Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

agii1 29.06.2012 21:42

Młodzi sie muszą od kogoś uczyć tak jak od Głowackieo
Marcelo,Kokoszk,Diaz,Kowalski,Dudka(na stoperze z głową grał dobrze),

westersyl 29.06.2012 22:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mgła (Post 1260802)
Myśle że Dudu... Sznaucner nie jest zły, ale wada wiek (33 lata) kolejny niemłody gracz by był w kadrze

Ciekawi mnie skąd wziął się ten pogląd na forum, że Sznaucner jest niezły. Śledzicie ligę grecką czy co ?
Ja goscia kojarzę przede wszystkim z tego, że Piotrek Brożek wszedł ze złamaną ręką w Salonikach i zrobił go jak dziecko.
W naszym przypadku samo rozpatrywanie tej kandydatury jest dosyć dziwne, w dzisiejszej piłce na tej pozycji trzeba przede wszystkim mieć zdrowie do biegania, a wiadomo że z wiekiem jest jego co raz mniej.
Mam już dość w Wiśle piłkarzy fizycznie nie zdolnych do biegania. Bednarz powinien uczyć się na błędach nie tylko na swoich ale najlepiej na cudzych bo przykłady Branko i Lamey są tu idealne, piłkarze którzy pojęcie o piłce mieli, opanowane podstawy piłkarskie, nieźli technicznie jak na ligę , natomiast fizycznie byli nie zdolni do gry, Lamey to już w ogóle pod koniec pobytu w Wiśle obracał się jak okręt na morzu.

fresh.cie 29.06.2012 22:07

Wiadomo co z Sobolem? Jutro już 30 jest.

Lukasz 29.06.2012 22:11

OT:
Jedni bawią się klockami, inni podrywaja namiętnie wszelkie panny, jeszcze inni rasuja swoje auta, kupują jachty czy kluby piłkarskie. I nikt sie nie liczy z kasą bo jest to .. hobby czyli współzawodnictwo, prestiż, adrenalina i relaks.

Gdy Cupiał ma kaprys i gest (czasy Maaskanta) to kasa na wszsytko jest. Jak jest sflustrowany lub zajety czyms innym (czas Bednarza) to jest cieńko. Klub jest jak inwestycja finansowa w auto - nigdy się nie zwróci, chyba że... takie auta będziemy produkować sprzedawać innym. Tyle żę wtedy to nie hobby tylko firma usługowa pracująca na rzecz tych którzy mają kasę i bawią sie na poważnie (MU, Real, Zenit, Barcelona etc.) Jedynie trzeba jasno i z góry określić się czy mamy zabawkę czy firmę. U nas mamy z tym problem.

Hobby takie samo w sobie byłoby piękne gdyby nie... podatki dla Państwa i ksiegowi. Dlaczego? Otóż dla ksiegowego w firmie prowadzonej dla celów hobbistycznych bilans musi się zgadzać. Przecież od działającego hobby trzeba płacić podatek. I tutaj pojawia się problem ... bo księgowy jest nauczony że każde przedsiębiorstwo musi zarabiać a jak nie zarabia to musi upaść. Ot - kapitalizm i wolny rynek. Natomaist firma hobbistyczbna wyłamuje sie z tego modelu i do niego całkowicie nie pasuje- ona z założenia stworzona jest po to by czerpać z jej istnienia przyjemność (taka natura hobby). Księgowy, myśląc w kategoriach ekonomizcnych, dziure w bilansie musi jakoś sobie nazwać. Z racji na to iż dziura jest po tej a nie po innej stronie w bilasie to bilans równoważy sobie 'długiem', by ten wyszedł na zero.

Reasumując - mityczne długi wymyślili księgowi, na własne potrzeby i na potrzeby podatkowe. 'Dług' jest tylko długiem z nazwy a jest po to by bilans domknął się. Gdybyśmy nie powiększali 'długu', to z racji na nature hobbstyczną przedsięwzięcia, nalezałoby ogłosic 'upadłość' firmy, zrestrukturyzować, umożyc 'dług' i zabawę zacząc od nowa.

Polityka naszego klubu, w tym polityka transferowa zalezy tylko i wyłącznie od kaprysu właściciela (i nie zalezy od wielkości długu Wisły wzgledem TF)....

Dla przykłądu dług Chelsea:

30 grudnia 2009 Gigantyczny dług Chelsea umorzony
http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...ony,nId,545621
(340 milionów funtów)

3 lata później:

6 luty 2011 Chelsea ma potężne długi
http://forsal.pl/artykuly/484176,che...zne_dlugi.html
(90 milionów funtów)

Hobby to hobby, a nie firma. Od zarabiania jest TF a nie Wisła.

wyar 29.06.2012 22:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1260743)
No i jest wizja katastroficzna - banki, ze strachu, mogą położyć całą TF jak tylko ta pożyczy Wiśle pieniądze :) Myślę iż więcej racji ma w tej sprawie FraMat - dług jest dlatego że opłaca się go utrzymywać lub nie opłaca się go anulować.

Co prawda jak to mówią każdy czyta,co chce,ale nie,Łukaszu,motywacją banków nie jest strach,a chęć zysku. To KOLOSALNA różnica.
Banki mogą położyć wielu dłużników - maluczkich i tych całkiem dużych - aż dziwi,że żyjesz na świecie i nigdy o tym nie słyszałeś...
Poza tym - jaka jest różnica między tym,co napisał FraMat - a napisałem ja ?

Reszty Twoich wywodów nie sposób zrozumieć...
Chyba,że pomożesz ?
Np. o co chodzi w tym zdaniu ?
Reasumując - mityczne długi wymyślili księgowi, na własne potrzeby i na potrzeby podatkowe. 'Dług' jest tylko długiem z nazwy a jest po to by bilans domknął się. Gdybyśmy nie powiększali 'długu', to z racji na nature hobbstyczną przedsięwzięcia, należałoby ogłosic 'upadłość' firmy, zrestrukturyzować, umożyc 'dług' i zabawę zacząc od nowa.
Nie chcę być złośliwy,ale czy ten wywód ktoś,poza Łukaszem,rozumie ?

Lukasz 29.06.2012 22:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 1260817)

Poza tym - jaka jest różnica między tym,co napisał FraMat - a napisałem ja ?

To że bank zobowiązany jest podpisaną umową i dopóki jest ona realizowana bank nie ma prawa oceniac czy firma jest w stanie splacic całe zadluzenie czy nie. Może to sobie robić jedynie przed podpisaniem umowy. Dopiero w momencie gdy pożyczkobiorca niedotrzyma swojej strony umowy (przestaje płacić) to bank ma prawo (ale nie musi) podjąć pewne kroki czyli np. wypowiedzieć umowę. Wypowiadając umowę bank jest stratny ponieważ nakazuje zwrot pożyczki bez części odsetek - czyli działa na swoją niekorzyść.

Zdanie: "Gdyby nagle więc bank bojąc się niespłacenia ewentualnych wierzytelności zażądał spłaty całości kredytu" nie jest prawdą. W przedstawionym przez Ciebie bank nie jest partnerem, działa z pozycji siły i może 'kłaść' firmy wedle własnego uznania. Tak się nie dzieje - umowa rzecz świeta i obowiązuje obie strony.

Edit:
Każda zasada ma pewien zakres stosowania. Tak samo jest z filozofią prowadzenia firmy - podstawową zasadą zakładania interesu jest to że firma ma przynosić zysk. Jeśli z firmę zakładamy z tym zamysłem to wszelkie bilanse, raporty itp. mają sens. Jeśli zaś zakładamy firme której celem nie jest zysk to te same narzędzia raportowe czy księgowe przestaja pasować. To co nie pasuje upycha sie księgowo w 'dług' aby się tylko bilans zgodził. Dług którego nie planuje sie zwracać a jego rośniecię jest podstawą tego interesu. Im większy dług tym wieksze zaangażowanie właściciela w swoje hobby.

wyar 30.06.2012 16:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1260820)
To że bank zobowiązany jest podpisaną umową i dopóki jest ona realizowana bank nie ma prawa oceniac czy firma jest w stanie splacic całe zadluzenie czy nie. Może to sobie robić jedynie przed podpisaniem umowy. Dopiero w momencie gdy pożyczkobiorca niedotrzyma swojej strony umowy (przestaje płacić) to bank ma prawo (ale nie musi) podjąć pewne kroki czyli np. wypowiedzieć umowę. Wypowiadając umowę bank jest stratny ponieważ nakazuje zwrot pożyczki bez części odsetek - czyli działa na swoją niekorzyść.

Zdanie: "Gdyby nagle więc bank bojąc się niespłacenia ewentualnych wierzytelności zażądał spłaty całości kredytu" nie jest prawdą. W przedstawionym przez Ciebie bank nie jest partnerem, działa z pozycji siły i może 'kłaść' firmy wedle własnego uznania. Tak się nie dzieje - umowa rzecz świeta i obowiązuje obie strony.

Edit:
Każda zasada ma pewien zakres stosowania. Tak samo jest z filozofią prowadzenia firmy - podstawową zasadą zakładania interesu jest to że firma ma przynosić zysk. Jeśli z firmę zakładamy z tym zamysłem to wszelkie bilanse, raporty itp. mają sens. Jeśli zaś zakładamy firme której celem nie jest zysk to te same narzędzia raportowe czy księgowe przestaja pasować. To co nie pasuje upycha sie księgowo w 'dług' aby się tylko bilans zgodził. Dług którego nie planuje sie zwracać a jego rośniecię jest podstawą tego interesu. Im większy dług tym wieksze zaangażowanie właściciela w swoje hobby.



Gratuluję wiary,ale współczuję niewiedzy. Ironicznie tu pisałem o "ekonomistach" na tym forum - i patrz,od razu trafiłem na Ciebie.
No to Ci wyjaśnię - bank MA PRAWO wypowiedzieć umowę (czy obniżyć kwotę kredytu np.) w przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielania kredytu bądź w razie utraty jego zdolności kredytowej. Co więcej,kredytobiorca może przedstawić plan naprawczy,który będzie podstawą do utrzymania umowy kredytowej w mocy,ale MUSI to zostać zaakceptowane przez bank.
Konkretny przepis ? Art. 75 i dalsze Prawa Bankowego
http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z...prawo-bankowe/

Jeśli więc bank uzna,że działania TF,albo Ciebie samego,mogą wpłynąć na ewentualną niemożność spłaty zadłużenia,może w terminie przewidzianym przez prawo zażądać spłaty całości zadłużenia. I takie zapisy stosują wszystkie banki. Dlatego,że zdolność kredytową kredytobiorcy bank ocenia nie tylko przed umową,ale także w czasie jej trwania (Kredytobiorca jest obowiązany umożliwić podejmowanie przez bank czynności związanych z oceną sytuacji finansowej i gospodarczej oraz kontrolę wykorzystania i spłaty kredytu.)
Tak więc bank ma prawo wypowiedzieć umowę TAKŻE wtedy,kiedy kredytobiorca w terminie spłaca raty.
Owszem,nie musi ,ale w tego typu sprawach trzymajmy się raczej tego,że ma prawo,a nie że nie musi czy musi.Ty tez nie musisz powiedzmy odbierać pieniędzy od swoich dłużników,prawda ?
Natomiast pisanie że przez wypowiedzenie umowy bank jest stratny,bo dostaje zwrot pożyczki bez odsetek jest zabawne - bank,jeśli ma wątpliwości co spłacenia całej sumy,będzie się przejmował straconymi odsetkami ? :haha:
Bez żartów,pisałem Ci wyżej,czym kieruje się bank - TYLKO chęcią zysku,czyli także np. zapobieganiu stratom czy ich cięciu. Zasady te są ŚWIĘTE w biznesie,i nie zmienią ich zdania o "partnerskich" układach między pożyczkodawcą a pożyczkobiorcą.

Reszty powtarzam nie komentuję,bo nie rozumiem tych wywodów o hobbistycznych firmach,księgowych,co "coś co nie pasuje upychają w dług" itd.
Chyba,że to jakiś żart,to widać poczucie humoru mamy inne...

Sorry za OT,ale to w końcu raz na zawsze powinno być wyjaśnione.

s1mone 30.06.2012 17:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 1260896)
Reszty powtarzam nie komentuję,bo nie rozumiem tych wywodów o hobbistycznych firmach,księgowych,co "coś co nie pasuje upychają w dług" itd.
Chyba,że to jakiś żart,to widać poczucie humoru mamy inne...

Widocznie masz ciasny księgowy umysł? :p

Sytuacja hipotetyczna. Boguś idzie do Bednarza : "Hej Jacek, weź no, mam dobry humor, sprowadź mi gwiazdora za 3 bańki". Bednarz to robi, Cupiał wchodzi na konto i przelewa kasę do klubu X. Dzwoni księgowy Wisły na koniec miesiąca "yyyy, panie Bogusławie ale w budżecie mamy superatę wysokości 3 baniek, co z tym zrobić?" "No, kupiłem se piłkarza, to wrzuć w zobowiązania", "ok nie ma sprawy szefie"
/joke off, ale to jest jak najbardziej możliwa sytuacja.

To, że bank może wypowiedzieć w każdej chwili to wiadomo, ale w praktyce się tego nie robi, jeśli spłaty idą w terminie. Zgoda, może to zrobić jak idzie jakiś wielki szwindel (typu wyprowadzanie ciężkich pieniędzy ze spółki, żeby później ją ukatrupić), ale tak naprawdę żaden bank nie jest w stanie tego sprawdzać na bieżąco - bo niby jak? Bilanse i sprawozdania się donosi raz w roku lub w przypadku odnawiania kredytu (zależnie od banku panują różne zasady). Ciekaw jestem jak bank sprawdzi co sobie poksięgowali Wisła i TF pomiędzy zawieraniem umów :D

Poza tym nikt nie skasuje TF za anulowanie wirtualnego długu Wisły, gdyż jest on śmieszny w porównaniu z kwotami jakimi operuje TF. Dodatkowo, uwierz mi, w banku na zarządczych stanowiskach też nie pracują debile (ani księgowi z przyciasnymi mózgami) i wiedzą, że ten dług Wisły względem TF i tak jest nie do wyciągnięcia i jego być albo nie być nie ma żadnego znaczenia dla wypłacalności TF. Bądźmy poważni.

BC nie widzi powodu dla umarzania długu, bo od tego należy odprowadzić podatek. Na takie fanaberie to sobie może pozwolić Roman Abramowicz, a nie Bogusław Cupiał. Z resztą nawet w przypadku Abramowicza to zwyczajne wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Dzięki, pozdro.

kacpaw91 30.06.2012 17:53

Ciekawe ile Hannover daje za Kirma. Jeżeli faktycznie 500 tysięcy euro to należy to odrzucić. Zęby bolą jak się patrzy na jego grę, ale statystyki notuje niezłe. Jak za milion, czy więcej to sprzedać i szukać następcy ; )

muerte 30.06.2012 18:01

Ale gdyby taki Kirm grał w innym polskim klubie to byś się oburzał gdyby jego klub żądał więcej niż te 500 tys. :)

enzo 30.06.2012 18:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpaw91 (Post 1260909)
Ciekawe ile Hannover daje za Kirma. Jeżeli faktycznie 500 tysięcy euro to należy to odrzucić. Zęby bolą jak się patrzy na jego grę, ale statystyki notuje niezłe. Jak za milion, czy więcej to sprzedać i szukać następcy ; )

Bez jaj... Jeśli kwota faktycznie oscyluje w okolicach pół bańki, to należy go sprzedać z pocałowaniem ręki. On jest do niczego. I to, że czasem coś wbije do pustej bramki czy zaliczy jakąś asystę, kompletnie tego nie zmienia. Niech już nawet gra za niego jakiś nieopierzony młodzian, bylem nie musiał oglądać tego łamagi, który jest idealną personifikacją wiślackiej polityki transferowej ostatnich lat...

Teqcontroller 30.06.2012 18:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez enzo (Post 1260911)
Bez jaj... Jeśli kwota faktycznie oscyluje w okolicach pół bańki, to należy go sprzedać z pocałowaniem ręki. On jest do niczego. I to, że czasem coś wbije do pustej bramki czy zaliczy jakąś asystę, kompletnie tego nie zmienia. Niech już nawet gra za niego jakiś nieopierzony młodzian, bylem nie musiał oglądać tego łamagi, który jest idealną personifikacją wiślackiej polityki transferowej ostatnich lat...

Łysa pała go sprowadziła, niech teraz Łysa pała go odprawi z kwitkiem, Kirm to jest FAIL.

wyar 30.06.2012 18:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1260903)
Widocznie masz ciasny księgowy umysł? :p

Sytuacja hipotetyczna. Boguś idzie do Bednarza : "Hej Jacek, weź no, mam dobry humor, sprowadź mi gwiazdora za 3 bańki". Bednarz to robi, Cupiał wchodzi na konto i przelewa kasę do klubu X. Księgowy na koniec miesiąca "yyyy, panie Bogusławie ale w budżecie mamy superatę wysokości 3 baniek, co z tym zrobić?" "No, kupiłem se piłkarza, to wrzuć w dług", "ok nie ma sprawy szefie"
/joke off, ale to jest jak najbardziej możliwa sytuacja.

To, że bank może wypowiedzieć w każdej chwili to wiadomo, ale w praktyce się tego nie robi, jeśli spłaty idą w terminie. Zgoda, może to zrobić jak idzie jakiś wielki szwindel (typu wyprowadzanie ciężkich pieniędzy ze spółki, żeby później ją ukatrupić), ale tak naprawdę żaden bank nie jest w stanie tego sprawdzać na bieżąco - bo niby jak? Bilanse i sprawozdania się donosi raz w roku lub w przypadku odnawiania kredytu (zależnie od banku panują różne zasady). Ciekaw jestem jak bank sprawdzi co sobie poksięgowali Wisła i TF pomiędzy zawieraniem umów :D

Poza tym nikt nie skasuje TF za anulowanie wirtualnego długu Wisły, gdyż jest on śmieszny w porównaniu z kwotami jakimi operuje TF. Dodatkowo, uwierz mi, w banku na zarządczych stanowiskach też nie pracują debile (ani księgowi z przyciasnymi mózgami) i wiedzą, że ten dług Wisły względem TF i tak jest nie do wyciągnięcia i jego być albo nie być nie ma żadnego znaczenia dla wypłacalności TF. Bądźmy poważni.

BC nie widzi powodu dla umarzania długu, bo od tego należy odprowadzić podatek. Na takie fanaberie to sobie może pozwolić Roman Abramowicz, a nie Bogusław Cupiał. Z resztą nawet w przypadku Abramowicza to zwyczajne wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Dzięki, pozdro.

Cieszę się,że Ty masz otwarty,biznesowy umysł :lol:
Gdyby banki czy Cupiał przyjmowali takie reguły gry,jakie opisujesz,to zamiast Wisły mielibyśmy zaorane pole
Naprawdę nie mam ochoty kolejnemu "ekonomiście" udowadniać,że się myli i generalnie ma pojęcie czysto teoretyczne (o ile ma).A być albo nie być firmy może zależeć od kilku milionów,czy kilkuset tysięcy PLN,nawet jeśli obraca ona miliardami... Ale ani o wskaźnikach zadłużenia,jego strukturze i wpływu na finanse przedsiębiorstwa ani o wielu,wielu rzeczach,o których przyciasne mózgi księgowych słyszały,nie masz zielonego pojęcia.Nawet o tym,że bank może sobie sprawdzić częściej (i sprawdza) niż raz do roku olbrzymich pożyczkobiorców.A jak ? A choćby w BIK Przedsiębiorca. Zwłaszcza w czasach,w których rośnie zadłużenie (niespłacane) zarówno firm jak i klientów indywidualnych.Myślisz,otwarty biznesowy umyśle,że spłacanie lub nie kredytu w banku to jedyne,co bank interesuje ??? :haha: Może nie udawaj fachowca od tych spraw,bo prawdopodobnie nigdy nie miałeś do czynienia z zarządzaniem pieniędzmi nawet na poziomie niewielkiej firmy.
Wirtualny dług,tia...Tylko pieniądze,z których powstał,nie były wirtualne... :lol: Problem w tym,że nikt nie mówi o księgowym anulowaniu długu,ale o długu,który trzeba będzie spłacić,bądź w miarę możliwości go zmniejszać.
Nigdy nie zadałeś sobie pytania dlaczego w prasie,tej przyjaznej Wiśle i nie,opisywano kłopoty Wisły przez chwile nawet z pensjami szeregowych pracowników,co dopiero pisac o kontraktach piłkarzy ? A przeciez wg Twojej teorii kreatywnej księgowości można sobie było ot tak,przelac potrzebne kwoty do zapłacenia,bo przecież "cóż to jest w porównaniu z kwotami,które obraca TF"... :lol:
Skończmy ten off top,bo mi nawet szkoda czasu,żeby reagować na kolejnego "eksperta". Poza tym to temat transferowy, i jak chcesz dyskutować na ten temat,zapraszam na prv,wyjaśnię Ci,czym kierują się banki,co sprawdzają i ile razy oraz to,że spłacany regularnie kredyt w banku to nie wszystko.

kacpaw91 30.06.2012 19:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez enzo (Post 1260911)
Bez jaj... Jeśli kwota faktycznie oscyluje w okolicach pół bańki, to należy go sprzedać z pocałowaniem ręki. On jest do niczego. I to, że czasem coś wbije do pustej bramki czy zaliczy jakąś asystę, kompletnie tego nie zmienia. Niech już nawet gra za niego jakiś nieopierzony młodzian, bylem nie musiał oglądać tego łamagi, który jest idealną personifikacją wiślackiej polityki transferowej ostatnich lat...

Tylko, że nie licząc Genkova i Bitona, czyli nominalnych napastników to od dwóch sezonów jest to nasz najskuteczniejszy gracz, do tego notujący najwięcej asyst. Jak dla mnie 500 tysięcy euro to nie jest gra warta świeczki w jego przypadku. Gdyby Małecki nie został wypożyczony to owszem za taką kasę mógłby odejść, ale teraz po jego odejściu zostajemy bez nominalnego skrzydłowego. Najpierw dwóch skrzydłowych, a potem niech odchodzi. Jeżeli ma odejść za 500 tysięcy euro, a za 800 tysięcy euro sprowadzimy Kupisza to jestem za. Szkoda, że nie walczymy o Traore.

gypsy 30.06.2012 19:50

Kirma trzeba sprzedać i cieszyć się, że ktoś w ogóle go chce, bo jak będziemy tak wybrzydzać, to go nigdy nie sprzedamy... Nie ma sie co oszukiwać, Andraż to nie Maor, kolejka się po niego nie ustawia i jeśli możemy go sprzedać za pół bańki, to to zróbmy i cieszmy się, że zrobiliśmy dobry deal. Rozumiem, że zostaniemy z jednym skrzydłowym, ale spokojnie jesteśmy w stanie ściągnąć kogoś lepszego od Słoweńca... To nie jest duży problem znaleźć lepszego piłkarza.

Jeśli jednak Kirma nie sprzedadzą, to pozostaje mieć nadzieję, że zgodnie z jego formą w kratkę, zanotuje sezon podobny jak przed rokiem :P

arti 30.06.2012 19:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpaw91 (Post 1260929)
Tylko, że nie licząc Genkova i Bitona, czyli nominalnych napastników to od dwóch sezonów jest to nasz najskuteczniejszy gracz, do tego notujący najwięcej asyst. Jak dla mnie 500 tysięcy euro to nie jest gra warta świeczki w jego przypadku. Gdyby Małecki nie został wypożyczony to owszem za taką kasę mógłby odejść, ale teraz po jego odejściu zostajemy bez nominalnego skrzydłowego. Najpierw dwóch skrzydłowych, a potem niech odchodzi. Jeżeli ma odejść za 500 tysięcy euro, a za 800 tysięcy euro sprowadzimy Kupisza to jestem za. Szkoda, że nie walczymy o Traore.

!. Co z Sobolem? Czy rozpoczniemy kolejny tydzień od informacji, że w następnym sezonie zagra w Jadze?
2. Kirm oczywiście może i powinien iść w p.... bo jest i zawsze był dość cienki, ale... kto za niego i o ile lepszy?

czesiu 30.06.2012 20:20

Kirm już pewnie na testach medycznych :D popieram!
A tak się zastanawiam w jakim celu mamy podpisać kontrakt z Sobolem?

s1mone 30.06.2012 20:24

Wyar, bredź dalej swoim pseudobełkotem. Jestem właścicielem średniego przedsiębiorstwa. Skoro masz wykształcenie to wiesz co znaczy książkowo średnie.

Pozdro i poćwicz.

kacpaw91 30.06.2012 20:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gypsy (Post 1260931)
Rozumiem, że zostaniemy z jednym skrzydłowym, ale spokojnie jesteśmy w stanie ściągnąć kogoś lepszego od Słoweńca...

Zostaniemy bez skrzydłowych. Iliev i Boguski to nie są nominalni skrzydłowi. Obaj to cofnięci napastnicy. Dla mnie to tak jakby zaliczać Meliksona do skrzydłowych bo tam niby też może grać. Iliev jest lepszy dla nas w środku.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gypsy (Post 1260931)
To nie jest duży problem znaleźć lepszego piłkarza.

Nie jest jak masz do wydania więcej niż 500 tysięcy euro... Za tyle co niby chcą dać wątpię, abyśmy znaleźli kogoś lepszego. Efektowniej będzie grał każdy, ale efektywniej niekoniecznie.

Gervas 30.06.2012 20:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 1260932)
2. Kirm oczywiście może i powinien iść w p.... bo jest i zawsze był dość cienki, ale... kto za niego i o ile lepszy?

raczej "kto za niego i o ile tańszy?"

nikt nie wspomniał o tym, że może Probierz chce grać nowym ustawieniem bez klasycznych skrzydłowych, zobaczymy

bonawentura 30.06.2012 21:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez enzo (Post 1260911)
Bez jaj... Jeśli kwota faktycznie oscyluje w okolicach pół bańki, to należy go sprzedać z pocałowaniem ręki. On jest do niczego. I to, że czasem coś wbije do pustej bramki czy zaliczy jakąś asystę, kompletnie tego nie zmienia. Niech już nawet gra za niego jakiś nieopierzony młodzian, bylem nie musiał oglądać tego łamagi, który jest idealną personifikacją wiślackiej polityki transferowej ostatnich lat...

Boję się, że za Kirma i Małego nie będziemy mieli dwóch solidnych zmienników tylko maksimum jednego. Wydaje się, że pół miliona euro to za mało by sprzedawać tego zawodnika. Były jego lepsze momenty i w tych lepszych momentach pokazał się z dobrej strony. I nie można bez żalu oddawać Kirma, bo ktoś go chce. To jest bez sensu. Jak tak dalej pójdzie to staniemy się największym handlarzem w polskiej lidze, a transfery, które zaproponuje nam Bednarz będą godne pożałowania.

FraMat 30.06.2012 21:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1260938)
Wyar, bredź dalej swoim pseudobełkotem. Jestem właścicielem średniego przedsiębiorstwa..

sorry, nie wierzę... Twój przykład z 3 bańkami superaty nie jest w ogóle możliwy
Średni przedsiębiorca. To znaczy, że zatrudniałeś miedzy 50 a 250 pracowników i miałeś obrót ponad 10 mln euro a mniej niz 50 mln euro?

s1mone 30.06.2012 22:47

Zgadza się Szerloku :)

Z resztą jeśli nie wierzysz to nie zamierzam Cię na siłę przekonywać :) I tak się niepotrzebnie wypuszczałem.

Wyar : to, że Cupiał nie czuł potrzeby natychmiastowego wyrównania budżetu Wisły nie znaczy, że nie mógł tego zrobić (i koniec końców jednak zrobił).

Ja dziur w budżecie nie zamierzam opierać na rzekomej spłacie długu, tylko raczej na 'szaleństwach transferowych' Stana Valcxa, wysokich kontraktach, zamrożeniu premii za puchary, słabej postawie w lidze i przeciętnej frekwencji na stadionie (była zakłądana dużo wyższa). Sorry, te rzeczy do mnie o wiele bardziej przemawiają niż to, że BC próbuje zarabiać na Wiśle i wyciągać z niej kasę.

Co do reszty rzeczy o których pisałeś nie zamierzam się zagłębiać w Twoje wywody, bo nie ma w nich nic co by obalało to co pisałem ja. Widzę tylko wyzwiska, inwektywy poparte pomiędzy paroma psuedofachowymi hasłami. A w BIKU to se można sprawdzić conajwyżej historię kredytowania a nie to co firma sobie księguje na kontach.

enzo 01.07.2012 00:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 1260953)
Boję się, że za Kirma i Małego nie będziemy mieli dwóch solidnych zmienników tylko maksimum jednego. Wydaje się, że pół miliona euro to za mało by sprzedawać tego zawodnika. Były jego lepsze momenty i w tych lepszych momentach pokazał się z dobrej strony. I nie można bez żalu oddawać Kirma, bo ktoś go chce. To jest bez sensu. Jak tak dalej pójdzie to staniemy się największym handlarzem w polskiej lidze, a transfery, które zaproponuje nam Bednarz będą godne pożałowania.

Małecki, to Małecki. I czy ktoś go lubi czy nie - jest ("był", znaczy się) w stanie, prezentując jako taką formę, dać tej drużynie impuls do walki i co bardziej sensownej gry. Więc jeśli o ten aspekt chodzi, pełna zgoda - odczujemy jego brak, tego jestem pewien.

Ale jeśli mówimy o Kirmie, dla mnie jest to jeden z największych bumelantów występujących w Ekstraklasie. I nawet jeśli umiejętności posiada, to patrząc na jego teatralne truchtanie mam wrażenie, że całkowicie dynda mu między nogami, jak faktycznie postrzegają go kibice. Tyle że w jego przypadku nie jest to kwestia wytrzymałości i siły psychicznej, ale taki klasyczny "tumiwisizm". I w związku z tym ja mogę mieć teraz w głębokim poważaniu jego statystyki (choć te rzeczywiście są lepsze niż, dajmy na to, w przypadku takiego Jirsaka).

No ale właśnie. Czy z Wisłą jest tak źle, że mamy się cieszyć , że pierwszy lepszy miglanc, robi nam łachę wychodząc na boisko? No bądźmy poważni... Co z tego, że Kirm ustrzeli kilka asyst w sezonie, skoro w co drugim spotkaniu zmarnuje 2-3 "patelachy"? Żeby jeszcze to były wszystkie zarzuty wobec niego - OK, trudno. Na lepszych nas nie stać. Ale nie jestem w stanie zdzierżyć zawodnika, który tu odpuści, tam nie wsadzi nogi, a jeszcze gdzie indziej nie pobiegnie, bo i tak pewnie nie dostanie piłki. Ktoś kiedyś ładnie nazwał taki styl: "granie na alibi". I to jest kwintesencja zachowania Słoweńca na boisku.

Tak samo jak w przypadku Kirma, liczę, że uda się w tym okienku odstrzelić jeszcze naszą klasyczną 10-tkę. Mamy argumenty w postaci bileciku do Wrocławia, więc może (już zaczynam wbijać szpilki w laleczkę voodoo) będzie to as w rękawie "Łysego". Bo ten - wiadomo. Najlepszy transfer już zrobił, czyli podpisał nowy kontrakt z Pareiką. I co by nie mówić, legionista naprawdę się rozwinął. Ma łeb do transferów, a przede wszystkim piłkarzy, co przynajmniej jeśli o mnie chodzi, udowodnił tym ruchem bez dwóch zdań. Jestem pozytywnie zaskoczony. Szacun!

Reserve 01.07.2012 01:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez enzo (Post 1260972)
. Ma łeb do transferów, a przede wszystkim piłkarzy, co przynajmniej jeśli o mnie chodzi, udowodnił tym ruchem bez dwóch zdań. Jestem pozytywnie zaskoczony. Szacun!

Czyli czekaj, o ile dobrze zrozumiałem - ma łeb do transferów bo przedłużył kontrakt z jednym z najlepszych piłkarzy w drużynie? Jednym z najlepszych bramkarzy w E-klasie? Bo nie można było Pareiki oddać mając w alternatywie Jovanića i Miśkiewicza. Na razie czekam na Sobola, bo z tym może być różnie...

lopez71 01.07.2012 01:34

Sobol zostanie, nie ma innej opcji. On wie że jest ikoną Wisły

wolfy 01.07.2012 01:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Teqcontroller (Post 1260915)
Łysa pała go sprowadziła, niech teraz Łysa pała go odprawi z kwitkiem, Kirm to jest FAIL.

A to przypadkiem nie Skorża go sprowadził?

Pól miliona euro za piłkarza ofensywnego to niestety jałmużna. Nie wiem czy sami tyle za Andraża nie daliśmy. Problem w tym, że marne widoki na sprowadzenie kogoś lepszego za te pieniądze.

Jeżeli miałby przyjść ktoś lepszy - nie widzę problemu. Tyle, że transfer przeprowadzi Bednarz, a sprowadzić kogoś za takie pieniądze, do tego pewnie jeszcze mniej zarabiającego...

Też bym chętnie pozbył się Kirma, ale nie jeżeli zamiast niego miałbym oglądać Burligę (który nagle okaże się nie wiślackim Gerrardem, a Pedro) albo innego asa z ME na skrzydle.

bridgeburner 01.07.2012 07:50

Tak, Kirma sprzedać za czapkę gruszek, z Sobolem nie przedłużac ...
W tej chwili, asbtrahując nawet od ustawienia, mamy 10 poważnych piłkarzy na 6 pozycji w pomocy i ataku
I optymistycznie poważnymi nazywam:
"snajpera" Sikorskiego
"czyste spodenki" Gargułe
Boguskiego , który najpożniej w 5 kolejce złapie kontuzje wykluczającą go do końca rundy
czy Quioto po którym można sie spodziewać wszystkiego i niczego
Naprawdę bardzo ostrożnie bym podchodził do pozbywania się kolejnych zawodników z klubu

jacekbum 01.07.2012 08:27

Jeżeli ktoś chce dać nam 500 tysięcy euro za Kirma to nie zastanawiać się i sprzedawać a w jego miejsce brać Traore z Lechii ( jeżeli prawdą jest ,że kończy mu się umowa to Lechia pusci go za 400 500 tysięcy) lub doplacić i brać Kupisza za 600- 700 tysięcy .

marcin19876 01.07.2012 08:52

Radosław Sobolewski nie jest już piłkarzem Wisły Kraków..... brak informacji o przedłużeniu kończącego się kontraktu 30 czerwca potwierdza tą informację!!

Bronex 01.07.2012 09:15

Ciężko się do tego przyznawać ,ale ja po Wiśle Kraków w nadchodzącym sezonie niczego dobrego się nie spodziewam. Polityka kadrowa tylko mnie w tym przekonaniu utwierdza. Całe szczęście ,że Kudłaty nie składa żadnych konkretnych deklaracji poza rutynowym "Wisła zawsze walczy o najwyższe cele". A ,że przy realnym potencjale kadrowym (nie tylko piłkarze ,ale i trener+pion zarządzający) "najwyższe cele" to miejsce 8-12 w Ekstraklasie 2012/2013 to już inna bajka.

Jedyny plus ,że wreszcie pozbyto się naczelnego szkodnika - Patryka Małeckiego.

mitmichael 01.07.2012 09:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez marcin19876 (Post 1260989)
Radosław Sobolewski nie jest już piłkarzem Wisły Kraków..... brak informacji o przedłużeniu kończącego się kontraktu 30 czerwca potwierdza tą informację!!

No chyba, ze sa juz z Nim dogadani tylko jeszcze transfer nie ogloszono - mam nadzieje, ze tak bedzie.

63.5 Kg 01.07.2012 10:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez marcin19876 (Post 1260989)
Radosław Sobolewski nie jest już piłkarzem Wisły Kraków..... brak informacji o przedłużeniu kończącego się kontraktu 30 czerwca potwierdza tą informację!!

Chlopie sorry ale jestes strasznie ograniczony...
To ze nie podpisal n owego kontraktu nic nie znaczy.
Sobol nadal trenuje z klubem i w kazdej chwili moze taki kontrakt podpisac wiec nie siej demagogii...

Maciuś 01.07.2012 10:42

"To ze nie podpisal n owego kontraktu nic nie znaczy"

Oprocz tego ze nie jest naszym pilkarzem hehe

cfa 01.07.2012 10:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 1261007)
"To ze nie podpisal n owego kontraktu nic nie znaczy"

Oprocz tego ze nie jest naszym pilkarzem hehe

Oj tam drobny szczegół może jutro podpisze chyba, że Bednarz zamknie przed nim drzwi jak to zrobił w przypadku Frankowskiego :)

KOALIK 01.07.2012 10:46

Nie wiem, w czym jest problem z przedłużeniem kontraktu przez Sobolewskiego. Prawie dwa miesiące po sezonie i rzecz, która wydawała się zwykłą oczywistością staje się powoli tak trudna jak wejście w zimie na Mount Everest.

Bednarz bardzo wolno prowadzi negocjacje transferowe i widać, że nic się nie zmieniło przez kilka lat w porównaniu do jego pierwszego pobytu.

Skoro też przez kilka tygodni nie ma właściwego finału w rozwiązaniu sprawy największego nieporozumienia w ostatnich kilkunastu latach, czyli oczywiście Żaliensa, co wielu kibiców czeka na to, aby ten grajek poszedł gdzie pieprz rośnie. Jest dużym wstydem dla Klubu, że ten kopacz dalej zakłada koszulkę Wisły. Na tą chwilę jest to najważniejsza sprawa do załatwienia (po przedłużeniu kontraktu z Sobolem). Skoro wywalono zawodnika - jednego z nielicznych, któremu zależało na grze w Wiśle, a dalej nie pozbyto się kilku bardzo kosztownych darmozjadów - najemników, którzy kompromitowali się w ostatnim sezonie i nic nie wskazuje na to, że im będzie zależało na grze w nowych rozgrywkach, to znowu nie rozumiem polityki Wisły. Na szczęście wrócił Głowa, więc liczba zawodników z podstawowego składu interesujących się losami Wisły nie zmaleje.

arti 01.07.2012 10:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 63.5 Kg (Post 1261001)
Chlopie sorry ale jestes strasznie ograniczony...
To ze nie podpisal n owego kontraktu nic nie znaczy.
Sobol nadal trenuje z klubem i w kazdej chwili moze taki kontrakt podpisac wiec nie siej demagogii...

Tzn. do wczoraj (30 czerwca) trenował, a dziś, jutro?
A jak się np. jutro połamie (tfutfutfu) to co?

enzo 01.07.2012 11:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Reserve (Post 1260975)
Czyli czekaj, o ile dobrze zrozumiałem - ma łeb do transferów bo przedłużył kontrakt z jednym z najlepszych piłkarzy w drużynie? Jednym z najlepszych bramkarzy w E-klasie? Bo nie można było Pareiki oddać mając w alternatywie Jovanića i Miśkiewicza. Na razie czekam na Sobola, bo z tym może być różnie...

A przeczytaj raz jeszcze ten akapit, bo jest jasny jak konstrukcja cepa.

emailowiec 01.07.2012 12:10

http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...staje_w_wisle/ Sobol przedłużył kontrakt o kolejny rok. Oby kontuzje omijały go z daleka to będzie z niego jeszcze dużo pożytku :)

bonawentura 01.07.2012 12:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 1261007)
"To ze nie podpisal n owego kontraktu nic nie znaczy"

Oprocz tego ze nie jest naszym pilkarzem hehe

To że jest z drużyną znaczy, że dalej jest piłkarzem Wisły Kraków. Jeśli tylko trenuje. Nie widzę potrzeby dalszego komentowania tej kwestii


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:27.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl