![]() |
Cytat:
Może sobie przypomnij z kim na życzenie Cupiała miał walczyć Bednarz i z jakiego powodu. I dlaczego nadal mamy wokół Wisły bagienko. |
Gdyby Holendrzy dobrze pracowali, to Wisła jesienią 2011 r. była maszynką do wygrywania, a Probierz z Bednarzem nigdy by się nie pojawili.
Wisła miała być wtedy dominatorem jak była za czasów Skorży, Kasperczaka, Smudy na początku, a okazało się, że stała się masakrycznie przepłaconą drużyną oldbojów zagranicznych i przeciętniaków zagranicznych. Z tego całego licznego grona obcokrajowców sprowadzanych za ery holenderskiej i tuż przed nią sprawdziło się tylko dwóch piłkarzy: Pareiko i Melikson. To była wartość dodana. Jeszcze może Chavez, momentami Biton dawali nadzieję, ale reszta to były mniejsze bądź większe niewypały transferowe, biorąc pod uwagę oczekiwania. Ta drużyna kompletnie nie przypominała tej za czasów Żurawskiego, Kosowskiego, Głowackiego, Baszczyńskiego, Kalu Uche, itp. Symbolem tego przekrętu holenderskiego był słynny duet holenderski Jaliens-Lamey. Wzór antysportowego podejścia do wszystkiego. Zapaść sportowa i to ogromna powstała jesienią 2011 r. i dokonał tego Maaskant, nikt inny, na długo przed przyjściem Probierza i Bednarza. Mistrzostwo Polski z sezonu 2010/2011 było zdobyte z najgorszą średnią punktów 1,86 pkt na mecz i dopiero Jagiellonia w tym roku nieznacznie to poprawiła: 1,85 pkt. https://weszlo.com/2023/03/12/rakow-...za-scenariusz/ https://przegladsportowy.onet.pl/pil...polski/2k15550 Przepaść do czasów Skorży, Smudy, Kasperczaka. Jaka była średnia punktów po meczach - symbolach okresu holenderskiego: 0:1 z Podbeskidziem i 0:1 z Cracovią i po letniej ofensywie transferowej: 1,61 pkt. Jeden wielki dramat. Średnia punktów kompromitująca, najlepiej pokazująca jakość tego projektu. Nic więcej nie trzeba dodawać. Tu należało po jesieni 2011 r. zrobić rewolucję, wywalić ten przepłacony szrot za wszelką cenę. Tylko niestety Valckx zapewnił im gwiazdorskie warunki w Wiśle i oni trzymali się Wisły do samego końca. Podobnie jak Probierz po latach nie byłby trenerem w reprezentacji, gdyby nie wiadome okoliczności, które stworzył największy trenerski szkodnik w historii za 3 mln euro. Probierz przegrał po walce z Holandią, z Austrią i pewnie przegra z Francją. Francja to jeden z głównych kandydatów, z najlepszym obecnie piłkarzem Mbappe na świecie - o ile zagra. Holandia też ma realną szansę powalczyć o półfinał. Austria była typowana jako potencjalne odkrycie. Przypomnijmy, kogo i w jakich okolicznościach zastępował Probierz. Fernando Santosa, ps. ,,3 mln euro". Jego bilans w najłatwiejszej w historii grupie eliminacyjnej: 1:3 Czechami, 0:2 z Albanią i absolutny hit 2:3 z Mołdawią. Jego kadencja była największą kompromitacją w historii całej naszej piłki. To był pokaz wyjątkowej arogancji, bezczelności, braku szacunku do Polski i Polaków, mimo bajecznego jak na nasze warunki kontraktu. Probierz przyszedł w momencie zapaści sportowej całej drużyny. Awansował na Euro, co po Santosie było mało realne, tknął coś nowego i zawodnicy to też potwierdzają w wywiadach. Na obecną chwilę, gdy nie ma tematu Skorży w reprezentacji, a Papszun jest obrażony, nie ma realnie żadnego innego kandydata. Zagraniczne pomysły pewnie długo nie będą brane pod uwagę, co uważam, że jest właściwym rozwiązaniem. Tu byłaby bardzo duża szansa na kolejnego Santosa i Sousę, czyli na bycie dojarką po raz kolejny - bez niczego w zamian, bo tego typu trenerzy kompletnie nie przykładali się do pracy z reprezentacją (Santos pobił rekordy w tym temacie). Więc tu trzeba życzyć Probierzowi powodzenia. Grupa na Euro była bardzo mocna. Mamy kilku młodych piłkarzy z dużym potencjałem jak Bułka, Urbański, S.Szymański, Moder, Zalewski, Kozłowski, Kiwior i oby w najbliższym czasie jeszcze kilku się pojawiło. Jest na kim budować przyszłą reprezentację. |
Cytat:
|
Stek kolejnych przekłamań, absurdów i manipulacji Babci Kasi, które trzeba prostować. Bezczelnej propagandzie a'la Jerzy Urban trzeba bowiem stawić odpór.
Bezczelnym kłamstwem i manipulacją jest stwierdzenie, że Holendrzy dobrze nie pracowali. Gdyby tak było Wisła nie zdobyłaby Mistrzostwa Polski i nie miała drużyny, która wyszła z fazy grupowej Ligi Europejskiej. W żadnej lidze nie ma zespołu, który wygrywa 100% swoich meczów i nie traci czasem punktów ze słabszymi drużynami. Takie zespoły istnieją tylko w rojeniach Babci Kasi, nie zalicza się do nich nawet Real czy Manchester City. Niestety Cupiał nigdy nie nauczył się, że w sporcie to normalne i czasem zwalniał trenera już po jednej bolesnej porażce. Wisła za czasów Holendrów była absolutnym dominatorem w Polsce, co potwierdza zdobycie powyższego Mistrzostwa Polski. Kłamstwem i odrażającą manipulacją jest pisanie, że mistrzostwo to nie zostało zdobyte pewnie i w bardzo dobrym stylu z dużą przewagą nad rywalami. Potwierdza to tabela na koniec sezonu. Czy nie wygląda ona pięknie? http://www.hppn.pl/liga/sezon-po-sez...asa/tabela?c=1 Według propagandy Koaliczka nie. W niej jest powodem do wstydu i rzekomym przekrętem holenderskim. :rotfl: Nawet Urban w swoich kłamstwach nie był tak bezczelny. Bezczelnym kłamstwem i manipulacją nieustannie powielaną przez Babcię Kasię jest twierdzenie, że ówczesna Wisła była Wisłą złożoną z przepłaconych oldbojów. Robienie z wymienionych już wcześniej zawodników takich jak Melikson, Biton, Junior Diaz, Nunez, Chavez, Bunoza, Kirm, Jirsak, Cezary Wilk i Małecki oldbojów świadczy jedynie o postępujących problemach z percepcją (zapewne po nadmiernym szprycowaniu się słynnymi grzybkami :evil:) wygłaszającego takie absurdy osobnika. Kompletnym kłamstwem i manipulacją jest pisanie, że z tego grona obcokrajowców sprawdzili się tylko Pareiko i Melikson. Każdy z nich był porządnym zawodnikiem, który wnosił coś istotnego. Każdy był wartością dodaną. Włącznie z niewymienionym wcześniej Genkowem, który strzelił w Wiśle łącznie 17 bramek. Nazywanie np. Juniora Diaza niewypałem jest równie wielką hańbą jak pisanie, że Jaruzelski, Urban i Kiszczak byli polskimi patriotami, a prawie każdy przedstawiciel kleru z Franciszkańskiej to rzekomy pedofil lub gwałciciel. :lol: :evil: Mamy tu gwałt, ale Babci Kasi na zdrowym rozsądku i inteligencji czytelników. Dziś oddalibyśmy wszystko, żeby mieć znów w kadrze takich piłkarzy zamiast hołubionych przez Koaliczka Urygów, Sapałów czy innych Młyńskich. Nawet włącznie z Lameyem i Jalliensem, którzy mimo iż nie grali idealnie należeli do najlepszych zawodników w lidze na swoich pozycjach i mieli swój wydatny wkład choćby w wyeliminowanie Liteksu Łowecz. Posiadając tak świetny zespół, który niewiele wcześniej odniósł historyczny sukces w Lidze Europejskiej, wiosną 2012 r ulubieniec Babci Kasi Probierz przegrał kilka ważnych meczów totalnie się kompromitując. Wisła miała wtedy wszelkie możliwości, by wygrać, a nie przegrać z Ruchem, Górnikiem, Jagiellonią czy Śląskiem, nie musiała tracić punktów z Bełchatowem itd. Niestety mieliśmy wtedy na ławce Żywy Stojak Na Garnitury zamiast Maaskanta. Efekt znamy. Jak słusznie zauważył Kurz czasy się zmieniły i w tamtym okresie nie można już było budować drużyny tak jak to robił Cupiał w latach 90-tych skupując głównie najlepszych polskich piłkarzy bez szerokiego otwierania się na obcokrajowców. Babcia Kasia nigdy tego nie rozumiała i dalej nie rozumie. Ordynarnym kłamstwem i manipulacją Babci Kasi jest pisanie o przeklęcie holenderskim i zapaści sportowej drużyny jesienią 2011 roku. Najlepiej przeczy mu właśnie udana gra w Lidze Europejskiej. Polska drużyna będąca w zapaści nigdy nie wygrałaby z Fulham, Odense i Twente. Moskal na szczęście był lepszym trenerem niż żywy stojak na garnitury. Mistrzostwo Polski, pozyskanie wielu niezwykle wartościowych piłkarzy i historyczny sukces w lidze europejskiej najlepiej pokazują sportową jakość tego holenderskiego projektu. Nic więcej nie trzeba dodawać. Żywy Stojak Na Garnitury skompromitował się też teraz w reprezentacji. Z Austrią zwykle grało nam się bardzo dobrze, nigdy wcześniej w historii nie przegraliśmy z nimi meczu o punkty. Ba, nie przegraliśmy z nimi meczu od 30 lat! https://eurosport.tvn24.pl/pilka-noz...01/story.shtml Probierz jednak postanowił skończyć z tą tradycją i napisać zupełnie nowy rozdział historii, rozdział kolejnej klęski i kompromitacji. Tak ustawił i przygotował zespół, że nasi piłkarze przypominali dzieci we mgle na czele z Dawidowiczem, Śliszem i Piotrowskim. Nic go nie usprawiedliwia. W reprezentacji niczego nie zbudował i nie stworzył. Nie poprawił znacząco jakości gry, nie rozwiązał żadnych problemów, nie zbudował żadnego zawodnika. Urbański i Zalewski to przykłady na dobrą pracę z polskimi graczami zagranicznych szkoleniowców, którzy w swoich klubach potrafili odpowiednio poprowadzić bardzo młodych piłkarzy, czego Probierz ani żaden inny przedstawiciel PMS w Polsce wydajnie robić nie potrafił. Żywy Stojak Na Garnitury pokazał tylko, że był marnym trenerem zarówno w Wiśle jak i w kadrze. Nic się od czasów Wisły nie zmienił na plus. Był człowiekiem bez wielkich sukcesów również w innych polskich klubach. Takie dno wielbi Koaliczek. W trosce o długość tego wpisu tu się zatrzymam, bo gdyby chcieć odkłamać wszystkie manipulacje i zafałszowania naszej Babci Kasi, post musiałby być jeszcze trzykrotnie dłuższy. |
Nigdy bym nie pomyślał że na tym forum znajdzie się ktoś bardziej .......nięty niż Koalik...
|
Ja wiem, że tytuł tematu zapisano po polsku, a nie hiszpańsku, ale to temat o kadrze, więc te elaboraty to gdzie indziej, skoro już gdzieś muszą być.
PS załóżcie mu temat, gdzie będzie pisał sam ze sobą |
Najważniejsze jest aby w reprezentacji Polski grało więcej Polaków a mniej Hiszpanów.
No i aby trener był Polakiem a nie Hiszpanem |
Cytat:
W sumie każdy wygląda od nas lepiej na tych mistrzostwach. |
Kiedy Wisła za Holendrów była absolutnym dominatorem?
Zdobywając MP z zawstydzającą liczbą punktów 56? Tegoroczny MP Jagiellonia, która pobiła tamte osiągnięcie Holendrów jest tak określana: https://www.google.com/amp/s/sportow...chlubny-rekord https://www.tvp.info/77142600/ekstra...w-niz-w-polsce Albo od początku sezonu 11/12, kiedy od samego początku miała problemy z regularnym wygrywaniem w lidze, stąd Maaskant od samego początku sezonu pracował na zwolnienie wraz ze swoimi ulubieńcami. A może wtedy była dominatorem, kiedy przegrywała z absolutnym beniaminkiem z Podbeskidzia lub w derbach, kiedy ten zbiór przepłaconych gwiazdorów załatwił amator z Holandii van der Biezen. To był taki symbol. Czy średnia 1,61 z sezonu 11/12 świadczyła o dominacji, czy bardziej o kompromitacji? Dzięki Jagiellonii i ostatnim rozgrywkom Ekstraklasy, wreszcie Wisła została wymazana z grona najsłabszego MP w XXI wieku. Wisła za Skorży miała 2,57 pkt. Przepaść. Wtedy to była dominacja, podobnie jak w kilku wcześniejszych sezonach. Nikt nie oczekiwał samych zwycięstw, ale średnia punktów 1,61 była skandaliczna po porażce w derbach jak na poniesione wydatki, powszechne oczekiwania. To nie było rzadkie tracenie punktów, to było notoryczne tracenie punktów, więc tu nie jedna porażka zadecydowała o wywaleniu Maaskanta. Wcześniejsze lata pokazały, że wszystko dało się osiągnąć. Holendrzy dostali autorskie dwa okienka transferowe, mieli czas, możliwości, a finalnie był jeden wielki dramat. Dysponowali ogromnymi możliwościami jak na warunki Ekstraklasy i w porównaniu do lat wcześniejszej dominacji Wisły zadaniu nie sprostali. Chyba to Smuda powiedział, że za takie pieniądze zrobiłby drużynę dwa razy lepszą. Czepianie się Probierza, Bednarza o kompromitację holenderską jest absolutnym skandalem, bo oni przyszli już w zasadzie po wszystkim, gdy nie było szans na wyjście z kryzysu bez radykalnych zmian (czyli odsunięcia Lameya, Jaliensa, Ilieva, Genkowa, itp.), ale tu Cupiał już nie wyraził zgody, bo był zniechęcony wyczynami holenderskimi i stratami z tego wynikającymi. Brożek miał o wiele lepszy sezony niż Genkow, a zarabiał ponad dwa razy mniej. Statystyki nie kłamią. Choć uważam, że Maaskant za późno został zwolniony i od razu należało zawiesić w prawach zawodników Jaliensa, Lameya, itp. Co do reprezentacji, Wolę przegrać na Euro z Austrią, która jest lepszą drużyną niż przegrać z Mołdawią w eliminacjach z najdroższym trenerem w historii. Santos zaorał reprezentację Polski, więc czas odbudowy musi być wydłużony, ale mecz z Holandią mnie pozytywnie zaskoczył. Mecz z Austrią był słabszy, ale lepiej przegrać na Euro z solidną drużyną niż przegrać z amatorami w eliminacjach. Do tego okresy wujka Jurka, Sousy i ,,711" też były nieudane, więc tu od czasów Nawałki może powstać drużyna - nie musi, bo życie może się różnie potoczyć, ale są wreszcie szanse w porównaniu do ostatnich lat. Tych szans za wujka Jurka, Sousy, ,,711" i ,,3 mln euro" nie było. Jeżeli Probierz zaprzepaści szansę, to będzie inny trener. |
Cytat:
Otarcie się Ligę Mistrzów Całkiem sensowne wyniki w Lidze Europy (wyjście z grupy) To ma być do powód zawstydzenia ?!?! To ma być kompromitacja ?!!! Tak może myśleć tylko ktoś wystrugany z KAŁU ŻYci ... |
Było tak super, że Cupiał bardzo szybko pogonił tych krętaczy z Holandii.
A jak kilka miesięcy później Bednarz musiał czyścić sytuację, to nie miał tych rzekomych milionów do dyspozycji, tylko miał ciągłe milionowe wezwania do zapłaty. Wtedy powstał taki słynny artykuł o gorącej nocy w Nikozji, kiedy Bucałaj wiedział o wielomilionowej dziurze budżetowej. Ale Bucałaj z Holendrami zarobili miliony, a naprawiać sytuację musieli zupełnie inni ludzie. To nie byłaby sztuka za takie same pieniądze zrobić drużynę dwa razy lepszą. |
Coraz bardziej bawią mnie te zabiegi Koaliczka próbującego wmawiać, że 56 punktów nie oznacza zdominowania ligi i sprawia, że mistrzostwo przestaje być mistrzostwem. :rotfl:
Np. Nantes wiele lat temu zdobyło mistrzostwo Francji z dorobkiem zaledwie 43 punktów w 34 meczach. Nikt rozsądny nie próbował tam zrobić z tego powodu wstydu i dramatu, oddawać tytuł. Nie ilość punktów decyduje o tym czy jakiś klub zdominował ligę czy nie, ale przewaga nad rywalami. Wisła tą przewagę miała, wygrywała też w tamtym sezonie w bezpośrednich meczach z Legią, Cracovią, Lechem, Zagłębiem, Polonią, Lechią, Arką, Ruchem, Widzewem, Jagiellonią, Bełchatowem. Koaliczek nazywa to kompromitacją. :rotfl: A to były piękne chwile. Gdy Boukhari strzelał zwycięskiego gola na Kałuży ta Babcia Kasia krzyczała: "o nie, nie, jaki to wstyd i dramat!?" (choć jeśli w rzeczywistości kibicuje Pasom, może faktycznie tak czuł i o wielkim dramacie pisał szczerze).:> Gdy Wisła demolowała Legię 4-0 też ględził o braku dominacji? :lol: Wystarczy, szkoda czasu na te jego egzaltacje. Finalnie praca Holendrów przyniosła Mistrzostwo Polski i podwaliny pod ogromny sukces w Lidze Europejskiej, wraz z dużą grupą świetnych zawodników. Były piękne, pamiętne mecze. oczywiście jak wszędzie zdarzały się też słabsze. Był okres czasu, do którego wielu normalnych kibiców chciałoby dziś wrócić, do tamtego poziomu gry i pozycji w kraju oraz wyników w Europie. :-D A co do Probierza: jego nieudolności i słabości nie tłumaczy ani Santos ani Sousa, ani nikt inny. Nic nie usprawiedliwia kompromitacji z Austrią, z którą nie przegraliśmy od 30 lat. I stylu tej klęski. Probierz miał czas i możliwości by coś zmienić, poprawić w grze, w reakcjach i nastawieniu zawodników. Tak poprawił, że z Dawidowicza zrobił drugiego Urygę, a z Piotrowskiego nowego Sapałę. :lol: Nie podobał, okazał się za słaby, by coś trwale zmienić. Przed laty swoją nieudolnością pogrążył również Wisłę i przyczynił się do odejścia Cupiała. Tyle w temacie. |
Markusiku,
Hehe Średnia punktów wskazuje jaki to był mistrz. Czy to był dominator jak Wisła za czasów Smudy, Skorży, czy Kasperczaka. Czy mistrz w wyścigu żółwi. Nawet w takim wyścigu ktoś musi wygrać. Jagiellonia w tym roku zdobyła zawstydzające Mistrzostwo, co widać na tle wielu innych lig, a średnia punktów była w zasadzie taka sama jak Wisły w 2011 r. i Śląska w 2012 r. Nie bez przyczyny, Wisła miała przez tyle czasu rekord w XXI wieku, bo bardzo rzadko zdarza się, aby był tak słaby MP i to było widać w lidze od początku kolejnego sezonu. Czyli ciągły kryzys. Mistrzostwo Skorży z sezonu 07/08 to było coś. |
Cytat:
Jaki to był mistrz Koaliczku pokazuje to, co później ten mistrz zrobił w Europie. Ten mistrz stworzony przez Holendrów otarł się o Ligę Mistrzów i wyszedł z grupy Ligi Europejskiej pokonując takie zespoły jak Fulham, Twente czy Odense, czego żaden mistrz w rodzaju Rakowa czy Jagiellonii (które próbujesz stawiać wyżej) nie zrobił i jeszcze bardzo długo nie zrobi. Twoja propaganda i narracja staje się coraz bardziej zabawna i jednocześnie żałosna. Rzadka to sztuka. :-D I napisz wreszcie, pod którym sektorem na Reymonta jest zamontowana ta bomba, którą jak niegdyś twierdziłeś niby ma zdetonować PiS wraz z Putinem? Bo naprawdę nie wiem,na który sektor nie kupować karnetu :evil: |
Heheh jutro mamy grać ofensywnie :D powodzenia..
|
Probierz to jest ......
|
Za to Santos to był prawdziwy trener, najlepszy z najlepszych w historii, wzór do naśladowania, mędrzec, nauczyciel, wizjoner.
Po prostu, podziękujmy za to, że Wielki Fernando zaszczycił nas głupich Polaczków i nauczył nas wszystkiego. |
Cytat:
|
Cytat:
|
To samo bedzie z Kazkiem remis Moskalem. Będzie miał dupochron, bo przecież rodak, transfery nie te itp...
|
Cytat:
|
Tylko ekspert z niedojebaniem mózgowym mógł na pierwszy rzut oka nie zauważyć, ze dziwne aby 43 pkt w 34 meczach dało mistrza. To jest śr na mecz 1,26 pkt. Pewnie dlatego podobna średnia w lidze wykręcona przez Rude tak markusikowi zaimponowała.
Markus też twierdził, że Uryga zarabia milion na miesiąc. Tacy to własnie są eksperci z chuja wzięci na tym forum. |
Cytat:
I wtedy o dziwo (?) najemnicy przestali grać i wszystko się posypało. A co do kadry - to jedną sprawą jest moim zdaniem niewysoki potencjał większości graczy, a drugą ważniejszą wybór selekcjonerów. U nas albo się wybiera znajomych (Nawałka, Brzęczek, Czesiek, Probierz), których osiągnięcia są takie sobie albo żadne albo ludzi, którzy mają charakterystykę zupełnie nie pasującą do naszych potrzeb (zresztą stary Santos chyba już nie pasuje do żadnych potrzeb i Azerbejdżan się pewnie szybko o tym przekona). Jakbym siedział w PZPN to bym nie zatrudnił żadnego z w/w może poza Michniewiczem w tamtym konkretnym momencie kiedy było do wykonania konkretne zadanie (wygranie baraży do MŚ). A teraz selekcjonerem jest kolega do wspólnego picia i nic z tego nie będzie, cieszmy się dzisiejszym występem w finałach bo do kolejnego może upłynać sporo czasu. |
Ja dziś to akurat boję się bardzo wysokiego wyniku typu 5 czy 6-0. Żabojady muszą wygrać wysoko i nawet na konferencji to podkreślali, żeby wyjść z 1 miejsca i uniknąć chujowej drabinki.
Także cudu się nie spodziewam, tylko masakra piłą mechaniczną.. |
Właśnie fajnie w takim razie. Bo się okaże realnie na co nas stać. Tzn. wiem, że nie na wiele ale fajnie jak najlepsi pokazą w meczu z nami swoje 100%. Chociaż sytuacja i tak trochę jest zaciemniona bo my już o nic nie gramy więc albo jak to u nas, mecz o honor i o nic wyjdzie nam najlepiej albo bedzie wymówka, ze pewnie za mała była nasza mobilizacja, no i Francja też mimo wszystko awans już ma więc wcale nie musi się na nas rzucić.
|
Cytat:
|
Cytat:
Hol-Aut to albo remis żeby obie wyszły nie uszkadzając się przy tym albo jeśli gra na serio to drużyny na zbliżonym poziomie choć o nieco innych atutach i moim zdaniem Austria ma tu spore szanse (m.in. taktyka, przygotowanie fizyczne) |
|
przekłamane mogą być te wyniki bo jak robili 6 pkt w dwóch meczach wcześniej to później mogli odpuszczać, grać rezerwami itd więc pewnie połowa z tych wyników to właśnie tego efekt.
|
Francja - Polska 18:00
Nie bójcie się, to nie wynik, to godzina. |
Dzisiaj można na kompletnym luzaku usiąść do oglądania, bo jedyne pytanie to: "Ile goli padnie?". Francuzi zagrają na poważnie i to jest bardzo dobra wiadomość dla nas. Podsumowanie pracy Probierza i co zbudował przez te miesiące. Nie zamierza nic zmieniać, bo idziemy w dobrym kierunku(seryjnie przegrywając... kurtyna). Stawiam takie 3/4 : 1 dla Francji oczywiście. Coś tam strzelimy pod koniec(jak w Katarze), kiedy Francuzi będą mieli wynik i kiedy będą myśleli o kolejnych rundach.
|
Sam Mekambe pewnie ze trzy załaduje.
|
Cytat:
Nawałka to może być w jednym szeregu z Kasperczakiem, choćby z tego powodu, że był na początku tak samo traktowany przez rodzime bagienko, które Kaspra zupełnie wyautowało. |
Cytat:
Kasperczak - ileś lat i kilka medali z reprezentacji Afryki, ileś lat we Francji i Puchar Francji, parę lat w Wiśle i kilka tytułów. Nawałka - MP z Wisłą 2001 kiedy przejął zespół na ostatnie chyba 10 kolejek po Lenczyku w tym śmierdzące mecze z Płockiem 1-2 i Śląskiem 2-2 i 5 miejsce z Górnikiem. I jeszcze najważniejsza kwalifikacja - bycie kolegą Bońka od MŚ 1978. |
Nawałka to nie Polak i nie jest z bagienka a Goku to Polak i jest z bagienka. Proste jak jebanie.
|
Cytat:
Możesz sobie to kwestionować z Koaliczkiem do woli, w żaden sposób nie czyni to mistrzostwa mniej wartościowym i niegodnym zdobycia, a sięgającej po nie drużynę beznadziejną. Po drugie, skoro tak drobiazgowo analizujesz ówczesne mistrzostwo Nantes (ależ szukasz okazji, by się do mnie przyczepić, prawie jak hejterek Jaroo :rotfl:), to miało ono wtedy 4 mecze więcej od Wisły na zgromadzenie swojego dorobku punktowego. Skoro wirtualnie bawisz się w dopisywanie punktów Nantes w zgodzie ze zmienioną w latach 90-tych metodą punktowania za zwycięstwo, ucieszony zapewne, że po tej operacji Nantes wyszło 3 punkty więcej niż Wiśle, to ja mogę wirtualnie napisać, że gdyby Wisła rozegrała równą ilość meczy, to dalej mogłaby mieć dużo więcej punktów niż po tej Twojej operacji Nantes, nawet 68. Fakty są takie: Wisła przy mistrzostwie w 2011 roku 17 zwycięstw w 30 meczach Nantes przy swoim mistrzostwie w 1965 roku 16 zwycięstw w 34 meczach Wisła miała więcej zwycięzców w 30 meczach niż Nantes w 34. Było też znacznie więcej zespołów, które zdobywały mistrzostwo mając podobny lub gorszy od Wisły bilans zwycięstw w lidze. na przykład Bayern Monachium w sezonie 1993/1994 (17) przy 34 meczach. Te drobne szczegóły ci już umknęły, prawdziwy krętaczu? Chyba naprawdę za dużo myślisz o przyrodzeniu Królewskiego, jeśli zakładasz, że nikt tego nie zauważy :evil: Po trzecie Wisła ukończyła wtedy sezon z przewagą aż 7 punktów nad Śląskiem, było to bardzo pewne zwycięstwo i zdominowanie konkurencji. Po czwarte wartość tej drużyny została potem potwierdzona w europejskich pucharach świetnymi wynikami w LE. Krętaczem jest tylko ten, kto mówi że mistrzostwo zdobyte z dorobkiem 56 punktów jest mniej warte niż mistrzostwo zdobyte z dorobkiem przykładowo 72 punktów. Drużyna, która zdobyła 56 punktów zrobiła później znacznie więcej w europejskich pucharach niż niejedna inna polska drużyna która zdobyła Mistrzostwo przy innym bilansie punktowym. Cytat:
Chciałbyś hejterku, szczególnie po swoim pisaniu, że Rodado to zwykły ogór, której to bzdury jeszcze długo nikt nie pobije. :lol: Ba, nie tylko że to ogór, ale na dodatek ogór, który nie potrafi grać w roli ofensywnego pomocnika! :rotfl: To twierdzili ci "eksperci z chuja wzięci na tym forum". :evil: Albo, że Wisłe mógłby prowadzić "nawet Mietek spod Żabki". To też ci wyszło. Różnica polega na tym, że ty to naprawdę napisałeś, a ja nigdy nie twierdziłem, że Uryga zarabia milion złotych miesięcznie. Ja przypominałem wyobrażenia innych kibiców. Taki drobny szczegół. :-D Insynuacja powtarzana tysiąc razy nie stanie się prawdą. Jest już tu na forum jeden delikwent, który wierzy w mądrości i geniusz Jerzego Urbana, ty sobie możesz tak samo wierzyć w mądrości Goebbelsa. :evil: Próbuj dzielnie dalej je uskuteczniać. :rotfl: Cały czas tylko insynuujesz, przekłamujesz i hejtujesz, licząc że coś się przylepi. Zaczyna mnie to coraz bardziej bawić. :lol: |
Cytat:
Markusik kwestionuje czasy Skorży, Kasperczaka, pierwszej kadencji Smudy, nie chce o tym rozmawiać, a cały czas z jego wypowiedzi wynika, że Wisła za Cupiała zdobyła tylko jedno MP. Podobnie było na wiosnę - cały czas popisywał się Hiszpanami i Omranim, a rzeczywistość najgorsza w historii. |
Cytat:
Idioto :rotfl: |
Cytat:
|
Cytat:
Twierdzenie że ja kwestionuję czasy Kasperczaka, Smudy czy Skorży, albo uważam że Wisła za ich czasów zdobyła tylko jedno Mistrzostwo Polski, ma tyle wspólnego z rzeczywistością, ile słowa tej Babci Kasi, że za powstaniem Solidarności stał spisek Watykanu, lub że prawie każdy przedstawiciel kleru to gwałciciel. Twierdzenie, że ktoś tu wielbił Omraniego czy popisywał się jaki to cudowny transfer, ma tyle wspólnego z rzeczywistością, ile hasełka tej Babci Kasi, że PiS z Putinem wypuszcza gazy bojowe do atmosfery Krakowa. O rzekomych planach wysadzeniu przez nich stadionu przy Reymonta, którymi ten delikwent straszył, już nie wspominam. A nazywanie okresu czasu, w którym Wisła zdobyła Puchar Polski najgorszym okresem w całej jej historii jest hańbą porównywalną tylko z innymi hasełkami suflowanymi przez tą Babcię Kasię, typu, że Wojtyła to niby było czyste zło, a komunistyczni zbrodniarze Jaruzelski i Kiszczak to rzekomi ludzie honoru. Taką nieustanną chorą propagandę trzeba piętnować. Ale najważniejsze: brawo Lewandowski! :-D |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:14. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl