![]() |
Wyniki są do d*py, z finansowego punktu widzenia Synerise nie broni się niczym oprócz kilkunastoletniej opowieści o start-upie, który kiedyś odpali. Zawsze pozostaje gdzieś w tle możliwość, że coś użytecznego tam rzeczywiście budują i kiedyś może nawet zbudują jeśli ktoś im nie odetnie kurka z pieniędzmi (rozliczenia aktywne jak rosły, tak rosną - nikt im tego znowu nie podważył, a moda na AI wydaje się raczej rosnąć niż zanikać), ale to ciągle firma, która na tu i teraz nie jest w stanie zarobić nawet sama na siebie.
Podobnie jak Wisła. Z tym zastrzeżeniem, że Wisła byłaby w stanie zarabiać, gdyby zarządzający nią potrafił podejmować odpowiednie decyzje w odpowiednim czasie. Co do Synerise - nie wiem czy taka możliwość w ogóle istnieje z tym, co tam sobie wyprodukowali - teraz czy w przyszłości. Gdybym był Królewskim i miał realne oferty sprzedaży Synerise za choć ćwierć tych kwot, którymi się publicznie posługuje, oddałbym ją z pocałowaniem ręki. |
Wisła na następne 10 lat w Myślenicach. Zero informacji o rozbudowie bazy (na Socios coś wpadło parę dni temu, że będą to planować). Powiększa sie więc lista zapowiedzi bez pokrycia JK. Rok temu plany rozbudowy były już gotowe, czekali na sformalizowanie umowy z Myślenicami. Plany tradycyjnie jak wszystkie inne skończyły się na górnolotnych hasłach.
|
Cytat:
|
Cytat:
https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...ar/c2-17435325 |
Doszło już do tego,że każdy uja kładzie na tych planach i obietnicach Zaskrońca.W tej chwili do jego wypowiedzi trzeba już podchodzić tak jak do wypowiedzi polityków,wpuszczać jednym uchem a wypuszczać drugim albo w ogóle nie zwracać uwagi na to co mówi.
|
Niestety ale Królewski to bajkopisarz i twitterowy napinacz.
Jego cykl jest powtarzalny i przewidywalny. Po zwycięstwach wpada do szatni a na twitterze poucza. Po porażkach znika albo szuka winnych w sędziowaniu, murawie czy systemie polskiej piłki. Oblężona twierdza, on sam przeciwko rzeczywistości. |
Miały być umorzone długi, miał być inwestor, miały być plany, transfery z AI, rozbudowa bazy, nowe logo, tymczasowy kierownik tylko na 1-2 mecze.. i tak dalej i tak dalej. Można mnożyć. Po prostu cokolwiek powie to trzeba dokładnie nie przykładać żadnej wagi do tego, ew. zakładać, że będzie na odwrót.
|
Królewski chwali się zawarciem ugody z Mandziarą.
Ciekawy jestem co Mandziara dostanie od Wisły w przyszlości - bo jakoś nie wierzę, że zrzekł się pieniedzy, które miał prawomocnie zasądzone i które mogłby bez kłopotów do niego trafić. Chyba że ugoda polega po prostu na rozłozeniu płatności na oprocentowane raty. |
Cytat:
|
Cytat:
Czyli Mandziara zgodził się nie brać, przynajmniej od razu, całej należnej mu kwoty. |
Na grupie Socios Królewski podał kwotę jaką dostanie Mandziara. Na tym polega ugoda - on dostanie kasę na już, pewnie schodząc trochę z kwoty, a Wiśle odpadnie dług i UEFA uwolni pozostałe środki (mniejszość tego co Wisła zarobiła w tej edycji pucharów).
|
Brawo Królewski
|
Ciekawe jak się ma wypłacanie takiego długu Mandziarze ( prawomocnie zasądzonego przez UEFA ) w uzgodnionej kwocie "od zaraz" do wypłacania "od zaraz" kwot innym wierzycielom prawomocnie zasądzonych przez polskie sądy. Czy wypłacenie Mandiarze nie powoduje pokrzywdzenia innych wierzycieli, którzy też byliby chętni na tą kasę "od zaraz".
|
Wszedłem na f Stalówki a tam między innymi takie komentarze:
Marcel Szmid Wszyscy w komentarzach są jednej decyzji WPUŚCIĆ KIBICÓW Z KRAKOWA!!!!! Aleksander Pakuła Wpuścić Wisełke!!!! Norbert Dla mnie słaby ruch ze strony naszego klubu. Aż tak finansowo się nam nie przelewa aby nie wpuścić kibiców Wisły tym bardziej, że prezes Królewski wyjawił, że proponował Siembidzie wejście samych dzieci za których zapłaciłby z własnych środków finansowych. Mateusz Jarzynka Nie wyobrażam sobie takiego meczu bez kibiców gości. Była Wisła na finale Pucharu Polski i nikomu krzywda się nie stała Janusz Ossowski Wpuścić Wisłę Kraków. Nie róbmy jaj po legła sobie powiedziała Norbert Nieróbmy cyrków tylko ich wpuśćmy. Inaczej się ogląda mecze z kibicami gości. Wiem, że prezes Wisły będzie jeszcze o to zabiegał u prezydenta Nadbereżnego. Przemysław Myszka Z tego co słyszałem sytuacja jest taka, że jak wpuszczamy kibiców wisły, to nasi już nigdzie na wyjazd nie pojadą. Niby ustalenia z .âď¸ Zdzislaw Nowak Wpuścić kibiców Wisły i nie robić jaj |
eh kto mieczem wojuje od miecza ginie, oby jak najszybciej
|
Aż dziw bierze że nikt tego jeszcze nie wrzucił:
https://sport.tvp.pl/83266491/tak-wi...omentarz-klubu |
bedzie teraz trzeba placic podatek od tego ?
bo przeciez od 20 lat tym bylismy straszeni gdy tylko ktoś sugerował drogiemu Bogusiowi aby przestał udawać sponsora i umorzył te pożyczke |
Cytat:
|
Az dziwne, ze nikt nie pyta o umorzenia ktore krolewski mial robic. Hmmmm
|
Na grupie socios w sumie wpis JK wiele wyjaśnił.
Klub był za poprzedni sezon w plecy ok 10 mln, więc odpisał sobie 9 mln z TSu aby czesc długo zniknęła w papierach i jednoczenie nie płacić podatku. Przebiegłe. |
Nie pamiętam już gdzie, może u Ćwiąkały, ale mówił kiedyś Królewski, że te relacje z TS-em i rozliczenia, długi to jest jeden z większych blockerów przy sprzedaży klubu, trzeba to zawsze wyjaśniać zainteresowanym, jest to skomplikowane itd. To może coś ruszy wreszcie w tym temacie skoro udało się ogarnąć i uporządkować temat tego długu.
|
Cytat:
Przepisy te jednak obowiązują w przypadku pucharów więc zastanawiałem się, jak przy takich wynikach finansowych jakie generuje Wisła możliwe było spełnienie tych punktów. A tu po prostu umorzono stare długi. I nie będzie trzeba zapłacić na razie podatku. Wbrew piwszechnie stosowanemu skrótowi myślowemu podatku nie płaci się od umorzenia tylko od zysku jakie to umorzenie generuje. Jeśli podmiot któremu umarzamy długi wykazuje stratę większą od umorzenia to dalej ma stratę tylko mniejszą. Podatku wtedy się nie płaci. Oczywiście nieprawdą jest teza zaprezentowana na grupie Socios jakoby ta operacja była bez konsekwencji. Gdyby jej nie zastosowano spółka przez pięć lat mogłaby wykorzystwać stratę do pomniejszania ewentualnych zysków w przyszłości i dzięki temu nie płacić podatków (np. po sprzedaży zawodnika za duże pieniądze). Tak było kilka lat temu kiedy zyski ze sprzedaży piłkarzy wygenerowały w pewnym momencie bardzo duży przychód i w sprawozdaniu pokazał się zysk. Tarcza podatkowa pozwoliła wtedy nie przelewać pieniędzy do urzędu skarbowego. Teraz ta tarcza na przyszłe lata została już wykorzystana. Oczywiście patrząc na sposób prowadzenia Wisły dyskusje o przyszłych zyskach wydają się być czysto teoretyczne. Prezes Królewski najdelikatniej to ujmując z generowania zysków gdziekolwiek by nie zarządzał nie słynie. Ale w przypadku zmiany na szczytach nowy zarząd po wyprowadzeniu finansów na prostą skutki operacji umorzenia odczuje i będzie musiał zapłacić podatki od zysku. |
Cytat:
Ta operacja to przyznanie wprost, że albo nie planujemy żadnych zysków w przyszłości generować albo godzimy się z tym, że 20% z tych które wygenerujemy w najbliższych latach oddamy do urzędu skarbowego. |
Najpierw niech Wisła wykaże zysk, potem będziemy się martwić podatkami ;)
Od momentu przejęcia Wisły od rekinów ile było lat na plusie? Rok? |
Umorzono jakiś dług czyli jak np teraz Królewski pokaże że rok zamknąl na zero albo że startą 1-5 mln złotych to należałoby do tej kwoty dodać jeszcze te umorzone miliony żeby realnie zobaczyć skalę start z tego roku?
|
Wykazanie zysku nie grozi chyba żadnemu klubowi w Polsce, może za wyjątkiem Lecha.
Zatem to umorzenie można chyba traktować wyłącznie na plus, bo Wisła niezależnie od właściciela raczej nie będzie w stanie wykazać zysku w najbliższych latach. |
Cytat:
Natomiast dla mnie ta operacja to raczej dowód na to, że w tej chwili liczy się tylko chwila. Nie sądzę aby Królewski kierował się w tym miejscu jakimkolwiek planowaniem na przyszłość, a co dopiero rozważał kwestie przyszłych zysków i optymalizacji ich opodatkowania. Jedyne co zapewne było brane pod uwagę to to, że jeśli nie umorzy tego długu, to aby osiągnąć efekty na kapitałach, będzie musiał zgodnie z obietnicą umorzyć swoje pożyczki. A to, jak rozumiem, wbrew obietnicom ciągle nie jest mu w smak. |
Cytat:
Na grubych liczbach to wygląda zapewne tak: - prezes zapowiadał deficyt na 12-14 milionów - jeśli dobrze pamiętam w ubiegłym sezonie PP dał 6 milionów zysku - umorzenie (jeśli wierzyć w daty podawane w artykule) wyniosło w poprzednim sezonie 6 milionów - powyższe wraz z1,5 miliona od Socios powinno dać wynik w okolicy zera Ja obstawiam lekki plus bo o ile pamiętam te zapisy licencyjne przy ujemnych kapitałach trzeba co rok wykazywać ich poprawę czyli przynajmniej minimalny zysk |
Cytat:
Brak zakładania zysków w przyszłości oznacza założenie braku spłaty długów (bo te spłaca się z zysku). Inaczej mówiąc oznacza marazm i powolne osuwanie się w niebyt. W ostatnich latach rzeczywiście wyraźny zysk wystąpił tylko raz w 2019 roku (bieżąca działalność klubu wyszła na zero a zysk wygenerowała sprzedaż zawodników). Zysk brutto wyniósł ponad 6 milionów złotych. Gdyby w poprzednich latach ktoś umarzał długi żeby sztucznie poprawić wyniki (co oczywiście było możliwe tak jak teraz) to zarząd w 2019 zamiast spłacić 6 milionów długów z zysku spłaciłby niecałe 5 a reszta wypłynęłaby do urzędu skarbowego. Przed 2019 mogłoby się to wydawać sprytne ale w 2019 trzeba by za ten spryt zapłacić pokaźną kwotę. |
Czyli typowy Królewski. Nie powiem że część długow umorzono, powiem, że z pucharów będzie 15 mln zysku. Nad niczym nie panuje tj. kadry dopiąć nie umiem, place rozpasane, kadra na 40 osób ale za to umiem kombinować na liczbach więc przedstawię wszystko tak na papierze swoim idiotom z X, że Wisła się rozwija i wychodzi z długow, nawet w I lidze.
Tak jak kiedyś pisałem. Jeśli chodzi o kombinacje i oszustwa, gościu mysli kilka kroków do przodu. |
Cytat:
Nie wiem czy zauważyłeś, ale my aktualnie z roku na rok nie wiążemy końca z końcem, więc tak naprawdę podatki od zysków są na końcu listy zmartwień Wisły. Śmiem również wątpić, że przy aktualnym właścicielu, który kieruję się sentymentami i współczuciem, będzie możliwe długoterminowo wypracowanie zysków. Nie mówię już nawet o awansie, bez którego optymalizacje podatkowe i tak nic nie dadzą. Myślę też, że przy regularnych zyskach spółki w przyszłości, płacenie podatków jak każdy normalny podmiot gospodarczy, będzie najmniejszym zmartwieniem Wisły. Wtedy będzie się można zastanawiać nad optymalizacjami, żeby ich zapłacić mniej. |
Przecież zysków nie wykazują kluby, które dużo lepiej funkcjonują od Wisły - to po prostu taka specyfika piłki, nie tylko w Polsce. Logiczne zatem, że Wisła o to się nie martwi, bo jej to nie grozi w przyszłości, nawet zakładając jakiś super optymistyczny scenariusz i np. zmianę właściciela, to ten nowy zanim cokolwiek wypracuje, musiałby z inwestycji zasypać mnóstwo potrzeb, dziur czyli po stronie kosztów miałby wysokie kwoty. Zatem w każdym scenariuszu, jakkolwiek to brzmi, dużo ważniejsze jest być może pokazanie się z lepszej strony tu i teraz.
|
Normalne kluby nie wykazuja zyskow, bo nie chca placic podatkow. Stworzyc koszty w klubie pilkarskim nie jest trudno. Ot, wystarczy remont boisk treningowych za pare mln euro i juz nie masz podatku do placenia, ale swoi wykonaja prace budowlane ;-)
Wisla nie jest normalnym klubem i nie wykazuje zyskow nie dlatego, ze tego nie chce, ale dlatego, ze mamy niegospodarnosc na wysokim poziomie ciagnaca sie przez lata. Jeden Jazdzynski do spolki z Obidzinskim chcieli to zmienic, ale zostali pogonieni. Ot cala tajemnica. |
Cytat:
Chyba w momencie gdy TJ się rozliczał z Wisłą to przypomnial sytuację w sezonie spadkowym gdy kazał działowi sportu natychmiast sciagnac napastnika do klubu. Padło na Elvisa Manu. Pewnie te 3 miesiące w klubie kosztowały nas lekko z 500 koła. Może przy Fazlagiciu to jest nic, ale ziarno do ziarnka.. TJ fajnie mówi o restrukturyzacji do momentu gdy nie wchodziły emocje. Choć te sytuacje na pewno go sporo życiowo nauczyły W Wiśle mieliśmy układ który miał dać stabilność i spojrzenie z kilku perspektyw, no ale nie dał. Wcale nie jestem pewien że przy obecnie innym układzie właścicielskim Wisła byłaby w lepszym miejscu. Tu musiałby wejść podmiot z większym kapitałem własnym. |
To jest gdybanie tylko, ale równie dobrze za TJ mogłoby być tak, że przy mądrym ograniczaniu kosztów podobnie jak za JK nie dojechałaby strona sportowa, o co umówmy się nie byłoby trudno w kontekście Wisły tym bardziej przy ograniczonych wydatkach.
Przy tych kosztach, presji na wynik, obciążeniu z przeszłości i generalnie skali klubu, po prostu potrzeba większego kapitału, który dawałby szansę na coś więcej. I nawet nie chodzi już o 1-wszą ligę, bo tu ten budżet jest jednym z najwyższych, ale jeśli chciałoby się czegoś więcej niż np. awans i później walka o utrzymanie, to umówmy się czy JK czy TJ nie byłoby większej różnicy, bo po prostu wydatki w ESA, aby walczyć o top czy chociaż górną połówkę tabeli są poza zasięgiem któregokolwiek z Panów. |
Cytat:
|
Większy kapitał to my mieliśmy. Większy niż duża część ekstraklasy, później największy w I lidze, o dwie długości od innych.
Co daje większy kapitał byliśmy świadkami. Jak się źle zarządza i przepala kasę to nie daje nic. Także nie wiem o jakim większym kapitale Wy myślicie ale jeśli musimy mieć 10 razy więcej kasy niż każdy, żeby robić normalne to większego sensu to nie ma, bo w końcu i tak zjemy własny ogon. Na te wyniki jakie były oczekiwane to jak najbardziej kapitał mieliśmy odpowiedni, aż za wysoki. Przecież notując co raz gorsze wyniki ciągle bylismy w czołówce budżetu płacowego ekstraklasy a później płaciliśmy najwięcej w I lidze. Wniosek jest więc taki, że kapitał wysoki czy większy o np 100 procent niż reszta I ligi nie gwarantuje nic, można nawet powiedzieć że nie daje żadnej przewagi, bo często te wydatki na pensje są nadmuchane, przesadne, transfery są chybione, bez pomyslunku itd W związku z tym przynajmniej w teorii, patrząc na przeszlosc bardziej zasadne było wydawanie tyle co wszyscy i jak najbardziej można było osiągać wyniki jak inni. A w międzyczasie spłacać długi, nie generować kolejnego długu. Po 6 latach ratowania klubu mamy trofeum w postaci PP, a oprócz tego po wielu hard research itp wyszło że ratunkiem jest nasz zwykły Jop i gdyby nie ostatnio wygrywane mecze to można by było już w tym sezonie gasić światło. To też jest jakiś pogląd na to ile daje kasa i wielkie kombinowanie, robienie z Sobolów nowych bogów trenerki czy liczenie na cudaków typu Wuja lub Rude. Zdaje się też że wbrew opinii pewnego użytkownika forum pensje dla Hiszpanów do małych nie należą, bo jakoś pozbywamy się Fernandezow czy innych piłkarzy którzy znacząco obciążali budżet płacowy, a rok za rokiem z poziomu plac z tego co wiem nie schodzimy. Teraz oczywiście można się mądrzyc ale jednak wydaje się, że trzeba było spokojniej pod kątem finansowym zarządzać klubem, który był trupem finansowym a ostatnie sukcesy odnosil jak miał furę kasy od Cupiala. U nas sobie umyslono, że oszczędzać nie trzeba mimo złej sytuacji, bo zaraz zaczniemy robić wyniki na top3 w ekstraklasie i co roku kasa zacznie płynąć z pucharów czy transferów i wtedy długi się same będą spłacać z nadwyżki. Wyszło że przy żałosnym zarządzaniu mimo starań i wydatków co roku się staczalismy |
O tym się nie przekonamy. Natomiast zawsze jeśli strona sportowa nie dojeżdża to finanse się też rozjeżdżają. Ma na to wpływ i lecąca frekwencja i co raz mniejsza liczba sponsorów. Wyobrażam sobie sytuację w której Wisła generuje obecnej o 20% mniej kosztów i równocześnie o 30% mniej wpływów. To nie jest s-f.
To oczywiście wszystko gdybanie. Jednak choćby jesień 2019 to pokaz jak można bez większego wysiłku spieprzyć stronę sportowa idąc w zasadzie wyłącznie w cięcie kosztów. |
Bo aby sam większy kapitał miał znaczenie to dysproporcja musiałaby być na poziomie tej za BC. Jeśli tego nie ma, nie możesz zasypać swoich błędów, to trzeba do tego dołożyć jakiś pomysł, mądrość w zarządzaniu itd. Bez tego Wisła była po prostu jednym z wielu klubów z górnej połówce jeśli chodzi o budżet.
Przecież tu długo nie było w ogóle konsensusu, aby przyszedł dyr. sportowy, a jak już przyszedł to był to bardzo zły wybór. Pieniądze są bardzo ważne, konieczne wręcz, ale same w sobie jeśli to nie jest jakaś duża różnica w stosunku do reszty, przewagi nie zapewnią. To musi iść w parze z dobrym planem czy czuciem piłki. |
Cytat:
To idzie najbardziej na konto kubusia i rodziny, ale oczywiście jk działa właściwie tak samo finansowo. Jakie by nie były przychody to ci ludzie rozwalą więcej, tak się nie da. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:14. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl