Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Kibicowanie na polskich stadionach (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4803)

Pablo84 02.10.2008 08:02

Mi się wydaje, że napisali to w tym kontekscie, że jak na możliwości Wisły był slaby doping a nie, że ogólnie było slabo.Przecież nie można nas stawiać w jednym szeregu z klubami, które są z mniejszych miasteczek.

Paweł 02.10.2008 08:36

Cytat:

Jacek Bąk został wczoraj zaatakowany w poznańskim Sheratonie przez pseudokibiców Lecha. Przed dotkliwym pobiciem piłkarza Austrii Wiedeń w ostatniej chwili uratowała ochrona - pisze "Przegląd Sportowy".

Bąk spokojnie siedział sobie w holu. Nagle podszedł do niego barczysty mężczyzna w skórzanej kurtce. W trakcie wymiany zdań do opryszka dołączyło parę osób. Zaciągnęli oni siłą Bąka na zaplecze. Właśnie tam chcięli zrobić mu krzywdę.

Na szczęście w ostatniej chwili piłkarza uratowali ochroniarze. Niedoszli sprawcy błyskawicznie uciekli. Całe zajście nagrała hotelowa kamera.

więcej w Przeglądzie Sportowym
http://sport.wp.pl/kat,1754,title,P-...l?ticaid=16b61

emsi 02.10.2008 08:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Paweł (Post 610385)

Ach ta Poznańska europa, znów nią powiało z krainy kwitnącej bulwy :lol:

pytong 02.10.2008 09:35

Lepiej byś ponarzekał na dziennikarską rzetelność, a nie próbował być śmieszny na siłę

larry 02.10.2008 11:12

zachowują się na zasadzie przysłowia jajko mądrzejsze od kury ;)
co do lecha - tak na poważnie to kibicuje mu w pucharach - w lidze to już mniej, ale to co pokazali rzucając zimnymi ogniami u nas na stadionie to żenada trochę

pytong 02.10.2008 12:05

Dla wszystkowiedzących mędrców typu pablo84:

http://www.sport.pl/pilka/1,65060,57...uliganami.html

porównaj artykuł z wp i ten z gazety, wyciągni wnioski jeśli potrafisz i przeproś jeśli przejdzie ci przez gardło

ByQ 02.10.2008 12:08

No to masz odwagę przedstawiać fakty na podstawie Wybiórczej, gratulacje ;]


Kibice bijący piłkarza za brzydki faul - bezcenne ( nie dostał ale przecież podobno mu sie należy?)

spirit 02.10.2008 12:12

Wierz Gazecie Wyborczej dalej :rotfl:

Żeby nie było, PS dla mnie wiarygodny też nie jest. Aczkolwiek oni napisali o kamerze, która zarejestrowała całe zajście ;>

Pablo84 02.10.2008 12:19

pytong, ja od dłuższego czasu wyborczej nie czytam.Po pierwsze, uważam ją za gazetę nie rzetelną to jeszcze skrajnie upolitycznioną.
Nie wiem, czy to kolejny chwyt marketingowy Waszego klubu, ale własnie w Wyborczej Lech jet najbardziej wychwalany, wnoszony na piedestał a niedoskonałości retuszowane.
Taki głupi przykład.

Ostatnio był opublikowany ranking miast według UEFY.We wszystkim mediach napisano, że Kraków wypadł najlepiej, jedynie w wyborczej "Kraków jest tuż za Poznaniem", kibice Lecha pod koniec meczu nie zachowali się zbyt elegancko, w Wyborczej nie było nic na ten temat, jednak gdy Wiślaków było 6 tyś (według angielskich mediów) w Londynie, wyborcza nawrzucała Wiślakom, bo pare razy zaspiewali na anglików brzydką piosenkę, jednak nie wspomniała o Waszych pozdrowieniach dla nas w meczu ze Szwajcarami.
TO ma być ****a obiektywnośc?

Marszałek 02.10.2008 13:11

Nie żebym bronił kogokolwiek, albo zajmował stanowisko w sprawie,ale zanim coś się skrobnie na temat wypocin Wyborczej czy innych "mediufff", należałoby sprawdzić czy Bak był w ogóle w tym czasie w hotelu:)

ToTylkoJa 02.10.2008 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan_premier (Post 610376)
co do całego lizania sie z Legią wszystkich wszem i wobec, znalezione w infonecie:
http://www.legialive.pl/news/27687_N...pozostaja.html

i

tak więc przy okazji nie cytujcie moze tego zakompleksionego portalu bo to szkoda czasu czytac takie brednie.
U nas faktycznie doping był przeciętny, tylko do naszejj przeciętności w lidze niewielu udaje się doczłapać choćby raz na sezon.
Przy okazji pamiętam jak dziś jak kibice Legii i inych takich , zrzucali nam że mamy tylko doping na 2 strony. Jak śpiewamy bez drugiej strony to też jest źle :)

a potem ktoś pisze, ze media kłamią w naszej sprawie: jak sami robicie to drodzy legioniści, to do kogóż pretensje?


zakompleksiony portal? A dlaczego nie napisałeś tego po meczu z Lechem, Bełchatowem itp? A, no bo wtedy legialive bardzo chwaliła Wisłę (doping i w meczu z Lechem oprawę). Przecież nawet u Was na forum, dało się wyczytać, że jak na wasze możliwości, to nie wypadliście w meczu z Arką dobrze.

Akurat te teksty Bodziacha są bardzo obiektywne. Gdy jest co pochwalić to po prostu to robi (i nie jednokrotnie bardzo chwalił Wisłę). Rozumiem, że już nie można słowa krytyki napisać na Wisłę, bo wtedy ten sam portal zostanie uznany za zakompleksiony?

kalashnikov2 02.10.2008 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan_premier (Post 610376)
co do całego lizania sie z Legią wszystkich wszem i wobec, znalezione w infonecie:
http://www.legialive.pl/news/27687_N...pozostaja.html

i

tak więc przy okazji nie cytujcie moze tego zakompleksionego portalu bo to szkoda czasu czytac takie brednie.
U nas faktycznie doping był przeciętny, tylko do naszejj przeciętności w lidze niewielu udaje się doczłapać choćby raz na sezon.
Przy okazji pamiętam jak dziś jak kibice Legii i inych takich , zrzucali nam że mamy tylko doping na 2 strony. Jak śpiewamy bez drugiej strony to też jest źle :)

a potem ktoś pisze, ze media kłamią w naszej sprawie: jak sami robicie to drodzy legioniści, to do kogóż pretensje?

To moze niech osoby pisujące na stronie SKWK nie piszą same takich historii o tym ze doping byl mizerny. Ja stalem na D5 (skraj trybuny) i atmosfera byla lepsza niz na starej Dziesiatce. Doping na Arce miażdzyl. Redaktorzy legialive nie ogladaja wsyzstkich spotkan, ale sami wertuja witryny klubowe w poszukiwaniu zdjec i informacji. Skoro sam pan Adam76 regularnie opisujacy mecze na stronce naszego stowarzyszenia ocenil nas kiepsko (moim zdaniem nieslusznie) to dlaczego tego ma nie cytowac portal Legialive i czy takie subiektywne oceny majace zrodlo na wislackiej stronie a potem cytowane przez Legionistw maja byc powodem do porzucenia solidarnosci w sprawach zasadniczych?

http://........./wisla-arka sam ocen Premierze skad legialive wziela informacje

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Adam76
Jednakże nasz doping mimo szybkiego prowadzenia w tym dniu nie był najlepszy. Z biegiem czasu dzięki „postawie” gniazdowego „wokalne wsparcie” dla drużyny Białej Gwiazdy poprawiło się, ale niestety w tym dniu sektor D nie miał wsparcia w kibicach sektora E (nie wspominając o sektorach A i B). Może nieobecność kibiców gości czy szybkie prowadzenie „rozleniwiło” część naszych „fanatyków” którzy woleli tym razem w ciszy i spokoju oglądać zawody? Zwłaszcza „kulał” doping na sąsiednie trybuny gdzie „zadawane pytanie” z sektora D spotykało się ze słabo słyszalną „odpowiedzią” pozostałych trybun.... Widać, że wysoko postawiona poprzeczka przez nas samych - samym sobie - w meczu z Lechem - nie zawsze da się poprawić.

Ja nie wiem ale chyba bylimy na innych meczach.



Jak mamy oczekiwac od jakby nie bylo rywali obiektywnej oceny skoro sami sie pograzamy na wlasnej stronce?

pan_premier 02.10.2008 20:51

kalash: nie czytałem opisu na SKWK
ToTylkoJa: nie czytałem również innych relacji na stronie Legii, ta jedną jedyną, w która kliknalemw infonecie.

w moim odczuciu równiez doping na Arce był dużo lepszy niż na Lechu.
I jak chodzi o doping to na taką przeciętnośc regularni może zdobyc sie kilka ekip w Polsce, dla inncyh kilku jest to szał pały raz na 10 lat.
Dlatego pisanie ze był on przeciętny to pisanie tylko półprawdy,a to kojarzy mi sie juz tylko z wirtuoazami polskiego dziennikarstwa...

PS w sraniu do własnego gniazda w Polsce równych nie mamy, dziś też już widzę tych którzy narzekają na doping:lol:

Pablo84 03.10.2008 11:10

Zatrzymano tortowego "terrotystę"... i wypuszczonoźródło: niezalezna.pl
O 6 rano w czwartek po 45-letniego Wojciecha Brauna przyjechały dwa policyjne radiowozy. Na komisariacie trzymano go przez siedem godzin skutego kajdankami. Policjanci pytali go m. in. o związki z terrorystami arabskimi. Wszystko dlatego, że doniósł na niego Leszek Miklas, w którego dwa dni wcześniej rzucił tortem z bitą śmietaną - informuje Niezalezna.pl. Portal rozmawiał ze sprawcą wtorkowego incydentu.
"Przyjechały do mnie dwa radiowozy z policjantami. Mieszkam kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, więc zdziwiła mnie w szczególności obecność radiowozu ze stolicy, drugi był miejscowy. Zawieźli mnie na warszawską komendę przy Wilczej. Zostałem tam skuty kajdankami, trzymano mnie w nich przez jakieś 7 godzin" - relacjonuje zatrzymany.

"Na początku było takie przesłuchanie nieformalne, które odebrałem jako zachętę do kapowania, donoszenia. Wypytywali mnie o różne grupy kibiców Legii. Odpowiedziałem, że nic o tym nie wiem. Mam 45 lat, rodzinę, dzieci, jestem normalnym kibicem. Mocno zdziwiłem się, gdy zapytano mnie o kibiców Legii z... państw arabskich. Odpowiedziałem, że nigdy o takich nie słyszałem. Ale niczego nie można wykluczyć, skoro w Warszawie są kibice Realu Madryt, to może i ktoś w krajach arabskich kibicuje Legii. Z czasem zrozumiałem, że jestem przesłuchiwany jako ewentualny... terrorysta, a to w związku z obrzuceniem tortem pana prezesa Miklasa. Jak zrozumiałem, pytanie o arabskich terrorystów wynikało z tego, że krzyknąłem do niego 'Dżihad Legia'" - tłumaczy Wojciech Braun.

"Nie było to żadne nawoływanie do stosowania przemocy, bo do pana Miklasa przyszedłem z tortem, a nie z niczym niebezpiecznym. To przecież forma protestu stosowana na świecie, choćby wobec Billa Gatesa. Jej istotą jest niestosowanie przemocy i napiętnowanie kogoś, kto dopuszcza się niewłaściwych działań. W cukierni zapytałem, jakim tortem nie zrobię na pewno komuś krzywdy. Odpowiedziano mi, że kremowym z bitą śmietaną. I taki kupiłem. Przyozdobiłem go ładnymi napisami – przekreślonym logo ITI oraz napisem 'Urodzeni do walki z okupantem'. Bo dla mnie ITI to okupant, próbujący zniszczyć kibiców' - kontynuuje kibic.

Dżihad Legia - co to oznacza?
"Tak od dawna określana bywa wojna kibiców z koncernem ITI, który chce nas zniszczyć. Oznacza ona bojkot meczów organizowanych przez ten koncern, transparenty, naklejki, nieoglądanie TVN, niewchodzenie na onet.pl. Zorganizowałem w tej sprawie protest także w mojej miejscowości, skierowaliśmy przy tej okazji list otwarty. Czego dotyczył ten protest? Niszczenia kibiców Legii. Przede wszystkim kłamstw, że koncern ITI walczy z chuliganami. To bzdura. Walczy ze wszystkimi kibicami Legii. Kiedyś na mecze Legii przychodziło 14 tysięcy ludzi, dziś przychodzi trzy tysiące. Miałoby ubyć 11 tysięcy chuliganów? To jakiś absurd. Mam 45 lat, nie jestem żadnym chuliganem, tylko zwyczajnym kibicem. Pomagałem Legii jak mogłem od lat 70. Na pierwszy mecz przyszedłem jako dzieciak z ojcem w 1974 r. Od 1977 r. zacząłem chodzić na Legię samemu, jeździłem na wyjazdy, aż do czasu, gdy klub przejął ITI. Zaczął stosować wobec nas klasyczny czarny PR. Rzuciłem tortem, bo mam dość kłamstw. Słuchania, że jesteśmy bandytami, nazistami, narkomanami, czy dilerami. Nie wiem, dlaczego próbuje się zniszczyć ruch kibiców. Dla mnie jest on ważny. Na stadionie nie liczy się jaką masz pozycję społeczną, czy jesteś bogaty czy biedny, wykształcony czy nie. Jestem starszym kibicem, ale z szacunkiem odnoszę się do małolatów. Tak akcja była krzykiem człowieka bezradnego, który nie widzi możliwości, by się sprzeciwić inaczej" - twierdzi Braun.

Braun był zatrzymany również podczas wrześniowej akcji policji przed meczem derbowym. "Zgodnie z prawdą do niczego się nie przyznałem. Nie postawiono mi żadnych zarzutów. Po akcji z tortem policjanci pytali mnie o to i byli wyraźnie niezadowoleni, gdy się dowiedzieli, że nic na mnie nie ma. Teraz powiedziano mi, że prezes Miklas twierdzi, że mu groziłem. Groźbą miało być słowo 'Dżihad'. Twierdził on też, że wcześniej miałem grozić mu w radzie Warszawy, gdzie stałem z transparentem, domagając się nieprzekazywania miejskich pieniędzy ITI. To bzdura, stałem na balkonie, w ogóle nie miałem tam kontaktu z panem Miklasem. Przy okazji policjanci kazali mi rozpoznawać osoby stojące obok mnie w radzie Warszawy. Nikogo nie rozpoznałem. Poddano mnie też okazaniu przez lustro weneckie. Było to dość zabawnie, bo słyszałem, a chwilami nawet widziałem, kto wchodzi na drugą stronę. Najpierw zwracano się do Miklasa 'Panie Leszku', a potem 'Panie Jarosławie' do jego współpracownika Ostrowskiego. Ostrowski miał potwierdzić, że wygłaszałem groźby w radzie Warszawy. Drugim zarzutem Pana Miklasa miało być naruszenie nietykalności cielesnej, miał skarżyć się, że od tortu odczuwa silne bóle w karku" - opowiada kibic.

Ostatecznie jednak prawdopodobnie skonczy się beż żadnych zarzutów. "Wychodzi na to, że policja dała wiarę moim wyjaśnieniom i nie będę miał zarzutów. Pan Miklas ma mnie podobno pozwać na drodze cywilnej o zwrot kosztów wyprania garnituru. Z czasem chyba niektórzy ze zwykłych policjantów przekonali się, że raczej nie jestem terrorystą. Choć między sobą żartowali, że to ten z Alkaidy. Na końcu uznano mnie za świadka i zdjęto mi kajdanki. Powiedziano mi też, że pan Miklas nałoży na mnie prawdopodobnie zakaz stadionowy. Trochę to dziwny zakaz stadionowy, skoro na stadionie nic złego nie zrobiłem. Pouczono mnie, że mogę odwołać się od niego do sądu administracyjnego. Uważam, że taki zakaz powinien obowiązywać dopiero, gdy orzeknie go niezawisły sąd, inaczej jest to łamanie konstytucji. Zapewne do wypuszczenia mnie przyczyniło się pojawienie dwóch adwokatów. Myślę, że każdego, kto zna praktykę działania naszej policji, zdziwi troszkę jej błyskawiczna akcja w mojej sprawie i nieproporcjonalne do jej wagi zaangażowanie sił. W końcu rzucając tortem nie ukrywałem się, nie zasłaniałem twarzy. Mimo to wysłano po mnie radiowóz aż z Warszawy, który przejechać musiał jakieś 70 kilometrów, by okazało się w końcu, że zarzutów wobec mnie nie ma" - kończy Braun.

bbbnba 03.10.2008 11:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Paweł (Post 610385)

"Po publikacji Przeglądu Sportowego o rzekomej szarpaninie w poznańskim hotelu Sheraton, której ofiarą miał stać się Jacek Bąk, portale internetowe, wyczuwając tanią pożywkę, pośpiesznie na swych głównych stronach informowały Polaków, którzy "Przeglądu" nie czytują o chuliganach ze stolicy Wielkopolski. Tym samym kolejny raz w mediach zaistniał wizerunek złego kibola, który zna jedynie siłę pięści. Zajście przedstawiono jako zorganizowaną akcję, co wzbudziło w opinii publicznej dodatkowe oburzenie. Tymczasem sprzedawana w mediach historia - poza siedzącym w hotelowym holu Jackiem Bąkiem - nie ma nic wspólnego z tym, co naprawdę zaszło.

Jedno trzeba przyznać: Jacka Bąka spotkała w holu hotelowym przykrość. Jednak zgoła inna od tej opisanej. Młody mężczyzna (zdecydowanie nie barczysty) zamówił sok i usiadł na moment przy barze. Chwilę go sączył, a następnie ruszył w kierunku stopera Austrii, by - niby przypadkowo - resztę zawartości szklanki wylać na 35-letniego defensora. Kiedy napój znalazł się już tam, gdzie mężczyzna zakładał, wypalił: "Nikt cię tu nie lubi!". Bąk zauważył, że nikt go nie musi w Poznaniu lubić i doszło do utarczki słownej, podczas której pojawiły się jeszcze dwie osoby trzymające stronę pana od soku. Po wymianie zdań Bąk udał się na "zaplecze", drogę do którego wskazał mu barman. Amator napojów owocowych z dwójką kolegów się oddalił, a ochrona odprowadziła byłego reprezentanta do pokoju.
Całe zajście zarejestrowały hotelowe kamery, co skrzętnie podkreślił autor artykułu. Dlaczego więc w jego relacji pojawiły się dodatkowe zdarzenia, których nie było? Skoro młody człowiek nie miał na sobie niczego, co może kojarzyć się z Lechem Poznań, to dlaczego podano, że jest pseudokibicem Lecha? Wyśpiewał swe oddanie wchodząc do hotelu? Może to góral spod "samiuśkich Tater", któremu nie przypadło zachowanie Bąka w pierwszym meczu do gustu?"

leszekm 03.10.2008 12:44

KIBICE NA PRZEKÓR MSWIA

http://www.niezalezna.pl/article/show/id/8735


"...Co nam po eliminacjach, które będziemy przegrywali, po klubach, które będą masowo odpadały, co nam po piłce, gdzie strach wejść na trybuny i gdzie złodziej pogania złodzieja. Tak nie może być, dlatego uważam, że lepiej podjąć twarde i radykalne decyzje w tej kwestii, żeby uzdrowić (polską piłkę - red.), bo inaczej będziemy w półmroku, udając zadowolonych - bo czasami Lech pokona Austrię Wiedeń albo wejdziemy do finałów mistrzostw Europy - ale będziemy mieli poczucie, że to jest choroba, że to wszystko jest zatrute - argumentował szef rządu."

http://fakty.interia.pl/polska/news/...-dosyc,1188578

Złodziej pogania złodzieja panie Tusk?.

hoho 03.10.2008 12:54

Wczoraj na meczu Lech - Austria mozna bylo uslsyzec nieco zmodyfikowana przyspiewke :"Wygramy,wygramy,wygramy...Fritzlów pokonamy" :shock: Zenada na maxa jak dla mnie

orzeu 03.10.2008 13:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bbbnba (Post 611221)
"Po publikacji Przeglądu Sportowego o rzekomej szarpaninie w poznańskim hotelu Sheraton, której ofiarą miał stać się Jacek Bąk, portale internetowe, wyczuwając tanią pożywkę, pośpiesznie na swych głównych stronach informowały Polaków, którzy "Przeglądu" nie czytują o chuliganach ze stolicy Wielkopolski. Tym samym kolejny raz w mediach zaistniał wizerunek złego kibola, który zna jedynie siłę pięści. Zajście przedstawiono jako zorganizowaną akcję, co wzbudziło w opinii publicznej dodatkowe oburzenie. Tymczasem sprzedawana w mediach historia - poza siedzącym w hotelowym holu Jackiem Bąkiem - nie ma nic wspólnego z tym, co naprawdę zaszło.

Jedno trzeba przyznać: Jacka Bąka spotkała w holu hotelowym przykrość. Jednak zgoła inna od tej opisanej. Młody mężczyzna (zdecydowanie nie barczysty) zamówił sok i usiadł na moment przy barze. Chwilę go sączył, a następnie ruszył w kierunku stopera Austrii, by - niby przypadkowo - resztę zawartości szklanki wylać na 35-letniego defensora. Kiedy napój znalazł się już tam, gdzie mężczyzna zakładał, wypalił: "Nikt cię tu nie lubi!". Bąk zauważył, że nikt go nie musi w Poznaniu lubić i doszło do utarczki słownej, podczas której pojawiły się jeszcze dwie osoby trzymające stronę pana od soku. Po wymianie zdań Bąk udał się na "zaplecze", drogę do którego wskazał mu barman. Amator napojów owocowych z dwójką kolegów się oddalił, a ochrona odprowadziła byłego reprezentanta do pokoju.
Całe zajście zarejestrowały hotelowe kamery, co skrzętnie podkreślił autor artykułu. Dlaczego więc w jego relacji pojawiły się dodatkowe zdarzenia, których nie było? Skoro młody człowiek nie miał na sobie niczego, co może kojarzyć się z Lechem Poznań, to dlaczego podano, że jest pseudokibicem Lecha? Wyśpiewał swe oddanie wchodząc do hotelu? Może to góral spod "samiuśkich Tater", któremu nie przypadło zachowanie Bąka w pierwszym meczu do gustu?"

:lol:
Oczywiscie, "Nikt cie TU nie lubi" powiedzial na pewno goral, ktory mowiac TU przebywajac w Poznaniu mial na mysli zapewne Tatry.
A nawet jesli moze i byl to miejscowy to poniewaz nie mial na sobie emblematow Lecha to pewnie byl to taksowkarz, tudziez smieciarz. Rodzi sie tylko pytanie, czy mial na szyi licencje taksowkarska lub ubior smieciarza? Bo jesli to nie kolejna teoria upadnie :lol:
Mam nadzieje ze sam nie wierzysz w to co napisales, jesli jest inaczej to sprawa jest z gory przegrana :lol:
Bez kitu, na przyszlosc dodawaj emotki w poscie zeby uprzedzic ludzi ze zartujesz bo taki nagly atak smiechu jaki zafundowales moze spowodowac ze ktos sie zakrztusi.

Pablo84 03.10.2008 13:14

Zaraz będzie, że Bąk zaatakował dzieci, które podeszły do niego po autograf :lol:

bbbnba 03.10.2008 13:16

Relacja pracownika Sheratona (skierowana bardziej do mediów, stąd tyle sarkazmu, wszyscy doskonale wiedzą, że ktokolwiek to zrobił był kibicem Lecha).
Jeśli Ci nie odpowiada - przykro mi bardzo, jedz dalej papkę z PS i GW, smacznego : )

gackos 03.10.2008 17:40

Nie wiem czy to tylko takie moje subiektywne odczucie związane z rodzajem przyśpiewek jakie my preferujemy, ale oglądając wczoraj końcówkę meczu Lecha z Austrią i słuchając ciągłego "Lalalalalalalala, Kolejorz gol" i tym podobnych zaczęło mi się robić niedobrze:) Ale nasze Wisła na dwie strony jest wg niektórych mediów nużące czy jakoś tak.

leszekm 05.10.2008 08:24

Można zagłosować:

WRÓG KIBICÓW NUMER 1!
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/8850

pchelas 05.10.2008 17:14

Jupi. Amica daje do pieca :lol:...

Kamson 05.10.2008 17:16

Ciekawa oprawa w Poznaniu... :lol:

Jeżyk 05.10.2008 17:19

Bardzo ciekawa:lol: mają takie same kompleksy, jak nasza sąsiadka zza błoń:lol: żal...

Marcin(L) 05.10.2008 17:29

Jak dla mnie trochę żałosna ta antysektorówka. Przy robieniu czegoś takiego też trzeba myśleć. O zagładzie Legii mogą sobie śpiewać, malować, ale Warszawy? Zważywszy na historię naszej stolicy niesamczny żart. Jak widać, Poznań jak zawsze w "formie", a szkoda.

Pan Jotka 05.10.2008 17:29

A w zwiazku z czym krzycza--Wisla! Co? Smacznego?? Chyba ze ja mam juz omamy sluchowe...

Watts 05.10.2008 17:30

ja tam słyszałem 'Chinyama'

Marcin(L) 05.10.2008 17:34

A ja MIKLAS:), a'propos tortu jak sądzę

W sumie szkoda, że w Poznaniu nadal mają takie kompleksy, bo kurna najlepsza w tej chwili ekipa w Polsce, a traci na klasie właśnie przez takie akcje

Kamson 05.10.2008 17:34

Jest i flaga naszego FC "antidogs club" :lol:

Transparent "robić porządek - tak ale nie kosztem kibiców", dopisałbym tam "chyba, że zakompleksionych".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marcin(L) (Post 612363)
A ja MIKLAS:)

Też Miklas słyszałem. Zapewne chodzi o tortowy atak :)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:32.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl