Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   TS Wisła byłym właścicielem Wisły Kraków S.A. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9691)

Snow 13.09.2017 09:50

Wywiad z pani Prezes Sarapata, z dzisiejszej GW:

Cytat:

- Zamieszanie związane z niemieckim inwestorem? Kiedy zobaczyliśmy nadesłany dokument, pomyśleliśmy: "Co to w ogóle jest?". Ale dzień później okazało się, że jesteśmy już sprzedani, że to dla Wisły superokazja, że pojawił się wspaniały inwestor, który wprowadzi klub do Ligi Mistrzów... To było przerażające - mówi Marzena Sarapata, prezes Wisły Kraków SA i Towarzystwa Sportowego Wisła.

Damian Gołąb: Jak dużo nerwów kosztowało panią zamieszanie związane z niedoszłą sprzedażą Wisły?

Marzena Sarapata: Dzisiaj trochę chce się nam z tego śmiać, ale bardzo dużo. Tyle że wszystko rozegrało się w mediach, a sprawa od początku była dosyć prosta. W piątek [21 lipca – przyp. red.], przed meczem z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza, przed godz. 16 do siedziby Towarzystwa Sportowego została dostarczona przesyłka z dokumentem podpisanym przez pana Bernatzky’ego. Widząc ją, od razu pomyśleliśmy: „To niepoważne, co to w ogóle jest?”. Zebraliśmy się i ustaliliśmy wstępną opinię, umówiliśmy się też na spotkanie w poniedziałek.

W sobotę rano okazało się jednak, że jesteśmy już sprzedani, że to dla Wisły superokazja, że pojawił się wspaniały inwestor, który wprowadzi klub do Ligi Mistrzów... To było przerażające. Telewizja, radio, prasa – zasięg i moc była wielka. Gdy już sprawa rozegrała się w mediach, trzeba było zrobić jedno: porozumieć się z Tele-Foniką, która również była stroną w tej sprawie. Teraz wydaje się to oczywiste, zresztą dokładnie tak postąpiliśmy, ale nie spodziewałam się aż takiego hurraoptymizmu niektórych kibiców. Poziom wylanej frustracji czy wręcz hejtu na nas, jako na osoby, które będą trzymać się stołków itd., był bardzo duży. Tele-Fonika przywiozła do nas złożony u nich dokument, wykonując postanowienia umowy. Gdyby naciskała na sprzedaż klubu, za konsekwencje z tym związane zapłaciłaby Wisła Kraków. Dlatego chodziło o sprawdzanie wiarygodności partnera i oferty, której tak naprawdę nie było.
Wszystko działo się niemal dokładnie rok po przejęciu klubu przez Jakuba Meresińskiego.

– Przez rok pracy dla Wisły obserwuję zmiany właścicielskie w wielu klubach, nie tylko ekstraklasowych. Nie do końca podoba mi się sposób ich przeprowadzania. Nie chcemy do czegoś takiego dopuścić. Mamy cel, by Wisła była ogromnym klubem walczącym o najwyższe cele, i to osiągniemy. Z pomocą dużego inwestora zrobimy to szybciej. Może to wynika z serca kibica, ale nie do końca czuję sytuację, w której przychodzi obcy człowiek, niezwiązany z piłką ani klubem, i chce „robić” profesjonalnie Wisłę Kraków.
Ale czy nie podobnie było z Bogusławem Cupiałem?

– Nie, odpowiedzialność społeczna osoby, która prowadzi tutaj biznes i nie jest anonimowa, to zupełnie co innego. To miało sens. Akurat jestem zwolenniczką dywersyfikacji finansowania, więc wolałabym, by klub nigdy nie zależał od jednego bogatego sponsora. Taki inwestor jak pan Cupiał to jednak realny człowiek, kibic.

Dziś łatwo wyobrażać sobie wielkie pieniądze i sukcesy, które na pewno zablokuje TS, bo nie odpuści. A przecież przejmując klub, nie zyskaliśmy majątku, tylko odwrotnie. Przecież to TS ma dużo większy potencjał pod względem możliwości inwestycji niż spółka z długami. Jesteśmy w niej, bo czujemy się odpowiedzialni za Wisłę i ją kochamy. Nie ma tam eldorado, które gwarantuje nam wspaniałe życie. Nie wiem, czy ktoś chciałby zostać prezesem spółki, która ma na rachunku zajęcie komornicze i wszystkie pieniądze zarobione w ciągu weekendu meczowego po prostu znikają

Jeszcze przed zamieszaniem z ofertą z Niemiec w jednym z wywiadów powiedziała pani, że klub prowadzi rozmowy ze sponsorem, który może kilkunastokrotnie zwiększyć budżet klubu. To nadal aktualne?

– Tak. Zapowiadałam, że to będzie trwało bardzo długo. Niestety, kibicowskie serca są, jakie są, i już na drugi dzień fani pytali, kiedy wreszcie konkrety. Jeszcze ich nie ma, ale jeśli się pojawią, to będzie duża sprawa. Finalnie, po zamieszaniu wokół zmiany właściciela, w klubie zyskaliśmy wiarygodność. Bo poradziliśmy sobie z kryzysem i podobnego zamieszania już nie będzie. Teraz wszystko zależy od nas. Wisła nie jest na sprzedaż, bo nie sprzedamy jej obcemu człowiekowi. Być może pojawi się interesująca oferta, na którą zresztą pracujemy, dzięki której Wisła uzyska dofinansowanie pozwalające jej bardzo szybko stać się potęgą. Ale nie będzie to nieznany nikomu człowiek, który jednym pismem przejmie kontrolę nad 111-letnią tradycją piłkarską. Nie wierzę, że coś takiego mogłoby być wiarygodne i się udać. Po co ktoś miałby próbować przejąć klub w taki sposób?
Może np. chcieć wejść na polski rynek, wypromować się.

– OK, jeśli to wiarygodna osoba, siadamy do rozmów i zobaczymy, co z tego będzie. Widzę to tak: ktoś przychodzi i tłumaczy, jak to sobie wyobraża, jaki będzie sposób finansowania spółki. Jeżeli chcemy szybkiego sukcesu sportowego, potrzeba szybkiego doinwestowania na bardzo wysokim poziomie. Pytanie, jak taka potencjalna osoba je zapewni. Bo jeżeli miałaby to być pożyczka, może się okazać, że za pięć lat Wisła zostanie z takim długiem, że już nikt jej nie uratuje. A TS dalej będzie społecznie odpowiedzialny za to, co się wydarzyło. Zresztą to odpowiedzialność nie tylko za kibiców, ale też ludzi pracujących w klubie. To nie są przypadkowe osoby. Cały czas prowadzimy jednak rozmowy. Nie zamykamy drzwi.
Jakie długi miała spółka, kiedy przejmowało ją Towarzystwo Sportowe?

– Ok. 16 milionów złotych. Do tego dochodziły jednak rzeczy związane z utratą wiarygodności przez pana Meresińskiego. Kryzys był wielowątkowy. Zaległości wobec piłkarzy, niewypełnianie zawartych umów... Ten pan nie zarządzał klubem. Zaczęły wypływać informacje na jego temat. Proszę sobie wyobrazić, co wtedy myślą kontrahenci? Uciekają. Nikt wtedy nie wie, że przyjdzie TS i to dźwignie. Nawet TS myśli, że musi to zrobić, ale jeszcze nie wie jak.
Na jakim etapie redukcji długu jesteście? Widać jakąś datę, moment, kiedy klub „wyjdzie na zero”?

– Udało nam się część długu umorzyć, podpisując korzystne umowy i ugody, ale one nas obciążają. Musimy je wykonywać, to zobowiązania licencyjne. Spłacamy je w ratach. Gdyby trzeba było to zrobić w całości, nie udźwignęlibyśmy tego. Udało nam się bardzo zredukować zadłużenie wobec byłej firmy sprzedającej prawa marketingowe. To jednak comiesięczne bardzo duże obciążenie dla klubu. Ten rok w kwestii finansowania będzie kluczowy. Pieniędzy brakuje, staramy się gdzieś je znaleźć, ale ważne, że nic nas już nie zaskoczy.
A zaległości wobec miasta?

– Z miastem rozmawiamy. Musimy się dogadać. Warunkiem prowadzenia rozmów była zapłata aktualnej faktury. Wywiązaliśmy się z tego. Nie jest tak, że Wisła ma pieniądze na rachunku, a miastu nie chce zapłacić. Musimy jednak przede wszystkim wypełnić wymagania licencyjne, bo bez tego reszta nie ma sensu, bez licencji nie potrzeba nam stadionu. Z kryzysu, jaki zastaliśmy, nie da się wyjść w ciągu miesiąca.

Latem klub sprowadził dużą grupę piłkarzy. Za transfery odpowiedzialny jest dyrektor sportowy Manuel Junco. Jaki pani ma na nie wpływ?

– Jestem jego szefem. Pan dyrektor jest zatrudniony, by przedstawiać nam ciekawych zawodników i ich potencjalny wpływ na wynik drużyny, a także zajmować się transferami naszych zawodników do innych klubów. Decyzje podejmuje zarząd. Nigdy nie powiedziałam, że wiem, co wynika z faktu, jak pan piłkarz ustawia stopę. Nie mam doświadczenia w tym zakresie, choć się rozwijam (śmiech). Przede wszystkim piłkarz ma pasować do drużyny. Ale to wizja, którą uzgadnialiśmy z Manuelem Junco, gdy go zatrudnialiśmy. W pełni wywiązuje się z celu, który przed sobą postawiliśmy. Tak samo było w przypadku trenera. Musiał się dopasować do wizji drużyny, która ma być fabryką dobrych piłkarzy. I nie jest w tym momencie na takim etapie rozwoju, że może sobie pozwolić na zakup gwiazdy.
Często pani mówi, że Wisła ma być fabryką, a nie sklepem. Sięgacie jednak przede wszystkim po zagranicznych piłkarzy, młodych Polaków w składzie za wielu nie ma.

– Dlatego, że projekt, o którym mówię, jest długofalowy. Roczników, które powinny teraz wchodzić do pierwszej drużyny – 1995 i 96 – Wisła po prostu nie ma. Do czasu, aż „wyprodukujemy” piłkarzy, będziemy grać m.in. sprowadzanymi zawodnikami. Dzięki sprawnemu departamentowi sportowemu udaje nam się to mądrze robić. Musimy wygrywać, by piłkarze chcieli dla nas grać. To z kolei ma odbudować pozycję Wisły, która jest wielką marką. Wszystko się napędza. Dzisiaj nie sięgniemy do zasobów, bo dopiero je tworzymy.
Wisła latem sprzedała Krzysztofa Mączyńskiego do Legii Warszawa. Jak dużo straciliście na tym, że mistrz Polski nie awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów?

– Umówiłam się z panem Krzysztofem, że nie będziemy rozmawiać o tym transferze. W umowie był bonus za awans Legii do Ligi Mistrzów. Pamiętam nawet, jak oglądaliśmy w biurze pierwszy mecz Legii z FK Astana. Było chyba 0:2, ucieszyłam się tak troszkę, no wie pan (śmiech)... A nasz dyrektor wykonawczy do mnie: „z czego się cieszysz, miały być pieniądze!”. Każdych trochę żal. Ale to zawsze są takie pieniądze „na wypadek, gdyby się udało”.
Drugi sprzedany latem piłkarz to Petar Brlek. Odszedł do Genoa CFC.

– To bardzo dobry zawodnik. Z takimi transferami nie można się spieszyć i postępować pochopnie. Wcześniej proponowane sumy nie były adekwatne do jego formy. Oferta FC Genoa była zbliżona do naszych oczekiwań.
Na co klub przeznaczy te pieniądze? Część trafiła do budżetu transferowego?

– Tak, część tych środków zasili budżet transferowy. Zmiany w klubie, o których rozmawialiśmy, pozwoliły złapać równowagę finansową, ale jeszcze nie jest idealnie. Dlatego pozostałą kwotę przeznaczymy na spłatę zobowiązań.
Od niedawna łączy pani funkcje prezesa piłkarskiej spółki i TS-u. Przybyło obowiązków?

– Jasne. Ale jednocześnie to ułatwiło komunikację między prezesami (śmiech). Myślałam, że będzie gorzej, ale mamy tutaj fajnych ludzi i dobrze to działa. Pomagamy sobie, nie ma między nami sporów, a musieliśmy się już zmierzyć z kilkoma kryzysami.

Udało się pani znaleźć osobę, która będzie odpowiedzialna za koszykówkę?

– Mamy plan, by w koszykówce również skupić się na szkoleniu młodzieży. Zależy mi, by tę sekcję sprofesjonalizować na wzór akademii piłkarskiej. Jest potencjał, drużyna co roku walczy o mistrzostwo Polski. Trzeba to wykorzystać. Mam też duże plany, może na razie bardziej marzenia, dotyczące TS-u. Nie podoba mi się okolica naszej siedziby, chciałabym, by wyglądało to inaczej.
Niedawno założyła pani konto na Twitterze.

– Miałam nigdy tego nie robić. Ale w czasie niedawnego kryzysu wiele tam się działo. Oczywiście mogłam to przeglądać, ale łatwiej jest się po prostu zalogować. Zrobiłam to, choć, jak widać, nie jestem jednak specjalnie aktywna. Nie wykluczam, że to się zmieni. To jednak duży zjadacz czasu. Wiem, że kibice woleliby, bym odpowiadała na wszystkie pytania, ale się nie da. Jak zacznę, będę musiała to kontynuować, a nie jestem w stanie. Od czasu do czasu sobie jednak obserwuję.
Dobrze odnalazła się pani w świecie piłki zdominowanym przez mężczyzn?

– Dawno temu w zarządzie TS-u też byłam jedyną kobietą. I to mężczyźni wybrali mnie na prezesa piłkarskiej spółki. Nikt nie zastanawiał się nad płcią, nawet ja. Dopiero później zderzyłam się z tym, że fakt, że jestem kobietą, to jakieś wielkie wydarzenie, sensacja. Jedna z koleżanek z innego klubu podczas spotkania bożonarodzeniowego organizowanego przez Polski Związek Piłki Nożnej zauważyła, że prezes po raz pierwszy zwrócił się do zebranych: „panie i panowie” (śmiech). Wiatr zmian.

*Wywiad został przeprowadzony, zanim do budynków TS Wisła weszła policja z oddziałem antyterrorystów

wiesniak842 13.09.2017 10:05

To * na koniec to mogli sobie do ....y nedzy darowac,. Ja .......e.

master17 13.09.2017 10:10

Po kiego grzyba udzielać im w ogóle wywiadu ? Bojkot tego gówna, to najlepsze rozwiązanie

KOMINEK 13.09.2017 13:27

Po takiego grzyba jest to jedna z bardziej czytanych gazet. Taki wywiad bardzo ociepla wizerunek Wisły. Powtórzę to co piszę od dawna. Samymi osiedlami i FC stadionu nie zapełnimy.

Na stadionie potrzebni są wszyscy od pikników prze studentów turystów panią Ziutkę co przyszła z mężem po tych co się nudzili w domu i przyszli zobaczyć o co z tą Wisłą chodzi.

Narzekacie że jest nas średnio na meczu 11 tys. Takie wywiady powodują że może być nas więcej.
A kibice to żywy pieniądz którego jak widać z wywiadu bardzo potrzebujemy.

Arkadiusz.Czerepach 13.09.2017 13:28

trudno oczekiwać żeby kurvy nie napomkneły o AT

PSYCHOLTSW 13.09.2017 13:38

Kominek widzę, że na żarty Cię zebrało. Podpowiem Ci, że skoro to jest jedna z najbardziej poczytnych gazet (to Twoja opinia) to raczej nam więcej szkody przynosi niż zysku. Ona swego czasu piętnowała każdy rodzaj bycia kibicem, więc nie wiem po co temu szmatławcowi mamy udzielać wywiadów. a wątpię żeby czytelnicy GW przesiadywali na stadionie Wisły w ilości większej niż znikoma/śladowa. także nie bardzo Ci wyszło z tym komentarzem :)

czaro 13.09.2017 13:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1482392)
Po takiego grzyba jest to jedna z bardziej czytanych gazet. Taki wywiad bardzo ociepla wizerunek Wisły. Powtórzę to co piszę od dawna. Samymi osiedlami i FC stadionu nie zapełnimy.

Na stadionie potrzebni są wszyscy od pikników prze studentów turystów panią Ziutkę co przyszła z mężem po tych co się nudzili w domu i przyszli zobaczyć o co z tą Wisłą chodzi.

Narzekacie że jest nas średnio na meczu 11 tys. Takie wywiady powodują że może być nas więcej.
A kibice to żywy pieniądz którego jak widać z wywiadu bardzo potrzebujemy.

Zgadzam się.

Ludzie sukcesu, do których inni lgną i z którymi chcą robić interesy są uprzejmi i zachowują się z klasą. Dopóki ktoś nie stosuje wobec nas agresji (tylko po prostu jest uszczypliwy) należy tak pokierować rozmową, żeby na tym skorzystać - rozbroić rozmówcę, przekonać jego czytelników etc. Pani Prezes to w miarę umiejętnie robi.

Pomijając fakt, że GW nie jest naszym wrogiem - jest po prostu jakimś tam medium, które filtruje treści przez swoje uwikłanie światopoglądowe i polityczne (można się z tym zgadzać, nie zgadzać, może to być obojętne), w dyplomacji (i w życiu) nawet sojusz wypowiada się w ramach protokołu i przemyślanej strategii, bo można na tym tylko skorzystać i dalej rozgrywać. Buractwo prezentują natomiast ludzie, którzy nie potrafią nic innego i na koniec wychodzą na tym całkiem sprawiedliwie - ogrywają ich mądrzejsi.

Pani Prezes najwyraźniej należy do tych osób, które próbują rozgrywać, a nie są rozgrywane. Więc pokiwać z uznaniem głową, jeżeli nie rozumiecie i nie krytykować.

TIR_DO_SŁUBIC 13.09.2017 13:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez czaro (Post 1482396)
Zgadzam się.

Ludzie sukcesu, do których inni lgną i z którymi chcą robić interesy są uprzejmi i zachowują się z klasą. Dopóki ktoś nie stosuje wobec nas agresji (tylko po prostu jest uszczypliwy) należy tak pokierować rozmową, żeby na tym skorzystać - rozbroić rozmówcę, przekonać jego czytelników etc. Pani Prezes to w miarę umiejętnie robi.

Pomijając fakt, że GW nie jest naszym wrogiem - jest po prostu jakimś tam medium, które filtruje treści przez swoje uwikłanie światopoglądowe i polityczne (można się z tym zgadzać, nie zgadzać, może to być obojętne), w dyplomacji (i w życiu) nawet sojusz wypowiada się w ramach protokołu i przemyślanej strategii, bo można na tym tylko skorzystać i dalej rozgrywać. Buractwo prezentują natomiast ludzie, którzy nie potrafią nic innego i na koniec wychodzą na tym całkiem sprawiedliwie - ogrywają ich mądrzejsi.

Pani Prezes najwyraźniej należy do tych osób, które próbują rozgrywać, a nie są rozgrywane. Więc pokiwać z uznaniem głową, jeżeli nie rozumiecie i nie krytykować.

Ja tylko od siebie dodam, że rola mediów jest jaka jest. A to że mamy tam "czarną prase" nie powinno prowadzić do odwracania się plecami i obrażania. Wręcz przeciwnie.

Jak Cię widzą, tak Cię piszą.

master17 13.09.2017 15:33

Ta gazeta powinna w ogóle zniknąć z naszego kraju i przenieść się do izraela. Już widzę jak dzięki gw Wisła odnosi korzyści. Co z tego, że jeden wywiad "ociepli" wizerunek klubu, gdzie później rzucą 5 innych artykułów szkalujących. Moim zdaniem im więcej osób będzie bojkotować tego szmatławca tym lepiej, a nie dokarmiać (całe szczęście, że już ponoszą straty).

KOMINEK 13.09.2017 15:53

Wyborcza jest nam nieprzychylna i robi z każdej nawet nieistniejącej naszej wpadki straszną zadymę . O tym nie trzeba tu chyba nikogo przekonywać.
Nie chcę Was namawiać żebyście czytali/ wychwalali / prenumerowali tę gazetę ale ileś tam set tysięcy ją czyta czy
to w internecie czy papierową

Dotarcie do tych ludzi z informacją że Wisła to nie jakiś potwór a mądrze zarządzany klub z kompetentną panią prezes ma naprawdę duża wartość i uważam że taki wywiad jest jak najbardziej OK .

czaro 13.09.2017 16:35

Oczywiście, że tak i nie masz z czego się tłumaczyć.

Dariook 13.09.2017 17:05

Jeszcze sobie po jajku zbijcie.

Snow 13.09.2017 17:30

Może zamiast tej czczej dyskusji, ktoś się odniesie do treści wywiadu?
Specjalnie skopiowalem go, żeby nie nabijać wejść Wybiórczej.

MaLk 13.09.2017 18:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Snow (Post 1482427)
Może zamiast tej czczej dyskusji, ktoś się odniesie do treści wywiadu?
Specjalnie skopiowalem go, żeby nie nabijać wejść Wybiórczej.

To może ten fragment:
Cytat:

potrzeba szybkiego doinwestowania na bardzo wysokim poziomie. Pytanie, jak taka potencjalna osoba je zapewni. Bo jeżeli miałaby to być pożyczka, może się okazać, że za pięć lat Wisła zostanie z takim długiem, że już nikt jej nie uratuje.
Potwierdza wyraźnie to, o czym wielokrotnie tutaj pisałem - finansowanie klubu przez pożyczki właścicielskie tylko po to, żeby oszczędzić na podatku, to jedna z większych pułapek i skrajne uzależnienie od woli/widzimisię/sytuacji finansowej takiego "dobroczyńcy" (bądź jego sukcesorów) na lata. Jedno zdarzenie i klub właściwie idzie do piachu, przy czym okazuje się, że całą zabawa była nie za pieniądze "inwestora", tylko na kredyt kosztem klubu.
Cieszę się, że Pani Prezes to rozumie i nie da się w związku z tym nabrać na łatwy pieniądz. Wielu forumowiczów powinno się od niej uczyć, a jeśli nie są w stanie zrozumieć spraw finansowych, to chociaż uwierzyć, że klubem kieruje osoba, która naprawdę wie co robi.

(to pisałem ja, Jarząbek)

funkykoval 13.09.2017 18:39

Trener drugiej klasy

Karherop 13.09.2017 19:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Snow (Post 1482427)
Może zamiast tej czczej dyskusji, ktoś się odniesie do treści wywiadu?
Specjalnie skopiowalem go, żeby nie nabijać wejść Wybiórczej.

Podobało mi się, że Sarapata cieszyła się z wyniku legii z Astaną.

Zastanawiam się, czy to nasz pierwszy tak rozsądny zarząd od lat, czy po prostu za Cupiała za dużo mąciła TF wraz z Cupiałem? Mieliśmy wielu pro-wiślackich Prezesów, z papierami na dobre zarządzanie, a jednak każdy dość szybko wylatywał ze stanowiska.

crux.a 13.09.2017 19:11

Wyborcza, zwłaszcza regionalna, jest Wiśle nieprzychylna. Jak najwięcej takich wywiadów, w których włodarze klubu przedstawiani są jako a. profesjonaliści i b. ludzie z pasją, a nie jako a. kiombinatorzy i b. kibole, od których trzeba się trzymać z daleka.

Od początku byłem zwolennikiem Sarapaty. W tym wywiadzie bardzo podoba mi się nieobecna w dawniejszych jej wypowiedziach nutka niepoprawnej szczerości. Sarapata nie opowiada, jak to kibicuje wszystkim polskim klubom w pucharach, tylko się przyznaje, że wtopa Legii ją trochę ucieszyła.

I dajcie sobie siana z wpychaniem wszędzie tej zasranej polityki.

ashkeczup 13.09.2017 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Snow (Post 1482427)
Może zamiast tej czczej dyskusji, ktoś się odniesie do treści wywiadu?
Specjalnie skopiowalem go, żeby nie nabijać wejść Wybiórczej.

Od Dariooka nie oczekuj niczego merytorycznego, ew :D, :rotfl: ,albo "a może co tydzień te sparingi grajmy"

Arkadiusz.Czerepach 13.09.2017 22:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1482438)
Wyborcza, zwłaszcza regionalna, jest Wiśle nieprzychylna. Jak najwięcej takich wywiadów, w których włodarze klubu przedstawiani są jako a. profesjonaliści i b. ludzie z pasją, a nie jako a. kiombinatorzy i b. kibole, od których trzeba się trzymać z daleka.

Od początku byłem zwolennikiem Sarapaty. W tym wywiadzie bardzo podoba mi się nieobecna w dawniejszych jej wypowiedziach nutka niepoprawnej szczerości. Sarapata nie opowiada, jak to kibicuje wszystkim polskim klubom w pucharach, tylko się przyznaje, że wtopa Legii ją trochę ucieszyła.

I dajcie sobie siana z wpychaniem wszędzie tej zasranej polityki.

no tak , jak Wyborcza robi polityke dzień w dzień w każdym tekście, nawet opady deszcze to wina Pisu itp , to jest dobrze, ale jak już ktoś z przyczyn politycznych odrzuca GóWno , to "wpycha polityke"

typowa moralność lewaka

regan 14.09.2017 00:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1482438)
Wyborcza, zwłaszcza regionalna, jest Wiśle nieprzychylna. Jak najwięcej takich wywiadów, w których włodarze klubu przedstawiani są jako a. profesjonaliści i b. ludzie z pasją, a nie jako a. kiombinatorzy i b. kibole, od których trzeba się trzymać z daleka.

Od początku byłem zwolennikiem Sarapaty. W tym wywiadzie bardzo podoba mi się nieobecna w dawniejszych jej wypowiedziach nutka niepoprawnej szczerości. Sarapata nie opowiada, jak to kibicuje wszystkim polskim klubom w pucharach, tylko się przyznaje, że wtopa Legii ją trochę ucieszyła.

I dajcie sobie siana z wpychaniem wszędzie tej zasranej polityki.

nie chodzi o politykę tylko o ideologię jaką ludzie z tej gazety głoszą. Poza tym zasady i moralność tych ludzi zasługuje na największe potępienie na każdym kroku w każdym miejscu i o każdej godzinie czym udowadniali nie raz że tak po prostu trzeba.
Polityka nie ma nic do rzeczy. Na GW trzeba srać nie ważne czy piszą o rosnącej koniczynie czy o wielkiej polityce.

Ci ludzie mają swój ohydny etos pomawiania, niszczenia ludzi, kłamania, manipulacji, propagowania zasad ustrojowo totalitarnych, anarchistycznych i demorazację. To się wiele razy odbijało na przykładzie naszego klubu. Ich nie interesują sympatie klubowe. Oni są stworzeni do szczucia innych by kogoś zniszczyć w celu propagowania tej swojej chorej ideologi. Taki jest ich cel. Nie możemy obok tego przechodzić tak obojętnie.

Samo to, że robią fajny wywiad a na samym spodzie info, że wywiad robiony przed akcją antyterrorki. Jak takie zdanie odbiera czytelnik, który nie wie o tej sprawie a inny nie zna specyfiki krojenia flag? Pomyśli, że w klubie jakaś gangsterka na najwyższych szczeblach, skoro antyterrorka wchodzi do siedziby klubu. Taki jest cel tych szmatławców, żeby ludzie tak myśleli. Jeb.ac ich

wiesniak842 14.09.2017 03:55

Brawo. Tymbardziej, ze nie wyjasniono o co chodzi. Jakis laik przeczyta wywiad i pomysli, ze nam Pania Marzene AT zawinelo o 6-tej rano a odbior bedzie taki, ze to jakas gangsterka czy cos. Wystarczylo jedno zdanie, ktore nie ma nic wspolnego z Pania Prezes. Tak wlasnie dziala wyborcza ale co tam wedlug niektorych jak najbardziej ok. Jedno jebane zdanie na koniec nie majace nic do rzeczy i czar prysł.

crux.a 14.09.2017 06:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1482456)
no tak , jak Wyborcza robi polityke dzień w dzień w każdym tekście, nawet opady deszcze to wina Pisu itp , to jest dobrze, ale jak już ktoś z przyczyn politycznych odrzuca GóWno , to "wpycha polityke"

typowa moralność lewaka

Arku, chłopcze miły, znam świetne remedium na frustrację: sukces w życiu osobistym i zawodowym. Polecam Ci serdecznie to lekarstwo.

Arkadiusz.Czerepach 14.09.2017 08:26

faktem jest że chodze ostatnio troche sfrustrowany, jednak mimo wszystko uważam że zawodowo idzie mi całkiem ok ;)

crux.a 14.09.2017 09:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1482464)
faktem jest że chodze ostatnio troche sfrustrowany, jednak mimo wszystko uważam że zawodowo idzie mi całkiem ok ;)

No i tak trzymaj. Sukces bliźniego zawsze cieszy. Nawet gdy ten bliźni jest prawakiem:P

czaro 14.09.2017 11:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1482457)
nie chodzi o politykę tylko o ideologię jaką ludzie z tej gazety głoszą. Poza tym zasady i moralność tych ludzi zasługuje na największe potępienie na każdym kroku w każdym miejscu i o każdej godzinie czym udowadniali nie raz że tak po prostu trzeba.
Polityka nie ma nic do rzeczy. Na GW trzeba srać nie ważne czy piszą o rosnącej koniczynie czy o wielkiej polityce.

Ci ludzie mają swój ohydny etos pomawiania, niszczenia ludzi, kłamania, manipulacji, propagowania zasad ustrojowo totalitarnych, anarchistycznych i demorazację. To się wiele razy odbijało na przykładzie naszego klubu. Ich nie interesują sympatie klubowe. Oni są stworzeni do szczucia innych by kogoś zniszczyć w celu propagowania tej swojej chorej ideologi. Taki jest ich cel. Nie możemy obok tego przechodzić tak obojętnie.

Samo to, że robią fajny wywiad a na samym spodzie info, że wywiad robiony przed akcją antyterrorki. Jak takie zdanie odbiera czytelnik, który nie wie o tej sprawie a inny nie zna specyfiki krojenia flag? Pomyśli, że w klubie jakaś gangsterka na najwyższych szczeblach, skoro antyterrorka wchodzi do siedziby klubu. Taki jest cel tych szmatławców, żeby ludzie tak myśleli. Jeb.ac ich

Zaskoczę Cię, ale ideologia też jest polityczna. Polityka to nie tylko program albo przekrzykiwanie się przez prymitywów w Sejmie, ale także doktryna, ideologia i filozofia. Zupełnie nie rozumiem, co ma wspólnego totalitaryzm z anarchizmem, albo anarchizm z GW i jak się to w Twojej głowie połączyło. Wydaje mi się też, że Twoje postrzeganie anarchizmu wynika ze stereotypu utrwalonego w Polsce właśnie przez komunistów, dla których niektóre jego nurty były zawsze zagrożeniem po lewej stronie.

Demoralizacja itd. to są Twoje spostrzeżenia. Dla innych to będzie moralizowanie, bo wierzą w co innego i właśnie dlatego czytają GW, a nie Twoją prasę. Co teraz? Da się to jakoś pogodzić, mogą żyć po swojemu? A GW pisać po swojemu? Tym bardziej, że takie samo pomawianie i manipulowanie można znaleźć w mediach, które reprezentują przeciwne poglądy do redakcji GW. Dziennikarz to już taki parszywy zawód, że pisze w w kierunku, za który mu zapłacą. A czytelnicy tych wypocin to ludzie, którzy oczekują właśnie tego, a nie wyważonych komentarzy do komunikatów z PAP. Tak było i pewnie już będzie. Z drobnymi wyjątkami prasa jest tworzona przez półinteligentów dla ćwierćinteligentów, albo jeszcze gorzej.

Czy GW nam sprzyja? Oczywiście, że nie, bo z linią ideologiczną tego dziennika łączy się wpisywanie piłki nożnej w nacjonalizm, rasizm i agresję. I ja nie mam wątpliwości, że ten stereotyp i teksty, które tam powstają są kłamliwe i krzywdzące, ale jedyny sposób, żeby się temu przeciwstawić, to zachowywać się z klasą i profesjonalnie. Wykorzystywać łamy tego medium, jeżeli jest możliwość. Bojkotowanie GW przez klub to pozwalanie, by czytelnicy myśleli o Wiśle tylko to, co napisze red. Jawor, czy kto tam teraz pisze te śmieszne notki (bo artykułem tego nie nazwę). A tych czytelników jest całkiem sporo i stanowią potencjalnych klientów Wisły Kraków S.A., albo ich matki, babcie etc. Zamykanie oczu na ten fakt to trochę, jak nie dopuszczać do wiadomości faktu, że jest zima. No, pora parszywa, ale jak wyjdziesz na dwór bez czapki przy -30 i dostaniesz zapalenia oskrzeli, to komu zrobiłeś na złość? Zimie czy sobie samemu?

regan 14.09.2017 17:05

Gosciu. Na twoje wywody filozoficzno-polityczne jest odpowiedni temat w hyde-parku. Ja pisze tutaj o stosowaniu ich ideologii w kontekscie naszego klubu a polityka nie ma tu nic do rzeczy.
A poza tym naucz sie historii jak nie widzisz zwiazku z anarchizmem i totalitaryzmem... szczegolnie polecam ci zwiazek przyczynowo-skutkowy w czasach w ktorych bolszewicy dochodzili do wladzy w Rosji. Poczytaj w jaki sposob to robili oraz w co ta cala rewolucja sie potem przeobrazila gdy Stalin dochodził do roli absolutnego sekretarza. Może zrozumiesz zwiazek i jakie konsekwencje to za soba niesie. Mi sie o tym nie chce pisac. Zwlaszcza tutaj.

A poza tym sądzę że GW za swoje zaslugi powinna byc dawno na Wisle zbanowana.
Na domiar zlego. Miga powinien być na cenzurowanym :D

czaro 14.09.2017 17:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1482502)
Gosciu. Na twoje wywody filozoficzno-polityczne jest odpowiedni temat w hyde-parku. Ja pisze tutaj o stosowaniu ich ideologii w kontekscie naszego klubu a polityka nie ma tu nic do rzeczy.
A poza tym naucz sie historii jak nie widzisz zwiazku z anarchizmem i totalitaryzmem... szczegolnie polecam ci zwiazek przyczynowo-skutkowy w czasach w ktorych bolszewicy dochodzili do wladzy w Rosji. Poczytaj w jaki sposob to robili oraz w co ta cala rewolucja sie potem przeobrazila gdy Stalin dochodził do roli absolutnego sekretarza. Może zrozumiesz zwiazek i jakie konsekwencje to za soba niesie. Mi sie o tym nie chce pisac. Zwlaszcza tutaj.

A poza tym sądzę że GW za swoje zaslugi powinna byc dawno na Wisle zbanowana.
Na domiar zlego. Miga powinien być na cenzurowanym :D


1) sam podjąłeś temat;
2) ideologia to jest polityka! sprawdź, jakie jest znaczenie pojęć, którymi się posługujesz;
3) z tego, co pamiętam, to anarchiści w Rosji bardzo szybko zostali przez bolszewików wymordowani/zmuszeni do emigracji. A połączenie anarchizmu, bolszewizmu i Stalina (może miałeś na myśli Lenina?) to już odlot. Równie dobrze mógłbyś napisać, że za zbrodnie hitlerowskie odpowiedzialne są rządy Republiki Weimarskiej, bo swoją nieudolnością doprowadziły do zwycięstwa Hitlera w wyborach, ergo demokracja to też totalitaryzm. Rozumiem jeszcze przywołanie Hiszpanii w kontekście zbrodni popełnianych tam przez anarchistów, ale znów - zbrodnie charakteryzują nie tylko totalitaryzm;
4) też uważam, że Miga zasłużył, żeby być u kibiców na cenzurowanym (sporo nt. zresztą pisałem), ale czym innym jest ostracyzm kibiców, a czym innym działanie klubu i troska jego prezes o wizerunek. To przecież nie jest jakaś wielka filozofia - analogicznie, jeżeli bluzgi na trybunach są czymś normalnym, to bluzgi Pani Prezes w wywiadzie prasowym już nie.

Arkadiusz.Czerepach 17.09.2017 11:17

oczywiście ze ideologia to jest polityka, i dlatego GW właśnie kierując się swoją ideologią "robi" polityke...

cancer 27.09.2017 06:59

Frekwencja na meczach Górnika Zabrze u siebie, taka ciekawostka:
15.07.2017 Legia Warszawa 22 708
29.07.2017 Wisła Kraków 22 708
13.08.2017 Arka Gdynia 22 708
25.08.2017 Wisła Płock 20 054
16.09.2017 Śląsk Wrocław 22 708

Elendil 27.09.2017 21:30

Otworzyli nowy stadion, grają dobrze, więc nie ma co się dziwić. Na Piasta też chodziły tłumy.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:33.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl