![]() |
Drozd największy płaczek i sabotażysta na forum :D
PS drozd żartowałem w tych ostatnich wpisach. Po prostu starałem się tak debilnie jak ty pisać ;) Znowu się wiatr zmienił i choragiewy wszystkie się przestawiły. |
Gdyby nie Rude, już bysmy pewnie oglądali Wisłę w IV lidze. Jop nie umiał powtórzyć sukcesu w PP.
|
Cytat:
Jak już kiedyś wspominałem my musimy wygrywać mecze, większość przeciwników tylko może. To już na wstępie stawia nas w słabszym położeniu, tym bardziej, że nasi ofensywni piłkarze aż tak bardzo nie przerastają zapierdalaczy z drużyn przeciwnych. Lekarstwem na Wisłę jest zazwyczaj to samo i jeśli nie nie udaje nam się nic wymyślić, albo zawodzi skuteczność, oglądamy takie żałosne spektakle, jak w meczu ze Zniczem. Oczywiście mamy kilku niezłych zawodników, którzy dają nam jakość (co tylko zaciemnia obraz, bo często wygrywamy dzięki ich indywidualnym wyskokom), ale połowa drużyny odstaje i nie da się z tym przejść ot tak do porządku dziennego. |
Cytat:
|
@Kurz
Jest różnica między piłkarzem, który chociaż stara się walczyć mimo swoich ograniczeń technicznych, a takim, który człapie po boisku 90 minut, pozorując grę. Ja wielkiej woli walki w meczu ze Zniczem nie widziałem (poza jednostkami typu Mikulec, który zawsze wkłada w mecz, ile może). |
Cytat:
Statystyki pokazują że Duda to pierwszoligowy plankton, ale jego olewka na boisku pokazuje o wiele więcej. Myślę że na tym etapie większość wymaga już tylko profesjonalizmu i zaangażowania w każdym meczu. A tego ewidentnie brakuje i to nie tylko o ostatni mecz tu chodzi. Reasumując - statystyki Dudy to nie przypadek, ale może byłyby lepsze gdyby miał mentalność sportowca. Taki wspomniany wyżej Mikulec też nie jest geniuszem piłki, ale do umiejętności dokłada zaangażowanie i wybieganie. Jeszcze nie miał u nas meczu żeby sobie bezmyślnie truchtał. I to na boisku widać. |
Zaraz się okaże że Mikulec ma wrodzone predyspozycje więc walka na boisku to jego obowiązek, a taki Duda czy Szot predyspozycji wrodzonych nie mają więc mogą sobie człapać i zajebać przez to jedną czy drugą bramkę i nikt nie ma prawa mieć o to pretensji, a jak by trener wymienił ich z nazwiska to byłby już prawdziwy skandal.
Panie Prezes !!! Stop pobłażaniu leserom !!! Nikt lesera od nas nie wykupi, choćby nogami wiązał krawaty. |
Można mieć w drużynie lesera, który mniej biega, ale za to potrafi sam jedną akcją przesądzić o wyniku spotkania. Taki Stilić w ogóle nie potrafił szybko biegać, do obrony praktycznie nie wracał, a mimo to był u nas ważnym zawodnikiem.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy na boisku takich leserów jest 5-6, a tak to właśnie wyglądało w meczu ze Zniczem. Weźmy dla przykładu takiego Alfaro czy Jarocha. Kontrakty kończą w czerwcu, szanse na ich przedłużenie są bliskie zeru (taką mam nadzieję). To jest casus końcówki kontraktu Villara, który nawet nie udawał, że tą grę pozoruje, byle sobie nóżki nie skaleczyć. |
Jesli druzyna ma takiego Stillicia to wszyscy sobie zdaja sprawę że ma prawo odpuscic pressing. Bylo wiadomo że swoje liczby i tak zrobi. Nawet Smuda mu to wybaczał.
U nas obecnie nikogo nie ma o takim statusie, nawet Rodado - który teraz jest w formie na ławke rezerwowych. Co sie tyczy najblizszego meczu - mam tylko nadzieję że Jop wroci na ścieżkę na ktorej byl jesienią. Coz innego pozostaje. |
Cytat:
Problem jest taki że ani on, ani Zwoliński piłek nie dostają. I tu dochodzimy do skrzydłowych (wszystkich), Dudy, Sukiennickiego którzy są po prostu żałośnie słabi. W ogóle tekst Jopa o tym że Sukiennicki jest bardziej ofensywny to jest absolutny bełkot. Ja już wielokrotnie to pisałem - miernoty takie jak Duda, Sukiennicki czy Dziedzic nie zastąpią Carbo. Taktyka Jopa polegała na pressingu i szybkich podaniach do przodu - tego żaden z naszych "bąbelków" nie umie. Tu nie chodzi o to że oni robią to samo gorzej, oni w ogóle tego nie robią. Duda będzie dreptał z piłką aż obrona rywala się ustawi, Sukiennicki będzie ją holował żeby na końcu - wycofać. Efekt? Brak rozciągania rywala, brak piłek 1 na 1 dla skrzydłowych, brak przyśpieszenia gry. I tyle pożytku z tych "talentów". Wiemy że mamy dokładnie 0 skrzydłowych umiejących dośrodkować, tak ta kadra została zbudowana. Wszyscy nasi boczni pomocnicy najlepiej radzą sobie z szybką piłką do boku. Zresztą, wysokich napastników też nie mamy. Znicz nam zrobił "reality check" na poziomie pierwszej ligi i uwydatnił wszystkie problemy które wiedzieliśmy że mamy. To że się niektórym nie chciało jeszcze biegać to po prostu sól na stare, niezaleczone rany. |
Jakbyś ktoś z was nie dostał pensji od 2 miesięcy, to by zap...? Bo ja nie. Ot, do czego doprowadził ten klub Królewski. Za starych, dobrych czasów, już dawno wyjechałby na taczkach, a piłkarze przy takiej grze, mieliby odwiedziny kibiców na treningu.
No, ale teraz czas kibiców lanserów, rurkowców. A socios się cieszą, że mają pezedstawiciela w RN:D Są ważni, doceniani. |
Tutaj rodzi się pytanie do Jopa - po co wstawia na boisko tragicznego Alfaro, który gra słaby kolejny mecz, zamiast chociaż spróbować na skrzydle takiego Kiakosa?
|
Cytat:
Albo Jop zwariował albo Kiakos wygląda jeszcze gorzej niż Siwy. Niestety - obie równie prawdopodobne. |
Dla mnie kloci sie najbardziej taktyka w ktorej w fazie ataku najważniejsze jest wygrywanie pojedynkow 1:1 na skrzydle do wystawiania zawodnika ktory kompletnie już zatracił tą umiejętność.
Tu nawet z występu Baniowskiego byłoby wiecej pożytku. Nie wiem czy po takim występie Alfaro znowu wyjdzie w 1 składzie. Oby nie. |
Raczej wszyscy są zgodni, że jeśli z Ruchem zobaczymy skrzydła Alfaro + Baena, to będzie oznaczać, że Jop utracił kontakt z bazą.
Ja bym mimo wszystko zestawił taką obronę: Kiakos - Kutwa - Biedrzycki - Mikulec. Osoby, które będą twierdzić, że nie można zabierać Mikulca z lewej, bo tam funkcjonuje dobrze, polecam zobaczyć jeszcze raz mecz ze Zniczem. Nie możemy sobie pozwolić na granie w 10 od początku spotkania, a tak to właśnie wygląda z Szotem/Jarochem na PO. |
Cytat:
A ponieważ Jop wyraźnie go naśladuje to nie zdziwi mnie absolutnie nic jeżeli chodzi o skład. Nawet Szot na skrzydle albo Alfaro w obronie. |
Jop jednak najwięcej czerpał od Alfonsa z Kostaryki, którego był uczniem (przynajmniej niektórzy forsowali taką narracje póki wyniki się zgadzały), więc jednak spodziewam się stagnacji w składzie.
|
Cytat:
Szywacz wszedl awaryjnie po zmianie za Mule. Raczej z przymusu niz z wyboru Jop chyba jednak bardziej nasladuje Rude, ale co ja tam sie znam :> |
Cytat:
Co do zmiany - wymuszona ale w meczu poprzedzającym Mula zszedł z urazem, więc Sobolewski musiał przynajmniej przewidywać taki wariant. Więc to nie był impuls chwili. Co do tego kogo Jop naśladuje - znam się na tym na pewno jeszcze mniej. Natomiast czytając jego wypowiedzi bardzo przypomina mi Sobolewskiego. Tamtem podawał "niebezpieczne ataki" a Jop "sytuacje bramkowe" :) |
Jeśli chodzi o wypowiedzi to treneiro Mariusz czerpie zarówno z Sir Radosława jak i Alfonsa:
Mariusz Jop: Rywal bronił się nisko, bronił się szczęśliwie. Czasami są takie spotkania, że przeciwnik oddaje jeden celny strzał na bramkę i ją zdobywa, a my według statystyk mieliśmy chyba 29 stworzonych sytuacji bramkowych, z czego żadna nie zakończyła się golem. Alfons z Kostaryki: Rywalizowaliśmy fantastycznie od pierwszej do ostatniej minuty. Nasz przeciwnik miały tylko jeden strzał na bramkę. Jeden. Skończyło się to golem, przez co przegrywaliśmy. Radosław Sobolewski:Tak naprawdę zabrakło jednego, ale najważniejszego - żeby umieścić piłkę w bramce rywala. Stworzyliśmy niesamowicie dużo sytuacji do zdobycia bramki. 94 niebezpieczne ataki, to naprawdę jest bardzo dużo, natomiast tej skuteczności brakuje. |
W zasadzie nie jest tu najistotniejsze kto od kogo czerpie, ale jakie są założenia klubu i slynny "model gry" ktory tak forsuje Krolewski.
Model ktory nie ma prawa wypalic w 1 lidze z tą jakością piłkarzy. Najlepiej chyba to ostatnio skwitowal Wójtowicz. |
Cytat:
O tym, że jesteśmy w trakcie ostatniego półrocza rządów Królewskiego. |
Duet Moskal-Jop jest potwierdzeniem tego, że Zaskroniec miesza trenerom w głowach i niszczy klub. Moskal się nie chciał podporządkować więc wyleciał. Jop, Sobol i Rude wkręcili się w wizje Zaskrońca i zaczęli pleść jego językiem. Nie liczą się wyniki, tylko statystyki. Właściwie wszystko w Wiśle się kręci wokół tabelek, wykresików, algorytmów zamiast wokół wyników, awansu, zmniejszania długu, treningowi i rozwojowi. Jak w tabelkach jest dobrze, to jest dobrze, każdy się świeci na zielono. A, że można porobić różne tabelki i statystyki, i kazdego nimi obronić to uj, że można porobić niewłaściwe statystyki i tabelki, które nie wpłyną na poprawę wyników, to też nieważne. Liczy się, ze orkiestra gra, cyrk jeździ, a Zaskroniec jest w swoim żywiole.
PS Rozgrzeszam wszystkich trenerów Wisły, że pieprzą trzy po trzy, bo robią tak dlatego, że się od nich tego wymaga. Jak im szef ciągle .......i, ze się liczą tabelki, to prędzej czy później mówią tylko o tabelkach. Wyniki to sprawa drugorzędna. A jak się do tego jeszcze dołoży .......enie, że dla awansu nie będziemy gwałcić swoich ideałów, że chcemy zrobić awans grając dobrze, a nie byle jak, to już w ogóle tam w głowach muszą mieć niezły kocioł. |
Trzeba przyznać, że jednak nieuczciwe było twierdzenie że Jop nic nowego nie wnosi.
Tłumaczenie trzeciej kolejnej porażki z rzędu grypą jelitową to jednak nowość :-) Zwłaszcza jeśli mecze dzieli przerwa zimowa i obóz... |
Nie wiem czy rozróżniają grypę jelitową od pospolitej sraczki wywołanej stresem.Według mnie naszą drużynę trapi ten drugi przypadek.
|
Panowie, oficjalnie - poziomem bełkotu na konferencji Jop przebił Sobolewskiego:
Cytat:
- wrzutki to jedyne wyjście na nisko ustawionego przeciwnika - nasi wrzucają dobrze, to wina statystyk że liczą tylko te które dochodzą do naszych piłkarzy jako udane (sic!) - nie ma u nas kto o te górne piłki walczyć - ale wrzutki to jedyna opcja na nisko ustawionego przeciwnika. Czy leci z nami pilot? |
Kutwa to wyrzut sumienia Jopa. Rozgrywa świetną rundę na stoperze, młody, dynamiczny, pewny w defensywie i... Siada na ławce, bo Jop musi realizować swoje fantazje o dwóch wolnych klocach w obronie. W czym są lepsi Uryga czy Biedrzycki - nie wiadomo.
Gnom Duda mu nie przeszkadza, bo lepiej zna taktykę od Poletanovicia. Przegrana ze Zniczem pokazuje jak bardzo Jop nie trafił ze składem. |
Kutwa usiadł na ławce, "bo musi być hierarchia w drużynie" i trzeba "szanować starszyznę".
|
Ciekawe czy w ogóle szukają prawego obrońcy do pierwszego składu. Nasza pięta achillesowa, gra obronna wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby na PO grał ktoś na poziomie Mikulca.
Jaroch kilka razy dziś krył w swoim stylu na radar i oczywiście dał się ograć. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Biedrzycki ma już 7 żółtych kartek, więc Kutwa będzie łapać minuty, aczkolwiek po dzisiejszym meczu mam nadzieję, że młody będzie mieć miejsce w wyjściowej 11-tce.
Wydaje mi się, że środek pola jest nie do ruszenia. Jakość, jaką są w stanie dać Poletanović z Igbekeme, jest ekstraklasowa. Nie mamy już miejsca na błędy, więc Duda będzie sobie musiał parę spraw przemyśleć z poziomu ławki. Ciekawy mecz rozegrał Duarte, szkoda, że nie zdobył bramki w 95% sytuacji. Przy takiej dyspozycji Duarte, miejsce Alfaro jest na ławce. |
Ciekawe tutaj rzeczy snujecie o Dudzie, chyba 3/4 ludzi z tego forum zapomniała jakie pochwalne komentarze wygłaszała po jego powrocie po kontuzji i meczu chociażby ze Stalową Wolą bądź ŁKS-em.
|
Cytat:
|
Cytat:
Nie ma to jednak sensu w parze z Igbekeme. Na dzis jest od niego gorszym zawodnikiem i niech po prostu czeka na swoje szanse. |
Zgadzam się z przedmówcą
|
Cytat:
Tak jak napisał Karherop - coś tam pewnie pogra, ale od Igbekeme dzieli go przepaść, a Poletanović to inna pozycja. Gra bez defensywnego pomocnika u nas wygląda tragicznie. Dlatego transfer na tę pozycję to była konieczność. |
Cytat:
|
O Kutwa, co za mecz... Jak człowiek wpada w deprechę i ma ochotę wyrzucić szalik razem z koszulką to im się nagle chce przypomnieć że to jest jednak Wisła Kraków. To nie jest klub dla ludzi o słabym sercu.
Tak na gorąco: Kutwa i Duarte muszą grać, podobnie jak Poletanović. Nawet Jaroch wczoraj to był poziom wyżej od Szota - Jaroch umie jednak dość przytomnie podawać do przodu, więc nie sabotuje choć jednej fazy gry. Wczoraj dużo było gry do przodu, jego braki nie były tak widoczne, a korzystaliśmy z tych nielicznych zalet. Nie wiem czy graczem meczu nie powinien być Kutwa. Świetnym strzałem otworzył wynik przez co Ruch nie mógł murować. Był bardzo zdecydowany w interwencjach, skoczny, z niezłym doskokiem, czytał grę, asekurował. Był wszędzie gdzie powinien być. Dlaczego Jop go nie wystawił w pierwszym meczu, przecież między nim a Urygą jest przepaść? Duarte jest dużo, dużo lepszy niż Alfaro w obecnej formie. Ponownie - co Alfaro robił w tej dyspozycji tydzień temu na boisku? Owszem, wejście Poletanovicia bardzo dużo zmieniło, ale Jop kompletnie nie trafił że składem ze Zniczem. Dużo więcej bierności w obronie i zastoju w ataku nie wynikało z braku Poletanovicia. To nie tylko Poletanović sprawił, że Wisła nagle przypomniała sobie co to jest pressing i szybkie wyprowadzanie piłki. I do cholery - czemu szansy w końcówce takiego meczu nie dostaje Kuziemka??? Zepsuć nic tu już nie mógł a mógł się otrzaskać z pierwszą ligą przez dobre 30 minut, dla takiego chłopaka bezcenne |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:38. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl