Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [24 kolejka] Wisła Kraków - Górnik Zabrze 30 kwietnia, 16:15 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8035)

wolfy 02.05.2011 08:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar (Post 1084721)
Jeśli mamy się posługiwać logiką to warto zauważyć że ci "frajerzy" zbudowali tą przewagę ....

Eeee... Zbudowali? Przy normalnie (słabo, nie beznadziejnie) grających Legii i Amice to byśmy już dawno pożegnali się z pucharami.

Grantar 02.05.2011 09:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1084729)
Eeee... Zbudowali? Przy normalnie (słabo, nie beznadziejnie) grających Legii i Amice to byśmy już dawno pożegnali się z pucharami.

Podałeś dobre przykłady....
Kluby o podobnych budżetach grają gorzej ! ......
no to czego to dowodzi ?

Polska liga jest słaba i z czegoś to wynika ..... na tym tle wypadamy póki co najlepiej, więc jakieś minimum jest ... oczywiście tez chciałbym wygrać wszystkie mecze 3:0 ale tak naprawdę to na jakiej podstawie mielibyśmy mieć taką miażdżącą przewagę w lidze ? bo mamy trenera Holendra ? bo kupiliśmy dobrego pomocnika w zimie ?

Oczywiście marnie widzę puchary ale to przyznaje nawet trener ....

wolfy 02.05.2011 09:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar (Post 1084739)
Podałeś dobre przykłady....
Kluby o podobnych budżetach grają gorzej ! ......
no to czego to dowodzi ?

Polska liga jest słaba i z czegoś to wynika ..... na tym tle wypadamy póki co najlepiej, więc jakieś minimum jest ... oczywiście tez chciałbym wygrać wszystkie mecze 3:0 ale tak naprawdę to na jakiej podstawie mielibyśmy mieć taką miażdżącą przewagę w lidze ? bo mamy trenera Holendra ? bo kupiliśmy dobrego pomocnika w zimie ?

Oczywiście marnie widzę puchary ale to przyznaje nawet trener ....

Nie odwracaj kota ogonem. Gdyby nie Maciuś, inaczej byś śpiewał. Taki Urban nawet z bandy łamag potrafił coś złożyć, wcześniej na niego bluzgali, teraz - żałują :-)

STARY WIŚLAK 02.05.2011 10:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1084250)
Oprócz żałosnej gry naszych super piłkarzy we wczorajszym meczu (z tej drużyny trzeba na zbity pysk wyjebać 80% składu) jeszcze jedno zdarzenie w....iło mnie równie mocno. Skandowanie do piłkarzyków po takiej żenadzie "nic się nie stało" czy "czy wygrywasz czy nie..." po prostu mnie rozjebało.

Ta ekipa to zespół największych frajerów jakich miałem nieprzyjemność oglądać na Wiśle - jestem pewien, że te cienkie bolki nie zdobędą mistrzostwa mimo olbrzymiej przewagi jaką posiadali. Zapewne też wtedy od Was usłyszą "nic się nie stało".

Można być złym, można być w.k.u.r.w.i.o.n.y.m....drugi mecz w plecy...przewaga maleje...to fakt.

Ale takimi wypowiedziami, taką oceną drużyny i trenera...taką oceną wszystkich tych kibiców, którzy do końca wierzyli i starali się dodać serca i animuszu...z takimi wypowiedziami nigdy się nie zgodzę!!!

Mówić, że przyśpiewki "mnie rozjebały"...mówić, że "ta ekipa to zespół frajerów" to dla mnie nie pojęte.

"serek.c2"...wydaje mi się, że masz właśnie serek i mleko pod nosem...wstyd mi za takiego Wiślaka!!!

..DRAGON.. 02.05.2011 12:14

,,Często się zastanawiam dlaczego statystycznie więcej meczy wygrywa się u siebie niż na wyjeździe ... przecież, tak obiektywnie, umiejętności piłkarzy nie zmieniają się pod wpływem okrzyków z trybun ...
i myślę ze to właśnie wsparcie psychologiczne i okrzyki typu "nic się nie stało" pomagają a nie gwizdy i okrzyki "spadajcie frajerzy !!" które wprowadzają dodatkową nerwowość brak pewności u zawodników itd"
I PAN W TO WIERZY??

mee 02.05.2011 12:33

Cóż, nie ma co się spinać, niestety jest parę spraw które wpływają na taki a nie inny obraz gry:
1. napastnik - no niestety Żuraw nigdy w takim układzie się nie sprawdzał więc jednak zły wybór Maskaanta. Rios i koniec (oczywiśce jak nie ma Gienka).
2. Rios niestety to piłkarz o zupełnie innej charakterystyce, do tego nie za wysoki, więc bez Gienka to za bardzo nie ma kto skoczyć do wrzutki i to jest moim zdaniem największy problem w wykańczaniu nieźle poukładanych ataków, ostatnie podanie jest bez głowy i raczej na aferę.
3. Nie widzę braku zaangażowania u zawodników, nie zgadzam się że liga jest coraz słabsza, moim zdaniem poziom organizacyjny i sportowy idzie w górę u pozostałych drużyn , żeby panować nad tą ligą trzeba mieć po prostu mocniejszą drużynę, a my mamy zalążek. Na szczęście Jaga przegrała więc jest status quo.
4. Nie ma co narzekać na obronę bo lepszej w tym momencie NIE MAMY. Każdy ma coś na sumieniu w każdym meczu, całe szczęście bramkarz coś jest w stanie wybronić.
5. Naprawdę nie jestem przekonany czy KIRM nie powinien usiąść na ławie z SOBOLEM. Mam takie wrażenie po ostatnich meczach, że za mało dają tej druzynie, WILK jest w tym momencie lepszy od Sobola, KIRM kopie się po czole, nie ma zwodu, dośrodkowanie 1 na 20, strzał 1 na 20, naprawdę wrzuciłbym meleksa z Małym na bok, do środka Gułę i spóbował jednak...
6. Wszyscy jada po Siwakowie a ja się pytam na kogo jak nie na niego można wrzucać piłki w pole karne (oczywiście jak nie ma Gienka )? On przynajmniej ma wzrost...( nie napisałem że umie grać głową, ale obiektywnie to kto oprócz Gienka umie?). Jakie zagrożenie stanowimy po rogu lub wolnym z boku? - ŻADNE.
7. Gra 1 na 1: tylko Mały i Meleks (ewentualnie Rios), to trochę mało biorąc pod uwagę, że tylko Meleks jest w stanie pozbyć się z sensem piłki jak już minie 2 zawodników...

Jestem dziwnie spokojny o mecz z Lechią, gorzej będzie z Lechem i Cracovią. Trzeba wygrywać bo Jaga ma dużo lepszy rozkład gier do końca..

Grantar 02.05.2011 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ..DRAGON.. (Post 1084791)
,,Często się zastanawiam dlaczego statystycznie więcej meczy wygrywa się u siebie niż na wyjeździe ... przecież, tak obiektywnie, umiejętności piłkarzy nie zmieniają się pod wpływem okrzyków z trybun ...
i myślę ze to właśnie wsparcie psychologiczne i okrzyki typu "nic się nie stało" pomagają a nie gwizdy i okrzyki "spadajcie frajerzy !!" które wprowadzają dodatkową nerwowość brak pewności u zawodników itd"

I PAN W TO WIERZY??

Innego jak wsparcie kibiców wyjaśnienia nie ma ...
Jakieś propozycje ?

mee 02.05.2011 13:01

ściany, sędzia, boisko, kibice zawsze po stronie gospodarzy... to wszystko:-)

..DRAGON.. 02.05.2011 14:17

Nie wierzę,mamy jeden z najlepszych dopingów w Polsce, piłkarze powinni u nas roznosić w pył przyjezdne drużyny.
Inne propozycje - AMBICJA,ZAANGAŻOWANIE,NIEUSTĘPLIWA WALKA.

Kurz 02.05.2011 15:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ..DRAGON.. (Post 1084850)
Nie wierzę,mamy jeden z najlepszych dopingów w Polsce, piłkarze powinni u nas roznosić w pył przyjezdne drużyny.
Inne propozycje - AMBICJA,ZAANGAŻOWANIE,NIEUSTĘPLIWA WALKA.

Żeby regularnie roznosić przyjezdne/słabsze drużyny trzeba jeszcze i sporo zmian w składzie i więcej czasu. Atakująca Wisła, grająca "otwarty" futbol jest obecnie łatwym celem dla drużyn grających z kontry (Lech czy Legia mają ten sam problem), czekającym na nasze błędy. A tych nie brakuje w każdym meczu w tym sezonie. Defensywa jest naszą główną (choć nie jedyną) bolączką i to się do końca rozgrywek nie zmieni. Jeśli więc brakuje nam szczęścia i jednocześnie szwankuje skuteczność, przegrywamy. Właściwie we wszystkich meczach wiosną były takie momenty, które mogły przesądzić o innych rozstrzygnięciach, ale albo coś strzelaliśmy, albo mieliśmy szczęście i przeciwnicy nie wykorzystywali "setek".

serek.c2 02.05.2011 19:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar (Post 1084721)
Jeśli mamy się posługiwać logiką to warto zauważyć że ci "frajerzy" zbudowali tą przewagę ....
Ciebie rozwala jak kibice, wspierają swoja drużynę nawet w kłopotach (oczywiście w trakcie meczu) a mnie rozwala jak "kibic" miesza z błotem swoja drużynę po nieudanych dwóch meczach.

Jak zauważył wolfy - przewagę podarowali nam rywale. I co najgorsze nawet tego nie potrafimy wykorzystać... Użyłem słowa "frajerzy" bo przypomniało mi się jak kiedyś Maciek Szczęsny grając w Wiśle użył takiego sformułowania: "będziemy frajerami jak nie zdobędziemy mistrzostwa". Jak ulał pasuje do obecnej sytuacji.

I małe sprostowanie - swoją drużynę wspieram kiedy tylko mogę, nie tylko w Krakowie. Nie będę jednak całował po tyłkach grupy słabych piłkarzy po kolejnym marnym występie. I nie jest to drugi słaby mecz jak sugerujesz - takich kwiatków w tej tylko rundzie było więcej... Podczas meczu pomagam, po meczu mogę wyrazić swoje niezadowolenie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez STARY WIŚLAK (Post 1084750)
Ale takimi wypowiedziami, taką oceną drużyny i trenera...taką oceną wszystkich tych kibiców, którzy do końca wierzyli i starali się dodać serca i animuszu...z takimi wypowiedziami nigdy się nie zgodzę!!!

Mówić, że przyśpiewki "mnie rozjebały"...mówić, że "ta ekipa to zespół frajerów" to dla mnie nie pojęte.

"serek.c2"...wydaje mi się, że masz właśnie serek i mleko pod nosem...wstyd mi za takiego Wiślaka!!!

Nikt Ci się z takimi wypowiedziami zgadzać nie każe.

Troszkę chyba nie zrozumiałeś o czym piszę - ja nie mam nic przeciwko wspieraniu zespołu w trudnych chwilach. Sam dopinguję cały mecz z całych sił. Co innego jednak doping podczas meczu a co innego "ślepe" śpiewanie po żałosnych meczach "czy wygrywasz czy nie..." w stronę piłkarzy. Kocham to ja Wisłę a nie bandę najemników, którzy zbiorą dupę z Krakowa przy najbliższej opłacalnej okazji. Oni mają grać, bo biorą za to ciężkie pieniądze.

ps. mleko pod nosem zniknęło parę dekad temu kolego ;)

artur1906 02.05.2011 20:28

przestańcie krytykować lidera bo znów wykraczecie jakiegoś samobója K...a! co drugi nosi szalik "wierność" a sam morduje klimat i pierdzi na dworze 'KRÓLOWEJ"[polskich rzek.właśnie za tą wiarę do końca po porażce Oni dadzą z siebie wszystko..ja WIERZĘ !!!

Fugiel 02.05.2011 20:59

Wiem, ze wszyscy zagrali słabo, jednak najbardziej żal mi tego, że Żuraw tak bardzo nie przypomina tego Żurawia 5 lat temu. Tak bardzo na niego liczyłem, nie rozumiem, jak można było w taki sposób zatracić wszystkie atuty. Dodatkowo wydaje mi sie, ze on normalnie jest prawie posrany jak dostaje piłkę. Czy może ktoś mi wyjaśnić co do cholery się stało? :|

domin_czyzyny 03.05.2011 07:25

ręka trenera jest, ale jakby coś ostatnio była lekko "kontuzjowana",

Mam trzy zastrzeżenia do tego meczu:
- jak można wpuszczać Sivakova zamiast Wilka albo Garguły ?
- jak można wstawić Branco ? - tam każdy zagrałby lepiej, razem z trenerem Maskantem - trener przynajmniej utrzymuję dobrą kondycję fizyczną jazdą na rowerze ;-)
- dlaczego trzymał Żurawia tyle na boisku ?

I dwie do wiosennego sezonu:
- faworyzowanie Sobola kosztem Wilka,
- na wiosnę udowadnianie na siłę przydatności bezproduktywnego Sivakova, kosztem Garguły.

STARY WIŚLAK 03.05.2011 08:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1084942)
Jak zauważył wolfy - przewagę podarowali nam rywale. I co najgorsze nawet tego nie potrafimy wykorzystać... Użyłem słowa "frajerzy" bo przypomniało mi się jak kiedyś Maciek Szczęsny grając w Wiśle użył takiego sformułowania: "będziemy frajerami jak nie zdobędziemy mistrzostwa". Jak ulał pasuje do obecnej sytuacji.

I małe sprostowanie - swoją drużynę wspieram kiedy tylko mogę, nie tylko w Krakowie. Nie będę jednak całował po tyłkach grupy słabych piłkarzy po kolejnym marnym występie. I nie jest to drugi słaby mecz jak sugerujesz - takich kwiatków w tej tylko rundzie było więcej... Podczas meczu pomagam, po meczu mogę wyrazić swoje niezadowolenie.



Nikt Ci się z takimi wypowiedziami zgadzać nie każe.

Troszkę chyba nie zrozumiałeś o czym piszę - ja nie mam nic przeciwko wspieraniu zespołu w trudnych chwilach. Sam dopinguję cały mecz z całych sił. Co innego jednak doping podczas meczu a co innego "ślepe" śpiewanie po żałosnych meczach "czy wygrywasz czy nie..." w stronę piłkarzy. Kocham to ja Wisłę a nie bandę najemników, którzy zbiorą dupę z Krakowa przy najbliższej opłacalnej okazji. Oni mają grać, bo biorą za to ciężkie pieniądze.

ps. mleko pod nosem zniknęło parę dekad temu kolego ;)

Publicznie oświadczam i serdecznie przepraszam kolegę "serek.c2" za niezbyt przemyślaną ocenę Jego postu.

Nerwy nie są dobrym doradcą zwłaszcza gdy się chce oceniać innych.

Jeszcze raz przepraszam za swoją wypowiedź a zwłaszcza za "mleko pod nosem"

Grantar 03.05.2011 11:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1084942)
Jak zauważył wolfy - przewagę podarowali nam rywale. I co najgorsze nawet tego nie potrafimy wykorzystać... Użyłem słowa "frajerzy" bo przypomniało mi się jak kiedyś Maciek Szczęsny grając w Wiśle użył takiego sformułowania: "będziemy frajerami jak nie zdobędziemy mistrzostwa". Jak ulał pasuje do obecnej sytuacji.

I małe sprostowanie - swoją drużynę wspieram kiedy tylko mogę, nie tylko w Krakowie. Nie będę jednak całował po tyłkach grupy słabych piłkarzy po kolejnym marnym występie. I nie jest to drugi słaby mecz jak sugerujesz - takich kwiatków w tej tylko rundzie było więcej... Podczas meczu pomagam, po meczu mogę wyrazić swoje niezadowolenie.

Troszkę chyba nie zrozumiałeś o czym piszę - ja nie mam nic przeciwko wspieraniu zespołu w trudnych chwilach. Sam dopinguję cały mecz z całych sił. Co innego jednak doping podczas meczu a co innego "ślepe" śpiewanie po żałosnych meczach "czy wygrywasz czy nie..." w stronę piłkarzy. Kocham to ja Wisłę a nie bandę najemników, którzy zbiorą dupę z Krakowa przy najbliższej opłacalnej okazji. Oni mają grać, bo biorą za to ciężkie pieniądze.

Ostra polemika ... a na końcu okazuje się że myślimy bardzo podobnie. :-)
Tzn. krytyka po meczach zwłaszcza takich jak ostatnio bardzo wskazana .. tylko nie popadajmy w tzw krytykę totalną. Ja uważam , że jesteśmy 1 może 2 kroki do przodu w stosunku do poprzednich paru lat .....
O frajerstwie można będzie mówić jeśli stracimy mistrzostwo w skutek braku zaangażowania, odpuszczenia jakiegoś meczu itp .... Póki co nie widzę tego problemu.
Brakuje kilku rzeczy (piłkarzy) ale to nie chodzi o zaangażowanie.
Co do "najemników" - też mi się to nie podoba ale pewnie mamy " takie czasy" ....

sayek89 03.05.2011 15:51

Tak czytam różne tematy na tym forum. Chodzi mi o to że pod czas meczu kto był na stadionie ten wie jak mocno, nie tyle padało, a dosłownie lało. Pod koniec meczu ulewa ustała i było w miarę ok.

Teraz sobie myślę - bo tak, grzmiało i błyskało się, czyli było groźnie. Do tego koszmarna ulewa. Czy sędzia miał prawo do przesunięcia spotkania powiedzmy o godzinę. Bo to nie były normalne warunki do grania.

No ale z drugiej strony media pewnie by się nie zgodziły i mecz na siłę musiał (został) rozegrany.

Ale to tylko moje dywagacje.

ps. Dla tych co nie mogli być wtedy na stadionie pokaz jak mocno lało - http://www.youtube.com/watch?v=tgli-s0FNzw

Smok 03.05.2011 18:11

1. Ulewa była za słaba na odroczenie meczu.
2. Płyta zdała egzamin i woda była ładnie odprowadzana - niw widziałem, żeby gdzieś robiły się kałuże utrudniające podania/strzały
3. Górnik był po prostu lepszy piłkarsko i wygrał w pelni zasłużenie, a 2 bramki, to najmniejszy wymiar kary i zasługa Pareiki. I ładna pogoda by tu nic nie zmieniła. A jeśli ci piłkarze mieliby lepiej grać w słoneczku, to niech się wypromuja do III/IV ligi hiszpańskiej. bo wyżej się raczej nie załapią.

wolfy 05.05.2011 11:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sayek89 (Post 1085222)
Tak czytam różne tematy na tym forum. Chodzi mi o to że pod czas meczu kto był na stadionie ten wie jak mocno, nie tyle padało, a dosłownie lało. Pod koniec meczu ulewa ustała i było w miarę ok.

Teraz sobie myślę - bo tak, grzmiało i błyskało się, czyli było groźnie. Do tego koszmarna ulewa. Czy sędzia miał prawo do przesunięcia spotkania powiedzmy o godzinę. Bo to nie były normalne warunki do grania.

No ale z drugiej strony media pewnie by się nie zgodziły i mecz na siłę musiał (został) rozegrany.

Ale to tylko moje dywagacje.

ps. Dla tych co nie mogli być wtedy na stadionie pokaz jak mocno lało - http://www.youtube.com/watch?v=tgli-s0FNzw

Kiedy mecz się zaczynał, to tak bardzo jeszcze nie lało (chyba, że mam coś nie tak z pamięcią). Dopiero później się rozpadało.
Przegraliśmy, bo graliśmy bez napastnika i obrony.

Kurz 05.05.2011 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1086137)
Kiedy mecz się zaczynał, to tak bardzo jeszcze nie lało (chyba, że mam coś nie tak z pamięcią). Dopiero później się rozpadało.
Przegraliśmy, bo graliśmy bez napastnika i obrony.

Przede wszystkim bez obrony. Domyślam się, że tak łatwo tracone bramki w najmniej spodziewanych momentach muszą działać strasznie deprymująco na drużynę i odbijają się na postawie w ofensywie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:00.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl