![]() |
Odkładac kasę i po karnety zqpierdalac nawet jak nie będziesz na wszystkich meczach pomożesz klubowi
|
Cytat:
Inne kluby mają układy z miastem i śmieją się z takiej Wisły Kraków jaka jest głupia... Każdy klub współpracuje jak może z miastem żeby najwięcej z tego wyciągnąć i mieć, ale my jesteśmy dumna Wisła Kraków, jesteśmy tak bogaci, że nam pieniądze podatnika są niepotrzebne, możemy jeszcze miastu dokładać :lol: Wybierajcie w wyborach dalej tych samych to będzie po staremu... Aż w końcu Majchrowskiego obwołają królem Krakowa, chociaż już nim jest :D |
Już powoli wychodzą informacje na temat tanich obcokrajowców.
Carrillo dostał 100 tys. zł, jego asystenci po 40 tys. Tu jeszcze jestem ciekaw zarobków Veleza, Cuesty, Bashy, wcześniej Pereza i Ze Manuela. Gracze z doświadczeniem w Primera Division nie przyszliby do Wisły, gdyby się im to nie opłacało finansowo. Weźmy takiego Veleza - miał jakąś tam w miarę konkretną markę w Segunda Division i Wisła musiała go czymś skusić, więc za frytki nie gra, a gra za minimum 20 tys. euro lub więcej. W innym przypadku jaki miałby cel tu przychodzić? Jedynie wysokość zarobków mogła go przekonać. Niby tyle się mówi o złej sytuacji, ale pozwolono Junco zbudować trzydziestoosobową kadrę na samą Ekstraklasę - nawet Legia czy Lech takiej kadry nie mają. Po co? Wystarczyłaby kadra w liczbie szesnastu-osiemnastu, a zaoszczędzone pieniądze pod względem ilości poszłyby na ważniejszą w tym przypadku jakość, a tak kilka ,,gwiazdeczek" przez rok praktycznie nie grała, więc po co tu przyszła? Sukcesu nie było, poziom wielu transferów był zły, a blisko mogła być klęska i brak awansu do grupy mistrzowskiej (sam Carlitos uratował sezon i sprawił, że ogólne wrażenie tego zaciągu jest lepsze). Nie zdziwiłbym się, że wydarzenia z ostatnich dni są skutkiem walk o władzę w klubie poprzedzonych brakiem sukcesu po ofensywie transferowej Junco. Poczyniono dość duże inwestycje w trudnej sytuacji, pewnie liczono na sukces w postaci pucharów, który jednak nie nadszedł i zapaliła się lampka ostrzegawcza (pozwolono na dużą autonomię Junco i reszcie Hiszpanów), że nie można iść dalej taką drogą, bo jednak można znowu przegrać na własne życzenie. Prokibolski zarząd pozwolił obecnemu trenerowi z Hiszpanii na odsunięcie Głowackiego, Brożka i Małeckiego z przyczyn pozasportowych przy jednoczesnej akceptacji na grę kolegi Carrillo Mitrovicia, który jak się okazuje pełnił rolę wtyki i donosiciela, a na boisku był największym człapakiem i hamulcowym. Ostatni raport pokazuje, że Wisła dziwnym trafem wydaje dużo na pensje (chyba wiadomo, że tu chodzi przede wszystkim o zaciąg Junco, a nie zaległości po zaciągu holenderskim) i co ciekawe w roku 2017 r. nastąpił duży wzrost wydatków w porównaniu do roku wcześniejszego. Dla mnie to nie jest zaskoczeniem, bo wbrew propagandzie obcokrajowiec nie gra za frytki, a młody Polak nie ma gwiazdorskiego kontraktu. Oczywiście można wmówić, że Kądzior zarabiał w Górniku 30-40 tys. euro miesięcznie (skoro rzekomo obcokrajowiec gra za dwa-trzy razy mniejsze pieniądze niż młodzi Polacy). Era Maaskanta pokazała, że obcokrajowiec zarabia dwa-trzy razy, ale więcej niż Polak. Co dalej? TS ma i tak dużo szczęścia, bo w ten ich mit, że uratowali klub bez wkładu własnego wierzy sporo osób. Czy gdyby było tak źle, to Junco sprowadziłby w krótkim odstępie czasu ponad dwudziestu piłkarzy? Faktem jest, że Cupiał nie zostawił zgliszczy, anulował dług wobec Wisły, więc zostawił pole do wykazania się nowym rządzącym i dzięki czemu mają znacząco ułatwione zadanie (owszem pozostawił długi wobec byłych piłkarzy, trenerów, miasta, firm, ale one byłyby już dawno spłacone, gdyby TS lepiej i skuteczniej rządził). Zgliszcza były w Widzewie, w ŁKS-ie, w Polonii, w Ruchu, z pewnością nie w Wiśle. Cupiał zostawił drużynę z podstawowym zawodnikiem ćwierćfinalisty ME, z podstawowym stoperem drużyny z ME i kadrowiczem Haiti + kilkoma innymi solidnymi graczami. Cupiał zostawił klub z bardzo dobrą frekwencją jak na Ekstraklasę, zostawił klub w czasach bardzo dobrych wpływów z Ekstraklasy i NC+ (w tych dwóch aspektach jest kilkanaście milionów złotych pewnych pieniędzy, dzięki czemu można było pozwolić Junco na szaleństwa). To nie wina Cupiała, że chociażby Mączyńskiego sprzedano za małą kwotę. To nie wina Cupiała, że wkład własny obecnych rządzących praktycznie wynosi zero. Tu dochodzimy do najważniejszego - TS w końcówce Cupiała robiło ciągły zamęt, podburzało kibiców (sprawa z Bednarzem, którą wywołali, aby przejąć klub, krytyka Gaszyńskiego, itp.). Gdyby stosować te same reguły, które sami stosowali wobec Bednarza, że ten nie wykorzystuje potencjału Wisły (założyli stronę internetową, aby wypunktować Bednarza), to dzisiaj tak samo można określić TS. Jak się okazuje po prawie dwóch latach autorskich rządów (nikt im nie przeszkadza) nie nastąpiła poprawa sytuacji pod względem sportowym mimo ogromnej ofensywy transferowej, a pamiętamy grę Wisły jesienią 2017 r. - przez pewien czas w końcówce Kikusia to byłaby strefa spadkowa, gdyby nie Carlitos. Rzekomy sukces TS-u (jak chcą przedstawić jego zwolennicy, choć dla mnie nie jest to sukces, tylko wykorzystanie bardzo sprzyjających okoliczności) opiera się na dwóch fundamentach - z jednej strony, że mogli sprzedać kilku graczy zostawionych w spadku po TF, a w konsekwencji mogą utrzymywać klub bez wkładu własnego, a z drugiej strony na cudach Carlitosa przy obowiązkowym micie założycielskim o ich bohaterstwie. TS musi wreszcie zrozumieć, że zamiast wszystkich atakować, podburzać, odrzucać muszą w końcu muszą spowodować poprawę wizerunku klubu, a to oni odpowiadają za to, że Wisła jest narażona na ataki ze względu na bardzo bliskie relacje między zarządem, a tzw. patriotycznymi grupami kibicowskimi, których przedstawiciele są znani z tego, że mają liczne konflikty z prawem i to wcale nie za błahostki, tylko za przewinienia, które są zagrożone wieloma latami więzienia. TS musi zrozumieć, że bez oddania pakietu większościowego z ich strony nie będzie mowy o prawdziwych sukcesach. Jestem ciekawy jak potoczy się sprawa z Carrillo - najlepiej byłoby, gdyby sam zrezygnował. To nie jest trener, który spowoduje poprawę sytuacji na oczekiwany poziom - czy mistrzostwo w słabszej lidze węgierskiej o tym świadczy? Faktem jest, że dla Carrillo praca w Wiśle jest największym prestiżem w jego dotychczasowej przygodzie bycia pierwszym trenerem, jego dotychczasowe osiągnięcia nie powodują, aby dawać mu autonomię, którą dostał na wyrost, a wręcz przeciwnie - niech najpierw wykaże się i wtedy dopiero zwiększać mu uprawienia - z pewnością nie odwrotnie. Skorża zdobył trzy MP, a więc w lepszej lidze, a nikt by go nie chciał na Reymonta, mimo iż ma więcej sukcesów niż Joan. Podpisanie z Carrillo bardzo wysokiego kontraktu powoduje bardzo realne zagrożenie podobnymi problemami jak z Maaskantem i mam nadzieję, że ta sprawa inaczej się zakończy niż wtedy - bo jednak wypłacenie pełnego i bardzo wysokiego kontraktu znowu spowodowałoby stratę pokaźnych środków na własne życzenie, ale tak kończy się podpisywanie gwiazdorskich umów z osobami, które na to nie zasługują (o wyczynach Maaskanta ,,500 tys. euro" po największej ofensywie transferowej w historii klubu, która skończyła się największą katastrofą finansową nie ma co wspominać). TS sam zapędził się w kozi róg. Zobaczymy co wybiorą. Czy dalsze trwanie w układzie menedżerskim stworzonym przez Junco (pozyskiwaniu przepłaconych wynalazków typu Perez, Mitrović, Ze Manuel, przepłaconych średniaków typu Cuesta, Velez, rzekomych talentów typu Valencia, Kostal, Balaniuk, Kolar, czy zwykłych odpadów typu Spicić, Videmont, Palcić), którzy nie gwarantują poprawy jakości mimo wydawania dość dużych środków i liczeniu na cuda w postaci Carlitosa, które jednak są trudne do zrealizowania czy jednak zmianę polityki transferowej i sprowadzaniu rodzimych graczy, a jak ostatnie lata pokazują - ich można dużo łatwiej sprzedać - co pół roku odchodzi minimum kilku młodych Polaków za bardzo ciekawe pieniądze: chociażby teraz Piotrowski z Pogoni, a kolejni czekają w kolejce: Piątek, Gumny, Szymański, Żurkowski, itp. Znamiennym jest przykład Lecha - od lat zarabia na młodych Polakach (rok temu zarobił kilkanaście mln euro na Bednarku, Kownackim i Kędziorze), ale potem wydaje pokaźne środki na szrot zagraniczny i na turystę Bjelicę udającego trenera (po dwóch latach nie było ani drużyny ani stylu). Efekt wiadomy. Kompromitacja w lidze w fazie mistrzowskiej i to dwa lata z rzędu, dwa razy hańba w PP, brak sukcesu w LE. Od kiedy Ekstraklasę przemianowano na śmietnik zagraniczny, to poziom jest coraz gorszy z roku na rok, a według słów propagandzistów (nawet z tego forum) miały być sukcesy. Gdzie te sukcesy, skoro praktycznie w każdym klubie ligowym jest niezliczona liczba obcokrajowców, a poziom marniutki? Rzekomo obcokrajowcy mieli zapewnić poprawę sytuacji, a to wszystko zazwyczaj przypomina Pogoń za czasów Ptaka, a więc kosztowny kabaret i w konsekwencji długi. |
Cytat:
|
stek bzdur, spekulacji opartych na domysłach, pomieszany z kilkoma trafnymi uwagami
to tak w skrócie KOALIKA post dla tych dla których tl;dr |
KOALIK przeczytałeś w prasie bzdurną informację o absurdalnej wysokości wynagrodzenia trenera i sztabu i na jej podstawie napisałeś post tak długi, że nawet nikt go nie przeczyta. To się nazywa zmarnować czas:D
|
Ja przeczytałem. To co napisał ma sens, nie są to głupoty.
|
Cytat:
|
Cytat:
Niestety ładowanie pieniędzy publicznych w zawodowy sport to patologia. I powinno być na poziomie E-klapy i 1 ligi zabronione. Co więcej porównanie wałków podczas budowy stadionu Wisły, z budową stadionu Craxy, która nadzorował de facto Filipiak, pokazuje, jaki jest stopień patologii. |
Cytat:
Dużo z tych kosztów niestety można było uniknąć. |
Cytat:
|
Do Koalik
Wystarczyło żeby przeczytać 1 zdanie odnośnie zarobków Carillo i jego sztabu... to BZDURA! mam informacje z 1 ręki w momencie kiedy do nas przychodził i tyle nie ZARABIA koniec tematu... Obcokrajowcy zarabiają GROSZE jak na Polskie warunki.... Po 3 przeczytajcie oficjalne dane finansowe a nie nie oficjalne... |
Cytat:
Tylko tak jak kolega wyżej mówił czemu wydajemy pół miliona przy naszej sytuacji finansowej na zawodnika,który jest de facto kotem w worku? Facet już nie jest najmłodszy a sytucja ,gdy go już nie ma w Amice też o czymś świadczy. Jest bramkarz sprawdzony,który popełnia od czasu do czasu błędy ,ale człowiek nie ma palpitacji serca przy każdym rzucie rożnym jak to ma miejsce gdy Buchalik broni. Ogólnie myślałem ,że nasza polityka będzie opierać się na przedłużaniu sprawdzonych zawodników,którzy dali radę i na szukaniu w piłkarskim śmietniku dalej. Z tego co widzę to zostaje sam śmietnik. |
Cytat:
Tak, tak Pol Llonch, tu się zgadzamy, a reszta? |
Cytat:
|
Cytat:
-Cuesta pewnie odejdzie -Velez nie wiadomo -Basha (GK piszę ,że przedłużony ,ale oficjalna milczy) Nie liczę tutaj Cywki ,który był zawodnikiem bezpłciowym i chwała ,że odszedł. |
Cytat:
|
Cytat:
To,że w Polsce do 25 roku życia jesteś młodym rozwojowym piłkarzem nie oznacza ,że na zachodzie jest podobnie. |
Cuesta - tutaj się zgodzę, zakontraktowanie Lisa najprawdopodobniej oznacza pożegnanie Hiszpana. Jak był zdrowy, to bronił na dobrym poziomie, jednak trzeba zaznaczyć że ma problemy z kręgosłupem.
Velez - jak sam piszesz nie wiadomo, żadnych plotek o ewentualnym odejściu nie ma, więc jak traktuje go jako podstawowego stopera na przyszły sezon. Basha - tak jak wspomniałeś wg. gazet klauzula przedłużająca kontrakt aktywowana.. no ale poczekajmy na oficjalne info - mam nadzieję że po renegocjaci kontraktu na normalnych warunkach. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Będzie z tego zadowolony, a zaoszczędzone pieniądze zainwestuje w coś innego. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Dodam od siebie, że miasto wcale nie musi dawać nam grantów czy socjali żeby nam pomóc. Zawsze może to zrobić w inny sposób korzystny dla Wisły i miasta, czyli nawiązać współpracę na poziomie biznesowym np sponsoring, lub dać bardziej sprawiedliwą ofertę wynajmu stadionu. Dotowanie wiązałoby sie pewnie z chęcią przejęcia udziałów a na to nie ma co liczyć...
Trzeba też jedno powiedzieć wprost. Wisła miasto Kraków rozsławiała w Całej Europie... z korzyścią dla miasta, miasto musi o tym pamiętać |
@heoi
Czasy socjalizmu dawno minęły...równaj do lepszych a nie do reprezentujących socjalistyczne "bo mi się należy"... |
Cytat:
Dlatego nie będę Ci już tłumaczył na czym polega ujemny kapitał własny, aktywa netto, budżet, zobowiązania, zaległości, wymagalność, płynność i tym podobne, niewątpliwie nieistotne sportowo, ale już dla komisji licencyjnej, wierzycieli czy sądu upadłościowego mające pewne znaczenie drobnostki. Cytat:
Fakt, lepiej mieć dług 4 miliony niż 10 milionów. Ale też lepiej jest nie mieć długu, zwłaszcza jeśli jest to dług odziedziczony, a nie własny. Jak odziedziczę po ojcu spadek o wartości netto minus 4 miliony, to raczej nie będę się cieszył i dziękował mu, że taki był hojny, bo mógł mi zostawić tylko 10 baniek długu, a zostawił 10 baniek długu i 6 baniek aktywów. No, normalnie, ludzki pan! :D Oczywiście w przypadku Wisły obliczenia trzeba wykonać na większych liczbach niż Twoja wyliczanka, więc minus będzie większy, ale już się przyzwyczaiłem, że liczby lubisz dobierać dla efektu marketingowego swoich wpisów mocno arbitralnie, jak plus ma być większy, to sporo zaokrąglasz w górę, jak minus mniejszy, to skala liczb raptownie maleje :D Obiektywne liczby są na moment wychodzenia Cupiała z Wisły w przybliżeniu takie: - zobowiązania zewnętrzne wymagalne zaległe: ok. 11,5 mln zł - zobowiązania bieżące sezonu 16/17: ok. 30-33 mln zł. Razem zobowiązania - jakieś 41-45 mln zł. Po drugiej stronie przychody bieżące na poziomie ok. 20 mln zł - osiągalne pod warunkiem utrzymania wartości sportowej (wyprzedaż kadry spowodowałaby obniżenie jakości gry, a w konsekwencji obniżenie przychodów z ESA, sponsorskich i z dnia meczowego). Plus możliwość sprzedania piłkarzy za jakieś 10-15 mln zł (bez gwałtownego obniżenia poziomu sportowego - w perspektywie co najmniej półtora sezonu). Razem przychody - jakieś 30-35 mln zł. Różnicę każdy średnio ogarnięty użytkownik forum powinien obliczyć sobie sam. Nawet wyprzedając wszystkich możliwych piłkarzy "od ręki" (co oczywiście nie było możliwe ani sportowo, ani ze względu na przepisy transferowe, ani też wreszcie nie pozwoliłoby na otrzymanie tych samych kwot w ramach tzw. sprzedaży przymusowej), w rozumieniu ekonomiczno-finansowym Cupiał zostawił więcej pasywów niż aktywów. I wracamy do tego, co napisałem, główną wartością, którą Cupiał zostawił i na której można budować wizję wyjścia z problemow finansowych jest renoma Wisły. Kadra zostawiona przez Cupiała w większości już poszła pod młotek i pomogła ustabilizować stan bieżący, ale tylko tyle. Garb długu pozostał, kadra Cupiała go nie zlikwidowała i trzeba się będzie męczyć przez lata, żeby go zlikwidować. Kto to zrobi, Sarapata, Bednarz, Leśnodorski, Konrad., Misiek czy Meresiński jest mi wszystko jedno, o ile przy tym nie będzie okradał Wisły i będzie dobrze/uczciwie zarządzał klubem. Wiadomo, że nie zrobi tego wartościami ekonomicznymi pozostawionymi przez Cupiała, bo tych nie ma na tyle. Jeśli nie będzie miał własnej kasy do zainwestowania, może to zrobić tylko i wyłącznie marką Wisły w połączeniu w własną pracą. Cytat:
Bo nie można, doceniając jego zasługi sportowe i bizantyjskie prowadzenie klubu do 2010 roku "za swoje" napisać, że w ostatnich latach finansowo było źle, bo dalej bizantyjsko, ale już na niespłacony nigdy kredyt... chociaż tak było. Bo mam wytykać błędy Sarapacie, ale Cupiała mam oprawić w ramki, zrobić sobie ołtarzyk i się do niego modlić, bo zostawił klub z Brlekiem i Guzmicsem w składzie - nic to, że z ogromnym długiem, dziurą budżetową, brakiem zdolności kredytowej i płynności. Ja naprawdę rozumiem, że Wisłę musiał zostawić, bo inaczej bez kredytu padła by Telefonika. Poświęcił swoją ulubioną, ale jednak zabawkę. Zostawił ją zepsutą i nie mam zamiaru udawać, że była w porządku tylko dlatego, że fajnie się uczestniczyło w tej zabawie razem z nim. Ktoś teraz musi się zdrowo namęczyć, żeby ją naprawić, ale mam udawać, że ten ktoś dostał pełnowartościową zabawkę i rozliczać go z tego, że nie bawi się nią tak dobrze, jak Cupiał? Cytat:
Cytat:
Generalnie zgadzam się z tym, że to faktycznie był błąd Zarządu. Co ciekawe, w przypadku Mączyńskiego postąpili dokładnie odwrotnie, kosztem znacznego obniżenia wynagrodzenia zażądali od Legii kasy "na już". Pytanie co to zmienia w ocenie stanu klubu pozostawionego przez Cupiała? Cytat:
Cytat:
Nie naprawiło to zabawki, dalej była zepsuta. Tak zepsuta, że do dzisiaj słychać głosy, że może lepiej ją wyrzucić i zrobić sobie nową... |
MaLk piszesz najbardziej sensowne posty jeżeli chodzi o finanse. Brawo!
|
Cytat:
|
Wielokrotnie w wywiadach - chociażby telewizji regionalnej - spotykałem się z określeniem pracowników magistratu, że KRK nie potrzebuje promocji przez sport. Z bólem serca, ale trzeba przyznać im rację. Przy tej skali i ilości zabytków oraz imprez kulturalnych jest w tym sporo prawdy.
|
Promocja była jak przegrywaliśmy o włos lm z pao czy apoelem. W porównaniu do tego pozycja 6 poniżej m.in. białego, Płocka i żaboli to trochę kiepska promocja w Europie.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Nowy wywiad z panią prezes.
https://www.przegladsportowy.pl/pilk...arzami/2xxlqfk |
będzie bronić Miśka?
|
Bedzie bronic twojej glupoty.
|
:lol:
Dozywocie. |
Cytat:
UFA to był chyba największy przekręt ostatnich lat. Nawet Mereś przy tym wysiada... |
Cytat:
Swoją drogą, to oni tam we Włoszech nie mają takich obostrzeń prawnych, że klub nie płacący za transfery nie otrzymuje licencji, czy my podpisaliśmy z Genoą taką umowę, że ta niewiele musi? Tak. Wiem, że nikt z nas nie zna odpowiedzi. Tak sobie kombinuję. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl