Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w europejskich pucharach 11/12 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8092)

fanfan 22.08.2011 07:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez karas1983 (Post 1151499)

Ludzie my gramy z APOELEM a nie Realem, Barceloną, Anderlechtem czy nawet Panathinaikosem! Jak ich nie będziemy w stanie ich wyeliminować to kogo? Jak nie teraz to kiedy? Mamy czekać aż w barażu o LM zagramy z SP Tre Fiori?

A Apoel gra z Wisła ! Nie z Realem , Barceloną , czy nawet Panathinaikosem tylko z Wisłą która odpadała w ostatnich latach z Karabachem albo Levadią więc szanse są równe! Apoel pokazał już że nie jest słabą drużyną a wynik 0-1 w pierwszym meczu na wyjeździe nie jest taki zły . Ten mecz będzie bardzo ciężki nie dlatego że temperatura będzie trochę wyższa ale że przeciwnik wysoko zawiesi nam poprzeczkę ! Cypryjskie kluby grały w ostatnich 3 latach dwukrotnie w fazie grupowej ( jeśli się nie mylę) a Polskie ostatni raz 15 lat temu więc mówienie z kim mamy awansować jak nie z Apoelem jest trochę niezrozumiałe , zresztą na Cyprze mówią podobnie . Awans do LM to byłoby coś wspaniałego i każdy tego bardzo pragnie ,i nasi piłkarze dadzą z siebie wszystko ale wynik końcowy tego meczu i dwumeczu jest wielką niewiadomą . Mecz różnie może się ułożyć , ktoś może szybko bramkę strzelić , ktoś może dostać czerwoną , sędzia może się pomylić , ktoś może być bardzo nieskuteczny ,itd . Jedno jest pewne - powalczymy o ten awans a co z tego wyjdzie musimy przyjąć z godnością . Gdyby zdarzyła się taka sytuacja (odpukać ) że odpadniemy i będziemy grali w LE to też nie można zaraz obrzucać gównem piłkarzy i trenera na tym forum tak jak to nieraz miało miejsce, obrażać kogoś kto jakiejś sytuacji nie wykorzystał , kogoś kto zagrał słabszy mecz, kogoś kto popełnił jakiś błąd ponieważ takie sytuacje się po prostu zdarzają w tym sporcie a prawdziwym kibicom takie coś nie przystoi i jest krótko mówiąc chamstwem choć i tak mogę się założyć ,że wtedy będą pojawiały się głosy ,że naszym piłkarzom się nie chciało , olali mecz , kibiców ,itp. Zawsze jest tu taka taktyka że jak drużynie nie idzie , jakiś mecz zremisuje albo przegra to przez "brak ambicji" piłkarzy i trenera którym się nie chciało zapier..... a to przeważnie nie ma miejsca na boisku ! Taki jest po prostu ten sport, taka jest piłka nożna ! Jedno jest pewne, w tym meczu o awansie będą decydować szczegóły i obyśmy to My się po tym jutrzejszym meczu cieszyli z awansu.

bezimiennyeu 22.08.2011 07:31

Problemem będzie jak będą ustawieni na obrone też nie za dobrze , bo co gdy Apoel strzeli ? zacznie się nerwowość , ustawić się na atak też nie dobrze , bo możemy tego fizycznie nie wytrzymać , już sam nie wiem . Jutrzejszy mecz napewno będe oglądał w wielkim stresie :) . Ale liczę na chłopaków !

PANDEM0NIUM 22.08.2011 07:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanfan (Post 1151532)
A Apoel gra z Wisła ! Nie z Realem , Barceloną , czy nawet Panathinaikosem tylko z Wisłą która odpadała w ostatnich latach z Karabachem albo Levadią

Ilu piłkarzy z obecnej Wisły grało z Karabachami / Levadiami?

fanfan 22.08.2011 07:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PANDEM0NIUM (Post 1151535)
Ilu piłkarzy z obecnej Wisły grało z Karabachami / Levadiami?

Ale to nie o to chodzi ! Jeśli ktoś mówi że Apoel to nie Real czy Barcelona i z kim mamy awansować jak nie z nimi to równie dobrze na Cyprze mogą mówić ,że Wisła to nie Chelsea czy Atletico i łatwiejszego rywala nie mogli już dostać . Prawda jest taka że Apoel ostatnio grał już w LM a Wisła odpadała ze słabymi rywalami a piłkarze jacy grali w tych zespołach wtedy to sprawa drugorzędna . Zauważ że w Polskich mediach mówi się o drużynie Apoelu głównie to że grała niedawno w fazie grupowej LM i jakie wyniki osiągała wtedy a to w jakim składzie wtedy grała i ilu piłkarzy z tamtej drużyny jest w obecnej nikogo specjalnie nie obchodzi więc na Cyprze też mogę tamtejszych kibiców i media interesować głównie wyniki osiągane w ostatnich latach w europejskich pucharach przez Wisłę a do składów będą przywiązywać mniejsza wagę .

crate digger 22.08.2011 07:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kibic_1906 (Post 1151522)
3)pomyślmy - jak w LM grają drużyny ze Słowacji ,Białorusi czy Rumunii to z Polski , 40milionowego kraju ta LM się nie należy?? Oczywiście biorąc pod uwagę to że piłka nożna jest nr 1 jeśli chodzi o sport.

za samą ilość mieszkańców nic się nie nalezy (nota bene to 38 mln) :) wszystko trzeba podnieść z boiska. jeśli nie umiemy przekuć populacji naszego kraju na dobrych zawodników to jest to wyłącznie nasz problem, który powinnismy systematycznie niwelować :) ale faktem jest że przy tej liczbie mieszkanców, przy takim zainteresowaniem piłką nozną, nie mamy drużyny w LM od 15 lat to coś jest nie tak powaznie. chciałbym żeby rozkuć beton i brać przykład z pracy u podstaw w siatkówce. chociaż może tez brakuje sukcesów by zainspirować młodych. niemniej jednak, do boju Wisła!

PANDEM0NIUM 22.08.2011 08:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanfan (Post 1151539)
Ale to nie o to chodzi ! Jeśli ktoś mówi że Apoel to nie Real czy Barcelona i z kim mamy awansować jak nie z nimi to równie dobrze na Cyprze mogą mówić ,że Wisła to nie Chelsea czy Atletico i łatwiejszego rywala nie mogli już dostać . Prawda jest taka że Apoel ostatnio grał już w LM a Wisła odpadała ze słabymi rywalami a piłkarze jacy grali w tych zespołach wtedy to sprawa drugorzędna . Zauważ że w Polskich mediach mówi się o drużynie Apoelu głównie to że grała niedawno w fazie grupowej LM i jakie wyniki osiągała wtedy a to w jakim składzie wtedy grała i ilu piłkarzy z tamtej drużyny jest w obecnej nikogo specjalnie nie obchodzi więc na Cyprze też mogę tamtejszych kibiców i media interesować głównie wyniki osiągane w ostatnich latach w europejskich pucharach przez Wisłę a do składów będą przywiązywać mniejsza wagę .

I Twoim zdaniem to jest taki wielki problem? Przecież dla nas tym lepiej jesli oni podchodzą w ten sposób do tego pojedynku. Patrzą na Wisłę przez pryzmat Levadi i Karabachu nie bacząc na to że tamtej drużyny, trenera już nie ma. Dla nas też tym lepiej jeśli nasi piłkarze patrzą na Apoel przez pryzmat ich występów w LM. Przynajmniej nie zlekceważą przeciwnika.
Piszesz o tym że piłkarze to sprawa drugorzędna??? Poważnie?

River 22.08.2011 08:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kono (Post 1151488)
Nie ma co dalej pompować balonika, żeby potem czytać komentarze ''Maaskant won, Cupiał sprzeda Wisłę.''

Balonik jest juz wystarczajaco mocno napompowany czy to przez czesc kibicow czy przez media.Bardziej juz sie nie da. Nic juz z tym nie zrobimy.
Jesli (odpukac) nam sie nie uda awasnowac to mimo wszystko bedzie duzy nedosyt patrzac na to jak do tej pory skutecznie gralismy w tym 5 rozegranych meczach. Mysle, ze kazdy gdzies w glebi serca widzi ta Wisle w LM, nawet pesymisci ;) Jednak trzeba pamietac, ze tak naprawde ten zespol nie jest gotowy na gre w LM a ewentualny awans bedzie naprawde wspanialym wynikiem. Dlatego ewentualne niepowodzenie na pewno nie powinno byc traktowane w kategoriach porazki.

Co do samego meczu, to pierwszy gol dla nas zamyka sprawe. Zespol dobrze ustawiony taktycznie przez Maaskanta pokazal juz w tym sezonie, ze potrafi sie skutecznie bronic. Majac 1:0 z Krakowa i strzelajac pierwsi brakme w Nikozji bedziemy w bardzo dobrej sytuacji a Cypryjczycy beda w takiej sytuacji musieli grac z duzym ryzykiem. Z kolei jesli pierwsi stracimy to moze byc bardzo nerwowo. Wtedy nasze szanse wg mnie mocno zmaleja. W sumie to ja nie wiem jak ja wytrzymam ten jutrzejszy mecz...:-/

Wichar87 22.08.2011 08:30

Żeby już zamknąć temat pogody, to wklejam fragment z interia.pl :
"W porze meczu, we wtorek o godz. 20:45 w Krakowie wilgotność będzie sięgała 88 procent. W Nikozji o tej samej porze będzie wynosiła... 54 procent. Najniższą wilgotność Kraków ma w kwietniu, a i tak jest wówczas wyższa od aktualnej w Nikozji - 68 proc. Najwyższą wilgotność pod Wawelem jest notowana w styczniu i sięga 90 procent. Dla porównania, w Nikozji w styczniu mają 77 procent, a w najbardziej suchym lipcu tylko 47 proc. Zatem spokojnie, wysoka wilgotność mistrzów Polski nie ugryzie na pewno!"

fanfan 22.08.2011 08:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PANDEM0NIUM (Post 1151543)
I Twoim zdaniem to jest taki wielki problem? Przecież dla nas tym lepiej jesli oni podchodzą w ten sposób do tego pojedynku. Patrzą na Wisłę przez pryzmat Levadi i Karabachu nie bacząc na to że tamtej drużyny, trenera już nie ma. Dla nas też tym lepiej jeśli nasi piłkarze patrzą na Apoel przez pryzmat ich występów w LM. Przynajmniej nie zlekceważą przeciwnika.
Piszesz o tym że piłkarze to sprawa drugorzędna??? Poważnie?

Przeczytaj może jeszcze raz to co napisałem w ostatnich dwóch postach to może zrozumiesz co miałem na myśli bo widzę że na razie nie rozumiesz ...

Grzadq 22.08.2011 09:06

Cytat:

czy nawet Panathinaikosem!
Mam wrażenie, że obecna Wisła bez pierdnięcia poradziłaby sobie z tamtym PAO. Począwszy od bramkarzy (Majdan/Pareiko), poprzez skrzydłowych itp. Tak tylko sygnalizuje, że tamte PAO i Wisła i APOEL i nawet chyba Litex przeszłyby bez zadyszki.

Cytat:

z APOELEMa nie jak to karas napisał Barcą czy Realem
Nie chcę za bardzo po nikim jeździć bo emocje udzielają się nam wszystkim, ale czy kolega oglądał pierwszy mecz, najlepiej w tv (powtórka jeśli dopingował na trybunach)? Czy dalej opiera się na słynnym "to tylko APOEL"? Bodajże na forum lodówek ktoś napisał, że gdyby nie wiedział że to z APOELEM Wisła gra to by pomyślał że to jakaś dobra drużyna hiszpańska. Sposób w jaki rozgrywali piłkę, pewna "kultura" piłkarska, indywidualne umiejętności, zgranie (np podwajanie krycia) i tak dalej - to naprawdę nie jest tylko APOEL . Nie sugerować się nazwą, pochodzeniem, rankingami, nie wiem czym jeszcze - popatrzcie jak zagrali na wyjeździe, w naszej twierdzy. Owszem, przegrali, nie mieli jakiś 100% sytuacji, ale obraz gry pokazał już z kim mamy do czynienia i jak będzie wyglądał rewanż.

Cytat:

wystarczy obronić wynik
Właśnie się tego boję ... Do tej pory bronienie wyniku w pucharach jakoś źle mi się kojarzy ... inaczej, nigdy nie szło nam to wybitnie, zawsze jechało się na trudny teren "bronić wyniku" zamiast grać w piłkę. Trenerkę i taktykę zostawiam naszemu trenerowi, ale po prostu nie wierzę, że nic nam nie strzelą. Pytanie czy my strzelimy tą jedną bramkę, bo z kolei strzelenie nam 3 bramek wydaje się mało prawdopodobne.

Będę gorąco trzymał kciuki i przeżywał pewnie jak każdy, ale daleki byłbym od stwierdzenia że to Wisła jest faworytem. 1:0 to też gówno nie zaliczka, bo jak wpadnie im jakaś bramka w pierwszych 20 minutach to aż strach pomyśleć jak będą zapieprzać. Traktujmy po prostu nasz ew. awans jako niespodziankę, tak będzie zdrowiej dla nas wszystkich.

PSYCHOLTSW 22.08.2011 09:17

Panowie i Panie spokojnie, jutro wszystko będzie jasne i myślę że nie będzie miała na to wpływu pogoda a jedynie dyspozycja piłkarzy. miejmy również nadzieję że Czarni Panowie nie zrobią tego co w atenach w pamiętnym meczu z PAO... jeśli Bóg z Nami ( z Małeckim) to któż przeciwko Nam :D

Bialix 22.08.2011 09:34

PSYCHOLTSW, z nami ewentualnie może być tylko 1, a APOELem niewykluczone, że cała rzesza z Olimpu (w końcu Cypr miał system wierzeń greckich) ;)

karas1983 22.08.2011 09:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanfan (Post 1151539)
Ale to nie o to chodzi ! Jeśli ktoś mówi że Apoel to nie Real czy Barcelona i z kim mamy awansować jak nie z nimi to równie dobrze na Cyprze mogą mówić ,że Wisła to nie Chelsea czy Atletico i łatwiejszego rywala nie mogli już dostać .

Nie rozumiesz mnie fanfan... Ja nie deprecjonuję klasy Cypryjczyków, stwierdzam tylko, że łatwiejszy rywal niż APOEL w decydującym etapie rywalizacji nie trafi nam się przez ładnych parę lat, więc jak n ie z nimi mamy wygrywac to z kim? I nie obchodzi mnie ci mówią na Cyprze, patrzę na sprawę z punktu widzenia kibica Wisły a nie APOEL-u.:rotfl:

bukaj22 22.08.2011 09:57

Czytam , to forum od jakiegoś czasu i oczom nie wierzę...

Apoel , to nie oszukujmy się piłkarsko drużyna lepsza od Wisły. Wystarczy spojrzeć na pierszy mecz i na to jak ta drużyna potrafiła grać w piłkę. W odróżnieniu od Wisły , Apoel ma wypracowane schematy gry i w ataku pozycyjnym i w kontrze.Oglądam mecze Wisły jak i zresztą całej naszej ligi i nie tylko i widzę , że ekipa z Krakowa nie ma stylu gry. Maaskant dobrze ustawił ten zespół taktycznie , ale operowanie piłką w Wiśle mocno kuleje...

Mecz z Litexem też nie był miarodajny. Proszę spojrzeć w jakim dołku są w tym sezonie kluby Bułgarskie.

Widzę , że niektórzy widzą w Wiśle potęgę , ale generalnie nasz futbol stoi na niskim poziomie i obawiam się , że zaliczka 1-0 , to moze być zdecydowanie za mało na ekipę z Cypru. Oczywiście mogę się mylić , ale to nie przypadek , że na LM czekamy 15 lat jak i to nie przypadek , że w fazie grupowej LE gramy od Święta. Taki jest poziom naszej piłki i niektóre jednosezonowe wyskoki nie mogą zaciemniać nam obrazu.

Najbardziej chyba dziwi , to , że zespół , który sięga po MP praktycznie co roku nie ma bazy do rozwoju młodzieży i posiłkuje się przeciętnymi w tej chwili graczami. Zaraz mi ktoś powie , że Melikson , to wielki piłkarz a ja się spytam na czyi tle jest wielki? Widzewa czy może PSV? Chce być dobrze zrozumiany... Podoba mi się gra Meliksona , ale mamy taką przywarę Narodową zachwycać się wszystkim co choć raz się udało. Na przykładzie Wisły razi mnie bardzo , że ten zespół praktycznie nie ma wyuczonej gry na kilka podań i wyjścia na pozycję. Większość akcji wygląda na przypadkowe a nie wytrenowane a Maaskant jest trenerem okrągły rok. Rozumiecie? Coś przez rok pracy powinno być widać w postępie gry a niestety tego nie ma... Dlatego niech nikogo nie zmyli , te pięć zwycięstw Wisły w twierdzeniu , ze rodzi się wielki klub mogący walczyć , ze Spartakiem czy Shachtarem. Te pięć zwycięstw trzeba szanować i gratulować takiego wyczynu , ale nie można zapominać , ze Wisła jest wciąż w przebudowie.Osobiście uważam , że mecz z Apoelem będzie bardzo trudny i nie dlatego , ze będzie wysoka temperatura a dlatego , ze Apoel , to klasowy zespół , który od Wisły gra w piłkę lepiej. Jak będzie zobaczymy , aletakie gadanie " jak nie teraz to kiedy"? jest dziwne. Ile razy już tak mówiliście? PAO? Anderlecht? Apoel? Szanse oceniam 60 - 40 na korzyść Apoelu.

karas1983 22.08.2011 10:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grzadq (Post 1151557)
Mam wrażenie, że obecna Wisła bez pierdnięcia poradziłaby sobie z tamtym PAO. Począwszy od bramkarzy (Majdan/Pareiko), poprzez skrzydłowych itp. Tak tylko sygnalizuje, że tamte PAO i Wisła i APOEL i nawet chyba Litex przeszłyby bez zadyszki.

Nie deprecjonuj siły tamtej Wisły, bo uważam. że o 6 lat młodsi: Błaszczykowski, Głowacki, Dudka, Uche, Sobolewski, Cantoro, Paweł Brożek i Frankowski bez problemu wywwalczyli by miejsce w pierwszym składzie obecnej Wisły. Ba, Sobol gra w niej nawet do dzisiaj. Engel tez nie jest słabszym trenerem od Maaskanta. A, że rewanz w Atenach Nam nie wyszedł to już zupełnie inna bajka.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grzadq (Post 1151557)
Czy dalej opiera się na słynnym "to tylko APOEL"? Bodajże na forum lodówek ktoś napisał, że gdyby nie wiedział że to z APOELEM Wisła gra to by pomyślał że to jakaś dobra drużyna hiszpańska. Sposób w jaki rozgrywali piłkę, pewna "kultura" piłkarska, indywidualne umiejętności, zgranie (np podwajanie krycia) i tak dalej - to naprawdę nie jest tylko APOEL . Nie sugerować się nazwą, pochodzeniem, rankingami, nie wiem czym jeszcze - popatrzcie jak zagrali na wyjeździe, w naszej twierdzy. .

Powtórzę raz jeszcze: NIE DEPRECJONUJĘ KLASY APOELU! Uważam tylko, że Wisła, jako zespól nierozstawiony na tym etapie rozgrywek na łatwiejszego rywala raczej trafić nie mogła. I jesli podczas nastepnych kilku podejść do LM dalej będziemy nierozstawieni na tym etapie rozgrywek, to na łatwiejszego rywala raczej nie trafimy. Napiasłem, że APOEL to nie jest druzyna klasy Barcelony, Realu czy Anderlechtu z którymi niejednokrotnie przyszło Nam sie mierzyc w walce o LM. Nie miałem racji?

yogul 22.08.2011 10:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bukaj22 (Post 1151589)
Najbardziej chyba dziwi , to , że zespół , który sięga po MP praktycznie co roku nie ma bazy do rozwoju młodzieży i posiłkuje się przeciętnymi w tej chwili graczami. Zaraz mi ktoś powie , że Melikson , to wielki piłkarz a ja się spytam na czyi tle jest wielki? Widzewa czy może PSV? Chce być dobrze zrozumiany... Podoba mi się gra Meliksona , ale mamy taką przywarę Narodową zachwycać się wszystkim co choć raz się udało. Na przykładzie Wisły razi mnie bardzo , że ten zespół praktycznie nie ma wyuczonej gry na kilka podań i wyjścia na pozycję. Większość akcji wygląda na przypadkowe a nie wytrenowane a Maaskant jest trenerem okrągły rok. Rozumiecie? Coś przez rok pracy powinno być widać w postępie gry a niestety tego nie ma... Dlatego niech nikogo nie zmyli , te pięć zwycięstw Wisły w twierdzeniu , ze rodzi się wielki klub mogący walczyć , ze Spartakiem czy Shachtarem. Te pięć zwycięstw trzeba szanować i gratulować takiego wyczynu , ale nie można zapominać , ze Wisła jest wciąż w przebudowie.Osobiście uważam , że mecz z Apoelem będzie bardzo trudny i nie dlatego , ze będzie wysoka temperatura a dlatego , ze Apoel , to klasowy zespół , który od Wisły gra w piłkę lepiej. Jak będzie zobaczymy , aletakie gadanie " jak nie teraz to kiedy"? jest dziwne. Ile razy już tak mówiliście? PAO? Anderlecht? Apoel? Szanse oceniam 60 - 40 na korzyść Apoelu.

tak tak wszyscy wiemy że Apoel umiejętnościami piłkarzy przewyższa Wisłe i kto ma inne zdanie to albo za pare dni wraca do podstawówki albo jest niespełna rozumu.

jednak My też nie jestesmy "jakąś tam Wisłą" i nie damy się Cypryjczykom tylko wyjdziemy na boisko gdzie wyszarpiemy im awans do Raju!
'nasza wiara nie zachwiana bo jest w Tobie zakochana i My ufamy Ci' i dlatego uwierzmy w tą drużynę a nie piszmy tylko bzdur o pogodzie czy o technice Apoelu!

to chyba dobrze nie pamiętasz gry sprzed roku. Bo ja widze niewiarygodną różnice między Wisłą nie mogącą strzelić bramki i grającą długie 'dzidy' na napastnika, a obecną Wisłą która ma pomysł na budowanie zespołu, pewien schemat i styl gry.
Może to nie jest Barcelona, ale my idziemy do przodu, coś się dzieje. I tak jak napisał Wojtas awans do LM to był by dla nas wielki prezent bo kadrowo nie zasługujemy na LM, jednak w połączeniu z taktyką, determinacją zawodników i szczęściem jak narazie nam wychodzi.
Oby jeszcze ten jeden mecz!


i bardzo rozumiem że emocje itd ale niech to będą pozytywne emocje i nakręcanie się na ten mecz bo już jutro w hali Wisły może być wielka feta !
tak więc zachęcam wszystkich do spędzenia tego ważnego wieczoru w Wiślackim gronie! Razem raźniej ; )

Edłardo Da Sylwia 22.08.2011 10:18

Debrecen, Żylina ... itd. również kadrowo nie zasługiwały na LM...
Powiem tak ... w razie niepowodzenia w jutrzejszym meczu ... morze żalu i złości wyleje się wszędzie. To jest pewne i wszelakie apele, są daremne. Jeśli chcemy grać w Lidze Mistrzów to drużyny pokroju APOEL'u trzeba przechodzić.
Co ma być to będzie.

Orson 22.08.2011 10:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez karas1983 (Post 1151595)
Engel tez nie jest słabszym trenerem od Maaskanta.

Chlopie... Przeczytaj jeszcze raz to zdanie, jak nadal uwazasz że jest poprawne pod wzgledem merytorycznym to proponuje walnac baranka glowa w sciane, jak nie pomoze to proces powtorzyc...


Nastepny do ignora

crazykaro 22.08.2011 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bukaj22 (Post 1151589)
Czytam , to forum od jakiegoś czasu i oczom nie wierzę...

Apoel , to nie oszukujmy się piłkarsko drużyna lepsza od Wisły. Wystarczy spojrzeć na pierszy mecz i na to jak ta drużyna potrafiła grać w piłkę. W odróżnieniu od Wisły , Apoel ma wypracowane schematy gry i w ataku pozycyjnym i w kontrze.Oglądam mecze Wisły jak i zresztą całej naszej ligi i nie tylko i widzę , że ekipa z Krakowa nie ma stylu gry. Maaskant dobrze ustawił ten zespół taktycznie , ale operowanie piłką w Wiśle mocno kuleje...

Jeśli taki Apoel lepszy to dlaczego statystyki po pierwszym meczu przemawiają na korzyść Wisły? Drużyna Apoel po prostu jest stara i zgrana. Nasza drużyna bez zmian kadrowych za rok też będzie tak samo zgrana. Drużyna Apoelu bardziej tworzy kolektyw bo znają się od kilku ładnych lat, a Wisła opiera się na indywidualnościach.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bukaj22 (Post 1151589)
Mecz z Litexem też nie był miarodajny. Proszę spojrzeć w jakim dołku są w tym sezonie kluby Bułgarskie.

Mecz z Liteksem był jak najbardziej miarodajny. Bułgarii zostały w pucharach dwie drużyny a nam jedna więcej. Przy czym należy pamiętać że obie drużyny bułgarskie odpadły po meczach z drużynami polskimi!


Cytat:

Pierwotnie napisane przez bukaj22 (Post 1151589)
Widzę , że niektórzy widzą w Wiśle potęgę , ale generalnie nasz futbol stoi na niskim poziomie i obawiam się , że zaliczka 1-0 , to moze być zdecydowanie za mało na ekipę z Cypru. Oczywiście mogę się mylić , ale to nie przypadek , że na LM czekamy 15 lat jak i to nie przypadek , że w fazie grupowej LE gramy od Święta. Taki jest poziom naszej piłki i niektóre jednosezonowe wyskoki nie mogą zaciemniać nam obrazu.

To że czekamy 15 lat na LM to jak najbardziej jest przypadek. Już nie raz eliminowaliśmy druzyny z Włoch, Niemiec, Hiszpanii, Holandii, Austrii, a do LM jakoś nie udało się trafić bo albo niekorzystne losowanie albo sędzia-pajac. Piszesz że Cypr miał w ostatnich latach dwa zespoły. To ja ci powiem że Słowacja też miała ostatnio w LM 2 zespoły a oba te kraje to nie są jakieś wielkie marki zachodnie. Polska piłka nie jest aż tak słaba jak to może się wydawać po ostatnich sezonach. Brakuje jedynie stabilizacji w zespołach, bo co oferta to zawodnik wyjeżdża na zachód i trzeba znowu drużyny przebudowywać.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bukaj22 (Post 1151589)
Najbardziej chyba dziwi , to , że zespół , który sięga po MP praktycznie co roku nie ma bazy do rozwoju młodzieży i posiłkuje się przeciętnymi w tej chwili graczami. Zaraz mi ktoś powie , że Melikson , to wielki piłkarz a ja się spytam na czyi tle jest wielki? Widzewa czy może PSV? Chce być dobrze zrozumiany... Podoba mi się gra Meliksona , ale mamy taką przywarę Narodową zachwycać się wszystkim co choć raz się udało. Na przykładzie Wisły razi mnie bardzo , że ten zespół praktycznie nie ma wyuczonej gry na kilka podań i wyjścia na pozycję. Większość akcji wygląda na przypadkowe a nie wytrenowane a Maaskant jest trenerem okrągły rok. Rozumiecie? Coś przez rok pracy powinno być widać w postępie gry a niestety tego nie ma... Dlatego niech nikogo nie zmyli , te pięć zwycięstw Wisły w twierdzeniu , ze rodzi się wielki klub mogący walczyć , ze Spartakiem czy Shachtarem. Te pięć zwycięstw trzeba szanować i gratulować takiego wyczynu , ale nie można zapominać , ze Wisła jest wciąż w przebudowie.Osobiście uważam , że mecz z Apoelem będzie bardzo trudny i nie dlatego , ze będzie wysoka temperatura a dlatego , ze Apoel , to klasowy zespół , który od Wisły gra w piłkę lepiej. Jak będzie zobaczymy , aletakie gadanie " jak nie teraz to kiedy"? jest dziwne. Ile razy już tak mówiliście? PAO? Anderlecht? Apoel? Szanse oceniam 60 - 40 na korzyść Apoelu.

Biedny jesteś jeśli twierdzisz że od roku w grze Wisły nic się nie zmieniło :lol:
Ty oceniasz szanse Wisły na 60-40 dla Apoelu a wszystkie booki dają Wiśle 60-70% szans.... ciekawe kto ma racje...

farben 22.08.2011 10:22

W muzeum Auschwitz kibice z Cypru oddali hołd nazistom

http://www.gazetakrakowska.pl/strona...stom,id,t.html

APOEL - Wisła: taksówkarz nie chciał wpuścić piłkarzy na lotnisko

http://www.gazetakrakowska.pl/sport/...y-na,id,t.html

Trochę off topic, ale po tym, co zobaczyłem w Krakowie uważałem kolesi z Cypru za pozytywny ludek. A te przypadki świadczą, że mają nieźle nasrane. Mam nadzieję, że "okołoboiskowo" wszystko odbędzie się fair.

__Cobra__ 22.08.2011 10:36

ciekawostka na jutro

W Eliminacjach do Ligi Mistrzów: 2005.08.23 Panathinaikós Ateny - Wisła Kraków 4:1.

baro1995 22.08.2011 10:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez __Cobra__ (Post 1151620)
ciekawostka na jutro

W Eliminacjach do Ligi Mistrzów: 2005.08.23 Panathinaikós Ateny - Wisła Kraków 4:1.

20:45? :D
1906 znaków

karas1983 22.08.2011 10:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Orson (Post 1151601)
Chlopie... Przeczytaj jeszcze raz to zdanie, jak nadal uwazasz że jest poprawne pod wzgledem merytorycznym to proponuje walnac baranka glowa w sciane, jak nie pomoze to proces powtorzyc...

Jak nie potrafisz rzeczowo dyskutować to sobie ignoruj. Mam to w nosie.:-P

To,że obecnie Engel został "leśnym dziadkiem" nie zatrze w mojej pamieci tego, że zbudował kapitalną reprezentację o jakiej teraz możemy pomarzyć i awansował z nią do MŚ po 16 latach przerwy. Wprowadziłby Nas do LM, gdyby Zieńczuk nie zapomniał jak się strzela bramki (w meczu z Pogonią, następującym po klęsce w Atenach strzelił 2 i wygraliśmy 2:1 o Ironio!), Sobol zachował nerwy na wodzy, a pan Riley nie gwizdał po gospodarsku. Zabrakło kilku minut a była szansa zgasić światło w pierwszej połowie.

Pewnie jestes za mlody żeby to pamiętac i w swoim świadomym mibicowskim życiu słyszałeś tylko psioczenie na Engela i w związku z tym myślałeś, że nie ma żadnych osiągnięć.

A zdobycie MP nie czyni z Maaskanta wybitnego Trenera, z całym szacunkiem dla Niego. I żebyśmy się dobrze zrozumieli: UWAŻAM, ŻE HOLENDER TO DOBRY TRENER I KIBICUJĘ JEMU ORAZ PROWADZONEJ PRZEZ NIEGO WIŚLE Z CAŁEGO SERCA.

P.S. To już jutro... Mam nadzieję, że APOEL nie zatrzaśnie Nam bram raju, tóre zostały znacznie uchylone...

JrQ- 22.08.2011 10:49

Cytat:

w meczu z Pogonią, następującym po klęsce w Atenach strzelił 2 i wygraliśmy 2:1 o Ironio!
następujący mecz po PAO, był w Wodzisławiu

Zwitter 22.08.2011 10:56

Mam nadzieje, że Tam na Górze daleko nie dadzą nam przeżywać ponownie tego co przeżywaliśmy po meczu z PAO w Atenach. To był koszmar, nie czułem się tak źle chyba jeszcze nigdy. To było gorsze od samobója Jopa w derbach, co też niczym fajnym nie było.
Jakby udało się Wiśle pierwszej strzelić gola to byłoby cudownie. Myślę, że wtedy już byśmy sobie tego wydrzeć nie dali.
Już dziś mi się śnił mecz, do 60 minuty przegrywaliśmy 1:3, ale w 60 strzelili na 2:3 ;)

karas1983 22.08.2011 10:56

A tak, masz rację JrQ. Z Wodzisławiem gralismy 27.08 a z Pogonią 10.09. Reszta się zgadza.

ZNAMEK 22.08.2011 10:59

W godzinach meczu temperatura w Nikozji będzie oscylować w granicach 29-30 stopni przy wilgotności 62% natomiast dzisiaj będzie bardzo podobnie podczas ostatniego treningu tj. 29-31 wilgotność 65%.

baro1995 22.08.2011 10:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwitter (Post 1151633)
Mam nadzieje, że Tam na Górze daleko nie dadzą nam przeżywać ponownie tego co przeżywaliśmy po meczu z PAO w Atenach. To był koszmar, nie czułem się tak źle chyba jeszcze nigdy. To było gorsze od samobója Jopa w derbach, co też niczym fajnym nie było.
Jakby udało się Wiśle pierwszej strzelić gola to byłoby cudownie. Myślę, że wtedy już byśmy sobie tego wydrzeć nie dali.
Już dziś mi się śnił mecz, do 60 minuty przegrywaliśmy 1:3, ale w 60 strzelili na 2:3 ;)

Słowa ,,Jop'', ,,Levadia'' , ,,Qarabach'' powinny być wykreślone ze słownika forumowego na wieki wieków.:-D
Trzeba strzelić gola,potem grać tak jak najlepiej potrafimy,czyli z kontry,mądrze i uważnie w defensywie i jesteśmy w raju :-)

WislaOnly 22.08.2011 11:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez karas1983 (Post 1151499)
Skąd ten wniosek??? Wygraliśmy pierwszy mecz do zera i to teraz my jesteśmy w lepszej sytuacji a co za tym idzie, jesteśmy faworytem do awansu.

10 lat już czekam na Lige Mistrzów w Krakowie, ile mam jeszcze czekać? Ile jeszcze muszę obejrzeć meczów Debreczynów, Zylin czy Anorthosisów w fazie grupowej az w końców obejrzę mecz Wisły na tym etapie???

Ludzie my gramy z APOELEM a nie Realem, Barceloną, Anderlechtem czy nawet Panathinaikosem! Jak ich nie będziemy w stanie ich wyeliminować to kogo? Jak nie teraz to kiedy? Mamy czekać aż w barażu o LM zagramy z SP Tre Fiori?

I skończcie pier.. farmazony, że jak nie awansujemy to nic się nie stanie, bo właśnie, że się stanie! Stracimy wtedy szansę na zarobienie ogromnych pieniędzy, na sławę i emocje...

Realistyczne podejście, nic więcej. Pamiętasz drugi mecz z Pao? też byliśmy już w LM. Co nie znaczy że nie pragnę tego awansu. Chcę go jak cholera... ale trzeba pamiętać o kilku czynnikach, które mogą zadecydować:

-> Pierwszy mecz graliśmy u siebie, a wiadomo że nasza twierdza jest nie do zdobycia, nawet przez Barce,

-> Drugi mecz na wyjeździe, przy 23 000 fanatycznych kibiców,

-> Pogoda (szczególnie wilgotność powietrza), i niech ktoś powie że to nie ma wpływu na zawodników i poziom gry to śmiechem zabiję!

-> Lepsza organizacja gry w wykonaniu APOELU, było to widać w pierwszym spotkaniu. Nie będzie dobrze jeśli nasi będą musieli latać jak dziki przez długi czas żeby piłkę odebrać,

-> Dobra organizacja gry defensywnej u Wiślaków. Mam nadzieję, że będzie to klucz do zwycięstwa,

-> Melikson, który będzie miał więcej miejsca do "swojej" gry,

Można tak długo, ale generalnie chodzi mi o to, że wynik 1-0 nie daje nam żadnej gwarancji co do jutrzejszego meczu... Mamy swoje mocne punkty, ale i oni mają. Drużyny są mniej więcej na tym samym poziomie, ale APOEL przewyższa nas tym, że umie grać atakiem pozycyjnym. I to jest ich wartość dodana, do tego dochodzi kilka innych czynników, które wymieniłem, lub które sobie sami wymyślicie. Dlatego też twierdzę że Wisła nadal nie jest faworytem do awansu, ba, musi zagrać tak jak by było 0-0 i strzelić pierwsza bramkę bo inaczej może być bieda.

rafkur 22.08.2011 11:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez farben (Post 1151604)
W muzeum Auschwitz kibice z Cypru oddali hołd nazistom

http://www.gazetakrakowska.pl/strona...stom,id,t.html

APOEL - Wisła: taksówkarz nie chciał wpuścić piłkarzy na lotnisko

http://www.gazetakrakowska.pl/sport/...y-na,id,t.html

Trochę off topic, ale po tym, co zobaczyłem w Krakowie uważałem kolesi z Cypru za pozytywny ludek. A te przypadki świadczą, że mają nieźle nasrane. Mam nadzieję, że "okołoboiskowo" wszystko odbędzie się fair.


Akurat ten drugi przypadek z taksówka był na naszym lotnisku. Czytaj uważnie - mieli problem z dojechaniem "na" lotnisko a nie z wyjechaniem "z" lotniska.

PANDEM0NIUM 22.08.2011 11:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Orson (Post 1151601)
Chlopie... Przeczytaj jeszcze raz to zdanie, jak nadal uwazasz że jest poprawne pod wzgledem merytorycznym to proponuje walnac baranka glowa w sciane, jak nie pomoze to proces powtorzyc...


Nastepny do ignora

Jerzy Engel - vicemistrz Polski z Legią, mistrz oraz zdobywaca Pucharu oraz Superpucharu z Polonią, po raz pierwszy od 16 lat wywalczył awans na mundial.

Robert na razie raz mistrz Polski.

Na dzień dzisiejszy fakty przemawiają na korzyść Engela.

ChG 22.08.2011 11:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PANDEM0NIUM (Post 1151650)
Jerzy Engel - vicemistrz Polski z Legią, mistrz oraz zdobywaca Pucharu oraz Superpucharu z Polonią, po raz pierwszy od 16 lat wywalczył awans na mundial.

Robert na razie raz mistrz Polski.

Na dzień dzisiejszy fakty przemawiają na korzyść Engela.

Sorry za OT, ale od razu mi się skojarzyło: http://www.youtube.com/watch?v=PaflQ...layer_embedded
:rotfl:

Dzimi 22.08.2011 11:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bukaj22 (Post 1151589)
Operowanie piłką w Wiśle mocno kuleje...

Niestety, muszę się z tym w pełni zgodzić

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bukaj22 (Post 1151589)
razi mnie bardzo, że ten zespół praktycznie nie ma wyuczonej gry na kilka podań i wyjścia na pozycję. Większość akcji wygląda na przypadkowe a nie wytrenowane a Maaskant jest trenerem okrągły rok.

Dokładnie. To co gramy w ofensywnie to jakaś kpina. Żadnych wypracowanych schematów ofensywnych, zero ataku pozycyjnego, zero gry technicznej, kombinacyjnej krótką i szybką piłką po ziemi, żadnych wyuczonych schematów i zagrań, po których ktoś mógłby znaleźć się sam na skrzydle lub przed bramkarzem. Stałe fragmenty gry (w tym krótkie rogi) to jest parodia futbolu, lub antyfutbol jak to woli.


W ofensywie możemy liczyć jedynie na pojedyncze zrywy Małeckiego i Meliksona, ewentualnie słabość i błędy obrony przeciwnika. Reszta to czysty przypadek. Generalnie nasza gra ofensywnie nie jest w żaden sposób poukładana czy przemyślana, wszystko opera się o przypadek i pojedyncze zrywy 2-3 piłkarzy.Nie ma szybkiej, zespołowej i technicznej gry krótką piłką, nieszablonowych zagrań, ataku pozycyjnego. Nie potrafimy wymienić kilku podań z pierwszej piłki, wyjść szybkimi podaniami spod własnego pola karnego Kononowicz powiedziałby, że w ofensywnie nie ma niczego (oprócz Meliksona/Małeckieo.).

Nawiąże jeszcze raz do meczu Tottenham - Wisła z września 2008, który sobie niedawno dla kontrastu zobaczyłem. Na tle dzisiejszej Wisły w tamtym meczu graliśmy piłkę wręcz galaktyczną, szybką i techniczną.
Da się zauważyć że
1) wszyscy byli bardzo ruchliwi, prawie cały zespół non stop w biegu i pod grą, pokazywali się do podań
2) nikt nie trzymał piłki dłużej niż 1 sekundę - przyjęcie, obrót do przodu, natychmiastowe odegranie, lub często odegranie z obrotem jednocześnie, i bieg na nową pozycję. Takim sposobem z pod własnego pola karnego w pole karne przeciwnika przechodziliśmy w czasie ok 5-10 sekund 7-8 podaniami z pierwszej piłki.
3) po przyjęciu piłki nasi natychmiast odwracali się w stronę bramki przeciwnika i natychmiast odgrywali do przodu -podania w szerz lub do tyłu praktycznie w ogóle nie występowały.
4) podania były inne niż dziś, tzn. lepsze - szybkie, silne, proste i mierzone piłki, których rywal nie mógł przejąć. To nie były takie wolne szmaty jak w większości dziś, które można łatwo przeciąć.
5) miej więcej 1/3 wszystkich zagrań w meczu to były podania z pierwszej piłki. Aż 1/3, bo dziś to rzadkość.
6) wszyscy w zespole doskonale operowali piłką, umieli każdemu założyć siatę lub każdego wziąć na zamach. Tego dziś nie ma prawie nikt w zespole. Błędów polegających na złym przyjęciu piłki lub niedokładnym podaniu naliczyłem 2-3 na cały mecz. Dziś mnożą się w każdej akcji.
7) mieliśmy bardzo groźne stałe fragmenty gry - dziś nie są one żadnym zagrożeniem dla przeciwnika

W meczu z Tottenhamem w oczy rzuca się nawet inny, lepszy niż obecnie (bardziej stateczny i dynamiczny) sposób poruszania się Wiślaków, pozwalający im lepiej panować nad piłką. Twardo trzymali się na "szerokich nogach" - trudno było ich wybić z równowagi, za to łatwo się zastawiali, łatwo balansowali, łatwo obracali i zmieniali kierunek biegu czy kierunek akcji, a przez to mieli dużą swobodę w operowaniu piłką i w grze nieszablonowej. W tamtym meczu na tle dzisiejszych spotkań widać nawet - mówiąc lakonicznie - "większy zasięg nóg" podczas operowania piłką, pozwalający również przejmować minimalnie niecelne podania, takie, które dziś przechodzą Wiślakom 20-30 cm od buta, i po akcji...

To podstawowe zagadnienia motoryki, wypracowywane w okresie przygotowawczym. Dzisiaj Wiślacy nie mają takiego szybkiego doskoku (na 2-3 kroki) do piłki, biegają robiąc mniejsze kroki niż wtedy i tak jakoś na bliżej złączonych ze sobą nogach, przez co znacznie łatwiej ich wytrącić z równowagi i przewrócić, odebrać piłkę, nie mają takiego zasięgu nóg i często gubią odpowiednie tempo kroków, przez to dużo trudniej i toporniej panują nad piłką.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez bukaj22 (Post 1151589)
Apoel, to nie oszukujmy się piłkarsko drużyna lepsza od Wisły. Wystarczy spojrzeć na pierszy mecz i na to jak ta drużyna potrafiła grać w piłkę. W odróżnieniu od Wisły, Apoel ma wypracowane schematy gry i w ataku pozycyjnym i w kontrze.

Zgadza się, jednak o wyniku decydują nie tylko umiejętności piłkarskie, szeroko rozumiana kultura gry i wypracowane schematy ofensywne,ale również forma dnia, taktyka przeciwnika na dany mecz, wreszcie przebieg samego meczu, błędy sędziego czy tez po prostu zwykłe szczęście.

Dlatego drużyna nieco słabsza piłkarsko, bez schematów ofensywnych ma szanse wygrać z tą silniejszą co obserwowaliśmy w ubiegłą środę. Nie mniej im więcej nadrobimy zaległości, im więcej wypracujemy schematów i im więcej elementów gry poprawimy, tym lepiej.

Na razie gra ofensywna zespołu Maskanta rozczarowuje. Wszystko co się tam dzieje to czysty przypadek i pojedyncze zrywy Meliksona lub Małeckiego. Tak się nie da grać w dłuższej perspektywie czasowej, bo kiedyś po prostu zabraknie wyników. Nie można ciągle grać na 0-0 i liczyć, że może coś z przypadku wpadnie i wgramy - bo tak to niestety obecnie wygląda. To są wielkie ofensywne męczarnie.



Jeszcze mała uwaga do ewentualnych krytyków - nie piszę nic żeby zmieniać taktykę i przestać się bronić tak dobrze jak dotychczas - chodzi mi o momenty kiedy mamy kontrę lub wyprowadzamy akcję. Wtedy zamiast poukładanej i szybkiej gry ofensywniej mamy GIGANTYCZNE wręcz męczarnie, bez schematów, bez ruchliwości, bez pokazywania się do podań, bez wychodzenia na czyste pozycje strzeleckie, bez umiejętności wymiany kilku szybkich podań z pierwszej piłki.

Semper Fidelis 1985 22.08.2011 11:26

W Naszych Sercach Był Jest I Będzie - Zagrajcie Tak By Dorównać Legendzie

crazykaro 22.08.2011 11:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez __Cobra__ (Post 1151620)
ciekawostka na jutro

W Eliminacjach do Ligi Mistrzów: 2005.08.23 Panathinaikós Ateny - Wisła Kraków 4:1.

Prawda jest taka, że historia zatoczyła koło.Nie chciałem pisać o tym przed mecze ale tak to wygląda. Znowu o awans po pierwszym wygranym meczu zagramy z drużyną "grecką" po pierwszym zwycięskim meczu. TO jest moment w którym trzeba wyjść z blędnego koła i w końcu awansować do LM

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1151658)
Nawiąże jeszcze raz do meczu Tottenham - Wisła z września 2008, który sobie niedawno dla kontrastu zobaczyłem. Na tle dzisiejszej Wisły w tamtym meczu graliśmy piłkę wręcz galaktyczną, szybką i techniczną.
Da się zauważyć że
1) wszyscy byli bardzo ruchliwi, prawie cały zespół non stop w biegu i pod grą, pokazywali się do podań
2) nikt nie trzymał piłki dłużej niż 1 sekundę - przyjęcie, obrót do przodu, natychmiastowe odegranie, lub często odegranie z obrotem jednocześnie, i bieg na nową pozycję. Takim sposobem z pod własnego pola karnego w pole karne przeciwnika przechodziliśmy w czasie ok 5-10 sekund 7-8 podaniami z pierwszej piłki.
3) po przyjęciu piłki nasi natychmiast odwracali się w stronę bramki przeciwnika i natychmiast odgrywali do przodu -podania w szerz lub do tyłu praktycznie w ogóle nie występowały.
4) podania były inne niż dziś, tzn. lepsze - szybkie, silne, proste i mierzone piłki, których rywal nie mógł przejąć. To nie były takie wolne szmaty jak w większości dziś, które można łatwo przeciąć.
5) miej więcej 1/3 wszystkich zagrań w meczu to były podania z pierwszej piłki. Aż 1/3, bo dziś to rzadkość.
6) wszyscy w zespole doskonale operowali piłką, umieli każdemu założyć siatę lub każdego wziąć na zamach. Tego dziś nie ma prawie nikt w zespole. Błędów polegających na złym przyjęciu piłki lub niedokładnym podaniu naliczyłem 2-3 na cały mecz. Dziś mnożą się w każdej akcji.
7) mieliśmy bardzo groźne stałe fragmenty gry - dziś nie są one żadnym zagrożeniem dla przeciwnika

W meczu z Tottenhamem w oczy rzuca się nawet inny, lepszy niż obecnie (bardziej stateczny i dynamiczny) sposób poruszania się Wiślaków, pozwalający im lepiej panować nad piłką. Twardo trzymali się na "szerokich nogach" - trudno było ich wybić z równowagi, za to łatwo się zastawiali, łatwo balansowali, łatwo obracali i zmieniali kierunek biegu czy kierunek akcji, a przez to mieli dużą swobodę w operowaniu piłką i w grze nieszablonowej. W tamtym meczu na tle dzisiejszych spotkań widać nawet - mówiąc lakonicznie - "większy zasięg nóg" podczas operowania piłką, pozwalający również przejmować minimalnie niecelne podania, takie, które dziś przechodzą Wiślakom 20-30 cm od buta, i po akcji...

To podstawowe zagadnienia motoryki, wypracowywane w okresie przygotowawczym. Dzisiaj Wiślacy nie mają takiego szybkiego doskoku (na 2-3 kroki) do piłki, biegają robiąc mniejsze kroki niż wtedy i tak jakoś na bliżej złączonych ze sobą nogach, przez co znacznie łatwiej ich wytrącić z równowagi i przewrócić, odebrać piłkę, nie mają takiego zasięgu nóg i często gubią odpowiednie tempo kroków, przez to dużo trudniej i toporniej panują nad piłką.



Zgadza się, jednak o wyniku decydują nie tylko umiejętności piłkarskie, szeroko rozumiana kultura gry i wypracowane schematy ofensywne,ale również forma dnia, taktyka przeciwnika na dany mecz, wreszcie przebieg samego meczu, błędy sędziego czy tez po prostu zwykłe szczęście.

Dlatego drużyna nieco słabsza piłkarsko, bez schematów ofensywnych ma szanse wygrać z tą silniejszą co obserwowaliśmy w ubiegłą środę. Nie mniej im więcej nadrobimy zaległości, im więcej wypracujemy schematów i im więcej elementów gry poprawimy, tym lepiej.

Na razie gra ofensywna zespołu Maskanta rozczarowuje. Wszystko co się tam dzieje to czysty przypadek i pojedyncze zrywy Meliksona lub Małeckiego. Tak się nie da grać w dłuższej perspektywie czasowej, bo kiedyś po prostu zabraknie wyników. Nie można ciągle grać na 0-0 i liczyć, że może coś z przypadku wpadnie i wgramy - bo tak to niestety obecnie wygląda. To są wielkie ofensywne męczarnie.



Jeszcze mała uwaga do ewentualnych krytyków - nie piszę nic żeby zmieniać taktykę i przestać się bronić tak dobrze jak dotychczas - chodzi mi o momenty kiedy mamy kontrę lub wyprowadzamy akcję. Wtedy zamiast poukładanej i szybkiej gry ofensywniej mamy GIGANTYCZNE wręcz męczarnie, bez schematów, bez ruchliwości, bez pokazywania się do podań, bez wychodzenia na czyste pozycje strzeleckie, bez umiejętności wymiany kilku szybkich podań z pierwszej piłki. Gra ofensywna Wisły jest obecnie po prostu kpiną.

Jeśli bylismy tacy super w meczu z Tottenhamem to dlaczego odpadliśmy? Tottenham wowczas był ostatni w tabeli czy jakoś tak. Z doświadczenia wiem że historię się zawsze wspomina "kolorowo". 5:0 z Beitarem w tamtym sezonie to był przypadek. To własnie w tamtym sezonie ponieślismy najwyższą porażkę w pucharach 4:0 z Barcelona. Oczywiście poźniej wygraliśmy 1:0, co nie zmienia faktu, że jak sobie przypominam tamte występy w pucharach z 2008 to jedyne co mi się nasuwa na myśl to padaka w wykonaniu piłkarzy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Semper Fidelis 1985 (Post 1151664)
W Naszych Sercach Był Jest I Będzie - Zagrajcie Tak By Dorównać Legendzie

Co jak co ale trzeba tworzyć własną legendę, a nie cały czas wspominać jakich to mieliśmy piłkarzy 50 lat temu... taka polska przypadłość

River 22.08.2011 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez __Cobra__ (Post 1151620)
ciekawostka na jutro

W Eliminacjach do Ligi Mistrzów: 2005.08.23 Panathinaikós Ateny - Wisła Kraków 4:1.

No to kaplica:rotfl:

Jesli jutro pojdzie cos nie tak to powinnismy do UEFA wystosowac prosbe by w przyszlosni nie wyznaczali nam spotkan na 23 sierpnia:-p

PANDEM0NIUM 22.08.2011 11:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1151658)
Niestety, muszę się z tym w pełni zgodzić


Dokładnie. To co gramy w ofensywnie to jakaś kpina. Żadnych wypracowanych schematów ofensywnych, zero ataku pozycyjnego, zero gry technicznej, kombinacyjnej krótką i szybką piłką po ziemi, żadnych zagrań, po których ktoś mógłby znaleźć się sam na skrzydle lub przed bramkarzem. Stałe fragmenty gry (w tym krótkie rogi) to jest parodia futbolu, lub antyfutbol jak to woli.


W ofensywie możemy liczyć jedynie na pojedyncze zrywy Małeckiego i Meliksona, ewentualnie słabość i błędy obrony przeciwnika. Reszta to czysty przypadek. Generalnie nasza gra ofensywnie nie jest w żaden sposób poukładana czy przemyślana, wszystko opera się o przypadek i pojedyncze zrywy 2-3 piłkarzy.Nie ma szybkiej, zespołowej i technicznej gry krótką piłką, nieszablonowych zagrań, ataku pozycyjnego. Nie potrafimy wymienić kilku podań z pierwszej piłki, wyjść szybkimi podaniami spod własnego pola karnego Kononowicz powiedziałby, że w ofensywnie nie ma niczego (oprócz Meliksona/Małeckieo.).

Nawiąże jeszcze raz do meczu Tottenham - Wisła z września 2008, który sobie niedawno dla kontrastu zobaczyłem. Na tle dzisiejszej Wisły w tamtym meczu graliśmy piłkę wręcz galaktyczną, szybką i techniczną.
Da się zauważyć że
1) wszyscy byli bardzo ruchliwi, prawie cały zespół non stop w biegu i pod grą, pokazywali się do podań
2) nikt nie trzymał piłki dłużej niż 1 sekundę - przyjęcie, obrót do przodu, natychmiastowe odegranie, lub często odegranie z obrotem jednocześnie, i bieg na nową pozycję. Takim sposobem z pod własnego pola karnego w pole karne przeciwnika przechodziliśmy w czasie ok 5-10 sekund 7-8 podaniami z pierwszej piłki.
3) po przyjęciu piłki nasi natychmiast odwracali się w stronę bramki przeciwnika i natychmiast odgrywali do przodu -podania w szerz lub do tyłu praktycznie w ogóle nie występowały.
4) podania były inne niż dziś, tzn. lepsze - szybkie, silne, proste i mierzone piłki, których rywal nie mógł przejąć. To nie były takie wolne szmaty jak w większości dziś, które można łatwo przeciąć.
5) miej więcej 1/3 wszystkich zagrań w meczu to były podania z pierwszej piłki. Aż 1/3, bo dziś to rzadkość.
6) wszyscy w zespole doskonale operowali piłką, umieli każdemu założyć siatę lub każdego wziąć na zamach. Tego dziś nie ma prawie nikt w zespole. Błędów polegających na złym przyjęciu piłki lub niedokładnym podaniu naliczyłem 2-3 na cały mecz. Dziś mnożą się w każdej akcji.
7) mieliśmy bardzo groźne stałe fragmenty gry - dziś nie są one żadnym zagrożeniem dla przeciwnika

W meczu z Tottenhamem w oczy rzuca się nawet inny, lepszy niż obecnie (bardziej stateczny i dynamiczny) sposób poruszania się Wiślaków, pozwalający im lepiej panować nad piłką. Twardo trzymali się na "szerokich nogach" - trudno było ich wybić z równowagi, za to łatwo się zastawiali, łatwo balansowali, łatwo obracali i zmieniali kierunek biegu czy kierunek akcji, a przez to mieli dużą swobodę w operowaniu piłką i w grze nieszablonowej. W tamtym meczu na tle dzisiejszych spotkań widać nawet - mówiąc lakonicznie - "większy zasięg nóg" podczas operowania piłką, pozwalający również przejmować minimalnie niecelne podania, takie, które dziś przechodzą Wiślakom 20-30 cm od buta, i po akcji...

To podstawowe zagadnienia motoryki, wypracowywane w okresie przygotowawczym. Dzisiaj Wiślacy przyśpieszają jak żółwie, biegają robiąc mniejsze kroki niż wtedy i tak jakoś na bliżej złączonych ze sobą nogach, przez co znacznie łatwiej ich wytrącić z równowag i przewrócić, odebrać piłkę, nie mają takiego zasięgu nóg i często gubią odpowiednie tempo kroków, przez to dużo trudniej i toporniej panują nad piłką.



Zgadza się, jednak o wyniku decydują nie tylko umiejętności piłkarskie, szeroko rozumiana kultura gry i wypracowane schematy ofensywne,ale również forma dnia, taktyka przeciwnika na dany mecz, wreszcie przebieg samego meczu, błędy sędziego czy tez po prostu zwykłe szczęście.

Dlatego drużyna nieco słabsza piłkarsko, bez schematów ofensywnych ma szanse wygrać z tą silniejszą co obserwowaliśmy w ubiegłą środę. Nie mniej im więcej nadrobimy zaległości, im więcej wypracujemy schematów i im więcej elementów gry poprawimy, tym lepiej.

Na razie gra ofensywna zespołu Maskanta rozczarowuje. Wszystko co się tam dzieje to czysty przypadek i pojedyncze zrywy Meliksona lub Małeckiego. Tak się nie da grać w dłuższej perspektywie czasowej, bo kiedyś po prostu zabraknie wyników. Nie można ciągle grać na 0-0 i liczyć, że może coś z przypadku wpadnie i wgramy - bo tak to niestety obecnie wygląda. To są wielkie ofensywne męczarnie.



Jeszcze mała uwaga do ewentualnych krytyków - nie piszę nic żeby zmieniać taktykę i przestać się bronić tak dobrze jak dotychczas - chodzi mi o momenty kiedy mamy kontrę lub wyprowadzamy akcję. Wtedy zamiast poukładanej gry ofensywniej mamy GIGANTYCZNE wręcz męczarnie, bez schematów, bez ruchliwości, bez pokazywania się do podań, bez wychodzenia na czyste pozycje strzeleckie, bez umiejętności wymiany kilku szybkich podań z pierwszej piłki. Gra ofensywna Wisły jest obecnie po prostu kpiną.

Sory ale to co napisałes powyżej to stek bzdur. Czy ty grałes kiedyś w piłkę chociażby w B Klasie? Czy tylko obserwujesz zmagania pilkarskie przed telewizorem? Jeśli to pierwsze to się dziwie że ktoś grajacy aktywnie w gałę napisał tak niewiele mądrego w tak obszernej treści. Jeśli to drugie to jestem w stanie zrozumieć twoją mądrość piłkarską (a raczej jej brak). Panie kolego puste frazesy i nic więcej. Porównujesz Wisłę z sezonu 2008 z obecną Wisłą i twierdzisz że była lepsza od Maaskantowej na podstawie jednego meczu? W dodatku my tottenhamu nie przeszliśmy a z Twoich słów możnaby wywnioskować że rozbiliśmy ich w pył.Gdzie tottenham? Przeciez wtedy jakby przyjechała Barcelona to nie dałaby nam rady (sic!). Radzę obiektywniej spojrzeć na to co się dzieje w obecnej drużynie, która od roku jest w przebudowie i już teraz prezetuję na pewno większą dyscyplinę taktyczną oraz organizacje obrony niż tamta. Drużyne buduję sie od tyłu i my to mamy! Ligę wygralismy bezproblemu, prezentując miejscami futbol na solidnym europejskim poziomie (mecze z Lechią, Legią czy Lechem).
Piszesz że nasz akcje ofensywne opierają się na zrywach dwóch piłkarzy. Ja tak samo moge napisać że ofensywna gra Barcelony opiera się na geniuszu Messiego czy Iniesty... (oczywiście zachowując wszelkie proporcje)

PSYCHOLTSW 22.08.2011 11:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez River (Post 1151670)
No to kaplica:rotfl:

Jesli jutro pojdzie cos nie tak to powinnismy do UEFA wystosowac prosbe by w przyszlosni nie wyznaczali nam spotkan na 23 sierpnia:-p

skończ. nie mamy majdana i frankowskiego w składzie oraz myślę że to że sędziowie nie dadzą dupy też będzie plusem :D

mitmichael 22.08.2011 11:57

Dobrze, ze takiego sedziego by dali - przynajmniej jeden problem z glowy. Ten sedzia nie popelnia zbyt duzo błedow a taki Turek mogłby zrobic na złosc.

crazykaro 22.08.2011 11:58

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/lig...wiadomosc.html

Mam nadzieję że wzięliśmy własne żarcie. Po Cypryjczykach mozna się spodziewać wszystkiego, szczególnie czytając informacje dotyczące tego jak cypryjczycy chcą wpuszczać na mecz kibiców przyjezdnych

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mitmichael (Post 1151690)
Dobrze, ze takiego sedziego by dali - przynajmniej jeden problem z glowy. Ten sedzia nie popelnia zbyt duzo błedow a taki Turek mogłby zrobic na złosc.

Nawet gdyby Turek zrobił na złość to na pewno nie nam :P


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:35.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl