Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Przygotowania piłkarzy Wisły Kraków do sezonu: obozy, sparingi itp. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=3140)

Kurz 06.07.2011 20:18

Znowu histeria. Zaczynam tęsknić za czasami, kiedy nie było transmisji z meczów sparingowych... W dzisiejszym meczu nasza drużyna pokazała "zaangażowanie" sparringowe i tyle. Liczy się tylko to co będzie w spotkaniach o stawkę.

PeterSett 06.07.2011 20:26

Liczy się to co pokazali tu i teraz. Sparing był poważny, skład był podstawowy koleżko.

Bardzo dobra opinia mówiąca o 30 latkach, którzy nie będą wypruwać żył, pamiętam mecz WISŁA-PANATA gdzie młody Błaszcz zastąpił Baszczyńskiego. Oj ten to wtedy biegał, gryzł, szarpał!!!

Ściągajmy zdolnych młodych do naszej ME i tam ćwiczmy z nimi dobrymi trenerami, uczmy mentalności i wprowadzajmy do składu odważnie. Rozliczajmy z zaangażowania i tyle.

sevenheaven 06.07.2011 21:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PeterSett (Post 1122443)
Liczy się to co pokazali tu i teraz. Sparing był poważny, skład był podstawowy koleżko.

Bardzo dobra opinia mówiąca o 30 latkach, którzy nie będą wypruwać żył, pamiętam mecz WISŁA-PANATA gdzie młody Błaszcz zastąpił Baszczyńskiego. Oj ten to wtedy biegał, gryzł, szarpał!!!

Ściągajmy zdolnych młodych do naszej ME i tam ćwiczmy z nimi dobrymi trenerami, uczmy mentalności i wprowadzajmy do składu odważnie. Rozliczajmy z zaangażowania i tyle.

wtedy to Błaszczykowski grał z pękniętą kością o czym dowiedzieliśmy się dopiero po meczu .. a grał na prawdę dobrze ;d

blanco 06.07.2011 21:18

Oglądałem jedynie pierwsze 45 min.
Gra Wisły była TRAGICZNA , nie chcę płakać jak ostatni pokemon,ale nie mogłem patrzeć jak ambitni Rumuni przewyższają nas w każdym elemencie gry.
Wisła nie miała żadnego pomysłu na grę, oprócz podania do Meliksona. Rozgrywanie akcji od tyłu kompletnie nie wychodziło , wyglądało to tak:
Wilk wymienia piłkę kolejno z Chavezem , Jaliensem i Lameyem , Lamey do Wilka i następnie do Pareiki , który kopie piłkę na aferę do przodu , co w efekcie daje stratę . Wniosek: blok defensywny nie umie wyjść spod agresywnego pressingu.
Jeśli już Sobol wygrał jakąś przebitkę i piłkę dostał Maor nie zostało mu nic innego jak tylko akcje 1 na 1 i szukanie dryblingu . Małecki z Kirmem osiągnęli dziś DNO , nie wiem czy to brak ambicji w sparingu czy brak umiejętności przy lepiej zorganizowanym przeciwniku. Genkov jak zwykle czekał.... i się nie doczekał .

Liga Mistrzów:
Tego,że Wisła przejdzie Skonto jestem pewien, to są po prostu kelnerzy , a my nie mamy przypadkowych zawodników. Boję się natomiast 3-ciej rundy , gdzie trafimy na równorzędnego rywala , takiego jak Rapid .
Na pewno umiejętnościami awansu nie wywalczymy , tylko AMBICJĄ. Goście muszą się złapać za JAJA ( jeśli mają ) i dać z siebie wszystko , absolutne ekstremum .

jova 06.07.2011 21:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PeterSett (Post 1122443)
Bardzo dobra opinia mówiąca o 30 latkach, którzy nie będą wypruwać żył, pamiętam mecz WISŁA-PANATA gdzie młody Błaszcz zastąpił Baszczyńskiego. Oj ten to wtedy biegał, gryzł, szarpał!!!

Sprawdź sobie kto w tym samym spotkaniu miał gola i dwie asysty, a potem policz ile miał lat.

Wiślacki Barwałd 06.07.2011 21:22

Oglądałem 1 połowę i naprawdę jestem nieco zaniepokojony tym występem. Dużo błędów, ale w sumie dobrze ze to teraz na sparingu wychodzi bo jeszcze przez tydzień można coś pozmieniac. Mam nadzieję że wszystko pójdzie dobrze w eliminacjach bo ci z poznania już czekają żeby napisac Wisła! Co? SKONTO!
PS. A Małecki to powinien usiąśc na ławeczce na kilka meczy. Zero myślenia tylko leci w czterech gości z piłką jakby nie wiem, prowadził szarże husarii.

Pablo84 06.07.2011 21:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1122434)
Forum ma w sobie dwie skrajności. Ludzi, którzy potrafią skrytykować nawet Ilieva, który dzisiaj dał bardzo dobrą zmianę i ludzi, którzy zawsze znajdą wytłumaczenie.

A bo to sparing
A bo nasi się oszczędzali
A bo nasi się kamuflowali
A bo tamci najpierw grali pressingiem, a później już nie
A bo to kubeł zimnej wody (który to już ? ) itd.

Sprawa wg mnie jest prosta. Na tą chwilę mamy taki poziom naszych zawodników i niestety nie ma co czarować rzeczywistości. Za 3 tygodnie w meczu z drużyną o podobnych umiejętnościach będziemy potrzebowali jakiejś wariackiej akcji Małeckiego czy Meliksona, która ustawi mecz i da nam jakąś szansę. W innym wypadku będzie bardzo ciężko. Trochę martwi, że obrona wciąż nie sprawia wrażenia monolitu, a nowa nadzieja z Serbii popełnia masę kluczowych błędów.

I co to za tłumaczenie, że od 60 minuty byliśmy lepsi. Owszem, tylko nikt nie wpadł na to, że rywale mieli już wynik i myśleli o kolejnych meczach/treningach.

Filozofie a od kiedy to sparingi są jakimkolwiek wyznacznikiem?Zrozum, że sparingi służą do tego, by ogrywać skłąd, by trener mógł wypróbowac pewne schenaty, by zobaczyć jak prezentują się poszczególni zawodnicy a wynik w tych spotkaniach jest NAJMNIEJ ważny.
Ja .......e, wy się urwaliscie z choinki?

Griszka30KR 06.07.2011 21:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1122469)
a od kiedy to sparingi ?

A to n ie jest też jakis turniej przy okazji ?Dla mnie Pareiko trochę mało...

HEDu 06.07.2011 21:28

Jak dla mnie to Sobolewski dzis byl jednym z winowajcow gry w 1 polowie, ale takze Kirm.

Adasss 06.07.2011 21:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1122434)
...
I co to za tłumaczenie, że od 60 minuty byliśmy lepsi. Owszem, tylko nikt nie wpadł na to, że rywale mieli już wynik i myśleli o kolejnych meczach/treningach.

Uprawiasz jakiś sport? Ale taki w którym trzeba dać z siebie wszystko?
Bo piszesz tak jakbyś nie miał o tym pojęcia.
Rumuni przegięli z pressingiem i od 60 minuty widać wyraźnie było jak "oddychali rękawami".
Nawet jak chcieli to nie mogli za wiele zrobić.
Wariacka taktyka, ale w sparingu mogli sobie pozwolić, bo od tego są właśnie sparingi.
Ot takie założenie - spróbujmy na ile minut takiej gry nas stać.
Nie wierzę, żeby każdy mecz tak grali, bo to taktyka iście samobójcza.

zim zum 06.07.2011 21:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1122469)
Filozofie a od kiedy to sparingi są jakimkolwiek wyznacznikiem?Zrozum, że sparingi służą do tego, by ogrywać skłąd, by trener mógł wypróbowac pewne schenaty, by zobaczyć jak prezentują się poszczególni zawodnicy a wynik w tych spotkaniach jest NAJMNIEJ ważny.
Ja .......e, wy się urwaliscie z choinki?

Tylko zrozum, że my zawsze te sparingi przegrywamy i mówimy, że to tylko mecze o nic....potem gramy o cos w Europie i kończy się tak samo. I sparingi są wyznacznikiem, tym bardziej jeżeli nie grają Czekaje i Kowalscy ale zawodnicy, którzy na 99% wybiegną w środę w Rydze.

tomek100 06.07.2011 21:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez HEDu (Post 1122472)
Jak dla mnie to Sobolewski dzis byl jednym z winowajcow gry w 1 polowie, ale takze Kirm.

Powiedzmy sobie wprost - Sobolewski najlepsze lata to już dawno ma za sobą i cały poprzedni sezon był w jego wykonaniu delikatnie mówiąc "taki sobie". Niestety, ale to już powinien być jego ostatni sezon w Wiśle (jako czynny zawodnik)...

Dzimi 06.07.2011 21:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez blanco (Post 1122464)
Oglądałem jedynie pierwsze 45 min. nie mogłem patrzeć jak ambitni Rumuni przewyższają nas w każdym elemencie gry.

W innym temacie była wczoraj dyskusja o poziomie ligi belgijskiej i holenderskiej, aż dziwne że w tym nie ma jeszcze dyskusji na temat poziomów ligi polskiej i rumuńskiej. Był taki okres (jeszcze przed Leviadią i Karabachem), kiedy starałem się udowadniać, że liga Rumuńska ma wyższy poziom niż Polska (co wielu negowało). Myślę że teraz jest to zbędne.

Natomiast dzisiejszy sparing wiele znaczy w kwestii naszych szans na grę w lidze europejskiej bądź lidze mistrzów. O ile przejście Skonto nie powinno stanowić problemu, to właśnie w 3 rundzie eliminacji trafimy na zespół klasą zbliżony do Rapidu. W przypadku przegranej, równie wymagający przeciwnik będzie czekał w ostatniej rundzie eliminacji do Ligi Europy.

Dlatego pełne poparcie dla Kosowskiego i jego ostatniego wywiadu - dzisiejsza Wisła jest bardzo słaba, jeden Melikson nie wystarczy. To tak jakby w Wiśle 2002/2003 był tylko Szymkowiak, ale nie było Żurawskiego, Kosowskiego, Głowackiego, Baszczyńskiego, Kuźby i Uche - wówczas o tamtych wynikach moglibyśmy tylko pomarzyć.

Tak więc mimo dotychczasowych transferów - nadal brak nam 2-3 klasowych obrońców i 2-3 klasowych piłkarzy ofensywnych. Mamy szeroki skład, ale niestety dość przeciętny. Nie ma wielu piłkarzy ponadprzeciętnych, mogących przesądzać w pojedynkę o losach meczu (jak Żutaw, Kuźba, Uche i Kosa dawniej), nie ma obrońców, którzy stanowią zaporę trudną do przejścia.

zim zum 06.07.2011 21:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Adasss (Post 1122475)
Uprawiasz jakiś sport? Ale taki w którym trzeba dać z siebie wszystko?
Bo piszesz tak jakbyś nie miał o tym pojęcia.
Rumuni przegięli z pressingiem i od 60 minuty widać wyraźnie było jak "oddychali rękawami".
Nawet jak chcieli to nie mogli za wiele zrobić.
Wariacka taktyka, ale w sparingu mogli sobie pozwolić, bo od tego są właśnie sparingi.
Ot takie założenie - spróbujmy na ile minut takiej gry nas stać.
Nie wierzę, żeby każdy mecz tak grali, bo to taktyka iście samobójcza.

Wyobraź sobie, że gram w piłę w B klasie. Między rundami grami sparingi. Bardzo często spotykamy się z drużynami z wyższych lig, które są od nas lepsze. Mecze te wyglądają identycznie jak dzisiejszy sparing Wisły. Na początku goście z nami "jadą" do przerwy strzelają ileś bramek. Na drugą połowę albo wychodzą zmiennicy albo grają dalej i myślą gdzie tu na impreze wyskoczyć. Wtedy udaje nam się coś pograć.

Twoja teoria na temat przegięcia z pressingiem, to jest tylko teoria. Goście po prostu zrobili swoje i potem już się nie ciśnieniowali. Mówisz tak jakby grali gołą jedenastką i nie było można zrobić zmian. Jakby ktoś tam oddychał rękawami, to zapewne powędrował by do boksu.

Może odpowiesz przy okazji co w takim razie nakazał nasz trener robić naszym, bo wyglądali na taki, którzy za bardzo nie wiedzą o co kaman.

Orson 06.07.2011 22:02

:shock:
Na litość boską... przecież to był sparing...

1q2 06.07.2011 22:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1122469)
Filozofie a od kiedy to sparingi są jakimkolwiek wyznacznikiem?Zrozum, że sparingi służą do tego, by ogrywać skłąd, by trener mógł wypróbowac pewne schenaty, by zobaczyć jak prezentują się poszczególni zawodnicy a wynik w tych spotkaniach jest NAJMNIEJ ważny.
Ja .......e, wy się urwaliscie z choinki?

To Ty się chyba z choinki urwałeś. Czy ktoś tu się wielce o wynik burzy?
Wytłumacz mi jakie schematy próbowaliśmy przez pierwsze 45 minut kiedy nie byliśmy w stanie zrobić kompletnie niczego a gra polegała na wykopywaniu piłki przed siebie.Na co ten schemat?Na finał LM z Barceloną?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1122487)
Wyobraź sobie, że gram w piłę w B klasie. Między rundami grami sparingi. Bardzo często spotykamy się z drużynami z wyższych lig, które są od nas lepsze. Mecze te wyglądają identycznie jak dzisiejszy sparing Wisły. Na początku goście z nami "jadą" do przerwy strzelają ileś bramek. Na drugą połowę albo wychodzą zmiennicy albo grają dalej i myślą gdzie tu na impreze wyskoczyć. Wtedy udaje nam się coś pograć.

Twoja teoria na temat przegięcia z pressingiem, to jest tylko teoria. Goście po prostu zrobili swoje i potem już się nie ciśnieniowali. Mówisz tak jakby grali gołą jedenastką i nie było można zrobić zmian. Jakby ktoś tam oddychał rękawami, to zapewne powędrował by do boksu.

Może odpowiesz przy okazji co w takim razie nakazał nasz trener robić naszym, bo wyglądali na taki, którzy za bardzo nie wiedzą o co kaman.

Zgadzam się z tym.Teoria że się wypompowali w 1 połowie a potem siedli, fajnie gdyby była prawdziwa ale to tak nie było
Widzę że nie tylko mnie ta pierwsza połowa rozbiła.Zwykły europejski średniak zakłada ostry pressing i nie jesteśmy w stanie wyjść z pola karnego, chyba że jeb do przodu
Rapid zaczął taktyką na leszczy i niestety trafił na leszcza.Jak zawsze byłem za Maaskantem to ja dziś nie wiem co oni na tych treningach robią bo zespół faktycznie wyglądał jak by kompletnie nie wiedział o co biega.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Orson (Post 1122489)
:shock:
Na litość boską... przecież to był sparing...

sparing który pokazał że dla naszego zespołu nie istnieje coś takiego jak wyjście z pressingu zakładanego na naszej połowie. W lidze to nikt tak nie gra więc nie ma problemu ale jaka LM czy nawet LE? Nauczą się jak grać pod presją w 3 tygodnie;)?
Dzieci we mgle i tak to wyglądało

ps i to nie że panikuje czy co ale to że drużyna nie jest w stanie zrobić przez 45 minut żadnej składnej akcji tylko dlatego ze Rumuni podeszli, co gorsze oni mają problem by przejść połowę.Ja jestem za drużyną, trenerem itp ale aż taka niemoc mnie przeraziła z lekka bo to nie było tak że zmęczeni, niedokładnie grali, zabrakło ostatniego podania, skuteczności itp - po prostu nie było żadnego pomysłu jak wyjść z piłką z własnej połowy.

MatMario 06.07.2011 22:16

Się czepiacie. Chłopaki widać mocno trenują, szczególnie stałe fragmenty gry w obronie...

Sobol dziś zaprezentował się przy pierwszej bramce jak Cantoro chyba z Tottenhamem.

Małecki, Melikson, Iliev to nasza nadzieja na korzystny wynik. Tylko tyle, reszta to gdybanie i improwizacja, gra na udo, albo się udo albo się nie udo.

Tominho 06.07.2011 22:19

Kirm niestety bez formy. Pod pressingiem gubił się także Dragan Paljić, ale przyczyną mogła być niedyspozycja Kirma. Małecki, hmm... Niestety, ale to już drugi sparing, w którym Mały jest bezproduktywny na boisku. Genkov zupełnie niewidoczny. Na plus Melikson, Chavez, Jaliens, Iliev (nawet mimo tego, że grał krótko) i o dziwo Lamey. Szkoda, że z Florą połowa I składu nie zagra. W sumie to może i lepiej, nie wiem co by było, gdyby Melikson złapał kontuzję... Czekam aż Maaskant wreszcie wystawi do gry Jirsaka, brakowało dzisiaj kogoś takiego jak on. Ciekawy jestem też formy Bunozy.

Piotson 06.07.2011 22:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1122487)
Wyobraź sobie, że gram w piłę w B klasie. Między rundami grami sparingi. Bardzo często spotykamy się z drużynami z wyższych lig, które są od nas lepsze. Mecze te wyglądają identycznie jak dzisiejszy sparing Wisły. Na początku goście z nami "jadą" do przerwy strzelają ileś bramek. Na drugą połowę albo wychodzą zmiennicy albo grają dalej i myślą gdzie tu na impreze wyskoczyć. Wtedy udaje nam się coś pograć.

Twoja teoria na temat przegięcia z pressingiem, to jest tylko teoria. Goście po prostu zrobili swoje i potem już się nie ciśnieniowali. Mówisz tak jakby grali gołą jedenastką i nie było można zrobić zmian. Jakby ktoś tam oddychał rękawami, to zapewne powędrował by do boksu.

Może odpowiesz przy okazji co w takim razie nakazał nasz trener robić naszym, bo wyglądali na taki, którzy za bardzo nie wiedzą o co kaman.

Wydaje mi się, że jest jednak różnica między mentalnością piłkarzy 4 drużyny ligi rumuńskiej a drużyny z wyższej ligi od B klasy.
Piszesz, że ta drużyna w drugiej połowie myślała o tym gdzie po meczu wyskoczyć na piwo, oni na piwo, panienki mogli sobie po meczu iść i robić co im się żywnie podoba. Czy myślisz, że taki piłkarz Rapidu, specjalne odpuściłby sobie mecz, wygrywając 2:0, tam sytuacja jest jak u nas, że kadra jest szeroka i każdy chce grać, nie starasz się to ława i czekasz na swoją szansę, której możesz nie dostać szybko.

Poza tym zgadzam się z kolegą wyżej, to był tylko sparing.
Na szczęście, nie wiemy, a jedynie możemy się domyślać jakie miał plany Maaskant na ten mecz.
Może w pierwszej połowie chciał by obrona trochę popracowała, dlatego nie nie kazał wracać się pomocnikom po piłkę na własną połowę.
Może chciał w pierwszej postawić na obronę a w drugiej połowie na atak?
Jest wiele możliwości, my sie raczej nie dowiemy jak jest na prawdę i trzeba czekać do następnej środy, gdy o tej porze będą wygłaszane peany na cześć piłkarzy, trenera, kierownika, prezesa, dyrektora sportowego albo wylewane pomyje na w/w osoby.

JarekTSW 06.07.2011 22:33

Genk pojechał z Florą 3:0. Szkoda trochę, że z Estońcami wyjdzie nasz 2 skład. Nie będzie takiego porównania z Genkiem :) Ale najważniejsze Skonto.

oldbiezanow 06.07.2011 22:37

Ludzie to był mecz sparingowy (trening) !!! ... a jeden nawet z ocenami wyskakuje i będzie analizował. Trenują, zgrywają się, niech że to robią jak najdłużej nawet kosztem przegranej w sparingu z Rapidem (notabene stawka meczu taka że - buahahaha). Będziecie rozliczać później. Melikson, Iliev, Lamey, Chaves generalnie dobry mecz i to by było na tyle, a nie biadolić że źle. Ludzie wiem że inny poziom ale Barcelona też kiedyś przegrała mecz sparingowy 1-0 w Krakowie, a gdzie potem doszła chyba nie muszę przypominać. Wracając do naszego podwórka - przed ostatnią runda ile to bramek nastrzelaliśmy w sparingach , a ile straciliśmy, niech ktoś przypomni? A jednak mistrz jest. Przepraszam, faktycznie inni nie chcieli go zdobyć...

Piotson 06.07.2011 22:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez oldbiezanow (Post 1122509)
A jednak mistrz jest. Przepraszam, faktycznie inni nie chcieli go zdobyć...

Może do awansu do LM, też nie będzie chętnych.:rotfl:

Krzysiek311 06.07.2011 22:46

Jeżeli dopełnią formalności Jovanović i Diaz i znajdą się u Nas w klubie. To będziemy mieć bardzo szeroką kadrę. Można wręcz powiedzieć, że możemy wystawić dwie jedenastki, które są w stanie powalczyć o Mistrzostwo Polski. Konkurencja w składzie o pierwszą jedenastkę jest ogromna. Walka nawet może się rozgrywać o całą osiemnastkę meczową.

Tutaj przedstawienie dwóch jedenastek, w zupełnie innym zestawieniu. A każda z tych jedenastek według mnie może powalczyć o Mistrzostwo Polski.

http://www.footballuser.com/Formatio...isa_Krakow.jpg

rw88 06.07.2011 22:49

Ludzie, żeby wychodzić spod pressingu trzeba mieć szybkość, zwrotność, musi być cały czas ruch z przodu, cały czas zawodnicy w ofensywie muszą się odrywać od rywala, stwarzać w ten sposób możliwości dla rozgrywającego piłkę, to jest podstawa! Zawodnik może być geniuszem techniki, ale co z tego, jak nie ma szybkości i rywal nie da mu nawet dojść do piłki i w ten sposób nie da mu możliwości zaprezentowania tych umiejętności? Atak pozycyjny, umiejętność "drużynowego" wyjścia spod pressingu rywala to chyba najtrudniejszy element nowoczesnego futbolu i tutaj wszystko musi być na tik tak, żeby to szło jak trzeba, każdy detal się liczy.

Do czego zmierzam? Do tego, że było wyraźnie widać, że Wiśle zdecydowanie dziś brakuje wspomnianej szybkości, świeżości, że próbują tak grać, tak piłkę rozgrywać, ale na nic to się zdaje, bo rywal raz za razem był szybszy i kontruje raz za razem.

Tym się cechują właśnie mecze sparingowe w trakcie okresu przygotowawczego, że drużyny grające przeciwko sobie mogą nawet w tym samym dniu zaczynać sezon, ale jednocześnie być na zupełnie innym poziomie przygotowania fizycznego, na innym poziomie "świeżości", bo po prostu idą zupełnie innym cyklem treningowym i mimo czasem podobnych, lub wyższych umiejętności, nie są w stanie tego pokazać.

I z tego właśnie biorą przeróżne dziwne, niespodziewane wyniki w takich meczach. Przykładowo Wolfsburg ostatnio ograł w sparingu HSV 5:0 - czy rzeczywiście wierzycie, że taki wynik byłby możliwy w meczu ligowym? Czy rzeczywiście Śląsk jest na tyle dobrą drużyną, że jego rezerwy w ciągu 45 minut punktują 2:0 właściwie podstawowy skład Dinama Zagrzeb, dodam, że Dinama, które jest przez kibiców uważane za silne jak nigdy?

Kibice Dinama są aktualnie zdania, że jeśli teraz, z takim składem, z taką drużyną, nie wejdą do LM to chyba przez wiele następnych lat to się nie zdarzy. I chcecie mi powiedzieć rezerwy Śląska, z Szuszkiewiczem i Perońskim, Jezierskim, Szewczukiem i innymi Wołczkami (z całym szacunkiem dla nich) są lepsze od takiej drużyny aż w takim stopniu, bo wygrały swoją część meczu 2:0?

Rozpisałem się zdecydowanie za długo na ten temat, ale chcę pokazać, że naprawdę sparingi powinny być poza wszelką oceną. Prawdziwy sprawdzian to będą kwalifikacje LM, tam trzeba będzie osiągać wyniki, tam trzeba będzie być przygotowanym do meczu na 100%, tam trzeba będzie pokazać to, co się wypracowało w przygotowaniach.

Owszem, może się okazać, że przygotowania były błędnie ustawione, albo że umiejętności jednak brakło, ale wyniki osiągane teraz zupełnie o tym nie świadczą. I tyle w sumie w tym temacie.

oldbiezanow 06.07.2011 22:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piotson (Post 1122510)
Może do awansu do LM, też nie będzie chętnych.:rotfl:

Miejmy nadzieję że nikt nie będzie w tym sezonie chciał grac w tych "elytarnych rogrywkach" bo jak nie to z taką grą jak w sparingu z Rapidem to nas Izolator pojedzie co najmniej 3-0 na Reymonta, nie wspominając o Skonto, a co dalej będzie strach się bać. Kupować karnety - Ostatni sezon Wisły w Ekstraklasie! :P

willow 06.07.2011 23:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1122491)
To Ty się chyba z choinki urwałeś. Czy ktoś tu się wielce o wynik burzy?
Wytłumacz mi jakie schematy próbowaliśmy przez pierwsze 45 minut kiedy nie byliśmy w stanie zrobić kompletnie niczego a gra polegała na wykopywaniu piłki przed siebie.Na co ten schemat?Na finał LM z Barceloną?



Zgadzam się z tym.Teoria że się wypompowali w 1 połowie a potem siedli, fajnie gdyby była prawdziwa ale to tak nie było
Widzę że nie tylko mnie ta pierwsza połowa rozbiła.Zwykły europejski średniak zakłada ostry pressing i nie jesteśmy w stanie wyjść z pola karnego, chyba że jeb do przodu
Rapid zaczął taktyką na leszczy i niestety trafił na leszcza.Jak zawsze byłem za Maaskantem to ja dziś nie wiem co oni na tych treningach robią bo zespół faktycznie wyglądał jak by kompletnie nie wiedział o co biega.



sparing który pokazał że dla naszego zespołu nie istnieje coś takiego jak wyjście z pressingu zakładanego na naszej połowie. W lidze to nikt tak nie gra więc nie ma problemu ale jaka LM czy nawet LE? Nauczą się jak grać pod presją w 3 tygodnie;)?
Dzieci we mgle i tak to wyglądało

ps i to nie że panikuje czy co ale to że drużyna nie jest w stanie zrobić przez 45 minut żadnej składnej akcji tylko dlatego ze Rumuni podeszli, co gorsze oni mają problem by przejść połowę.Ja jestem za drużyną, trenerem itp ale aż taka niemoc mnie przeraziła z lekka bo to nie było tak że zmęczeni, niedokładnie grali, zabrakło ostatniego podania, skuteczności itp - po prostu nie było żadnego pomysłu jak wyjść z piłką z własnej połowy.

Podpisuję się rękami i nogami pod zim zumem i 1q2.
Od kilku ładnych lat ciągle tylko słyszę/czytam, że to "tylko" sparingi i i kończy się jak się kończy, czyli wpie....em w Europie.
nikt tu nie panikuje i nikt nie płacze, tym bardziej nikt nie ma zamiaru zwalniać kogokolwiek.
Po prostu wyrażamy swoje zaniepokojenie dzisiejszą postawą zespołu.
Dla tych, co nie potrafią jeszcze czytać, powtórzę: nie wynikiem, tylko postawą.

P.S. A już najbardziej mnie zwalają mnie z nóg komentarze w stylu: "wyciągniemy wnioski".
Po ile lat mają ci zawodnicy i ile lat grają w piłkę?

Przestańcie w końcu oszukiwać samych siebie. Skonto przejdziemy, do IV rundy może fuksem awansujemy, ale jeśli nic się nie zmieni, o LM można zapomnieć. I oby moje słowa się w gó...o zamieniły.

felipe 06.07.2011 23:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1122513)
Ludzie, żeby wychodzić spod pressingu trzeba mieć szybkość, zwrotność (...)

To co piszesz ma sens, ale to niepokojąco optymistyczny scenariusz. Tzn, że bronimy wszystko brakiem świeżości. Pytanie tylko, czy ta świeżość nie powinna już być bardziej zaawansowana? W końcu do meczu ze Skonto (są w rytmie meczowym!) pozostało raptem kilka dn, a tu pachnie podejściem "skorżowym" - "leszczy z II rundy pojedziemy z marszu rezerwami, szykujmy formę na sierpień/wrzesień i godnych nas rywali...".

Dyskutujmy o pewnikach, faktach. A te są takie, że na tle solidnego średniaka europejskiego nie istnieliśmy. Nie wiem czy to dobry znak na tydzień przed walką o LM?

rw88 06.07.2011 23:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 1122524)
To co piszesz ma sens, ale to niepokojąco optymistyczny scenariusz. Tzn, że bronimy wszystko brakiem świeżości. Pytanie tylko, czy ta świeżość nie powinna już być bardziej zaawansowana?

A to to już inna sprawa i swoją drogą powinna być bardziej zaawansowana...CHYBA powinna, tak na zdrowy rozum, bo moja wiedza w tym temacie już tak daleko nie sięga, do wiedzy Maaskanta pewnie mi tak daleko jak Ćwielongowi do Messiego, albo i dalej więc w sumie się nie wypowiadam :D Ale wiele się wyjaśni za tydzień tak naprawdę. Może Maaskant właśnie na teraz szykuje kilka dni luzu aby złapać świeżość? Albo i może nie :P Trzeba poczekać jeszcze trochę i zobaczymy jakie będą efekty tych przygotowań :) Lech w poprzednim sezonie bardzo długo się rozkręcał, a w pucharach pograł ładnie.

Wojtas 06.07.2011 23:21

Zgodze sie z tym ze ze Skonto powinnismy sobie poradzic bo oni sa zwyczajnie slabi.

Ale niepokoi co dalej.Jesli w 3 rudzie trafimy na zespol ktory zagra agresywnie ,szybko to jeden Melikson nic nie wskóra i bedzie trzeba szykowac sie na jeszcze berdziej wymagajacego rywala w dwu-meczu o wejscie do grupy Ligi Europejskiej.

To pokazuje jak w czarnej dupie jestesmy-za mocni na Polske ,za slabi na Europe.Puchary to inny swiat ,a zeby naprawde zaistniec potrzeba by naprawde duzych transferów.

Ktos tu sie oburzał ze robimy transfery wszystkich zawodnikow za 1 mln Euro ,i to ma wystarczyc.
Teraz pytanie ile wydaja na transfery kluby z ktorymi mamy walczyc chocby w 3 rundzie a o 4 nie wspominajac.

najm 06.07.2011 23:33

mnie w tym meczu zastanawia tylko, co się stało z Pareiko, przecież on się przy obu bramkach w ogóle nie rzucił. Zawsze był chwalony za ustawianie się i za refleks, a teraz jakby ten mecz przestał. Trening bramkarski mu nie służy czy na prawdę się podkładał. Bo te bramki to prawie jak za czasów Pawełka.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:52.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl