![]() |
Myślę, że płacz jest nie o samego Surmę, a o to, jak fatalnie się dzieje w klubie - bo decyzja o zatrudnieniu kogoś takiego jak Surma jest absurdalna, a zwolnienie go po tygodniu pracy jeszcze bardziej absurdalne. Tym samym Głowacki raz, że nie wykazał się odpowiednią wyobraźnią, bo przecież doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jaka będzie reakcja kibiców (a jak nie zdawał, to coś tu jest nie tak), a dwa - pokazano mu, że jako dyrektor sportowy tak naprawdę ma niewiele do gadania, bo po tygodniu odpalono jego pomysł.
A trzecim absurdem jest oczywiście fakt, że pomysł zatrudnienia Surmy został klepnięty - wszak to nie sam dyrektor sportowy finalizuje rozmowy czy już konkretne kontrakty. |
SKWK sie obudzilo. Jednak zyje. No w koncu podjeli jakiekolwiek dzialanie po okresie hibernacji. Wprawdzie nie jest to madre dzialania ale na to chyba nie ma co liczyc.
Zdziwilem sie, ze Surma zostal trenerem a jeszcze bardziej, ze SKWK decyduje. Nie pisze kibice bo pewnie reprezentuja z 5% tych co bywaja na stadionie. |
Cytat:
Cytat:
Bo oficjalnie nie został zwolniony, a sam zrezygnował nie chcąc popadać w konflikt z kibicami. On sam jakoś nie płacze, że stracił "życiową szansę", więc już nie róbcie jaj za dwa tygodnie nikt o tym nie będzie pamiętał... Teraz tylko wy.......ić z Reymonta Kokoszkę i człowiek będzie lżej na duszy... |
Nawet jeśli sam zrezygnował, to niewiele to zmienia - jest to potężna kompromitacja osób odpowiedzialnych za jego zatrudnienie. Każdy zdrowo myślący człowiek wiedzący cokolwiek o historii Wisły (a jak ktoś nie zna tej historii, to powinien zapytać kogoś, kto zna lub zwyczajnie włączyć internet i prześwietlić potencjalnego pracownika) musi zdawać sobie sprawę z tego, że powrót do klubu takiego człowieka, jak Surma może spotkać się tylko i wyłącznie z jednoznaczną reakcją kibiców. A tu jeszcze na deser dodają Kokoszkę na testach, no absurd jakiś.
|
Jak dla mnie to tu nie ma za bardzo się nad czym zastanawiać. Ktoś realizuje jakąś politykę w tym klubie (chyba) i zdecydował się Surmę zatrudnić, znając mam nadzieję plusy i minusy takiego rozwiązania. W momencie gdy umowa weszła w życie i to ogłoszono, Surma powinien popracować rok, dwa czy inny miarodajny czas i wtedy można stwierdzić czy się nadawał czy nie. W innym wypadku klub naraził się na śmieszność (w sumie co tam, skoro regularnie zaliczane są nawet większe wtopy wizerunkowe). A Stowarzyszenie Kibiców zamiast zająć się pilniejszymi sprawami to robi porządki od rzeczy, które w aktualnej sytuacji są wręcz błahostkami. Za chwilę będzie pewnie afera o Kokoszkę i tak dalej. W tym samym czasie klub poprzez chaotyczne decyzje kompletnie się pogrąży, bo już nie będzie się dało tego uratować.
|
O sprawie napisał już Stanowski i Boniek, ludzie którzy mają kilkuset tysięczne zasięgi w social media.
Miga wprost zasugerował, że był telefon do prezes z żądaniem wyjebania Surmy od wiadomych osób... Pięknie się dzieje w tym klubie. |
Cytat:
|
Naprawdę miałem sobie dać spokój z forum ale jak was czytam to chcę mi się płakać.
Bardzo dobrze, że nie ma już Surmy i naprawdę najmniej obchodzi mnie co w takiej sytuacji napisała sobie Stanowska, Miga czy inny Białek. I apropos tego ostatniego mój ulubiony fragment z jego artykułu o zwolnieniu Surmy: Cytat: Wisła jest obecnie w takim miejscu, że młodych piłkarzy powinna zachęcać przekazem: â Dołącz do nas, rozwiniesz się, a może kiedyś rękę po ciebie wyciągnie ktoś lepszy, kto może dać ci naprawdę godne pieniądze i perspektywy. Na przykład Legia. :rotfl: BTW: Wielkie mi mecyje, że ktoś z SKWK zadzwonił do Dukata (byłego prezesa SKWK), którego zna pewnie osobiście i przedstawił stanowisko stowarzyszenia. Nie dla Surmy na Wiśle! |
Cytat:
|
Cytat:
|
w zasadzie najbardziej zaskakuje mnie decyzja samego Łukasza Surmy.
Pierw przyjmuje ofertę od Wisły licząc na co? Że wszyscy zapomnieli kim jest i co robił? Nie przyszło mu do głowy, że może wypadało by chociaż przeprosić? Zresztą, miał na to kilkanaście lat... Następnie dowiaduje się, że SKWK go nie chce, i zamiast wyjaśnić to na jakimś ogólnodostępnym spotkaniu albo chociaż wydać oficjalne oświadczenie z jakimiś przeprosinami za "błędy młodości", to ten od razu rzuca wypowiedzenie. Jakby kompletnie się bał konfrontacji z kibicami. Cała ta sytuacja to zbiór jakiś katastrofalnych decyzji z obu stron. |
Serio uważasz, że on z własnej woli zrezygnował? że sam na to wpadł? :D
"Słuchaj, Łukasz. Głupia sprawa wyszła. Ale nie możesz jednak z nami pracować, są naciski grup kibicowskich, wiesz sam jak było. Stowarzyszenie się nagle obudziło, jak nic nie robiło tak nagle... Wiesz, nie będziemy mieć życia. Damy info ze zrezygnowałeś sam, masz tu i podpisz, dogadamy się przecież." No i myk. Jesteśmy na pewno lżejsi jakieś, kolejne, kilkadziesiąt tysięcy. Nie uwierzę, że nie. Ale co tam, kibice przecież zbierają. |
Cytat:
|
co nie zmienia faktu, że mógł pomyśleć przed zaakceptowaniem oferty, czy jednak kibice pamiętają o tym, kim on w ogóle jest i że może warto po tylu latach powiedzieć "sory". Nie mogę uwierzyć że myślał, że "się jakoś to wszystko rozejdzie". Ale w sumie jego ideałem trenerki jest Smuda, więc kto wie...
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Fakt, że zatrudnienie Surmy było błędem jest bezsporny. Nie wiem kto i czym się kierował przy podejmowaniu tej decyzji. Podejrzewam, że jedynym argumentem "za" była cena.
Natomiast cała otoczka "po" to kolejny gwóźdź do naszej finansowej trumny. Nikt o zdrowych zmysłach nie zostanie właścicielem czy sponsorem klubu z takim PR. Niestety tam gdzie większa kasa tam zaczyna się od analizy co nam da wejście w sponsoring i jak będziemy kojarzeni. Z naszym aktualnym obrazem pozostaje nam jakiś lokalny fanatyk typu Targosz ( chwała mu za to co robi) albo jeżeli mówimy o większych pieniądzach faktycznie chyba tylko jakiś Ukrainiec chcący wyprać trochę tego co zarobił na Donbasie ... |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Przy czym zwalnianie Kiko i ta cała "walka o puchary" to był debiilizm. Bardzo kosztowny. |
Cytat:
btw, czy kontrakt Kiko przypadkiem nie zakończył się po skończeniu ubiegłego sezonu? |
Chyba jednak nie. Za utrzymanie drużyny w ósemce miał przedłużony mieć kontrakt o rok jeszcze. Tak to mi się zdaje. No chyba, że zaczął gdzieś pracować
|
Sprawa z Surmą to strzał w kolano...
Zatrudnienie Surmy było absurdem ale jego zwolnienie jest jeszcze większym absurdem... Wisła Kraków ma nie przychylną prasę, atakowani jesteśmy z każdej strony, szczególnie po akcji CBŚP w budynkach Wisły Kraków... W takich warunkach życzę powodzenia w poszukiwaniu sponsora czy nowego właściciela |
Cytat:
|
.... z drugiej strony co by się okazało gdyby Surma okazał sie zajebistym trenerem młodzieżowym...
Wydaje mi sie ze nie ma co patrzyć jak kto gdzie odchodził w jakich relacjach. Zresztą Kokoszka z nami trenuje. Dawniej transfery miedzy Wisła a L byly nie dopyślenia a teraz jesteśmy ich ...scautami. Czasy świetności mineły |
Cytat:
Jako klub mamy fatalną prasę a PR jest na poziomie bruku. O tym że jest to sprawa żenująca pisał już chyba każdy portal sportowy i na dodatek prezes PZPN. Przypominam że klub jak powietrza potrzebuje inwestora/właściciela. Żadna znana i szanowana firma nie będzie miała ochoty być kojarzona z tym, co się, co jakiś czas, w Wiśle dzieje. Z jednej strony troska o finanse klubu, czy nawet o jego przetrwanie, z drugiej: H..., K... ważne że Surmy nie ma. Żeby nie było że kogokolwiek bronię, dla mnie samo zatrudnienie Surmy było debilne. Tak samo jak zatrudnienie Stolarczyka, Głowackiego i Carillo. Nie konkretna osoba jest problemem a sposoby załatwiania spraw. |
Na pewno nie powinni jej robić kibice Wisły - i tyle, po prostu.
|
A skonczcie juz .......ic z tymi sponsorami, prasa i PR. Przypomniec mam co na Legii bylo za ITI, jaka mieli prase i PR i co tam sie dzialo? Wy najebane macie w glowach tak samo jak ci pojebani polscy dziennikarze. Oni caly czas opisuja jak to wyglada w normalnej lidze, a pozniej doczepiaja to pod nienormalna lige. Wy sie naczytacie tych wypocin i tak samo .......icie glupoty. Cupial zanim do Wisly przyszedl, to jaka Wisla miala prase? Burdele na kolkach sa w kazdym polskim klubie, a wy o prasie. Jakiej ....a prasie? Rudzkimi co sie na tt obrazaja jak im ktos napisze prawde, Borkami Koltoniami co za kolegow maja ochlejow i cinkciarzy, nie wstydzac sie i zapraszajac ich do tv jako ekspertow, jadczakow, migow, weszlo??? Prasa sportowa u nas taki sam ....idolek jak ta cala liga.
|
Krótko i na temat :)
|
Cytat:
I jedna wtopa że Stechert czy jako oni się tam zwali tego nie zmieni |
No nie wiem. Myslalem, ze wiecej zrobil sukces sportowy za czasow Cupiala, albo tak jak patrze i czytam, to Misiek, rzucajac w leb Baggio, o czym Pan Miga vel zmiety, dosc czesto lubi w swoich pseudodziennikarskich wypocinach przypominac. Chyba, ze chodzilo Ci o jego swiatowy bestseller, "Sen o potedze", ktorego nieuzywanych egzemplarzy, do tej pory, niektorzy probuja sie pozbyc (kto wie, ten wie).
|
do usuniecia
|
Dla tych, którzy nie rozumieją o co chodzi w sprawie Surmy:
https://youtu.be/vcV2DHOtKb4?t=11m11s Nie chodzi o samą strzeloną bramkę. Biegł przez całe boisko pod nasz sektor, żeby pocałować elką na naszych oczach. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest naszym wychowankiem i to Wiśle zawdzięcza, że mógł trafić do ekstraklasy i zarobić spore pieniądze. Gdyby po strzelonej bramce nie okazywał radości wyszedłby na profesjonalistę z klasą, a tak został judaszem. |
Cytat:
|
Cytat:
Ale to ze tego nie rozumiesz mnie nie dziwi, bo tak samo nie rozumiesz że można walczyc o ten klubu (chociażby wpłatami przy każdej możliwej akcji) i życzyć mu jak najlepiej jednocześnie krytykując zarząd, którego działania z ostatnich ok 10 miesięcy dziela się na dwa rodzaje: Głupie i glupsze A jakbyś do tego jeszcze w życiu z 10 książek przeczytał i cokolwiek o rynku wydawniczym wiedział, to wiedział byś także ze każdej dobrze sprzedające się książki cześć nakładu zostaje, zamiast silic sie na marna zlosliwosc |
Dokładnie - tak było choćby z bestsellerową pozycją "Futbol na tak" :D
Sorki kolego, ale Miga od wielu lat nie robi nic, oprócz oczerniania klubu. Chwała mu za forum, stronkę i kilka lat na trybunach. Teraz zrobiła się z niego zwykła, dziennikarska szmata. |
Bo ma własne zdanie i pisze ze jest coś głupie jeżeli faktycznie jest?
Przypominam, że jak był właścicielem strony to bardzo często strona była w opozycji do skwk Nie twierdzę że zawsze ma rację i oczywistym jest ze z wieloma rzeczami można się z nim nie zgadzac Ale mam wrażenie że niektórzy to powinni zamiast pisać tutaj założyć sobie forum fanów zarzadu Bo każdy kto myśli samodzielnie to jest wyzywany, od szmat chociazby |
Widze, ze mnie nie zrozumiales. Jakby nie Cupial to Miga nie mialby o czym pisac. Mozliwe, ze tego forum tez by nie bylo z tego co pamietam. Jedyny pozytyw to ten, ze sie udzielal kibicowsko w pewnej grupie, zapewne pamietasz, a teraz robi z geby cholewe i dodaje swoje smieszne komentarze robiac ten wasz chujowy PR, zla prase, czy jak to tam sobie nazywacie.
Co do czytania ksiazek. W ostatnie dwa lata przeczytalem jakies 115, a Ty ile??? W dodatku wiem, ze jesli caly naklad schodzi rowna sie to sprzedazy wszystkich egzemplarzy danego wydawnictwa, chyba ze wydawnictwo wczesniej zastrzeze sobie jakas ilosc kopii dla wlasnej potrzeby/jakiejs innej dystrybucji. PS. Widze, ze znowu sie przeliczylem z nadzieja na interlokutora na poziomie. Slowem nawet o zarzadzie nie wspomnialem a Ty wyjezdzasz z jakimis swoimi teoriami z dupy. Leci ignor, baw sie dalej w swojej piaskownicy. |
Cytat:
Jeszcze jedno - pisząc o jego "twórczości" zupełnie nie mam na myśli jego komentarzy na temat obecnego zarządu SA. |
Pogodzę Was: nakład zostaje, ale przy książkach publikowanych w wydawnictwach, które mogą sobie finansowo pozwolić na duży nakład. I wówczas im gorzej sprzedaje się książka, tym większy nakład pozostaje niesprzedany - to chyba logiczne. Czasem zdarza się nawet tak, że książka trzyma poziom i jest nią zainteresowanie, ale została wydana w małym nakładzie. Jeśli np. wydanie było dofinansowane z jakiegoś grantu itp., to wówczas nawet jeśli wyprzeda się cały nakład, to nie ma dodruku. No, ale w przypadku opus magnum Migi raczej o grancie mowy być nie może : )
A co do samego Migi. Moim zdaniem on nie oczernia klubu, bo stwierdzenie "oczernia" zakłada złą wolę. Miga chyba złej woli nie ma. Na swój sposób próbuje (!) być krytyczny (czyli sceptyczny, myślący). Jest dziennikarzem, więc jego rola jest już inna niż w przypadku fanów, prowadzących wiślackie serwisy. A że Miga jest dziennikarzem bardzo przeciętnym i nierzetelnym, a przy tym zajmującym się Wisłą, to bardziej pasuje do niego stwierdzenie "szkodnik". Np. rok temu bardzo szkodził klubowi bezmyślnie promując hucpę pod nazwą "Stechert przejmuje Wisłę. To poważny inwestor". |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl