![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Przecież potencjalne prostowanie twarzy jest niemalże pewne. Klub też oczywiście MUSI zrobić jakieś dochodzenie, po co, kto konkretnie i z jakimi zamiarami chciał wyłudzić dane finansowe spółki... |
Acha...to bylo 50 stron tematu temu. Jak ten czas zapierdala :D
http://www.wislakrakow.com/forum/sho...postcount=2965 |
Od początku było najzupełniej oczywiste, że nie ma i nie będzie żadnych pieniędzy. Do możliwych wyjaśnień - że szło o audyt lub zemstę - dopisuję dwa kolejne.
1. Czyjaś mitomania. Zdarza się, ludzkie zachowania często są nieracjonalne. 2. Brak pełnej orientacji w szczegółach klauzuli. Ktoś mógł się dowiedzieć, jaka suma została w niej ujęta, ale o tym, że chodzi o wpłatę od razu całej kwoty gotówką, przekonał się już po złożeniu "oferty". Jeśli tak było, to mielismy do czynienia z Meresiem 2.0, tzn. z próba przejęcia klubu w złej wierze, żeby wyprowadzić z niego, ile się da zanim nadejdzie termin zapłaty kolejnej raty. W każdym razie NA PEWNO nie było w tej awanturze 40 mln PLN. Ktokolwiek bierze taką możliwość w ogóle pod uwagę, jest niereformowalny. |
Audyt co daje. Nie jesteśmy Realem i informacje o nas tak naprawdę nic nie dają. Zemsta za 40 baniek ? Bo żeby realnie przejąć klub tyle musieli na raz wyłożyć nie te progi finansowe dla tych ludzi. Ja nie rozumiem intencji.
O 40 milionach że trzeba wpłacić od razu wiadomo było od samego początku |
Cytat:
Są przynajmniej dwa podmioty, którym mógłby coś dać: - jakimś kręgom około-UFA - jakąś wiedzę związaną z dochodzeniem ewentualnych odszkodowań/prowizji od umów sponsorskich, w razie uznania rozwiązania umowy z nimi za bezpodstawne, - jakiemuś zakręconemu forumowiczowi, przekonanemu o własnej nieomylności, chcącemu za wszelką cenę wykazać, że TS prowadzi SA do finansowego upadku, bo na forum został zrównany z ziemią za kompletnie oderwane od rzeczywistości szacunki i nieumiejętność pozyskania sprawozdań - "sprytny" sposób na dostęp do najnowszych i rzetelnych danych. Ja się oczywiście wygłupiam, co wcale nie oznacza, że jakiś gość na forum nie mógł wpaść na tak głupi pomysł, który - w jego opinii - mógł być nieinwazyjny i niegroźny. Ot, ktoś prześle dane, ofertę się cofnie i koniec wygłupów, a ile potem będzie podziwu na forum, jak będzie wiedzą brylował! :D Alternatywne wytłumaczenie, to smutne, jest niestety takie, że rzeczywiście, ktoś z niewiadomych powodów bardzo chce przejąć Wisłę i nie ma dobrych intencji. Drugie podejście do - de facto wrogiego - przejęcia przy pomocy słupów. |
W pewnym momencie odpuściłem temat, bardziej śledziłem, niż analizowałem.
Przy okazji całego „zamieszania”, początkowo różnych oświadczeń TFK i TS, nieco nerwowej konferencji we wtorek i szczęśliwego zakończenia w postaci jednogłośnych oświadczeń. TS wycofał pełnomocnictwo = kara finansowa za wycofanie pełnomocnictwa. Czy TFK nie ugrało w tym „zamieszaniu” czegoś dla siebie? Wydłużenia czasu, w którym mogą dostać % od sprzedaży klubu, np. za cenę anulowania kar za wycofanie pełnomocnictwa. Czy nadal poszukiwania inwestora po za plecami TSu przez kolejny rok? Czegokolwiek innego? TFK i TS na początku nie grali razem. TFK w pierwszych oświadczeniach chciał $$$. I brzmiało to tak, że miało TS głęboko w d… Czy mogli na spotkaniu z TS powiedzieć: odpuścimy temat sprzedaży klubu pod warunkiem, że … No właśnie. Czy za jakis czas znów nie wyskoczy kolejny królik z kapelusza? TFK sprzedaliby Wisłę komukolwiek, czego przykład już mieliśmy. |
Zadnych kar za wycofanie pełnomocnictwa nie bedzie. Na spotkaniu TF wiedziala ze dala z szopką dupy i sie wykręcili.
|
Po prostu przegląd się ujowo sprzedawał to sobie wymyślili sprzedaż Wisły, a miga musiał mieć swoje pięć minut tyle koniec.
|
Darlook,
Kary za wycofanie pełnomocnictwa, ok Jakieś inne, nowe klauzule, aneksy nie pojawiły się za cenę wspólnych oświadczenie i zakończenie tematu? |
Przeciez TS stał twardo przy swoim stanowisku. To TF skakała z kwiatka na kwiatek w swoich oswiadczeniach. Zrozumieli, ze ktos ich ponownie robi w huja i sie wykrecili szyldem - Razem dla dobra Wisły !
|
Cytat:
|
Cytat:
Akcję trzeba było jakoś uwiarygodnić, a najlepiej to zrobić poprzez pismaka, który często pisze o Wiśle oraz kogoś takiego jak janekx, który z kolei uchodzi za guru od transferów. Ciekawe tylko, jak Kasztan z Biernackim się spiknęli, bo Loeser w tej całej aferce jawi się jak jakiś bazyliszek z bajki. Wszyscy o nim słyszeli, ale nikt go nie widział. Po zamieszaniu został tylko pan Miga ze "zmiętym" trampkiem w gębie. Były kiedyś bajki pana Perrault, a teraz tylko bajeczki pana Migi-dla malutkich dzieci. |
kazda szafa ma trupy...kazda
Dobrze ze temat zakonczony na wieki wiekow AMEN |
M.Miga to nie jest aktualnie FraMat?
|
Cytat:
Pomijając kwestie jego wiedzy na temat ruchów transferowych, zastanawia mnie parę rzeczy: - jego rola w zeszłorocznej szopce, - jego rola w tegorocznej szopce, Pytania są trzy: - czy nie został wykorzystany, podobnie jak Miga, medialnie? - bez znaczenia jest odpowiedź na powyższe pytanie, czy przytulił coś za to? - jeśli przytulił, to od kogo? Zwróćcie uwagę na jedną, do tej pory niezauważoną rzecz: w przypadku przejęcia klubu przez Meresińskiego, oraz w przypadku próby przejęcia klubu przez Niemców, Janekx89 wypowiadał się od samego początku TYLKO POZYTYWNIE o nowych nabywcach/potencjalnych nabywcach To zdecydowanie stoi w sprzeczności z jego standardową działalnością- wrzucaniem rzetelnych i prawdziwych informacji. Coś wyraźnie spowodowało, że w tych dwóch przypadkach, bardzo medialnych, te informacje były bezpodstawnie pozytywne. ALE- o ile w przypadku Meresińskiego można to wytłumaczyć osobą Citki, potencjalnemu przekazania info Jankowi przez Citkę i wierze w to info, o tyle w przypadku Niemców: ALBO: - nadal nie znamy tego wspólnego mianownika, ALBO: - ten mianownik jest... taki sam To wszystko musiało być sterowane. I to nie przez byle kogo. ALE POPATRZCIE JESZCZE NA TO: Swojego czasu głośno mówiło się, że potencjalnym nabywcą Wisły może być Pan Włodarski. Cofamy się o rok, 2016, sam Janekx89: https://image.prntscr.com/image/inTU...XZJNs9uuhA.png https://image.prntscr.com/image/Y773...GLoDlUhwkw.png I uwaga hit 1: https://image.prntscr.com/image/V2Oe..._6ROwgawYA.png Czy to wydarzenie nie miało miejsca w rzeczywistości? Hit 2: https://image.prntscr.com/image/_h1O...6HUyMGv9KA.png Był w Krakowie przy okazji Niemców. Być może rok temu też. Gość jest sterowany. |
Cytat:
|
|
Ciekawe ile jełopów uwierzy w te bajeczki.
|
Jak ktoś jest głupi i naiwny to uwierzy we wszystko co mu Pan Bernatzky powie. Obietnice bez pokrycia i żadnej weryfikacji nic nie kosztują.
Najlepszy jest komentarz Karonia pod wywiadem, ładnie podsumował cały ten cyrk. |
Cytat:
Dzieci są na obozie i dziwny trafem dowiedziano się, gdzie przebywają. Powiedziano mi też, gdzie mieszka moja mama. PADLEM :lol: :rotfl: |
Powinien się cieszyć, że mu powiedzieli. Mama pewnie długo czekała na jego odwiedziny :D
|
Można się uśmiać czytając ten wywiad, Karoń parę razy zapędził go w kozi róg :lol:
|
No jestem w szoku :D
|
Farmazony gada i tyle, jedno co bylo w materiale Krzysztofa Kawy na stronie gazety wyborczej mowi wszystko:
"Bernatzky zna się ze szwajcarskim biznesmenem, powoływał się na niego wielokrotnie w rozmowach biznesowych na Śląsku. Potwierdziliśmy tę znajomość w Albatros Investment Partners AG, spółce, której Loeser jest prezesem. Obaj mężczyźni byli tam wspólnie widziani przez naszego rozmówcę z Zurychu, który wyjaśnił, że zna Bernatzkyâego od kilku lat. Na pytanie, czy Loeser naprawdę jest zainteresowany nabyciem akcji Wisły, usłyszeliśmy: - Pytałem go o to. Odparł, że to plotka. Bernatzky z Kasztelancem sie ugadali i tyle, ten wywiad Karonia pokazuje tylko jakim szulerem jest Bernatzky. O ile jest w tym prawda to teraz ten caly Loeser, ktorego na oczy nikt nie widzial powinien Bernatzkyemu sprawe zrobic ale wczesniej powinien mu do dupy nakopac :D |
Sądząc po tych wszystkich artykułach, to nawet istnieje prawdopodobieństwo, że ten cały Bernacki rzeczywiście może być pośrednikiem (nie pełnomocnikiem) tego bliżej nieokreślonego Loesera, tak jak i mógł być pośrednikiem paru innych firm, w tym jednej, która przewinęła w którymś z artykułów.
Oczywiście całe tego typu pośrednictwo polegałoby wyłącznie na tym, że ma umowę, zgodnie z którą może szukać dla kogoś kontrahentów i jak znajdzie, dostanie jakąś prowizję. Ot, nagadał komuś, że ma kontakty i może coś załatwić, nie chce wyłączności ani wynagrodzenia z góry, więc firma podpisuje umowę, niczym nie ryzykując. Równie oczywiście - nic z tego najczęściej dla firmy nie wynika. Paru takich "pośredników" w życiu spotkałem. |
Cytat:
Cytat:
Niech to będzie zwieńczeniem ich rzeczywistego zamiaru Cytat:
|
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:33. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl