![]() |
Budowanie x scenariuszy na podstawie danych, których tak na prawdę nie ma lub jest ich bardzo mało i są mega szczątkowe to już wyższy poziom abstrakcji.
Wiadomo, że jak się pisze 100 wersji to któraś po części się sprawdzi. Wiadomo, ze zapewne sporo polityki ze strony Królewskiego i tego mitycznego inwestora w tym wszystkim jest, bo to jest biznes. Drugie tyle zapewne jest w tym nieudolności Królewskiego, który w Wiśle niewiele rzeczy zrobił dobrze i co sezon jest jaki gruby niewypał, ośmieszanie sie itd Ale budowanie scenariuszy co jest, co zaraz będzie, liczenie czegoś, domyślanie się co jak i dlaczego... Ludzie, przecież tak na prawdę to nikt nic nie wie w tej sprawie. Przypomina to kolejny cyrk i Vannę, pośmiać się można ale rozkminiać co to będzie, jest tak samo śmieszne jak ten cyrk. |
Tak jak smyrgu napisał, narkotyk uzależnia i ciężko z niego zrezygnować jeśli wiesz, że dasz radę ogarnąć (albo Ci się tak wydaje) ;-)
|
Jaroo, nikt Ci czytać nie każe :-) Ale fora internetowe po to powstały, żeby sobie podyskutować :-) ja przedstawiłem obraz jaki mi się wyklarował i co się według mnie wydarzy/dzieje. Nikt w to wierzyć nie musi :-)
|
Zaiste jest to niesamowite, jak grube teorie można wyciągnąć z dość chaotycznych i spontanicznych działań JK. JK już pokazał w przeszłości jak sytuacja w klubie potrafi być dynamiczna i zmieniać się z dnia na dzień. Samo jego przejęcie większości akcji od wcześniejszej deklaracji odstąpienia dzieliło może 5 dni.
Na dziś wiele wskazuje na to że JK będzie dalej prezesem (dłużej niż do 30 czerwca). I to w opcji z inwestorem i bez. To osobiscie uważam za dość prawdopodobny scenariusz To nas kibiców powinno cieszyć. Na ten moment Wiśle niekoniecznie potrzebny jest prezes który znowu będzie musiał się uczyć tego biznesu lub choćby realiów Krakowskich. Zresztą, ostatnie 10 miesięcy to 3 prezesów i 3 różne pomysły na klub. Przydałaby się stabilizacja, nawet kosztem wyników sportowych na średnim poziomie (10-14 miejsce w esa). Rzucenie się z pieniędzmi i rewolucja bo jesteśmy w esa i walczymy o puchary byłaby najgorszym pomysłem jaki może się wydarzyć po ewentualnym awansie. |
A co w przypadku braku awansu?
|
Ja się zgadzam z tym, że info o spokoju dla drużyny i własnych rozterkach odnośnie prezesowania, to są może i realne tematy, ale głównie historie na zewnątrz, aby usprawiedliwić opóźnienie.
Generalnie się z Tobą zgadzam, że głównym powodem opóźnienia, są jego rozważania czy nie prowadzić tego samemu (lub z kimś jeszcze przez najbliższe 2-3 lata), akceptacji ryzyka, pozostania w tych nerwach i stresie. Natomiast też wiem jak to wpływa na jego życie, jego życie prywatne, tak się nie da też na dłuższą metę. Obawiam się też, że liczby na Ekstraklasę są bardziej ambitne. Tu trzeba zatrzymać najlepszych na wysokich kontraktach, zwiększyć jakość 11-tki, ale też zbudować całą głębię składu. Do tego dojdą większe koszty operacyjne, dojdą rezerwy, budowa czy przebudowa bazy. Bez echa przeszedł wywiad odnośnie Centrum badawczo-rozwojowego z wczorajszej Krakowskiej. Też można go dwojako interpretować, "bez względu na to kto będzie prezesem i właścicielem, chciałbym, aby to była przyszłość tego klubu", "aby klub na tym zarabiał, wykorzystywał potencjał wiedzy, uczelni krakowskich, współpracował, tworzył takie produkty", "jest to bliskie mnie". Czy da się takie działania prowadzić efektywnie bez pewnej swobody finansowej lub też bez JK w klubie? Jest jeszcze jedna opcja, JK wie, że inwestor jest zdecydowany więc na finiszu negocjacji, stworzył pewien obraz, że deal jest zagrożony (przez te wszystkie powody, o których piszemy wyżej) i najzwyczajniej w świecie, próbuje uzyskać jeszcze lepsze warunki dla siebie i dla klubu. Oni przecież cały czas i to bardzo często rozmawiają, to nie jest tak, że nie ma kontaktów i JK jest sam z umową. Ale inwestor wykonał swój symetryczny ruch i wyszedł do mediów, że on też ma inne opcje. edit. Brak awansu to już dla mnie 100% konieczność inwestora. Nie masz extra wpływów, 1 liga będzie jeszcze mocniejsza w nowym sezonie, musisz zbudować również głębię składu, kto wie czy najlepsi nie odejdą -> sprowadzić zastępstwo. |
Z jednej strony teorie na podstawie szczątkowych informacji są zawsze bardziej bajkopisarstwem niż mniej lub więcej trafioną dedukcją.
Z drugiej, można by ich było uniknąć w bardzo prosty sposób, tzn. uściślając, mógłby ich uniknąć Jaro. Tym sposobem jest tam dadadam *werble*: NIE SKŁADANIE OBIETNIC BEZ POKRYCIA, SZCZEGÓLNIE GRUPIE TAK SPRAGNIONEJ JAKIEJŚ FINFANSOWEJ NORMALNOŚCI I SUKCESÓW JAK KIBICE WISŁY KRAKÓW Tylko tyle i aż tyle, gadanina o inwestorze, o deadlineach, o stawianiu pieniędzy na to czy się uda czy nie, przesuwanie tych deadlinów w nieskończocność żeby potem w ogóle uciąć temat tesktem "dowiecie się po sezonie" to PROSZENIE SIĘ o snucie domysłów. Taka jest ludzka natura i to całkiem normalne. A jak już o snuciu domysłów mowa, to można się oprzeć na brzytwie ockhama i małej analogii. Załóżmy, że szef w pracy obiecuje Wam podwyżkę, wskazuje Wam orientacyjny termin, zaznaczając, że jeszcze musi ostatnie szczególy co do kwoty skonsultować z zarządem, ale generalnie to tego 14.04 kwietnia sie możemy na 99% spodizewać, że sie już czegoś dowiemy. Termin nadchodzi, szef zaczyna robić uniki podając inne terminy, by w końcu rzucić Wam tekstem, że podwyżka dalej jest realna, ale jednak musicie poczekać do nowego kwartału. Pierwsze rzeczy i najbardziej prawdopodobne wyjaśnienia takiego stanu rzeczy jakie przychodzą Wam do głowy? Bo mi tak: 1. Zarząd na podwyżkę się jednak nie zgodził, więc szef stara się Ciebie zbyć po obietnicy która nie odpaliła, nie mówiąc Ci o tym wprost. 2. Temat podwyżki w ogóle nie był grany, szefu chciał zwiększyc Twoją produktywność i mobilizację do bracy bez kosztów na krótką metę do osiągnięcia lepszych wyników i swoich własnych korzyści. 3. Faktycznie mówił prawdę i po prostu aktualnie na podwyżkę siana nie ma, ale ten nowy kwartał jest realnym terminem. Więc takie 3 opcje są imo najbardziej prawdodpodobne w tej całej sadze z inwestorem, |
Cytat:
Ale co do prowadzenia klubu to zapewne trochę zagubiony, trochę nieudolny, a trochę próbujący grać, kombinować aby swoje uzyskać. I przez to wychodzą takie cyrki. Na 99% chce dobrze ale nie wiem czy droga, którą obrał jest dobra. Czy on chciał być przesadnie transparentny i dlatego wcześnie mówił o inwestorze? Czy chciał się pochwalić? Czy chciał jakąś presję wywrzeć aby to dograć/lepiej załatwić? Wyszło to groteskowo. I takie spowiadanie się kibicom - ale też wiadomo, że wszystkiego powiedzieć nie może bo by złamał umowy, psuł projekty albo medialne rozgrywanie pewnych spraw, na pewno dobrze nie wpływa na jego wizerunek ani na klub. |
Ja widze 4 opcje, podwyzke zarzad zlecil , ale szefu wrzucil ja sobie w swoja pensje :P
|
Cytat:
Ja bym to uprościł: 1. Awans do esa - wychodzenie na względna prosta, w najgorszym razie dryfowanie na pograniczu utrzymania jak w latach 2019-2022. Wszelkie plany mocarstwowe lepiej schować do szuflady i się na nic nie nastawiać. 2. Brak awansu - kolejny zakręt/niepewność/dochodzą kolejni mocni rywale do awansu/zapewne stworzenie planu 2 letniego na awans czy to z JK czy bez, ktoś będzie ten wózek ciągnął. Gorzej niż w 1 sezonie 1 ligowym nie będzie. Zakładam że jeśli awansujemy to plan na Wiśle poznamy do max 1 tygodnia. Jak tego awansu nie będzie to pewnie z 2 tygodnie żeby się otrząsnąć. Poprzedni w klubie mieli miesiąc a i tak nie ogarnęli się po spadku. |
Cytat:
Teraz przy ew. braku awansu mamy mniej gości z gigantycznymi kontraktami do wywalenia, chociaż i tak byłoby sporo pozycji do uzupełnienia. Obrona raczej jest (a to jej brak kosztował nas większość strat punktowych), Szot się chyba wyrobił, gdyby Junca nie został to LO ale bez takiego noża na gardle jak ostatnio. W środku zostaje Tachi, Basha, Duda, Sapała - konieczne jedno uzupełnienie. Jak zostanie Mula to na skrzydła minimum jeden rezerwowy. Rodado załatwia napastnika, Benito bym zostawił. Niestety, Fernandeza nie zastąpimy 1:1. Wszystko to przy założeniu że mamy pieniądze, odpowiednio uzupełniony skład powinie spokojnie zrobić awans. Byle postaeić na umiejętności a nie metrykę. No chyba że znowu byłaby rewolucja, wtedy raczej nie napalałbym się na awans. |
Sami poodchodza.
|
To odwołując się jak kolega do brzytwy ockhama, można tak naprawdę uprościć na logikę wszystko do jednego elementu. JK przedłużył termin podjęcia decyzji do zakończenia sezonu. Co będzie wiadomo po zakończeniu sezonu czego nie wiemy teraz? Oczywiście rezultat sportowy - awans lub jego brak. Ergo, decyzja zależy od rozstrzygnięć sportowych.
Pytanie co przeważy w którą stronę. |
Cytat:
Pięknie ładnie. Ale skąd kasa na nich? Część sponsorów (Nowak-Mosty) odejdzie. Frekwencja na trybunach spadnie a koszty najmu wzrosną. JK już doszedł do skraju swoich prywatnych możliwości finansowych - nie wierzę, żeby znowu był w stanie dorzucić powiedzmy z 5-6 mln. Jak dla mnie: brak awansu przy jednoczesnym braku inwestora to jest rozpierdziel gorszy niż po spadku z esa. Ok, może zostać z Brodą, Szotem, Krzyżanowskim, Skrobańskim, Bashą itd - ale to się skończy spadkiem do 2 ligi. |
Cytat:
Oczywiście - tak też się może stać. Najlepiej żebyśmy awansowali. |
Wiadomo, najlepiej żebyśmy awansowali i żeby inwestor był sensowny.
Ale pytanie dotyczyło czegoś innego. Co w przypadku braku awansu (a w domyśle również braku inwestora) |
Cytat:
Jeśli tak - patrz mój post. Jeśli nie - pewnie Twój. |
Nie wiem skąd miałyby wziąć sie pieniadze w przypadku braku zarówno awansu jak i inwestora?
Chodzi mi o poziom finansowy dający szanse na walke o ekstraklasę. Wydaje się, ze nie ma takiej możliwości |
Cytat:
Nawet jak dostawaliśmy w dupę od Łecznej to ma trybunach było ponad 14k widzów. Być może, choć pewnie dla wielu to opcja s-f Wisła ma kilku zawodników na których może zarobić. Jakby wyceniać cały skład i potencjalny zarobek to nie ma zawodnika wyjściowej 11 którego nie można spieniężyć. Poza wygasającym kontraktem LF oczywiście. Nie chcę nawet snuć scenariuszy w razie braku awansu. Niech nam Araby spłaca cokolwiek z Mahdouiego i miejmy trochę tlenu. |
Ja też wolałbym nie snuś ale jednak awansu naprawdę nie można zakładac jako pewnego.
Ty jestes optymistą ja przeciwnie ale to nie ma nic do rzeczy. Bo cały czas zastanawiam się czy i jaki jest plan B. Co do spienięzania zawodników: to będa groszowe sprawy. Puszcza rok temu sprzedała swojego najlepszego zawodnika do Lubina za 300 tys zlotych |
W przypadku braku awansu u frekwencje bym się nie bał pomijam to że odpowiednie liczby chodzą na Wisłę ale ile ciekawych ekip zawita do fortuny w następnym sezonie.
|
Tu będzie więcej topowych meczy niż w eklapie
|
Polonia Warszawa (Sii)
Lechia Gdańsk Śląsk Wrocław. Choć te dwie dalsze to może od razu do 4 ligii |
Miasta jak trzeba to sypną pieniążkami, spokojnie. Nikt tam do 4 ligi nie zleci.
Z perspektywy zespołów jakie będą grały w przyszłym sezonie 1 ligi lepiej żeby nas nie było. O miejsca w top 2/top 6 może być zdecydowanie trudniej niż w tym sezonie. Nawet jak już będziemy solidnie ograni w 1 lidze. |
Cytat:
Bartoszek pewnie tego nie wypuści, a i prezes jest na tym forum dobrze znany z niecackania się z pseudo-kopaczami. Co za wyjazd - z tego miasta w ogóle jestem |
Szkoda, że przy takiej frekwencji dopłacamy do interesu. Czeka nas pewnie kolejna podwyżka czynszu więc będziemy musieli sporo podnieść ceny biletów. Przy jakiej frekwencji zarabialiśmy na meczach u siebie? To było coś koło 15-17k nie? Bez dobrej gry i gry o coś nie przyciągniemy większej ilości osób na stadion, oczywiście oprócz spotkań z topka i derbów przy ewentualnym awansie.
|
Jeszcze jedna myśl odnośnie MADA Capital... Po tym oświadczeniu w kilku miejscach, mniej lub bardziej oficjalnie, można było usłyszeć, że to oni są zainteresowani Wisłą. No, ale nie klei się zupełnie...
Warunkiem dla inwestora, wręcz brzegowym, jest pozostanie JK w klubie (inną kwestią jest na ile) - jego wizja, potencjał, energia. Być może nawet był jednym z powodów zainteresowania inwestora Wisłą. Teraz lekką ręką zrezygnowaliby z tego, wybierając podmiot, stojący de facto na drugim końcu skali, umoczony w politykę, układy, pod naciskami urzędników, z politykiem w RN z ramienia miasta? Brzmi co najmniej bardzo wątpliwie. PS. Mniej więcej w momencie oświadczenia, ludzie zaczęli pisać, że to oni. A pamiętam tweet JK kilka tygodni temu, w którym napisał, że będzie podsyłał fałszywe tropy co do nazw i pochodzenia inwestora. Może wykorzystał fakt tego oświadczenia, aby znów trochę zamieszać? |
JK mówił że media będą wymyślać swoje plotki odnośnie możliwego inwestora i żeby co najwyżej się z tego śmiać. Szkoda że te słowa przeszły bez echa, a są kluczowe w rozważaniach chocby tego podmiotu arabsko/szwajcarskiego.
|
Cytat:
Był jakiś wywiad z tym inwestorem? |
@Kathertop,
owszem, ale jednak dziwne jest jak wiele rzeczy tam pasuje.. Nawet jakiś screen na TT ktoś wrzucał 2 msc temu, że Wisłą jest zainteresowany podmiot szwajcarsko-arabski; Ryszka też mówił, że to ktoś kto kręcił się przy innych klubach/miastach; kwoty podobne itp. Nie mówię, że to oni, ale coś dużo tych zbiegów okoliczności.. No chyba, że to kolejne zręczne mylenie tropów. @Piknik1906, Ja takiego nie znam. Ale jeśli JK tu nie mówi prawdy, to de facto można odrzucić wszystkie informacje w ten sposób. Czy byłby aż tak nieszczery? Nie podejrzewam go o to. |
Cytat:
Nie podejrzewał bym go o takie kłamstwo. Nie mógłby po tym spojrzeć w lustro. @wiernosc83 Ryszka to akurat jest średnim źródłem informacji, on powtarza wszystko co usłyszy. To już Karcz dużo bardziej stara się to filtrować i nieprzypadkowo ani słowem w GK nie padła sugestia jako to byłby inwestor. |
To jest warunek brzegowy dla Jarka a nie inwestora :-) ale inwestorowi pasuje, bo jego ludzie sie obstukaja z kims kto juz troche ogarnia.
|
Cytat:
Cytat:
Gdyby JK był z nami od ponad 4 lat i miał już za sobą mulrum deklaracji, które się nawet częściowo nie spełniły to pewnie można by być podejrzliwym. No ale przecież nie w sytuacji w której jesteśmy. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Nie da się tego inaczej interpretowac. JK później mówił że wg inwestorow ma być prezesem "nawet za długo". Tu też cytat z pamięci. |
Cytat:
przerażająco naiwny jestes kolego |
Jaro to mówi wszystko co mu ślina na język przyniesie. Super, że działa, ze się podjął wyzwania, uratował Wisłę ale generalnie to jego zdaniem wszyscy wykonali świetną pracę, z Brzęczkiem, Kubą na czele, ale w sumie z Kubą się pociął bo przecież został przed tym sezonem odsunięty na bok i w sumie projekt trio nie wypalił bo nie mogli dobrze podejmować decyzji, no ale przecież wykonywali ciągle świetną pracę. Poza tym to inwestor jest, będzie, można o tym gadać, stawiać pieniądze, konkretne info do połowy kwietnia, ale już po połowie kwietnia jest problem i takie projekty lubią ciszę więc nie ma co mącić. A Sobol będzie trenerem Wisły dopóki Jaro będzie prezesem. To może będzie 5-10 lat trenerem ale w sumie jakby miał złe wyniki to się go jakoś tam zwolni po drodze.
Jaro dobry chłopak, zaangażował się w Wisłę ale .......i trzy po trzy. Tu się nic kupy nie trzyma, na początku przez Kubę, ogólnie trio, dużo słów, zamieszania, wyniki żadne, a teraz już Jaro w pojedynkę dowala do pieca i śmiem twierdzić, że gdyby nie Kiko to dzisiaj bylibyśmy na 10 miejscu albo i niżej. Także tyle dobrego z naszego właściciela, że tego Kiko ogarnął i wyjaśnił temat trio bo jak widać takie zarządzanie prowadziło klub donikąd. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl