Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

SpoXsteR 16.09.2008 16:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michu-kozlowek (Post 603796)

Kibicami nie można nazwać jedynie chuliganów, bo to są pseudo kibice.

No to, to trochę koliguje z Twoją teorią :D

Bo to właśnie chuligani są najwierniejszymi osobami klubu którzy są z klubem na dobre i złe i jeżdzą za nim po wsiach nawet w 3 lidzę.
I zdarza się że duża część z nich dopinguję.

Oczywiście reszta ultrasów, pikników i zwykłych kibiców część z nich jest równie wierna klubowi

Awe 16.09.2008 16:13

Oczywiście, że skakanie i śpiewanie nie czyni kogoś kibicem, w sensie, o którym tu rozmawiacie. Bycie kibicem to coś więcej niż śpiewanie, skakanie czy siedzenie i oglądanie meczu czy nawet jazda na wyjazdy. W ogóle ostatnio na forum popularne jest dzielenie przez niektórych na "fanatyków" czyli tych, którzy wmawiają na około, że wynik mają głęboko w poważaniu. Nieważne, że taki "fanatyk" ma 16 lat, na Wisłę chodzi od roku, ale on uważa się za lepszego niż ten przysłowiowy dziadek co ma lat 70 na Wiśle jest od 50 ale przecież on chodzi na B i nie skacze, a nasz "fanatyk" jest w młynie! Śmieszne jest takie samozwańcze tytułowanie się fanatykiem przez osoby, które pierwszy kontakt z Wisłą miały w erze TF. Pożyjecie jeszcze kilkanaście (dziesiąt?) lat w ten sposób to można o czymś rozmawiać. Oczywiście samo chodzenie ne mecze przez kilkadziesiąt lat tez nie czyni kogoś fanatykiem. Druga grupa to "pikniki". Wg modnej ostatnio wśród lanserskiej części wiślackiej społeczności każdy, któremu zależy na wynikach jest pikink i nie należy mu się szacunek.
Nie moze istnieć nic pośrodku? Nie można być gościem, którego żywo interesuje wynik, który po meczu jak z Lechem jest załamany przez grę kopaczy, ale którego podbudowuje wspaniała postawa na trybunach? Kimś, kto zawsze śpiewa na cała gardło, ale nie jest bezmyślnym robotem i jak stracimy bramkę to przerywa śpiew na gromkie "****a"? Kimś, kto nie płacze jak zasłoni mu się murawę przez oprawę na dobrych kilka minut, a nawet jest z tego zadowolony, ale nie kozaczy, że "dla mnie to by najlepiej było jak by w ogóle na cały mecz była oprawa"?
Opanujcie się niektórzy. Zdanie "interesuje mnei wynik meczu" nie jest równe z "siedzę na dupie cały mecz i uciszam bandytów". Zawsze jest coś pośrodku.
Wracając do sprawy Pawełka, to zachowanie "loży szyderców" było poniżej wszelkiej krytyki, ale Mariusz też przesadził. Powinien dostać teraz nasze wsparcie, bo błąd moze przytrafić się każdemu. Niemniej uważam, że to słaby bramkarz i powinniśmy zastąpić go innym gdy będzie okazja.
PS. Tak, właśnie wylałem swoje żale na forum :)

wolfy - dla mnie to tez nie jest usprawiedliwieniem i nie popieram tego, to nie było konkretnie do Ciebie

wolfy 16.09.2008 16:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Awe (Post 603805)
Oczywiście, że skakanie i śpiewanie nie czyni kogoś kibicem, w sensie, o którym tu rozmawiacie. Bycie kibicem to coś więcej niż śpiewanie, skakanie czy siedzenie i oglądanie meczu czy nawet jazda na wyjazdy. W ogóle ostatnio na forum popularne jest dzielenie przez niektórych na "fanatyków" czyli tych, którzy wmawiają na około, że wynik mają głęboko w poważaniu. Nieważne, że taki "fanatyk" ma 16 lat, na Wisłę chodzi od roku, ale on uważa się za lepszego niż ten przysłowiowy dziadek co ma lat 70 na Wiśle jest od 50 ale przecież on chodzi na B i nie skacze, a nasz "fanatyk" jest w młynie! Śmieszne jest takie samozwańcze tytułowanie się fanatykiem przez osoby, które pierwszy kontakt z Wisłą miały w erze TF. Pożyjecie jeszcze kilkanaście (dziesiąt?) lat w ten sposób to można o czymś rozmawiać. Druga grupa to "pikniki". Wg modnej ostatnio wśród lanserskiej części wiślackiej społeczności każdy, któremu zależy na wynikach jest pikink i nie należy mu się szacunek.
Nie moze istnieć nic pośrodku? Nie można być gościem, którego żywo interesuje wynik, który po meczu jak z Lechem jest załamany przez grę kopaczy, ale którego podbudowuje wspaniała postawa na trybunach? Kimś, kto zawsze śpiewa na cała gardło, ale nie jest bezmyślnym robotem i jak stracimy bramkę to przerywa śpiew na gromkie "****a"? Kimś, kto nie płacze jak zasłoni mu się murawę przez oprawę na dobrych kilka minut, a nawet jest z tego zadowolony, ale nie kozaczy, że "dla mnie to by najlepiej było jak by w ogóle na cały mecz była oprawa"?
Opanujcie się niektórzy. Zdanie "interesuje mnei wynik meczu" nie jest równe z "siedzę na dupie cały mecz i uciszam bandytów". Zawsze jest coś pośrodku.
Wracając do sprawy Pawełka, to zachowanie "loży szyderców" było poniżej wszelkiej krytyki, ale Mariusz też przesadził. Powinien dostać teraz nasze wsparcie, bo błąd moze przytrafić się każdemu. Niemniej uważam, że to słaby bramkarz i powinniśmy zastąpić go innym gdy będzie okazja.
PS. Tak, właśnie wylałem swoje żale na forum :)

Ależ mnie zależy na wynikach, tak jak większości kibiców(jakkolwiek by to pojęcie rozumieć :)). Tyle, że dla mnie to nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla takich zachowań, jakie miały ostatnio miejsce, tym bardziej, że one w ogóle w aspekcie sportowym nie pomagają.

Kowalski 16.09.2008 16:21

Dziwię się, że ta dyskusja w ogóle trwa. Pawełek zawalił bramki 2 i 3 (można mnie wyśmiewać). To jest krytyka po meczu. Obiektywnie reszta zawodników też słabo. Kibice, którzy go w trakcie meczu wyśmiewali są żałośni. Tego się nie robi. Pawełek pokazał co pokazał bo nie wytrzymał napięcia i własnej frustracji. I niestety powinien zostać upomniany przez klub. Żal mi go ale stres nikogo nie tłumaczy. I jedna (kibice prześmiewcy) i druga strona (Pawełek) powinni przemyśleć swoje zachowanie. I tyle.

zim zum 16.09.2008 16:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mało Słodyczy (Post 603753)

Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.

i to jest w tym wszystkim najgorsze.

e 16.09.2008 17:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mało Słodyczy (Post 603753)
Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.

Dla mnie osobiście jest bohaterem, bo pojechał krótko z bandą osób która uważa się za kibiców Wisły
Wymagającego? "Szybciej ku.., szybciej, haha nie złapał piłki, pedał je...", zajebista motywacja dla piłkarza. Ma się rozumieć że w szkolę na WF-ie nauczyciel zagrzewając Cię do lepszej gry jechał Ci od kur.. i Cię wyśmiewał?

Ano zmieniła się, niektórym się po prostu po.......iło w głowie od sukcesów.
Jak komuś nie pasuję niech przerzuci się na jakiś Manchester czy Barcelonę i po płaczu

mic 16.09.2008 17:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mało Słodyczy (Post 603753)
Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.

Jestes pewien ze do wymagajacego ? Jezeli sie czegos wymaga, to chce sie dobrze dla innej osoby, w tym wypadku dla Mariusza. Czy poprzez gwiadanie i szydzenie z niego pomagaliscie mu ? Czy pomagaliscie Wisle ? Chyba jednak nie. Dla mnie kibice Wisly, ogolnie, sa wymagajacy, ale wsrod nich jest tez duzo gowniarstwa, ktore jedyne co umnie to drzec sie "jebac xxx", wszystkie "piosenki" anty, przy tym nie znajac wlasnych piosenek. Poza tym jezeli czegos WYMAGACIE od kogos, to najpierw zacznijcie WYMAGAC od siebie normalnego dopingu. I nie mowie tu tylko o sektorze E, ale o kazdym pozostalym. W ogole co mialo na celu to gwizdanie na Mariusza ?

Oczywiscie, Mariusz zbyt ostro zareagowal, ale ja mu sie nie dziwie. Chlopak po dwoch bramkach gral z miekkimi nogami, a to gowniarstwo jeszcze bardziej go "dobija". Zastanowcie sie po co przychodzicie na mecz.

I dla mnie Mariusz jest wlasnie BOHATEREM, bo zlal cieplym moczem ta dzieciarnie, pokazal co o niej mysli. A ze ten "fuck" byl skierowany w ogol sektora E - trudno, moze nastepnym razem ktos normalny jebnie dzieciaka w leb zeby sie tak nie zachowywal w stosunku do wlasnycn graczy. I nie tylko Pawelka, ale takze Brozka, Zienczuka oraz innych na ktorych byla ostatnio wielka nagonka

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 17:32

Jeszcze raz : kompletnie nietrafione porównanie. Surmę ściągnął Łazarek chwilę po tym, jak wszedł na boisko. Chłopak rozgrywał swój własny mecz, okazał brak szacunku dla klubowych barw, a nie garstki stadionowych hien (co zresztą niejednokrotnie potem potwierdzał swoim zachowaniem i głupimi tekstami nt. Wisły i Krakowa w prasie).

Wmawianie w Pawełka, że skierował ten gest do wszystkich kibiców na sektorze, nie jest w porządku. Tak jak porównywanie go do Surmy. Drwiono z Pawełka, zagotował, pokazał faka, przeholował. Hieny dopięły swego, zaczęły dialog, dostały odpowiedź.

Nie jest to temat o byłych zawodnikach Wisły, ale to nie ja wyjechałem z tym chybionym porównaniem; w każdym razie - nie zdziwcie się, jeśli pod koniec kariery przywoływany przez was Surma zawita do naszego miasta, by wspomóc swym bezcennym doświadczeniem czosnkowych dilerów z ŻKSu. W przypadku Mariusza nie widzę takiej opcji, bo ten chłopak utożsamia się z naszym klubem, jego sukcesami i porażkami.

...zresztą podobnie jak Brożek, po którym wielu z Was jechało jak po łysej kobyle jeszcze 2 sezony temu.

Wojtas 16.09.2008 18:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 603678)
To rozumiem, że Pawełka klaskanie ma prawo zdenerwować, a kibiców wrzucanie sobie piłki do własnej bramki (gol nr 3) już nie.
Pawełek zdenerwowany może reagować, kibice zdenerwowani już nie.
Kalemu ukraść krowę - grzech;
Kali ukraść krowę - dobry uczynek.
Jak się okazuje - można i taką "filozofię" wyznawać.




Chłopcze z takim rozumowaniem to daleko nie zajedziesz..

Odroznasz wylgarne teksty i wysmiewanie ,od "klaskania" o ktorym piszesz??????Widzsz jakas roznice w tych dwoch czynnosciach?


Pozatym dalej masz racje,zdenerwowany Pawelek MOZE REAGOWAC,ba! nawet powinien rozgonic w cztery strony swiata tych "wielkich " fanow .

Mało Słodyczy 16.09.2008 18:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez e (Post 603853)
Wymagającego? "Szybciej ku.., szybciej, haha nie złapał piłki, pedał je...", zajebista motywacja dla piłkarza. Ma się rozumieć że w szkolę na WF-ie nauczyciel zagrzewając Cię do lepszej gry jechał Ci od kur.. i Cię wyśmiewał?

Nie. Nie chodziłam na WFy, lecz do klubu na treningi. I trener motywował może mnie nie w tak brutalny sposób, ale zgadza się - jechał mi po ambicji. I odnosiło skutek. To tak gwoli wyjaśnienia, więc do mnie to nie trafia.


Teraz powiem jak zwykł mawiać mój niezyjący już dziadek - zarabiają tyle to niech zapierd*alają. I nie chce nic mówić, ale to już dla nich powinna być motywacja, bo w Polsce jeszcze z głodu nie umierają. A potem się dziwić, że Polska znów dała ciała w międzynarodowych mistrzostwach kiedy Senegal czy Korea przynajmniej biega. Ale to już kompletne odejście od tematu.

Wracając jednak - wymagający tłum to jak sama nazwa wskazuje ma jakieś wymagania. I wymaganiem tym jest jako taki poziom gry i żarcie trawy [ 'grac na calego i walczyc do upadlego' samo D to zaczyna :PP ]. Nie widziałam tego w 1szej połowie w ogóle. Nie widziałam tej motywacji chociażby z meczu z gksem bełchatów jak też w krakowie nas pokonano.

I ja dziękuję wszystkim ultrasom za oprawy, tego wam nikt nei odbierze, bo robicie kawał dobrej roboty, ale od kilku lat na stadionie Wisły nie ma krytyki niczego. Co się z tym wiąże, wszystkim się wydaje, że jest dobrze.
Otóż nie jest. Bo ciągle jesteśmy panami własnego podwórka [choć może już nawet nie] i co rok sukces w europie odnosi druzyna wydawałoby się słabsza lub w zasięgu Wisły.
I powiem szczerze - kibicuje Wiśle, nie kibicom i oczywiście lubie pokrzyczeć, lubie poskakać, ale najbardziej interesuje mnie boisko. Kibicuje klubowi, nie piłkarzom. A mój klub przegrał z rywalem, piłkarz mojego klubu pokazał poniekąd mi fuckera i co? mam się cieszyć?
Nie. Nie będę.
I mam w dupie, że to przez innych kibiców. Przez dzieciaków czy dziadków. Wisła mogła to spotkanie wygrać, Pawełek jak i całą drużyna mogła mieć lepszą dyspozycje, ale nie bylo.
Akcja reakcja. Beznadziejna gra to jest krytyka. A jak się krytyki, nawet tej najsurowszej lub najokrutniejszej nie potrafi odbierać to jest to problem dość poważny w dzisiejszych czasach.
I nie oczekuje od całego stadionu by to zrozumiał.


Bo ja mu fuckera nie pokazałam nigdy. A jestem 'w Wiśle' dłużej niż on. I też należy mi się szacunek, jak wszyskim którzy przychodzą na mecze.

Bez odbioru.

Wiślak_358 16.09.2008 20:04

Dla mnie osobiście kilku kretynów z E zaczęło się z Niego śmiać i dogadywać z tego co wiem to Pawełek gra w Wiśle a więc jest częścią Wisły czyli ci kretyni śmiali się z Wisły to jest mój tok rozumowania.Rozumiem że można się w****ić i być niezadowolonym ale zawsze powinno się wspierać swoich zawodników.

eye63 16.09.2008 20:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez e (Post 603853)
Dla mnie osobiście jest bohaterem, bo pojechał krótko z bandą osób która uważa się za kibiców Wisły
Wymagającego? "Szybciej ku.., szybciej, haha nie złapał piłki, pedał je...", zajebista motywacja dla piłkarza. Ma się rozumieć że w szkolę na WF-ie nauczyciel zagrzewając Cię do lepszej gry jechał Ci od kur.. i Cię wyśmiewał?

Ano zmieniła się, niektórym się po prostu po.......iło w głowie od sukcesów.
Jak komuś nie pasuję niech przerzuci się na jakiś Manchester czy Barcelonę i po płaczu

Stary, może to Ty przerzuć się na Ciechocinki Ciechocinek, więcej tam takich pokazów ambicji i zaangażowania, wpadek rodem z V ligi.
Co do Pawełka - każdy kto nie potrafi wytrzymać presji, nie nadaje się do tego sportu, a już szczególnie jeśli to bramkarz. Za to co zrobił, gdyby sędzia to widział, to czerwona lub przynajmniej murowana żółta - to odnośnie zespołu. Krytykę trzeba umieć znosić godnie, ktoś kto wykonuje swoją pracę słabo (bo nie powiesz mi, że za taką kasę jaką biorą piłkarze, wrzucanie sobie niemal bramek, przelatywanie piłki między rękoma itd.- bo to nie o ten jeden mecz się rozchodzi) to nie jest słabe wykonywanie swojej roboty. Wiadomo, trzeba chłopaka zagrzewać do boju i wielokrotnie pomimo swoich kiksów był zagrzewany, ale są też tacy, którzy mają już dość jego popisów, i w taki, czy inny sposób to wyrazili. Jak w teatrze, aktor gra słabo, rozpieprza sztukę, to zostaje wygwizdany i tyle, nie "fuckuje" do publiczności. Pawełek powinien olewać takie zachowania, po meczu godnie posypać głowę popiołem, stwierdzić, że zagrał słaby mecz, przeprosić kibiców za formę i obiecać, że będzie grał lepiej, a na koniec odnieść się do gromady wyzywających i powiedzieć, że dumnie znosi krytykę, ale to była już przesada. W moim mniemaniu, tak powinien zachować się prawdziwy sportowiec, w duchu fair play, wtedy wizerunek nie byłby kształtowany przez takie pojęcia jak k....skie spieprzanie za kasą w stylu Adasia K., gwiazdorstwo Darusia D., pampersy Kamilka K. itd. Trzeba mieć honor i dumę, nie dać się sprowokować byle siurkom, a tym bardziej nie narażać klubu w jakikolwiek sposób na takie zachowania. Reprezentuje Wisłę Kraków i powinien w każdej sytuacji świecić przykładem, on szczególnie, a wtedy może i ta grupka z E by się czegoś nauczyła.
Jeśli jednak chłopak najpierw pokazuje "fucka" całemu E, później mówi, że prawdziwi kibice są tylko na D, a Ci "prawdziwi" przyklaskują takiemu zachowaniu, to bierzcie chłopaka z boiska i się z nim na tym D zabawiajcie. I przewartościujcie sobie Wasze pojęcia przywiązania, dopingowania itd. Bo zamiast tworzyć wspólną Wiślacką atmosferę, zasiekami odgradzacie się od reszty, wynosicie się jako "lepsi", co spowoduje tylko tyle, że na stadionie zamiast 70% dopingujących osób, będzie jedynie zajebiste D, które jeszcze bardziej będzie dmuchać własne ego. Kibic Wiślacki może być wszędzie, na każdym sektorze, w każdym miejscu na świecie, jeśli Pawełek mówi, że prawdziwi kibice są na D, obraża Wiślaków - pytanie, czy Wy się poczuwacie do bycia Wiślakami, czy poczuwacie się jedynie do bycia kibicami z D, których połechce każdy marny piłkarzyna, który przyzna, że D jest zaje..ste?

e 16.09.2008 21:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 603986)
Krytykę trzeba umieć znosić godnie, ktoś kto wykonuje swoją pracę słabo (bo nie powiesz mi, że za taką kasę jaką biorą piłkarze, wrzucanie sobie niemal bramek, przelatywanie piłki między rękoma itd.- bo to nie o ten jeden mecz się rozchodzi) to nie jest słabe wykonywanie swojej roboty.

Oj panie, panie, nie dogadamy sie.


Mi nie chodzi o krytyke tylko o te wyzwiska i wysmiewanie sie pod adresem pilkarza WISLY KRAKOW.

Ja nie klepie Pawelka po dupie bo zagral strasznie chujowo, powtarzam CHUJOWO i dal dupy, caly zespol DAL DUPY I JESTEM MEGA W****IONY PO TYM MECZU, ale zdarza sie, taka jest pilka!
I tyle. Bez jechanie


Krytyke znosic godnie? ok, ale nie wyzwiska pod swoim adresem, dochodzi to do Ciebie?
Gdy Ty cos slabo robisz / cos Ci nie wychodzi w domu / w pracy / poza nim to ktos (bliska osoba bo w tym przypadku Pawelek nie jest nam obcy , bo to nasz pilkarz ktory robi co moze zeby wykonac swoja robote w roli bramkarza jak najlepiej) toi mowi Ci "Ty chuju jebany haha ofermo .......ona" ? - TO JEST KRYTYKA??
Nie ma czlowieka nieomylnego, nie ma zespolu na swiecie ktory w kazdym meczu gra jak z nut, nie ma pilkarza ktory gra w kazdym meczu magie. Ja wiem, najlatwiej wjechac na forum i popsioczyc. Bo tak latwo i przyjemnie. Przegralismy, a to sobie powyzywam, a ten **** a tamten burak a tamten do wyjebania.


W meczu z Lechem caly zespol dal dupy, widac bylo ze im kompletnie nie wyszedl, nie szlo im, zagrali jeden z gorszych meczy na przestrzeni ostatnich lat. Te pierwsze dwie bramki przypadkowe calkowicie ich zalamaly. Brozek, Glowa, Sobol i sam Pawelek grali po dlugiej przerwie.
Stalo sie, nie pierwszy i nie ostatni raz dostaniemy w dupe, taki jest sport.


Pawelek mial przeprosic? za to ze mu ktos pojechal od szmat? spoko.
Czemu nikt nie napisze ze cala druzyna powinna przeprosic bo bylo wielu innych ktorzy zagral gralii gorzej od Pawelka. Nikt tego nie widzi? ano nie widzi, bo to Pawelek stal na bramce i tylko do niego trzeba sie do.......ic.

Nie chce mi sie cytowac wszystkiego co napisales bo w sumie nie bede powtarzal sie w kolko , do tego widze jakies teksty o teatrach, aktorach i gwizdach. Jak Ty tak podchodzisz do pilki noznej, do pilkarzy klubu ktoremu kibicujesz to zycze powodzenia. Jak dobrze wywnioskowalem z tego co napisales jestes z Tych "Place - wymagam" wiec mam prawo po przegranej zwyzywac pilkarzy a po wygranej poprosic o koszulke badz autograf to nie ma sensu zebym sie dalej rozpisywal bo Ty zyjesz w swoim swiecie, ja w swoim. I niech tak zostanie.
Bo sorry ale nie moge zajarzyc typa ktory po wygranej oklaskuje grajkow a po przegranej najchetniej wbilby im noz w plecy.
To to takie przerzucanie sie - z klubu na klub.
Tym bardziej pilkarzom ktorzy (JUZ CHYBA WSZYSCY ZAPOMNIELI) w poprzednim sezonie zdobyli MISTRZOSTWO POLSKI w praktycznie w tym samym skladzie co teraz graja.
Rozumiem najechac na lajze pokroju Dawidowskiego czy inna szuje ktorej juz z nami nie ma. Ale nie na Pawelka ktory gra jak gra, ale stara wykonwac ta robote jak najlepiej, raz ma gorszy dzien, raz lepszy, jak kazdy bramkarz na swiecie, a ze nie mamy lepszego bramkarza to przydaloby sie jeszcze wieksze wsparcie dla niego. TEZ BYM CHCIAL ZEBY BYL DRUGIM CASILLAESEM, ale niestety brakuje mu duzo do niego, a wyzwiska pod jego adresem nie zrobia z niego wlasnie CASILLASA. Z takiego zachowania jak tej grupy z E na pewno nic dobrego wyniknie! Chyba ze tak, wiec NAPISZ JEDEN Z DRUGIM OTWARCIE ZE NIE CHCECIE PAWELKA W WISLE I CIACH BAJERA.
A nie takie .......enie ze raz go powyzywam a za drugim razem wejde w dupe i wszystko cacy.
TYLKO ZEBY POZNIEJ JEDEN Z DRUGIM NIE .......IL PO JAKIMS MECZU ZE GDYBY NIE PAWELEK TO PRZEGRALIBYSMY MECZ.
DEJA VI - NIEKTORZY WIEDZA O CO CHODZI = np. BROZEK P.

Wpierw spiewacie "Czy wygrywasz czy nie..." a potem jakies fochy i wyzwiska jakichs bezmozgow pod adresem Wislaka. ALBO JEDEN Z DRUGIM WIE CO SPIEWA ALBO TAK TYLKO PIEPRZY NIE WIEDZAC SAMEMU NAWET CO. Wielu z tych co Pawelka zwyzywalo daje sobie lape uciac ze byli moze 3 raz na REYMONTA i taki ktos bedzie sie w ostatniego sprawiedliwego bawil, osobom ktore na Wisle jezdza po 10 - 20 lat KTORE NIE JEDNO W ZYCIU WIDZIELI, NIEJEDEN MECZ SPRZEDANY MAJA ZA SOBA, MAJAC W PAMIECI MULTUM GORSZYCH PORAZEK MOZE PO PROSTU TAKIE ZACHOWANIE NIE ODPOWIADA?
WSZYSTKO PRZEZ TE SUKCESY, MASA PRZYPADKOWYCH OSOB, NIEDZIELNCH KIBICOW I OSOB KTORE SAME NIE WIEDZA CO ROBIA NA STADIONIE.
Co najlepsze afere robicie jakbysmy jeszcze meczu w lidze nie wygrali - 3 lidze.

irman 16.09.2008 21:51

A ja mam takie pytanie. Chodzę na Reymonta już kilka ładnych lat. Przez te lata było różnie, były sukcesy, były porażki, była druga liga, byli różni piłkarze. Jednych publika ubóstwiała, innych nie. Często zdarzało się, że do tego czy innego grajka ludzie tracili cierpliwość i wyrażali dezarobatę temu co widzieli w jego wykonaniu. Leciały ****y, były gwizdy itp. Nigdy jednak nie pamiętam, żeby piłkarz przebywajacy na murawie pokazał swoim kibicom fucka, wała czy tym podobny gest. Czy ktoś pamięta coś takiego? Bo jeżeli nie, no to coś tu jednak jest nie halo.

P.e.c.h 16.09.2008 22:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 603861)
W przypadku Mariusza nie widzę takiej opcji, bo ten chłopak utożsamia się z naszym klubem, jego sukcesami i porażkami.

Co świetnie pokazał, mówiąc w oczy, że woli play station niż książke o Wiśle.
Prawdziwy Wiślak :lol:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 603861)
...zresztą podobnie jak Brożek, po którym wielu z Was jechało jak po łysej kobyle jeszcze 2 sezony temu.

I w tym lezy problem. Nie w tym, że Pawełek grał źle.
Tylko w tym, że ważył się podnieść palec w kierunku trybun.

I jak dla mnie, może bronić jak Casillas i Boubar w jednym. To już nie ma dla mnie znaczenia.

wolfy 16.09.2008 22:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez irman (Post 604031)
A ja mam takie pytanie. Chodzę na Reymonta już kilka ładnych lat. Przez te lata było różnie, były sukcesy, były porażki, była druga liga, byli różni piłkarze. Jednych publika ubóstwiała, innych nie. Często zdarzało się, że do tego czy innego grajka ludzie tracili cierpliwość i wyrażali dezarobatę temu co widzieli w jego wykonaniu. Leciały ****y, były gwizdy itp. Nigdy jednak nie pamiętam, żeby piłkarz przebywajacy na murawie pokazał swoim kibicom fucka, wała czy tym podobny gest. Czy ktoś pamięta coś takiego? Bo jeżeli nie, no to coś tu jednak jest nie halo.

Dawidowski odgrażał się, że jak strzeli gola, to nam coś pokaże, ale to jest czas przyszły, raczej niedokonany...
:>

Tomek_TS 16.09.2008 22:36

Dawidowski mowil ze ironicznie sie usmiechnie.

eye63 16.09.2008 22:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez e (Post 604017)
Oj panie, panie, nie dogadamy sie.

Mi nie chodzi o krytyke tylko o te wyzwiska i wysmiewanie sie pod adresem pilkarza WISLY KRAKOW.

Krytyke znosic godnie? ok, ale nie wyzwiska pod swoim adresem, dochodzi to do Ciebie?
Gdy Ty cos slabo robisz / cos Ci nie wychodzi w domu / w pracy / poza nim to ktos (bliska osoba bo w tym przypadku Pawelek nie jest nam obcy , bo to nasz pilkarz ktory robi co moze zeby wykonac swoja robote w roli bramkarza jak najlepiej) toi mowi Ci "Ty chuju jebany haha ofermo .......ona" ? - TO JEST KRYTYKA??

To jest krytyka, nieodpowiednia, naganna, mniejsza z tym, to jest krytyka, chyba pochwał z tego nie zrobisz. Piłka nożna to są emocje, tak jak każdemu mogą zdarzyć się błędy, każdemu może się wyrwać coś niepotrzebnie. Jeślibyś czytał ze zrozumieniem, to z mojej wypowiedzi jasno wynika, że nie popieram tego co się stało, tylko mam pretensje do Pawełka, że tak zareagował, a akurat ON, jako piłkarz, nie powinien. Powinien być ponad tym, tymczasem gość nawet w wywiadzie, dalej brnie w tę sytuację, nie tędy droga.

Cytat:

Nie ma czlowieka nieomylnego, nie ma zespolu na swiecie ktory w kazdym meczu gra jak z nut, nie ma pilkarza ktory gra w kazdym meczu magie. Ja wiem, najlatwiej wjechac na forum i popsioczyc. Bo tak latwo i przyjemnie. Przegralismy, a to sobie powyzywam, a ten **** a tamten burak a tamten do wyjebania.


W meczu z Lechem caly zespol dal dupy, widac bylo ze im kompletnie nie wyszedl, nie szlo im, zagrali jeden z gorszych meczy na przestrzeni ostatnich lat. Te pierwsze dwie bramki przypadkowe calkowicie ich zalamaly. Brozek, Glowa, Sobol i sam Pawelek grali po dlugiej przerwie.
Stalo sie, nie pierwszy i nie ostatni raz dostaniemy w dupe, taki jest sport.
Nie wiem jak innych, ale mnie nie boli, że przegrali (przy okazji dzięki za definicję czym jest sport i że zaskakujące rezultaty mogą się pojawić). Boli mnie, że przegrali w taki sposób, ale o to mogę mieć pretensje również do władnych o wyrównaną kadrę.
A co do meritum mam pretensje do Pawełka głównie o jego zachowanie.
Cytat:

Pawelek mial przeprosic? za to ze mu ktos pojechal od szmat? spoko.
Czemu nikt nie napisze ze cala druzyna powinna przeprosic bo bylo wielu innych ktorzy zagral gralii gorzej od Pawelka. Nikt tego nie widzi? ano nie widzi, bo to Pawelek stal na bramce i tylko do niego trzeba sie do.......ic.
Nie rozumiesz. Pawełek miał przeprosić za występ, za to że został zwyzywany, miał powiedzieć, że to naganne zachowanie i nie przystoi żadnemu człowiekowi, który identyfikuje się z Białą Gwiazdą.

Cytat:

Jak Ty tak podchodzisz do pilki noznej, do pilkarzy klubu ktoremu kibicujesz to zycze powodzenia. Jak dobrze wywnioskowalem z tego co napisales jestes z Tych "Place - wymagam" wiec mam prawo po przegranej zwyzywac pilkarzy a po wygranej poprosic o koszulke badz autograf to nie ma sensu zebym sie dalej rozpisywal bo Ty zyjesz w swoim swiecie, ja w swoim. I niech tak zostanie.
A gdzie ja napisałem i stwierdziłem, że ja wyzywałem i mam do tego prawo? Nikt do tego nie ma prawa, podobnie jak nikt nie ma prawa do pokazywania fucka do Wiślackich braci kibiców, którzy nie brali udziału w tym zdarzeniu. Jak Ty tak traktujesz piłkarzy, że pozwoliłbyś im się najlepiej zesrać na kibiców, bo banda idiotów go zwyzywała (a i tak pewnie nie wyzwiska go zdenerwowały, ale te ironiczne brawa, bo trafna ironia boli o wiele bardziej), a on później powie, że w sumie to wszyscy kibice się nie liczą, bo jest D, to ja Tobie życzę powodzenia.
Cytat:

Bo sorry ale nie moge zajarzyc typa ktory po wygranej oklaskuje grajkow a po przegranej najchetniej wbilby im noz w plecy.
To to takie przerzucanie sie - z klubu na klub.
Jakby ktoś chciał się przerzucać z klubu na klub, to by się przerzucił. Każdy ma Wisłę w sercu. Zawsze oklaskuję po wygranej tych, którzy zasłużyli, jak i po przegranej, jeśli była po walce. Leserów, marnych piłkarzyn wypinających się i gwiazdorzących nie trawię, i mam ich w poważaniu. Ale wbij sobie do głowy, bo mnie jawnie oskarżasz - nie wyzywam ich. Jeden gość tylko powoduje u mnie negatywne emocje i jemu zawsze powiem, że jest k...ą i jest to Tomasz Dawidowski.
Cytat:

Tym bardziej pilkarzom ktorzy (JUZ CHYBA WSZYSCY ZAPOMNIELI) w poprzednim sezonie zdobyli MISTRZOSTWO POLSKI w praktycznie w tym samym skladzie co teraz graja.
To wystarczy, żeby stwierdzić, że na sprawach piłkarskich się nie znasz... I nie rozwijaj tego tematu.
Cytat:

Ale nie na Pawelka ktory gra jak gra, ale stara wykonwac ta robote jak najlepiej, raz ma gorszy dzien, raz lepszy, jak kazdy bramkarz na swiecie, a ze nie mamy lepszego bramkarza to przydaloby sie jeszcze wieksze wsparcie dla niego. TEZ BYM CHCIAL ZEBY BYL DRUGIM CASILLAESEM, ale niestety brakuje mu duzo do niego, a wyzwiska pod jego adresem nie zrobia z niego wlasnie CASILLASA. Z takiego zachowania jak tej grupy z E na pewno nic dobrego wyniknie!
No pewnie, że nic dobrego nie wyniknie, tak samo jak z 'fucków', a u Ciebie jedno jest naganne, a drugie rozgrzeszone.
Cytat:

A nie takie .......enie ze raz go powyzywam a za drugim razem wejde w dupe i wszystko cacy.
TYLKO ZEBY POZNIEJ JEDEN Z DRUGIM NIE .......IL PO JAKIMS MECZU ZE GDYBY NIE PAWELEK TO PRZEGRALIBYSMY MECZ.
DEJA VI - NIEKTORZY WIEDZA O CO CHODZI = np. BROZEK P.
Brożek to jest przykład gościa, który wiedział jak się zachować, olać krytykę i robić swoje, wypracował swoją pozycję i Mariusz Pawełek powinien wziąć przykład z prawdziwego Wiślaka.
A co do włażenia w dupę, to Wy nie włazicie, ale pozwalacie sobie wejść jak cholera. Dziwię się, że jeszcze Łobo nie stwierdził, że najlepsi kibice są na D, pewnie też by sobie zaskarbił Twoje serce.
Cytat:

Wpierw spiewacie "Czy wygrywasz czy nie..." a potem jakies fochy i wyzwiska jakichs bezmozgow pod adresem Wislaka. ALBO JEDEN Z DRUGIM WIE CO SPIEWA ALBO TAK TYLKO PIEPRZY NIE WIEDZAC SAMEMU NAWET CO. Wielu z tych co Pawelka zwyzywalo daje sobie lape uciac ze byli moze 3 raz na REYMONTA i taki ktos bedzie sie w ostatniego sprawiedliwego bawil, osobom ktore na Wisle jezdza po 10 - 20 lat KTORE NIE JEDNO W ZYCIU WIDZIELI, NIEJEDEN MECZ SPRZEDANY MAJA ZA SOBA, MAJAC W PAMIECI MULTUM GORSZYCH PORAZEK MOZE PO PROSTU TAKIE ZACHOWANIE NIE ODPOWIADA?
WSZYSTKO PRZEZ TE SUKCESY, MASA PRZYPADKOWYCH OSOB, NIEDZIELNCH KIBICOW I OSOB KTORE SAME NIE WIEDZA CO ROBIA NA STADIONIE.
Co najlepsze afere robicie jakbysmy jeszcze meczu w lidze nie wygrali - 3 lidze.
Na koniec konkluzja - zrozum, że nikt tych idiotów nie broni, ale jeśli nazywasz ich idiotami, to tak samo zacznij nazywać Pawełka, który wypiął się na naszych kibiców. I ONI I ON zachowali się nieodpowiednio, z tym, że Ty uparcie bronisz bramkarza.

Maćko 16.09.2008 23:03

e, szczerze Cię podziwiam, bo ja np. już straciłem cierpliwość. Nie ma sensu marnować swojego czasu na takie dyskusje i wmawiać murzynom, że nie są biali...
Przykre jest tylko to, że do niektórych nawet metodą cepa nie da się dotrzeć.

Tylko chciałbym analogicznie porównać sytuację z Pawełkiem do...
Podchodzi do Ciebie gość w szalu Wisły, strzela Cię w ryj*. Drogi kibicu, jak reagujesz? Całujesz go w rękę, bo ma szalik(co nie równa się - jest kibicem Wisły)? Czy może choć starasz się odwinąć, pod wpływem emocji, w taki sposób, w jaki możesz.
Na dodatek: Podchodzą do niego koledzy, również w szalikach, Ty jesteś sam, ich jest wielu, stoją, wyzywają Cię, coś szepcą, obmawiają za plecami... Masz stać z nimi tam przez najbliższe dajmy na to 70minut to co, jesteś pewny siebie, wyluzowany i zachowujesz się jak codziennie? Czy może jednak nóżki trochę Ci się uginają?
Porównaj, bo to sytuacja choć arealna to wybitnie analogiczna.
I nie ma co .......ić o jakichś bułkach, piekarni czy cholera wie czym jeszcze.
Sytuacja dokładnie taka sama. Teraz to Ty jesteś "Pawełkiem", a gość z szalikiem "kibicem z sektora E". Mówicie "prawo do krytyki", jak wiemy - krytyki w formie "wypierdalaj, ale ****, haha, śmieszny pedał, co za ciota, jak on tego nie złapał". To ja mówię: Prawo do rozmowy. Tak, analogicznie - ta "rozmowa" to strzał w ryja.
No więc, drogi kibicu, co robisz?

* - oczywiście sytuacja czysto teoretyczna, prosta sprawa, niektórym będzie najłatwiej zajarzyć.

Nie zamierzam polemizować z twierdzącymi inaczej, bo to nie matematyka czy fizyka, tego nie udowodni się liczbami.
Do zobaczenia w Londynie!

darotsok73 16.09.2008 23:18

Jak już pisałem porażka jest sierotą. Ten mecz przegraliśmy wszyscy. Drużyna ,klub ,kibice i jak czytam te posty to dalej walimy sobie samobóje, tym razem my kibice. Widać wyraźnie kto chodzi na jaki sektor, jakie ma horyzonty myślowe i światopogląd. Jestem w szoku jak czytam teksty , jaki to np. D jest super i top a reszta trybun a zwłaszcza moja (E3) jest do dupy i najlepiej to może zburzyć ,nie ? A kibiców pogonić choćby za to że nie są z D?,( nie stety w sumie byłoby NAsWas tylko 5500 )albo za to że doping tu zanika?. nagle się okazuje że kibice(niedawno stali na E i C) którzy pół meczu intonują antydoping i wyzwiska, tekściki o barakach i cyklonie , kto jakim jest hu..m , starą k...ą, żydowską , wroniecką i tp. to śmietanka i elita!. Jaja sobie robicie czy jesteście tacy tępi? Ja jestem starym kibolem, dostałem nie raz po nerach od ZOMO, stałem na X w błocie i widziałem jak piłkarze-bożyszcza np Bobrowicz, sprzedawali nasz klub bez mrugnięcia okiem. Mecz z pyrami nam nie wyszedł, wtopa na całego , ale palec Mariusza to jest przegięcie!, i świadczy tyllko o jego kulturze i zawodowstwie. Szanuję go , doceniam to co robi i zrobił ale jest sportowcem .Jest bramkarzem jakim jest, czyli średniakiem ,ale Wisełka od czasu śp. Goneta nie ma szczęścia do tej pozycji. Pawełek jest u nas bo go kupiliśmy za ciężką kasę , na pewno się z Naszymi Barwami identyfikuje, ale nie jest ważniejszy od ludzi którzy chodza na R22 latami, i napewno sam z własnej woli by do np. biednej Wisełki nie przyszedł. Nietak dawno pokazy robił Kaliciak, Kałużny ,potem Uche,i pewnie wielu innych KIbice gwizdacze ,frustraci są na każdym stadionie i NA KAŻDYM SEKTORZE! także na D. Ale sa kibicami Wisły i maja prawo może nie wymagac bo to sport ale oczekiwać że piłkarze wypruja sobie flaki dla klubu , Barw a zwłaszcza kibiców. Wiem , emocje , stres , jacyś idioci zaczęli robić szyderę , kij im w nery. Ale naprawdę kibic na każdym stadionie klnie jak widzi że jego drużyna odwala kaszane!. Ja nie miałem z tym nic wspólnego , ale faka widziałem, i mój syn też i odebrałem to jakby Pawełek pokazał go nam. A potem jescze mądre teksty i komentarze że ci sa super a tamci do dupy. Lepiej niech ochłonie, przemyśli i szybko odwoła i przeprosi bo siebie i nas ośmiesza. Kibice na Wisełkę chodza ponad 100 lat , na prawde są różni- i angażują sie i dopingują różnie a często wcale czy sie to "najlepszym" małolatom z D podoba czy nie! Moje poglądy sa subiektywne i na prawde nie musicie sie z nimi zgadzać ani analizować zdania po zdaniu. TT pokonamy.

Pablooo 16.09.2008 23:28

darotsok http://forum.di.com.pl/images/smilies/piwo.gif

Bardzo celnie ująłeś prawie wszystko, bo dyskusja na temat "afery Pawełkowej" ( ;) ) sprowadziła się do tego, kto jest fajny, bo chodzi na D, a kto jest już mniej fajny bo na E. Śmiech i wstyd dla wszystkich, którzy to piszą. Podzielmy się i heja, fajnie będzie. Młyn na cały stadion? :rotfl:
W niczym sektor D nie jest lepszy od całej reszty poza tym, że tu jest zorganizowany doping i tu jest 90% osób, które chcą dopingować i śpiewać (nie mylić z 90% sektora D!!!!). W czym gnoje z D3 lansujące się są lepsze chociażby od Ciebie? No raczej w niczym. W sobotę na D3 dwóch gnojków pod koniec meczu sobie siadło najnormalniej w świecie i zaczęło jarać fajki. Na "Wisła to jest potęga" już mi puściły nerwy i po interwencji łaskawie ruszyli dupy, chociaż "byli zmęczeni po całym meczu wydzierania gardła". No szok po prostu. Ale fajnie jest, bo jest ktoś na D3? Nie mówię tej historyjki w celu opowiedzenia co tam, kto tam i o co chodziło komu na meczu, tylko idealnie tutaj pasuje.
Zero podziałów i tyle. Chociaż mam wyjebane na te osoby, które Pawełka zwyzywały i cieszę się że IM (nie całej reszcie) pokazał, co pokazał. Życie.

Borinho 17.09.2008 00:01

Widze że dyskusja jest ostra , na dzień dzisiejszy jednak ciekawi mnie kwestia utożsamiania się z klubem . Z klubem to ja osobiście utożsamiam z dzisiejszych graczy Cantoro , Baszczyńskiego , Braci Brożków . Wszyscy ci panowie mieli wzloty i upadki w grze , ale nie burzyli się nigdy o transfer i zawsze w kwestii kontraktu nie było problemu itd.. Brożkowie grają tu od juniorów chyba około 10 lat i zapracowali sobie na szacunek kibiców . Dodatkowo nie pamiętam żeby kiedykolwiek zachowali się jak Pawełek , a faktycznie gdy Pawłowi nie szło w ataku też ostro na jego jechano i on sobie zdawał z tego sprawę. Jednak w odróżnieniu od Pawełka nie stroił foch .... i zaskoczyło .
Piotr też długo nie mógł się przebić rzucany po różnych pozycjach aż w końcu pokazał się że na lewej obronie to dziś klasa reprezentacyjna.Mauro może dziś już z roku na rok coraz gorszy , ale trzeba mu odać że przez te 8 lat wniósł bardzo wiele do gry Wisły. Swoje na boisku zostawił i choć jego czas dziś mija to odchodzi z podniesioną głową , dodatkowo myśli o pracy w formie szkoleniowej w Wiśle lub w formie scouta po zakończeniu kariery.Baszczyński to symbol dla mnie 8 równych sezonów tutaj.
Natomiast ja Pawełka obserwuje trochę i nie widzę jak to określił Bóg trybun przywiązania do klubu.
Po pierwsze dostaje książke od redaktora ... mówi że woli playstation na antenie....
Po drugie udziela wywiadu przed sezonem mówi nie o chęci zwycięstwa tylko promocji i transferu zagranicznego
Po trzecie Pawełek dzieli kibiców i wywołał ostrą dyskusje która nie powinna mieć miejsca gdyby zachowiał umiar.
Po czwarte niech Pawełek zrozumie że na szacunek i uznanie kibiców trzeba sobie zapracować na boisku i po za nim .
Uważam że postawą prawdziwego Wiślaka powino być posypać głowe popiołem po tak żenującym występie na następny dzień pracować o godzinę dużej na treningu. Pawełek jednak woli wylewać swoje żale w prasie !!!

Bóg Trybun (objawion) 17.09.2008 00:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez P.e.c.h (Post 604041)
Co świetnie pokazał, mówiąc w oczy, że woli play station niż książke o Wiśle.
Prawdziwy Wiślak :lol:

Każdy ma swoje rozrywki. Szczery chłopak, nie sili się na "nasze szkapy" i kody leonardów. Rozumiem, że zanim powstała książka Pierzchały, nie było ludzi utożsamiających się z klubem? :rotfl: Następnym razem zapytaj o to, co w wolnych chwilach robią Najprawdziwsi Wiślacy z Loży Szyderców. Na pewno czytają.


Cytat:

I w tym lezy problem. Nie w tym, że Pawełek grał źle.
Tylko w tym, że ważył się podnieść palec w kierunku trybun.

I jak dla mnie, może bronić jak Casillas i Boubar w jednym. To już nie ma dla mnie znaczenia.
Oczywiście, że nie wtym leży problem. Idzie nie o to, jak kto gra, tylko o to, że kibic wspiera swoich w trudnych momentach. Hieny z E postanowiły dojebać leżącemu i stąd taka reakcja Mariusza. Brozio wytrzymał, Mario nie. Następny w kolejce jest Patryk. A dalej - bo ja wiem..? Mączyński?...

P.S.
Mało Słodyczy, zim zum, naprawdę bierzecie tego faka do siebie?

eye63 17.09.2008 01:06

Heban, pełen respekt, podziwiam.

Maćko, po pierwsze osobiście mam gdzieś Twoją cierpliwość i to czy kochasz murzynów czy nie. Zachowaj sobie te wynurzenia na prv, zwłaszcza, iż wynika, że kierowane są do "e".

Jeśli już analogicznie porównujesz sytuację z Pawełkiem, to rób to naprawdę analogicznie, bo chyba rozróżniasz znaczenie słów.
Podajesz trywialny przykład, to przyłóż go do odpowiedniej sytuacji.

Cytat:

Podchodzi do Ciebie gość w szalu Wisły, strzela Cię w ryj*. Drogi kibicu, jak reagujesz? Całujesz go w rękę, bo ma szalik(co nie równa się - jest kibicem Wisły)? Czy może choć starasz się odwinąć, pod wpływem emocji, w taki sposób, w jaki możesz.
Za co do Ciebie podchodzi i wali Cię w pysk? Za to np. że nawaliłeś. W jaki sposób? A choćby rzuciłeś nożem sprężynowym. Dostajesz w pysk. Zastanawiasz się za co i domyślasz się, że działałeś na szkodę Wisły, czy też starasz się odwinąć pod wpływem emocji?
Cytat:

Na dodatek: Podchodzą do niego koledzy, również w szalikach, Ty jesteś sam, ich jest wielu, stoją, wyzywają Cię, coś szepcą, obmawiają za plecami... Masz stać z nimi tam przez najbliższe dajmy na to 70minut to co, jesteś pewny siebie, wyluzowany i zachowujesz się jak codziennie? Czy może jednak nóżki trochę Ci się uginają?
A pomyśl ile Ty kolegów masz, którzy w Ciebie nie zwątpili? Wolisz przejmować się dziesięcioma burakami i wypiąć się na większość swoich? Twój wybór...

No więc drogi Maćko co robisz?

PS. I nie jest to w żadnym wypadku dobry i wymierny przykład, bo kibic kibicem, a już prawdziwemu kibicowi nierówny, a piłkarz, wykonujący swój zawód, biorący pieniądze za to, piłkarzem - sportowcem, który pierwszy powinien dawać przykład.

1q2 17.09.2008 01:07

Heban - kompletnie sie z Toba nie zgodze.
1.Chyba Ci sie cos pomieszalo - brak szacunku do Wisly nie okazal Pawelek , tylko grupa frustratow.

2.Branie tego gestu do siebie ,w sensie ze chodzilo to o cale E, to jakas parodia -rownie dobrze mozna stwierdzic ze obrazil wszystkich kibicow.

3.Pomijajac juz fakt ze szydzenie w trakcie meczu to totalne s****ysynstwo i wiele innych aspektow o ktorych koledzy juz pisali , to jest to JAWNE DZIALANIE NA SZKODE KLUBU, bo czym innym jest jak jakas grupka dobija wlasnego bramkarza ,powodujac jego jeszcze wieksza nerwowosc. -Jak to sie moze skonczyc, pokazal przyklad Dolhy ,ktory przeciez dobrze wiemy ze jest nieporownywanie lepszym bramkarzem.
Jak dla mnie tacy ludzie powinni zostac usunieci ze stadionu bo lepiej by bylo kilkadziesiat wiecej pustych miejsc ,niz pustaki mieniace sie kibicami Wisly.

4.Wyobraz sobie ze jest nastepny mecz i nasz bramkarz znow popelnia jakis blad a zamiast kilkudziesieciu frustratow, mamy juz kilkuset(bo to takie trendi wyzyc sie na czyims nieszczesciu).
Oprocz aspektu czysto ludzkiego ,ten gest mam nadzieje zapobiegnie podobnym sytuacja w przyszlosci ,bo moze do tych pustych lbow cos dotarlo.
Tak to by odbierali to jako fajna zabawe.
I pisze to ja gdzie dla mnie aspekt sportowy w Wisle jest bardzo wazny , ale nie dajmy sie zwariowac w tym wszystkim.

Mylic sie jest rzecza ludzka ,a niektorym sie na prawde z glowach poprzewacalo z tego dostatku i myla pech/brak umiejetnosci z brakiem zaangazowania ktore zawsze nalezy pietnowac.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 604081)
Za co do Ciebie podchodzi i wali Cię w pysk? Za to np. że nawaliłeś. W jaki sposób? A choćby rzuciłeś nożem sprężynowym. Dostajesz w pysk.

Ty tez nie rozumiesz przeslania?Ja .......e, normalnie rece opadaja(Gdzie z Mackiem nie czesto sie zgadzam:>)

Bóg Trybun (objawion) 17.09.2008 01:07

Oj, Heban, Heban

Długi czas nie pisałem na tym forum więc dla wyjaśnienia, na czym stoimy: kumata z Ciebie osoba, i liczę się z Twoim zdaniem. Tyle, że tym razem rozjeżdżamy sie w opiniach kompletnie.

Po pierwsze - zejdź chłopie z Miśka. Piszę całkiem szczerze, chcesz rozwinąć temat to priv. Ale, w wielkim skrócie, Wiśle kibicują różni ludzie w różny sposób, ultrasi, dziadki, chłopaki z ekipy. Gdyby nie ci ostatni chodzilibyśmy po tym mieście jak Polonia w Warszawie, kanałami. Nie zgadzasz się - priv. Tematu zaśmiecać nie będziemy.

Rzecz druga - naprawdę jest różnica pomiędzy kibicowaniem a kibicowaniem Wiśle. SKWK robi swoje, pisałem już, że nie zawsze się z nimi zgadzam, ale w tej kwestii popieram ich stanowisko - jeśli ktoś chce szydzić na stadionie Wisły, niech wybierze się na sektor gości (wyjąwszy mecze ze zgodami ;)) i lży, bluzga do woli.

Nikogo nie chcę dzielić, raczej w drugą stronę - uważam, że wyrażenie KIBIC WISŁY jest zwartym i zbiorczym pojęciem, oznaczającym grupę ludzi, którzy wspierają swój klub a zatem i swoich piłkarzy. Koniec i kropka. Jasne, że nikomu na stadion przyjść nie zabronisz, ale warto utrzymywać porządek w postrzeganiu i nazywaniu rzeczy po imieniu. A więc: nie każdy obecny na meczu Wisły jest jej kibicem.

I jeszcze gwoli ścisłości - nie piszę, że Mariusz to bohater, to normalny facet, zagotował, zrobił szczeniacką ale szczerą rzecz - myślę, że sam chciałby zapomnieć o całej tej sytuacji. Ale to, co mnie ostro w***wia w niektórych wypowiedziach, to jakiś odjechany ostracyzm, w oderwaniu od sytuacji, kontekstu. Traktowanie Mariusza jak gwiazdora, któremu przewróciło się w dupie od nadmiaru kasy, gościa, który celowo poniża krakowską publikę. Tak nie było i to ogromne przerysowanie sytuacji. Sytuacji, dodam tylko - która miała konkretny początek.

A wracając do wątku, który zarysował irman - też trochę lat chodzę na Wisłę, pamietam spadek i II ligę - fakt, różne mendy grały w naszych barwach, mieliśmy szyderkę, ale nie było sytuacji, w której większa grupa swoich jedzie po chłopaku, który się stara, w bardzo ważnym meczu. I były też świętości, chłopaki, którym przebaczało sie słabszą grę właśnie ze względu na charakter. (Dla nieco młodszych jeszcze raz przypomnę rewanż z Saragossą i nieopierzonego Baszcza, który mecz zaczyna od strzelenia samobója, gra fatalne 90 minut, przeżywa jakoś dogrywkę i wieńczy dzieło s.......onym karnym. Ludożerka zjadła chłopaka? Nic podobnego. Chłopak dostaje wsparcie, otuchę, bo tego mu najbardziej brakowało.)

eye63 17.09.2008 01:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 604082)
Ty tez nie rozumiesz przeslania?Ja .......e, normalnie rece opadaja(Gdzie z Mackiem nie czesto sie zgadzam:>)

No ale co to za przesłanie, układane pod swoją tezę.
W każdym razie w skrócie, punktowo:
1. Nikt nie popiera tego co zrobiła banda idiotów i rzeczywiście powinno się ich wywalić ze stadionu, ale też nikt poza Wami nie popiera tego co zrobił Pawełek
2. Konsekwencją jego "wybryku" nie będzie to, że ludzie się opamiętają, tylko jak widać w powyższych komentarzach, ludzie, którzy podchodzili do niego w sposób ambiwalentny - staną się mu nieprzychylni
3. Nie wiem czy mylę brak zaangażowania z brakiem umiejętności, ale takiej szmaty się nie da puścić, sam parę lat broniłem, to wiem, że coś takiego puścić, to trzeba myśleć o zupełnie czymś innym, brak koncentracji=brak zaangażowania w grę. Daj Boże jedynie, żeby myślał o Tottenhamie...

jachting 17.09.2008 01:39

Pawełek to też człowiek,nerwy mu puściły . Nie rozumiem tego całego zamieszania,zrozumcie człowieka .
Też się wkurzyłem po tym farfoclu wyrzucając parę "facków" w powietrze,trzeba pamiętać że on też to przeżywa i akurat dodatkowe emocje nie są mu potrzebne .

Ale mimo wszystko wysłałbym go do jakiegoś terapeuty.
Chłop ma za często strach w oczach,pół biedy gdyby odpowiadał tylko za siebie,chodzi o los klubu o miliony kibiców .
Boruc jest zajebisty przykładem luzu na linii bramkowej,aż czasem do przesady :).
W każdym razie on korzysta z porad,rozmów a na noc puszcza sobie nagrania z superlatywami na swój temat....

Bóg Trybun (objawion) 17.09.2008 01:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 604085)
No ale co to za przesłanie, układane pod swoją tezę.
W każdym razie w skrócie, punktowo:
1. Nikt nie popiera tego co zrobiła banda idiotów i rzeczywiście powinno się ich wywalić ze stadionu, ale też nikt poza Wami nie popiera tego co zrobił Pawełek
2. Konsekwencją jego "wybryku" nie będzie to, że ludzie się opamiętają, tylko jak widać w powyższych komentarzach, ludzie, którzy podchodzili do niego w sposób ambiwalentny - staną się mu nieprzychylni
3. Nie wiem czy mylę brak zaangażowania z brakiem umiejętności, ale takiej szmaty się nie da puścić, sam parę lat broniłem, to wiem, że coś takiego puścić, to trzeba myśleć o zupełnie czymś innym, brak koncentracji=brak zaangażowania w grę. Daj Boże jedynie, żeby myślał o Tottenhamie...

ostatni post i lulu :)

ad 1. Raczej usprawiedliwiamy, niż popieramy. Nikt nie pisze o nowej misji: "Pawełku, pokazuj faka wszystkim hienom na trybunach". Po prostu: zrobił się kwas, kto jest temu winny - tu się różnimy.

ad 2. Konsekwencje wybryku piszesz... właśnie dlatego szkoda Mariusza. Trafiłoby na Dudkę, Kałużnego swego czasu czy innych gości, po których takie rzeczy spływają. Ale nie, pęka koleś, który mocno liczył na zaufanie z naszej strony.

ad. 3 :shock: brak koncentracji=brak zaangażowania w grę... no piękny wzór, może coś go rozpraszało? Może nawet ktoś? Znowu - skutek a przyczyna. Warto zachować tę relację.

pzdr i dobrej nocy wszystkim

jachting 17.09.2008 03:02

http://www.wisla.krakow.pl/art.php?id=&news_id=4537

Przeczytaj jeszcze raz ten wywiad on nie wrzucił wszystkich kibiców z E do jednego wora,wspomniał tylko że kibice z tego sektora przesadzili .

jerry.lii.lewis 17.09.2008 06:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 603889)
Chłopcze z takim rozumowaniem to daleko nie zajedziesz..
Odroznasz wylgarne teksty i wysmiewanie ,od "klaskania" o ktorym piszesz??????Widzsz jakas roznice w tych dwoch czynnosciach?
Pozatym dalej masz racje,zdenerwowany Pawelek MOZE REAGOWAC,ba! nawet powinien rozgonic w cztery strony swiata tych "wielkich " fanow .

Odróżniam, chłopczyku, dlatego piszę o klaskaniu, w odpowiedzi na które Mario palec wystawił, a nie o przeklinaniu i obrażaniu, którego sam nie uznaję nawet wobec zawodników innych zespołów.

Swoją drogą, nie tak znowu dawno cały stadion, a szczególnie C, wykrzykiwał dość mało eleganckie teksty pod adresem Kapki (wtedy pracownik Wisły), Liczki (wtedy trener Wisły), i jeszcze kilku innym wcześniej i później, a wszystko dlatego, że kibice nie byli zadowoleni ze sposobu wywiązywania się z obowiązków zawodowych wobec klubu.
Wynika z tego, że wtedy na stadionie musiało nie być (jeszcze!!!) tych obecnie "najlepszych i jedynych prawdziwych kibiców", bo przecież "na dobre i na złe":lol:.

PS. Nie porównuję Mario do Liczki czy Kapki. Jedyne co mają wspólne to (w różnych okresach) zatrudnienie w Wisła SSA.

zim zum 17.09.2008 07:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 604083)

A wracając do wątku, który zarysował irman - też trochę lat chodzę na Wisłę, pamietam spadek i II ligę - fakt, różne mendy grały w naszych barwach, mieliśmy szyderkę, ale nie było sytuacji, w której większa grupa swoich jedzie po chłopaku, który się stara, w bardzo ważnym meczu. I były też świętości, chłopaki, którym przebaczało sie słabszą grę właśnie ze względu na charakter. (Dla nieco młodszych jeszcze raz przypomnę rewanż z Saragossą i nieopierzonego Baszcza, który mecz zaczyna od strzelenia samobója, gra fatalne 90 minut, przeżywa jakoś dogrywkę i wieńczy dzieło s.......onym karnym. Ludożerka zjadła chłopaka? Nic podobnego. Chłopak dostaje wsparcie, otuchę, bo tego mu najbardziej brakowało.)

przypomnij sobie Marka Zająca. On grał według mnie bardzo dobrze, jednak ludzie po nim jechali ostro, ale nigdy sie tak nie zachował jak Pawelek. Takich przykładów było jeszcze kilka i nikt nie zachował się tak jak Mario.

Zgadzam sie z Hebanem w 100%

LooNatyk 17.09.2008 08:04

nie ma znaczenia czy niektorzy przesadzili czy nie, Pawelek zachowal sie jak szmata i to jest fakt. ok, kibice przesadzili, ale tak jak pisze Heban sa inne sposoby pokazania swojego nie zadowolenia. tym co zrobil zrownal sie, albo i spadl nizej od tych co go bluzgali. pokazal fucka WSZYSTKIM na tej trybunie(bo skad ktos ma wiedziec o co mu biega?), i kazdy kto tam siedzial mogl poczuc sie obrazony. zachowal sie jak gnojek i tyle..

duzo do niego szacunku stracilem, ale to juz moj problem, dla mnie to on moze teraz juz nawet grac w VI lidze.
i sam uciesze z dnia w ktorym sie go pozbedziemy.

cuul 17.09.2008 08:06

A ja powiem od siebie jedynie, żę dużo bardziej mnie zabolała postawa Dawidowskiego z ostatniego wywiadu niż Pawełka. Facet nie trenował ostatnio bo miał kontuzje, wychodzi w ważnym meczu, kilka nieudanych interwencji i taka szydera z niego. Za chwile mecz z Totenhamem i jak On się ma teraz czuć. Formy nie ma a teraz i w kibicach nie ma oparcia. Kibic przychodzi dla swojej drużyny a nie dla wyniku na mecz. Jak się nie podoba to na drugą stronę błoń. Tam chyba to standard bo jak szło to trybuny mieli pełne, jak przestało to chodzi garstka. I żeby nie było. Fuck był zapewne dla tych co klaskali. Chyba że coponiektórzy chcą się też pod nich podłączyć?

irman 17.09.2008 08:36

Bardzo dobre porównanie z Liczką. Obrońcy Pawełka krzyczą, że Mariusz to równy chłop i przecież nie popełnił tych błędów specjalnie. Trudno się z tym nie zgodzić. Werner też wydawał się sympatycznym człowiekiem i też na pewno chciał dobrze. Problem w tym, że był po prostu słabym trenerem i ta jego niekompetencja miała finał w postaci wyzwisk skandowanych przez tysiące ludzi na meczu w którym zapewniliśmy sobie mistrza. Liczka nie rzucał wtedy fucków, nie płakał w mediach, rzadko kto na forum stawał w jego obronie.

Jestem pewny, że gdyby Pawełek był świetnym bramkarzem, któremu bardzo rzadko zdarzają się głupie błędy, nawet tak fatalny mecz jak ten z Lechem nie przyniósłby szyderstw ze strony trybun. W tym wypadku jednak dla niektórych na E przebrała się miarka i pojechali sobie po naszym bramkarzu. Pewnie i głupio zrobili, ale Pawełek nie miał prawa się tak zachować, a potem jeszcze udzielać durnego wywiadu. Niech facet zagra kilkanaście meczów z rzędu w których nie będzie notorycznie mijał się z piłkami przy dośrodkowaniach, w których nie będzie wypluwał piłki przed siebie po każdy mocnym strzale, w których nie puści żadnego babola. Wtedy na pewno zasłuży na szacunek nawet gdy jeden mecz mu nie wyjdzie.

To właściwie tyle, bo po cholerę ciągnąć w nieskończoność ten temat.

Tiramisu 17.09.2008 08:38

Problem jest w tym, że tzw "najwierniejsi i najlepsi" kibice zapomnieli o tym, ze nasi piłkarze nie grają tu za darmo. Taki Pawełek czy inni nie przyszli na Reymonta z miłości, tylko dla: kasy, pokazania się, perspektyw rozwoju! Oczywiście po latach mogą być mniej lub bardziej z klubem związani, to naturalne. Ale jeśli chcą być traktowani jak nietykalni, bo "jestem związany z tym klubem" to niech grają za darmo :D. Z pełnym szacunkiem, zaangażowaniem.. A na dzień dzisiejszy piłkarz nie jest od tego, żeby rozdawać "fucki" po trybunach (czy zasłużone czy nie) tylko od tego żeby grać. Przypominam - ZA CIĘZKIE PIENIĄDZE. A jak chce sobie ulżyć to proszę bardzo. Po meczu. Na boisku nie jest kibicem sektora D, jest dorosłym piłkarzem, który ma dawać przykład i podchodzić profesjonalnie do swojej pracy. I tu ukłon w stronę Pawła Brożka. Narazie daję Mariuszowi kredyt zaufania i zwalam wszystko (i gest i wywiad) na zdenerwowanie. Po cichu liczę na spokojne wyjaśnienia, że nie tylko kibice z D to kibice wg Niego.
Na meczu: tylko doping. Krytyka jest zbędna, i tak do nikogo nie trafi. Chyba, że idioci wykrzykujący "celniej kop" (lekko mówiąc) liczą, że jeden z drugim ich usłyszy i się w moment zastosuje. Gdyby tak było to po co trener i treningi? A więc: krytyka po meczu. Kulturalna, rzeczowa, wnosząca coś do dyskusji. NIEZBĘDNA!! Bo przez zachowanie takich Maćków i jemu podobnych szybko doprowadzimy do tego, że byle ciota z wsi pod Puławami przyjdzie, uśmiechnie się w stronę D, powie, że D jest najlepsze na świecie i Wisła ognia do 5 ligi. Jak chcecie być takimi cwaniakami, którzy muszą na każdym kroku udowadniać, że nie są kibicami sukcesu, to tak jak Wy zapraszacie nas do kibicowania Barcelonie, tak ja Was zapraszam do kibicowania Sandecji Nowy Sącz.. I nikomu nie będzie trzeba udowadniać, że jesteście z drużyną na dobre i na złe. Śmiem też twierdzić, że jednak jest Wam miło, że Wisła jest w ekstraklasie, a nie w 2 czy 3 lidze. Jeśli nie, to coś z tą miłością nie halo. I mam prośbę: zanim jeden czy drugi się do tego odniesie niech najpierw DOKŁADNIE przeczyta i darujcie sobie czepianie się każdego słowa i przecinka i nie filozofujcie co autorka miała na myśli między wierszami.
Choć wątpię, czy ta dyskusja ma sens.. Tak jak większość "gorszych kibiców" rozumie Wasze podejście, a przynajmniej toleruje tak Wy przypisujecie sobie prawo do bycia jedną jedyną i nieomylną wyznacznią. Chwała za to, co się dzieje na D. Ale na A, na B i na E są Wasi następcy i Wasza przyszłość... Nie zapominajcie o tym.
Heban, masz u mnie piwo :).

Wracając do Pawełka: chciałabym żeby jutro po świetnej grze i wygranej Wisełki przeprosił i wyjaśnił. Mam nadzieję, że on wie za co i co.

"Na głębszych fundamentach wyższy mur stać może, zaś rozum większy na głębszej pokorze" To ze Słowackiego. Amen.

Griszka30KR 17.09.2008 09:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wiślak_358 (Post 603969)
Dla mnie osobiście kilku kretynów z E zaczęło się z Niego śmiać i dogadywać z tego co wiem to Pawełek gra w Wiśle a więc jest częścią Wisły czyli ci kretyni śmiali się z Wisły to jest mój tok rozumowania.Rozumiem że można się w****ić i być niezadowolonym ale zawsze powinno się wspierać swoich zawodników.

To troche nietrafione porównanie,bo analogicznie rzecz ujmujac to pokazał On to w kieruku sektora E,na którym siedzieli kibice Wisły,a Wisła to my(lub jej częsc jak wolisz) i mozna by rzec ,ze pokazał Go Wiśle....
Nie mozna dzielic kibiców ,bo kto jest lepszym ,ten co sie naparza i nie wie nawet na którym Wisła jest miejscu w tabeli,czy ten co zyje jej historia i jest chojny we wszystkich zbiórkach?
Jedni i drudzy chodza na mecze jeżdża na wyjazdy.
Ja uważam,ze nie powinien tego pokazac ,bo jezeli mozna powiedziec ,ze nie wszyscy kibice to profesjonalisci ,to Ona napewno powinien byc takowym.

Borinho 17.09.2008 09:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez irman (Post 604116)

Jestem pewny, że gdyby Pawełek był świetnym bramkarzem, któremu bardzo rzadko zdarzają się głupie błędy, nawet tak fatalny mecz jak ten z Lechem nie przyniósłby szyderstw ze strony trybun. W tym wypadku jednak dla niektórych na E przebrała się miarka i pojechali sobie po naszym bramkarzu. Pewnie i głupio zrobili, ale Pawełek nie miał prawa się tak zachować, a potem jeszcze udzielać durnego wywiadu. Niech facet zagra kilkanaście meczów z rzędu w których nie będzie notorycznie mijał się z piłkami przy dośrodkowaniach, w których nie będzie wypluwał piłki przed siebie po każdy mocnym strzale, w których nie puści żadnego babola. Wtedy na pewno zasłuży na szacunek nawet gdy jeden mecz mu nie wyjdzie.
.

Dokładnie to samo miałem napisać , 100% racjii w tym co napisałeś .... problem nie jest 1 mecz tylko kolejny raz powielane te same błędy. Wydaje mi się obojętnie co pokaże to dla niego przyszłości w klubie nie ma . |Dyskusja przybrała charakter ostry i nie potrzebny , dodatkowo sprawe zauważyły też media co nie jest dobre dla wizerunku klubu. Początkowo myślałem że tylko ja błednie myle pojęcia co jest obrazą klubu , ale widzę że większość się szanuje i nie da się obrażać golkiperowi.

dex23 17.09.2008 09:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez irman (Post 604031)
A ja mam takie pytanie. Chodzę na Reymonta już kilka ładnych lat. Przez te lata było różnie, były sukcesy, były porażki, była druga liga, byli różni piłkarze. Jednych publika ubóstwiała, innych nie. Często zdarzało się, że do tego czy innego grajka ludzie tracili cierpliwość i wyrażali dezarobatę temu co widzieli w jego wykonaniu. Leciały ****y, były gwizdy itp. Nigdy jednak nie pamiętam, żeby piłkarz przebywajacy na murawie pokazał swoim kibicom fucka, wała czy tym podobny gest. Czy ktoś pamięta coś takiego? Bo jeżeli nie, no to coś tu jednak jest nie halo.

Widzę, że na forum, w ramach coraz większego grzania sobie głów Pawełekgate zapanowała przy okazji zbiorowa amnezja. Oczywiście, że był już piłkarz, który zachował się przy Reymonta podobnie. A był to Mirek Szymkowiak, który pokazał wała albo fucka (nie pamiętam) osobom z sektora B. Tez był a o tym, tesli mnie pamięć nie myli, dyskusja o tym na forum (pewnie było to forum z dwie mutacje wcześniej).

Różnica dla mnie jest jedna - znów zastrzegając - o ile dobrze pamiętam sytuację z Mirkiem - Pawełek postanowił całą sprawę wyjaśnić, Szymek do swojego gestu się nie odniósł.

I jeszcze w PS: podejrzewam, że ci sami ludzie mogli obrażać tych dwóch zawodników. Starsi panowie, którzy są niezadowoleni z gry zespołu, gdy Wisła po 5 minutach nie wygrywa i którzy od tej chwili zaczynają po nich jechać, jak na mój gust mogli przenieść się na sektor E, gdzie taniej i jeszcze pod dachem. Niestety, ale kibicowsko - w mojej opinii sektor E coraz bardziej podupada. Według mnie jest tam coraz mniej ludzi, którzy mają ochotę pociągnąć doping i wesprzeć D, albo mają coraz mniejszą siłę przebicia.

Tiramisu 17.09.2008 10:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dex23 (Post 604149)
Widzę, że na forum, w ramach coraz większego grzania sobie głów Pawełekgate zapanowała przy okazji zbiorowa amnezja. Oczywiście, że był już piłkarz, który zachował się przy Reymonta podobnie. A był to Mirek Szymkowiak, który pokazał wała albo fucka (nie pamiętam) osobom z sektora B. Tez był a o tym, tesli mnie pamięć nie myli, dyskusja o tym na forum (pewnie było to forum z dwie mutacje wcześniej).

A moim zdaniem nie ważne, czy wczesniej nie pokazał "fucka" nikt czy pokazał cała banda. To jest nieprofesjonalne. Do których ma dotrzeć, nie dotrze i niczego nie nauczy, a może obrazić tych, którzy nie zasłużyli. Piłkarzom się poprzewracało wiadomo gdzie.. Sektor D nie jest najwierniejszy.. On jest najwygodniejszy. Ciekawe czy panowie z D będa w przyszłości swoje dzieci wychowywać niczego od nich nie wymagając (chyba nie muszę mówić do czego to prowadzi),czy jednak dorosną. Przecież dzieci też się kocha bez względu na wszystko. Pozostaje wierzyć, że kolejne pokolenie Wiślaków to nie będzie druga banda wyznawców Lenona i innych porąbanych pacyfistów.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:46.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl