![]() |
Inaczej rzecz ujmując - nie wiesz co robią, nie wiesz kto to robi, nie wiesz jak się to robi, ale wiesz, że robią to źle. Szacun. Zyskałeś na wiarygodności.
A Twojej firmie życzę, żeby nie okazało się, że wskutek tego, że jeden klient okazał się nierzetelny i nie zapłacił dużej faktury nagle została bez pieniędzy na wypłaty, podatki itp. |
To, że zarząd chce dobra Wisły na pewno nie ulega wątpliwości, mimo to już od dłuższego czasu nie jest dla mnie zupełnie wiarygodny. Ile to już razy słyszałem to się zmieni, w ciągu miesiąca, po najbliższym meczu, przed derbami, będzie gwiazdą itd.
Co zrobić żeby poprawić katering? Klub wychodzi z pytaniem do kibiców - czego chcecie? co poprawić? efekt - kiełbasa dalej zimna, jakość zerowa, a o płatności kartą można zapomnieć (przynajmniej na D, nie wiem jak jest na innych sektorach). Zrobimy dla Was nową stronę! - od pół roku słychać, że już niedługo. Jak dla mnie obecna strona jest w porządku, dupy nie urywa, ale już się człowiek przyzwyczaił. Jednak skoro tak wiele razy z ust sterników i osób związanych z klubem padają słowa o tym, że będziemy mieć nową stronę to wypadało by być tutaj konsekwentnym - kibic oczekuje efektu. Tak na ten moment nie wiadomo dalej nic. Tutaj się zastanawiam czy nie lepiej powiedzieć jasno: słuchajcie drodzy kibole strony jak na razie nie będzie - nie ma kasy tudzież są ważniejsze sprawy, które musimy wyprostować, wprowadzić w życie. Nowy inwestor? Był? Jest? Będzie? Termin zapowiadany przez zarząd już minął.. Zastanawiam się czy rozmowy dalej się toczą, czy obecny zarząd nie wie jak oznajmić kibicom, że potencjalny inwestor zwinął manatki i już dawno dał sobie z tym wszystkim spokój? Umowa najlepszego zawodnika - już wiele takich sytuacji czy z trenerami czy z piłkarzami w Wiśle przeżyłem i jakoś nie jestem w stanie zaufać informacjom o obowiązującej umowie Carlitosa, że wszystko jest pięknie ładnie. Wiele takich spraw można by było tutaj jeszcze przytoczyć. Chciałbym myśleć pozytywnie o przyszłości, ale czeka nas ciężkie lato, wiele obietnic bez pokrycia i budowanie zespołu od nowa. Ten sezon dla nas skończył się już na początku kwietnia, a i w przyszłym przyjdzie nam znowu walczyć o górną ósemkę i to będzie znowu będzie nasze maksimum. Chciałbym się mylić. |
Chyba się imają zbyt wielu zadań jak na aktualny stan personalny.
|
^ Nie mylisz się, taki los nasz, wystarczy się z tym pogodzić. Wiecznie na granicy, wiecznie byle jacy, wiecznie bez pieniędzy... Łatka zadłużonego biedaka już dawno się do nas przykleiła...
PS: W zarządzie też są kibice i doskonale wiedzą co robią. Zwiększanie apetytów skutkuje wielkim zawodem, ale też większą chęcią przyjścia na stadion. To trochę perfidne, że wykorzystują naiwność i karmią kibiców nadziejami w celach czysto marketingowych, ale z drugiej strony ich rozumiem bo przecież klub też musi za coś funkcjonować, a skoro ludzie nie chcą chodzić na stadion jak nie ma sukcesów, to trzeba im je chociaż obiecać. |
Jeżeli wiedza co robia to dlaczego tak położyli rozliczenie akcji fans4club ? (Pytam, nie twierdze, ze nie wiedza)
Ja rozumiem ze do przeprowadzenia transferow czy zaplanowania skutecznej kampanii marketingowej jest potrzebna wiedza i doswiadczenie Ale do wyslania ku... kubkow czy nagrania 1minutowego filmiku na czas? Piszecie ze bez kasy niewiele mozna ale jednak ktos dopuscil do tego ze na runde skladajaca sie z 17 meczow (z czego 5 ostatnich bez stawki) mamy zakontraktowanych 26 zawodnikow z czego za pensje 2 najslabiej wynagradzanych moznaby pewnie oplacic caly dzial marketingu o nowej stronie nie wspominając |
Cytat:
ludzie chodza mimo zlych wynikow, wiec narzekanie na ludzi juz sie nudne robi. |
[QUOTE=MaLk;1499596]Inaczej rzecz ujmując - nie wiesz co robią, nie wiesz kto to robi, nie wiesz jak się to robi, ale wiesz, że robią to źle. Szacun. Zyskałeś na wiarygodności.
Nie wiem bo chuja robią XD |
Cytat:
Wyjaśnijmy sobie jedno - tego typu akcja crowdfundingowa nie oznacza, że jak się zebrało czterysta tysięcy, to klub zarobił tyle samo. Te wylicytowane rzeczy ktoś musiał wyprodukować, trzeba było za nie zapłacić, potem zapłacić osobom, które to wysyłały, potem zapłacić za koszty przesyłki, a do wszystkiego doliczyć jeszcze prowizję platformie. Jak się te piniondze wydało w całości na ratowanie sytuacji bieżącej, to potem trzeba było kombinować jak wywiązać się ze zobowiązań. Nagrody ewidentnie zamawiano partiami, obsługą ewidentnie zajmował się "przy okazji" ktoś, kto ma inne obowiązki, wysyłka też była na zasadzie jak będzie wolny grosz, to się coś spakuje i wyśle. Czyli partyzantka na maksa. Oczywiście, że było to nieprofesjonalne "na zewnątrz." Ale pytanie na ile to była wina niby nieprofesjonalnego Zarządu, a na ile niezbędne działanie w sytuacji kryzysowej. Jeśli alternatywą było np. rozwiązanie kontraktu przez jakiegoś Sadloka, Lloncha czy Carlitosa albo nieuzyskanie licencji ze względu na niespłacone zobowiązania z tytułu "trupów z szafy" po Cupiale, to każdy, powtarzam, każdy z nas na miejscu Zarządu zrobiłby to samo. Niektórzy mogą się upierać, że w takiej sytuacji Zarząd nie powinien robić dobrej miny do złej gry, tylko walnąć prosto z mostu, jak jest, żeby kibic czuł się doceniony i poinformowany. Ale nikt nie zastanawia się nad tym, jakie byłyby skutki takich oświadczeń dla spółki. Czy naprawdę marketingowo większą tragedią jest żal kibice w mediach, że dostał za późno nagrody albo pracownik go olał, czy zarząd ogłaszający, że nie mamy płynności i zdolności do realizowania zobowiązań? Ktoś się zastanawiał jaki sponsor by przyszedł reklamować się na koszulce klubu, który publicznie ogłasza zagrożenie bankructwem? Czy wierzyciele byliby skłonni do podpisywania ugód rozkładających zaległości na raty? Czy ktoś nie zacząłby wzywać do natychmiastowej zapłaty? Czy ktoś nie zgłosiłby wniosku o ogłoszenie upadłości spółki? Czy zarząd nie podkładałby się pod odpowiedzialność za niezgłoszenie upadłości w terminie? Czy komisja licencyjna nie zaczęłaby "bardziej wnikliwie" patrzeć na przedkładane prognozy i ugody? Jaki nowy piłkarzy przyszedłby do klubu a takimi "papierami"? Itp. itd. Odpowiedzialność to także konieczność zastanowienia się nad tym, co, kiedy i jak można powiedzieć. Ale nikt się tu kurde nie zastanawia nad takimi "drobnostkami" jak los klubu w przypadku chlapania na lewo i prawo o tragicznej sytuacji, za to każdy oburzony o efekt marketingowy zawiedzionego kibica, który zapłacił 10 zł albo kupił bilet i nie czuje się usatysfakcjonowany. Bo mu kubek przyszedł rozbity, koszulka przyszła za mała, a życzeń nie wygłosił ulubiony piłkarz. I nowej strony nie ma, a kiełbaska zimna. A "inwestor" ciągle nie podpisał umowy (tak, dla niektórych będzie to szokiem, ale umowy wymagają podpisu z dwóch stron, sam zarząd nie podpisze nowej umowy z piłkarzem czy Bragielem, jeśli oni nie zgodzą się na zaproponowane warunki). Tu nikt nawet nie zastanawia się nad takimi "drobnostkami jak to, że umowę lepiej przedłużyć w kwietniu niż marcu, bo przy przedłużaniu umowy trzeba zapłacić prowizję piłkarzowi i menedżerowi, a w marcu pieniądze potrzebne są na uregulowanie długów związanych z licencją. Bo w końcu co to jest dla takiego klubu wyłożyć ten tysiąc, 10 tysięcy czy 100 tysięcy. Pikuś. |
Ja myślę, że nic nie jest czarno-białe, a dobre intencje i serce wkładane w pracę obecnego Zarządu nie oznacza, że nie można działać lepiej, bardziej przemyślanie, bardziej profesjonalnie. Nawet przy tych skromnych środkach. Niech tylko się uczą i nie zamykają na rzeczową krytykę. Tu pojawia się inny problem - żeby ta krytyka była rzeczowa.
Co do strony, to my nowej a) potrzebujemy b) wiemy, że potrzebujemy (tzn. Zarząd wie, bo zapowiadał). Nie chce mi się wierzyć, że strona internetowa kosztuje kilkaset tysięcy złotych. Obecnie wislakrakow.com ma lepszą witrynę niż klub, a majątku raczej na to nie wydano. |
Jest ktoś tu, kto pi razy oko wie, ile kosztowała by lepsza i bardziej intuicyjna strona od naszej?
Jakie są to koszta? Nie mówię o jakimś wypasie, ale o intuicyjnej i przyjaznej dla kibica stronie. |
co wy macie do tej strony ? nie czaje niektórych :D
|
Czy strona internetowa jest naszym głównym problemem?
Chyba jednak NIE!! Bardziej boli że odchodzą pracownicy. Ponad pół roku temu przychodził Łukasz Stupka i mówiono o budowaniu skautingu na skale międzynarodową. 1,5 okienka transferowego minęło a gość odchodzi za porozumieniem stron. |
Cytat:
|
Sedonh napisał
"napisałem już 3 razy co myślę i wystarczy, i zgadzam się także, że zarząd nie ma kompletnie wiarygodności A mi się kojarzy głównie z bajkami, wymaganiami i brakiem szacunku do kibica. I nie mówię teraz o prezesach bo akurat oni widać że coś działają ale reszta to właściwie po co oni są?" Z tego co się orientuję, Zarząd Wisły to Pani Prezes Sarapata i Pan Wiceprezes Dukat. - jeżeli o nich nie mówisz pod kątem braku wiarygodności, to o kim w ogóle mówisz ????? |
Cytat:
|
Cytat:
|
co do nowej strony to miała działać od derbów :D albo jeszcze wcześniej
|
Przecież nie powiedzieli do których derbów :)
|
Mnie sprawa strony internetowej dziwi też o tyle, że mamy we władzach klubowych naprawdę młodych ludzi (co swoją drogą jest wg mnie dobrą rzeczą, bo w wielu przypadkach pokazali otwartość, której próżno było szukać za czasów Telefoniki). W każdym razie na pewno przez wgląd na wiek i obycie w sieci, świat internetu nie jest im obcy. Tak wnioskuję przynajmniej na takiej błahej podstawie, jak korzystanie z prywatnych kont na Twitterze do komunikacji z mediami czy kibicami. Zresztą to przecież nie był nasz forumowy wymysł z nową stroną www, tylko temat, który był wielokrotnie poruszany właśnie przez Zarząd i to bezpośrednio z ich strony ten temat wyszedł.
Jeśli chodzi o cenę takiego rozwiązania, o jakim mówimy, to nie da się tego w pełni abstrakcyjnie wycenić, żeby kwoty, o których tu rozmawiamy rzeczywiście były zbliżone do faktycznej ceny. Ale nie rozprawiamy w tym przypadku o kwotach sześciocyfrowych, bo też nie sądzę, aby w Klubie ktoś nagle wymyślił sobie implementacji nie wiadomo jak skomplikowanych, w pełni dedykowanych, funkcjonalności. A nawet jeśli by tak było, to taki nowoczesny system wdraża się etapami, dodając kolejne moduły z czasem, krok po kroku. Co również siłą rzeczy ma przełożenie na rozliczanie takich rozwiązań informatycznych. Bo dzięki temu sumaryczny koszt też zostaje wówczas rozbity na adekwatne części, opłacane w kolejnych transzach. Nowa strona to na pewno nie powinien być tradycyjny serwis informacyjny, jak ma to w zasadzie miejsce w chwili obecnej. Pomijam tu nawet takie sprawy jak to, że bilety kupujemy online tak naprawdę na odrębnej stronie, co już samo w sobie jest nieprawidłowym rozwiązaniem. W każdym razie nowa strona to powinien być kompletny, zunifikowany serwis, który stanie się agregatorem wszystkich istotnych z perspektywy kibica treści i informacji. Ale też i miejscem, gdzie będzie czuł się częścią wiślackiej rodziny, poprzez różnego rodzaju aktywności, których będzie mógł się podejmować (tak angażują nas na co dzień media społecznościowe). Wobec tego nowa strona www powinna być w praktyce swoistą platformą, która przez zachętę do zwiększania zaangażowania jej użytkowników w aktywności (życie klubu), nie tylko będzie przypominała tym samym o Wiśle jej aktywnym userom (albo tym, którzy na jakiś czas o Klubie zapomnieli poprzez - strzelam: służbowy wyjazd, sprawy rodzinne, sytuację zdrowotną itp.), ale zacznie też ściągać do siebie nowych fanów. A to dlatego, że fajnie będzie zostać członkiem takiej jednej, dużej wiślackiej społeczności. Kliknięcie lajka na Facebooku nie spełnia jak dla mnie tego kryterium, bo statystyczny użytkownik ma na swojej tablicy tyle bezwartościowych informacji, że fanpage Wisły staje się tylko jednym naprawdę wielu przypadków, w których może zademonstrować swoją aktywność. I uważam, że Klub do takiego rozwiązania powinien właśnie dążyć. Bo to tutaj tkwi omawiany przez nas potencjał do pozyskania nowych fanów. A społeczność kibiców też powinna być skupiona właśnie wokół strony oficjalnej, bo wtedy Klub ma przecież kontrolę nad bazą użytkowników (kibiców) i sam może śledzić nastroje swoich fanów. No i coś chyba sprawia, że siedzimy tutaj na forum, prawda? Więc jak widać ludzie chcą żyć sprawami klubowymi ;-) |
A nie pomyśleliście, że może po prostu czekają z nową stroną na Bragiela i jego kosmiczne rozwiązania, oraz najnowsze technologie, rodem z doliny krzemowej?
|
Jeżeli chodzi o tą wieloprogramowość strony to może czekają na Bragiela, zapowiadane były innowacyjne rozwiązania więc może i strona do takich należy?
Jak dla mnie to strona nie jest problemem bo szczerze to śledzę bardziej informacje na fejsbuku niż na stronie, problemem jest tylko to ze zarząd już kilka razy zapowiadał nową stronę i nic z tego nie wyszło... |
Tak, czekają na Bragiela.
Aż przyjedzie tu prosto ze zdobycia K2 na swoim zaprzęgu pingwinów z workiem złota. Nie ma co czekać na tego mitomana tylko robić swoje. |
Ale co ten Bragiel zrobi? Ofiaruje im w szkatułce patent na stronę internetową z kosmosu? Sam usiądzie zaprojektować i napisać serwis?
|
Nie wiem nie znam się i autentycznie zarobiony jestem, ale cała ta akcja z inwestorem przerasta chyba oczekiwania. Zarząd też jakby ostatnio ucichł?
|
Takie rzeczy potrzebują czasu i z dnia na dzień się ich nie załatwia.
Z drugiej strony, nie zdziwiłbym się, gdyby on nie zrozumiał do końca oferty podczas rozmów i dopiero, gdy mu prawnicy wytłumaczyli, jaki będzie miał wpływ na Wisłę, to mu entuzjazm spadł. Albo po prostu facet robi dużo szumu wokół siebie i tylko tyle. Zobaczymy. |
Tyle, że czekamy bodajże od 3-4? miesięcy i jeszcze poczekamy oby wyszło przed nowym sezonem
|
Cytat:
|
Człowiek jest tak bardzo głodny przeszłości, tak bardzo marzy o powrocie na szczyt, że uwierzy we wszystko. Ja jednak coraz mocniej watpie w inwestora. Kurcze no ileż można czekać. Miał być miesiąc, góra dwa, a my już 3 miechy wyczekujemy.
|
W inwestora w popularnym znaczeniu póki co nie ma co wierzyć.
Nawet jeżeli Bragiel wejdzie, to będzie raczej współzarządzający niż ktoś, kto będzie chciał inwestować w Wisłę jakieś (znaczące) własne środki pieniężne. Wszystko wskazuje na to, że jego inwestycja to będzie inwestycja w akcje klubu, a nie w klub ;) |
Cytat:
|
Cytat:
Wydaje mi się, że to lepsze niż wódz mający miliardy na koncie, chcący inwestować dziesiątki mln rocznie, a po 2,3 latach, gdy tylko mu się to znudzi, to zażyczy sobie zwrotu własnego wkładu lub odetnie finansowanie i zostaniemy z ogromnymi długami. |
Dobre informacje ws. inwestora i transferowych bomb, pojawią się wkrótce ! Tzn. jak ruszy sprzedaż karnetów na kolejny sezon...
|
Chyba już nikt w klubie nie sądzi, że te informacje transferowo-inwestorskie zachęcają kogokolwiek do kupna karnetu? :D
|
Niektorzy kibice widac tak sadza. Zarzad oklamuje, obiecuje i mataczy caly czas, tylko i wylacznie po to, zeby naiwni kibice kupowali karnety. Stad tak znakomite wyniki sprzedazy tychze karnetow;)
|
Cytat:
|
Trochę zmieniając temat - ciekawe czy zarząd rozważy jakieś zniżki na mecz z Lechem. To ostatni mecz w Wiśle dla naszych legend i fajnie by były, gdyby podziękowało im jak najwięcej kibiców. A po totalnej beznadziei z Legią jakoś nie sądze, by wielu kibiców chciały wydać pół stówki na kolejne takie popisy.
|
"Chcę uspokoić wszystkich kibiców. Temat wciąż istnieje, ale wspólnie z Paulem Bragielem ustaliliśmy, że dopóki go nie zakończymy, to nie będziemy nic komunikować. Niestety zauważyliśmy, że kilku osobom zależy na tym, żeby do tej transakcji nie doszło, więc ogłosiliśmy tzw. ciszę medialną - powiedział Damian Dukat."
Ciekawe co miał na myśli :D |
Pewnie Jadczaka, który kręci już jakąś aferę.
|
Cytat:
|
Mi to niestety wygląda na sprytny wybieg pod tytułem "Jak już trzeba będzie ogłosić za miesiąc, że się wysypało to nie nasza wina tylko bliżej nieokreśleni źli ludzie o których nie możemy mówić". Obym się mylił.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:10. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl