tym zdjęciu uderza mnie porozumiewawczość spojrzeń obu panów. Oni się tu doskonale rozumieją bez słów. Ponadto ze zdjęcia bije niepohamowana radość polskiego premiera podkreślona wymownym gestem rąk, który dla mnie mówi: ťAle się udało. Tak trzymaćŤ. Według mnie to zdjęcie jest naocznym dowodem spisku i zdrady narodowej o wymiarze niespotykanym w historii” – stwierdziła.

Trudno przejść nad takimi twierdzeniami do porządku dziennego. I trudno mi nie uznać, że ten, kto wyraża tak ostre opinie na podstawie tak wątłych przesłanek, naraża się zasłużenie na zarzut łatwowierności. Jak inaczej jeśli nie naiwnością nazwać przeświadczenie, że i polski, i rosyjski przywódca najpierw zaplanowali tak potworną zbrodnię, a potem – jak gdyby nigdy nic – dali się sfotografować w chwili radości i pozwolili, żeby ten dowód „zdrady niespotykanej w historii” przedostał się do opinii publicznej? Po prostu ktoś, kto tak rozumuje, nie budzi mojego zaufania.

Rzecz druga to brak dociekliwości niektórych mediów, na czele z „Gazetą Wyborczą”. Jeszcze kilkanaście dni temu „GW” ogłosiła, że dotarła do 30 zdjęć ze Smoleńska, które otrzymała z kancelarii premiera. Pokazują one całkiem inny nastrój niż ten uchwycony na okładce „W Sieci”. Dziennikarze „GW” nie zadali sobie trudu sprawdzenia, czy to wszystkie zdjęcia. Przyjęli za dobrą monetę to, co przekazali im urzędnicy. Skoro uśmiechnięte zdjęcie Tuska z Putinem rzucało na premiera Polski cień, wskazując, że być może jego ból i żałoba były na pokaz, dziennikarze „Wyborczej” postanowili przybyć rządowi z odsieczą. Nie przyszło im do głowy, że może kancelaria premiera ich oszukuje, że może nie dostali wszystkich ujęć, że może Tusk faktycznie dał się sfotografować z gestem, który z wówczas przeżywaną tragedią nie licował.

I rzecz trzecia, najgorsza. Tusk wstydzi się swojego zachowania i nie ma odwagi, by po prostu wyjaśnić, co się stało. Wstydzi się tego uśmiechu, tej nieostrożności. Nie chcę osądzać, czy była to krótka chwila rozprężenia, wyładowanie napięcia, ujście nerwów czy coś innego. Prawdę powiedziawszy, podejrzewam, że to pierwsze. A raczej podejrzewałbym tak, gdyby nie późniejsze zachowanie premiera i jego doradców. Próba przemilczenia, niechęć do odpowiedzi, unikanie tłumaczeń. Zamiast zachować się tak, jak należało – opublikować wszystkie zdjęcia zrobione w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. i opowiedzieć uczciwie o tym, w jakich okolicznościach pojawił się na jego twarzy śmiech i o czym rozmawiał wtedy z Putinem – Tusk się przestraszył. Nie pierwszy już raz zachował się tak, jakby miał coś do ukrycia. Jakby bał się szantażu.

Radykalizm oskarżeń, usłużność wielkich mediów, strach rządzących – oto, co ujawniło smoleńskie zdjęcie. Dla Polski to nie są dobre wiadomości. •

http://dorzeczy.pl/co-ujawnia-smolenskie-zdjecie/

JEDREK76 28.11.2013 16:40

Zaskakująco monotematyczny jest ten MAK. Czyżby każdą z głośniejszych katastrof, w której zginęły znaczące (wysoko postawione) osoby, chcieli tłumaczyć "brakiem sterylności w kabinie" vel "samobójczymi skłonnościami pilotów"??
"[...] Dziś specjalista z centrum lotniczego w Sankt Petersburgu Arkadii Orłow ogłosił, że są nowe fakty w tej sprawie. Z nagrań zarejestrowanych w trakcie lotu wynika, że w kabinie pilotów był ktoś trzeci.

"Najprawdopodobniej ktoś ważny" - do takich wniosków doszli eksperci. Nie wykluczają, że mógł to być tragicznie zmarły w katastrofie syn prezydenta Tatarstanu. W ich opinii, obecność osoby postronnej w kabinie pilotów w chwili lądowania mogła znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo tego manewru. [...]"

http://fakty.interia.pl/raport-katas...ie,nId,1065439

serek.c2 28.11.2013 16:44

No czegóż innego można się było spodziewać? Na pewno wywierał presję... Albo próbował tłumaczyć pilotom, co mówią do nich ludzie z wieży kontroli lotów (bo przecież jest jasne jak słońce, że rosyjskiego piloci nie znali).

Drozd 10.12.2013 16:19

Według "GW" prokuratura ustaliła, że czarne skrzynki Tu-154 nie zostały sfałszowane, a polska dyplomacja zrobiła wszystko, by odzyskać wrak samolotu.

Cytat:

Antoni Macierewicz przypomniał, że jedyną przesłanką dowodową, na której opierała się prokuratura, mówiąc o "prawdziwości" czarnych skrzynek, jest deklaracja urzędnika rosyjskiego o nazwisku Trusow. - Nie ma żadnego innego dowodu na integralnosć rejestratorów - powiedział poseł PiS.
Mamy więc nagranie z kabiny pilotów analizowane przez Tatianę Anodinę w raporcie MAK; trwa ono 38 minut i 16,8 sekund. Ten sam zapis w raporcie Millera liczy - nie wiedzieć czemu - 38 minut i 14,5 sekund. Z kolei według Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie taśma, na której zarejestrowano głosy załogi, zapisała 38 minut i 13,6 sekund. Jakby tego było mało, każde z tych trzech nagrań jest dłuższe od kopii badanej przez FSB, którego zapis kończy się po 36 minutach i 58,6 sekundach, a więc 78 sekund wcześniej niż oficjalna taśma MAK. Dochodzi do tego jeszcze jedno nagranie z tupolewa, liczące... 36 minut i 24 sekundy; badane ono było przez petersburską firmę Forenex na zlecenie MAK. Różnice między poszczególnymi kopiami sięgają więc aż dwóch minut.
http://niezalezna.pl/49342-macierewi...-donalda-tuska

emj10 11.12.2013 12:52

W celu poszerzenia sobie horyzontów od czasu do czasu przeglądam artykuły z różnych źródeł, od Krytyki Politycznej, przez "liberalnych" liberałów pokroju JKM, a kończąc na narodowcach oraz wszelkich trzecich obiegach.

Trafiłem dziś przypadkiem na link do Nowego Ekranu, który po zmianach nazywa się właśnie 3obieg i na głównej wisiał artykuł o jakże chwytliwym tytule.
http://3obieg.pl/katastrofa-w-smolensku-trop-izraelski

W tym konkretnym przypadku spodziewałem się już nie tylko kontrowersyjnej opinii innej opcji, a oszołomskiej zbitki słów i wyrazów w celu udowodnienia pokracznie postawionej tezy, ale to co przeczytałem wprowadziło mnie w osłupienie i trudno mi uwierzyć, aby osoba zdrowa na umyśle mogła stworzyć artykuł w takiej formie i o takiej treści.

Drozd 11.12.2013 13:21

Zamiast udając oburzenie, rozsiewać fantazje nie do sprawdzenia, wyjaśnisz jak to możliwe że każda kopia zapisów rejestratorów lotu Tu-154 ma inną długość? :).

emj10 11.12.2013 13:52

Przecież to nie ja aspiruję do komisji Macierewicza, więc co mnie to obchodzi? ;)

AS82 11.12.2013 17:13

Po ponad 3 latach pan Lisicki mówi jasno i wyraźnie: zamach w Smoleńsku jest nieprawdopodobny. Analizuje sytuację geopolityczną w roku 2010, rolę i znaczenie prezydenta Kaczyńskiego w Europie, stosunki polsko-rosyjskie oraz zachowanie władz w Moskwie w stosunku do swojego dawnego wasala. Rozważania ciekawe, logiczne i nie pozostawiające pola do wątpliwości: teza o zamachu nie wytrzymuje ognia poważnej krytyki a dychotomia myślenia „zamachowców” oparta jest na własnych życzeniach a nie na analizie rzeczywistości.

Redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” nigdy nie był wyznawcą teorii lansowanych przez A. Macierewicza i Jego zespół. Nie protestował jednak również po ogłaszaniu kolejnych „rewelacji” przez ekspertów zatrudnionych w zespole. Skupiał się raczej na niedociągnięciach rządowych czy prokuratorskich śledztw, polemizował z T. Terlikowskim snującym na podstawie katastrofy teorie o polskim mesjanizmie czy otwarcie krytykował zachowania Premiera i Prezydenta w sprawie śledztwa lub zachowań w stosunku do władz rosyjskich. Nie wypowiadał się otwarcie o raporcie Millera ani o zmieniających się teoriach Macierewicza. Unikał dyplomatycznie wdawania się w spór o przyczynach katastrofy. Robili to inni, On nie wybierał strony w konflikcie, stał z boku starając się nie drażnić żadnej ze stron.

Czas ten, wydaje się, już minął. Wyraźna, dzisiejsza deklaracja łamach salonu24 jak również na łamach swojego tygodnika, nie pozostawia wątpliwości. Szereg lansowanych teorii przez zespół pana Macierewicza nie przyniosły pozytywnych efektów. Brak im logiczności czyli Po Prostu mówiąc: nie trzymają się kupy a poza technicznymi aspektami katastrofy jest Po Prostu bezsensowne gdyby Rosjanie zdecydowali się na zamach akceptując potencjalne następstwa związane z jego skutkami. Można dużo zarzucać Rosjanom ale na pewno nie brak instynktu samozachowawczego oraz racjonalizmu w swoich politycznych rozgrywkach, opanowanych zresztą przez nich do prawie perfekcji. Jednym słowem machiawelizm rosyjskiego niedźwiedzia ale nie głupota związana z realizacją zamachu.

Pan Lisicki przebudził się. Po 3,5 latach napisał analizę, która równie dobrze mogła się ukazać kilka tygodni lub miesięcy po katastrofie z roku 2010. Nie publikuje ani nowych faktów, ani nie opiera się na technicznych danych. Rozważa na chłodno sytuację polityczną, bierze pod uwagę, jeśli tak można powiedzieć, plusy i minusy ewentualnego zamachu. To wszystko co wiedzieliśmy w kwietniu, maju i następnych miesiącach roku 2010 jest brane pod uwagę w Jego artykule. Nie przytacza żadnych nowych danych, gdyż opiera się na faktach i stosunkach polsko-rosyjskich sprzed ponad 3 lat. Nie wspomina o raporcie Millera chociaż jest jasne iż dezawuując zamachowe teorie przydaje mu znaczenie oraz implicite uznaje powody katastrofy w nim wymienione.

Nie będziemy czekać chyba zbyt długo jak okaże się co pan Macierewicz myśli o podobnych wypowiedziach. Mieliśmy już przykład jak Antoni Dudek naraził się przewodniczącemu sejmowego zespołu a teraz znów ktoś z „prawej strony” otwartym tekstem wyraża dezaprobatę rezultatów uporczywie prezentowanych przez parlamentarny zespół. Wygląda już coraz wyraźniej na to iż sposób prezentowania opinii publicznej eksperckich „odkryć” zaczyna wywoływać skutek odwrotny do zamierzonego. Zamach, który od początku miał więcej politycznych przesłanek w wojnie polsko-polskiej niż w realiach opartych na faktach i bazował bardziej na uprzedzeniach do wschodniego sąsiada niż na znajomości „politycznych gier” o wpływy i zimnej kalkulacji opartej na ocenie zysku i strat jak również ocenie ryzyka podobnej, niezmiernie skomplikowanej operacji, jest przez coraz większą ilość osób z prawej strony sceny politycznej krytykowany i uznawany za nieprawdopodobny.

Paweł Lisicki zdecydował się, podjął decyzję i dzieli się z nami, po 3 latach swoimi przemyśleniami. Zamachu nie było, zespół Macierewicza niczego nie osiągnął w wyjaśnieniu powodów katastrofy chociażby dlatego, że nie dysponuje materiałami koniecznymi do analizy tego wypadku. Wydawałoby się iż konkluzja niezbyt skomplikowana jak również proces myślowy potrzebny do jej sformułowania. Jak widać , późno bo późno ale jednak były naczelny „Rzepy” odważył się działać zgodnie z zasadą tytułu swojego pisma: DO RZECZY. Nie jest pierwszym negującym zamachowe hipotezy ale prawdopodobnie nie będzie ostatnim. Być może rozsądek, logika i akceptacja faktów zdobędą pozycję jaka im się należy. Co zresztą w polskim politycznym „grajdołku” nigdy nie było rzeczą oczywistą.

emj10 11.12.2013 17:37

Z Lisickim zgadzałem się od początku jeśli chodzi o podejście do wydarzeń smoleńskich, gdyż wiedziałem, że nie wpadł on w sidła żadnej z dwóch propagandowych wersji jakie serwowano milionom Polaków, więc nie dziwi jego zdroworozsądkowy głos po ponad 3 latach.

Drozd 11.12.2013 18:48

Skoro wszystko było takie oczywiste, to po co te wszystkie kłamstwa od pierwszych chwil? Dlaczego nie dopuszczono Badena do sekcji? Dlaczego zabroniono otwierać trumny i setki innych pytań które w każdej rzetelnie badanej katastrofie nie mają prawa się pojawić.

Arapaho 12.12.2013 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1341760)
Z Lisickim zgadzałem się od początku jeśli chodzi o podejście do wydarzeń smoleńskich, gdyż wiedziałem, że nie wpadł on w sidła żadnej z dwóch propagandowych wersji jakie serwowano milionom Polaków, więc nie dziwi jego zdroworozsądkowy głos po ponad 3 latach.

Propagandową wersją nazwywasz - brak nagrań z "wieży",różne długości nagrań z cz.skrzynek, kłamstwa w sekcjach zwłok, mateczenia w sprawie statusu lotu, brak zabezpieczenia BOR na lotnisku, brak szczegółowych badań katastrofy przez komisję rzadową? Żeby tylko wymić te bezsporne. Lisicki o tyle bzdury mówi że Macierewicz choćby pokazał oczywiste wątpliwości które w każdym szanującym kraju poddane zostałyby analizie i badaniom a u nas...?

Szpen 12.12.2013 15:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1341721)
Zamiast udając oburzenie, rozsiewać fantazje nie do sprawdzenia, wyjaśnisz jak to możliwe że każda kopia zapisów rejestratorów lotu Tu-154 ma inną długość? :).

łatwo znajdziesz, poszukaj.

Drozd 12.12.2013 16:10

:) szpeniu ja nie muszę szukać. Jak się do oryginałów coś dorzuca albo coś wycina w zależności o potrzeb to potem jest pięć różnej długości nagrań.

AS82 12.12.2013 16:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1341893)
:) szpeniu ja nie muszę szukać. Jak się do oryginałów coś dorzuca albo coś wycina w zależności o potrzeb to potem jest pięć różnej długości nagrań.

I taki Macierewicz ,może dzięki temu robić wodę z mózgu takim jak ty i opowiadać fantasmagorie o zamachu. Już nawet Lisicki , czyli ktoś kto stoi po tej samej stronie barykady mówi ,że sensacje Macierewicza się kupy nie trzymają. Każda nieścisłość , błąd ,niewiedza ,działała na korzyść Antka bo mógł dwoić i troić swoje kretyńskie teorie ,ale chyba się to powoli kończy ,chyba że za jakiś czas wyskoczy znów z jakimiś sensacjami jak królik z kapelusza, narazie musi przyschnąć sprawa blefującego Rońdy i TW Cieszewskiego..

Drozd 12.12.2013 16:51

Jasiu ale co ty tak z tym zamachem?

A co mnie obchodzi Lisicki? To, że ty mózgu nie używasz tylko powtarzasz za propagandą nie znaczy ze wszyscy tak mają. Zresztą wklej oryginał co mówił Lisicki, a nie tłumacz co powiedział bo mogłeś zwyczajnie nie zrozumieć :).

Rońda blefował, a Kopacz kłamała co gorsze? Więc się nie ośmieszaj. Rońdę zawiesili na uczelni, a Kopacz dostała awans. Takie są POwskie standardy.

AS82 12.12.2013 16:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1341903)
Jasiu ale co ty tak z tym zamachem?

A co mnie obchodzi Lisicki? To, że ty mózgu nie używasz tylko powtarzasz za propagandą nie znaczy ze wszyscy tak mają. Zresztą wklej oryginał co mówił Lisicki, a nie tłumacz co powiedział bo mogłeś zwyczajnie nie zrozumieć :).

Rońda blefował, a Kopacz kłamała co gorsze? Więc się nie ośmieszaj. Rońdę zawiesili na uczelni, a Kopacz dostała awans. Takie są POwskie standardy.

Żeby się znów nie wdawać w te bezproduktywne smoleńskie dialogi ,powiem ci ,że żadnego zamachu nie było ,PISowski lemingu. :-)

Drozd 12.12.2013 17:21

Bo cóż innego mógłbyś powiedzieć.

Tylko dlaczego zabroniono otwierać trumien? Dlaczego o pomylonych zwłok nie dopuszczono niezależnych fachowców? Z czystej złośliwości? Nie sądzę.

63.5 Kg 12.12.2013 17:45

Panowie skończcie już...

Jest 21 wiek i zamachy na tak skale sa rzecza normalna wiec skoro Antek twierdzi ze zamach był a wszystko zostało sfałszowane to widocznie tak jest i już....po co komu dowody ,zamach był bo był i koniec...

Drozd 12.12.2013 18:51

Kolejny niewierzący w zamach gada o zamachu :) czy to jakiś wirus?

Ja jestem tylko ciekawy dlaczego sekcje w Polsce sie nie odbyły. To standard z 21 wieku? Potrzebujesz dowodów na to, że sekcje się nie odbyły? Czy na to, że te same kopie nagrań rejestratorów mają kilka różnych długości ?

Ale skoro twierdzisz że był zamach, to kto się go dopuścił? Czy Ci to lata, bo Kaczyński to nie Twój prezydent.

63.5 Kg 12.12.2013 18:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1341914)
Kolejny niewierzący w zamach gada o zamachu :) czy to jakiś wirus?

Ja jestem tylko ciekawy dlaczego sekcje w Polsce sie nie odbyły. To standard z 21 wieku? Potrzebujesz dowodów na to, że sekcje się nie odbyły? Czy na to, że te same kopie nagrań rejestratorów mają kilka różnych długości ?

Ale skoro twierdzisz że był zamach, to kto się go dopuścił? Czy Ci to lata, bo Kaczyński to nie Twój prezydent.

Kolega nie widzi ironii??:D

Drozd 12.12.2013 19:30

Nie widzę.

Widzę natomiast, że najwięcej o zamachu gadają ci którzy już 10 VI byli pewni że zamachu nie było. Były za to cztery podejścia, naciski na pilotów i gen Błasik w kokpicie...

Ja jestem tylko ciekawy dlaczego sekcje w Polsce sie nie odbyły. To standard z 21 wieku? Potrzebujesz dowodów na to, że sekcje się nie odbyły? Czy na to, że te same kopie nagrań rejestratorów mają kilka różnych długości ?

Może na te pytania odpowiesz ironisto za za pięć złotych...

Jaroo1 12.12.2013 19:49

Drozdzik ludzie w dużej mierze nie wierzą w zamach przez takich jak ty i Macierewicz. Bo najpierw kłapiecie dziobami na prawo i lewo o zamachu nie mając dowodów, później byle co jest dowodem na zamach (np obecność trotylu czy zdjęcie Tuska uśmiechniętego z Putinem). Zrobiliście z tragedii tych 96 ludzi i ich rodzin cyrk. Jak się na coś nie ma 100% dowodów to się nie mówi bo inaczej każda teza i podstawianie na siłę dowodów to były strzały w kolano. Im więcej tego tym bardziej ludzie mają dojść forsowania tezy o zamachu.
A czy był zamach? Normalny człowiek powie - może był a może nie, nie jestem specjalistą ani Bogiem, nie wiem po prostu - ale ty jak zawsze musisz mieć info pewne na 100% (telefoniczne?) i wszystko wiesz pierwszy, wiesz lepiej.
To, że sprawa śmierdzi to nie oznacza, że był zamach. Równie dobrze mógł być wypadek z winy ruskich i dla zatarcia śladów nie oddają wraku cz czarnych skrzynek. Albo zdarzyła się tragedia i na tej tragedii takie Tuski i Macierewicze na spółkę z Putinem robią wszystkim lemingom z mózgu kupę tzn napuszczają jednych na drugich, płodzą tezy na to, że katastrofa z winy Kaczyńskiego czy pijanego generała albo, że zamach bo trotyl, bo wraku nie chcą oddać itp. Później sprawa już jest prosta, lemingi się kłócą o Smoleńsk a Polska dalej w dupie. Cieszy się Putin, Tusk i jak mniemam Macierewicz z Kaczyńskim.
A co do trotylu to nie jestem w temacie ale chyba miały być badania tych próbek (miały potrwać ileś tam miesięcy), które miały wyjaśnić co nie co. I co z tym się dzieje, sprawa ucichła czy jak?

63.5 Kg 12.12.2013 19:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1341920)
Nie widzę.

Widzę natomiast, że najwięcej o zamachu gadają ci którzy już 10 VI byli pewni że zamachu nie było. Były za to cztery podejścia, naciski na pilotów i gen Błasik w kokpicie...

Ja jestem tylko ciekawy dlaczego sekcje w Polsce sie nie odbyły. To standard z 21 wieku? Potrzebujesz dowodów na to, że sekcje się nie odbyły? Czy na to, że te same kopie nagrań rejestratorów mają kilka różnych długości ?

Może na te pytania odpowiesz ironisto za za pięć złotych...

Jak masz toczyc w takim tonie rozmowe to porozmawiaj sobie z jakims kolega który może będzie na Twoim jakze zenujaco niskim poziomie...

I proszę Cie zamilcz...

AYALA 12.12.2013 20:00

Lisicki nie może mówić o zamachu bo go w niedziele do tefałenu nie zaproszą


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:45.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl