![]() |
Cytat:
Pierwsze twierdzenie - jak najbardziej, drugie(o ślubach) - spłaszczasz-to nie jest takie proste, gdzie nie tyczy się to mnie, bo mam w tych kwestiach żelazne zasady i tu nie ma żadnego kompromisu ale dużo ludzi odpuszcza i decyduje się na ślub/chrzest dziecka - pod presją i to nie jest oznaka dania dupy.Różni ludzi mają różne priorytety i idą na kompromisy Trzecia kwestia - zgadzam się w 100%-dlatego grzesze non stop , nie wierze i czekam na piekło:> |
Cytat:
Widzisz, ta dyskusja rozpoczęła się od mojego stwierdzenia, że istoty, które rozumem jak najbardziej da się ogarnąć, to nie to samo co Bóg katolicki. Bóg katolicki by miał jakikolwiek sens musiałby istnieć ponad pojmowalnym dla nas światem. Istoty, których istnienie da się sensownie uargumentować przy pomocy filozofii to nie to samo co Bóg istniejący ponad prawami tego świata (w szczególności zasadami filozofii). Stąd z logiczności tych pierwszych nie wynika logiczność Boga, bo On jest zupełnie abstrakcyjny, a próby "ogarnięcia" Go logiką doprowadzają do sprzeczności. Niby dał nam wolną wolę, ale przepowiedział nam nasz los (o tym za chwilę). Niby jest doskonale moralny, ale nie możemy tego udowodnić, bo zdarza mu się postępować (z naszej ludzkiej perspektywy) niemoralnie. itd. Cytat:
Bóg ma "plan zbawienia" jak to ładnie ująłeś w poprzednim poście, a my nieświadomie go wypełniamy tak jak nasi poprzednicy nieświadomie wypełniali poprzednie przepowiednie i nie mogli wykonać czynności uniemożliwiających ich wypełnienie (np. ocalenie Jezusa). Czy gdyby cała ludzkość się nawróciła i zaczęła postępować zgodnie z prawami Boga mogłoby dojść do wypełnienia ostatecznych przepowiedni opisanych w Biblii? Nie. Takie rozwiązanie jest niedozwolone, nie możemy postąpić w ten sposób, stąd nasza "wolna wola" wcale nie jest wolna. Ktoś w piekle musi spłonąć. Cytat:
Naturalnie Ty i ja różnimy się co do naszej opinii o przyczynie tej niemożliwości poznania jego istoty. Ty prawdopodobnie uważasz, że Bóg jest niepojęty, bo jest bardzo skomplikowany, a ja, że wymyślili go prymitywni ludzie nie dostrzegający sprzeczności w swoich wyobrażeniach Boga, a sam Bóg istnieje w tym samym świecie co jednorożce i elfy. Mam nadzieję, że nikt nie zarzuci mi, że w tym miejscu próbuję udowodnić, że Bóg nie istnieje. Jedynie reagowałem na bezsensowne moim zdaniem stwierdzenia, że z logiczności istot dających się określić wynika logiczność niepojętego. Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
jova - podtrzymuję to, co napisałem wcześniej. Nie masz podstaw, aby twierdzić, że Bóg jest ograniczony czasowo - tzn. istnieje wewnątrz jakiejkolwiek linii czasu. Jest to niezgodne z Pismem, ponieważ czas jest miara zmian, a Bóg istniał przed Wszechświatem, a więc i przed czasem. To jest uproszczona wersja wywodu filozoficznego - dodajmy, że nie mojego. W tym momencie cała Twoja argumentacja się wykrusza, ponieważ legło jej założenie.
Wolna wola ma się nijak do tego, czy Bóg może znać nasze decyzje "z wyprzedzeniem". Istoty Boga nie jesteś w stanie zrozumieć z uwagi na ograniczony aparat poznawczy - żyjesz krótko, jesteś ograniczony zmysłami, przez okres życia zdobywasz skończenie małe doświadczenie. Fizyczne kary (jak to określiłeś) to część próby, część egzystencji. Cierpienie ma swój humanistyczny wymiar, ma swój sens w Chrześcijaństwie. I nie wiem skąd założenie, że ktokolwiek "musi" znaleźć się w Piekle - jest Dobro, jest Zło, masz prawo wyboru. Sam o sobie decydujesz (w pewnych granicach), a później ponosisz konsekwencje tych decyzji. A to, że Bóg wie, jaką drogą pójdziesz - cóż, on wie wszystko. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
To jaki jest Twój tzw. "światopogląd" bo staram się coś z tego co piszesz zrozumieć. Niby masz Kościół i przyległości w "d" a ciągle temat Cię uwiera. Mi zwisa Buddyzm, Judaizm i jeszcze kilka innych religii i - zapewniam Cie - nic a nic mnie dylematy ich wyznawców nie obchodzą. Mam swoje problemy. Skoro - jak rozumiem - jesteś poza Kościołem Katolickim to po co w to wszystko tak wnikasz? Nikt nie zmusza Cie do życia Wiarą. Co z tego, że ktoś został ochrzczony? Możesz to olać jak wielu to robi, podatków za to nie płacisz. Awatar masz z "Pasji" Gibsona - symbol Szatana. I jeśli przyjąć, że Awatar właśnie jakoś każdego charakteryzuje to co można przez to zrozumieć? |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
A! Zapomniałem. Nie mam wystarczającego aparatu poznawczego by oceniać decyzje Boga. Nawet te nie dające się uzasadnić logicznie, te zwyczajnie idiotyczne. Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Innymi słowy - dokonujesz antropomorfizacji Boga, tak jak robili to starożytni Grecy. Cytat:
Ty oczywiście czujesz się władny sądzić Boga - nazwać taką postawę pychą to mało. Cytat:
Nie. Czy istnieją źli ludzie? Tak. Czy ktoś ich do tego zmusza? Nie - mają wolną wolę. Właśnie - wolna wola. |
Cytat:
Cytat:
Myslałem sobie kiedyś o tym jak to jest - człowiek ma wolną wolę, ok.. ale Bóg jest też "Wszech" - ze wszechmiar. Więc prawdopodobnie "wysyłając" jakiegoś człowieka na świat wie od samego początku jaki on będzie - czy dobry czy zły. Wszystko ma jakby zapisane od razu na wstępie. Więc może jednak jova tutaj zbliża się do prawdy twierdząc, że od samego początku są ludzie źli i dobrzy. I może rzeczywiście tak musi być? Chociaż sam się z takim podejściem do końca nie zgadzam.. bo - hmm, wolna wola. Czy ona rzeczywiście istnieje..? |
Ja do kościoła nie chodzę. Dla mnie ta wiara jest nielogiczna. Dlaczego?
Kościół naucza ze jest jeden bóg w trzech osobach. Dlaczego więc ten bóg, składa w ofierze samego siebie samemu sobie? Żeby ochronić swoje stworzenie przed swoim własnym gniewem? Dlaczego bóg wyrzucił Adama i Ewę z raju? Dlaczego zniszczył Sodomę i Gomorę? Dlaczego zesłał plagi? Dlaczego zesłał potop? Bo się gniewał? Kościół naucza że gniew jest grzechem głównym. A gdzie cudowne miłosierdzie i idea przebaczania win? |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Hehe gdybyscie poczytali ksiazek o rozwoju duchowym zrozumielibyscie ze Religia i Bog(bogowie) to dwie rozne sprawy ktore jednak nie spotykaja sie na swej drodze:).
Dla wszystkich religijnych fanatykow zadam jedno pytanie. Czy bog napisal cala biblie? Pytanie z gatunku podchwytliwych. P.S. Paradoksalnie Wolfy dal odpowiedz na wszystkie pytania.:) |
Cytat:
Tak jak ze zbioru liczb rzeczywistych można wybrać inaczej konstruowany podzbiór zawierający liczby naturalne tak ze świata znanego Bogu można wybrać naszą rzeczywistość. W naszej sytuacji część wiedzy o zdarzeniach ostatecznych, o których powiedział nam Bóg jeszcze nie jest faktem. Pytam, czy jesteśmy w stanie doprowadzić do sytuacji, by przepowiednie się nie wypełniły. Jeśli tak, to Bóg nie jest wszechwiedzący. Jeśli nie, to nie mamy wolnej woli. Dodatkowo pytam czy jakieś 2000 lat temu ludzkość (znajdująca się w analogicznej sytuacji) była w stanie uratować Jezusa. Cytat:
Cytat:
Interesuje mnie jakie człowiek ma podstawy, by uznać Boga za dobrego. Ja uważam, że jest zły i sądzę, że mam do tego dokładnie takie samo prawo jak Ci, którzy twierdzą, że jest dobry. Cytat:
Cytat:
Cytat:
TAK. |
Mowa jest o przyszłości i przeszłości, więc proponuję taki filmik, ciekawostkę, może trochę przybliży, bądź uzmysłowi czym jest czas.
http://www.youtube.com/watch?v=6580BRPL6KA |
Cytat:
Bóg istnieje poza naszym rozumieniem czasu. To nie są "przepowiednie", to jest wiedza o stanie faktycznym. Czymś, co "wydarzyło się" w naszej przyszłości. Taka jest ogólna idea - to jest model, który ma pokazać, że nie ma żadnego paradoksu. Może być on prawdziwy lub nie, to już jest nierozstrzygalne. Możemy tak długo, ale ja już napisałem co miałem napisać. |
Skoro mowa o czasie. Odpowiedzcie sobie na pytanie CZYM jest czas ktory my odmierzamy. Czas jest tylko tym co wyznaczamy za pomoca zegarkow w oparciu o ruch obrotowy ziemi. Nic poza tym.
|
Cytat:
|
jova - nie zrozumieliśmy się, jak widzę. Trudno.
koyoot - czas ma bardzo wiele znaczeń. |
Cytat:
|
W księdze Hioba opisane są próby Boga.
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
:lol: Tu jest paradoks! |
Cytat:
|
Czas to pojęcie względne. Do półki człowiek nie widzi swojej przeszłości i przyszłości w takim samym stopniu jak widzi swoją teraźniejszość to czas będzie dla niego zawsze istniał. Ale gdybyśmy widzieli tak samo przeszłość, przyszłość i teraźniejszość to wyobrażenia życia wiecznego nie miało by sensu a my moglibyśmy porównywać się do samego Boga.
Jak wiadomo człowiek jest stworzony na podobieństwo Boga, ale w gruncie rzeczy sami jesteśmy bogami dla siebie. Możemy wybrać właściwą drogę która dla nas jest słuszna. Kolega wyżej sądzi, że teraz jest ,,wieczne'' teraz. Mylisz się. Po to człowiek ma teraz wolny wybór aby iść właściwą ścieżką rezygnując z doczesnych przyjemności(grzechów) aby radować się potem wiecznym życiem. A życie wieczne to życie nieskończone którego nie możemy sobie wyobrazić. |
Cytat:
Sprawa druga. Wedlug historii Chin i ich wiedzy czlowiek za pomoca specjalnej medytacji jest w stanie zapanowacnad swym cialem. W takim stopniu ze jest w stanie chodzic po wodzie, latac, materializowac przedmioty, wchodzic do ognia i wychodzic z niego bez zadnego szwanku. Mowi ona tez o tym ze w pewnym momencie czlowiek uzyskuje dostep do wiedzy ktora pozwala odpowiedziec na kazde z pytan(np. na takie czy da sie zaklaskac jedna reka) a takze o tym co sie dzialo w przeszlosci, dzieje sie teraz i bedzie sie dzialo w przyszlosci z KAZDA czasteczka budujaca wszechswiat. Problemem to nie jest zobaczenie tego, a "poczucie tego". Na tym polega roznica. I dlatego tez wlasnie mowie o tym ze tu i teraz i zawsze jest wieczne teraz. P.S. Wpadlem na dosc ciekawy pomysl czym moze byc zjawisko Deja Vu a takze jako dowod na istnienie wiecznego teraz. Ale to moze innym razem:). |
Cytat:
|
Ok skoro chcecie to ok. Zaznaczam ze to TYLKO moja hipoteza:P.
Czy zastanawialo was kiedys to czy wy(my) tutaj jestesmy tylko tutaj. Mowimy o przyszlosci i przeszlosci ale chyba nikt z nas nie zdaje sobie sprawy ze nasze "kopie" moga byc w przyszlosci i przeszlosci. Byc moze czasami odbieramy czestotliwosci mysli od naszych "kopii" w snach i ten sposob odbieramy niektore zdarzenia ktore mialyby sie wydarzyc w przyszlosci. Paradoksalnie, Deja Vu sam przezywam niemalze non stop. Od paru ciagle mam wrazenie jakbym juz kazde zdarzenie przynajmniej raz widzial i dopiero gdy mam hmmm, retrospekcje zdarzen(:P) przypomina mi si to ze mi sie to snilo. Wydaje mi sie ze zjawisko Deja Vu pokazuje nam ze w jednym miejscu laczy sie Przeszlosc, terazniejszosc i przyszlosc a co za tym idzie pokazuje ze jest tu i teraz wieczne teraz. Kierujac sie tez tym tokiem rozumowania najprawdopodobniej sa mozliwe podroze w czasie ale tylko w obrebie swojej wlasnej swiadomosci. |
Nic się nie martw, medycyna notuje takie przypadki ;)
|
Cytat:
|
Cytat:
1. Jeśli mówisz tutaj o sile medytacji i kulturze chińskiej która jest w stanie zdziałać cuda to zapewniam cię że to nie jest nic niezwykłego tylko wykorzystanie mózgu o kilka procent więcej niż jest to w stanie zrobić przeciętny człowiek. A co do chodzenia po wodzie itp to nie lubię jak ktoś pisze o czymś czego nigdy nie widział i nie ma o tym pojęcia. Mówiąc o wiecznym teraz masz na myśli nasze ludzkie ciało a ja w swojej wypowiedzi poruszyłem temat głębszy jakim nie jest ludzkie ciało. Wieczne teraz nie może trwać w tej chwili gdyż wszystko przemija a wieczne teraz ma w swoim założeniu nie przemianie. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:47. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl