Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

LooNatyk 26.08.2011 10:36

ja .......e.. jak się czyta taki wątek, to na prawdę można zwątpić..

Niektórzy porównują dwa różne mecze, i na tej podstawie jako pewnik przyjmują, że jak byśmy zagrali ofensywnie to było by lepiej. Kuźwą skąd taki wniosek? Z tego że Legii się ze Spartakiem udało? A jaki to ma związek?

Do normalnego poziomu na tym forum już przywyknąłem, ale kurde gdy ktoś zaczyna pisąć takie brednie, to nie mogę..

jarcze 26.08.2011 10:37

Pozwólcie że i ja zabiorę głos w dyskusji odnośnie wyniku, taktyki na mecz z APOELEM i wniosków na przyszłość.

Na chłodno, po meczu, bez nerwów wtorkowych. Po wyniku 1:0 u siebie rzeczywiście można było patrzeć na to jak na dobry wynik. Każdy w tej sytuacji, gdy stawka była tak ogromnie wysoka nie atakowałby nie wiadomo jak od samego początku mając na uwadze wynik i pogodę. 1:0 dawało nam kolosalną przewagę gdybyśmy strzelili bramkę w dowolnym momencie meczu i nie dali sobie wepchnąć więcej niż dwóch.

Uważam, że założenia na każdą z części spotkania były dobre tylko realizacja momentami mogła być lepsza. Początek: świetnie zaczęliśmy, mieliśmy przechwyty. Potem APOEL doszedł do głosu i strzelił bramkę przypadkową, która bardzo dużo zepsuła. Ta bramka to czysty przypadek. Błędy nie ważne czy to Małeckiego czy Pareiki. Nie możemy tu mieć pretensji że Małecki zagrał piłkę głową tak a nie inaczej. Podskoczyłby 1 cm wyżej i piłka byłaby na rożnym. Kto kiedyś uderzał piłkę głową wie że przy tak mocno lecącej piłce to jest loteria gdzie poleci. Po bramce nadal wynik nie był zły, bo ewentualna dogrywka a i cała druga połowa na strzelenie bramki po którą tam pojechaliśmy. W drugiej połowie graliśmy już troszkę odważniej. Na drugą bramkę zareagowaliśmy bardzo dobrze. Rozciągnęliśmy grę, atakowaliśmy, strzeliliśmy bramkę która była naszym celem. Gdyby nie przypadkowa bramka w pierwszej połowie bylibyśmy pewni awansu. Przy 2:1 naturalną reakcją była obrona. Trener APOELU zrobił wtedy zmiany i wszystko rzucił w ofensywę. Długo będę pamiętał ten hokejowy zamek tuż przed bramką na 3:1.

Wniosek:
Taktycznie nastawieni byliśmy bardzo dobrze, reagowaliśmy na wydarzenia boiskowe bardzo szybko. Zadecydował przypadek przez który padła bramka w pierwszej połowie i trochę zbyt jednostronna obrona przy 2:1. O ile na pierwsze raczej nie mieliśmy wpływu tak przy bramce na 3:1 zadecydowała jedna gierka 2 na 2 obrońcy w parze z pomocnikiem (Lamey, Iliev na Aleksandou, Trickovski) i tutaj można się dopatrywać czyjejś winy, ale takich momentów w meczu jest kilka zawsze. Ten akurat się źle skończył.

Lekarstwo:
Ja trenera nie przekreślam, prędzej lekarstwa upatruję w budowie solidnej linii obrony w kolejnych oknach transferowych. Skrajni obrońcy (Diaza nie wykupimy, Lamey dłużej niż te półtora roku do końca kontaktu bodaj u nas nie zagrzeje) i defensywny pomocnik (za kończącego karierę Sobolewskiego) plus przebojowy napastnik (o ile na poprzednie pozycje solidnych grajków można znaleźć za sumy około 0,5 mln ojro, to na napastnika trzeba wyłożyć na stół ze dwa miliony). Osobiście jestem za budową drużyny z młodszych graczy żeby poprzez występy w pucharach można było ich promować i z zyskiem sprzedać, bo wybaczcie ale na Pareice, Jaliensie, Diazie (nie zostanie u nas), Lameyu, Ilievie, Sobolewskim i Nunezie (bo musimy go najpierw kupić) czyli 7 graczach z podstawowego składu to my nie mamy szansy grosza zarobić.

Dariook 26.08.2011 11:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1155394)
Gdybyśmy mieli dobrych obrońców, to nie musielibyśmy tak bardzo się zasłaniać. Takie trudne do zrozumienia? Nasi defensywni pomocnicy mają bardzo często za zadanie asekurować obrońców, bo tylko samobójca zostawiłby ich samych sobie.


Kolego, sam chyba nie wiesz co piszesz. To prosze wytłumacz nam kogo to jest wina ze mam tak słabych obroncow?

Stanislaus Henricus Christina "Stan" Valckx chyba za to nie jest odpowiedzialny wiec kto? Krzoska? Daj pan spokoj...

Galonek 26.08.2011 11:11

Oczywistym jest, że nad taktyką Wisły należy albo popracować albo ją zmienić. Decyzja w tej kwestii należy jednak do Maaskanta i ważne, żeby to on wiedział co z tym fantem zrobić. Pewnym jest także, że w taki sposób jak z Apoelem grać więcej nie można. Żeby było jasne, trzymam kciuki za Maaskanta.

Mateusz91 26.08.2011 11:24

cały poprzedni sezon udowadniał jaki to on dobry

ciekawe czy przeżyłbyś psychicznie taki sezon w wykonaniu Wisły


Poprzedni sezon. No dobra...

Trener Skorża trafia na zupełnie nową drużynę, totalnie przebudowaną w oparciu o brakie każdego kogo popadnie (bo teraz Walter da kasę więc trzeba ich brać - taką taktykę obrali Miklas z Jóźwiakiem - cytat ze stron legijnych :-)

Z tym spędem nierzadko nie pasujących do siebie indywidualności, w klubie gdzie nadal jest brak chemii między klubem a kibicami (oficjalnie już wszystko jest ok:-), w klubie, gdzie konflikty w pionie sportowym były na porządku dziennym mimo wszelkich przeciwności losu wygrywa Puchar Polski i zajmuje 3 miejsce w lidze.

Ten sezon (mimo, iż jest tak naprawdę dopiero jego początek) i pierwsze sukcesy jest (są) dlakażdego obiektywnego obserwatora odzwierciedleniem jego pracy.

A co do drugiej częsci wypowiedzi. Przeżyłem np z Wisłą 8 m w lidze i brak pucharów będąc w tamtym sezonie nie tylko na każdym meczu u siebie, ale też i na większości wyjazdów (w tym też na puchar ekstraklasy), więc nie rób ze mnie proszę kibica sukcesu :-)

Yaroc 26.08.2011 11:30

Kurde ludzie! Gdyby rok temu ktoś powiedział, że będziemy mieli takie wyniki (czyt. MP i IV runde el. LM) to pewnie każdy by to wziął w ciemno. A treaz niezadowolenie i gdybanie. Co by było gdyby zagrali tak czy siak. A jakby zagrali w drugim meczu ofensywnie i tak samo dostali 3:1 to wszyscy by mówili, że zła taktyka, że po wyniku 1:0 u siebie trzeba było zagrać defensywnie i z kontry skoro wiedzieliśmy, że tamci tacy dobrzy. Więc takie dywagacje moim zdaniem są bez sensu...

ociec Ciemka 26.08.2011 11:34

Tak Yaroc - Maaskant jest ofiarą własnego sukcesu :)

Yaroc 26.08.2011 11:39

ociec - w skrócie można to tak określić... :)
A tak poważnie to uważam po prostu, że trzeba mu jeszcze dać czas. Niech popracuje chociaż te 2 czy 3 lata i zobaczymy co z tego będzie. Bo doświadczenia z częstą zmianą trenerów mamy raczej kiepskie...

El'kabat 26.08.2011 11:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Yaroc (Post 1155609)
Kurde ludzie! Gdyby rok temu ktoś powiedział, że będziemy mieli takie wyniki (czyt. MP i IV runde el. LM) to pewnie każdy by to wziął w ciemno. A treaz niezadowolenie i gdybanie. Co by było gdyby zagrali tak czy siak. A jakby zagrali w drugim meczu ofensywnie i tak samo dostali 3:1 to wszyscy by mówili, że zła taktyka, że po wyniku 1:0 u siebie trzeba było zagrać defensywnie i z kontry skoro wiedzieliśmy, że tamci tacy dobrzy. Więc takie dywagacje moim zdaniem są bez sensu...

Bo apetyt rośnie w miarę jedzenia...

Tak czy siak trzeba było chociaż spróbować coś grac,ale to juz po ptokach.

Teraz osobiscie oczekuje od Maaskanta,nie wyników ale STYLU.
Chcę w koncu zobaczyc ofensywnie grajaca Wisłę u siebie i rozdającą karty.
Niech Maaskant przejrzy na oczy,że kibice w tym miescie nie przyzwyczaili sie ogladac Wisły grającej dwoma defensywnymi przeciwnikami i asekurancko.
Wisła to jest klepka i ofensywa.

Kurz 26.08.2011 11:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Yaroc (Post 1155609)
Kurde ludzie! Gdyby rok temu ktoś powiedział, że będziemy mieli takie wyniki (czyt. MP i IV runde el. LM) to pewnie każdy by to wziął w ciemno. A treaz niezadowolenie i gdybanie. Co by było gdyby zagrali tak czy siak. A jakby zagrali w drugim meczu ofensywnie i tak samo dostali 3:1 to wszyscy by mówili, że zła taktyka, że po wyniku 1:0 u siebie trzeba było zagrać defensywnie i z kontry skoro wiedzieliśmy, że tamci tacy dobrzy. Więc takie dywagacje moim zdaniem są bez sensu...

]Pamięć ludzka jest krótka :). Jeszcze niedawno wielu forumowiczów narzekało na to, że Wisła gra zbyt ofensywnie. Chyba nie trzeba im przypominać co się dzieje lub może dziać, jak w środku obok Sobola występuje Jirsak lub Garguła. Pamięć o przegranej u siebie z Górnikiem już dawno wyparowała, pamięć o tym, że w większości zwycięskich spotkań rundy wiosennej równie dobrze mogliśmy przegrać, bo z tyłu działy się rzeczy rodem z horroru, również nie zachowała się długo.

Powtórzę swoje. Maaskant na pewno grałby bardziej ofensywnie, ale nie z Gargułą czy Jirsakiem...

Michal_1990 26.08.2011 11:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1155624)
]
Powtórzę swoje. Maaskant na pewno grałby bardziej ofensywnie, ale nie z Gargułą czy Jirsakiem...

Jest takie powiedzenie: z g**na bata nie ukręcisz. (Nie łączyć bezpośrednio z piłkarzami Wisły)

I co do słabszej gry Meliksona: bo to tanga trzeba dwojga.
Garguła, Jirsak, Bunoza, Boguski, Kirm to nie są piłkarze dający Wiśle lepszą jakość.
I chyba nie obejdzie się bez wzmocnień zimą, ale będzie liczyć się jakość a nie ilość.
Z drugiej strony to zadaniem trenera jest wydobyć z obecnego składu 100%.

Yaroc 26.08.2011 11:58

Dokładnie. Chodzi o to, że pewnie doszedł do wniosku, iż nie mamy na tyle mocnej drużyny, żeby pozwolić sobie na wymianę ciosów. To, że akurat Legii się udało (gratulacje mimo wszystko) nie znaczy że z nami było by tak samo. Przecież jego rozliczają z wyników a nie z pięknej gry. Doszedł zapewne do wniosku, że cel uświęca środki. I gdyby udało się przetrwać jeszcze te 5 minut to potem każdy by powiedział, że liczy sie wynik a o stylu za rok nikt nie będzie pamiętał...

tsw biała gwiazda 26.08.2011 14:10

Szkoda, że Maaskant nie chce spróbować grać podobnie do Mainz. Mainz gra takim samym ustawieniem jak Wisła, na 2 defensywnych pomocników. Mainz nie stosuje tylko ataku pozycyjnego, ich gra opiera się na jak najszybszym odbiorze piłki i szybkim ataku. Natomiast Maaskant z tym atakiem pozycyjnym chce chyba nawiązać do Barcelony, ale niestety Wisła niema piłkarzy do takiego stylu gry. Wisła grając atak pozycyjny tylko spowalnia grę, przez co niema efektów.

Heero 26.08.2011 14:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tsw biała gwiazda (Post 1155810)
Szkoda, że Maaskant nie chce spróbować grać podobnie do Mainz. Mainz gra takim samym ustawieniem jak Wisła, na 2 defensywnych pomocników. Mainz nie stosuje tylko ataku pozycyjnego, ich gra opiera się na jak najszybszym odbiorze piłki i szybkim ataku. Natomiast Maaskant z tym atakiem pozycyjnym chce chyba nawiązać do Barcelony, ale niestety Wisła niema piłkarzy do takiego stylu gry. Wisła grając atak pozycyjny tylko spowalnia grę, przez co niema efektów.

Moim zdaniem celem Maaskanta jest gra w stylu Realu, czyli solidna defensywa, odbiór na własnej połowie i kontratak; Real też zaczyna mecze 2. defensywnymi pomocnikami (Khedira, Xabi Alonso), ale wraz z rozwojem sytuacji Alonso gra bliżej Khediry lub Oezila - u nas takim piłkarzem może być Nunez. To naprawdę nie jest wstyd, czerpać pomysły od najlepszych, ale póki co mam jeden ogromny zarzut do naszych zawodników/ Maaskanta - ZERO gry bez piłki.

kot 26.08.2011 18:53

Mogę sobie wyobrazić , co Maaskant by nam wszystkim odpowiedział na nasze uwagi oraz jak widzi przyszłość :
Ano że :

1. O czym mowa, jeśli nie mam gdzie trenować piłkarzy (ten kij w szprychy, zamknąłby gębę nawet zdeterminowanemu do zmian trenerskich Cupiałowi).
2. Nie będę szczery, gdyż jako Holender, musiałbym powiedzieć, iż każdy rywal z lepszej ligi, w moich oczach budzi respekt i dlatego zawsze musmy podchodzić do meczu pucharowego bardzo asekurancko, a trenować ten styl muszę w ekstraklasie przecież.
3. Z Apoelem Wisła z założenia nie miała szans i dlatego nie było nawet słynnej "szabelki" przez moment choćby.
4. Tak, ze słabszymi wolę 1:0 i minimalizm, niż nic nie zmieniające 5:0 i zbędną utratę sił.
5. Nie uczę gry na klepę, bo wolę dzidy do przodu i ominięcie presingu przeciwnka, bez narażania się na kontrę. Nawet kornery wolę na krótko, przy chorągiewce, bo to jest bezpieczne i odbiera czas rywalowi. Nie wiem, jaki styl preferuje, póki co lubię chaos boiskowy.
6. Uważam, że nasza grupa LE, jest poza naszym zasięgiem, gdyż każdy z zespołów jest z lepszej ligi i ma lepszych piłkarzy, więc nawet nie ma sensu starać się to zmieniać..
7. krok po kroku, aż po latach, będziemy być może zasługiwać na pucharowe myślenie kategoriami zwycięzców.

Tak z przymróżeniem oka :-D i liczeniem na transformację Maaskanta z Wiślackiego pesymisty w optymistę i przywrócenie Wiśle "piłki krakowskiej".

EDIT - grogoriogreg
Aż mi się nie chce odpowidać na takie nieodpowiedzialne nadinterpretacje i naciąganie faktów, a do tego nie gram w gry komputerowe wogóle, ani nawet nie myślę o Barcelonie, bom stary już trochę kibic Wisły i głupoty mi się głowy nie trzymają, poza przymróżeniem oka w cytowanym przez Ciebie tekście. Argumenty masz wspaniałe, tylko nie kooperujące z rzeczywistoscią. Wisła ma wiele mankamentów w grze i nie wymagam wyeliminowania ich wszystkich ani po roku pracy Maaskanta ani po dziesięciu, jak dotrwa, ale utrzymania piłki pod presingiem przeciwnika, choćby na dwa kopnięcia, będę wymagał od każdego trenera Wisły w każdej jego sytuacji. Czyż są to nad wyraz życzeniowe wymagania ??. W Nikozji Wisła zagrała poniżej wszelkiej krytyki i to są fakty. Interpretacje przyczyn tych faktów są różne. Ty uważasz Apoel za nieosiągalny a ja, że to Wisła zagrała swój najgorszy mecz od Podbeskidzia. Ja mam nadzieję, że ten uczący się trener, obierze wreszcie jakąś udaną koncepcję gry Wisły i zacznie ją wdrażać. Czas najwyższy, bo za rok kończy mu się umowa. Mimo kompromitacji jego taktyki w Nikozji, życzę mu rehabilitacji pucharowej i zmiany gry Wisły na bardziej bezkompromisową i zjadliwą, tak w lidze, jak i pucharach. Chciałbym, aby Nikozja była tutaj wypadkiem przy pracy Nr.2 po Podbeskidziu, a do 3-ej już nie dojdzie, o czym zmiana gry Wisły na lepszą, może nas tylko zapewnić.

grogoriogreg 26.08.2011 19:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 1156038)
Mogę sobie wyobrazić , co Maaskant by nam wszystkim odpowiedział na nasze uwagi oraz jak widzi przyszłość :
Ano że :

1. O czym mowa, jeśli nie mam gdzie trenować piłkarzy (ten kij w szprychy, zamknąłby gębę nawet zdeterminowanemu do zmian trenerskich Cupiałowi).
2. Nie będę szczery, gdyż jako Holender, musiałbym powiedzieć, iż każdy rywal z lepszej ligi, w moich oczach budzi respekt i dlatego zawsze musmy podchodzić do meczu pucharowego bardzo asekurancko a trenować ten styl muszę w ekstraklasie przecież.
3. Z Apoelem Wisła z założenia nie miała szans i dlatego nie było szabelki
4. Tak wolę 1:0 i minimalizm, niż nic nie zmieniające 5:0 i zbędną utrate sił.
5. Nie uczę gry na klepę, bo wolę dzidy do przodu i ominięcie presingu przeciwnka, bez narażania się na kontrę. Nawet kornery wolę na krótko, przy chorągiewce, bo to jest bezpieczne i odbiera czas rywalowi.
6. Uważam, że nasza grupa LE, jest poza naszym zasięgiem, gdyż każdy z zespołów jest z lepszej ligi i ma lepszych piłkarzy.
7. krok po kroku aż będziemy zasługiwać na pucharowe myślenie kategoriami zwycięzców.

Tak z przymróżeniem oka :-D i liczeniem na transformację Maaskanta z Wiślackiego pesymisty w optymistę i przywrócenie Wiśle "piłki krakowskiej".


Ale farmazony...

Ile razy trzeba powtarza, że nie da się zbudować drużyny w rok (Maaskant nawet roku nie miał, a dlaczego to niżej), że w porównaniu z ubiegłymi latami każdy normalny kibic widzi znaczną różnice in plus (Twoje przywoływanie dzid jest śmieszne, gdyż łatwo można zobaczyć, że ten element w porównaniu do Wisły Skorży został znacząco obniżony).
Idąc dalej, nie wiem jak można twierdzić, że 1 (JEDNO) boisko treningowe może służyć profesjonalnej drużynie. Nawet nei jest to boisko z podgrzewaną murawą, więc w zimie klub musi liczyć na... wolontariuszy.
Apoel każdą drużynę z TME odprawiłby z kwitkiem, jestem pewien, że w tym roku w LM zaskoczą nie jedną drużynę, od początku uważałem ją za najlepszą drużyn na która trafiły w tym roku polskie kluby (tak tak, już o Spartaku pisałem w innym temacie, nie jest to DRUŻYNA, jest to zbiór piłkarzy o umiejętnościach nieprzeciętnych, jednak jako całość prezentuje się gorzej od drużyny cypryjskiej (a raczej brazylisko-greckiej)

Rozumiem, że chcielibyście by Wisła grała pięknie, z polotem i wygrywała każdy mecz po 5:0. Po pierwsze, nie te czasy. Wystarczy porównać budżety klubów ze środka tabeli dzisiaj, a za czasów Kasperczaka. No i w końcu, skład Wisły. Skorża dostał 5 zawodników, nie każdy grałw pierwszym składzie. A Maaskant?

Pareiko - pól roku; Lamey i Diaz - miesiąc, dwa?; Jaliens - pół roku; Chavez - rok; Nunez i Iliev - miesiąc, dwa - Kirm, Mały i Sobol - tylko oni zostali ze starej Wisły (nie liczę Garguły, który nigdy wcześniej nie był podstawowym Wiślakiem, tak samo Boguski, którego forma obecnie jest duużo słabsza od tej za czasów Skorży; Melikson i Genkov - pół roku; Wilk - rok; Jovanovic - miesiąc, dwa.

Rozumiem, że wg Ciebie dobry trener stworzyłby w krótkim czasie z tego materiału Polską Barcelonę? Jeśli skład zawierał aż, uwaga, 18% piłkarzy sprzed "ery" Holendra?
Ile piłkarz potrzebuje na aklimatyzacje? Oczywiście są wyjątki jak Melikson, jak Pareiko (choć z pozycją bramkarza jest łatwiej), ale przecież kolejno: Chavez, Jaliens, Diaz (za pierwszego pobytu w Wiśle), nawet młody Cikos, Wilk, czy cofając się w lata wcześniejsze, Marcelo i chociażby Żurawski (też 1 podejście) potrzebowali bardzo długiego okresu, aby ich gra wskoczyła na odpowiedni poziom.

To nie FM, gdzie możecie co roku kupować 20 piłkarzy, a oni będą grali tak jakby się znali od urodzenia. Na świecie jest wiele przykładów, jak w spokoju zbudować odpowiednią drużynę. Chociażby ten galaktyczny Real, a to ściągał 5 gwiazdorów, a to zmieniał co roku pół składu i po odejściu Del Bosque mieli ogromne problemy by dorównać Barsie. Capello w świetnym stylu osiągnął sukces, ale włąśnie przecież wg znafcuf świetny styl równa się lanie każdej drużyny po 4:0, więc pogonili Włocha i jaki efekt? W końcu poszl ipo rozum do głowy i dali spokojnie pracować, a nie wymagać czegoś niemożliwego. Każdy chyba widział jak różnił się Real 0:5 o tego co pechowo przegrał Superpuchar Hiszpanii.

To jest jednak inny świat, łatwiej jest przecież nauczyć nowego stylu gry piłkarzy, od piłkarskich półproduktów, z którego niestety jeszcze przez długi czas będzie korzystała nasza drużyna. Mam nadzieję, że chociaż prezesi skończą gadki w stylu: "nie zamierzamy robić kominów płacowych" bo jak na przykładzie Ljuboi widać, że dobry i zdolny jeszcze do gry zawodnik z bogatą przeszłością, potrafi mieć ogromny wpływ na resztę drużyny. Tak robiła Turcja, tak robił do niedawna Cypr (i nadal czyni), który ściągając za darmo "dziadków" z zachodnich lig, płacąc im pewnie ogromne gaże, potrafili zrobić z piłkarskiego zaścianka ligę, która coraz pewniej zmierza w keirunku Europejskich średniaków.


I żeby było jasne, nie jestem wielkim zwolennikiem/fanatykiem Maaskanta, też twierdze, że można mu coś zarzucić, ale ta cała krytyka jest zupełnie bezsensowna, jeśli spojrzy się na całą sytuację szerzej. Na ocenę Maaskanta przyjdzie pora za rok, gdy będziemy mogli zobaczyć w grze Wisły jego wpływ. Teraz ja zobaczyłem dobre zalążki gry z kontry, którą o wiele łatwiej jest się nauczyć niż prowadzenie ataku. Przecież w Europie to w większości przypadków tym będziemy stawiali przeciwnikowi opór. Przecież gdyby Maaskanta nie wziął się na początku za defensywę, dziś nie bylibyśmy w złych humorach po meczu z Apoelem, tylko pewnie pożegnalibyśmy się z Pucharami w LE. A mecz z Apoelem... Ja tam mam swoją teorię, chyba niewiele osób myśli podobnie jak ja, ale jeśli w takim meczu kapitan, lider drużyny, Sobolewski, jest dla nas jednym z największych zagrożeń (brak panowania nad sobą, możliwość dostania czerwonej kartki) i schodzi z boiska na długo przed końcem meczu, to może świadczyć o tym, że niestety, ale szkoda, że nie zrobiliśmy 100% katharsis, tylko zatrzymaliśmy się na tych 82 procentach, po może z środkowym pomocnikiem, który w najważniejszym meczu sezonu tzryma wysoki poziom, oraz z skrzydłowym, który "potrafi grać z klepki", szybko, z kolegami, dziś bylibyśmy w innych nastrojach.

P.S. Zapomniałbym, brawo wolfy, rok, czy też dwa lata temu Twoje posty były irytujące, dla mnie mało przemyślane, czy po prostu niesprawiedliwe, to teraz po prostu Twoje posty przyjemnie się czyta w tłumie krzykaczy.

TOMEK 11 26.08.2011 19:56

grogoriogreg krata tyskiego

snyrting 26.08.2011 20:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1156073)
Ale farmazony...

http://assets0.ordienetworks.com/ima...tizen_cane.gif

westersyl 26.08.2011 20:53

Ja tylko przypominam, że dokładnie rok temu ta drużyna nie potrafiła wymienić 5 podań przeciwko Polonii Bytom. Teraz byli o krok od CL.
Ja też bym chciał żebyśmy zdobywali gole po wymieniu 20 podań, ale to jeszcze nie ten czas i nie ten potencjał kadrowy. Do gry atakiem pozycyjnym naprawdę ale to naprawdę trzeba mieć już konkretnych zawodników zgranych ze sobą. I nie wystarczy ich dwóch czy trzech tak jak jest u nas, wystarczy że jeden zacznie kopać się po czole i wszystko trafia szlag.

Oldpara 26.08.2011 20:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Heero (Post 1155831)
..... ale póki co mam jeden ogromny zarzut do naszych zawodników/ Maaskanta - ZERO gry bez piłki.

Jak to zero gry bez piłki!? Przecież jak przeciwnik gra piłką to my gramy bez piłki, no nie? Z Apoelem mieliśmy 70% gry bez piłki a nie żadne kurva "zero"!

;)


A tak serio, to pełne poparcie grogoriogreg.

Kurz 26.08.2011 21:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 1156038)
EDIT - grogoriogreg
Aż mi się nie chce odpowidać na takie nadinterpretacje i naciąganie faktów, a do tego nie gram w gry komputerowe wogóle, ani nawet nie myślę o Barcelonie, bom stary już trochę kibic Wisły i głupoty mi się głowy nie trzymają, poza przymróżeniem oka w cytowanym przez Ciebie tekście. Argumenty masz wspaniałe, tylko nie kooperujące z rzeczywistoscią. Wisła ma wiele mankamentów w grze i nie wymagam wyeliminowania ich wszystkich ani po roku pracy Maaskanta ani po dziesięciu, jak dotrwa, ale utrzymania pod presingiem przeciwnika, choćby piłki na dwa kopniecia, będę wymagał od każdego trenera Wisły w każdej jego sytuacji. Czyż są to nad wyraz życzeniowe wymagania ??. W Nikozji Wisła zagrała poniżej wszelkiej krytyki i to są fakty. Interpretacje przyczyn tych faktów są różne. Ty uważasz Apoel za nieosiągalny a ja, że to Wisła zagrała swój najgorszy mecz od Podbeskidzia. Ja mam nadzieję, że ten uczący się trener, obierze wreszcie jakąś udaną koncepcję gry Wisły i zacznie ją wdrażać. Czas najwyższy, bo za rok kończy mu się umowa. Mimo kompromitacji jego taktyki w Nikozji, życzę mu rehabilitacji pucharowej i zmiany gry Wisły na bardziej bezkompromisową i zjadliwą, tak w lidze, jak i pucharach. Chciałbym, aby Nikozja była tutaj wypadkiem przy pracy Nr.2 po Podbeskidziu, a do 3-ej już nie dojdzie, o czym zmiana gry Wisły na lepszą, może tylko nas zapewnić.

Dajmy sobie spokój z używaniem takich słów, jak kompromitacja, zła taktyka itp. Tego meczu nie mieliśmy szansy wygrać i basta, ale... ale masz rację to nie było najlepsze starcie w naszym wykonaniu. Problem nie dotyczy, jednak, tego meczu wyłącznie, a wszystkich gier od początku sezonu. W moim odczuciu wszyscy piłkarze ofensywni, na których najbardziej liczyliśmy są w słabszej dyspozycji niż w swoich najlepszych momentach rundy wiosennej, może poza Meliksonem, który wypadł blado tylko w potyczkach z Apoelem. Mały, Kirm, Genkov zawodzą. Zmiennicy w mniejszym stopniu, ale również (tylko, że akurat do nich nie można mieć o to pretensji). Biton przyszedł do nas ze sporymi zaległościami, a Iliev ma takie braki kondycyjne, że nawet 30 minut na Cyprze to dla niego zadanie ponad siły.

Skoro więc nasza ofensywna 5 ma problemy i w dodatku Melikson ma słabszy dzień, nie było szansy na wygranie tego meczu, bez względu na zastosowaną taktykę. Gdybym miał już kogoś winić za tę sytuację, czepiałbym się Basałaja i Valksa, a nie Maaskanta. Iliev, Nunez i Biton być może okażą się jeszcze wzmocnieniami, ale sprowadzanie zawodników, którzy nie są gotowi do gry od początku eliminacji i opieranie wszystkiego na wierze, że dojdą do siebie w ciągu 2 miesięcy, to jak strzał we własną stopę.

I to chyba jest sedno tego problemu. Nasi najważniejsi piłkarze nie byli i ciągle nie są w formie, a ci, którzy mieli z nimi konkurować, nie mieli szans w tym momencie osiągnąć optymalnej dyspozycji.

Swoją drogą jestem ciekaw, kiedy w tym roku weźmiemy się za transfery w sytuacji, gdy z klubu latem może odejść Sobol, Jirsak, Mały, Diaz, Paljić, Nunez i Biton. Na nasze nieszczęście ich kontrakty wygasają latem. Gdybyśmy mieli zrezygnować ze wszystkich, sprowadzenie nowych piłkarzy po sezonie znowu daje nam niewiele czasu na przygotowanie drużyny do eliminacji. Sprowadzenie 7 zawodników zimą nie wchodzi w grę, bo nie stać nas na taką kadrę. Trudny orzech do zgryzienia.

Gwiaździsty 26.08.2011 21:12

Czekam kiedy wreszcie Wisła w lidze, zagra 2 napastnikami w ataku. Skończyły sie mecze z Apoelami gdzie ze względów taktycznych graliśmy tylko jednym. Ale do jasnej cholery gramy teraz w buraczanej lidze i może w końcu chociaz u siebie przy R22 przestaniemy grać jednym wysuniętym Genkowem tylko bardziej ofensywnie ?

Quorth 26.08.2011 21:14

Gra 2 napastnikami aż się prosi!!! przy Maaskancie to chyba jednak niemożliwe

FraMat 26.08.2011 21:20

ad grogoriogrog :piwko:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1156118)
Czekam kiedy wreszcie Wisła w lidze, zagra 2 napastnikami w ataku. Skończyły sie mecze z Apoelami gdzie ze względów taktycznych graliśmy tylko jednym. Ale do jasnej cholery gramy teraz w buraczanej lidze i może w końcu chociaz u siebie przy R22 przestaniemy grać jednym wysuniętym Genkowem tylko bardziej ofensywnie ?

Przeciez cały czas gramy 3 napastnikami...
Iliev, Genkov , Małecki
O co wam chodzi?
:rotfl:

Kurz 26.08.2011 21:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1156118)
Czekam kiedy wreszcie Wisła w lidze, zagra 2 napastnikami w ataku. Skończyły sie mecze z Apoelami gdzie ze względów taktycznych graliśmy tylko jednym. Ale do jasnej cholery gramy teraz w buraczanej lidze i może w końcu chociaz u siebie przy R22 przestaniemy grać jednym wysuniętym Genkowem tylko bardziej ofensywnie ?

To nie czasy Kasperczaka. Obecnie nie mamy napastników na poziomie Żurawskiego i Frankowskiego, nie mamy bocznych pomocników na poziomie Uche i Kosy, nie mamy Szymkowiaka...

Zmieniła się również liga i czasy. System 4-4-2 jest przeżytkiem, szczególnie w przypadku drużyn, które chcą grać piłką i mieć kontrolę nad przebiegiem gry.

JrQ- 26.08.2011 22:07

ja jestem absolutnie przeciwny zwolnieniu Maaskanta, ale sami musicie się zgodzić:
- nie potrafimy zdominować przeciwnika - czy gramy z Podbeskidziem, Widzewem, Skonto, nie potrafimy siąść na nich choćby na 10 minut, żeby nie wiedzieli co się dzieje
- pressing - mało, właśnie tak wygrywa się ze słabszymi rywalami, siada się na nich od początku i nie wiedzą co się dzieje kopiąc po autach (dokładnie tak, jak my w Nikozji :D )
- gra bez piłki - oprócz Ilieva i Meliksona to raczej nie istnieje - tak wiem, to raczej inwencja zawodników, ale Maaskant powinien im to wpajać

praca, praca, praca

tofik 26.08.2011 22:16

Nie wiem czy pamiętacie, ale jeszcze niedawno próbowaliśmy grac w piłkę, nawet graliśmy nie dwoma, a jednym DMem. I każdy się wkurzał, że klepiemy tę piłkę bez sensu i nic z tego nie ma. Czyli ładnie ,a zarazem skutecznie grac nie potrafimy.No nic na to nie poradzimy bo taki jest potencjał kadrowy.,

Jak zaczęliśmy grać bardziej na kontrę i wyrachowanie przynajmniej zaczęliśmy w lidze punktować:)
I tak już zostało. Przyszedł czas na APOEL, okazało się, że poukładana drużyna, przy okazji umiejąca grać piłką no i nas pogonili. I gdzie tu błąd trenera...
Trzeba się zgrywac, plus wymienić tych co mają wstręt do gry na 1- 2 kontakty i czekać na dalsze efekty.

-Goral- 26.08.2011 22:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 1156105)
Ja tylko przypominam, że dokładnie rok temu ta drużyna nie potrafiła wymienić 5 podań przeciwko Polonii Bytom. Teraz byli o krok od CL.
Ja też bym chciał żebyśmy zdobywali gole po wymieniu 20 podań, ale to jeszcze nie ten czas i nie ten potencjał kadrowy. Do gry atakiem pozycyjnym naprawdę ale to naprawdę trzeba mieć już konkretnych zawodników zgranych ze sobą. I nie wystarczy ich dwóch czy trzech tak jak jest u nas, wystarczy że jeden zacznie kopać się po czole i wszystko trafia szlag.

No i co mamy cały czas się porównywać do okresu rozbicia pojopowego ? Ile razy można ?

Podsumowując Wisła chu.owo weszła w sezon, taktyka asekurancka spowodowała, że kompletnie zatraciliśmy walory ofensywne, trzeba to teraz jakoś naprawić w czym głowa Maskanta.

Glazik 26.08.2011 22:21

3 glebokie wdechy i luzowac...
Na ocene Maaskanta jest jeszcze czas..
Twierdze ze ta druzyna nie nadaje sie jeszcze na LE a przeszla do niej bez jakiegos wiekszego problemu.. Wiadomo roznie bylo... Ale ogarniajac to nawet na chlopski rozum widaomo sklad jest dopiero co wymieniony w 90% ,nie wiem czego sie spodziewacie???
Wody zimnej na glowy i cierpliwosci..
1906% wsparcia panie Maaskant.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ociec Ciemka (Post 1155614)
Tak Yaroc - Maaskant jest ofiarą własnego sukcesu :)

3 kraty browara :D:D:D

Kolumbus 26.08.2011 22:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TOMEK 11 (Post 1156078)
grogoriogreg krata tyskiego


dla kota 2 kraty tyskiego :)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:33.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl