![]() |
Cytat:
Nie usprawiedliwiam trenera i wyników ale nie jest to sytuacja normalna. Czy ilość nowych zmian, ta radykalna wymiana praktycznie całej kadry zespołu w tak krótkim czasie nie odgrywa tutaj jakiejś roli? Wystarczy spojrzeć wstecz jak zespół przejmował Skorża, kiedy to praktycznie w podstawowym składzie była jedna zmiana odchodzącego Kubę zastąpił Kosa. Na początku grał jeszcze Niedzielan ale szybko wypadł. Sytuacja do oceny jest o tyle trudna że sposób przebudowy składu był mocno odważny. |
Mnie już zaczęło trochę drażnić to gadanie Maaskanta, jaką to mamy silną drużynę i klasowych piłkarzy. Mówienie po meczu z Lechią „mamy jakość” , to przykład takiego ględzenia. Rozumiem, że jest to budowanie myślenia pozytywnego, pewności siebie, poczucia własnej wartości itp., itd. – ale mam już tego trochę dość. Tym bardziej, że jeśli w rzeczywistości tej jakości nie ma, to jest to samooszukiwanie się, które się źle kończy. Wystarczy przypomnieć Beenhakkera, który też miał taki sposób na motywowanie drużyny i podobną gadkę. No i po sukcesach na początku, skończyło się to katastrofą.
|
Nie o piłkarzach Wisły, raczej o 70% polskiej populacji, biegającej po boiskach.
Krótka piłka. Jesteś małym chłopcem, całe dnie przesiadywałeś z kolegami na boisku szkolnym grając w piłkę. Rodzice zapisali Cię do klubu...'Skoro tak lubi kopać tę piłkę, może będzie z niego dobry piłkarz...' Chłopiec pnie się w górę, rocznik po roczniku. W końcu jest juniorem i się zaczyna.... wyłażenie z kolegami na wspólne imprezy... jak impreza to i wypić trzeba. Na treningach na tle innych chłopaków nie odstajesz, w końcu wszyscy piją. Jakimś cudem trafiłeś pod skrzydła świetnie znanego w polskich kręgach menażera. Imprezy po treningu to norma... no chyba, że pijesz tylko po meczu - szacunek. Szkoda, że poniedziałek jest dla Ciebie piekłem... trzeba wypocić alkochol i inne wesołe specyfiki. OK! Udało Ci się podpisać pierwszy profesjonalny kontrakt. Kasa, kasa, kasa. Sam nie wiesz za co, przecież umiesz tylko dobrze biegać po bidon pod linię. Dziewczyny, masa koleżanek i kumpli. Popularny jak gwiazda Big Brothera. Trening, odnowy, mecze, wyjazdy, imprezy. Widzisz, że nie musisz się przykładać na 100%, ani na treningu, ani na meczu. Wszyscy odpuszczają, w końcu w kontrakcie nie masz napisanego, że musisz wypluwać płuca na boisku... a skoro na treningu też każdy odpuszcza to trener nie połapie się co jest grane. Fak! znowu mecz, 90+min biegania po klepisku, dywanie czy innej darni. Kilka razy powiesz dobrze o kibicach, kopniesz lepiej piłkę, czy szybko odzyskasz piłkę... kibice Cie pokochają... Wiesz, że teraz liczy się kasa. W końcu wiecznie nie będziesz piłkarzem. Grasz kilka meczów lepiej, dostajesz nowy kontrakt pod nos... Sign it! I znowu liczy się ostatnia noc z córka drugiego trenera, kasa na nowy żel do włosów, różowy t-shirt Lacoste... Forfiter Rulez! Kiedyś kochałeś grać z kolegami w piłkę, teraz jest Ci to obojętne, rutyna, to już nie to samo co kiedyś. Fajnie, że się udało... dzięki menago... kasa!!! Ha, tyle byś w życiu nie zarobił, nawet po dobrych studiach... kibice? Frajerzy, biedacy ślepo wierzący w 'Wierność' piłkarza do barw. To nie rodzina, klub można zmienić. Byle kasa na koncie się zgadzała. Chciałeś być najlepszym piłkarzem na świecie, ale gdy zobaczyłeś, że można bez większego wysiłku, ale dzięki dobrym kontaktom zostać przeciętnym piłkarzem, przeciętnego klubu 1,2 ligi... to wystarczy, po co się wysilać. Kasa, jak nigdzie indziej, opalenizna, kupa 'przyjaciół', samochody, wyjazdy i zgrupowania w 5 gwiazdkowych hotelach... bajka. byle do 30... potem trenerka i cały czas w jednym bagienku, ktoś Cię gdzieś zawsze wkręci.... najwyżej zostajesz ekspertem w Canal+... Piłkarz, w większości debil. Brak wykształcenia, rozdmuchane mniemanie o sobie... taaaa.. 'wierność'. Jednak nie mówię, że nasi piłkarze są z innej gliny ulepieni, albo z takiej samej... Jedno muszę oddać Wiślakom, grają do końca i nie widzę u nich odpuszczania... raczej zmęczenie materiału, nie rozumienie się na boisku. To powoduje próby odwrócenia losów meczu indywidualnymi akcjami. Mają 2 tygodnie na ćwiczenie schematów i innych pierdoł. Będzie dobrze. Maaskanta zostawcie w spokoju... |
Po roku pracy o Holendrze można powiedzieć jedno: przywrócił normalność. Zdobył - bardzo fartownie, ale jednak - Mistrzostwo Polski, sklecając naprędce drużynę z zupełnie nowych piłkarzy. Wykonał, co do niego należało w europejskich pucharach. Osiągnął cel minimum, awansując do Ligi Europejskiej.
Ale teraz przed nim schody. Prawda jest taka, że Maaskant dysponuje najsilniejszą i najszerszą kadrą w lidze. I na razie mimo tak silnej kadry Wisła notuje poważne straty. Mecz z Lechią był sygnałem ostrzegawczym. Liga jest tak samo ważna, jak Europa - po to sprowadzono mu tylu piłkarzy, by umiał pogodzić grę w LE i ekstraklasie. Ja od Maaskanta oczekuję, że: 1. Wisła zacznie prezentować jego styl - również w lidze polskiej 2. Wisła ponownie awansuje do europejskich pucharów w tym sezonie (pierwsza trójka lub PP) 3. Wisła zagra dobrze w grupie - awans z grupy będzie miłą niespodzianką, ale zdobycie paru punktów - obowiązkiem. Myślę, że już w grudniu będzie wiadomo, czy Robert jest bliski realizacji tych celów. I dopiero wtedy będzie należało podjąć decyzję odnośnie ewentualnego przedłużania z nim kontraktu. |
Cytat:
Ja oczekuje od niego mistrzostwa! Stary, przecież facetowi nie brakuje ptasiego mleczka! Ma piłkarzy ilu chciał i jakich chciał, jest kasa na zgrupowania, na mecze jeździ lub lata kiedy chce... O co kaman? |
Cytat:
Dobry post, tylko nie dotyczy naszego klubu. U nas grają teraz rzekomi profesjonaliści z zagranicy. |
Cytat:
Tylko proszę bez nazwisk typu Jirsak, Garguła, Bunoza, Jovanić - szanujmy się. Niedawno w temacie "Ekstraklasa" pisałeś, że jakby co Meliksona może zastąpić Garguła, taką mamy wyrównaną ławkę. Nie chciałem być złośliwy i potraktowałem to jako ostry sarkazm. Teraz widzę, że chyba się pomyliłem... Ale jeśli powiesz nam wszystkim w czym lepszy Genkov od Rudnewsa albo Ljuboi (or something), to OK. Nie jestem złośliwy, dość mam mitologizowania naszej wiślackiej rzeczywistości. Cytat:
Boskie. Dam Ci zagadkę. Prostą. "Jaką wspólną cechę ma większość sprowadzonych przez Wisłę piłkarzy?"* __________________________________________________ _____________ * Bez żalu pożegnano ich w poprzednich klubach. |
Cytat:
|
Cytat:
Tak jak napisał zim zum - u nas nie ma (resztki) Polaków w składzie. Rozumiem, to historia "pokraki miesiąca" czyli Diaza (z całym szacunkiem ale gość mocno ściga Branco o miano najgorszego obrońcy) :) BTW Poza nierówną kadrą, brakiem schematów ataku, słabymi stałymi fragmentami gry, wg mnie główna przyczyna tej chujni (za przeproszeniem) to bardzo słabe przygotowanie fizyczne do sezonu! Tym mogliśmy ugrać 3-4 punkty więcej. (Śląsk i Lenczyk na tym bazuje). Jak gówno grasz to przynajmniej dużo biegaj:) |
Sam pościągał swoich kolegów typu Boukhari, Kju, Lamey, którzy zostali wyratowani przez niego z otchłani tak jak niektórzy zawodnicy z talii Stawowego.
Teraz pożytek z Lameya i Jaliensa co drugi mecz jest taki: http://www........./gallery/football...200-1_0410.jpg http://www........./gallery/football...200-1_0397.jpg |
Genkow na pewno grał lepiej od Rudnewa na wiosnę. W sierpniu lepiej grał Rudnew, jak będzie we wrześniu i październiku zobaczymy.
Składy Wisły, Legii i Lecha są na podobnym poziomie. Niestety nasi czołowi piłkarze są w słabej formie. Ale miejmy nadzieję, że to kwestai przemęczenia pucharami i za 2 tyg. będzie OK |
Cytat:
|
Cytat:
|
A jeszcze kilka stron temu ludzie ignorowali za krytyke Maaskanta a teraz prosze...
I gdzie ci ślepcy teraz? pochowali sie... |
Cytat:
Swoją drogą, ciekawe jakie komentarze byłyby, gdyby takie bramki zamiast Parejki wpuścił Pawełek:> |
Za głowę się łapie jak czytam niektóre posty, jeszcze tydzień temu to taki Lamey był przyzwoitym grajkiem, dobrze ciął po linii i wrzucał piłki, obrońca boczny który spełnia oczekiwania i strzela bramki.Jaliens jednak wykonywał dobrą robotę tak samo a teraz 80% drużyny nie nadaje się do gry pod ciężarem dwóch meczów, tak samo jak wieszczyli koniec ery nowej Wisełki po przegranej z Górnikiem 0-2 .
Wszyscy dobrze wiedzieli że brak Meliksona to dla drużyny duże osłabienie i będzie problem by sobie poradzić z takim APOELem.Najpierw farmazon o kontuzji Meliksona, wszyscy robili kupę że po zawodach, to samo w rewanżu, wszyscy nabrali pewności jak jednak pojawiał się w składzie, no tylko co z tego? Na boisku był ale nic do gry nie wnosił (nawet na Lechii), więc wasze prognozy że bez gry na poziomie tego grajka jesteśmy w dupie się sprawdziły, do tego doszedł kryzys niespełnionych oczekiwań LM i chyba tyle na temat postawy naszej Wisełki. Ja mimo wszystko odpuścił bym tym grajkom i dał im chwile czasu choć wiadomo nie ma go wcale, jednak trzeba ograniczać czas pyty którą prezentują w ostatnich meczach, chyba ci z młyna też chcą w kolejnym sezonie by drużyna walczyła o LM co nie? Tu nie chodzi o to żeby ktoś kto siedzi na młynie dojebał piknikowi że przychodzi na stadion wjebać kiełbasę i posiedzieć spokojnie by się przetrawiła a z rana ją wydalić z myślą o meczu.Chodzi o to by ta drużyna obudziła się w jak najszybszym czasie, nadupcanie na grajków nie zmotywujemy ich do dobrej gry, gdy zlekceważą tą motywacje i będzie widać że mają to w dupie wtedy przyjdzie czas na bat.Doping na wszystkich sektorach, niech poczują moc i ją wykorzystają, tym samym będziemy mogli pokazać że nie ma żadnych zjebanych podziałów, mam nadzieje że wiadomi osobnicy z trybuny E uniosą się jednak ponad to całe gówno zamiast do niego bardziej dokładać by swoją urażoną dumą działać nieświadomie na szkodę Wisełki. |
Z każdym kolejnym postem przeczytanym postem tak sobie myśle, przecież połowa pierwszej 11 gra z sobą od dwóch miesięcy a my( w tym ja) tu narzekamy, że ta drużyna nie ma stylu. W grze Wiśły można wytłumaczyć brak stylu, ale przecież nawet o styl tu nie chodzi tylko o te głupie wymiany piłki w szerz między obrońcami i ciągłe holowanie piłki przez skrzydłowych. Jeśli Maaskant nawet tego nie może zmienić w grze Wisły to coś tu jest nie tak. Większość bramek tracimy przez akcje przeprowadzane bokami obrony, w naszej grze brak jakiegokolwiek pressingu, pozwalamy przeciwnikowi spokojnie podejść pod pole karne. Po co więc ustawienie z dwoma defensywnymi pomocnikami skoro i tak pozwalamy rywalowi spokojnie podchodzić pod naszą bramkę. Widać w naszym ustawieniu brak klasycznego rozgrywającego, większość akcji przeprowadzamy skrzydłami dopiero, gdy wchodzi Garguła to gramy coś środkiem. Jeśli Maasaknt nie wyciągnie wniosków z gry Wisły to o jego posadzie zadecydują najbliższe dwa mecze ligowelub być może nawet ten z Lechem. Jeśli Wisła nie daj Boże by przegrała to strata 7 punktów może być trochę niepokojąca i prezes Cupiał może nie wytrzymać.
|
Tak to jest jak się grę ofensywną układa pod Meliksona który w pewnym momencie dać wiele nie może.
|
Cytat:
Wisła materiał ma taki jaki ma i tutaj cudów z tego nie zrobimy, ale z tym składem co jest stać nas na zdominowanie ligi i mecze do jednej bramki. Maaskant się chyba zatracił w ataku pozycyjnym i dlatego wygląda to ostatnio tragicznie. Dodatkowo gra zamiast rozkładać się na 10 w polu (przy klepce), skupia się na Meliksonie, który akurat jest bez formy. Cytat:
|
Przekleństwem Maaskanta stało się zdobyte mistrzostwo. Może to szalona teza, ale już mówię o co mi chodzi. Poprzedni sezon miał być traktowany jako czas przebudowy i spokojnej pracy nad drużyną, o czym nawet Basałaj wtedy mówił i rzeczywiście tak to z początku wyglądało. Drużyna zaczęła łapać wizję trenera i choć zdarzały się potknięcia, to było widać zalążek, ciekawego, holenderskiego stylu. Celem nie było mistrzostwo, tak mówiono wczesną jesienią, ale każda porażka traktowana była jak tragedia. Apogeum tego nastąpiło wiosną, słynne już porażki ze Śląskiem i Górnikiem, po których to nasza przewaga wydawała się niewystarczającą do spokojnego zdobycia tytułu. Maaskant zapewne się przestraszył, bo nie zdobycie mistrzostwa w takiej sytuacji mogłoby okazać się jego biletem powrotnym do Holandii. Zaczęła się gra dwoma defensywnymi pomocnikami, taki asekurancki styl, który do tej pory jest stosowany. Tyle się mówiło, ze najważniejsze jest spokojne zbudowanie drużyny, ale u nas to są mrzonki. W Wiśle nigdy nie ma i nie będzie czasu na stworzenie skutecznej, ładnie grającej drużyny odnoszącej sukcesy w Polsce i Europie. Taki proces wymaga poświęcenia choćby jednego sezonu bez jakichkolwiek pucharów, nawet z kilkoma porażkami w lidze i jednocześnie z zapewnieniem odpowiednich środków finansowych oraz pełnego poparcia dla trenera i przede wszystkim cierpliwości.Wierzę w Maaskanta, w to że jeszcze odmieni Wisłę, tylko obawiam się, że jego zegar już cyka.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
A ja na trenerce/menadżerce się nie znam, więc nie wypowiadam się co do zwolnienia bądź kontynuowania współpracy z holenderskim trenerem. Życie to nie fm, lecz niektórzy chyba o tym zapomnieli.
Co do krzykaczy na temat stylu- Petrescu-trener, który w przypadku powrotu ( I know, that's science-fiction ) do Wisły spowodowałby więcej orgazmów niż numerek z dziewczyną/żoną utwierdzał w przekonaniu, że w przypadku drużyny na takim poziomie jak Wisła (czyt. europejsko-miernym) nie może być mowy o jakimkolwiek stylu. Toporna gra na wynik. To nie te czasy kiedy o lata świetlne przerastaliśmy tą ligę umiejętnościami i zgraniem. Nie Ci piłkarze, nie ta ilość stranierich. Ciekawostka- Mourinho też zrezygnował ze stylu na rzecz wyników. I wyszło by mu to mistrzowsko (a nie vice) gdyby nie nieogarniający myśli futbol Barcelony. I mówię to jako fan Realu. A właśnie, to Real. A gdzie tam Wisła... |
Cytat:
boki obrony jak dla mnie odstają najbardziej liczę na kolejne mecze z zestawieniem obrony Chavez - Jovanović, a na prawej Kew(tam grał przed przyjściem do nas) poza tym drażni mnie takie długie przytrzymywanie piłki kiedy trzeba podjąć szybką decyzję.... |
Cytat:
Mamy niezły skład, na paru pozycjach najlepszych piłkarzy w lidze (Parejko, Chavez, Lamey, Melikson), na kilku innych - takich którzy są w ścisłej czołówce. Nie mamy za to ławki, więc kiedy przyszły kontuzję i brak formy czołowych zawodników - mamy problem. Trzeba po prostu zdrowo oceniać nasz potencjał - Valcxx wyciągnął naprawdę sporo z groszy jakie wydaliśmy na transfery, ale cudów nie ma. Cytat:
Zdarzyło się w ogóle u Maaskanta, żeby obaj nie zagrali? |
Ja nie jestem za zwalnianiem Maaskanta przynajmniej do zimy.
Nie mówcie jednak, że Maaskant jak na naszą ligę ma za słabych zawodników i za wąską kadrę, aby: - każdy rzut rożny w wykonaniu Wisły był zagrożeniem dla przeciwnika, - minimum 30 minut w każdym meczu, Wisła zagrała wysokim pressingiem (ale takim na serio) już pod polem karnym przeciwnika, - drużyna wypracowała wyprowadzanie piłki od swojej bramki, bez wybijania bezsensownych dzid do przodu. A tych 3-ch rzeczy nie potrafimy zrobić w naszej lidze. Chyba, że nasza liga ma taki wysoki poziom! No nie żartujmy, nie ma! |
Cytat:
|
O jakim zwalnianiu trenera tu w ogóle mowa?
My nie jesteśmy Polonia Warszawa - szanujmy się. Po głębszym zastanowieniu nie jestem zdziwiony że gramy tak jak gramy. Tak jak rok temu wymieniliśmy pół składu, więc tak na prawdę jesteśmy dopiero w połowie drogi. Pamiętacie jak rok temu liczyliśmy, że z meczu na mecz będzie lepiej? Teraz będzie tak samo. Jedyna różnica że piłkarze którzy do nas teraz przyszli to nie jest przypadkowa zbieranina jak rok temu. |
Cytat:
Dodam jeszcze prosty przykład hierarchia jeśli chodzi o napastników była prawdopodobnie taka: Andre Alves, Despotovic, Biton. Kto wie czy w przypadku lewych obrońców nie wyglądało to tak: Zanev ( ten z Litexu) Wawrzyniak, Diaz Można jeszcze bazując na doniesieniach medialnych przypuszczać że Lamey to również ostatni kandydat na prawą obronę bo przednim był na pewno Wasyl z którym nie dogadaliśmy się o kasę i kto wie czy nie Baszczu - o rezygnacji tej kandydatury Valckx wypowiadał się chyba z 5 min próbując przekonać wszystkich że to nie góra zablokowała ten transfer. Im dłużej o ty mówił tym bardziej miałem wrażenie że z tą górą to tak naprawdę była prawda. Mam wrażenie że Valckx w swoich poszukiwaniach był praktycznie zmuszony do szukania piłkarzy z tych już najniższej półki. Wypada się zgodzić z tym że fizycznie wyglądamy bardzo słabo, zwłaszcza na tle naszych głównych konkurentów ( Legia, Sląsk, Lech). |
Cytat:
Lamey zagrał w 8 meczach na 11 możliwych ( w 3 nie zagrał z powodu kontuzji której doznał z meczu z Zagłębiem ) Kew zagrał w 8 meczach na 11 możliwych ( w 1 nie zagrał z powodu kontuzji której doznał "po starciu" z rywalem więc tak naprawdę każdy mógł takiej kontuzji się nabawić )! Więc jeśli twierdzisz że pożytek z Lameya i Jaliensa jest tylko w co drugim meczu to również gratuluję znajomości matematyki ... Dla porównania dodam tylko że Małecki , Melikson , Sobol zagrali w 9 meczach więc różnica jest prawie żadna ! I mam jeszcze jedno pytanie dlaczego nie narzekałeś na nich wcześniej ? Np. po meczach z Litexem ? Dlaczego narzekasz po meczach z Apoelem gdzie zagrali na takim samym poziomie co wszyscy inni nasi piłkarze i z Lechią gdzie Ci piłkarze nie zagrali wcale z powodów lekkich urazów co nie jest przecież powodem do krytyki? Aha zapomniałem ,że na tym forum po prostu się narzeka ... a powody tego narzekania są mniej istotne , w końcu jakiś znaleźć się musi ... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:50. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl