![]() |
Cytat:
Więc jeszcze raz w dupie mam Obiego, zależy mi na Wiśle dlatego liczę na to, że osoby które w ostatnim czasie marnotrawiły potencjał dadzą sobie spokój... |
Wszystko fajnie, tylko ja bym wyhamował z tym Hyballa. Ciągle mówienie, że to to był trener, zachodnie standardy, etc. No to popatrzcie jak te zachodnie standardy sprawdziły się w dalszej przygodzie po Wiśle, zamiast opowiadać jakieś bajki. Co nie zmienia faktu że sama sytuacja oczywiście była niezdrowa, ale nie twórzmy historii na potrzebę chwili. Tacy jak Hyballa że swoimi standardami to prędzej skończą w psychiatryku albo obok przedstawicieli poprzedniej GTW niż w dobrym klubie robiąc dobra robotę.
|
Tym gorzej dla nas, że Hyballa był chory psychicznie. Bo skoro był, to trzeba było go wywalić za to, powiedzieć jak sprawa wygląda, że gościu odwala jakieś cyrki. A nie samemu zacząć tworzyć większe cyrki. I nie chodzi o to, że Hyballa miał w Wiśle zostać i był cudowny, tylko o to jak go zwalniano, co zrobiono wokół tego.
I w sumie do dzisiaj nie wiemy nic. Nikt nic nie powiedział o nim, nie odsłonił kulisów, to też jest dziwne. |
Kubuś zrobił mu taką "reklamę" że się za nim ciągnie... Myślisz ze lesery w Danii czy gdziekolwiek nie sprawdziły co Hyballa robił wcześniej? Wyszło im ze wariat i szaleniec to wykorzystują jak im się trenować nie chce. A jakim jest trenerem świadczy średnia punktów w Wiśle do jajeczka. 1,63 Z Medwedem Mawutorem Plewką Gruszkowskim i Starzyńskim w składzie...
Cytat:
Ale... W trzy dni wytłumaczył naszym pokrakom co robić na boisku żeby nie dostać w pałę na żydach, powalczyć z krawatami i wygrać z pyrami na wyjeździe. Czyli coś tam na swoim fach się znał... Kubuś zdecydował co jest dla Wisły ważniejsze, dlatego jesteśmy w pierwszej lidze... |
Chciałbym, żeby ci, którzy dzisiaj tak jadą po Hyballi (zresztą robili tak wcześniej) przyznali, czy w ogóle widzieli go osobiście, czy tezy o jego psychicznych problemach powtarzają jak papugi po propagandzie Kuby.
Bo, moim zdaniem, pisanie dzisiaj "fakt, a nie opinia" bez jakiegokolwiek dowodu na kontakt z Hyballą i na osobiste z nim doświadczenie (nie mówię o badaniach psy) jest tylko kłapaniem papugi, która powtarza to, czego ją ktoś nauczył. |
Można też wyciągnąć wnioski z jego dalszej kariery. Ale może w Danii i którejś tam Bundeslidze też tak bardzo liczą się ze zdaniem Kuby Błaszczykowskiego, że zwalniali Hyballe po 3 tygodniach. Kto wie, prawda?
|
Powtarzam wam clou sytuacji.
1. Jeśli Hyballa coś odwalał w Wiśle, to tym gorzej, że go za to nie zwolniono, tylko musiano najpierw zrobić szopkę, złe wyniki i zwolnić go dlatego 2. Cyrk jaki miał wokół tego miejsce złamał ten klub. Czarno na białym wyszło, że trenera można zwolnić, grać specjalnie źle, że liczą się kłótnie intrygi a w Wiśle rządzą legendy (spoko) ale takie, które są w klubie bo są a wiele z ich pracy pożytku raczej nie ma 3. Była to pierwsza poważna sytuacja ostrzegawcza jaki charakter ma Kuba. Od tamtego momentu już wszystko pękło. Charakter zespołu pękł i każdy wiedział kto w klubie jest najważniejszy oraz jakie standardy u nas panują (pajacowanie, układy) I tyle. Nie wiem po co Wy się sprzeczacie czy Hyballa ma chorą głowę czy nie, bo to jest tutaj najmniej ważne. Z każdym innym człowiekiem w Wiśle postąpiono tak samo. Z każdym z poza układu. Czyści są tylko NAJWIĘKSI WINOWAJCY czyli rodzina i przyjaciele - Dawid, Jurek, a teraz Nowak, który nam rozjebał ten sezon, zostając prezesem dlatego, że naopowiadał bajek o kasie, po 2 miesiącach wyjebał jak szczur. Tak samo jak Wuja, który miał być bohaterem - zdaniem Kuby bo przecież Jaro i Tomek już byli odsuwani od Wisły po spadku) a okazał się jeszcze większym zerem niż w eklapie i też wyjebał jak szczur po 2 miesiącach. To jest własnie Kuba, jego standardy i jego wizja. Moment po spadku to już jest 100% jego rządzenie, czyli Wuja na menago, Nowak na prezesa. Co 2 miesiące rewolucja w Wiśle. Takich ludzi lansuje Kuba. |
Duda przez pierwsze 6-8 tygodni to zupełnie inny zawodnik, niż na koniec rundy. Dostaliśmy od Musiała z Garbarni fajnie ukształtowanego chłopaka, który nie bał się wejść odważnie w udany drybling i szukać przestrzeni w grze do przodu. Oczywiście, niektórzy próbowali kręcić narracje, że to zasługa Wuja, ale każdy kto był chociaż na 2-3 meczach Brązowych wie, że wykonano tam z chłopakiem kapitalną pracę. Przez pierwsze kilka tygodni kiedy "kontuzjowany" był Fernadez, z Dudą na 10 zrobiliśmy fajną punktową serie, która jeszcze daje nam cień nadziei na cokolwiek. Nawet jeśli nie zaliczył w tym okresie 'liczb' to nie wyobrażam sobie Wisły z początku sezonu bez niego na boisku. Co się stało się, że skończył rundę jako przecinak? Cóż, praca czarodzieja z Truskolasów przyniosła efekty.
Trochę podobnie wygląda sytuacja z Wachowiakiem. Przez pierwsze kilka tygodni po powrocie z wypożyczenia bardzo fajne zbalansowanie w jego grze ofensywno-defensywanych proporcji. Po około 8 tygodniach pracy z Wujem chłopak kompletnie się rozsypał. I żeby było jasne, to nie jest wybitny LO. Raczej typ, gdzie atuty i inklinacje ofensywne, są kosztem gry w defensywie, ale od września w jego grze przestało funkcjonować dosłownie wszystko. Większość młodych chłopaków, których wyzywa się od 'piłkarskich zer', rok temu na koniec rundy potrafiło zostawić drużynę w ESA na miejscu dającym utrzymanie. W bólach i z grą, od której oczy krwawiły, ale jednak. Po drodzę bez fajerwerków, ale w miarę pewnie pokonując pierwszoligowców w PP. Co się stało, że dziś są za słabi na pierwszą ligę? Dlaczego Serek, który jako jedyny stwierdził, że po przyjściu Wuja trzeba stąd spierd*lać, potrafi jednak w ESA grać na poziomie, który dla reszty naszej młodzieży wydaje się kompletnie nieosiągalny. Po rozpoczęciu akcji ratowniczej, kiedy zaczęli przychodzić kolejni zawodnicy - Poletanowić, Manu, Gio. W zasadzie wszyscy po rozegraniu przez nich pierwszych meczy twierdzili, kurde nie da się spaść przy takich wzmocnieniach. Okazało się, że się da, a cała trójka zaliczyła zauważalny zjazd do końca rundy. No może poza Gio. Powód jest prosty, przyszedł najpóźniej i nie zdążył. Na przeciwnym biegunie mamy za poprzednika najlepszą rundę Yawa w Wiśle i Aschrafa, który wypadł powyżej przedsezonowych oczekiwań. itd.itp. Jestem cierpliwy i spokojnie czekam, aż wyjdzie, że Sadlok nieprzypadkowo wpierd*lał Frydrycha na miny. Jeszcze paru elementów mi brakuje, ale wypowiedź Bałazińskiego, że od początku był zwolennikiem zatrudnienia Wuji w zasadzie mi wystarcza. To jeden z przydupasów Kubusia z jego wewnętrznego kręgu. Jeśli on stwierdził coś takiego to oznacza, że zatrudnienie Guli od początku było nie po myśli Błaszczykowskiego, a przy tym co Kuba wyprawia w klubie na polu biznesowym, nie mam najmniejszych wątpliwości, że na sportowym również posunąłby sie do wszystkiego, żeby osiągnąć to co upierd*liło mu się w tym pokręconym łbie. Odnośnie samego Kubusia napiszę krótko. Chłop jest dla mnie psychicznie niezrównoważony. Rozwijał tego nie będę, bo musiałbym grzebać w rzeczach, w których nikt publicznie grzebać nie powinien. Na boisku to nie przeszkadzało, wręcz jak śmiał się kiedyś stary Szczęsny - dobry skrzydłowy powinien mieć "żółte papiery". Przy tym czym próbuje zajmować się w tej chwili, jego profil psychologiczny jest kompletną katastrofą. I w sumie poza klubem i kibicami to jest mi żal również jego samego, bo robi sobie ogromną krzywdę, jednocześnie chyba nie mając obok siebie nikogo kto by mu to uświadomił. |
Dla mnie spadek formy wynika z tego, że nie mamy ludzi, którzy mają trenować chłopaków ale przede wszystkim i co wazniejsze, z tego co się w klubie odpierdala, spada morale, tu jest ciągły chaos w biurach rządzących więc psycha siada jak się w takim ....iodołku ma grać.
Od dawna Wisła ma dobry start sezonu - pewnie dlatego, że po powrocie z urlopów głowa jest czysta, spokojniejsza i jest nadzieja na nowe, lepsze rozdanie. Mija chwila i z góry lecimy na środek czy koniec tabeli. I co gorsze w I lidze póki co wygląda to tak samo jak w ekstraklasie. |
Teraz pewnie zostaną uruchomieni "najwierniejsi" którym wystarcza "zajebalem" za Rachunek sumienia; Żal za grzechy; Mocne postanowienie poprawy; Wyznanie grzechów; Zadośćuczynienie. Kubuś wydukał "zajebałem" i jest rozgrzeszony. Winnych trzeba szukać gdzie indziej, paranoja...
Kubuś z nami kibicami... |
Cytat:
po Obim jechali tylko najbardziej zaslepieni wyznawcy Kuby , przeciez po foottrucku , najinteligentniejsi forumowicze (Czaro, Framat, Wiesniak, ja etc) od początku pisali że ten wywiad do strzał w stope , teraz sie okazało że nie strzał w stope tylko element perfidnego planu |
Btw teraz chyba nikt nie ma wątpliwości, kto stał za akcją z banerami za Hyballi. To nie była inicjatywa kibiców.
|
Cytat:
ten typ tak ma myśleć samodzielnie nie potrafi i wszystko sprowadza do "kalania własnego gniazda" |
emjot wyjedź może do Hiszpanii bo zimno
|
Cytat:
z chęcią podać ci nr konta do przelewu?? |
Cytat:
Ps: Peter Hyballa prywatnie był spoko :D (kto ma wiedzieć ten wie :D ) |
Miało być przejrzyście, transparentnie i co?
Zostaliśmy oszukani. Dla mnie z perspektywy czasu to ratowanie z udziałem Świętego Jakuba XVI miało przede wszystkim zabezpieczyć interesy środowisk kibicowskich, aby nie było żadnego prawdziwego odnowienia. Tylko jakieś udawane zmiany. Pojawił się wszechwiedzący Tomek - manager nie z tego świata czy Jarek, którego celem jest podbicie kosmosu, a ze Stalą Mielec i Wartą Poznań nie mogli sobie poradzić. Uwierzyliśmy w pozytywne zmiany, w odnowienie i zostaliśmy perfidnie wykorzystani. Najlepszym symbolem tego jest śmiejący się wujek Jurek jako ekspert reżimowej telewizji podczas Mistrzostw Świata, który w niedawnym wywiadzie stwierdził, że z Dawidem wykonali tytaniczną pracę. Tak kanalie śmieją się ze zniszczenia Wisły. Co do Jakuba, może byłoby lepiej, aby po nieudanym pobycie w Wolfsburgu poszedł na emeryturę piłkarską do MLS albo krajów arabskich. Wisła może miałaby inne możliwości, a tak dzięki Błaszczykowskiemu to wszystko zostało zaprzepaszczone, a Wisła pogrąża się w największym kryzysie w historii. Potencjał Wisły został zmarnowany. Jakub Błaszczykowski okazał się największym rozczarowaniem. Jego dawne, choć w głównej mierze wyolbrzymione zasługi nie mają znaczenia za jego wyczyny z zatrudnieniem rodziny i bycie główną postacią procesu spadkowego. Proces spadkowy jest tak samo negatywnym działaniem jak przekręty w latach 16-18. Legendą Wisły nigdy nie był. Grał krótko, był dodatkiem do prawdziwych piłkarzy, więc jakie on miał zasługi? Powiązania ze środowiskami kibicowskimi, którego Jakuba powinny przedstawiać w bardzo negatywnym świetle, ale to wiadomo jak to jest w Polsce od 2015 r. Są pupilkami obecnej władzy jak niejaki Grucha. Zresztą rodzimy oligarcha Abramowicz z Pcimia też był witany z honorami. Aż dziw bierze, że nie pomógł, bo z jego majątkiem mógłby przelicytować klub z Arabii, który chce sprowadzić do siebie Cristiano Ronaldo. To też tajemnica, bo nawet wydanie 300-400 milionów przez Obajtka (dla niego to grosze) spowodowałoby, że Wisła nie miałaby z kim grać w Ekstraklasie, a po 2-3 latach mogłaby grać regularnie w fazie pucharowej LM, a największe gwiazdy światowej piłki grałyby regularnie na Reymonta. Pamiętam jak Bednarz był osądzany od czci i wiary. Aż ostrzelano stadion, aby pozbyć się Cupiała. A wujek i brat w zasadzie nie mieli żadnej krytyki. Przypadek? No nie. Nawet na oficjalnym koncie Wisły prowadzonym przez wnuczkę legendy były podziękowania dla Dawida i Jurka już podczas gry w pierwszej lidze. Przypadek? No nie. |
Cytat:
reszta to mieszanka trafnych analiz z politycznymi fantazmatami |
Cytat:
Nie zmienia to faktu że medialna nagonka (Białoński, Krupa - interia), cieszynka Kuby i cyrk jaki wokół trenera z Niemiec (banery o legendach) zrobiono były chore i zniszczyły ten klub mentalnie i wizerunkowo. Nie ma sprzeczności w tym że Hybala pewnie ma problemy (chociaż możliwe że u nas je mocno podkoloryzowano) i w tym że postąpiono z nim w sposób niski i żenujący, mimo że utrzymał Wisłę w lidze składakiem zagranicznego szrotu i upośledzonej piłkarsko młodzieży. Jeżeli chodzi o aspekt sportowy - po czasie to co osiągnął Hybala jest godne szacunku. Nawet ja, jego główny fan i obrońca nie wiedziałem w jak chorych warunkach działał i jak wycisnął 200% z drewniaków takich jak Plewka, którzy za jego czasów wyglądali jak piłkarze. Mniej więcej... |
Czy jest w stanie ktoś powiedzieć co takiego Hyballa zrobił w Wiśle co nosiło znamiona jego choroby psychicznej? Z innych klubów wyciekły jakieś info o kręceniu sutów itp Ale to były już historie jak u nas nie pracował.
Z tego co kojarzę to głównym problemem był trening w dniu Wielkanocy oraz narzekanie na legendy i chyba użył zwrotu "pieprzone legendy" czy "pieprzyć legendy". Co on takiego dziwnego w Wiśle zrobił żeby za pracę w naszym klubie osądzić go jako chorego psychicznie? Nie twierdzę, że nic nie odwalał w Wiśle ale tu znowu pojawia się problem, że nikt tego nie przedstawił. Tylko własnie musiano zrobić wielki cyrk w mediach i grać gorzej żeby usprawiedliwić jego zwolnienie. |
Postawił się Błaszczykowskiemu, a ten po raz pierwszy rozegrał swoją populistyczną szopkę na taką skale. Mechanizm, który później powielał wielokrotnie.
|
Tak, tylko po czym można było stwierdzić, że Hyballa ma coś z głową nie tak? Bo akcje typu kręcenie sutów, to wiadomo, że przeginka i można z chłopa robić dziwaka, tylko co on u nas takiego dziwnego zrobił żeby po pracy w Wiśle nazywać go chorym psychicznie?
Generalnie nie twierdzę, że to bóg trenerki i życiowo spoko ziomuś, jednak jego praca w Wiśle brutalnie zweryfikowała nasz klub, tzn. kwestia legend nieudolnych, podejścia do pracy (praca a nie laby i układy) itd. Gościu był jaki był, może nie umiał normalnie przekazać informacji ale stał się w klubie opozycją i idealnie określił jakie problemy trapią Wisłę. |
z tym kręceniem sutów to też jest dziwna informacja.
Podano do wiadomości jakąś informację z jakiegoś duńskiego portalu. Kto z nas zna duński, żeby sprawdzić u źródła co się stało? I czy w ogóle miało miejsce? A swoją drogą, gdybym był trenerem profesjonalnych piłkarzy i może zobaczyłbym na treningu jakieś tłuszczowo przerośnięte suty zawodnika, który poza tym może nic sobą nie pokazuje, a może jest w klubie na pensji dlatego, że jego wujek jest udziałowcem klubu czy jakąś "legendą" też bym chciał wszystkim pokazać jak fajnie mu się te suty wykręcają. Tak, wiem jestem chory psychicznie |
https://www.onet.pl/sport/onetsport/...sxgqs,d87b6cc4
Cytat:
Cytat:
|
Tyle minęło a Wy dalej przejęcie się Hyballa?
Mit tu panuje większy niż z Petrescu. A jak pokazało dalej życie gdzie wylądował Hyballa to Wisła nie popełniła błędu że zwolnieniem. Tak tu jeszcze wrzucę dla pamięci: https://krotkapilka.com.pl/2021/05/0...-wisle-krakow/ Gdzie jest Hyballa, a gdzie jest Silva wystarczy zobaczyć. Historie z jego laska też była opisywana. https://sport.interia.pl/klub-wisla-...ec,nId,5004884 https://ekstraklasatrolls.pl/byly-pi...-niego-zartem/ Dodając do tego duńskie wpisy jeśli wynika z tego obraz zdrowego psychicznie gościa to winszuje. |
ten błysk w oku i radość w głosie skądinąd podejrzana biorąc pod uwage kontekst :)
|
Cytat:
Karherop - Hybala to był jedyny od lat trener który ogarniał ten burdel. Mam przypominać jak skończył profesjonalista Gula? Brzęczek? Wcześniej Skowronek? Gość wziął te melepety twardą ręką i spokojnie wywalczył utrzymanie mimo że biegało tam niesamowite drewno: Mawutory, Plewki, Gruszkowskie... Nasi super zdolni młodzi którzy oblatują w....... za w.......em w pierwszej lidze (rozumiem że to przez trenerów Duda podaje do rywali a Starzyńskiemu zakładają czapę piłkarskie ogóry). |
Jakby z ligi spadała jedna drużyna to i Brzęczek z Gula by się utrzymali
A Skowronkowi można odbierać wiele, ale uratował nas w dużo trudniejszej sytuacji. A co lepsze, Jarek przedstawiając swoją analizę spadku podkreślał że już w sezonie 20/21 nam się należał spadek patrząc na grę. I patrząc jak zdobywaliśmy punkty z Hyballa to całkiem trafna teoria. Jakby Boguski nas nie uratował z Płockiem czy Kuba z Lechem to mit Hyballi byłby jeszcze mniejszy. |
Cytat:
No faktycznie, przecież to piłkarze są od ustalania składu. Hyballa-wariat Cytat:
Gdzie teraz jest Hall? Cytat:
Cytat:
Na pewno miał ciężki charakter i czasami dziwne zachowania. Ale, jak to wszyscy piszą na tym forum: "stadion to nie teatr czy filharmonia, tu rzucanie mięsem jest normalne". Czyli kibic może, a trener musi być jak panienka ze szkoły urszulanek? |
W czwartek (15 grudnia) o godz. 18:00 prezentacja Kiko Ramireza,
Wideo transmisja na wiślackim YouTube: www.youtube.com/wislakrakowsa |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl