Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

Styk83 03.07.2012 20:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1261466)
Może niektórzy nie pamiętają... Cleber dostał ofertę pracy w Wiśle. A potem powiedział, że nie chce pracować jako skaut.

I co miał Łysy Wąż zrobić? Zmusić go do zatrudnienia się w Wiśle?

Za parę miesięcy wszystko się wyjaśni - ktoś w końcu udzieli wywiadu. Do tego czasu nie ma czym rozmawiać, bo równie dobrze Cleber musiał wrócić do Brazylii ze względów rodzinnych, albo dostał tam pracę, czy Bóg wie co jeszcze.

Wydaje mi sie ze Cleber pracowal w Wisle tylko zawodnicy ktorych obserwowal i polecal byli od razu odrzucani,wydaje mi sie ze to byl powod dlaczego odszedl.

czesiu 03.07.2012 20:26

JB daje Gule czas do końca lipca lub sierpnia na poszukanie sobie nowego pracodawcy, a potem to już tylko rozwiązanie kontraktu. W sumie zaoszczędzimy kolejny 1 mln PLN w budżecie.

Grantar 03.07.2012 20:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sloth (Post 1261471)
Teraz jest dramat, bo poziom drużyny i kadry Wisły obniżył się na tyle, że będą mogli kopać się po czołach również w pierwszej drużynie i być może w meczach o stawkę, ze szkodą dla Wisły.

Odpowiedź, który zawodnik, z tych którzy odeszli, stanowili o wielkości Wisły na wiosnę ...
Nagle wielka tragedia ... bo Biton odszedł ?
Przesadzasz w drugą stronę.

Oldpara 03.07.2012 20:42

Mam wrażenie, że w całej sprawie z Cleberem trochę dał znać o sobie jego bezkompromisowy i twardy charakter, który pomagał na boisku, ale w życiu po karierze już nie za bardzo. Jakoś nie słychać o problemach z odrzucanymi kandydatami do gry w Wiśle których proponowali inni skauci (bo na pewno tacy są i byli), a jak Wisła nie zdecydowała się na protegowanych Clebera, to się obraził i zrezygnował z pracy jako skaut oświadczając, że będzie pracować na własną ręke.
Wygląda na to, że sprawa z synem Guedesem to następne tupanie nogą - "jak nie będzie po mojemu, to nie bedzie w ogóle!" Mam nadzieje, że 16-latek nie ucierpi z powodu ambicji i charakteru taty.

bonawentura 03.07.2012 20:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 1261465)
Akapit pierwszy- nie odpowiedziałeś na moje pytanie.

Drugi: nie interesuje Cię to, a wiesz, że rodzic może zrobić z karierą niepełnoletniego piłkarza co chce. W tym przypadku akurat wola rodzica= los piłkarza. Jeśli Cię to nie interesuje, to w zasadzie nie powinien interesować Cię los Lucasa.

Trzeci: Jak robią w Legii? Nie wymyślaj. Rolą trenera młodzieży jest przygotować tych chłopców i zrobić z nich piłkarzy. Nie martwienie się o to, czy kolejnego dnia rano na zajęciach zjawi się pełny skład, czy któryś rodzic uzna, że się przeprowadza.

Co do Twojego podejścia do Bednarza- nie przeszkadza Ci w pisaniu tych swoich rewolucyjnych przemyśleń, że to okienko, jak do tej pory, naprawdę jest dla Wisły udane? Pozujesz na rozsądnego gościa, a żeby opluć Łysego łapiesz się naprawdę dziwnych argumentów. Co do sensu prowadzenia akademii- masz z życia wzięty przykład przed oczami, że chłopak, który ma jechać na zgrupowanie z pierwszą drużyną nagle przepada, bo jego ojciec ma takie widzimisię. Zdaję sobie sprawę, że szkolenie młodzieży jest niezbędne, ALE jak ktoś nie przyzna choć trochę racji Cupiałowi po akcji z Lucasem, ten po prostu jest zaślepiony.

Co do pracy Bednarza, to, jak już pisałem, z ostateczną oceną wstrzymam się do połowy rundy, jak zobaczę piłkarzy w akcji i będę wiedział jak skończyło się okienko. Na razie jestem zadowolony.

Radziłbym poczytać trochę na temat tego, jak to się robi w Legii, niż opowiadać takie bzdury jakie wypisałeś w tym poście. Są ogólnie dostępne w internecie, a potem można się wypowiadać. Ja wszystko, co miałem napisać w tej sprawie napisałem. I jeżeli ktoś dyskutuje ze mną w sposób, który zupełnie abstrahuje od tematu wypowiedzi, to wybacz, ale ja nie będę się do tego po stokroć odnosił.

pan Dudi 03.07.2012 21:21

Wybaczam.

Ale odnieś się do reszty akapitów. Chyba, że wystarczy Ci pozowanie na gościa z ostateczną wiedzą i niczego nikomu nie będziesz udowadniać.

Swoją drogą, to serio nie zdawałem sobie sprawy, że w Legii młodzież trenują spece od marketingu.

palikot 03.07.2012 21:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 1261483)
Radziłbym poczytać trochę na temat tego, jak to się robi w Legii, niż opowiadać takie bzdury jakie wypisałeś w tym poście. Są ogólnie dostępne w internecie, a potem można się wypowiadać. Ja wszystko, co miałem napisać w tej sprawie napisałem. I jeżeli ktoś dyskutuje ze mną w sposób, który zupełnie abstrahuje od tematu wypowiedzi, to wybacz, ale ja nie będę się do tego po stokroć odnosił.


Jak? Bo efektów nie widać. Działa ten sam model, co u nas próbują wdrażać Bednarz z Probierzem.

Najpierw mi, teraz koledze nie potrafisz odpowiadać na argumenty. Na wszystko patrzysz z twojego punktu widzenia z przed komputera, nie mając żadnego rzeczywistego potwierdzenia w argumentach. Wszystko o co oskarżasz Bednarza opiera się domysłach, twojemu subiektywnemu wnioskowaniu ze źródeł które uważa się, za niewiarygodne. Dla ciebie wszystko jest proste łatwe i przyjemne. Super, tylko czemu nie ma cię na stanowisku Dr. ds. Sportowych w Wiśle? Mielibyśmy drugą Barcelonę tutaj z twoim zastosowaniem pomysłów w praktyce! Skoro uważasz, że nakłonił byś Clebera, to powiedz w jaki sposób byś to zrobił! A nie! Zapomniałem, że ty jesteś od komentowania efektów pracy Bednarza.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sloth (Post 1261471)
Co za bzdura… Gdzie budżetowo była Wisła zarabiająca głównie na „fanatykach” w zeszłym sezonie? Każdy klub z biletów zarabia przede wszystkim na „piknikach”, na ludziach, którzy przychodzą na stadion dla jakości piłkarzy i gry. .

Co ty wogóle pierd... bo nie rozumiem? :D
Najpierw zacznij rozróżniać pojęcia, których używam, a potem cytuj moje wypowiedzi ok? :lol:

hunter 03.07.2012 21:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sloth (Post 1261471)
W ogóle śmieszą mnie Palikot i Wyar, którzy zawsze, gdy klub się osłabia, a sprawy wyglądają coraz gorzej, wpadają i usiłują wszystkich dookoła przekonywać, że to nieprawda, że nie będzie gorzej, tylko lepiej. Nie wiem, ile ktoś im za to płaci, ale cieszy mnie chłopaki, że macie taką fuchę, bo nikt za darmo nie powinien z siebie i innych robić idioty. Nawet Bednarz bierze za to kasę.

Może sam JB im płaci? :lol:

Zdumiewa mnie ten fatalizm, ale w sumie nie powinien, bo cokolwiek by się nie działo to zawsze będzie dla niektórych źle, tragicznie itd. Odeszło kilku bardzo przeciętnych kopaczy, którzy nie stanowili nigdy o sile Wisły, co więcej taki Nunez ma na koncie spier*olenie nam pucharów, Jirsak (prywatnie fajny gość i człowiek) w Wiśle zagrał 3-4 mecze na wysokim poziomie, Diaz nic nie stracił ze swojej "pokraczności" w porównaniu do pierwszej wizyty, Pajlić najlepiej to się czuł liżać suty kolegów a nie biegając na boisku, z kolei Biton błysnął w kilku meczach i potem zgasł. Takich zawodników, do tego Polaków, to z ligi polskiej mógłbym wymienić z ostatnich lat ze trzydziestu.

Jest kilka nowych twarzy i przede wszystkim dużo młodzieży. I dla ludzi którzy jeszcze parę miesięcy temu domagali się tej młodzieży w składzie, teraz jest ona synonimem dramatu i staczania się Wisły :lol:

Dajcie sobie na wstrzymanie i z je"aniem wszystkich wokół i snuciem wizji 1. ligi w kolejnym sezonie. Ciekawe ilu z Was przyzna się potem to ewentualnego błędu...

AntyMod 03.07.2012 22:02

a wy caly czas walkuujecie temat mlodego Clebera ??? ...kurcze- chlopcy ( w wiekszosci ) naprawde Wam nie przyszlo do glowy ze koles ma 16 lat ?? to jeszcze dzieciak i zrobi co mu prawny opiekun - czyli ojciec kaze ?/ naprawde nie znajac tematu macie zal ze koles po prostu bierze cala swoja rodzine do wlasnej ojczyzny ??? to normalne - to tylko niektorzy zrobili z Clebera "prawdziwego Wislaka" - prawda jest takla ze byc moze Cleber poprostu zwinal zagle i wrocil do wlasnej ojczyzny ....zycie to nie tylko gra w Wisle 16 latka- ktory niewiadomo jak bedzie rokowal za 2-3-4 lata ....prawdziwe zycie chlopcy z Biala Gwiazda w awatarze nie polega tylko i wylacznie na podporzadkowaniu sie Wislackim barwom ....kiedys zostaniecie ojcami - glowami rodziny- hmmm duza czesc z Was przejdzie nawet swoj pierwszy raz i zrozumiecie ze dla brazylijczyka siedziec w Krakowie to nie jest priorytet zyciowy .....osobiscie tez liczylem ze zostanie bo BYC MOZE bylby z niego wartosciowy zawodnik ale chlopcy .... nie wymagajmy tego od ludzi z drugiego konca swiata ....zwlaszcza patrzac jaka strukture sportowa posiada NASZ klub i ludzie zarzadzajacy tym klubem - z himerycznym wlascicielem -na czele ( ktory niewiadomo czego tak naprawde chce - minimalnym kosztem LM i hegemonia w polsce i europie - co po prostu zakrawa na kpine i groteskowosc naszego dawne Dobrodzieja - a dzis bardziej komornika i kolesia ktory robi wstyd Wislackim barwom ) ....Cleber mial wiele lat zeby sie temu przypatrzec i to zrozumiec ...to oczywiscie tylko gdybanie bo byc moze nikt nie wie dokladnie co bylo glownym czynnikiem ....a wypowiada sie taka rzesza "fachowcow" ... dorosniecie ( niektorzy ) to moze to zrozumiecie

pan Dudi 03.07.2012 22:44

Pozwolę sobie zadać klasyczne pytanie do użytkownika powyżej- kim ty, ....a, jesteś, pedale? :lol:

ostrzeżenie.... szanujmy się trochę bardziej

Bobek90 03.07.2012 23:13

Smiesza mnie te lamenty nad strata mlodego Clebera. To troche jak len lametujacy ze nie ma tyle szczescia w zyciu ile jego pracowity brat.
Od 15 lat B.C nie zrobil nic w kierunku szkolenia. Nic. Nic. Nic. Nic a nic!

A plakac nad strata zdolnych juniorow to mozna jak sie w tych juniorow inwestuje. Jak sie ta inwestycje olewa to plakac nie wypada. Bo to jak plakac ze nie wygrales na loterii.



No ale nic, niektorzy na pewno utwierdza sie w swoim przekonaniu ze inwestowac w szkolenie nie warto. Przeciesz ten Cleber! Przeciesz ten Cleber nie podpisal kontraktu do 25 roku zycia!:-p

TymonPRO 03.07.2012 23:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1261480)
Mam wrażenie, że w całej sprawie z Cleberem trochę dał znać o sobie jego bezkompromisowy i twardy charakter, który pomagał na boisku, ale w życiu po karierze już nie za bardzo. Jakoś nie słychać o problemach z odrzucanymi kandydatami do gry w Wiśle których proponowali inni skauci (bo na pewno tacy są i byli), a jak Wisła nie zdecydowała się na protegowanych Clebera, to się obraził i zrezygnował z pracy jako skaut oświadczając, że będzie pracować na własną ręke.
Wygląda na to, że sprawa z synem Guedesem to następne tupanie nogą - "jak nie będzie po mojemu, to nie bedzie w ogóle!" Mam nadzieje, że 16-latek nie ucierpi z powodu ambicji i charakteru taty.

No tak ale to tylko twoje domniemania,tak naprawdę nikt nie wie jaka jest prawda

bonawentura 03.07.2012 23:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 1261491)
Wybaczam.

Ale odnieś się do reszty akapitów. Chyba, że wystarczy Ci pozowanie na gościa z ostateczną wiedzą i niczego nikomu nie będziesz udowadniać.

Swoją drogą, to serio nie zdawałem sobie sprawy, że w Legii młodzież trenują spece od marketingu.

Piszę jedynie taką retoryką ze względu na nudności, które mam po wprowadzeniu do Wisły Bednarza. Zawsze będę zwolennikiem, wręcz apologetą tworzenia czegoś na kształt szkółki piłkarskiej. Z uwagi na jego nieprofesjonalne wypowiedzi zawsze je będę piętnował.

W tej sprawie zirytował mnie przede wszystkim przekaz. Ktoś, kto pracuje w klubie, z pewnością ma dużą wiedzę odnośnie relacji na linii Wisła - Cleber. Te relacje są takim osobom bliżej znane. Stąd też myślę, jak każdy prawdziwy kibic o tym, by dobro Wisły było na pierwszym miejscu i zostało w 100% zaspokojone. Dlatego też taki dysonans informacji, które uzyskaliśmy w ostatnich dniach od klubu zupełnie odstaje od podstawowych zasad profesjonalizmu.

Nie chciałem, by moja wypowiedź w jakimkolwiek stopniu Cię uraziła. Po prostu musiałem zareagować stanowczo.

Kwestia przyrównania Clebera do Kuźby miała jedynie charakter czysto abstrakcyjny, wyidealizowany. Nie bazowała na założeniach a posteriori.

Sama pozycja Clebera jest u mnie nadwątlona, już na płaszczyźnie wiedzy jaką posiadam, z powodu wydarzeń, które wystąpiły już w trakcie pozostawania przez niego na stanowisku skauta. Gdy słyszę, że on bardziej chciał się bawić w menedżera, załatwiającego własne, partykularne interesy, w trakcie wypełniania swoich pracowniczych obowiązków, to trafia mnie szlag. I rozumiem ludzi, którzy zdecydowali o zerwaniu takiego stosunku z Cleberem.

Nie znaczy jednak powyższe, że w jakimkolwiek stopniu nie mogę się odnosić do ostatnich wydarzeń, zwłaszcza, że Wisłę reprezentują już nie Ci sami ludzie, którzy podpisywali umowę o pracę z Cleberem w charakterze scouta. Nie może być tak, że będziemy biernie przyglądać się poczynaniom całego zarządu i mówić, że wszystko jest dobrze, zwłaszcza, że ucieka nam talent, który ma przysłowiowe "papiery na grę". Historia z PSV miała miejsce już pół roku temu, teraz mamy inne okoliczności, na które należy spojrzeć w odpowiedni sposób.

Zgadzam się też z tym, że rodzic decyduje w ostateczności. I nie wszyscy mogą zostać przekonani. W Legii pewnie też nie wszystkich przekonali. Ale mnie najbardziej zirytował przekaz ze strony klubu. I o to cały mój wywód. Jeżeli o kogoś stara się PSV, jeżeli ma dobre opinię wśród trenerów młodzieży, a zwłaszcza że jest to syn Clebera, to ja bym patrzył na taką kwestię jako priorytet, bo chyba nikt nie powie, że Cleber był anonimem w Wiśle i nikt też nie powie, że Młody Clebi nie byłby świetnym chwytem marketingowym do zwiększenia frekwencji na stadionie. Tymczasem ludzie odpowiedzialni za dobór kadrowy są indyferentni wobec takich wydarzeń, zdają się udawać, że nic się nie stało, a jeszcze kilka dni temu była mowa o wyjeździe syna Clebera na obóz. Więc przekaz był totalnie do bani. I o to kruszę kopie, bo domniemywam, że profesjonalista wie, na czym stoi kilka dni przed obozem odnośnie składu powołanego na pierwsze zgrupowanie, a zwłaszcza wobec tak odosobnionego przypadku, jakim jest Lucas Guedes.

wolfy 04.07.2012 01:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1261419)
A3. W Angii kochają piłke, i kibice Birmingham, czy Nothingam forest nie zazdrośczą ManU czy City wielkich aktorów i dają rade przychodzić na mecze w 2 lidze po kilkadziesiąt tysięcy. Aktorów do tego nie potrzebują poprostu - inna mentalność. Oby tak samo jak tam kochało się piłke u nas, to aktorów nie trzeba będzie pozyskiwać.

Zapytam wprost - czy Ty jesteś normalny?

Wytłumacz mi, na jakiej podstawie uważasz, że piłkę graną w Championship można pod względem stylu, klasy zawodników czy ogólnego poziomu porównywać z tym co serwuje się w polskiej lidze, a w szczególności na Reymonta?

Brak mi słów... Gdybyśmy mieli takich piłkarzy jak w NF, to publika waliłaby do nas drzwiami i oknami ponieważ tam grają naprawdę dobrzy zawodnicy. Tacy na jakich nas nie stać i jeszcze długo nie będzie.
Jasne, liga jest siłowa, ale poziom, kultura gry, wyszkolenie indywidualne to po prostu przepaść w stosunku do naszych warunków.

Ja rozumiem, że zapamiętałeś się w obronie Łysego - Twoja rzecz, ale nie rób z rodaków debili nie potrafiących docenić dobrego futbolu. To co gramy jest raczej jego parodią: mniejszą lub większą i tu należy dopatrywać się problemów z frekwencją. Gdyby w NF grał Kirm, albo gdyby ściągnęli taką parodię piłkarza jak Sikorski, to wtedy można by porównywać kto jest bardziej fanatyczny.

OK, masz swój świat, Jacuś jest w nim ekspertem, źli są Holendrzy - nie ma sprawy. Tyle, że w tym punkcie napisałeś coś tak skandalicznie głupiego, że chyba pora trochę wyluzować. Nie wiem - wyjdź na spacer, przewietrz się - cokolwiek. A jak znajdziesz czas, to pooglądaj inne ligi, nawet "takie" Championship. Może Cię oświeci że w Anglii przeciętni gracze Championship u nas byliby wielkimi aktorami...

Dam Ci jeden przykład: Kamil Kosowski na Championship był za słaby, a miało to miejsce jeszcze przed jego powrotem do Wisły, gdzie z miejsca stał się gwiazdą.

Bobek90 04.07.2012 06:03

wolfy

Akurat Kamil to zaden wyznacznik bo to byl jeden z tych pilkarzy co to zagranica niemal zawsze i wszedzie dawali dupy. Nie umial sie sprzedac.
Lepszy przyklad to Rasiak, on tam byl gwiazda. Pytanie jest takie... Rasiak (z najlepszych lat) to jakis nieznany level w porownaniu z Lewandowskim... Rudnevsem...?
No wlasnie... Nie przesadzalbym wiec z tym opowiesciami o przecietnych graczach z Championship co by tu byli gwiazdami. No chyba ze za gwiazdy uwazamy pilkarzy pokroju Maleckiego :lol:
Zreszta... jesli tacy dobrzy to... czemu tam siedza? Skoro byliby wielkimi aktorami w polskiej lidze, to... mogliby do jakiejs Borrusi (Lewandowski) przejsc. A moze lepszy Hannover (Rudnevs)? A PSV (Marcelo)?
A nie, przepraszam, lepiej siedziec w przecietnych klubach 1 ligi angielskiej ;)

No i kwestia nastepna... jak to jest ze jak Lech gral w pucharach to bez problemu mogl zapelnic 40 tys. stadion (nawet gdy grali z Salzburgiem), a my to 30 tys. nie potrafilsmy zapelnic. Moze niska frekwencja na Wisle to troche bardziej zlozona kwestia?

Matejas_ 04.07.2012 06:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1261525)
No i kwestia nastepna... jak to jest ze jak Lech gral w pucharach to bez problemu mogl zapelnic 40 tys. stadion (nawet gdy grali z Salzburgiem), a my to 30 tys. nie potrafilsmy zapelnic. Moze niska frekwencja na Wisle to troche bardziej zlozona kwestia?

Jedno miasto, jeden klub - pierwszy i chyba najważniejszy argument.

piotrek06 04.07.2012 06:58

Cytat:

No i kwestia nastepna... jak to jest ze jak Lech gral w pucharach to bez problemu mogl zapelnic 40 tys. stadion (nawet gdy grali z Salzburgiem), a my to 30 tys. nie potrafilsmy zapelnic. Moze niska frekwencja na Wisle to troche bardziej zlozona kwestia?
Kiedy Lech grał w pucharach to wszyscy dziennikarze włazili mu w dupę bez wazeliny kiedy my graliśmy w pucharach była tylko mowa o farcie i szczęściu. Przeciwników terz miał bardziej medialnych...

Grantar 04.07.2012 07:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1261523)
........Brak mi słów... Gdybyśmy mieli takich piłkarzy jak w NF, to publika waliłaby do nas drzwiami i oknami ponieważ tam grają naprawdę dobrzy zawodnicy. Tacy na jakich nas nie stać i jeszcze długo nie będzie.
(.......) poziom, kultura gry, wyszkolenie indywidualne to po prostu przepaść .........

Tak .. nasza liga nie jest silna ale stwierdzenie, że na mecz się idzie by oglądać wspaniałą technikę, taktykę itd jest delikatnie mówiąc uproszczony.
Na mecze się chodzi aby kibicować swojej drużynie. Koneserów piłki jest może 5% w tym połowa to skauci ....

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1261523)
Zapytam wprost - czy Ty jesteś normalny?
.... wyjdź na spacer, przewietrz się ......... A jak znajdziesz czas, to pooglądaj Może Cię oświeci

Takie zwracanie się do adwersarzy nie podnosi siły własnych argumentów, raczej pokazuje postawę:

"Jest jedna prawda.
Moja."


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1261523)
" chyba pora trochę wyluzować"

Taaaaak ...wolfy

michu-k 04.07.2012 08:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 1261531)
To wytłumacz dziwny fenomen, że zazwyczaj frekwencja zdecydowanie rośnie przy dobrych wynikach, a dodatkowo z reguły czym słabsza drużyna tym niższa liczba widzów. Mówienie, że koneserów piłki jest może 5 % jest kompletnie kretyńskie.

Zdecydowanie nie jest kretyńskie, a jest bardzo właściwe.

Grantar 04.07.2012 08:47

kacpergawlo:
"kretyńskie" - po co takie słowa ?
Przyjmuję twoją konwencje i tłumaczę "jak kretynowi".
Mając do wyboru oglądać ligę angielską i mecz Wisły zawsze wybiorę mecz Wisły mimo że poziom niższy. Pokaż mi kibica Wisły który robi inaczej.

O ilości kibiców decydują wyniki (tu akurat napisałeś z sensem ale nie na temat bo ja o wynikach nie pisałem a jedynie o poziomie ligi)
Co więcej: pisząc wyniki mam na myśli przede wszystkim wyniki w lidze. Poprzedni sezon pokazał że nawet wymierne sukcesy w pucharach przy mizernej grze w lidze nie zwiększają frekwencji na meczach.
Ludzie lubią gdy ich drużyna wygrywa .... i gdy mogą powiedzieć "jesteśmy najlepsi w Polsce ".

Gwiaździsty 04.07.2012 08:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1261525)
wolfy

No i kwestia nastepna... jak to jest ze jak Lech gral w pucharach to bez problemu mogl zapelnic 40 tys. stadion (nawet gdy grali z Salzburgiem), a my to 30 tys. nie potrafilsmy zapelnic. Moze niska frekwencja na Wisle to troche bardziej zlozona kwestia?

Bo od wieku nie grali w pucharach i wreszcie się załapali na coś co u nas było/jest chelebem powszednim i na nikim nie robi większego wrażenia.

FraMat 04.07.2012 09:03

Nie deprecjonujcie tak Poznaniaków i nie tłumaczcie, że u nas to niby chleb powszedni. Bzdura.
Faktem jest, że poznaniacy potrafili zrobić dobrą robotę wokół przychodzenia na mecze, właśnie pośród nie-fanatyków. Akurat byłem wtedy przez kilka dni w Poznaniu i jesli ksiądz na spotkaniu z młodzieżą licealną i studentami robił atmosferę, że nie przyjść na mecz to obciach, jesli w pracy ludzie zapisywali się na listy wyjazdowe, to jest to coś, czego u nas nie było, bo spora grupa kibiców bardziej przejmuje się utarczkami z Cracovią i wmawianiem sobie jakie to ich stowarzyszenie jest wspaniałe, zamiast robic rzeczywiście dobrą atmosferę.
Przesadzę teraz świadomie, ale dla wielu u nas wazniejsze jest pocisnąc na treningu Holendrów Cracovii, niż na tym samym treningu zrobić atmosferę, która pikników przekona, że warto przyjść na stadion i wysupłać trochę kasy na bilety zamiast siedziec w domu.

laszes 04.07.2012 10:32

maci0s potwierdzil ze Dudu zagra w Wiśle ;)

stalsanok1946 04.07.2012 11:13

Jak będzie potwierdzone oficjalnie to wtedy można powiedzieć, że Dudu zagra w Wiśle. Już było paru takich informatorów co się spinali kto tu w Wiśle nie zagra

Elendil 04.07.2012 11:25

FraMat, ale jak dzięki SKWK w kilka dni 9000 biletów na wyjazd do Wawy zeszło to było ok, co?

Gdzie Poznań z jednym klubem, a gdzie Kraków z trzema. Zresztą Amika rządzi w całej Wielkopolsce, a my tuz obok mamy Górny Slask i cala game klubów.

SKWK robi świetna robotę i trzeba ich wspierać jak się da, a nie wylewać żale na forum

1q2 04.07.2012 11:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elendil (Post 1261558)

Gdzie Poznań z jednym klubem, a gdzie Kraków z trzema. Zresztą Amika rządzi w całej Wielkopolsce, a my tuz obok mamy Górny Slask i cala game klubów.

Od tego się nie ucieknie - Warszawa czy Poznań mają kilkukrotnie większy potencjał więc nasze liczby są bardzo przyzwoite.
Wiadomo że ta specyficzna wojna w Krakowie dokłada cegiełkę i to sporą ale ogólny powód(i to w całym kraju) - to mierna jakość 'widowiska'
Jeśli mają być spore liczby i to regularnie, to musi być co oglądać - jeśli nie ma czego oglądać , to frekwencja spada grubo i tu stadiony nawet tego nie uratują.Było tak i w Warszawie(w mniejszym stopniu ale tam jest jednak największy potencjał) i Poznaniu , Wrocławiu, Gdańsku i także u nas.

Przy gościach kopiących się w czoło tu żaden marketing nie pomoże.Gdzie wiadomo - takie akcje jak u nas z dzieciakami, to powinien robić klub(na jeszcze większą skalę) przy pomocy Skwk a nie Skwk przy pomocy klubu.
W sensie że udostępnia o wiele więcej biletów, ciesząc się przy tym że całą robotę organizacyjną , 'odwala' stowarzyszenie.

wolfy 04.07.2012 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1261525)
wolfy

Akurat Kamil to zaden wyznacznik bo to byl jeden z tych pilkarzy co to zagranica niemal zawsze i wszedzie dawali dupy. Nie umial sie sprzedac.
Lepszy przyklad to Rasiak, on tam byl gwiazda. Pytanie jest takie... Rasiak (z najlepszych lat) to jakis nieznany level w porownaniu z Lewandowskim... Rudnevsem...?

Mistrzu, Lewandowski, Błaszczykowski czy Rudnievs nie są reprezentatywni. To są piłkarze którzy uciekli stąd kiedy tylko mogli.

To co napisałeś o Rasiaku jest równie głupie jak twierdzenie, że polska ekstraklasa jest niesamowicie silna bo przecież taki Lewandowski strzelił w Bundeslidze 22 bramki, a u nas maksimum 18-cie. Rasiak poradził sobie, ponieważ sporo wyrastał ponad naszą ligę - dwie szanse w Premiership to pokazują. Jasne, był obiektem żartów futbolowych ignorantów, ale - o czym to niby świadczy?

Trafiają się u nas prawdziwe talenty, ale zaraz stąd spier... znaczy - przechodzą do innych lig.

To co Anglicy oglądają w Championship jest kilka poziomów wyżej niż nasza ekstraklasa. Małecki, który jest jednym z naszych najlepszych zawodników jechał tam na testy, więc to chyba o czymś świadczy.

R33 04.07.2012 12:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1261541)
Przesadzę teraz świadomie, ale dla wielu u nas wazniejsze jest pocisnąc na treningu Holendrów Cracovii, niż na tym samym treningu zrobić atmosferę, która pikników przekona, że warto przyjść na stadion i wysupłać trochę kasy na bilety zamiast siedziec w domu.

Tylko, że później ci z tamtej strony Błoń taką zrobią atmosferę na ulicach, że ludzie będą bali się chodzić na Wisłę.

fialo 04.07.2012 12:30

Jaki to ma związek z polityką transferową Wisły Kraków ?

Posty powyżej nie na temat i do usunięcia włącznie z moim, a także szanownego moderatora, który znowu chyba chce odgrzać starego kotleta.

bonawentura 04.07.2012 12:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stalsanok1946 (Post 1261556)
Jak będzie potwierdzone oficjalnie to wtedy można powiedzieć, że Dudu zagra w Wiśle. Już było paru takich informatorów co się spinali kto tu w Wiśle nie zagra

Zaraz będziesz miał informację z oficjalnej typu "Dudu blisko Wisły" albo "Brakuje jeszcze podpisów na kontrakcie, bo Dudu zatrzasnął się w klubowej toalecie i potrzeba ślusarza" :D

Zanim oni potwierdzą transfer to zaleją nas pewnie stekiem bzdur, by Bednarzowi samopoczucie się polepszyło. Bo z Dudu to jeszcze pewnie żywcem na oczy się nie widział i gadał przez telefon. Tak się u nas transfery właśnie załatwia.

AntyMod 04.07.2012 13:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 1261508)
Pozwolę sobie zadać klasyczne pytanie do użytkownika powyżej- kim ty, ....a, jesteś, pedale? :lol:

ostrzeżenie.... szanujmy się trochę bardziej


i tylko na tyle cie stac ??? slabo jak na takiego netowego herosa, hhmmm ....tzn wojownika Bialej Gwiazdy ....a swoim wpisem pokazales tylko ze jakakolwiek polemika z Toba nie ma najmniejszego sensu ...choc z drugiej strony jako jedyny odpowiedziales na moj wpis czyli w mysl zasady : UDERZ W STÓL - A NOZYCE SIE ODEZWA .... ale nie zabieraj sobie tego do glowy ...moze to byc po prostu dla ciebie za trudne

Misiak 04.07.2012 14:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotrek06 (Post 1261527)
Kiedy Lech grał w pucharach to wszyscy dziennikarze włazili mu w dupę bez wazeliny kiedy my graliśmy w pucharach była tylko mowa o farcie i szczęściu. Przeciwników terz miał bardziej medialnych...

Lech miał po swojej stronie dziennikarzy bo potrafił grać z wielkimi klubami ładną piłke,remisy z Juventusem ogranie wielkiego Manch C i wyjście z grupy w której nikt nam nie dawał szans wzbudziło szacunek również poza granicami Polski,Sympatie mediów zaskarbiliśmy sobie rok wcześniej kiedy po dramatycznym rewanżu wyeliminowaliśmy Austriaków.U was była inna sytuacja bo zle weszliście w lige europy po porażcie z Odense na własnym obiekcie nikt praktycznie nie dawał wam szans na wyjście z grupy i media skupily się na warszawskiej ekipie która przyznać trzeba grała ładnie dla oka i eliminowała kluby takie jak Spartak Moskwa a to juz wzbudza szacun nawet u ludzi którzy piłką nie żyją.
Mnie mimo,że nie jestem waszym kibicem serce rosło kiedy okazało się,że wychodzicie z grupy bo były to niesamowite okoliczności.

muerte 04.07.2012 14:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Misiak (Post 1261588)
Mnie mimo,że nie jestem waszym kibicem serce rosło kiedy okazało się,że wychodzicie z grupy bo były to niesamowite okoliczności.

Wy to tam w ogóle macie bardzo tolerancyjnych kibiców. :foch:

szprotson 04.07.2012 15:03

bo w Poznaniu takie obyczaje są

1q2 04.07.2012 15:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1261564)

To co Anglicy oglądają w Championship jest kilka poziomów wyżej niż nasza ekstraklasa.

No i powiedzmy sobie szczerze - W Anglii jest pewnie 10 razy tyle ludzi(albo i więcej), faktycznie interesujących się futbolem klubowym.Tam ludzie żyją 3, 4 czy 5 ligą.
U nas mało osób śledzi ligową młóckę a jeszcze mniej na nią chodzi.

A co do związku z tematem 'polityka transferowa' - jest taki że przy takich politykach(nie tylko u nas ale w zasadzie wszędzie), nie da się zapełnić stadionu.
Nie sądzę by którykolwiek klub, mający duży stadion(no może Legia ale oni chyba też już mają tego dosyć) ,zbliżył się do zapełnienia choćby połowy stadionu w tym sezonie...chyba ze Janusze ruszą po 'euro euforii', ale nie sądzę - zbyt marne to widowiska by ich przyciągnąć na stałe.

Bobek90 04.07.2012 15:43

wolfy

Mistrzu wolfy nie tak nerwowo. Zylka moze peknac :)


Cytat:

Mistrzu, Lewandowski, Błaszczykowski czy Rudnievs nie są reprezentatywni. To są piłkarze którzy uciekli stąd kiedy tylko mogli.
Uciekli kiedy mogli to Szczesny Jr. lub Salomon. Wymienieni przez Ciebie gracze byli juz pelnoprawnymi pilkarzami, a nie juniorami. Byli takze autentycznymi gwiazdami tej ligi. Mieli podpisane kontrakty, na ich odejsciu zarabil klub... a oni sami mieli szanse na dalsze rozwijanie sie.
To nie jest ucieczka kolego. To jest dzisiejszy futbol. Nie te czasy gdy Bonki musialy sie u nas meczyc po kilka lat.
Jakby Malecki w mlodszym wieku miewal oferty z Borrusii, PSV czy Hannoveru to tez by "uciekl". Sek w tym ze tych ofert nie mial. Jak myslisz, dlaczego?


Cytat:

To co napisałeś o Rasiaku jest równie głupie jak twierdzenie, że polska ekstraklasa jest niesamowicie silna bo przecież taki Lewandowski strzelił w Bundeslidze 22 bramki, a u nas maksimum 18-cie.
Jest glupie? A moze prawdziwe? Odpowiedz mi na pytanie... Rasiak byl tam gwiazda czy nie byl?
Nikt tu nie pisze ze polska ekstraklasa jest niesamowicie silna. Nie manipuluj.
Taki Lewandowski to dopiero w drugim roku strzelil 22 bramki. W pierwszym roku strzelil 8 bramek. I wezmy pod uwage ze asystenci w Borrusii sa zdzebko lepsi niz Ci z Lecha. Takze nie manipuluj!


Cytat:

Rasiak poradził sobie, ponieważ sporo wyrastał ponad naszą ligę
Zgadzam sie, Rasiak wyrastal ponad nasza lige. Tak samo jak Lewandowski, Marcelo, Blaszczykowski czy Rudnevs. Ale wiesz co? Zaden z nich nie jest i nie byl przecietniakiem w 1 lidze angielskiej. A przeciesz, wedlug Ciebie, przecietniacy z 1 ligi angielskiej byliby u nas wielkimi aktorami!


Cytat:

Trafiają się u nas prawdziwe talenty, ale zaraz stąd spier... znaczy - przechodzą do innych lig.
Jesli ten talent jest juz niekwestionowana gwiazda na naszych boiskach (Lewandowski, Blaszczykowski), a do tego ma podpisany profesjonalny kontrakt czyli na ich odejsciu klub zarabia ladne pieniadze, to znaczy ze nie jestesmy przed ucieczka tylko przed ruchem biznesowym ktory jest typowy dla dzisiejszego futbolu (i nie odnosi sie tylko do ligi polskiej).
O ucieczce to moga pierdziec lesne dziadki pokroju Piechniczka.


Cytat:

To co Anglicy oglądają w Championship jest kilka poziomów wyżej niż nasza ekstraklasa.
Lo que tú digas wolfy :einstein:

Cytat:

Małecki, który jest jednym z naszych najlepszych zawodników jechał tam na testy, więc to chyba o czymś świadczy.
Lewandowski to zly przyklad, ale Malecki to juz dobry przyklad, tak? Chyba na potwierdzenie twojej opinii...
Zacznijmy od tego ze... czasami warto brac pod uwage okolicznosci. Nie mozna analizowac zdarzen nie biorac pod uwage okolicznosci. To tak jak studiowac II wojne swiatowa nie studiujac okresu miedzywojennego.
Malecki w momencie wyjazdu na testy byl dlugi juz czas bez formy. Bez formy sportowej. Caly sezon gral albo srednio (rzadko) albo poprostu zle (czesciej). Na testy wyjechal grajek ktory od kilku juz miesiecy gral piach w polskiej lidze. I to po pierwsze.

Po drugie to trzeba powiedziec ze... co jak co ale Malecki zadnym "wielkim aktorem" w ekstraklasie nigdy nie byl. Takim to byl Lewandowski czy Blaszczykowski, a nie Malecki.
To juz Rybus ktory przeszedl do ekstraklasy rosyjskiej za 2,5 banki euro bardziej pasuje na wielkiego aktora (choc nim nie jest). Przynajmniej jeszcze mlody jest...


------------------------------------------------------------
Jeszcze odnosnie Lecha.
Info z wtorku; "Już ponad 11 tysięcy wejściówek zakupili kibice na spotkanie z Żetysu Tałdykorgan."

Wakacje... No name team... 1 runda el. LE... Mozna ich nie lubic, ale negowanie tego ze pewne rzeczy robia tam lepiej niz u nas jest glupie. Zamiast Bednarzowego "to sa mrzonki" warto przestawic sie na Obamowe "Yes, we can". I zaczac cos robic...

Lukasz 04.07.2012 15:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1261592)
....

A co do związku z tematem 'polityka transferowa' - jest taki że przy takich politykach(nie tylko u nas ale w zasadzie wszędzie), nie da się zapełnić stadionu.

Da się.

Paradoksem w tej kwestii jest to ze piłkę nożną uważa się u nas za sport narodowy - pewnie tylko dzięki sukcesom w latach 80-tych ubiegłego wieku. Potencjał jaki maja Janusze dobrze widać na siatce, 'Małyszu' oraz na euro - na trening holendrów przychodził pełen stadion. Ba - widać to już na naszych meczach 'przyjaźni'.

Winę za słabą frekwencję powoduje wiele czynników a podstawowy to taki iż 'Janusz' źle się bawi na stadionie. Dlaczego tak jest - problemy o których ogólnie wiadomo + brak emocji. Trudno ekscytować się meczem w którym statystycznie strzela jedna z drużyn jedną bramkę na cały mecz.

Jeśli w obecnej drużynie nie będziemy mieć 'gwiazd', strzelać po kilka bramek na mecz tracąc przy tym 1-2 gole to Januszy nie zobaczymy. Spektakl musi być interesujący i trzymać w napięciu do końca. Warunek konieczny i niestety w obecnej sytuacji - niewystarczający. Więc na zapełnienie w tym sezonie stadionu się nie zanosi.

Co do gwiazd - Melikson to była osoba która w poprzednim sezonie deko zmieniała postać rzeczy - gro osób, pikników, przychodziło, czy oglądało w TV mecz po to aby zobaczyć czy błyśnie czy nie. Tyle ze nam ta gwiazda przygasła a inna kazała wypierniczać Januszom na drugą stronę błoń. I się skończyło eldorado. Jak jeszcze Meliksona sprzedadzą do nie będziemy mieć nic specjalnego do zaoferowania - żadnego nowego nazwiska z marką.

arti 04.07.2012 16:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1261564)
Mistrzu, Lewandowski, Błaszczykowski czy Rudnievs nie są reprezentatywni. To są piłkarze którzy uciekli stąd kiedy tylko mogli.
To co Anglicy oglądają w Championship jest kilka poziomów wyżej niż nasza ekstraklasa. Małecki, który jest jednym z naszych najlepszych zawodników jechał tam na testy, więc to chyba o czymś świadczy.

Angole wymyślili piłkę więc może dlatego na nią chodzą w takiej ilości - raz. Ogólnie rzecz biorąc mają więcej kasy na rozrywki to dwa. Jest za......., walka i zostawianie serca na boisku - trzy. Pewnie bym jeszcze parę wymyślił, ale mi się nie chce.
Nie mamy co szukać odniesienia do Anglii bo kontekst i warunki są zupełnie inne.
Będzie poziom i ligowe wyniki jak w czasach Kasperczaka 1 = będzie min. 20 tys, a na hitach 30 albo max.
Będzie kopanina na poziomie środka tabeli = będzie średnio ok. 8-10 tys., a na hitach 12, max 15.
Najlepszy marketing niewiele tu zrobi... może jak bilety będą po 5złotych to coś może być.

Arked 04.07.2012 16:20

Biorąc pod uwagę jak okropnie grała w zeszłym sezonie Wisła to średnia widzów 16.402 jest imponująca. To daje średnio ok. 8-10 tys. "pikników" na mecz zespołu, który strzela bramki od święta i przegrywa u siebie z kim popadnie. Przy obecnej polityce transferowej szanse na lepszy wynik są marne bo przeprowadzamy ruchy transferowe jak drużyna środka tabeli. Część z tych ludzi zraziła się mocno do meczów na Reymonta, a nie przyszedł nikt kto mógłby to zmienić obraz gry, wręcz przeciwnie. Jedyna nadzieja w tym, że zaczniemy dobrze grać nie wiadomo skąd np. Probierz idealnie zgra zespół, w drużynie pojawi się świetna chemia plus jakieś inne cuda.

EDIT: smaczne kiełbaski i konkursy w przerwie rzeczywiście tłumów na mecze nie przyciągną, to jest jasne. Co najwyżej tanie bilety, ale niestety zbliżamy się do poziomu gry kiedy nawet to nie pomoże.

cfa 04.07.2012 16:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1261611)
Biorąc pod uwagę jak okropnie grała w zeszłym sezonie Wisła to średnia widzów 16.402 jest imponująca. To daje średnio ok. 8-10 tys. "pikników" na mecz zespołu, który strzela bramki od święta i przegrywa u siebie z kim popadnie. Przy obecnej polityce transferowej szanse na lepszy wynik są marne bo przeprowadzamy ruchy transferowe jak drużyna środka tabeli. Część z tych ludzi zraziła się mocno do meczów na Reymonta, a nie przyszedł nikt kto mógłby to zmienić obraz gry, wręcz przeciwnie. Jedyna nadzieja w tym, że zaczniemy dobrze grać nie wiadomo skąd np. Probierz idealnie zgra zespół, w drużynie pojawi się świetna chemia plus jakieś inne cuda.

EDIT: smaczne kiełbaski i konkursy w przerwie rzeczywiście tłumów na mecze nie przyciągną, to jest jasne. Co najwyżej tanie bilety, ale niestety zbliżamy się do poziomu gry kiedy nawet to nie pomoże.

Hmm okropnie to Wisła grała przy ostatnim sezonie Skorży dosłownie bolało mnie kiedy oglądałem te mecze, okropnie Wisła grała przed zwolnieniem Maaskanta i do końca rundy jesiennej. Kiedy drużynę objął Moskal wizualnie to nie wyglądało źle, tylko brakowało skuteczności.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:49.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl