![]() |
Cytat:
Cytat:
:-) Ale faktem jest, że dużo ich. :-/ Nawiasem, skoro już zacząłem rozważania, to ciekawe czy ci spod Kurii i z Rynku, paradujący w papierowych koronach, to "wykształciuchy". :D |
Wolfy Twój drugi post został właściwie skomentowany przeze mnie powyżej. Napiszę jeszcze raz kultura w dyskusji i argumenty. Pozdrawiam.
|
Cytat:
Cóż, dziewczyny lubią złych chłopców:> Projekcja - jakie ładne słowo. Takie "mądre", szczególnie właściwie użyte:> Wybacz, nie będę tłumaczył żartu. No to porozmywaliśmy temat, pozajmowaliśmy się psychoanalizą dla ubogich (duchem) - wystarczy. Przecież nie o mnie tu chodzi... Gdybyś chciał mi jeszcze coś na mój temat przekazać, zrób to na priv. Pisałem to wielokrotnie - możliwość lepszego poznania siebie jest dla mnie nagrodą samą w sobie, więc się nie krępuj. Czekam z niecierpliwością. |
Wolfy nadal brak argumentów. Fajnie, że znasz słowo projekcja:) Nie wiem czy mądre ale ja go używam. Nie tłumacz.
Podbijam moje wcześniejsze pytanie. Czy ktoś wie kto z władz PiSu i Solidarności był na pogrzebie Ryszarda Kaczorowskiego? |
Cytat:
Sam napisz swoją definicję, obal ponownie potwierdź i zadowolony ze swojej elokwencji odejdź "tęgi logiku" |
Cytat:
jeżeli ktoś był to płotki lub ludzie związani poglądowo pytanie co chcesz przez to rozumieć? |
Cytat:
Cytat:
Pojawiło się tu zdanie o ludziach, którzy zachowali się godnie pojawiając się na Rynku w czasie pogrzebu. Wkleiłem tutaj zdjęcie pewnego transparentu z pogrzebu - jeśli to jest godne zachowanie to chyba faktycznie bliżej nam do trzeciego świata i może nie ma się co dziwić że światowi przywódcy nas olali. |
Ogryzek widzę, że i Ty dysponujesz arsenałem ważkich argumentów> Ta wycieczka osobista: "tęgi logiku" to jaki miała cel? Dodała Ci pewności?
szczebrzeszcz: Nie jaka jest odpowiedź pytam bo nic nie mogę znaleźć w mediach. Oczywiście wypływa z tego pytanie dlaczego? |
Cytat:
|
nie doszukiwałbym się w tym jakiejś złośliwości ze str PiSu
zapomnieli? stwierdzili ze nie ma po co? może tam nie miał kto jechać(główne motory PiS nie żyją) wychodzi na wtopę! to nie był pan z bajki Tuska czy Kaczyńskiego... choć ci pierwsi się zjawili, a należało tak postąpić choćby dlatego jaką funkcję pełnił przed 89 mam podejrzenia kto z otoczenia byłego prezydenta był, ale nie mam potwierdzenia, zobaczymy jutro |
Coś się tak uparł na te logikę? I jakiej a właściwie czego definicji ode mnie oczekujesz? Napisałem proste pytanie i poza postem Kocura nie uzyskałem żadnej odpowiedzi? Po czym poprosiłem o kulturę i szacunek dla ludzi o innych poglądach politycznych. Jeśli uważasz, że kultura w dyskusji to niepotrzebny balast napisz. Nie będzie potrzeby dyskusji.
Co do mojego drugiego postu zadam pytanie bardziej dokładnie: Dlaczego nie było nikogo (jeśli oczywiście media podają prawdę) z władz PiSu i Solidarności na pogrzebie Ryszarda Kaczorowskiego? Szczebrzeszcz cofam pytanie dzięki za odpowiedź. |
Cytat:
Tyle że nie wiem co ma 1 transparent do iluś tam tysięcy ludzi. Niech mnie ktoś poprawi bo z perspektywy TV komentuje - ale po wystąpieniu Komorowskiego gwizdów nie słyszałem, co uznaje za duży takt ze strony osób będących na rynku, szczególnie że z racji tego że chowano prezydenta, jego zwolenników musiało być najwięcej. Cytat:
Zresztą bez urazy ale ja osobiście nie uważam by to było ważne gdzie był Pis. |
Cytat:
Co do tych spiskowych teorii to już przestają być śmieszne. Łatwowierny naród + ksiądz Rydzyk i jeszcze gotowi uwierzyć np. w taką bzdurę z rumuńskiego serwisu: Cytat:
|
Dla mnie prywatnie, zarówno Jarosław K. jak i Komorowski, są politycznymi "ofiarami" tej tragedii. Jarosław startując w wyborach zada kłam wszelkim tezom o swojej etyce i kulturze. Ponadto straci wymiar człowieka, a zostanie (przynajmniej w moich oczach) jakimś politycznym robotem. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić by 2 tyg. po stracie brata, szwagierki i przyjaciół. Mając do tego umierającą matkę i tak na prawdę brak prywatnego życia - startować w wyborach prezydenckich. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie kampanii prezydenckiej "opartej" na zmarłym. W moich kategoriach etycznych, skreśla to te osoby i partię z kategorii ludzkiej.
Co do Komorowskiego. Nie był zupełnie przygotowany na zostanie P.O. Prezydenta i było to widać. Tak jak kolega wyżej pisał, wyglądał tak jakby ktoś nim sterował. Od pisania przemówień, które potem z gracją i charyzmą deski klozetowej czytał, po nieprzemyślane decyzje, poprzez wreszcie brak aparycji Prezydenta. Jakiejś takiej bijącej z niego klasy, co zarówno Kwaśniewski, Wałęsa, jak i Kaczyński mieli. Szczerze mówiąc sam nie wiem na kogo będę głosował. Korwin jest najbliższy moim poglądom, ale na Prezydenta? Nigdy w życiu. Jurek, trochę mnie światopoglądowo, ale jednak jest konserwatywny i twardy, a przy tym opanowany. Przypomina mi takiego Amerykańskiego Prezydenta - i dlatego chyba będzie najlepszym kandydatem. Choć to za pewne tzw. "zmarnowany głos", jeżeli nie będzie startował z listy PiSu. Pawlak pokazał się z dobrej strony w sejmie, ale... sytuacja analogiczna do Witosa - "wójt idealny, ale..." |
Sytuacja Jarosława Kaczyńskiego jest nie do pozazdroszczenia - jakikolwiek wybierze wariant sporo ryzykuje.
Jeśli sam zostanie kandydatem i wygra, to z jednej strony wpływy PiS wzrosną, ale z drugiej - jego pozycja jako lidera partii osłabnie, co może w perspektywie długofalowej skutkować osłabieniem jedności wewnętrznej w PiS, a tym samym rozłamem uniemożliwiającym uzyskanie dobrego wyniku w wyborach parlamentarnych. To z kolei może oznaczać, że po 5-letniej prezydenturze, J. Kaczyński może już nie mieć mocnego i jednolitego środowiska politycznego, a tym samym zmniejszone zostaną szanse na władzę faktyczną, jaką dają wybory parlamentarne. Jednocześnie, decydując się na innego kandydata niemal świadomie obniży możliwy do zdobycia wynik wyborczy w wyborach prezydenckich, bo wydaje mi się, że poparcie dla J. Kaczyńskiego byłoby zdecydowanie wyższe niż dla jakiejkolwiek innej osoby z PiS. Bo niby jeśli nie Jarosław, to kto? Zbigniew Ziobro chyba nie należy już do grona najbardziej zaufanych polityków... Może wystawią kogoś, kto obecnie nie jest w ogóle uwzględniany. Pewnym wydaje się natomiast, że katastrofa w Smoleńsku bardzo mocno zmobilizuje elektorat prawicowy i bez względu na to, kto ostatecznie wystartuje zdobędzie zapewne więcej głosów niż prognozowano śp. Lechowi Kaczyńskiemu. Uważam jednak, że Jarosław ma świadomość, iż szanse na wygraną kandydata z PiS-u z Komorowskim są mimo wszystko zbyt małe, aby ryzykować swoją kandydaturą. W gruncie rzeczy przygotowania do wyborów parlamentarnych z pozycji partii opozycyjnej, krytykującej posunięcia rządu mającego pełnię władzy, wydają się nienajgorsze. A tematów do krytyki będzie PO dawało wiele, bo zapewne i tak znajdą się nowe niezwykle ważne powody, dla których mając władzę i w Parlamencie i w Pałacu Prezydenckim, nie będzie w ich opinii możliwe przeprowadzenie zapowiedzianych reform. |
Cytat:
Fakt, że Komorowskiemu brak prezencji, tyle że to i tak wyszłoby w wyborach wcześniej czy później. Co do SLD - wraz ze Szmajdzińskim stracili jedynego kandydata, który mógłby podjąć realnie walkę o prezydenturę. |
Cytat:
Gdzie na dziś de facto powinno się poznać odpowiedź w zasadzie na 1 pytanie - czy nasi prokuratorzy/specjaliści byli podczas odczytywania/przegrywania oraz synchronizacji czarnych skrzynek - w skrócie - czy mogą się pod wspólnymi efektami pracy podpisać. Bo czarna skrzynka prawdę ci powie - po to te urządzenia powstały i tylko to jest ich celem=wyjaśnić pełne przyczyny tragedii a ta katastrofa nie powinna być nadzwyczajnie trudna do zbadania - mała wysokość, nie tak duża prędkość(jak na dzwona) ,nie wpadł do oceanu itp. Kocur - Cimoszcze ponoć odmówił LSD |
Cytat:
A Cimoszewicz? Nie przypuszczałem że to powiem ale całkiem poważnie się dzisiaj zastanawiałem czy to nie jest do końca tak głupi wybór ... mówiąc inaczej - mniejsze zło - bo na pewno nie Bronek :/ |
Cytat:
Z Cimoszewiczem jest taki problem, że on flirtuje z PO i raczej nie da się namówić na start w wyborach, w których jego szanse są nikłe. Mógłby odebrać trochę głosów Komorowskiemu, fakt, ale czy wystarczyłoby to na drugą turę? Pozycja SLD już nie ta sama, jak przed pięciu laty, musiałby pójść z PO na noże, co w tej chwili wydaje się niemożliwe wizerunkowo. Wyglądałoby to pewnie tak, że z jednej strony PiS, z drugiej wojna między PO i SLD. Mogłoby się to skończyć wygraną PiS-u w pierwszej turze. |
Wydaje mi się że ma szansę na drugą turę - wiadomo że wszystkie sondaże są o kant stołu rozbić ale to jeden z tych polityków, który (przynajmniej oficjalnie) nie jest w nic umoczony a na to ludzie są przewrażliwieni.
Do tego nie rzuca żadnymi radykalnymi tekstami co innym się zdarza za często. |
Cytat:
Na Broniszewskiego nie zagłosuję. Na Kaczyńskiego (ewentualnie) też nie. Na dzień dzisiejszy na wybory bym poszedł, ale tylko z czystego obowiązku. |
Cytat:
Nie zaryzykują takiego eksperymentu. |
Cytat:
jak ktos napisze "gowniarze z Krakowa" to rozumiesz to jako opinie o milionie ludzi? |
Cytat:
Z czym popłynął ? Bo nie miał przemówień porywających tłumy ? Jakieś wyjątkowo nieprzemyślane decyzje miały miejsce z jego strony w ostatnim tygodniu ? Bo chyba coś przespałem . |
Chodzi o jego zachowanie na pogrzebie Mareq - na biegunie byłeś wczoraj?
Mało brakowało a dosłownie miałby banana na ustach a nie poważną minę głowy państwa. Niechby chociaż udawał że mu przykro to się nawet nie starał. |
Cytat:
Tak samo jak nie warto rozważać etymologii słowa "wykształciuch" - jej znajomość bądź nie jest bez znaczenia. Cytat:
|
Cytat:
On nie jest Prezydentem , tylko pełniącym obowiązki Prezydenta. Jego dwa główne w tej chwili zadania , to rozpisać wybory i reagować na ustawy przysłane z Parlamentu. Nie jest natomiast wymagane aby w tej chwili lansował się przemówieniami. Z tego co widziałem zapieprza z pogrzebu na pogrzeb i ma jeszcze inne dodatkowe obowiązki , ciężko w takim momencie przygotowywać i wygłaszać mowy niczym Jan Chryzostom. Nie jest Bronisław Komorowski kandydatem moich marzeń , ale skreślanie go po tym tygodniu i to na podstawie hmm dosyć subiektywnych przesłanek odnoszących się do mimiki twarzy , jest działaniem przesadzonym. |
Cytat:
Chodzi też o wspomnianą kulturę dyskusji. Nikt z przeciwników nie pisał o "starych dziadach spod krzyża katyńskiego", a gówniarz określeniem neutralnym nie jest. (Panie moderatorze miałeś się nie odnosić do moich wypowiedzi i byłoby miło gdybyś się tego trzymał.) |
Wiecie możecie się śmiać ze mnie ale też moim zdaniem to nie była zwykła katastrofa.. Bankowo temu samolotowi ktoś pomógł się rozpieprzyć!
Zdrowy doświadczony pilot, sprawna maszyna niedawno serwisowana (w Rosji:) no i system TAWS, który ostrzega przed zbyt niskim pułapem. A mgła - ludzie - każdy pilot Wam powie, że mgła za dnia jest zazwyczaj z prześwitami i nie jest takim utrudnieniem dla pilotów jakby to się mogło wydawać. Poza tym ileś tych minut później czy wcześniej inny samolot jakoś wylądował a chyba mgłę miał taką samą. Zresztą przytoczę tutaj bardzo ciekawą wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT): Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h. Poza tym moim zdaniem celem ataku nie tyle był Prezydent co gen. Gągor, który lada chwila miał zostać Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych NATO. Chyba nie muszę tłumaczyć jak bardzo byłoby to Rosjanom nie na rękę. Jak kolega GlobalNews słusznie zauważył Rosjanie nie mogli przepuścić takiej okazji - tylu politycznych wrogów na ich terenie. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że Putin nie musiał o tym wiedzieć, zrobił to ktoś z niższego szczebla, taki swoisty prezent dla Władymira. Telewizja oczywiście mówi o katastrofie no bo przeciez nie moga powiedzieć, że to był atak terrorystyczny bo by się zaczęła bonanza. Wyobrażacie to sobie!? W telewizji mówią Wam, że samolot został zestrzelony, bądż, że użyto bomby elektromagnetycznej podczas lądowania samolotu. Do wybuchu wojny jeden krok. A tego nikt w Europie nie chce. Po prostu nie wierze, że to był wypadek. Pamiętajcie, że FSB ( następcy KGB) to jedni z najlepszych w branży. Myślę, że mają takie technologię, że dla nich naprawdę nie jest problemem rozbić samolot tak, żeby wyglądało to na błąd pilota czy samolotu. Poza tym pamiętajcie, że to wszystko na ich terenie! I tak jednym takim atakiem skosili nieprzychylnego im Prezydenta, jego ludzi, IPN, BBN, NBP, no wszystkie instytucje stojące na straży państwa. Teraz pewnie prezydentem zostanie p. Komorowski, człowiek, który tyle mówi o przyjaźni z "braćmi" Rosjanami... No myślę, że Putin będzie dumny z takiego Prezydenta i pomyśli nie raz, że dobrze się stało, że polskim władzom wydarzył się taki "wypadek"... |
Cytat:
Wytłumaczę Ci to Mareq najprościej jak umiem - w takich chwilach ludzie oczekują od przywódcy siły charakteru, oczekują świadectwa, postawy. Jeżeli polityk jest w stanie sprostać tym oczekiwaniom - staje się autorytetem, legendą. Najbliższym historycznie przykładem jest Rudolf Giuliani, którego 11 września wpisał się do historii USA jako symbol. Na drugim krańcu tej skali mamy Bronisława Komorowskiego, który - delikatnie rzecz ujmując - źle wypadł. Moją pierwszą myślą po wysłuchaniu jego orędzia było "Co TO jest?". Umówmy się - w czasie pokoju Prezydent RP to funkcja głównie reprezentacyjna. Komorowski wypadł źle, nie wyglądał jak mąż stanu, mógł tym wiele osób do swojej kandydatury zniechęcić. Kampania będzie krótka, ten wizerunek może zaważyć. Przy czym nie czarujmy się - charyzmy to on nigdy nie miał. |
Pewnie że nie ma co Bronka skreślać a już w szczególności wyrokować że jako Prezydent się nie nada, co nie zmienia faktu że wypadł bardzo blado.
Przy 'normalnej' kampanii to on wg mnie dał by radę bo nie jest najgorszy w takich słownych potyczkach a tak by to przebiegało.Można by jechać spokojnie na anty Pisie - co sam Pis najpewniej by ułatwił też nie szczędząc ciosów a teraz jeśli tylko Pis nie przegnie pały i nie zacznie całej kampanii budować na śmierci Prezydenta, koleżanek i kolegów, to PO będzie pod ścianą bo każdy atak będzie odbierany fatalnie a ja Bronka nie widzę jako charyzmatycznego kandydata który będzie miał pozytywny przekaz który może ponieść tłumy a wg mnie to może być kluczem do sukcesu w tych wyborach W ogóle co jest ironią losu to ta cała katastrofa - mimo bardzo dużych strat w Pisie(przez co rozumiem tak klub jak i Prezydenta + jego ludzi, którzy obiektywnie patrząc byli konkretni i w przyszłości mogli by być bardzo przydatni dla Pisu) to może być wielką szansą Pisu na powrót do gry.Każdy miał możliwość zobaczyć ich ludzką twarz i jeśli tylko nie pojadą po bandzie to mają spore szanse by dogonić PO w sondażach i by jakieś emocje były;) |
Cytat:
|
Mareq, a nie uważasz, że Jego pierwsza decyzja podjęta jeszcze w sobotę w dniu katastrofy, powołująca na szefa kancelarii Prezydenta, kogoś spoza tejże instytucji była delikatnie mówiąc kontrowersyjna i mocno nie na miejscu??
Na razie to jest jedna decyzja (no może dwie, przecież powołał jeszcze szefa BBNu, choć tutaj słychać mniej protestów), ale przed Nim stoją kolejne, jak choćby nowa ustawa o IPN-ie. |
Cytat:
Widać, że Komorowski to taki "filozof chłopski" dużo ładnych frazesów, ale konkretów - zero. Po takiej katastrofie myślę, że Polacy będą spodziewać się Prezydenta energicznego, takiego przy którym czuliby, że Polska pomimo tak olbrzymiej straty jest bezpieczne i stabilna. Że nic jej nie zagraża... Cytat:
Jeśli się nie zgadzasz z moją opinią to nie musisz biec do niego z płaczem tylko napisz: "uwazam, ze nie masz racji". To naprawde nie jest trudne :) |
Cytat:
Poza tym jak ten kolo z Politechniki - bez kompletnie żadnych informacji, wyrokuje o jakimś celowym blokowaniu klap, to na prawdę nie jest to wiarygodna osoba |
Cytat:
Trochę wszyscy chyba zapominają o Tusku, który moim zdaniem zyskał w ostatnich tygodniach. Komorowski - choć mniej charyzmatyczny od niego jest chyba tylko Rafał Boguski - dostanie od premiera pełne poparcie. To może go wykopać na szczyt bez specjalnie błyskotliwej kampanii. |
Z perspektywy 20 lat wolnej Polski, w polityce nie zmienia się nic od czasu okrągłego stołu. Nadal Ci sami rycerze okrągłego stołu walczą o władzę. Jedni o III a drudzy o IV RP. Od Olszewskiego polskie piekło się zaczęło, gdy nocna zmiana zwarła szyki wobec niego i w majestacie antymediów, wmówiła narodowi czarną kreskę Mazowieckiego, jako białą, Wałęsę, jako słusznie wypisującego się z Solidarności, pijaka Kwaśniewskiego, jako abstynenta i abstynenta Kaczyńskiego, jako pijaka. Kamiński a nie Miodowicz był przestępcą, bo to Jarucka a nie Cimoszewicz była ofiarą, podobnie jak agent "Tomasz" a nie płacząca poseł czy hazardowi ministrowie Tuska. Fryzjer musi czuć niesprawiedliwość a nawet Rywin czy Lipiec także. Jak w nocnej zmianie Tusk z Pawlakiem, nadal medialnie liczą głosy i ostrzą Palikoty. W międzyczasie padli też towarzysze Kwaśniewskiego. Giertych z Leperem także. Śledcze komisje powstają, badając już śledcze komisje. Aż doszło do tego, że grą w samoloty, których wartość była wielokrotnie mniejsza od kwot przepuszczanych w kolejnych aferach, zostalo obarczone społeczeństwo, którego podobno, rządzący aferałowie się obawiali, aż do czasu gdy skończyło się to tragedią dla nich wszystkich razem a owo społeczeństwo, z trwogą tragedię tą, bez precedensu uszanowało w Polsce , zwłaszcza w Wraszawie i na Wawelu.
Ludzka Solidarność z 1980 czyli prawdziwy bohater naszej wolnej Polski, stał się typową ofiarą własnej rewolucji i biada tym, kiedy mimo biedy i zmęczenia, wreszcie się zbierze do kupy owo solidarnościowe społeczeństwo i zaprotestuje, głosując na tego i tych, kto choć troszkę jeszcze o nich pamięta i Polskę wraz z jej interesami szanuje, kiedy babcie nie pozwolą już wnuczkom zabrać sobie dowodów i to one w miastach a zwłaszcza wsiach, pójdą zbiorczo na wybory a wnuczkowie w tym czasie, zaczną dorastać do własnego zdania. |
Pozdrawiam
Czytam i czytam i jedno jest pozytywne jak by nie patrzeć jest to jedna z najbardziej spokojnych dyskusji jakie widziałem w ostatnich kilku dniach i chwała wam Panowie za to. Być może wynika to z faktu, że większość z Was jest zorientowana w Prawo lub stoicie z boku nie wiem może się mylę. Ważne w dniu dzisiejszym jest to że od dyskusji jakie by one nie były nie uciekniemy, lecz musimy pamiętać o kilku bardzo ważnych rzeczach, tak jak powiedzieliście. Wiele na najbliższe miesiące i lata zależy od tego jak zachowa się nie tyle PIS co J. Kaczyński. najprawdopodobniej już i tak decyzje zostały podjęte. Niepokojem napawa fakt, że słowa wypowiadane juz nie tylko przez zwolenników, ale przez członków mówiące, że da się na plakatach zdjęcie w sepii ze smutnymi oczami z podpisem i wygra się w pierwszej turze padają w dzień po pogrzebie. Pożyjemy zobaczymy. Odnośnie teorii spiskowych nie ma się co wypowiadać bo to i tak nie ma najmniejszego sensu. poczekajmy do opublikowania nagrań wyciągnięcia wniosków. I pamiętajmy że w przypadku katastrof lotniczych obowiązuje prawo międzynarodowe. (Mam nadzieję że nie padną jako argument słowa że Rosja i tak tego prawa nie przestrzega). Dziwią mnie też głosy mówiące że Komorowski popłynął. Ale jak, gdzie i jakim stylem. On nie jest w tym momencie człowiekiem od porywania tłumów, notabene w moim odbiorze uroczystości dzięki tym oklaskom, których to akurat Komorowski nie dostał przeradzały się w prosty wiec polityczny a nie mające charakter hołdu i zadumy uroczystości żałobne. Co do powołania nowych ludzi przez Wyżej wspomnianego. To nie dziw mnie to zupełnie zostały powołane osoby, które w danej chwili były najbardziej potrzebne, ktoś odpowiedzialny za bezpieczeństwo w perspektywie przylotu do kraju zagranicznych delegacji i ktoś do kancelarii (która praktycznie przestała istnieć) w celu zorganizowania a może lepiej pomocy w zorganizowaniu uroczystości (które trzeba przyznać pomijając drobne wpadki i dzięki zasłudze harcerzy udały się nawet nawet, (chociaż wolałbym żeby ich nie musiano organizować). Co do szeroko dyskutowanej kwestii "gówniarzerii" to z całym szacunkiem ale do tej grupy zaliczyliście ludzi z różnych grup wiekowych i społecznych zarówno z prawej jak i z lewej strony. Pamiętajcie że domeną demokracji jest możliwość wypowiedzi i o tą możliwość między innymi Prezydent Lech Kaczyński walczył. I osobiście wcale się tym ludziom nie dziwię byłem, jestem i będę przeciwnikiem chowania (bardzo brzydkie słowo) zarówno Państwa Kaczyńskich jak i kogokolwiek z obecnie żyjących. Moim zdaniem nie ma odpowiedniej osoby. (ale to moje zdanie i mam do niego prawo). Jeszcze jedna rzecz na wielką Cichą bohaterkę ostatnich dni wyrosła w moich oczach Pani Kopacz (nie będę uzasadniał) możecie się ze mną zgadzać lub nie. Przepraszam że się rozpisałem ale uważam że skoro staramy się w miarę normalnym tonie ze sobą rozmawiać to i ja wtrącę moich kilka uwag. Pozdrawiam serdecznie z nadzieją na dalszą merytoryczną i spokojną dyskusję ps. jeszcze dwa zdania do Wolfy. Zgadzam się z Tobą że Komorowski będzie miał pod górkę, natomiast zupełnie inaczej bym to argumentował. Nie zgodzę się natomiast że źle wypadł. Trzeba zrozumieć okoliczności i kontekst tego co się działo. To że jego wypowiedzi były wręcz chłodne a czasami wyglądające na sztuczne ja odebrałem jako próbę zdystansowania się od upartyjnienia wydarzeń, i próby wypełnienia sztywnie określonych przez Konstytucję RP obowiązków jakie spadły na niego jak grom z jasnego nieba. Wybacz ale jego orędzie nie miało spowodować że wyjdę na ulicę ale miało nieść przekaz mówiący o tym co się stało, co się w Pańswie dzieje i co dziać się będzie i dlaczego tak a nie inaczej. Uwierz mi dopiero podniosły by się krzyki gdyby było inaczej oskarżające go o próbę zbicia kapitału na nieszczęściu jego kontrkandydatów. jednym słowem i tak źle i tak niedobrze jakoś nam Polakom ciężko dogodzić. Powodzenia |
Cytat:
WTF? |
No to już wiem. JK był na pogrzebie Skrzypka, gdzie nawet zabrał głos (jeśli wierzyć mediom). Tym samym nie mógł być na pogrzebie Kaczorowskiego. Dlaczego tak było każdy zapewne wytłumaczy sobie po swojemu.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl