![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Tak, myślę, że tam w gabinecie są dwa wilki.
|
Stolarem też się jaralismy
|
Tu nie chodzi o jaranie się tylko postawienie na konkretnego trenera i wytrzymanie ciśnienia, kiedy przyjdą gorsze okresy, bo na pewno przyjdą.
Jop jest trenerem "wychowanym" w klubie. Jego warsztat jest bardzo dobrze znany i on sam doskonale zna specyfikę klubu. Stawianie na takich trenerów często przynosi bardzo dobre skutki. |
Jak mnie ktoś zapyta, kto zrobił postęp u Moskala, to mam duży, duży problem, żeby wskazać jakieś nazwisko. Gdy ktoś zapyta o postęp przy Jopie, to w ciemno powiem: Mikulec. Wieszano tu kilka tygodni temu psy na tym zawodniku, a za nami kolejny mecz, gdzie gość biega sprintem przez pełne 90 minut i napędza nasze akcje raz po raz lewym skrzydłem. Dosłownie: inny zawodnik. Zresztą, w ogóle cała linia obrony wygląda zdecydowanie lepiej i dojrzalej. Również, gdy stoperzy wchodzą na stałe fragmenty gry, to nie dla zasady, ale z konkretnymi pomysłami taktycznymi.
To że piłkarze czują się lepiej i ufają swoim umiejętnościom to widać też po tym, że taki Baena przy swojej pierwszej asyście złamał wczoraj akcję do środka, czym - przyznaję - zupełnie mnie zaskoczył, bo zawsze krytykowałem go, że ma jeden i tam sam zwód z odejściem w stronę linii końcowej, na który łapią się już tylko jakieś totalne lebiegi. A że większą część meczu grał jego kosztem Alfaro, to też ewidentnie kwestia taktyczna, bo Jesus dużo więcej i agresywniej pracuje w defensywie i sensownym pressingu, zamykając przestrzenie do rozegrania. Baena mając zatem więcej miejsca w późniejszej fazie meczu jest w stanie zupełnie zamęczyć w ostatnich minutach przeciwnika swoimi rajdami z piłką przy nodze, nawet gdy bywają często bezowocne. Jasne, ktoś powie, że to tylko jeden mecz. Ale nie pierwszy, w którym Mariusz Jop pokazał, co to znaczy zrozumienie specyfiki konkretnych jednostek i wyeksponowanie atutów piłkarzy. Piłkarze szczerze mówią, że czują się pewnie i wiedzą, co mają robić. I wiecie co? Tyle warci są w praktyce trenerzy typu jakiś no-name z Kostaryki czy inne wynalazki razem z ich specjalistami-asystentami, którym też klub później płacić musi. Dziękuję, dobranoc. |
Enzo, Moskal to jedyny trener, którego nie powinno się oceniać bo nie dostał szansy aby się sprawdzić.
Wuja - kompromitacja w ekstraklasie i po dobrym starcie w I lidze znowu niemoc i padaka Sobol - sprawdzony w każdych okolicznościach Rude - sukces ponad miarę w pucharze, klapa totalna w lidze i ucieczka jak szczur bo nie wiem, bał się, że nie ogarnie ze słabsza kadrą czy wiedział, że po wynikach w lidze, że się nie nadaje i wolał już uciec? Moskal - klapa w lidze a w pucharach wyniki na miarę sukcesu Wisły Rudego w PP. Ale dalej to niedokończona historia. Chłop dostał wąską kadrę, plagę kontuzji, mecze co 3-4 dni, a jak już wypadł z pucharów i miało nastąpić "sprawdzam" w lidze, to Zaskroniec się go po świńsku pozbył Jop - chłop jest rewelacyjny. Co prawda dużo meczów było ze słabymi rywalami i u siebie ale wygrywać wszystko to już trzeba co nie co potrafić. Widać pomysł, widać tę iskrę, która robi różnicę, a bez której nie będzie niczego. Często Wisła była zbieraniną piłkarzy czy byle kopaczy, za Jopa jest to zespół, kolektyw i tutaj póki co - oby na stałe - słabszy piłkarz może wejśc na wyższy poziom i stać się ważnym punktem drużyny. |
Mikulec zaczął zwyżkować już w ostatnich meczach Moskala. Ze 2 przyzwoite mecze za Moskala miał Starzyński i było to więcej niż przez poprzednie 2 lata. Poza tym za Moskala zupełnie zgaszony był Zwoliński, który odpalił przy Jopie. Pozdrawiam.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:10. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl