Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Oldpara 30.09.2011 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1171613)
Te 5 baniek to kolego on placi za miejsce na koszulce, a placic musi skoro sie reklamuje! Nie on to kto inny...nieznasz powodu dlaczego jego 2 firma jest na naszych koszulkach

Z tym się nawet nie da dyskutować nie ocierając sie o śmieszność. Nie licz na mnie.

Kurz 30.09.2011 11:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Matejas_ (Post 1171627)
Jak zwał tak zwał... ale umówmy się, że zarówno Fulham jak i Twente to drużyny poza naszym zasięgiem, a słodkie pierdzenie o tym, że Wisła spokojnie znalazła by się w "pierwszej piątce" ligi holenderskiej można sobie włożyć między bajki. Problemem Maskanta jest zbytni optymizm, ale z drugiej strony kto ma wierzyć w tą drużynę jak nie trener?

Maaskant musi dobrze wypowiadać się na temat swoich piłkarzy, budować dobrą atmosferę. Istotne jest nie to, co mówi na konferencjach prasowych czy w czasie wywiadów, ale to o czym rozmawiają, gdy spotkają się ze Stanem i Basałajem.

Lysy 30.09.2011 11:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Greebo (Post 1171614)
I nie piszę tego bo licze na powtórke z rozrywki w meczu rewanżowym z Twente. Sa dla nas po prostu za silni

Wy nie róbcie z tego Twente jakichś Bogów :) Odpadli zasłużenie z Benficą i nie grali jakiejś wielkiej piłki wczoraj - to Wisła niestety nie prezentuje poziomu Europejskiego. Oglądając Lige Mistrzów , a wczorajsze Tweente widać różnice klas / gdybyśmy mieli grać z Bayernem, czy Man. Utd. nawet ichniejsze rezerwy by nas zdeklasowały/ . I jeszcze jedno, z Realem S. grała DRUŻYNA - wczoraj na boisku biegało 11 koszulek.

zim zum 30.09.2011 11:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1171624)
Przede wszystkim, nie oczekujmy od trenera, żeby publicznie rozliczał się ze swoimi piłkarzami. Istotne jest to, że zamiast Jaliensa może grać Bunoza, który gra na podobnym poziomie i to wszystko tłumaczy.

Co do B klasy... Chyba mamy tam zatem zagłębie jakichś niesamowitych talentów, bo takie błędy, jakie popełnia Jaliens są chlebem powszednim ekstraklasy. Może zatem Smuda powinien jeździć na spotkania B klasy, a nie mecze pucharowe Polskich drużyn.

Aż takie bramki nie padają, żeby piłka leciała przez pół boiska i nikt nie potrafił jej wybić głową.

zobaczymy co "pokażą" w niedzielę

Matejas_ 30.09.2011 11:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 1171632)
Wy nie róbcie z tego Twente jakichś Bogów :) Odpadli zasłużenie z Benficą i nie grali jakiejś wielkiej piłki wczoraj - to Wisła niestety nie prezentuje poziomu Europejskiego. Oglądając Lige Mistrzów , a wczorajsze Tweente widać różnice klas / gdybyśmy mieli grać z Bayernem, czy Man. Utd. nawet ichniejsze rezerwy by nas zdeklasowały/ . I jeszcze jedno, z Realem S. grała DRUŻYNA - wczoraj na boisku biegało 11 koszulek.

My robimy Bogów z Twente? Mnie się wydaje, że to większość na tym forum robi Bogów z naszych kopaczy.

Feniks1983 30.09.2011 11:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1171629)
Ja na lewej obronie chętnie zobaczyłbym Nuneza - w końcu to na tej pozycji został wypatrzony w Argentynie. W srodku nie jest rewlacyjny więc żadna strata. Możnaby zamienić go pozycją z Diazem, który na dfensywnym pomocniku radzi sobie w miarę przyzwoicie. Na środku Bunoza-Chavez - jak grali jesienią 2010 to przez ileś tam meczy nie straciliśmy gola, a potem przyszedl "profesor" Jaliens i sie zaczęła komedia juz od meczu z Podbeskdziem gdzie 1-ligowcy robili z nim co chcieli.
Obrona jest kiepska, pilkarze są słabi ale trener jest od tego żeby coś kombinować, a nie upierać się przy czymś co nie funkcjonuje.


O! Popieram post w 100%.

River 30.09.2011 11:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1171629)
Ja na lewej obronie chętnie zobaczyłbym Nuneza - w końcu to na tej pozycji został wypatrzony w Argentynie. W srodku nie jest rewlacyjny więc żadna strata. Możnaby zamienić go pozycją z Diazem, który na dfensywnym pomocniku radzi sobie w miarę przyzwoicie. Na środku Bunoza-Chavez - jak grali jesienią 2010 to przez ileś tam meczy nie straciliśmy gola, a potem przyszedl "profesor" Jaliens i sie zaczęła komedia juz od meczu z Podbeskdziem gdzie 1-ligowcy robili z nim co chcieli.
Obrona jest kiepska, pilkarze są słabi ale trener jest od tego żeby coś kombinować, a nie upierać się przy czymś co nie funkcjonuje.

W sumie pomysl niezly bo defensywa gorzej grac juz chyba nie moze wiec mozna i sprobowac takiego rozwiazania. Tylko niestety Maaskant jest zbyt uparty by dokonac "az" takiej zmiany.
Z Legia znow pewnie bedziemy podziwiac "kunszt" szefa obrony-Jaliensa i bedziemy sie modlic by on i jego kompani z defensywy nie zawalili zbyt duzo by mozna bylo ugrac chociaz remis.

Patrzac na to co wyprawia Jaliens to juz zaczynam myslec, ze moze niech ten Bunoza gra w 11. Fakt, ze kaleka porownywalny do Jaliensa ale przynajmniej mlodszy wiec i moze jeszcze zaskoczy na plus (choc w to szczerze mowiac nie wierze). Po Jaliensie to mozna oczekiwac juz tylko jednego. Ze jak najszybciej odejdzie z Wisly.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz
Maaskant musi dobrze wypowiadać się na temat swoich piłkarzy, budować dobrą atmosferę. Istotne jest nie to, co mówi na konferencjach prasowych czy w czasie wywiadów, ale to o czym rozmawiają, gdy spotkają się ze Stanem i Basałajem.

To akurat tez jest dosc istotne bo to co powie publicznie pozniej jest roznie rozumiane. Niestety Maaskant ma chyba holenderska przypadlosc do malowania wszystkiego na rozowo i udawania, ze jest zajebiscie w sytuacji, kiedy nie jest. A niektore jego wypowiedzi ocieraja sie o smiesznosc co mnie mocno irytuje bo trener takiego klubu jak Wisla powinien ostroznie dobierac slowa i miec mocniejszy kontakt z rzeczywistoscia a nie fantazjowac i wmawiac, ze biale jest czarne i odwrotnie.

Greebo 30.09.2011 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1171635)
Aż takie bramki nie padają, żeby piłka leciała przez pół boiska i nikt nie potrafił jej wybić głową.

zobaczymy co "pokażą" w niedzielę

To taka Borussia Dortmund powinna ich szybko wyciagnąc, bo jej obrońcy dziwne rzeczy wyczyniali w Marsylii..

Co do Nuneza - tez chetnie bym go zobaczył na LO. Jest dośc szybki, ma swietną wydolnośc, przyzwoitą technikę, umie sie niezle zastawić potrafi tez niezle dosrodkować.. w tym wszytkim przebija o głowe Diaza. A z drugiej storny obrony zaryzykowłąbym kiedys sprawdzenie Wilka (Jovanovica wtedy na srodku) jemu tez rywale nie zwiewaliby raczej w kazdej kolejnej akcji.

Kurz 30.09.2011 11:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez River (Post 1171645)
To akurat tez jest dosc istotne bo to co powie publicznie pozniej jest roznie rozumiane. Niestety Maaskant ma chyba holenderska przypadlosc do malowania wszystkiego na rozowo i udawania, ze jest zajebiscie w sytuacji, kiedy nie jest.

To nie jest holenderska przypadłość... to normalne podejście, które gryzie się z Polską narodową przypadłością, czyli maksymalnym "narzekactwem" i czarnowidztwem.

Feniks1983 30.09.2011 11:52

@Kurz - hmm, mam rozumieć, że normalnym jest zaciemnianie obrazu i wciskanie kitu w stylu "bylo fajnie tylko przeciwnki jest bee bo grał lepiej" tak?

Dariook 30.09.2011 11:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1171630)
Z tym się nawet nie da dyskutować nie ocierając sie o śmieszność. Nie licz na mnie.

Masz racje co do jednego , niema o czym dyskutowac bo palnoles glupote i tyle.

Wisla jako SSA ma prawo do odsprzedania miejsca na koszulce. Bo to zysk SSA.

Jesli znajdzie sie chetny i zaplaci 5 baniek to on bedzie naszym Sponsorem i bedzie mial prawo do umieszczenia nazwy sponsora na koszulkach. Jednym slowem zniknie Firma BC, i zniknie jej 5 baniek z konta SSA .

Taka widocznie jest cena rynkowa miejsca na koszulce, TF placi za sponsoring.

To nie jest prywatna kasa BC i nie jest to jego fajny gest jak probowales to przedstawic. Kropka.

River 30.09.2011 11:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1171650)
To nie jest holenderska przypadłość... to normalne podejście, które gryzie się z Polską narodową przypadłością, czyli maksymalnym "narzekactwem" i czarnowidztwem.

Czy mowienie, ze zagralismy dobry mecz podczas gdy zagralismy kupe jest normalnym podejsciem (nie chodzi o wczorajsze spotkanie)? Niestety Maaskant czesto widzi nasza dobra gre gdy gramy zle.

rafalek 30.09.2011 11:58

Bo wg mnie Maaskant ma inne spojrzenie na jakość gry niż kibice. Tak było po meczu z Ruchem, wszyscy najeżdżają na niego, że w I połowie nie byliśmy wcale lepsi, a tak trener mówi - dla mnie byliśmy, bo prowadziliśmy. I taką samą filozofię wyznaje Maaskant. Kto ma więcej w sieci, ten jest lepszy. I Tyle.

szprotson 30.09.2011 11:58

Dariok ,masz tematy inne gdzie poruszany był wątek Białej Gwiazdy.
Na pewnoe ten temat nie jest odpowiedni.

No cóż Panie Robercie. Pierwszy mecz w którym początek spotkania był NASZ!

Obrona do wymiany, Diaza bym zostawił bo najwyzej skacze. FraMat coś ostatnio pisał ze mamy najlepszą obrone w lidze, no wczoraj asy pokazały ile są warte, takie głupie błędy.
Dobrze w w koncu konferencja po ludzku, a nie w stylu Jose Mourinho. W ogole wydaje mi sie ze tak własnie postepuje Roberto. Caly czas chwalić wmawiać im że są dobre grajki, na lige starczy szkoda ze puchary depcza wyobraźnie.

Aldek 30.09.2011 12:09

Dwa największe problemy w grze Wisły ;gdy gramy z silniejszą drużyną i nas zdominują to nie potrafimy sobie z tym poradzić tylko desperacko bronimy się i kolejne bramki to kwestia czasu.

Drugi problem nie potrafimy narzucić swojego stylu gry nie mam tu na myśli takich meczów jak z Twente ale jak z Odense czy większość ligowych spotkań gdzie stworzymy kilka groznych akcji i koniec,z Odense mieliśmy dobre 15 minut po przerwie.

flamengista 30.09.2011 12:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Feniks1983 (Post 1171562)
@TSNH - czas miał i owszem ale czy miał pieniądze aby ciekawy zespoł zbudować?

Owszem, miał. Spore jak na polskie warunki.

Dostał kilku niezłych graczy: Genkowa, Bitona, Meliksona, Iliewa, Nuneza, Jovanovica, Pareikę. I kilku kiepskich: Jaliensa, Lamey'a, Diaza.

Owszem: część z nich jest tylko wypożyczona, ale też sporo kosztują. Wisła wydała na holenderski zaciąg naprawdę spore pieniądze.

Problem w tym, że jest spora dysproporcja między ofensywą, która mimo kontuzji Genkowa, Meleksa, i Małeckiego jakoś wygląda, a defensywą, która jest tragiczna.

Dziwię się, że duet Maaskant-Valcks tak dobrze potrafił ocenić potencjał sprowadzanych graczy ofensywnych, a równocześnie tak strasznie potrafił się pomylić przy defensywnych. Szczególnie, że trudniej pozyskać dobrego ofensywnego gracza, niż obrońcę.

Natomiast podstawowa kwestia to nie pytanie: czy zwalniać Maaskanta, ale ile dać mu czasu? Czy powinien dostać zielone światło w zimie, by przemeblować defensywę i ew. załatać dziury w przypadku odejścia któregoś z ofensywnych graczy? No i kolejne pytanie: czy on chce tą defensywę zmieniać?

Przecież to przywiązanie do 2 holenderskich piłkarzy: Lameya i Jaliensa, robi się trochę irytujące.

arti 30.09.2011 12:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1171659)
Masz racje co do jednego , niema o czym dyskutowac bo palnoles glupote i tyle.

Wisla jako SSA ma prawo do odsprzedania miejsca na koszulce. Bo to zysk SSA.

Jesli znajdzie sie chetny i zaplaci 5 baniek to on bedzie naszym Sponsorem i bedzie mial prawo do umieszczenia nazwy sponsora na koszulkach. Jednym slowem zniknie Firma BC, i zniknie jej 5 baniek z konta SSA .

Taka widocznie jest cena rynkowa miejsca na koszulce, TF placi za sponsoring.

To nie jest prywatna kasa BC i nie jest to jego fajny gest jak probowales to przedstawic. Kropka.

A właścicielem Wisły SSA jest... no kto???
Teraz kawa na ławę dla Ciebie i podobnych mózgów... Ze względu na to kto jest właścicielem SSA nazwa TF mogłaby być za darmo albo za 1000 zł. na przodzie, tyle koszulki i jeszcze na spodenkach i nikt nie miałby prawa mrugnąć okiem.
Jeszcze do tych "niech się Cupiał określi..." - określa się przecież każdego dnia. Wisła ma zamykać budżet co roku na plus albo co najmniej na zero grając przy tym na poziomie MP lub bardzo blisko tego.
Extra pieniądze (choć niewiele) są możliwe w przypadku realnej perspektywy większych przychodów. I tak gdybyśmy weszli do LM zapewne byłoby jeszcze ze 2-3 graczy w tym ten Delev, a ze 2 z tych co są dostałoby kopa.
Pytanie jak tu znacząco zwiększyć budżet na 2012 (bez sprzedawania najlepszych graczy) żeby dzięki temu mieć lepszych graczy = większe szanse na kolejny progres = MP + LM lub zauważalnie lepsza gra w LE niż w tym sezonie.

FraMat 30.09.2011 12:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1171659)
Masz racje co do jednego , niema o czym dyskutowac bo palnoles glupote i tyle.

Wisla jako SSA ma prawo do odsprzedania miejsca na koszulce. Bo to zysk SSA.

Jesli znajdzie sie chetny i zaplaci 5 baniek to on bedzie naszym Sponsorem i bedzie mial prawo do umieszczenia nazwy sponsora na koszulkach. Jednym slowem zniknie Firma BC, i zniknie jej 5 baniek z konta SSA .

Taka widocznie jest cena rynkowa miejsca na koszulce, TF placi za sponsoring.

To nie jest prywatna kasa BC i nie jest to jego fajny gest jak probowales to przedstawic. Kropka.


Telefonika płaci za miejsce na koszulkach, bo nikt inny nie chce.
Telefonika płaci kwotę taką, żeby pomóc swojej firmie córce, a nie ma takiego obowiązku.
Jest to fajny gest ze strony Cupiała gwarantujący jedenj z jego firm staly przychód.
Wisła SA ma prawo sprzedac to miejsce na koszulkach, ale tylko Telefonika SA zdecydowała sie za to tyle zapłacić.

wujekWojtek 30.09.2011 12:21

Mnie się polityka finansowa podoba, bo co. Cupiał ma co roku pompować kilka milionów. Dajmy na to, rzucać dwie banki ojro extra na transfery, przez co budżet Wisły będzie na minusie, i tak przez wiele wiele lat. Dług wobec TF narasta, ale to nic, przecież Wisła należy do TF, ale za kilka, kilkanaście, kiladziesiąt lat Cupiał się wycofuje, TF się wycofuje, chce odzyskać dług, wyprzedaje wszystkich piłkarzy, wyprzedaje wszystkie aktywa, zostawia klub z niczym i jeszcze pewnie będzie trochę tego długu???

Wkurzają mnie ludzie szastający cudzymi pieniędzmi dla których jedynym argumentem jest to, że Cupiał jest w ciul bogaty i go stać - i mówią, kupił, to niech dba. No i własnie dba. Dba jak prawdziwy gospodarz a nie jak rozkapryszony dzieciak, któremu bogaty tatuś wszystko kupuje, a potem dzieciak ryczy, bo na 18-tke dostał czerwonego merola a chciał czarnego.


Wolę żeby Wisła była samofinansującym się klubem, z porządnym budżetem jak Arsenal, tylko żeby grali jak ManU...

FraMat 30.09.2011 12:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1171676)
Owszem, miał. Spore jak na polskie warunki.

Dostał kilku niezłych graczy: Genkowa, Bitona, Meliksona, Iliewa, Nuneza, Jovanovica, Pareikę. I kilku kiepskich: Jaliensa, Lamey'a, Diaza.

Owszem: część z nich jest tylko wypożyczona, ale też sporo kosztują. Wisła wydała na holenderski zaciąg naprawdę spore pieniądze.

Problem w tym, że jest spora dysproporcja między ofensywą, która mimo kontuzji Genkowa, Meleksa, i Małeckiego jakoś wygląda, a defensywą, która jest tragiczna.

Dziwię się, że duet Maaskant-Valcks tak dobrze potrafił ocenić potencjał sprowadzanych graczy ofensywnych, a równocześnie tak strasznie potrafił się pomylić przy defensywnych. Szczególnie, że trudniej pozyskać dobrego ofensywnego gracza, niż obrońcę.

Natomiast podstawowa kwestia to nie pytanie: czy zwalniać Maaskanta, ale ile dać mu czasu? Czy powinien dostać zielone światło w zimie, by przemeblować defensywę i ew. załatać dziury w przypadku odejścia któregoś z ofensywnych graczy? No i kolejne pytanie: czy on chce tą defensywę zmieniać?

Przecież to przywiązanie do 2 holenderskich piłkarzy: Lameya i Jaliensa, robi się trochę irytujące.

Dla mnie mecz z Twente pokazał to, co chciał zobaczyc Maaskant:
gdzie jesteśmy na tle innych drużyn europejskich?

Twente, jeszcze bardziej niż Odense obnażyło nasze braki.
Chodzi nie o braki w taktyce, czy wyszkoleniu, ale o braki kadrowe.
Kadrowo jestesmy w czarnej d..
Teraz jest jasne, że do wymiany (bo chyba nie do podniesienia formy indywidualnej) jesr w zasadzie cała, grająca wczoraj linia obrony i defensywni pomocnicy, którzy poza bezradnym bieganiem w poprzek boiska i bezradnymi często próbami przecinania ataków, nie pokazali niczego z nowoczesnej piłki jak utrzymywanie sie przy piłce w środku, dominowanie środków, nie pozwalanie przeciwnikowi na rozwiniecie skrzydeł, nie wspomaganie bocznych obrońców (tego nie zrobi Iliev czy Kirm)

Traciliśmy mało bramek, kiedy graliśmy systemem na zero z tyłu, bo wtedy cała drużyna grała schematy defensywne i wręcz uniemozliwiala przeciwnikowi skuteczny atak.
Z Oddense i z Twente zagraliśmy w sposób bardziej zrównoważony w obronie i ataku i od razu wyszlo szydło z worka. Indywidualnie nasi obrońcy nie sa na zbyt wysokim poziomie. Gdy graliśmy obronę drużynową było w tym elemencie lepiej.
Zeby grac zrównoważony hlenderski futbol potrzebni sa lepsi wykonawcy w naszej defensywie.
Takim wykonawcą jest Jovanovic z prawej i kto wie czy nie Nunez z lewej.

Feniks1983 30.09.2011 12:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1171676)
Dziwię się, że duet Maaskant-Valcks tak dobrze potrafił ocenić potencjał sprowadzanych graczy ofensywnych, a równocześnie tak strasznie potrafił się pomylić przy defensywnych. Szczególnie, że trudniej pozyskać dobrego ofensywnego gracza, niż obrońcę.

Natomiast podstawowa kwestia to nie pytanie: czy zwalniać Maaskanta, ale ile dać mu czasu? Czy powinien dostać zielone światło w zimie, by przemeblować defensywę i ew. załatać dziury w przypadku odejścia któregoś z ofensywnych graczy? No i kolejne pytanie: czy on chce tą defensywę zmieniać?

Przecież to przywiązanie do 2 holenderskich piłkarzy: Lameya i Jaliensa, robi się trochę irytujące.

AD. 1 - może więc to nie jest takie proste i nie kupisz za tą kase co miał zawodników pokroju Głowy czy Marcelo (pamiętasz chyba za ile Oni odeszli od Nas?)

AD. 2 - Ja uważam, że powinien zostać i dać mu szansę na przebudowę defensywy. Skoro Skorża po Levadii dostał drugą szansę to i Robert powinien, tym bardziej, że nie zawalił aż tak bardzo jak wtedy Maciek. Ale Twoje pytanie jest bardzo dobre, czy Maaskant chce coś w obronie zmienić...


@Framat - ale czy do tego, żeby zobaczyć na jakim poziomie mamy obronę naprawdę trzeba było czekać na Odense czy Twente? Przecież mecze w E-klasie czy nawet PP z Podbeskidziem już pokazały jak nie wesoło jest w tej formacji. Co do defensywnych pomocników, to umówmy się, że nie mamy nikogo na tej pozycji kto umiałby piłkę dłużej przytrzymać czy rozegrać.

Galonek 30.09.2011 12:29

Napiszcie mi proszę, czym różni się Maaskant od polskich trenerów poza tym, że jest Holendrem i jeździ na rowerze? Przygotowanie taktyczne zespołu jest słabe, o ile w ogóle można mówić o jakimś przygotowaniu. Fizycznie zespół prezentuje się przeciętnie. Mentalnie Wisła jest najsłabsza od kilku lat (nawet w sezonie, w którym Wisła zajęła 8. miejsce zespół był bardziej pewny siebie).

Zanim zostanę storpedowany hasłami typu: "weź rozbieg i uderz w ścianę" (ostatnio bardzo modne na forum), zastanówcie się jak odbieralibyście obecną sytuację Białej Gwiazdy, gdyby prowadził ją Polak? Przypuszczam, że co poniektórzy już szykowaliby taczkę, żeby móc szanownego trenera wywieźć jak najdalej od Krakowa. O ile bowiem w stosunku do zagranicznych piłkarzy sprowadzanych do Polski kibice z reguły są bardzo krytyczni i często używają w ich kontekście słowa szrot, to zagranicznymi szkoleniowcami zawsze byliśmy i niestety dalej jesteśmy zaślepieni. Nie podważam tego, że zagraniczni szkoleniowcy są bardzo dobrzy, a w wielu przypadkach znacznie lepsi od polskich, ale nie wszyscy! To, że ktoś jest np. Holendrem, nie znaczy, że ma patent na nieomylność. Żeby było jasne - marzę, żeby w Wiśle trener miał taki komfort pracy jak np. Alex Ferguson i mógł wcielać swoją wizję gry na przestrzeni lat, bez gilotyny ciążącej nad jego szyją. Tyle tylko, że RM to nie rozmiar kapelusza nawet na miarę Wisły. Jakim jest trenerem dowiemy się kiedy wróci do Holandii i dalej będzie prowadził drużyny klasy RBC Roosendaal itd. Nie jest bowiem nikim innym jak holenderską wersją Ryszarda Wieczorka (ciągle poruszał się w kręgu tych samych, słabych zespołów).

Zagraniczny paszport nie powinien determinować nietykalności. To, że popełniono błąd w wyborze szkoleniowca, nie może prowadzić do tego, że teraz będziemy go trzymać tylko dlatego, że zwalnianie trenerów co rok nie ma sensu. Otóż zwalnianie słabych trenerów taki sens ma.

wujekWojtek 30.09.2011 12:33

Co do trenera Maskanta. Zastanawiam się co ten biedak ma powiedzieć po przegranym, zawalonym meczu z wyraźnie lepszą drużyną, żeby wszyscy byli zadowoleni. Ubiczować się powinien publicznie? Powiedzieć który piłkarz co zawalił? Ja nie słucham zbytnio konferencji pomeczowych bo szczerze powiedziawszy nikt juz nie powie na nich nic odkrywczego. Popatrzcie sobie na inne konferencje, co mówią trenerzy po przegranym meczu, w lidze mistrzów czy w innych ligach. Taka konferencja to jest takie tam lanie wody, jak na maturze ustnej z polskiego. Pogratulowanie przeciwnikowi dobrego meczu i takie tam. Czasami się zdarzaja jakieś asy co potem na youtuba trafiają.

Owszem denerwuje mnie przywiązanie Roberta do Jaliensa czy do Lameya, ale kogo innego mamy? Denerwuje ze nie wprowadza młodych jak chociażby Legia, ale kogo mamy z tych młodych? Denerwuje mnie brak stylu, ale czego oczekuję po niecałym roku pracy? Jednak dla mnie w ogólnym rozrachunku wychodzi na plus. Może jestem zbytnim optymistą ale chciałbym żeby Robet popracował 3 lata, ze Stanem, ze stabilną kadrą uzupełnianą już teraz a nie wymienianą. Po letnim oknie znowu 4 zawodników weszło do pierwszej jedenastki, jakby nie patrzeć, prawie 40% składu się zmieniło, to całkiem sporo.

Ja nie czytam wywiadów, konferencji, na każdej jest to samo, w kółko to samo obrane w inne słowa. Nie ma co sobie nerwów psuć, od tego są politycy etc.

kolend 30.09.2011 12:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1171689)
Dla mnie mecz z Twente pokazał to, co chciał zobaczyc Maaskant:
gdzie jesteśmy na tle innych drużyn europejskich?

Twente, jeszcze bardziej niż Odense obnażyło nasze braki.
Chodzi nie o braki w taktyce, czy wyszkoleniu, ale o braki kadrowe.
Kadrowo jestesmy w czarnej d..
Teraz jest jasne, że do wymiany (bo chyba nie do podniesienia formy indywidualnej) jesr w zasadzie cała, grająca wczoraj linia obrony

Niestety pełna zgoda. Wychodzi na to, że jedynym obrońcą z przyszłością może być Jovanovic. Bunoza czasem błyśnie na + ale potem błyszczy na -, więc cholera wie co z niego będzie. Przy czym 3 na 4 wczorajszych obrońców sprowadził duet Holendrów! Z resztą czwartego Chaveza też sami przedłużali!
Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1171689)
defensywni pomocnicy, którzy poza bezradnym bieganiem w poprzek boiska i bezradnymi często próbami przecinania ataków, nie pokazali niczego z nowoczesnej piłki jak utrzymywanie sie przy piłce w środku, dominowanie środków, nie pozwalanie przeciwnikowi na rozwiniecie skrzydeł, nie wspomaganie bocznych obrońców (tego nie zrobi Iliev czy Kirm)

Co do defensywnych pomocników, to może i Sobol ma jeszcze w głowie, ale w nogach już nie, nie te lata niestety, nie nadąży już na takim poziomie jak wczoraj. Wilk to nie ta półka co Sobol, a próby przeflancowania tam Nuneza też wydają się karkołomne.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Feniks1983 (Post 1171691)
AD. 1 - może więc to nie jest takie proste i nie kupisz za tą kase co miał zawodników pokroju Głowy czy Marcelo (pamiętasz chyba za ile Oni odeszli od Nas?)

AD. 2 - Ja uważam, że powinien zostać i dać mu szansę na przebudowę defensywy.

Tyle, że własnie przez Holendrów defensywa została w ten sposób przebudowana. OK - Marcelo i Głowę im sprzedali, ale następców w większości (prócz Bunozy tylko?) oni sami wybierali. I jak sie okazuje, jest nadzieja, że jeden z nich będzie świetnym zakupem

Mocny 30.09.2011 12:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1171666)
Dariok ,masz tematy inne gdzie poruszany był wątek Białej Gwiazdy.
Na pewnoe ten temat nie jest odpowiedni.

No cóż Panie Robercie. Pierwszy mecz w którym początek spotkania był NASZ!

taa zwlaszcza pierwsze 3 minuty w ktorych moglobyc 3:0

Greebo 30.09.2011 12:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Galonek (Post 1171697)
Zanim zostanę storpedowany hasłami typu: "weź rozbieg i uderz w ścianę" (ostatnio bardzo modne na forum), zastanówcie się jak odbieralibyście obecną sytuację Białej Gwiazdy, gdyby prowadził ją Polak? Przypuszczam, że co poniektórzy już szykowaliby taczkę, żeby móc szanownego trenera wywieźć jak najdalej od Krakowa. .

zaryzykuje teze ze jakby Wisłe prowadził Polak, to nie przegralibysmy z Twente bo wogole bysmy z nimi nie grali.

Kurz 30.09.2011 12:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kolend (Post 1171702)
Niestety pełna zgoda. Wychodzi na to, że jedynym obrońcą z przyszłością może być Jovanovic. Bunoza czasem błyśnie na + ale potem błyszczy na -, więc cholera wie co z niego będzie. Przy czym 3 na 4 wczorajszych obrońców sprowadził duet Holendrów! Z resztą czwartego Chaveza też sami przedłużali!

Co do defensywnych pomocników, to może i Sobol ma jeszcze w głowie, ale w nogach już nie, nie te lata niestety, nie nadąży już na takim poziomie jak wczoraj. Wilk to nie ta półka co Sobol, a próby przeflancowania tam Nuneza też wydają się karkołomne.

Maaskant potrzebuje tam, gdzie jest dzisiaj Nunez, zawodnika, którego nie ma dzisiaj w Wiśle, tzn dobrego w defensywie i jednocześnie potrafiącego grać na wysokim poziomie do przodu (tych kryteriów nie spełnia ani Wilk, ani Jirsak ani Garguła). Jeśli na moment zapomnimy o obrońcach, to zaraz po nich jest to dla niego kolejna kluczowa sprawa, bez rozwiązania której drużyna i tak nie będzie dobrze funkcjonowała. Obawiam się, jednak, ze Nunez nie spełni tych oczekiwań i ciągle będziemy szukali kogoś na te pozycję.

Trudno mieć zastrzeżenia do tego kogo sprowadzili Holendrzy, bez posiadania wiedzy, ile kasy mieli na transfery i w ogóle w jakich widełkach finansowych mogli się poruszać. Jaliens był niezłym posunięciem, przynajmniej na podstawie danych, jakimi dysponowali. Problem w tym, że nie spełnił oczekiwań. Na Bunozę, jesteśmy niestety skazani, ale to nie ich wina. A Chavez wydawał się być solidnym obrońcą w momencie, gdy przedłużaliśmy kontrakt. Dopiero na tle silniejszych przeciwników okazało się, że nie daje rady, chociaż akurat w jego przypadku, wierzę w to, że spokojnie może grać i radzić sobie w Wiśle, jeśli pozostali obrońcy, będą prezentowali wysoki poziom. Lamey również się nie sprawdził, ale nie jest dużym problemem, w kontekście przyszłości, bo za pół roku go tu po prostu nie będzie.

Galonek 30.09.2011 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Greebo (Post 1171705)
zaryzykuje teze ze jakby Wisłe prowadził Polak, to nie przegralibysmy z Twente bo wogole bysmy z nimi nie grali.

Żeby przejść takich "ogórów" jak Litex czy Skonto na ławce trenerskiej naprawdę mógłby siedzieć ktokolwiek, zwłaszcza biorąc pod uwagę styl w jakim tego dokonaliśmy. Gdyby nie mnóstwo farta to przygoda z pucharami skończyłaby się w Bułgarii. Wpływ Maaskanta na wyniki Wisły jest znimomy, żeby nie powiedzieć, że żaden. Decydują tylko i wyłącznie indywidualne umiejętności piłkarzy i chwilowe przebłyski. Kiedy ich brakuje, po słabej grze dostajemy w łeb.

Uprzedzając twoją ripostę - wiem, że rok temu był Karabach. Tyle, że obecnie wcale nie gramy o wiele lepiej, z tą różnicą, że farta mamy nieporównywalnie więcej.

Dariook 30.09.2011 12:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 1171678)
A właścicielem Wisły SSA jest... no kto???
Teraz kawa na ławę dla Ciebie i podobnych mózgów... Ze względu na to kto jest właścicielem SSA nazwa TF mogłaby być za darmo albo za 1000 zł. na przodzie, tyle koszulki i jeszcze na spodenkach i nikt nie miałby prawa mrugnąć okiem.
Jeszcze do tych "niech się Cupiał określi..." - określa się przecież każdego dnia. Wisła ma zamykać budżet co roku na plus albo co najmniej na zero grając przy tym na poziomie MP lub bardzo blisko tego.
Extra pieniądze (choć niewiele) są możliwe w przypadku realnej perspektywy większych przychodów. I tak gdybyśmy weszli do LM zapewne byłoby jeszcze ze 2-3 graczy w tym ten Delev, a ze 2 z tych co są dostałoby kopa.
Pytanie jak tu znacząco zwiększyć budżet na 2012 (bez sprzedawania najlepszych graczy) żeby dzięki temu mieć lepszych graczy = większe szanse na kolejny progres = MP + LM lub zauważalnie lepsza gra w LE niż w tym sezonie.


Po co sie wypowiadasz na tematy o ktorych nie masz pojecia?

Jaki dopiero z ciebie musi byc mozg skoro takie glupoty piszesz?

TF i Wisla to dwie rozne firmy nie majace tak naprawde nic wspolnego poza posiadajacym wiekszosc akcji obu spolek pana BC.

A miejsce na koszulkach jest wlasnoscia Wisly i to ona decyduje z kim zawrze umowe sponsorska. A ze jest to TF? Bo to normalne ze jako firma TF dba o wizerunek i reklame wiec placi Wisle z tytulu umowy sponsorskiej.

Bylo Tyskie, Era pare lat temu bo Wisle sie poprostu to oplacalo i dawali wiecej niz TF.
Teraz moze nawet CC czy inna firma chciala byc sponsorem ale oferujac np 4 mln , poprostu Wisla Wybrala Oferte TF

Nie jest prawda ze jak by BC chcial to by za datmo TF Byla na koszulkach, bo jawnie by dzialal na szkode spolki a a nawet tego wlascicielowi nie mozna.
Rada nadzorcza podejmuje decyzje

TF ma w budzecie kwote 5mil na reklame, my akceptujemy ta oferte.
Jesli TF beda ciac koszta i przeznacza 2 mil to Wisla przy ofercie lepszej z.aakceptuj..e 2,5 i na koszulkach moze byc nawet firma Biedronka!

Nie masz pojecia wiec po co sie czepiasz.

Wracajac do tematu to przemawiaja 2 opcje ,
1 slaby trener
2. Slabi pilkarze

Ze pilkarzy wszystkich nie da sie wymienic, trzeba pomyslec o trenerze bo razem to oni juz nic nie ugraja...

Po porazkach w pucharach chyba morale sa kipskie, wiec to oczywiste ze za rok x, jesli nic sie nie zmieni to drac w gacie bedziemy juz od 1 rundy.

Kurz 30.09.2011 13:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Greebo (Post 1171705)
zaryzykuje teze ze jakby Wisłe prowadził Polak, to nie przegralibysmy z Twente bo wogole bysmy z nimi nie grali.

Nie musisz nawet ryzykować takiej tezy :).

Przy okazji kilka komentarzy Białońskiego z meczu sprzed 6 lat :). Czy nie mamy czasem jakiegoś małego deja vu? Dodam jeszcze, że Feyenord był wtedy 5 drużyną Holandii.

- Feyenoord jest silny w ofensywie, ale jego piętą achillesową jest obrona. Musimy to wykorzystać - mobilizowali się przed meczem wiślacy. Zapomnieli jednak, że sami defensywę mają jak ser szwajcarski, co na wyjeździe, w starciu z rywalem z silniejszej ligi, musi się zemścić.

Najgorsze jest to, że gospodarze nie musieli się wiele napocić, by zdobywać bramki. Wisła straciła pierwszego gola po nieudanej pułapce ofsajdowej. Dariusz Dudka zagapił się. Zamiast zrobić krok do przodu, podnosił rękę w górę, sygnalizując spalonego. Po dalekim podaniu Buijsa "Dudi" stał jednak bliżej bramki. Wykorzystał to Nicky Hofs, który doszedł do piłki i stojąc tyłem do bramki, lekkim uderzeniem głową pokonał wysuniętego Dolhę. Nasz bramkarz po prosto jakby nie wiedział, że stoi w niewłaściwym miejscu.


Wydawało się, że przyjezdni opanowali sytuację. Przeważali na środku pola, częściej atakowali. Cały czas jednak mieli problemy z szybkim odzyskaniem piłki. Nie było tego, co w tym momencie trzeba było zastosować - gry pressingiem. Pełno było też nieporozumień na linii obrońcy - Dolha. Rumuński bramkarz rozgrywał wczoraj najgorszy mecz, odkąd pojawił się na Reymonta. Spóźniał się z wyjściem do piłki, bądź nie wybiegał wcale do dalekich prostopadłych podań. Po prostu zupełnie nie czuł gry.

Słaba postawa w defensywie zemściła się pięć minut przed przerwą. Marek Zieńczuk najpierw wysłał Michaela Thwaite'a do środka pola karnego, później nie zablokował centrującego z prawej strony Jonasa Kolkki, a Arkadiusz Głowacki nie zdążył powstrzymać na siódmym metrze Jonathana De Guzmana i Kanadyjczyk nie miał problemów z trafieniem do siatki.

To był przełomowy moment meczu. Za chwilę bowiem wiślacy znowu pogubili się w tyłach. Nie zablokowali żadnego z trzech strzałów oddawanych przez rywala z pola karnego. W końcu Angelos Charisteas dopadł do piłki po strzale Pierre'a van Hooijdonka i dołożył tylko głowę. Jedynym, który uwijał się w obronie, był Burns asekurujący na linii Dolhę.


Porażka mogła być jeszcze wyższa. Kolkka uciekał Thwaite'owi. Już w 72. min mógł strzelić czwartego gola, po którym spokojnie można byłoby odgwizdać koniec spotkania. Ale i bez straty kolejnej bramki Wisła nie mogła się podnieść.

Dał o sobie znać brak treningów pressingu czy jakiejkolwiek organizacji defensywy. Gdy prowadzący dwubramkowo Feyenoord postawił na grę z pierwszej piłki, wiślacy byli bezradni. Mogli tylko gonić za futbolówką. To frustrowało krakowian. Potwierdził to Dudka, który na 12 minut przed końcem zaatakował wyprostowaną nogą Hofsa. Włoski arbiter Paolo Dandorini natychmiast odesłał stopera "Białej Gwiazdy" do szatni.

dostuffca 30.09.2011 13:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1171715)
A miejsce na koszulkach jest wlasnoscia Wisly i to ona decyduje z kim zawrze umowe sponsorska. A ze jest to TF? Bo to normalne ze jako firma TF dba o wizerunek i reklame wiec placi Wisle z tytulu umowy sponsorskiej.

Bylo Tyskie, Era pare lat temu bo Wisle sie poprostu to oplacalo i dawali wiecej niz TF.

A w przeciwieństwie do Tyskiego czy Ery, Telefonika dobrze umieściła reklamę, bo każdy kibic będący wystawiony na tę promocję od razu pójdzie i kupi sobie 300m światłowodu i do tego kilkaset metrów kabli zwykłych. Nie to co jakieś plany taryfowe czy browary.

bonawentura 30.09.2011 13:30

Obecny skład jest "krojony" na miarę tego, co mamy. Nie jest winą Maaskanta to, że niektórzy zawodnicy po prostu nie mają odpowiedniego poziomu, by grać w europejskich pucharach. Przykładowo, taki Chavez - jest mało zwrotny, może dość szybki, waleczny, twardy, aczkolwiek wczoraj pokazał się "wyśmienicie" przy drugiej bramce dla Twente. Myślę, że Jaliens na europejskie puchary jest lepszy(choć też jak to się teraz mówi - szału nie ma). Być może lepiej by było, gdyby za Chaveza w srodku grał Jovanovic, który pomimo dobrego radzenia sobie na prawej stronie jest nominalnym srodkowym obrońcą. Lamey też miernie wypada na prawej stronie obrony. Diaz jest również przeciętnym piłkarzem - może potrafi dobrze wspomagać srodkowych obrońców, ale on powinien być dobry tam, gdzie go ustawiają.

Pareiko również nie zrobił na mnie dobrego wrażenia we wczorajszym meczu, ale może wynika to z ogólnej słabości naszej defensywy ocenianej globalnie.

W ataku mamy całkiem przyzwoitych zawodników, brakuje mi tam jeszcze kogoś a'la Delev i mogłoby być lepiej. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że Kirma trzeba sprzedać. Ten gość gra w piłkę już kilka ładnych lat, ale do dziś nie wie, co się z piłką robi. Meliksona można by przerzucić na skrzydło, a na środek wprowadzić kogoś nowego, kreatywnego.

Do tego potrzeba zastąpić Sobola. On już wiekowy, jest bardzo dobry, ale jak na polskie warunki, na europejskie - ma doświadczenie, ale wiek może go czasem oszukać.

Reasumując potrzebujemy minimum 6 zawodników do pierwszego składu - to nawet w przeciągu najbliższego roku jest nierealne, tudzież niepożądane, bo robienie transferów na ilość, a nie na jakość zawsze szkodzi.

Dariook 30.09.2011 13:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dostuffca (Post 1171723)
A w przeciwieństwie do Tyskiego czy Ery, Telefonika dobrze umieściła reklamę, bo każdy kibic będący wystawiony na tę promocję od razu pójdzie i kupi sobie 300m światłowodu i do tego kilkaset metrów kabli zwykłych. Nie to co jakieś plany taryfowe czy browary.

To nie chodzi o reklame detaliczna, tak trudno to rozkminic? Naprawde myslales ze oni chca kable tak reklamowac? Hehe

To prestiz dla firmy, bedac w umowie spnsorskiej z mistrzem kraju, to naprawde pomoga w kontaktach miedzynarodowych.

dobra koniec tego offtopa.

Dariook 30.09.2011 13:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1171679)
Telefonika płaci za miejsce na koszulkach, bo nikt inny nie chce.
Telefonika płaci kwotę taką, żeby pomóc swojej firmie córce, a nie ma takiego obowiązku.
Jest to fajny gest ze strony Cupiała gwarantujący jedenj z jego firm staly przychód.
Wisła SA ma prawo sprzedac to miejsce na koszulkach, ale tylko Telefonika SA zdecydowała sie za to tyle zapłacić.

No wlasnie o to mi chodzi, ale czy to jest gest? Tak poprostu wynika z umowy zawart:foch:ej miedzy dwoma spolkami, sa to obustronne plusy. Jesli znalazl by sie sponsor za 6 ml to tego gestu jak to nazwales by nie bylo.

A umowa zoobowiazuje TF do placenia z to miejsce.

FraMat 30.09.2011 14:04

Tak, to jest gest.
Gestem jest umowa, która zmusza Telefonikę do takiej opłaty.
Umowa mogłaby opiewac na 100 tys zł rocznie i byłaby prawidłowa.
Napisaleś:
Cytat:

TF i Wisla to dwie rozne firmy nie majace tak naprawde nic wspolnego poza posiadajacym wiekszosc akcji obu spolek pana BC.
Błąd.
Cupiał jest udziałowcem Telefoniki.
Telefonika jako spółka jest udziałowcem Wisły. Nie Cupiał.

ociec Ciemka 30.09.2011 14:17

Zastanawiam się na jakiej podstawie oceniacie Jovanovicia jako takiego super piłkarza? Grał nie za dużo, do przodu wychodzi fajnie ale w obronie nie jest za cudowny. W meczu z Lechem Tonew objeżdżał go dosyć łatwo. Nie twierdzę, że gość jest drewnem ale to jest zawodnik, o którym tak naprawdę niewiele wiemy.
Znowu chciejstwo jest podstawą oceny?
Pewnie, że chcialbym, żeby człowiek się sprawdził. Ale słyszałem już peany na cześć Chaveza a teraz jest jazda po nim jest okropna i oczywiście uzasadniona. Jego wejścia dwoma nogami przerażały mnie od dawna. Ale w lidze potrafił kasować większość kontrataków zupełnie łatwo - dzięki sile i szybkości. Na Europę jego szybkość jest już niewystarczająca, co pokazał Ukeh z Odense no i piłkarze Twente.
Mamy takich piłkarzy na jakich nas stać, nikt z ME nie naciska, a kupić kogoś rozsądnego w skali europejskiej za te pieniądze, które mamy i na takie kontrakty jakie mamy nie jest widać łatwo nawet ze Stanem.
Tak naprawdę trzeba się cieszyć, że dostajemy łomot z Twente a nie Levadią.

Matejas_ 30.09.2011 14:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 1171678)
Jeszcze do tych "niech się Cupiał określi..." - określa się przecież każdego dnia. Wisła ma zamykać budżet co roku na plus albo co najmniej na zero grając przy tym na poziomie MP lub bardzo blisko tego.
Extra pieniądze (choć niewiele) są możliwe w przypadku realnej perspektywy większych przychodów. I tak gdybyśmy weszli do LM zapewne byłoby jeszcze ze 2-3 graczy w tym ten Delev, a ze 2 z tych co są dostałoby kopa.

Dokładnie! Patrząc okiem finansisty moim zdaniem klub prowadzony jest po profesorsku! To jest naprawde dobrze prosperująca firma! Cupiał dopiero od kilku lat patrzy racjonalnie na to co się wokół dzieje. Nie sztuką jest szastać milionami i rozpieszczać grajków! Sztuką jest zbudować klub, który sam będzie się bilansował. Wisła nie przynosi strat i to jest teraz najważniejsze. Co więcej przy mniejszym budżecie niż Legia, Polonia, Lech wydaje na pensje dla swoich graczy znacznie mniejszą część swoich przychodów. Pozbyto się wreszcie kominów płacowych jak było w latach poprzednich.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 1171678)
Pytanie jak tu znacząco zwiększyć budżet na 2012 (bez sprzedawania najlepszych graczy) żeby dzięki temu mieć lepszych graczy = większe szanse na kolejny progres = MP + LM lub zauważalnie lepsza gra w LE niż w tym sezonie.

Z drugiej strony dlaczego to Cupiał ma szastać pieniędzmi na transfery? Może już ma dość rozpierd... mamony na lewo i prawo? Wisła jest futbolową firmą, niech więc sama zarobi na swoje wzmocnienia! Jak znacząco zwiększyć budżet? Trzeba zapełnić stadion bez względu z kim i o co się gra, a to bez "pikników" się nie uda! Za to już odpowiedzialni są marketingowcy i powinni stawać na głowie by tak było! U nas niestety to nie przejdzie, bo łebski Małecki, Bóg trybun dobitnie dał znak, że stadion Wisły nie jest miejscem dla takich co gwiżdżą gdy piłkarzom nie idzie, którzy przychodzą na mecz zjeść kiełbaskę. Niestety niektórzy nie pojmują, że dla klubu taki piknik jest ważniejszy niż fanatyk siedzący za bramką choćby z tego względu, że kupuje droższy bilet!

Jest takie miasto w Niemczech... Dortmund. Kilka razy udało mi się je odwiedzić. Jest tam taki klub... Borussia. Kilka lat temu rokrocznie meldowali się w dolnej połówce na koniec sezonu, ale mimo to na każdym meczu zjawiał się komplet ponad 60.000 widzów! Nikt nie patrzył na to czy BVB gra z Schalke, Bayernem, czy z Allemanią, Unterchachingiem i innymi wynalazkami! U nas wystarczy mecz z Bytomiem, Lubinem i już frekwencja leci na pysk! Dlatego nie ważne jak grają i z kim grają na mecze chodzić trzeba!

wujekWojtek 30.09.2011 14:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ociec Ciemka (Post 1171768)
Zastanawiam się na jakiej podstawie oceniacie Jovanovicia jako takiego super piłkarza? Grał nie za dużo, do przodu wychodzi fajnie ale w obronie nie jest za cudowny. W meczu z Lechem Tonew objeżdżał go dosyć łatwo. Nie twierdzę, że gość jest drewnem ale to jest zawodnik, o którym tak naprawdę niewiele wiemy.
Znowu chciejstwo jest podstawą oceny?
Pewnie, że chcialbym, żeby człowiek się sprawdził. Ale słyszałem już peany na cześć Chaveza a teraz jest jazda po nim jest okropna i oczywiście uzasadniona. Jego wejścia dwoma nogami przerażały mnie od dawna. Ale w lidze potrafił kasować większość kontrataków zupełnie łatwo - dzięki sile i szybkości. Na Europę jego szybkość jest już niewystarczająca, co pokazał Ukeh z Odense no i piłkarze Twente.
Mamy takich piłkarzy na jakich nas stać, nikt z ME nie naciska, a kupić kogoś rozsądnego w skali europejskiej za te pieniądze, które mamy i na takie kontrakty jakie mamy nie jest widać łatwo nawet ze Stanem.
Tak naprawdę trzeba się cieszyć, że dostajemy łomot z Twente a nie Levadią.

Pamiętaj, że Tonew wszedł ok 75-80 minuty?? Nie pamiętam dokładnie. No i ten Tonew co pokazał mecz z Jagiellonią nie jest byle ogórkiem i jest naprawdę bardzo szybki. Pamiętać trzeba też fakt, że Marko sporo się nabiegał w meczu z Lechem, co ważniejsze, biegał naprawdę szybko, a nie jakieś tam człapanie, miał prawo się zmęczyć. Dobrym wyznacznikiem dla niego była gra na stoperze z Flotą. Wg mnie wykazał się całkiem poprawnie, a stoper to jest trudniejsza pozycja do grania niż boczny obrońca. Faktycznie niewiele jeszcze nam Marko pokazał, ale po tym co było widać z Lechem, z Flotą, można mieć nadzieję na dobrego grajka na lata.

Merkury 30.09.2011 15:26

Tylko, że patrząc racjonalnie jak niektórzy usiłują to przedstawiać, dziwnym zrządzeniem losu od 1997 roku jesteśmy na pierwszym miejscu pod względem liczby zmienianych trenerów, w ostatnim czasie również jesteśmy na zaszczytnym pole position pod względem sprzedaży zawodników. Marnotrawstwo pieniędzy, tak prawdę powiedziawszy od sezonu 2003/2004 Wisła jest na równi pochyłej pod względem wydatków na transfery, co przekłada się na jakość i poziom sportowy - jesteśmy na równi z takimi potęgami jak Łotwa, Estonia, których reprezentanci dostają po tyłkach od każdego. Polska piłka jest fatalnie zarządzana - pracują w niej ludzie nie mający większego pojęcia o sporcie, zarządzaniu, ludzie mierni pod każdym względem - Panie Basałaj dlaczego kluby cypryjskie, czeskie, rumuńskie, duńskie miały bądź mają swoich reprezentantów w LM, z powodzeniem występują w LE przy podobnych nakładach finansowych - wiecie ilu jest menadżerów sportu w Polsce z prawdziwego zdarzenia z uprawnieniami federacji UEFA i FIFA, nie wiem czy dziesięciu by się znalazło. Jakość przeprowadzanych transferów, kolejne niewnoszące nic do budowy drużyny wypożyczenia, sprowadzanie piłkarskiego złomu, który często już nie jest na chodzie - dobre transfery a za takie w ostatnich latach można uznać sprowadzenie Marcelo czy Meliksona zdarzają się zbyt rzadko by móc realnie myśleć o budowie przy jakże profesjonalnym zarządzaniu w polskiej piłce drużyn choćby na poziomie zespołów z Cypru.

CH. 30.09.2011 15:27

Bo Wisła to najlepsza Polska druzyna i od niego wymaga się zawsze mistrzostwa stąd czeste zmiany trenerów i wyprzedawanie piłkarzy, to normalne dla takiego klubu że sprzedaje najlepszych za miliony, a że dużo sprzedajemy to należy się tylko cieszyć.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:49.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl