Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

yarow 17.01.2011 19:47

Nowe słowa z kokpitu: "Nic nie widać"

http://fakty.interia.pl/raport/lech-...-widac,1584248

AS82 17.01.2011 20:54

Wiceprzewodniczący polskiej komisji badającej wypadek Tu-154, płk Mirosław Grochowski, mówił dzisiaj, że ustalono, że w wieży były trzy osoby. Tygodnik "Wprost" dotarł do zapisów z rozmów z wieży. Wynika z nich, że obsługa wieży była przeciwna lądowaniu Tu-154. - Gdzie tu, do ch..., się Polacy pchają - takie m.in. padają tam słowa.

Według relacji "Wprost" z fragmentów zapisów rozmów ze smoleńskiej wieży wynika, że jej obsługa nie chciała lądowania polskiego samolotu, a zdanie kontrolerów zmieniły dopiero konsultacje z moskiewską centralą

Tygodnik zwraca uwagę, że atmosfera na wieży była bardzo nerwowa, o czym świadczy duża liczba przekleństw. - Trzeba Polakom powiedzieć: jaki dla nich, k..., wylot - mówił płk Nikołaj Krasnokutski do kierownika lotów Pawła Plusnina. Słowa padły po tym, jak rosyjski transportowiec Ił-76 po raz pierwszy podchodził do lądowania. Prawdopodobnie oznaczało to niezadowolenie związane z wylotem Tu-154 z Warszawy. Wtórował mu kierownik lotów Paweł Plusnin: "Gdzie tu, do ch..., się Polacy pchają". Płk Kransokutski, zobaczywszy nieudaną próbę lądowania iła, mówił też: "Job twoju mać, o k..., ale jaja!"

Drozd 17.01.2011 21:02

Czyli jasne jest, że tych na wieży ktoś pilnował żeby w odpowiednim momencie powiedzieli "na kursie i na ścieżce". Kto ma jeszcze wątpliwości czy zrobili to celowo? Chyba tylko totalny kretyn. A Wprost na pewno ujawniło tylko te najmniej mówiące fragmenty.

AS82 17.01.2011 21:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1037059)
Czyli jasne jest, że tych na wieży ktoś pilnował żeby w odpowiednim momencie powiedzieli "na kursie i na ścieżce". Kto ma jeszcze wątpliwości czy zrobili to celowo? Chyba tylko totalny kretyn. A Wprost na pewno ujawniło tylko te najmniej mówiące fragmenty.

Powyzej masz dowody ,jesli mozna je tak nazwac, ,bo to informacje z Wprost, że wieża nie chciała lądowania samolotu , a ty dalej swoje ,pod z góry obraną teze..

Coglin 17.01.2011 21:11

a moze wynika z tego, ze my sie pchalismy na lotnisko za wszelka cene i ci w Moskwie nie chcac robic zadymy, kazali wiezy zezwolic na ladowanie?
tak, tak, zapewne jestem totalnym kretynem, bo nie lykam prawdy objawionej Drozda.

AS82 17.01.2011 21:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Coglin (Post 1037067)
a moze wynika z tego, ze my sie pchalismy na lotnisko za wszelka cene i ci w Moskwie nie chcac robic zadymy, kazali wiezy zezwolic na ladowanie?
tak, tak, zapewne jestem totalnym kretynem, bo nie lykam prawdy objawionej Drozda.

Mogło tak być ,bo przecież co by sie działo gdyby Ruscy odmówili lądowania,byłaby kolejna burza w szklance wody ,że Rosja nie pozowolila prezydentowi uczcić rocznicy Katynia i celowo go wysłala na inne lotnisko ,żeby go zdyskredytowac.

picasso 17.01.2011 21:27

i byloby tak


http://vader.joemonster.org/upload/z...ebcobybylo.jpg

yarow 17.01.2011 21:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1037076)


Przepraszam, że nie bezpośrednio w odniesieniu do Katastrofy ale w odniesieniu do wspomnianej osoby Pana Premiera Tuska.
Już chyba niedługo Pan Tusk będzie ulubieńcem mediów mainstreamowych :)


Poniżej, może nie a propos wprost, ale teza Ziemkiewicza [powołuje się on. m.in. na teksty A. Smolara czyli osoby o zupełnie innych niż Ziemkiewicz poglądach], że Tusk jako polityk jest wyrazicielem "[...] kompleksów prowincji wobec elity warszawsko-krakowskiej[...]".
Aby zachować władzę, jak każdy populista Tusk "[...] generuje napięcie między własną partią a elitami [...]"

W artykule pojawia się teza, że salon "warszawsko - krakowski" postawi teraz być może na Komorowskiego jako "faworyta" smile.gif

http://www.rp.pl/artykul/595430_Ziem...sc-salonu.html

sambo 17.01.2011 23:21

no wiadomo. Przeciez polityczni siepacze typu As 82 albo coglin sa o krok od wiekopomnego odkrycia. Zapisy z wiezy wskazuja iz winny jest kaczyński bo sie uparl zeby 10 kwietnia leciec do katynia- kurdupel pardon kartofel jeden. ↲

A jak sie politruki zapatrujecie na reakcke ICAO ze zadnego arbitrazu nie bedzie bo lot nie byl cywilny tylko państwowy. Zaznaczam że tego newsa na onecie nie znajdzie zwykły wykształcony bo tam tej wiadomości nie ma . No i co teraz młodzieżowko po? Jakie wytyczne w tym zakresie. Po mojemu w tym momencie Tusk jest zwyczajnym zerem

pirat.z.karaibow 17.01.2011 23:55

Tu nie chodzi czy Tusk jest zerem czy nie. Tu chodzi o to że mit o zamachu najzwyczajniej upada.

No i co teraz młodzieżówko PiS?

Drozd 18.01.2011 00:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1037076)

Jak Tusk i jego przydupasy nie przygotował odpowiednio wizyty, o której było wiadomo od lat to do kogo pretensje? Dlaczego od razu nie było lotu do Witebska? Dlaczego nie było transportu z lotnisk zapasowych. Od czego jest Tusk? Od wycieczek w dolomity? W stenogramach najbardziej niezadowolony z problemów z lądowaniem jest Kazana czyli koleś od Tuska.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Coglin (Post 1037067)
a moze wynika z tego, ze my sie pchalismy na lotnisko za wszelka cene i ci w Moskwie nie chcac robic zadymy, kazali wiezy zezwolic na ladowanie?
tak, tak, zapewne jestem totalnym kretynem, bo nie lykam prawdy objawionej Drozda.

Gdzieżby, ten kto łyka prawdę objawioną z Moskwy nie może być kretynem. To dowód otwartości i bratniego zaufania. :)
Tak przykładnie zaprezentowanego przez Tuska chwilę po katastrofie.

Na kursie i ścieżce też kazali im powiedzieć? Bo jak się "pchają za wszelką cenę" to niech mają ...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 1037145)
Tu nie chodzi czy Tusk jest zerem czy nie. Tu chodzi o to że mit o zamachu najzwyczajniej upada.

No i co teraz młodzieżówko PiS?

A to bardzo ciekawy wniosek. Co Cię o tym przekonuje? Raport "niezależnej " komisji MAK czy niedawno odczytane, a przemilczane przez ów raport komendy pierwszego pilota. Świadczące że nie ma zamiaru lądować.

Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie moskiewska młodzieżówko.

legol 18.01.2011 00:26

Odnosnie na kursie i sciezce to dzis slyszalem wypowiedz Klicha ktory mowil ze zgodnie z mozliwosciami technicznym ten komunikat wogole nie jest brany pod uwage jako kontrowersyjny. Rosjanie mogli znac tylko pozycje i kat schodzenia (jakos tak nie wiem czy dokladnie mowie), ale nie mogli znac wysokosci bo nie pilot nie podawal wysokosci samolotu.

Nie wiem ale jakos wole wierzyc Klichowi niz tobie bo chlop jednak siedzi w tym i wie co mowi. Wiec nie koncz kazdego posta slowami "szkoda komentowac" bo to nie dodaje twojej wypowiedzi ani sensu ani madrosci.

A jezeli chcesz mnie nazwac kretynem bo wierze klichowi to prosze bardzo zwisa mi kolo dupy co o mnie myslisz.

Drozd 18.01.2011 00:54

Radar to oni mieli? Więc jak mogli nie znać wysokości. :) Czyli gdyby nasi im podali wysokość to by znali? To po h... tam była ta "wieża"? Po co w ogóle kontrolerzy lotów na lotniskach? Radary pokazujące wysokość nadlatujących samolotów mieli brytyjczycy podczas bitwy o Anglię w 44' :). Wierz dalej Klichowi, będziesz w zimie w sandałach chodził. Takie bedziesz miał możliwości techniczne.

legol 18.01.2011 00:57

Tak myslalem ze wiesz lepiej... takze nie pisze nic wiecej.. nie ma sensu... kazda wypowiedz jakiejs waznej persony nie mowiaca ze to byl zamach i ze tusk nie powinien jechac na narty jest przez ciebie dyskredytowana z miejsca tym ze ta osoba podlega ruskim...

gl&hf

Jeszcze jedno poszukałem troche info o wyposazeniu na lotnisku w Smolensku i oto co znalazlem:

Według przepisów rosyjskich na lotnisku wyposażonym w przyrządy radiolokacyjne, takie jak w Smoleńsku, pilot zobowiązany jest kwitować wysokością podawane przez kontrolera odległości od progu pasa. Załoga złamała przepisy. Kontroler korzystając z radaru RSP 6M2 bez informacji ze strony pilota nie ma możliwości sprawdzenia na jakiej wysokości znajduje się w danym momencie maszyna.

Zgodnie z wiki: Lotnisko posiadało radar RSP-6/M2[1] (rosyjski radar wojskowy wykorzystywany w trudnych warunkach meteorologicznych[14]); radar ten podawał wysokość nadlatujących samolotów z dokładnością do 300 m. Jak latwo zauwazyc margines bledu jest dosc duzy dlatego wczesniejsza opinia wydaje sie byc wiarygodna zwlaszcza jesli mowimy o ladowaniu gdzie wyokosc samolotu jest ponizej granicy bledu...

Jak widac panie Drozd nic pan nie wie na konkretny temat ale rzuca pan idiotycznymi tekstami. Nie mam w takim razie dluzej zamiaru z panem dysktuowac....

kwader 18.01.2011 07:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1037149)
Jak Tusk i jego przydupasy nie przygotował odpowiednio wizyty, o której było wiadomo od lat to do kogo pretensje? Dlaczego od razu nie było lotu do Witebska? Dlaczego nie było transportu z lotnisk zapasowych. Od czego jest Tusk? Od wycieczek w dolomity? W stenogramach najbardziej niezadowolony z problemów z lądowaniem jest Kazana czyli koleś od Tuska.

Premier nie jest od organizowania wyjazdów dla prezydenta. Od tego prezydent ma swoją kancelarię. I na te pytania to właśnie jak to określiłeś "przydupasy" prezydenta powinni odpowiedzieć.

Ela 18.01.2011 07:37

Wczoraj Zuzanna Kurtyka wspominała o sprawie jako gość TVN24 :

http://wpolityce.pl/view/6200/Kto_po..._alarmuje.html


Cytat:

O książce pt. "Katastrofa smoleńska. Dzień po dniu, godzina po godzinie" już pisaliśmy na naszym portalu. Problem jest jednak poważniejszy, niż nam się wówczas wydawało.
Przypomnijmy, że jako wydawca i wyłączny dystrybutor wskazane jest na karcie redakcyjnej wydawnictwo "Sfinks". Nie byłoby pewnie w całej sprawie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jako "redakcja" na karcie tytułowej widnieje ojciec Henryk Pietraszewicz.
Problem książki zauważyła Zuzanna Kurtyka, wdowa po śp. Prezesie Instytutu Pamięci Narodowej. W rozmowie z naszym portalem opowiada, że zadzwoniła - pod przybranym nazwiskiem - do wydawnictwa "Sfinks", wydawcy książki, i poprosiła o rozmowę z o. Henrykiem Pietraszewiczem.
W sekretariacie powiedziano jej, że po pierwsze, nie jest to żaden ojciec, tylko osoba świecka, a po drugie to nie jest imię i nazwisko tylko pseudonim. Po prośbie o kontakt, wdowę po Januszu Kurtyce przełączono do tzw. "osoby kompetentnej", która dokładnie wypytawszy o tożsamość i cel telefonu, potwierdziła fakt, że to nie jest o. Henryk Pietraszewicz, lecz osoba całkowicie świecka. Odmówiono jednocześnie podania nazwiska autora, udostępniając jedynie adres e-mailowy wydawnictwa.
Co więcej, na stronie redakcyjnej książki pojawia się informacja pt. "tekst" ze wskazaniem dwumiesięcznika "Jasna Góra". Sugeruje to czytelnikowi w sposób jednoznaczny, że autorem tekstu jest redakcja dwumiesięcznika "Jasna Góra", a redaktorem jest o. Henryk Pietrasiewicz.
Z ojcem Jasiulewiczem, redaktorem naczelnym dwumiesięcznika "Jasna Góra" rozmawiała wskazana przeze mnie osoba. O. Jasiulewicz powiedział, że redakcja nie ma nic wspólnego z autorstwem tej książki, i w sobotę, podczas apelu jasnogórskiego, transmitowanego przez media, ojcowie paulini poinformowali o tej manipulacji - opowiada nam Zuzanna Kurtyka.
Ojcowie przyznają się tylko do tego, że motto tejże książki, które stanowi fragment kazania przeora Jasnej Góry ojca Romana Majewskiego, ukazało się się w dwumiesięczniku Jasna Góra. Pytanie, czy wydawnictwo lub "redakcja" tej książki uzgodniły z dwumiesięcznikiem Jasna Góra przedruk owego motta.
Książka "Katastrofa smoleńska. Dzień po dniu, godzina po godzinie" ukazała się przed świętami, i nie jest publikacją grubą, jest pięknie wydana, w twardej okładce, na papierze bardzo dobrej jakości, z pięknymi zdjęciami. Sprzedawana jest w folii, i zalała kraj.
Co gorsza, ofiarą manipulacji padł też tygodnik katolicki "Niedziela", który zareklamował książkę, nie sprawdzając, kim jest autor i wydawnictwo. Po interwencji Zuzanny Kurtyki, tygodnik "Niedziela" zapowiedział zamieszczenie w najbliższym numerze obszernej informacji z wyjaśnieniem sprawy i opisem całej manipulacji.
Książka została więc nagłośniona bardzo sprytnie i sprawnie. W tygodniku "Niedziela" podano jeszcze informację, że od każdego sprzedanego egzemplarza książki złotówka zostanie przekazana na rzecz Fundacji 10 kwietnia, "która wspiera rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, a szczególnie osierocone dzieci zmarłych".
Chciałabym nadmienić, że nie znam takiego dziecka, wśród rodzin ofiar katastrofy, które byłoby wspierane przez Fundację 10 Kwietnia, dlatego że tak opisano przepisy regulujące tę pomoc, że żadne dziecko się nie kwalifikuje do tej pomocy. A Fundacja 10 Kwietnia na naszej tragedii zarobiła ogromne pieniądze - mówi Zuzanna Kurtyka.
Odnosząc się do treści samej książki, Zuzanna Kurtyka ocenia:
Podczas przeglądania tej książki pomyślałam, że czas wybrany na jej wydanie był idealny, bo stanowi ona jakby wstępną zapowiedź ogłoszonego nie tak dawno raportu MAK-u. Wszystkie treści, które pojawiły się w tym raporcie, wszystkie dwuznaczności, sugestie, interpretacje, właśnie w tej książce znalazły swoje miejsce. Książka napisana jest bardzo spokojnie, nie ma otwartych oszczerstw czy kalumnii w stylu Palikota; są natomiast bardzo liczne dwuznaczności, jednoznacznie sugerujące, co autor miał na myśli i jak należy je interpretować.
Jest to więc książka, zauważa wdowa po Prezesie IPN, skierowana do tej części społeczeństwa, które do tej pory opierało się medialnej manipulacji, tzn. do społeczeństwa, które wyznaje wartości religijne, dla którego autorytet Jasnej Góry jest albo niepodważalny, albo trudny do podważenia, i które jak dotąd bardzo zabiega o prawdę i wyjaśnienie katastrofy 10 kwietnia.
Teraz wiele z tych osób, które kupiło książkę wydaną "pod opieką" Jasnej Góry nie wie zapewne, co o całej sprawie myśleć.
Jest to manipulacja na poziomie myślę że wyższym niż nasze, polskie służby specjalne, raczej wyżej to poszło. Powstaje też pytanie, kto za to zapłacił, bo książka w takim nakładzie i w takiej formie musiała kosztować bardzo, bardzo wiele. Pytanie o sponsora jest pytaniem, które rozwiązałoby tę zagadkę - mówi naszemu portalowi Zuzanna Kurtyka.
Prawda, że ciekawe? Sprawę będziemy śledzić dalej.
Ktoś się bardzo stara... :]

AYALA 18.01.2011 09:16

zarzuca sie Tuskowi że oddał śledztwo Rosjanom a ja podejrzewam że nasz premier nie miał nic do gadania w tej materii.Rosjanie je przejeli natychmiast i tyle.

O 14 mają ma dziś Miller ujawnic rozmowy jakie były na wieży na lotnisku.

Mahazel888 18.01.2011 09:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1037199)
zarzuca sie Tuskowi że oddał śledztwo Rosjanom a ja podejrzewam że nasz premier nie miał nic do gadania w tej materii.Rosjanie je przejeli natychmiast i tyle.

O 14 mają ma dziś Miller ujawnić rozmowy jakie były na wieży na lotnisku.

No to fantastycznie, samolot polskich sił zbrojnych z naczelnym dowództwem,a płemieł nie ma nic do gadania.

Co do wypowiedzi kwader: Lemingu obudziłeś się z dziewięcio miesięcznej hibernacji? Kogo jakie kompetencje są , było wałkowane od 10 kwietnia, dowiedz się czegoś, a nie rozpieprzaj tematu bredniami.

picasso,AS82,Coglin :
Czyli rozumiem, że Rosjanie uniknęli "burzy w szklance wody", lepiej na tym wyszli czy gorzej? Jaki jest dla nich bilans zysków i strat? Jaki jest jest bilans zysków i strat dla płemieła?

Arapaho 18.01.2011 09:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez legol (Post 1037162)
Jeszcze jedno poszukałem troche info o wyposazeniu na lotnisku w Smolensku i oto co znalazlem:

Według przepisów rosyjskich na lotnisku wyposażonym w przyrządy radiolokacyjne, takie jak w Smoleńsku, pilot zobowiązany jest kwitować wysokością podawane przez kontrolera odległości od progu pasa. Załoga złamała przepisy. Kontroler korzystając z radaru RSP 6M2 bez informacji ze strony pilota nie ma możliwości sprawdzenia na jakiej wysokości znajduje się w danym momencie maszyna.

Zgodnie z wiki: Lotnisko posiadało radar RSP-6/M2[1] (rosyjski radar wojskowy wykorzystywany w trudnych warunkach meteorologicznych[14]); radar ten podawał wysokość nadlatujących samolotów z dokładnością do 300 m. Jak latwo zauwazyc margines bledu jest dosc duzy dlatego wczesniejsza opinia wydaje sie byc wiarygodna zwlaszcza jesli mowimy o ladowaniu gdzie wyokosc samolotu jest ponizej granicy bledu...

Jak widac panie Drozd nic pan nie wie na konkretny temat ale rzuca pan idiotycznymi tekstami. Nie mam w takim razie dluzej zamiaru z panem dysktuowac....

To jesteś prze-kozak bo Miller i Klich twierdzą że nie wiedza jakie są przepisy na tym lotnisku. Więc jak nasi mogli coś złamać czego nie wiedzieli?
Po co są kontrolerzy na lotnisku ? Tak żeby sobie pogadać przez radio z pilotami o gołych babkach?
Na lotniskach wojskowych i w czasie wojskowych/państwowych lotów to kontroler decyduje o lądowaniu co w kontekście słów klicha :
" Moim zdaniem, presja wywierana na kontrolerów była większa niż na pilotów. To jest jednak zadanie dla psychologów, którzy są w stanie to dokładnie ocenić - stwierdził były akredytowany przy MAK."
"Klich jednoznacznie wykluczył teorię zamachu, o której mówił w poniedziałek m.in. pełnomocnik Marty Kaczyńskiej - Marcin Dubieniecki. - Nie było nic takiego, chociaż jak się czyta stenogramy, to te naciski są dziwne – tłumaczył. -"
"Według "Wprost" z zapisu rozmów wynika, że na kontrolerów na wieży była wywierana presja, aby tupolew wylądował, choć bezpośredniego rozkazu nie ma. Ale słowa padające na wieży, "Nie trzęś się, ni ch..., nie trzęś się", świadczą, że panowała tam atmosfera strachu."

Czego tak się bali skoro oni za nic nie odpowiadali?
Może wogóle zlikwidujmy wieże kontroli lotów , na większości lotnisk są ILS-y, oszczędzimy kase ?

Arapaho 18.01.2011 09:39

Tak to jest jak się ma stróża za rzecznika rządu :Rzecznik rządu zaskoczony stanowiskiem ICAO


AYALA 18.01.2011 09:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mahazel888 (Post 1037204)
No to fantastycznie, samolot polskich sił zbrojnych z naczelnym dowództwem,a płemieł nie ma nic do gadania.

Rosja to mocarstwo atmowe, cały świat sie z nimi liczy.Nawet ta komisja Kanadyjska (ICAO) co bada wypadki lotnicze do której nasz rząd sie zwrócił umywa od tego ręce.

legol 18.01.2011 09:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1037205)
To jesteś prze-kozak bo Miller i Klich twierdzą że nie wiedza jakie są przepisy na tym lotnisku. Więc jak nasi mogli coś złamać czego nie wiedzieli?
Po co są kontrolerzy na lotnisku ? Tak żeby sobie pogadać przez radio z pilotami o gołych babkach?
Na lotniskach wojskowych i w czasie wojskowych/państwowych lotów to kontroler decyduje o lądowaniu co w kontekście słów klicha :
" Moim zdaniem, presja wywierana na kontrolerów była większa niż na pilotów. To jest jednak zadanie dla psychologów, którzy są w stanie to dokładnie ocenić - stwierdził były akredytowany przy MAK."
"Klich jednoznacznie wykluczył teorię zamachu, o której mówił w poniedziałek m.in. pełnomocnik Marty Kaczyńskiej - Marcin Dubieniecki. - Nie było nic takiego, chociaż jak się czyta stenogramy, to te naciski są dziwne – tłumaczył. -"
"Według "Wprost" z zapisu rozmów wynika, że na kontrolerów na wieży była wywierana presja, aby tupolew wylądował, choć bezpośredniego rozkazu nie ma. Ale słowa padające na wieży, "Nie trzęś się, ni ch..., nie trzęś się", świadczą, że panowała tam atmosfera strachu."

Czego tak się bali skoro oni za nic nie odpowiadali?
Może wogóle zlikwidujmy wieże kontroli lotów , na większości lotnisk są ILS-y, oszczędzimy kase ?

Ja nie twierdze ze nie popelniono bledow na wiezy bo na pewno takowe byly i na pewno byla wywierana presja. Dzis beda stenogramy poczytamy zobaczymy. Faktem jest ze radary byly jakie byly i rosyjscy kontrolerzy nie mogli miec 100% pewnosci co do wysokosci lotu samolotu bez potwierdzen pilota ktorych nie slychac w zapisie audio. Chcialem tylko pokazac ze pan Drozd nic nie wie na dany temat i nawet nie chce mu sie tego sprawdzic tylko lepiej rzucic jakims tekstem o radarach anglikow z 44 roku i napisac "szkoda komentowac" albo 'sluchaj klicha to...". Jak widac Arapaho sam mowisz ze klich nie wie jakie przepisy sa na lotnisku. W takim wypadku warto sluchac klicha bo podpiera wasza teze w innym przypadku juz nie.... Taka wasza logika jest...

Mahazel888 18.01.2011 09:55

AYALA nie rozumiem twojej wypowiedzi, jestem czytelnikiem Gazety Wyborczej i tak jak pisali ,że Rosja to normalny demokratyczny przyjazny Polsce kraj taki jak Francja, więc jakim cudem mógłby się ktoś ich bać?

A tak na poważnie, jesteśmy racjonalni i skoro zakładamy,że był to zwykły wypadek , to po co ten cyrk? To łganie nawet w najmniejszych sprawach?

1q2 18.01.2011 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mahazel888 (Post 1037212)

A tak na poważnie, jesteśmy racjonalni i skoro zakładamy,że był to zwykły wypadek , to po co ten cyrk? To łganie nawet w najmniejszych sprawach?

Bo nie chcą być w to umoczeni ani w 1% a w jakimś tam stopniu są bo i z ich strony była amatorka.To nic dziwnego - podobnie było choćby po katastrofie Kurska czy też nieudolnym odbijaniu zakładników w Dubrowce czy Biesłaniu

ps
wywiad z Hypkim - krótko i na temat.
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/pols...wiadomosc.html

wisl@k_TS 18.01.2011 11:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1037209)
Rosja to mocarstwo atmowe, cały świat sie z nimi liczy.Nawet ta komisja Kanadyjska (ICAO) co bada wypadki lotnicze do której nasz rząd sie zwrócił umywa od tego ręce.

Nie kanadyjska tylko międzynarodowa. Poza tym oni zajmują się lotnictwem cywilnym, a jak wiadomo tylko dla Rosjan to był lot cywilny. Prawidłowo zakwalifikowali Tupolewa jako statek państwowy (czyli wojskowy, policyjny, celny itd.). Polsce zostaje tylko międzynarodowy arbitraż albo MTS.

sambo 18.01.2011 12:04

NIe dawajcie się wciągnąć w gadki z kolegą legolem z prostego powodu.

Samolot nie rozbił sie na pasie startowym, przed nim lub za nim -- a OBOK - kilkaset metrów OBOK. WIęc wysokość ma tu drugorzędne znaczenie dla określenia " na kursie i ścieżce"

Po wtóre zapatrywania Klicha dobrze obrazuje ten fragment wywiadu Gazety Polskiej:

"A nie miał Pan wątpliwości co do kart podejścia?
Ależ oczywiście, ale to jest wyjaśnione, nie chcę w szczegółach odnosić się do tego. Mieliśmy wątpliwości, są ujęte w raporcie.

A miał Pan wątpliwości co do skrzydła?
Ale jakie wątpliwości do skrzydła można mieć? Żadnych wątpliwości. Jak coś się urwie, to jakie mogą być wątpliwości?

Trzeba zbadać skrzydło, by wiedzieć, dlaczego się urwało.
No, proszę pani, jak walnęło o drzewo, to się urwało. Bo stoi drzewo o średnicy u podstawy 60 cm, które zostało ścięte przez skrzydło, pod tym drzewem bezpośrednio są kawałki, elementy skrzydła. Sama oderwana część skrzydła poleciała ponad 50 m dalej, po prostu miała swoją energię i dlatego nie było jej pod drzewem. Ale pod drzewem znaleziono inne elementy, np. dźwigniki od urządzeń sterujących. "




Po trzecie, jeżlei kolega legol ma takie achy i ochy z powodu wykluczenia zamachu - to ja jestem ciekaw na jakiej podstawie. Bo oprócz achów i ochów legola normlny człowiek może nie zrozumieć dlaczego.

Nie mniej jednak ani achy ani ochy nie zmienia faktu, że ICAO stwierdziło, że lot był państwowy a nie cywilny i że żadnego arbitrażu nie będzie. Może kolega legol przypomni, co mówił na ten temat Tuski i jakie były jego z kolei ochy i achy nad mądrością ruskich i oczywiscie jego w kwestii konwencji....

Drozd 18.01.2011 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kwader (Post 1037177)
Premier nie jest od organizowania wyjazdów dla prezydenta. Od tego prezydent ma swoją kancelarię. I na te pytania to właśnie jak to określiłeś "przydupasy" prezydenta powinni odpowiedzieć.

Za przygotowanie wizyt zagranicznych Prezydenta odpowiada MSZ !!! Czyli przydupasy Tuska. Prezydent nie dysponuje nawet samolotami. Więc się nie ośmieszaj.

kwader 18.01.2011 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1037279)
Za przygotowanie wizyt zagranicznych Prezydenta odpowiada MSZ !!! Czyli przydupasy Tuska. Prezydent nie dysponuje nawet samolotami. Więc się nie ośmieszaj.

Tą wizytę organizowała kancelaria prezydenta

Drozd 18.01.2011 13:38

Na cmentarzu owszem ale bezpieczeństwo w czasie przejazdu, przelotu to konstytucyjna powinność MSZ i BOR. To jest wiadome od zawsze. Gdyby było inaczej Tusk nie mógłby Kaczyńskiemu nie przydzielić samolotu, a taki fakt miał miejsce jak pamiętasz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez legol (Post 1037210)
Chcialem tylko pokazac ze pan Drozd nic nie wie na dany temat i nawet nie chce mu sie tego sprawdzic tylko lepiej rzucic jakims tekstem o radarach anglikow z 44 roku i napisac "szkoda komentowac" albo 'sluchaj klicha to...". .

Pewnie ze nie wiem. Bo skąd mam wiedzieć. Nie każdy jest skuteczniejszy niż Polscy prokuratorzy. Ale jak słyszę że radar nie jest w stanie określić wysokości samolotu i jest to zdanie eksperta to mam wątpliwości czy aby ten ekspert nie jest jak większość ekspertów poprawny politycznie. Bezcenny dla takich jak Pan legol "autorytet". Wystarczy że taki powie "a ekspert powiedział" i czuje się zwycięzcą dyskusji.

Piszesz ze znalazłeś info ze radar w Smoleńsku ma tolerancje wysokości 300 m? :) I nie zamknęli lotniska? Co komu z takiego radaru? Piloci mieli podawać wysokość? A skąd mieli ja znać? Wysokościomierz radiowy działa na podstawie ruskich radiolatarni, a barometryczny na podstawie podanego przez ruskich ciśnienia na poziomie lotniska. Które faktycznie było inne niż wczytane do wysokościomierza. MAK sugeruje ze załoga sama wpisała fałszywe ciśnienie. :) Chyba po to żeby się zabić, bo inaczej "ktoś by się zdenerwował."

Jeżeli te stenogramy z wieży maja być tak wiarygodne jak te przysłane Polsce w czerwcu to można ich nie słuchać. Bo co w nich będzie można się łatwo domyślić. Ja stawiam że " Sprowadźcie ich bo będą mieli pretensje że zamknęliśmy lotnisko, a my nie chcemy niczego utrudniać ..." :). Zobaczymy jak bardzo się mylę mimo że nic nie wiem.

piotrek1325 18.01.2011 15:10

http://www.onet.tv/Transmisja-konfer...7,relacja.html


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:02.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl