![]() |
No, ja ostatnio czytałem artykuł o sytuacji Piasta i tam stało jak byk:
Cytat: "Na pewno musimy spłacić wszystkich tych naszych wierzycieli, którzy czekają w tej chwili na pieniądze. Plan naprawczy musi być rozłożony na kilka lat, zakładam sobie 2-3 lata działań, które wtedy przyniosą efekty. Ja sobie nawet nie wyobrażam takiej sytuacji, że od 1 stycznia Piast nie ma licencji na PKO Ekstraklasę. Już od października sygnalizuję problem, bo myślę, że gdybym 15 grudnia przyszedł do pani prezydent i powiedział "brakuje nam w kasie pieniędzy, nie dostaniemy licencji", byłbym posądzony o to, że nie potrafię zarządzać tym klubem - stwierdził Łukasz Lewiński." Bardzo dobrze, że prezes taki odpowiedzialny, już w październiku przyszedł żulić 15 milionów od miasta, ktoś by go posadził o niegospodarność jeszcze jakby wyczekał sprawę do grudnia. Aż przeczytałem to dwa razy jak trafiłem na to zdanie - wydało mi się to nierealne, żeby ktoś na poważnie wypowiedział te słowa, tak zupełnie bez samoświadomości jak to brzmi. Do tego - stadion relatywnie nowy, wsparcie od miasta jest, sukcesy sportowe były w ostatnich latach, a tu jest nagle dziura i klub upada. Źródło: "https://www.sport.pl/pilka/7,65039,31486644,klub-z-ekstraklasy-moze-stracic-licencje-brakuje-14-mln-zl.html" Mioduski ma inny problem niż Królewski, ale powody te same, ciekawy wywiad i oczywiście się zgadzam. Natomiast PZPN nie zrobi z tym nic, bo boi się, że jak wypchnie miejskie pieniądze z rynku, to nie przyjdzie żaden prywatny kapitał, żeby je zastąpić. Ja nie uważam, że wsparcie rzędu powiedzmy 2-3 milionów euro dla jakichś klubów z Ekstraklasy może kogoś odstraszać od inwestycji w ligę - to są ciągle orzeszki z perspektywy realnego kapitału. Jak nie ma inwestorów, to nie z tego powodu. Natomiast problem jest, niewątpliwie. |
Cytat:
|
To co proponuje Jarek sytuację by poprawiło.
Kasa z miasta nie może przekroczyć jakiegoś poziomu dochodów własnych klubu. Czy to będzie 20,30 czy 40% to jest temat do dyskusji. |
Cytat:
Oczywiście, że mają rację - tylko takie populistyczne gadanie niczego nie zmieni. Dopóki kluby będą w niektórych miastach narzędziem politycznym, dopóty miasta będą na nie łożyć, czytaj kupować wyborców. Nikt się nie zgodzi na 20,30,40% bo nie będzie mógł jechać na sztandarze "uratowałem nasz klub". I nic tego nie zmieni, bo nikt z decydentów tego zmieniać nie chce. Przy wyborach prezydenta Krakowa też zastanawialiśmy się, który będzie najlepszy z perspektywy klubu. I można biadolić, że to przejadanie budżetów i podatków(bo to prawda), ale to że sobie Mioduski z Królewskim o tym popitolą niczego nie zmieni. Upolitycznienie piłki jest faktem i to globalnie, my możemy jedynie płakać, że nie wychodziliśmy sobie nigdy układów z miastem. Czy to źle czy dobrze - ciężko ocenić. BTW. jestem ciekaw perspektywy Królewskiego na ten problem, gdyby jednak coś od miasta dostawał. |
Nie przejdzie żaden pomysł, który uderzy w finanse klubów typu Wisła Płock, Piast Gliwice Śląsk Wrocław. Te kluby bez pomocy samorządów grałyby 1-2 ligi niżej (jeśli w ogóle).
|
Cytat:
O Jamesie też wypluwasz ironiczne posty. Bardzo na miejscu w jego sytuacji. To nie miasta czy politycy mają decydować. Tylko PZPN bo on ustala zasady. Niech sobie miasta dopłacają na młodzież sprzęt czy infrastrukturę, ale nie na przepłacanie piłkarzy. Pitolisz o populizmie, to jest argument równie debilny jak łatka "teorii spiskowej". Już w biblii pisze "Na początku było słowo". Żeby coś zmienić najpierw trzeba patologię uświadomić robi się to właśnie mówieniem o niej. Teraz są wybory na prezesa. Bogatych miast, które mogą przepłacać nie jest więcej niż tych przeciętnych. Wszystkim będzie zależeć na ograniczeniu takiego Płocka, Lubina, czy Wrocławia. Trzeba takie inicjatywy wspierać, a nie kretyńsko ironizować i bredzić o populizmie. |
Czyli według słów Królewskiego ktoś w tej lidze płaci więcej niż my.Śmiała teza w obliczu faktu że my mamy dziurę w finansach taka jak całościowe budżety naszych rywali.....
|
Cytat:
A poza trio jedyne inne opcje to były Vanny, Hartlingi i Urferzy... @Karherop - ja nie wiem czy Lechia przetrwa finansowo... |
Cytat:
PZPN? Ten PZPN, która za czasów Kuleszy jest mega zbratany z polityką? Ten Kulesza, któremu jest nie po drodze z Nitrasem i za plecami bombarduje jego ustawę (skąd inąd idiotyczną, ale to temat na inną rozmowę). Ta patologia nie jest uskuteczniana pokątnie, tylko wszyscy o niej doskonale wiedzą, zgadzają się na nią i wręcz popierają. Bo daje głosy. Dobrze, ja tą inicjatywę popieram. Tylko, że ja nic nie mogę. Królewski też uja może. Nawet Ty wszechwiedzący Drozdzie gówno możesz. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
poważnie? ja to myślałem żeby w odróżnieniu od napychania kieszeni na samej górze podzielić się tortem z tak zwanymi leśnymi dziadami którzy są dalej od Warszawy dosłownie i w przenośni
a może te słynne leśne dziady to cały czas był samorząd? :) w sporcie się po prostu zajebiście wyprowadza pieniądze, myślę że lista grzeszników nie ma dominujących barw politycznych |
Cytat:
Albo może doucz się co to ironia. W temacie Dudy podważałem komunikat klubu mówiący o 8 tygodniach przerwy przy stłuczeniu nerki. To nie ma nic wspólnego z ironią. Co znaczy wszyscy popierają? Okazuje się że Królewski Mioduski, nie za bardzo. I jak to wyrażają to pieprzysz coś o populizmie, a w kolejnym zdaniu, że ich popierasz. Czyli trzeba się przysrać bo Królewski coś mówi, ale jak się okazuje że dobrze mówi to niby popierasz, ale ja nic nie mogę. Otóż możesz, nie gadać głupot. |
Cytat:
Inna sprawa to oczywiście to, że narzekanie np. na nierynkowe stawki ze strony prezesów dwóch klubów, które słyną z tego, że w swoich ligach mają największe długi, ale z zasady oferują więcej niż inni, wygląda mało poważnie. |
Cytat:
Dlaczego w F1 są limity budżetów? Nie o to chodzi żeby zabronić dofinansowywania klubów, skoro miasto dopłaca do teatru to dlaczego do klubu ma nie dopłacać. Chodzi o to żeby dopłaty były jakoś zależne od działania tego klubu. Tak jak mówiłem pomysł Królewskiego jest bardzo dobry. Limit wpłaty z miasta będzie zależał od sprawności klubu jego poziomu sportowego ilości kibiców, pozyskanych sponsorów. To jest zdrowa rywalizacja. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Decyzję musi podjąć PZPN, ale ona nie dotyczy bezpośrednio PZPN jako związku, więc o żadnej reformie nie ma mowy. Decyzja wpłynie na kluby, czyli podmioty które biorą udział w rozgrywkach pod patronatem PZPN. Czy to takie skomplikowane?
Związek określi, że kluby których finansowanie z pieniędzy publicznych przekracza 30% rozgrywki zaczynają z bilansem -15 punktów, żeby było sprawiedliwie i sprawa załatwiona. :) |
O tym właśnie mówie - PZPN jest niezależnym związkiem, który mógłby to zrobić. Niestety nie zrobił tego za czasów Bońka(wcześniejszej władzy nie ma sensu rozliczać), który był milowym skokiem organizacyjnym, więc tym bardziej nie zrobi tego Kuleszowe disco. I tu jest clue dlaczego uważam, że Królewski jest populistą. Nie potrafił absolutnie nic załatwić w kwestii zakazu wyjazdowego, kilka razy kompromitując się płonnymi obietnicami - "Nie pojadę na wyjazdowy mecz, dopóki nie będzie tam kibiców Wisły" i mam wierzyć, że teraz zrobi rewolucje w zakresie finansowania?
|
A co może załatwić? To jest w gestii PZPN Królewski może tylko co dwa tygodnie wspominać że związek jest ośmieszany i bardzo dobrze że to robi. W temacie finansowania jest to samo, można tylko o tym mówić i uświadamiać że to patologia, a nie normalność.
Co post to piszesz przeciwstawne rzeczy. Zacząłeś od szydery, potem w jednym poście piszesz, że popierasz, ale że populizm, bo wszyscy to popierają i nic się nie da zrobić. Następnie wypytujesz kto może coś zmienić i wreszcie dociera, że PZPN ma wszystkie karty w ręce. Gratulacje. Tylko dlaczego to Królewski jest winny, że zwraca uwagę PZPN na patologie? Żalisz się że "mam wierzyć, że teraz zrobi rewolucje w zakresie finansowania?" To nie on ma robić, on ma tylko publicznie mówić co jest złe i jako prezes głosować za zmianami. Natomiast jeżeli w oczywiście słusznej sprawie zamiast poparcia dostaje szyderę i teksty "nic się nie da, bo wszyscy" to pretensje, że jest jak jest to tylko do siebie Panie kolego. No chyba, że Twoim zdaniem jest dobrze... |
Jaki interes PZPN miałby w tym aby wprowadzać takie obostrzenia? Albo ukróci się to na poziomie miast i samorządów albo można tupać nóżką do usranej śmierci.
|
Niechaj Drozd idealista Ci to zreferuje - ja już nie ma sił kontynuować tej dysputy.
Zero dofinansowań dla klubów z miasta, no ale nam to by mogli czynsz za stadion obnizyc, bo u nas bida… |
Cytat:
Jak inni zwrócili uwagę że ma rację - zaczęło się lawirowanie. Nudy. Gdyby Królewski powiedział że Ziemia nie jest płaska, to zaraz kilku zaczęłoby dla zasady wyciągać argumenty płaskoziemców, bo to Królewski powiedział. Od dziesięcioleci już piszę że finansowanie profesjonalnej piłki z publicznych pieniędzy to patologiczny relikt komunizmu. Dowodów na to jest bez liku. Problem rozwiązuje się powoli sam, bo miasta są coraz bardziej zadłużone a tak zarządzane kluby to studnie bez dna i miejsce pracy najgłupszych przyjaciół Królika, co zresztą zauważył MaLk. Królewski ma rację, ale umówmy się że niczego nie odkrył. |
W kwestii finansowania klubów Zaskroniec ma rację. Szkoda, że mu to nie przeszkadzało jak kasa z Orlenu płynęła na konto Wisły. I błagam niech mi żaden debil nie wyskakuje z narracją, że to był sponsor lub że Orlen to prywatna firma :D. Kasa publiczna wpływała i tyle.
Co do zakazu wyjazdowego to sprawczość Zaskrońca jest zerowa ze względu na jego zachowanie - nikt nie traktuje go poważnie. I nie jest to jakiś pocisk w jego kierunku tylko brutalna prawda. Gość po prostu swoim stylem bycia czy nawet wykształceniem nie pasuje do uniwersum polskiej piłki. Prawdopodobnie używając Błaszczykowskiego do tej sprawy dałoby się to rozwiązać ale jak wiadomo Kubuś ma wyjebane. Aktualnie PZPNem rządzi wiochmen z Białegostoku, co oznacza powrót układów, układzików i kumoterstwa - czyli trzeba mieć dojście żeby załatwić taki temat. Jeśli chodzi o środowisko wiślackie to jedynie Kubuś mógłby wpłynąć na rozwiązanie tematu, bo jest to persona, które Kulesza olać by nie mógł. |
Cytat:
- biorą kasę za każdego zarejestrowanego grajka = jeśli klub ma więcej kasy i zrobi sobie kadrę 35 kopaczy (hehe) to PZPN ma z tego więcej kasy - biorą jakiś procent od każdego transferu = jak wyżej To pierwsze dwa z brzegu, lista opłat od krążącej w piłce kasy jest znacznie dłuższa. Tak więc oczekujcie co poniektórzy dalej, że prywatny związek zadziała tak żeby sam sobie bez sensu ograniczyć przychody. |
Dlatego pytam naiwniaków jaki niby interes miałby PZPN by samemu sobie kasę odcinać.
|
Cytat:
związek zarabia na obsłudze rozgrywek i zainteresowaniu, samorządy wyprowadzają pieniądze z klubów przez umowy i posady (jak nie piłka, to wiaty przystankowe albo jakaś deweloperka, whatever, naprawdę piłka nie jest pierwszą albo ostatnią dziedziną gdzie trzeba się dzielić tortem z całą kolejką ludzi), kluby mimo wszystko są konkurencyjne i możemy przynajmniej pozorować gonienie zachodu, telewizja i sponsorzy też zadowoleni bo zainteresowanie się kręci, zadowoleni są kibice - ba, prywatni inwestorzy też, bo wielu ludziom często się zapomina jakim przeskokiem dla polskiej ligi i bodźcem do inwestycji prywatnych było pobudowanie infrastruktury przez samorządy pewien człowiek powiedział że życie jest jak rower bo jak nie kręcisz to nie jedziesz, ja bym powiedział że polska piłka jest jak MPK: czasami musisz dopłacić żeby oczekiwać, że być może będzie jeździć tak jak na zachodzie rozumiem, że "niepilkarscy" ludzie tego nie rozumieją, bo zwłaszcza jak koniunktura się ulotniła i jako osoby fizyczne płacą więcej za ratki, żarcie, rachunki i ersatz zachodniego życia, to zaczęli być bardziej surowymi krytykami wydawania publicznych pieniędzy, ale od kibiców sportu jednak oczekiwałbym głębszej refleksji - no chyba, że na końcu tego jakże realistycznego "niepopulizmu" jest latanie do Lipska żeby doświadczyć mieszczańskiego absolutu czuję się za to trochę dziwnie, jak np. takie Weszło, które żyje z zainteresowania piłką, postuluje odcięcie publicznej kroplówy żeby to zainteresowanie spadło razem z obrotami, liczbą klubów z dużą publicznością, zaangażowaniem TV albo sponsorów, ale z drugiej strony - wszechobecność tych postulatów bez uczciwej dyskusji o środkach i skutkach, typowo pod kliki to najlepszy argument za tym, że to się po prostu nigdy nie zmieni i to jest dopiero populizm :) a Jarek? no cóż, jak każdy wizjoner potrzebuje państwowych pieniążków |
Bo Jaro tak powiedział. Zresztą nie czepiając się już tylko naszego włodarza.
Mioduski: Cytat:
Cytat:
|
@Watts - tak, pompujmy dziesiątki milionów publicznych pieniędzy (sama Lechia dostała w tym sezonie 10, Piast upomina się o 15, patologii w Śląku i Zabrzu nie zamierzam nawet poruszać, bo o Wocławskim Zoo sponsorującym piłkarzy wie cała Polska) w niewydolne i patologicznie zarządzane kluby, na pewno dogonimy w ten sposób światową piłkę :haha:
Nawet nie chce mi się tego komentować, nie ma sensu. |
Ogólnie Mioduski i Królewski mają rację i chyba każdy się zgodzi, że finansowanie miejskie jest naganne, ale też to kolejny raz, że chciałby robić biznes na preferencyjnych warunkach. Mocno zbieżne z jego innymi wypowiedziami typu oddajcie zawodników do Legii, aby się ogrywali.
|
Cytat:
Mamy dwa systemy: kapitalistyczny z Wisłą, Legią, Lechem, Cracovią, Rakowem i PRL-owski, utrzymywany z lokalnych budżetów. O jakich preferencyjnych warunkach piszesz? Bo klub który musi sam na siebie zarabiać nie odrzuci oferty z widzimisię prezesa z politycznego nadania? |
Cytat:
natomiast nie dowiedziałem również się od ciebie, jakie byłyby skutki czegoś takiego co do niewydolności, nie uznaję tego za jakiś koronny argument, ale uśmiechnąłem się bo każdy z wymienionych klubów w XXI wieku grał w pucharach, a dwa były mistrzem Polski :lol: Cytat:
|
Przecież taka Legia stadion chyba za free dostała.Jak dobrze pamiętam to nawet kasę za nazwę przytulają.Z resztą pieprzenie Królewskiego jest o tyle kuriozalne,że on nawet własnych pieniędzy nie potrafi racjonalnie wydawać a co dopiero jakby mu wpadło trochę publicznego(czytaj niczyjego)grosza
|
Cytat:
|
Cytat:
I co , nie ma prawa wykupić reklamy w klubie sportowym?! A to czy akcjonariat jest państwowy czy prywatny jest nieistotne dla tej sprawy. |
Cytat:
Tak samo samorząd ma prawo dotować klub piłkarski, więc w sumie można się rozejść. |
Cytat:
Ale jednak, jak skruszysz swą pychę, to może zobaczysz, że są to różne jakościowo sprawy. Samorząd wydaje rzeczywiście publiczne pieniądze bo generalnie jego przychody pochodzą z podatków. Natomiast spółka prawa handlowego ( bez względu na status właścicielski) musi najpierw wygenerować przychód a potem zysk. I dopiero wtedy może wydać te pieniądze na swój marketing. Jeśli tak postępuje, to na pewno nie jest to nic niewłaściwego. A wracając do samorządu to nie ma żadnego prawa zabraniającego dotowania klubów piłkarskich. Mówienie o tym , iż jest to "patologia" jest tylko opinią, może i nawet słuszną. |
Cytat:
Patologią jest finansowanie przez państwowe spółki prywatnego folwarku polegającego na masowym ściąganiu szrotu z zagranicy. Jedyne co jestem w stanie zaakceptować to sponsorowanie drużyn, tworów lub jednostek, które startują pod polską flagą, wszystko inne to patologia i opłacanie zbieraniny parodystów uj wie skąd. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:59. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl