Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

szprotson 24.08.2011 16:23

Nie awansowaliśmy do Ligi na którą nie zasłużyliśmy.

Maverjuve 24.08.2011 16:25

1. Prosze Was, nie cytujcie Dariooka, nie po to sporo osob ma go zignorowanego zeby mimo to smiecic ekran.
2. Ten temat to swietna sprawa dla osob chcacych zwiekszyc liste ignorowanych... Bo bylo do przewidzenia ze cwiercludzie i inne pokemony majace koncowke wakacji (moze to jest powod tej frustracji) po odpadnieciu z LM bedzie chcialo glowy RM. A osoby twierdzace "ile mozna czekac na zgranie, ile bedziemy sluchac na ten temat bajki" itp, to nie wiem czego oczekuja. Tamtego roku zmieniono pol skladu, w zimie 1/4 i teraz znowu 4 transfery, z ktorych co najmniej 3 maja miejsce w pierwszym skladzie chce by klepali sobie jak po 5 latach gry wspolnej. Przypomina mi sie sytuacja z wczoraj, gdy ogladalem z tata mecz. Przy kazdej, KAZDEJ akcji APOELU mowil: "patrz jak graja, jaka klepka", a gdy Iliev podal ZAJEBISCIE do Wilka to byl to oczywiscie FUKS. Troche pokory.

Jeden 24.08.2011 16:28

Robert Maaskant to najlepszy trener Wisły od 2002 roku ,argumenty ? mistrzostwo kraju i faza grupowa LE żaden inny trener nie zrobił tyle dobrego w jednym roku i to w debiutanckim roku .

Trzeba to doceniać rok temu marzyliśmy o LE a odpadliśmy już w 3 rundzie el.

Można przyczepić się do stylu ale może dwumecz z APOELEM sprawi,że zagramy inaczej w grupie .

Nie będzie już presji takiej jak w przypadku LM wtedy można pozwolić sobie na bardziej otwartą gre widowiskową,wyjścia innego nie ma skoro nie potrafimy grać w defensywie tak aby awansować trzeba postawić na ofensywe.

Ja chcę na Reymonta widzieć Wisłe która atakuje gra ofensywnie stwarza sytuacje bramkowe.

Dariook 24.08.2011 16:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snyrting (Post 1154012)
I to niby ja mam iść do okulisty?

A fragment, że piłkarze Wisły po meczu płakali, bo musieli realizować założenia taktyczne trenera nadaje się do Łapu Capu ;)


Nie przekrecaj mojej wypowiedzi! Napisałem :

"Piłkarze płakali bo wiedzieli ze mogli grać inaczej, ze mogli atakować, lecz trener im nie pozwolił... gorzka prawda niestety!"

Wątpie ze płakali bo czuli sie słabsi...

fanfan 24.08.2011 16:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1153991)
Oj chyba niektorym przydało by się w koncu przejść do okulisty...

Dlaczego na siłe probujecie wybielić naszą porażkę? Dlaczego winni teraz mają być piłkarze? Chyba piłkarzy stać było na LM, ale co oni mogą skoro muszą wykonywać założenia taktyczne trenera...
Przy stanie 2-0 jakos sie dało grać piłką i atakować? niestety po strzeleniu bramki wrócilismy do założen przedmeczowych trenera.
Piłkarze płakali bo wiedzieli ze mogli grać inaczej, ze mogli atakować, lecz trener im nie pozwolił... gorzka prawda niestety!

Oj chyba niektórym przydałoby się w końcu przejść do psychiatry ...
Ostatniego zdania napisanego przez Ciebie w tym poście nie skomentuję ponieważ przekracza wszelkie granice głupoty ...

Fuks 24.08.2011 16:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maverjuve (Post 1154019)
2. Ten temat to swietna sprawa dla osob chcacych zwiekszyc liste ignorowanych... Bo bylo do przewidzenia ze cwiercludzie i inne pokemony majace koncowke wakacji (moze to jest powod tej frustracji) po odpadnieciu z LM bedzie chcialo glowy RM. A osoby twierdzace "ile mozna czekac na zgranie, ile bedziemy sluchac na ten temat bajki" itp, to nie wiem czego oczekuja. Tamtego roku zmieniono pol skladu, w zimie 1/4 i teraz znowu 4 transfery, z ktorych co najmniej 3 maja miejsce w pierwszym skladzie chce by klepali sobie jak po 5 latach gry wspolnej. Przypomina mi sie sytuacja z wczoraj, gdy ogladalem z tata mecz. Przy kazdej, KAZDEJ akcji APOELU mowil: "patrz jak graja, jaka klepka", a gdy Iliev podal ZAJEBISCIE do Wilka to byl to oczywiscie FUKS. Troche pokory.

Zachwiały ci sie proporcje. Policz ilu ludzi w tym temacie chce glowy RM (to Ci sie chyba zmiesci na jednej ręce, o ile w ogole ktos taki tu był). A potem policz ilu wypisuje takie bezsensowne teksty w stylu "koniec wakacji, masa frustratow". Wyjdzie ci zdecydowana przewaga tych drugich. Nie da sie normalnie pisac przez takie wstawki. Kazdy kto sie chce wypowiedziec na temat taktyki we wczorajszym meczu, to ktos kto sie nie zna, kolejny trener w 40 milionowym kraju, czy zwyczajny frustrat przed rozpoczeciem szkoly. Genialne.

Kontynuujac - ogladnalem wlasnie bramke Wilka. Troche parodia jak dla mnie, błędy APOELu az kłują w oczy. Zobaczcie sobie gdzie jest Wilk jak Iliew dostaje piłke - nie widac go nawet w kamerze. Po chwili truchcikiem nadbiega, pokazuje gdzie mu podac, dostaje pilke i strzela, w czym praktycznie nie przeszkadza mu zaden obronca, gosc wbiega a nikt kompletnie sie nim nie interesuje. O tych trzech ktorzy nie zaatakowali Iliewa stojąc obok niego nie wspomne. Wystarczylo wprowadzic ofensywnego pomocnika na boisko, zeby APOEL nie bardzo wiedzial co robic w defensywie, ktora byla ich najslabsza stroną. Dlatego uwazam, ze jakbysmy zagrali odrobine odwazniej (ze trzeba bylo grac defensywnie to jest oczywiste), bylaby szansa na wsadzenie jeszcze przynajmniej 1 bramki.

Dariook 24.08.2011 16:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maverjuve (Post 1154019)
1. Prosze Was, nie cytujcie Dariooka, nie po to sporo osob ma go zignorowanego zeby mimo to smiecic ekran.
2. Ten temat to swietna sprawa dla osob chcacych zwiekszyc liste ignorowanych... Bo bylo do przewidzenia ze cwiercludzie i inne pokemony majace koncowke wakacji (moze to jest powod tej frustracji) po odpadnieciu z LM bedzie chcialo glowy RM. A osoby twierdzace "ile mozna czekac na zgranie, ile bedziemy sluchac na ten temat bajki" itp, to nie wiem czego oczekuja. Tamtego roku zmieniono pol skladu, w zimie 1/4 i teraz znowu 4 transfery, z ktorych co najmniej 3 maja miejsce w pierwszym skladzie chce by klepali sobie jak po 5 latach gry wspolnej. Przypomina mi sie sytuacja z wczoraj, gdy ogladalem z tata mecz. Przy kazdej, KAZDEJ akcji APOELU mowil: "patrz jak graja, jaka klepka", a gdy Iliev podal ZAJEBISCIE do Wilka to byl to oczywiscie FUKS. Troche pokory.

A kogo to obchodzi? Ignoruj sobie kogo i kiedy chcesz.
Widze ze twoj tata bardziej zna sie na piłce niż ty! Proponuje, jego też zignoruj!

Maverjuve 24.08.2011 16:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fuks (Post 1154032)
Zachwiały ci sie proporcje. Policz ilu ludzi w tym temacie chce glowy RM (to Ci sie chyba zmiesci na jednej ręce, o ile w ogole ktos taki tu był). A potem policz ilu wypisuje takie bezsensowne teksty w stylu "koniec wakacji, masa frustratow". Wyjdzie ci zdecydowana przewaga tych drugich. Nie da sie normalnie pisac przez takie wstawki. Kazdy kto sie chce wypowiedziec na temat taktyki we wczorajszym meczu, to ktos kto sie nie zna, kolejny trener w 40 milionowym kraju, czy zwyczajny frustrat przed rozpoczeciem szkoly. Genialne.

Fakt, od wczoraj nie przegladalem forum, najpierw napisalem posta a dopiero pozniej zaczalem czytac poprzednie strony, bedac przekonanym ze duzo wiecej osob bedzie chcialo zwolnic trenera. Przyznaje sie ze zle zrobilem i przepraszam.
Cytat:

Kontynuujac - ogladnalem wlasnie bramke Wilka. Troche parodia jak dla mnie, błędy APOELu az kłują w oczy. Zobaczcie sobie gdzie jest Wilk jak Iliew dostaje piłke - nie widac go nawet w kamerze. Po chwili truchcikiem nadbiega, pokazuje gdzie mu podac, dostaje pilke i strzela, w czym praktycznie nie przeszkadza mu zaden obronca, gosc wbiega a nikt kompletnie sie nim nie interesuje. O tych trzech ktorzy nie zaatakowali Iliewa stojąc obok niego nie wspomne. Wystarczylo wprowadzic ofensywnego pomocnika na boisko, zeby APOEL nie bardzo wiedzial co robic w defensywie, ktora byla ich najslabsza stroną. Dlatego uwazam, ze jakbysmy zagrali odrobine odwazniej (ze trzeba bylo grac defensywnie to jest oczywiste), bylaby szansa na wsadzenie jeszcze przynajmniej 1 bramki.
Wiesz, mi nie chodzi o to ze gdyby APOEL przycisnac to mogliby sie pogubic, bo tego sie nie dowiemy. Chodzi mi o to, ze Wilk dostal konkretna pilke z ktorej zrobil to co powinien, a moj tata (jako przyklad, przypuszczam ze duzo wiecej takich osob jest) stwierdzil "fuks".

Karherop 24.08.2011 16:53

Maaskant stworzył coś z niczego , jak inaczej nazwać fakt że 60% piłkarzy z ostatniego meczu pojawiło się w Krakowie pół roku temu lub jeszcze później ? Ta drużyna i tak w bardzo szybkim czasie zaczeła grac jak zespół , ale do ideału jej brakowało bardzo dużo . We wczorajszym meczu wyszły praktycznie wszystkie braki jakie posiadamy . Taktyka Maaskanta była jak najbardziej dobra , tyle że wykonawców miał tragicznych . Diaz i Lamey pękli jak bańki mydlane . Z przodu nawet gdy zdarzały się jakies sytuacje to zawodnicy grali jak z klapkami na oczach . Naprawde niewielu piłkarzy można pochwalić po wczorajszym meczu . Apoel miał tyle sytuacji do strzelenia bramki , że aż głowa mała . Powinno się to skończyc 5-0 , taka prawda .

Oby dano szansę Robertowi na dłuższą pracę z drużyną . Zapewne decydujące decyzje będą miały miejsce w przerwie zimowej , kiedy będziemy znać wyjściową pozycję przed rundą wiosenną oraz po 6 ( oby w większości wygranych ) spotkaniach w LE . Jeśli wyjdziemy z grupy będę spokojny o przyszłość Maaskanta w Wiśle . To że ten trener uczy się na błędach już wiemy , w następnym roku drużyna powinna być skonsolidowana , z małymi roszadami w składzie , bardziej zgrana . W tej chwili chcieliśmy wygrać indywidualnościami w ataku których nawet na tle apoelu praktycznie nie mieliśmy .

Zapomniałbym - w lidze trzeba od tej pory wygrywać wszystko , przepustką do gry w eliminacjach ligi mistrzów jest tylko mistrzostwo Polski . Nie możemy popełnić błędu Lecha .

willow 24.08.2011 20:15

http://sport.wp.pl/kat,113114,title,...wiadomosc.html

Ciekawe wnioski zwłaszcza dotyczące zmian, temperatury i meczu z Koroną.

ziz99 24.08.2011 23:50

Po dobie od wczorajszego smutnego meczu dla nas nasuwa mi się kilka przemyśleń.


Wydaje mi się, że przegraliśmy mimo dużej optycznej różnicy na niekorzyść po frajersku. Porażka prawdopodobnie zrodziła się w głowie Maaskanta, a wiąże się to między innymi ze skrajnie defensywną taktyką, na co nie tylko ja zwracam uwagę (ale nie tylko to).


W wielu postach przejawia się opinia, że APOEL ma wartościowszych graczy. Zatem bardzo szacunkowo wygląda to tak: APOEL 14 mln (śr 524 tyś) EUR – Wisła 25 mln EUR (śr. 1 mln EUR). Dodatkowo wreszcie mamy doświadczonych graczy, mających na koncie udział w wielu rozgrywkach europejskich.


Kolejny mit: „gorsze przygotowanie fizyczne” - absolutnie się nie zgadzam. Kolejną rundę wreszcie Wiślacy mają siłę na 90min+. Widać było jak ostatnio odrabiali straty w lidze to ciąg na bramkę był do końcowego gwizdka – źle przygotowana drużyna tak się nie zachowuje. Dlaczego więc było ciężko biegać? Wypowiedź Czarka praktycznie to wyjaśnia: „Wszystkie te czynniki nałożyły się na siebie, ale trzeba podkreślić, że przez większą część meczu to drużyna APOEL-u prowadziła grę, a gdy piłka jest przy nodze, zawodnik męczy się dwa razy mniej. My cały czas biegaliśmy za piłką, przeszkadzaliśmy - na tyle było nas dzisiaj stać, ale to kosztowało nas podwójną ilość sił i zapłaciliśmy za to w końcówce, niestety”. Jakiś mały udział ten ukrop miał, ale sądzę, że marginalny – w drużynie jest przecież kilku piłkarzy, którzy grali już w takich upałach. Z drugiej strony APOEL też siadał trochę po 30-45 minutach, co było widać w obu meczach.


Dlaczego zatem porażka: za defensywnie i zero gry „bez piłki” z czego wynika brak klepki oraz ataku pozycyjnego. Niestety wszystko wskazuje na to, że takie mieli założenia taktyczne a nie trudność z ich realizacją.


Ad.1 Nie pojmuję, że na tyle inteligentny trener jak Maaskant nakazał b. defensywne ustawienie przy takim wyniku z pierwszego meczu i tak dobrze grającym piłką zespole jak APOEL – to była woda na młyn dla nich. Znamienna była ku temu akcja Genkova, który podaje czysto w pole karne i nikt nie zamyka tego...


Ad.2 Między innymi dlatego nas jakoby „zajechali”... Ileż można gonić za piłką i wykopy i strata... Nie przemawia do mnie argument, że nie zgrani itp., absolutnie. Nie oczekuję finezji i gry w „ciemno” ale nawet nie próbowali grać piłką, za wyjątkiem kilku minut przed i po bramce Wilka – było wtedy widać lekką konsternację w APOEL-u. Jednak się dało tak pograć! Śmiem twierdzić, że jeżeli nasi przez pierwsze 20-30 min pograliby trochę w „dziada”, nawet bez dalszych wypadów (dużo podań w środku pola) to Cypryjczycy zeszli by na ziemię, a przy okazji może by coś wpadło. Wisła natomiast cofnęła się głęboko już od gwizdka sędziego i bramki dla gospodarzy były kwestią czasu.


Jeśli chodzi o zgranie i klepkę „na pamięć”, faktem jest że dochodzi się do tego miesiącami/latami, ale pewien styl można na bieżąco doskonalić, a tego zupełnie nie widać w Wiśle od kilu meczy. Z własnego krótkiego epizodu trenerskiego wiem, że odpowiedni trening skierowany na „grę bez piłki” zaczyna dawać widoczne efekty już po kilku tygodniach, i mówię tu o amatorach a nie o profesjonalistach.


W zeszłym sezonie widać było powolny, ale stosowny progres – Wisła grała coraz lepiej piłką. Tak jak napisał Nesta w innym temacie, w tej rundzie Maaskant zakochał się chyba we włoskim stylu gry „catenaccio”, tyle że do tego trzeba mieć odpowiednich wykonawców, z drugiej strony na dłuższą metę jest to system nieefektywny. Mam wrażenie, że po doskonałym meczu wiosennym z Bełchatowem i potem porażce po kontrach ze Śląskiem (mimo świetnej gry) wystraszył się tych zabójczych „pułapek” i coś zaczął eksperymentować – nie wiem po co.... W ogóle widać w tym sezonie, że postawił na taki zachowawczy system gry, czekamy na błędy, kontra itp. Efekty widać niestety w tabeli i bilansie bramek...


Oprócz tego wszystkie ostatnie przygotowania były skierowane pod kątem LM – i dobrze. Nie jestem natomiast pewny, czy wystawianie w lidze ostatnio totalnie 2 składu było sensowne? Jak pokazują doświadczenia drużyn (nawet silnych) w MŚ czy ME, które szybko awansują z grupy i grają II składem 3 mecz grupowy, często sensacyjnie odpadają z rozgrywek już w pierwszej drabince. Drużyna wypada m.in z rytmu meczowego, co zwłaszcza przy drużynie w przebudowie lub składanej na szybko (kadra) może mieć duże znaczenie.




APOEL (Jovanovic) pokazał jak można wykorzystać optymalnie potencjał drużyny. Wisła od kliku meczy gra bez jakiegokolwiek stylu. Maaskant, którego uważam za względnie solidnego trenera, liczę że wyciągnie teraz szybkie wnioski z tej porażki i radykalnie zmieni styl jaki prezentuje Wisła. Powiem więcej, jestem przekonany, że z obecnego składu można zrobić naprawdę ładnie grający TEAM. Kupowanie samych gwiazd (Real M.) nie zawsze i idzie w parze z wynikami, a pełne wykorzystanie potencjału (Barcelona), zazwyczaj daje niesamowite efekty.

dadek 25.08.2011 10:34

wg mnie większość z Was ma trochę rację ....
potencjału ludzkiego brakło .... okazało się że o ile w lidze brak klasowych skrajnych obrońców nie jest problemem ,to na wyższym poziomie przeciwnik goni skrzydłami jak po swoim,(Lamey - dobry zawodnik, ale jakże WOOOOOOOOOOLNY )
po drugie - zgadzam się z tymi którzy piszą że gdyby przycisnąć APOEL to się gubili w obronie (vide bramka Wilka), tyle że nie było tego komu i jak zrobić.... taktyka jest jaka jest - gramy praktycznie bez środkowej formacji, bronimy 6-tką , atakujemy 4 -ką a w środku dziura, taktyka w stylu bronimy ryglem w środku i szarpiemy skrzydłami dla mnie wyklucza cierpliwe klepanie i zdominowanie przeciwnika. Wiedzieliśmy że tak będziemy grać w "europie" , ale granie w ten sposób w naszej lidze w większości przypadków w mojej ocenie to nieporozumienie.... Gramy tak dokładnie od 25 kolejki poprzedniego sezonu ( z Lechią na wyjeździe). Czekam z niecierpliwością na sobotni mecz i na to że nie zobaczę koło siebie jednocześnie Czarka i Sobola.
Dariook po którym tak jedziecie ma trochę racji. Nasz treneiro przestał dostosowywać taktykę do przeciwnika i tak samo wychodzimy na Widzew/Koronę jak na Litex/Apoel. Z APOEL-em przez moment gra nam się kleiła ale tylko dlatego że przeciwnik się cofnął i nam na to pozwolił...

fanfan 25.08.2011 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ziz99 (Post 1154335)
W wielu postach przejawia się opinia, że APOEL ma wartościowszych graczy. Zatem bardzo szacunkowo wygląda to tak: APOEL 14 mln (śr 524 tyś) EUR – Wisła 25 mln EUR (śr. 1 mln EUR). Dodatkowo wreszcie mamy doświadczonych graczy, mających na koncie udział w wielu rozgrywkach europejskich.

Skąd Ty wziąłeś takie porównanie ? Jeśli z tej stronki o której myślę to krótko mówiąc ośmieszasz się ! Akurat transfermarkt i ceny na nim to idealny punkt odniesienia żeby ocenić który piłkarz jest bardziej wartościowy a który mniej :lol:. Sam lubię czasami zaglądać na tą stronę ale ceny podawane na niej często mają mało wspólnego z rzeczywistością i więcej zależy od tego w jakiej lidze gra dany zawodnik niż to jak ten zawodnik prezentuje się na boisku i jaki posiada umiejętności ! Po drugie ceny z wiekiem spadają a popatrz ilu piłkarzy Apoel ma po 30 -stce :p . To kto ma wartościowszych piłkarzy pokazuje tylko i wyłącznie boisko.
Odniosę się również do tej bardzo defensywnej taktyki Wisły którą wg Ciebie nakreślił trener Maskant .
Jeśli uważasz że trener obrał na ten mecz taką taktykę żeby całym zespołem bronić się w pobliży własnego pola karnego to naprawdę gratuluję wyobraźni. Mieliśmy grać defensywnie i z kontry ale to nie miała być "obrona Częstochowy" a jest kolosalna różnica między rozsądną grą w defensywie wyprowadzając groźne kontry a bronieniem całą drużyną w pobliży własnego pola karnego i wybijaniem piłek na uwolnienie ! Taka z pewnością nie była taktyka tylko po prostu piłkarze Apoelu nas do takie defensywy zepchnęli , do tego z czasem doszło zmęczenie bieganiem bez piłki w takich warunkach i porażka nieunikniona . Niestety byli lepsi, takie jest moje zdanie.

Kurz 25.08.2011 11:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dadek (Post 1154456)
Nasz treneiro przestał dostosowywać taktykę do przeciwnika i tak samo wychodzimy na Widzew/Koronę jak na Litex/Apoel.

Nasz trener nie ma tak naprawdę alternatywy. Myślę, że chciałby, żeby obok Wilka lub Sobola grał piłkarz o podobnych cechach, jak Murawski z najlepszego okresu. Dlatego najpierw ściągnęliśmy Sivakova, a potem Nuneza. Tylko że Nunez jest u nas dopiero 2 miesiące, trudno więc stwierdzić, czy ostatecznie spełni oczekiwania.

Nie mam wątpliwości, że w sytuacji, gdybyśmy mieli w składzie ofensywnego zawodnika na poziomie Stilića, Wilk nie pojawiałby się na boisku razem z Sobolem. W przypadku, jednak, gdy Maaskant ma do wyboru mitycznego Gargułę albo Wilka tudzież Nuneza, jak już napisałem, wybór jest prosty.

wislak68 25.08.2011 12:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ziz99 (Post 1154335)

Dlaczego zatem porażka: za defensywnie i zero gry „bez piłki” z czego wynika brak klepki oraz ataku pozycyjnego. Niestety wszystko wskazuje na to, że takie mieli założenia taktyczne a nie trudność z ich realizacją.

Jeśli chodzi o zgranie i klepkę „na pamięć”, faktem jest że dochodzi się do tego miesiącami/latami, ale pewien styl można na bieżąco doskonalić, a tego zupełnie nie widać w Wiśle od kilu meczy.

Nie chce mi się polemizować z całym wpisem bo uważam go przede wszystkim za zabawny. Przewrotnie napisze że jeżeli faktycznie miałeś kiedyś do czynienia z trenerką (co przyznam szczerze bardzo mnie dziwi,bo sądząc po poziomie posta byłbym raczej skłonny sądzić że 99 w Twoim nicku to rok urodzenia) to rozumiem dlaczego poziom piłki w Polsce jest tak niski że ogrywają nas Cypryjczycy (a w zasdzie wynajęcie przez nich najemnicy).
Natomiast uważam że takiemu kuriozum jak stwierdzenie że to RM nie kazał grać piłkarzom Wisły z klepy bo takie miał założenia taktyczne należy się solidne wyboldowanie :rotfl:.
Nie do końca rozumiem też stwierdzenie o "zerze gry bez piłki". Moim zdaniem tyle ile nasi nabiegali się w tym meczu bez piłki wystarczy im na całą rundę :>.
A jeśli będziesz chciał zobaczyć "klepę" w wykonaniu Wisły to zapraszam na sobotni mecz na Reymonta. Każdy orze jak może.

dynek.pl 25.08.2011 12:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1154506)
Nie do końca rozumiem też stwierdzenie o "zerze gry bez piłki". Moim zdaniem tyle ile nasi nabiegali się w tym meczu bez piłki wystarczy im na całą rundę :>.

To byla bardzo rozsadna analiza uzytkownika ziz99 ale oczywiscie troche sie dostalo Maaskantowi wiec nalezalo ja wyszydzic. To ja sie zrewanzuje.
W grze bez pilki chodzi o to zeby byc w ruchu i pokazywac sie na pozycje (cos czego zabraklo na przyklad gdy Genkow zagrywal w pole karne), a nie biegac bez sensu za pilka klepana przez przeciwnika. Rozumiem, ze mogles tego nie wiedziec bo naszej grze zazwyczaj tego nie ma - poprostu kto ma pilke to bierze ja i zapierdala przed siebie (Malecki jest mistrzem).

wislak68 25.08.2011 12:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1154512)
To byla bardzo rozsadna analiza uzytkownika ziz99 ale oczywiscie troche sie dostalo Maaskantowi wiec nalezalo ja wyszydzic. To ja sie zrewanzuje.
W grze bez pilki chodzi o to zeby byc w ruchu i pokazywac sie na pozycje (cos czego zabraklo na przyklad gdy Genkow zagrywal w pole karne), a nie biegac bez sensu za pilka klepana przez przeciwnika. Rozumiem, ze mogles tego nie wiedziec bo naszej grze zazwyczaj tego nie ma - poprostu kto ma pilke to bierze ja i zapierdala przed siebie (Malecki jest mistrzem).

Bardzo dziękuję za wyjaśnienia udzielone przez takiego eksperta jak dynek.pl (ciekawe tylko dlaczego ekspert ma największą na forum liczbe ignorów??). Nareszcie zrozumiałem o co chodzi w "grze bez piłki". Byłbym jednak jeszcze bardziej wdzięczny gdyby ekspert wyjaśnił mi w jaki to sposób należy "pokazywać się na pozycje" jeśli przez 70% czasu gry piłkę posiada przeciwnik. O tłumaczenie pojęcia "bycie w ruchu" nie proszę bo miałem okazję zapoznać się z nim oglądając grę Wisły.

1q2 25.08.2011 12:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1154512)
To byla bardzo rozsadna analiza uzytkownika ziz99 ale oczywiscie troche sie dostalo Maaskantowi wiec nalezalo ja wyszydzic.

A moim zdaniem ta analiza jest naiwna i dziecinna i tu w ogóle nie chodzi o Maaskanta bo jemu po takim meczu powinno się dostać - to jest oczywiste
Z całej 12tki to jedynie pretensji nie można mieć do Parejki i Genkowa.
Pierwszy gdyby miał więcej szczęścia to ani bramki nr 1 ani bramki nr 3 by nie puścił ale i tak bronił solidnie - swojak poniekąd wymuszony przez błąd Małego.
Drugiego nie ma o co winić bo niestety zajmował taką pozycje gdzie piłka już nie dochodziła;)

A reszta dała ciała łącznie z trenerem, gdzie jakoś wielce bym tego o tyle nie roztrząsał bo uważam że graliśmy z na prawdę świetnym jak na nasze warunki przeciwnikiem.
Było sporo meczów w historii gdzie po za wynikiem, też nie istnieliśmy na boisku
Z wyjazdów oprócz oczywiście Realu i Barcy to mi się Porto przypomina, Saragossa,Vitoria,Nancy,Anderlecht - teraz doszedł Apoel ,piłkarsko porównywalny z drużynami które wymieniłem(oprócz pierwszej 2 oczywiście)

Wczoraj był chociażby mecz Benfiki z Twente...wiadomo gospodarze faworytem ale spodziewał się ktoś że po 60 minutach Holendrzy będą mieli 1 oddany strzał a Benfika kilkanaście i 2 gole.

Wtorek to był brutalny wieczór ale to nie było nic czego nie można było się spodziewać
Żeby grą powalczyć z Apoelem to przed nami ogrom pracy , może nie z Maaskantem ale na dziś nie widzę żadnej Pl drużyny z żadnym trenerem, która by miała jakiekolwiek szanse z Cypryjczykami

Na prawdę szkoda tego gola w 87 bo mimo koszmarnej gry myśmy już ich mieli - to jednak Apoel a nie zespół topowy.
Tak jak w Krk dostali gola, tak i na Cyprze , to oni spuchli.Nagle pomysły się skończyły ale jakoś wcisnęli.

Reasumując - odpadliśmy z zespołem o klasę lepszym ale nasza nieporadność na wyjeździe była zdecydowanie za duża.
Takie mam przeczucie że i Amika i Legia będą chciały też mocno z nami pojechać - jeśli i tu wyjdzie nasza bezradność to dni Maaskanta będą policzone

Kurz 25.08.2011 13:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1154538)
A moim zdaniem ta analiza jest naiwna i dziecinna i tu w ogóle nie chodzi o Maaskanta bo jemu po takim meczu powinno się dostać - to jest oczywiste
Z całej 12tki to jedynie pretensji nie można mieć do Parejki i Genkowa.
Pierwszy gdyby miał więcej szczęścia to ani bramki nr 1 ani bramki nr 3 by nie puścił ale i tak bronił solidnie - swojak poniekąd wymuszony przez błąd Małego.
Drugiego nie ma o co winić bo niestety zajmował taką pozycje gdzie piłka już nie dochodziła;)

A reszta dała ciała łącznie z trenerem, gdzie jakoś wielce bym tego o tyle nie roztrząsał bo uważam że graliśmy z na prawdę świetnym jak na nasze warunki przeciwnikiem.
Było sporo meczów w historii gdzie po za wynikiem, też nie istnieliśmy na boisku
Z wyjazdów oprócz oczywiście Realu i Barcy to mi się Porto przypomina, Saragossa,Vitoria,Nancy,Anderlecht - teraz doszedł Apoel ,piłkarsko porównywalny z drużynami które wymieniłem(oprócz pierwszej 2 oczywiście)

Wczoraj był chociażby mecz Benfiki z Twente...wiadomo gospodarze faworytem ale spodziewał się ktoś że po 60 minutach Holendrzy będą mieli 1 oddany strzał a Benfika kilkanaście i 2 gole.

Wtorek to był brutalny wieczór ale to nie było nic czego nie można było się spodziewać
Żeby grą powalczyć z Apoelem to przed nami ogrom pracy , może nie z Maaskantem ale na dziś nie widzę żadnej Pl drużyny z żadnym trenerem, która by miała jakiekolwiek szanse z Cypryjczykami

Na prawdę szkoda tego gola w 87 bo mimo koszmarnej gry myśmy już ich mieli - to jednak Apoel a nie zespół topowy.
Tak jak w Krk dostali gola, tak i na Cyprze , to oni spuchli.Nagle pomysły się skończyły ale jakoś wcisnęli.

Reasumując - odpadliśmy z zespołem o klasę lepszym ale nasza nieporadność na wyjeździe była zdecydowanie za duża.
Takie mam przeczucie że i Amika i Legia będą chciały też mocno z nami pojechać - jeśli i tu wyjdzie nasza bezradność to dni Maaskanta będą policzone

Wszystkie te analizy są o dupę potłuc, ponieważ nie uwzględniają tego, co było w głowach Wiślaków. Nie mam wątpliwości, że i nieporadność i większe zmęczenie i brak realizacji założeń taktycznych, były po części efektem tego, że nasi piłkarze srali pod siebie. Srali, bo jako drużyna nie za bardzo kiedy mieli oswajać się z taką presją. Przypominam, że rok temu był Karabach, a dwa lata temu Levadia. Obawiam się, ze dopóki nie będziemy grali systematycznie w fazach grupowych europejskich pucharów (jakichkolwiek), dopóki nie przyzwyczaimy się do presji, emocje będą czynnikiem decydującym, szczególnie na tym poziomie eliminacji. I to tyle. Dlatego cieszę się, że rozegramy jeszcze przynajmniej 6 spotkań w pucharach, bo doświadczenia, które w nich zbierzemy będą w naszej sytuacji bezcenne.

omen69 25.08.2011 14:23

Spokojnie...po meczu każdy zgrywa eksperta...

Ja zadam jednak inne pytanie: Ilu jeszcze poza obecnym trenerem w ciągu roku swojej pracy zdobyło z Wisłą MP i awansowało do LE (w poprzednich czasach przynajmniej przeszło 2 rundy)?

Odpowiedź na to pytanie pokazuje, że nasz obecny trener nie jest ani taki zły ani taki głupi...

1q2 25.08.2011 14:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1154546)
Wszystkie te analizy są o dupę potłuc, ponieważ nie uwzględniają tego, co było w głowach Wiślaków. Nie mam wątpliwości, że i nieporadność i większe zmęczenie i brak realizacji założeń taktycznych, były po części efektem tego, że nasi piłkarze srali pod siebie. Srali, bo jako drużyna nie za bardzo kiedy mieli oswajać się z taką presją. Przypominam, że rok temu był Karabach, a dwa lata temu Levadia. Obawiam się, ze dopóki nie będziemy grali systematycznie w fazach grupowych europejskich pucharów (jakichkolwiek), dopóki nie przyzwyczaimy się do presji, emocje będą czynnikiem decydującym, szczególnie na tym poziomie eliminacji. I to tyle. Dlatego cieszę się, że rozegramy jeszcze przynajmniej 6 spotkań w pucharach, bo doświadczenia, które w nich zbierzemy będą w naszej sytuacji bezcenne.

To jest też prawda.Jedyny w miarę obyty(i to nie 100 lat temu) to był Jaliens i grał dobrze , podobnie zresztą jak Chavez, reszta nic albo coś tam powąchała jedynie
Natomiast jeszcze większy problem to gra pod presją rywala - tu gubimy się w zasadzie za każdym razem
Karabach odpuszczę bo to była zbieranina ale drugi taki mecz to był z Lechem w Poznaniu.Zieliński już był na wylocie więc postawił wszystko na jedną kartę i okrutnie nas tam stłamsili, potem długo nic - kolejne światełko alarmowe zapaliło się w tych pierwszych zimowych sparingach.Ok to tylko sparringi, byliśmy nie przygotowani ale Norwegowie w ogóle nie patrzyli z kim grają tylko nas przycisnęli i nic nie mogliśmy zrobić.
W lidze jak to w lidze - 'respekt dla Wisły' , więc jakoś szło.
Kolejne światełko - Rapid, też niby sparring ale rywal na nic nam nie pozwolił - potem Łowecz, też nas stłamsili tyle że grali większy chaos, nacięli się na kontry i jakoś się udało
A Apoel już się nie dał - krótkie krycie gdzie jak tylko ktoś z naszych miał piłkę - od razu miał rywala na plecach, z przodu szeroka kombinacyjna gra - atakowanie 7 a nawet 8 zawodnikami - dla nas to taka mini Barcelona była - jedyne pocieszenie(ale marne) że podobnie wyglądał finał Barca-Manu;)

Wygląda na to że na treningach wyjście z ostrego pressingu rywala nie było dobrze trenowane a niestety tylko tam można się tego uczyć bo w lidze nikt tak nie gra.

I faktycznie te 6 meczów powinno pomóc - zespół powinien grac na luzie bo wyniki w zasadzie mają małe znaczenie i może to w przyszłym roku zaprocentuje.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez omen69 (Post 1154580)

Ja zadam jednak inne pytanie: Ilu jeszcze poza obecnym trenerem w ciągu roku swojej pracy zdobyło z Wisłą MP i awansowało do LE (w poprzednich czasach przynajmniej przeszło 2 rundy)?

.

Ja bym zadał inne pytanie - jaki zespół w końcu zarobił na siebie na boisku przez te kilkanaście lat odkąd Cupiał jest właścicielem.
Odpowiedź jest - tylko ten.Oczywiście jeszcze 2 razy coś tam pokazaliśmy(02/03 i 06) ale wtedy to nie przekładało się na pieniądze.Ale i tak jak na tyle lat to mizeria.

sawko 25.08.2011 14:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1154546)
Wszystkie te analizy są o dupę potłuc, ponieważ nie uwzględniają tego, co było w głowach Wiślaków. Nie mam wątpliwości, że i nieporadność i większe zmęczenie i brak realizacji założeń taktycznych, były po części efektem tego, że nasi piłkarze srali pod siebie. Srali, bo jako drużyna nie za bardzo kiedy mieli oswajać się z taką presją. Przypominam, że rok temu był Karabach, a dwa lata temu Levadia. Obawiam się, ze dopóki nie będziemy grali systematycznie w fazach grupowych europejskich pucharów (jakichkolwiek), dopóki nie przyzwyczaimy się do presji, emocje będą czynnikiem decydującym, szczególnie na tym poziomie eliminacji. I to tyle. Dlatego cieszę się, że rozegramy jeszcze przynajmniej 6 spotkań w pucharach, bo doświadczenia, które w nich zbierzemy będą w naszej sytuacji bezcenne.


tutaj musze sie zgodzic, skojarzyłem sobie kilka przypadków a najbardziej zapadły mi w pamiec sytuacje Małeckiego zawsze pokazywał jaki to kozak a w Nikozji sie dziwiłem on czasami im poprostu oddawał piłke bez walki biegł niby na nich ale jakis przestraszony, strzał z 40 metrów oddany chyba zeby znów nie stracic piłki

kkbm 25.08.2011 17:04

Zobaczymy, co Legia pokaże w drugiej połowie spotkania z Rosjanami, ale niezależnie od końcowego rezultatu trzeba uczciwie powiedzieć, że dotychczas prezentuje się dużo lepiej niż nasza Wisła w meczu z potęgą z Cypru.

O ile jeszcze po pierwszym meczu można było przymknąć oko na defensywną taktykę, bo przyniosła efekt - szczęśliwe zwycięstwo bez straty bramki. O tyle drugi mecz to totalna kompromitacja Wisły. We wtorek było mi zwyczajnie przykro, dziś jestem zły na trenera za to jego kombinatorstwo (rezerwy w Kielcach) i dramatyczną grę w Nikozji. Rozumiem, że "dał nam Lenczyk przykład, jak grać mamy", ale taka desperacka, chaotyczna gra nie powinna mieć miejsca. To nie była Barcelona czy Real, ale mistrz Cypru, który pewnie w Lidze Mistrzów przegra większość spotkań. Zresztą, wystarczyło, że Wisła spróbowała wymienić dwa koślawe podania i już potrafiła stworzyć sobie zalążek okazji bramkowej, bo, o dziwo, Cypryjczycy wcale nie grali w defensywie jak Chelsea Mourinho.

Najlepszą obroną jest atak, my się broniliśmy z Diazem na lewej obronie. To nie był jeden kiepski mecz tego zawodnika. On ma same kiepskie mecze.

Kolejny zarzut to idiotycznie rozgrywane rzuty rożne, po których zdarzały się kontry przeciwników. Większość drużyn walczy o korner, bo to dobra okazja do zdobycia bramki, a my oddajemy je za darmo, choć mamy dwóch - trzech zawodników, którzy mogliby powalczyć o górną piłkę.

Maaskant ma czas do czerwca i wtedy przyjdzie moment ostatecznej weryfikacji. Jeśli drużyna dokona progresu i w niezłym stylu pokaże się zarówno w lidze (niekoniecznie zdobywając mistrzostwo, choć trzeba wierzyć, że się uda), jak i w LE, to myślę, że będzie można kontynuować współpracę z trenerem. Na półmetku jednak ocena Holendra jest dość ambiwalentna - kiepska gra, mistrzostwo zdobyte dzięki słabości innych i szczęśliwe zwycięstwo z Liteksem na wyjeździe to za mało, by powiedzieć: sukces.

Dariook 25.08.2011 17:53

Wezcie juz przestancie pierdziec słodko o tym trenejro Maaskancie! Juz sie ....aa nie da tego czytac! Co w w nim widzicie? Ja .......e to on tak ustawił druzyne ze przejebalismy z kretesem. Nie nadaje sie on i tyle! Za wysokie progi niestety dla niego , chyba lepiej niech prowadzi sredniakow i sie z nimi broni!

Slepcy , patrzcie na legie! jak mozna grac z lepszymi zespolami! Maaskant to słabe ogniwo Wisły i tyle!!!

Niech wypełni kontrakt i BY BY...

kkbm 25.08.2011 17:54

Maaskant powinien objerzeć mecze Legii ze Spartakiem... Mamy dwie drużyny w fazie grupowej LE.

najm 25.08.2011 18:05

już 1szego września szkoła kolego Dariook Tornister kupiony?

Nie ma to jak krytyka RM za to że Legia awansowała.

|el0|ManoeL 25.08.2011 18:05

Dariook to ty weź przestań ....lić... Robert w rok zbudował drużynę która zdobyła mistrzostwo kraju i awansowała do grupy LE! gdy RM przychodził do nas na pewno wiekszość z nas o ile nie wszyscy miejsce 2 lub 3 braliby w ciemno zważając na stan drużyny jaki wtedy był...drużyny nie buduje sie jak dom przez pół roku lub rok...drużyne i trenera można oceniać rygorystycznie po co najmniej 2 latach...
a skoro ty uważasz inaczej to podeślij swoje CV do klubu i przejmij drużynę młodej ekstraklasy i jeśli tam się sprawdzisz to na pewno dostaniesz pierwszą drużnę:D
nie żebym był jakimś wielbicielem Maaskanta ale chłop jest "tylko" rok u nas a już zdobył dużo a zdobędzie jeszcze więcej:D

Romuald 25.08.2011 18:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1154750)
Wezcie juz przestancie pierdziec słodko o tym trenejro Maaskancie! Juz sie ....aa nie da tego czytac! Co w w nim widzicie? Ja .......e to on tak ustawił druzyne ze przejebalismy z kretesem. Nie nadaje sie on i tyle! Za wysokie progi niestety dla niego , chyba lepiej niech prowadzi sredniakow i sie z nimi broni!

Slepcy , patrzcie na legie! jak mozna grac z lepszymi zespolami! Maaskant to słabe ogniwo Wisły i tyle!!!

Niech wypełni kontrakt i BY BY...

Pokemonie Maaskant w przeciwieństwie do Skorzy nie skompromitował Wisły ,Skorza =Levadia więc idz już spać:lol:

Grantar 25.08.2011 18:28

Panie Trenerze
Obrona nie jest zła ale
Czas zacząć tworzyć drużynę do grania w kierunki bramki przeciwnika !!!
Żeby wygrywać trzeba atakować.
Gdybyśmy w Nikozji musieli wygrać ... spokojnie zremisowalibyśmy.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za MP i LM w przyszłym roku.

sancho 25.08.2011 18:31

Dariook to jest forum dla ciebie. http://forum.fcbarca.com/ i BY BY...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:15.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl