![]() |
Cytat:
|
I już narzekanie.... Pytanie czy lepiej mieć czy nie mieć tych parę stówek. Czym więcej nawet drobnych sponsorów tym lepiej, grunt, że coś się dzieje, że firmy chcą na ile mogą pomagać. Być może za jakiś czas poszerzą współpracę :) Brawa dla zarządu, oby tak dalej.
|
I tak i nie. Jeżeli za kwotę x można być oficjalnym partnerem Wisły, to raczej nikt nie zapłaci za przywilej promowania się podobnym tytułem 10x.
|
przyszedł kolejny partner Wisły a Wy narzekacie, rozdu...pca mi to psychikę :P może Wy ściągnijcie FlyDubai albo inne FlyEmirates. pozdrawiam.
|
Czy to jest ten podmiot z branży energetycznej o którym wspominała Pani prezes niedawno na zapinamypasy.pl?
Wtedy jak cytowano jej wypowiedź do dodawano w przypisie "zapewne spółka skarbu Państwa...." |
Przepraszam.
Gdzie mogę kupić bilet w WisłAir?. Bo gdzies bym poleciał i przy okazji wspomógł Wisłe. Karta kibica wymagana? :lol: Te same osoby co z Meresimskim, Stechertem...wy kvrwa wstydu nie macie. |
Już się nie znęcaj nad nimi.
Każdy przecież marzy o powrocie wielkiej Wisły. |
Ja tam nadal czekam na Coca-Cole jako sponsora.
|
Cytat:
|
Cytat:
Niestety, jak się przypatrzeć, to zamiast silnika w kadłubie siedzi Meresiński na rowerze i próbuje tego Boeinga wprawić w ruch. No, ale próbować trzeba i wierzyć też, nie pedałujesz, nie jedziesz. |
Wszystko łączy się w całość :D
|
Tylko ślepi tego nie widzą ;) na lotach do Korei mielibyśmy 1 stałego Klienta ;) pod warunkiem, że Kongo lub Burkina Faso wysłałaby go w oficjalnej delegacji ;)
|
Szkoda,że Cupiał i Włodarski (kibice Wisły) nie mogą połączyć sił.Ich kasa+obecny zarząd=wielka Wisła.
|
Obserwując wiślackie media społecznościowe widzę, że jest sporo frustracji.
Wiele rzeczy nas kibiców denerwuje m.in. ceny biletów nie są adekwatne do tego co dostajemy w zamian. Rzeczywiście sporo kosztuje wejściówka na mecze Wisły Kraków jeśli zestawimy ja z pozostałymi klubami lub produktem jaki otrzymamy. Mimo to, mamy 4 frekwencje w lidze, ze sporą przewagą nad kolejnymi drużynami. Kolejny aspekt to kwestia inwestora. W styczniu, a w zasadzie końcem stycznia zapowiadano, że nowy inwestor to kwestia max 2 miesięcy, a sporo mówiło się o tym, że powinno to nastąpić znacznie wcześniej 1-1,5 miesiąca. Mamy praktycznie maj, 3 miesiące od tych ,,hot" newsów a inwestora jak nie było tak nie ma. Sporo osób tez zaczyna mieć tego dość, zapowiedzi swoje, rzeczywistość swoje. Podobnie sprawa ma się z nową stroną internetową. Swoją drogą to jest żenująca sytuacja, żeby ją zapowiadać, ogłaszać pod hasłem ,,powstanie niebawem, w najbliższych miesiącach" a teraz czekamy na nią już ponad 1,5 roku. Kibice są coraz bardziej niecierpliwi i mówiąc szczerze nie dziwię się im. Wisła mimo słabej gry i stosunkowo wysokich cen, ma dobrą frekwencję, kibice chętnie biorą udział w różnego rodzaju akcjach, więc wymagają. Dodatkowo widząc, że niskim kosztem (Wisła Płock, Górnik) można zrobić fajny zespół oczekują podobnych efektów. Oczywiście nie krytykuję zarządu, ale tak sobie myślę. Może czasem lepiej mówić jeszcze mniej, niż później tłumaczyć się z zapowiedzi i niespełnionych obietnic, bo cały czas czekamy na konkrety ws inwestycji/planów ogłaszanych wiele miesięcy, czy tygodni temu (strona www, nowy sklep etc.) |
Zacznie się sezon ogórkowy to sobie przypomną o inwestorach, transferach i stronach internetowych, nic sie nie bój :D ważne, żeby nakręcić kibica przed rundą na przyjście na stadion, a to, że się trochę podkoloryzuje rzeczywistość to wg zarządu żaden problem, w końcu to kibice więc od klubu się nie odwrócą. Frustracja się wylewa i wcale mnie to nie dziwi. Ja sam jestem w wieku w którym Wisła Cupiała to jedyna Wisła jaką znałem, to tak jakby teraz dla obecnego kibcia Realu, zaczął grać piach i plątać się koło 5-10 miejsca co sezon... Widzę jeszcze kilka innych problemów, mianowicie brak sukcesów == brak nowych kibiców, niestety... Nie wiem czy forumowicze zdają sobie sprawę z tego, ile osób w całej Polsce zaczęło kibicować Wiśle w latach 2000-ych, oglądając nasze coroczne popisy w pucharach. Z roku na rok frekwencja będzie spadać... ja sam zacząłem kibicować Wiśle jak miałem mniej więcej 7/8 lat, w moim domu nigdy nie było wielkich tradycji piłkarskich, nikt się piłką nie interesował na co dzień no chyba, że grała reprezentacja na MŚ. Dlaczego zatem zacząłem kibicować Wiśle a nie sąsiadce za dzieciaka? Ano dlatego, że sąsiadka była nikim, a Wisła z mojego kochanego miasta ładowała po dupie takie firmy jak Schalcke w pucharach i co roku zdobywała MŚ. Obecni 8 latkowie nie znają pamiętają żadnych sukcesów, minie drugie tyle i dorośnie nam pokolenie nastolatków niezainteresowanych w ogóle piłkę albo o zgrozo kibicujących sąsiadce/ległej właśnie dlatego, że dla nich Wisła od urodzenia była tylko średniakiem i tego się niestety obawiam...
|
Z mojej perspektywy sprawa nowej strony internetowej klubu jest o tyle dziwna, że to powinien być de facto jeden z priorytetowych celów marketingowych do zrealizowania dla nowych (obecnych) władz Wisły. Dzisiaj już chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że odpowiednio nowoczesny i funkcjonalny serwis www staje się naturalnie bardzo istotnym kanałem komunikacji marketingowej Klubu. I taka strona najzwyczajniej w świecie sprzedaje produkt/usługę potencjalnym klientom (pomimo że często robi to niebezpośrednio).
A teraz wygląda na to, że zamiast zbierać powoli owoce z wdrożenia porządnego rozwiązania rok czy pół roku temu, masa potencjalnego kapitału przechodzi Wiśle koło nosa i nigdy nie trafi do kasy klubowej. A najbardziej martwi mnie tu fakt, że zdaje się, że nikt u nas nie wie, kiedy i czy w ogóle nowa strona www Wisły faktycznie w internecie się pojawi. Być może stąd też wynika ta głucha cisza w temacie. Bo ile miesięcy już minęło od informacji, że strona zostanie odpalona już zaraz, za momencik, to lepiej nawet nie liczyć. Szkoda. Szkoda, bo to po prostu biznes i dodatkowe pieniądze wynikające z potencjału marketingowego, których - mam wrażenie - nikt nie chce u nas dostrzec. |
Sprawa nowej strony internetowej to temat rzeka. Przecież koszt takiej strony w porównaniu do klubowych wydatków, chyba aż tak bardzo nie nadszarpnąłby klubowego budżetu. Możliwe, ze nasze wnuki jej doczekają. Szkoda, bo obecna jest niefunkcjonalna i ogólnie słabo przejrzysta. Sprawa z inwestorem również zaczyna mnie niepokoić i obawiam się czy coś się nie posypało, a klubowi teraz wstyd się przyznać przed kibicami.
|
Przecież ten zarząd cechu je wręcz odwracanie kota ogonem, piękne słówka, brak realnych działań, dno w marketingu, A jak ktoś zaczyna im wypominać to słyszymy o ciężkiej codziennej pracy, jak to oni nie umierają za ten klub że gdyby nie oni to już by nas nie było, spoko z tym ostatnim się zgodzę ale gdzie jest reszta? Sukcesem jest pozyskanie partnerów i pomniejszych sponsorów, nowa strefa VIP itd ale co zrobili żeby zachęcić zwykłego kibica do przyjścia na stadion? Bo z tego co wiem to nawet kiełbaska jest prawie niejadalna, ostatnio świetnie było widać nasz marketing w liście kibica do weszło, uważam w tym wypadku to za kluczowe, bo nawet taka sprawę jak ceny biletów da się rozegrać jak się ma PR, u nas nawet kulisy z meczu są kręcone przez znajomego studenta XD(do którego nawet piłkarze nie mają szacunku) ktoś to w ogóle ogląda? Zaraz pewnie usłyszę że nie ma pieniędzy na lepszy marketing ale to jest w ogóle argument śmieszny bo do nakrecenia paru dobrych filmików czy zrobienia paru akcji na wislackich rejonach dla młodzieży nie trzeba wielkich środków, szczególnie że mamy paru partnerów którym jakby nakręcić jakaś koncepcję, że też na tym zyska ich produkt może nawet zgodzili by się to fundowac, ale nie ....a my mamy studenta od kanału na YT i Social mediów i Mrowca co ma w dupie kibiców dopóki nie pogrążą mediami, to jest dno poprostu dno, mamy wielki potencjał, wystarczy wzbudzić w kibicach wolę walki o klub, przypomnieć im to co prawdopodobnie wielu już straciło, smak tej zabawki A da się to zrobić naprawdę nie wydając nawet 100tys złotych, potrzeba kreatywności ale spokojnie nie ma co liczyć, że nasz zarząd się nią wykaże, oni tylko gadają
|
Dobra, drodzy mistrzowie FM-a. Załóżmy przez chwilę, że jesteście na miejscu tego Zarządu. Macie na kupce te sto tysięcy złotych. Oraz, w kolejce do tych pieniędzy:
- piłkarzy, którym wisicie wynagrodzenie za dwa ostatnie miesiące - jeśli nie zapłacicie im w terminie trzeci raz, mogą od ręki rozwiązać kontrakt; - miasto, któremu wisicie kilka baniek zaległego czynszu i które właśnie wytoczyło wam powództwo o to, że nie dotrzymujecie uzgodnionego harmonogramu spłat zaległości; - wierzycieli z czasów Cupiała, z którymi podpisaliście ugody na spłatę monitorowane przez komisję licencyjną, warunkujące uzyskanie licencji; - specjalistów od marketingu i tworzenia stron internetowych, którym możecie zlecić robotę. Z czystej ciekawości - co wybierzecie...? |
Nie przygotowuję stron internetowych, ale czy one kosztują dziesiątki, ba, setki tysięcy złotych, że przez trzy lata nie udało się odłożyć tych (nie wiem) 10-15 tys.? Dla takiego przedsiębiorstwa jak Wisła to naprawdę taki duży wydatek? Bez przesady.
|
Stworzenie strony internetowej to nie jest żaden wydatek, tak samo jak nie było żadnym wydatkiem aby nakręcić życzenia komuś kto wylicytował taka nagrodę.
Przedstawiona powyżej alternatywa,czy spłacać piłkarzy czy miasto czy wierzycieli w ramach zawartej ugody czy założyć stronę internetową jest tak czysto po ludzku nierzetelna. Bardziej odpowiednie byłoby stwierdzenie, że Wisła ma poważne zobowiązania do spłacenia i w takich okolicznościach brak strony internetowej oraz nowoczesnej platformy zakupowej dla gadżetów klubowych to działanie, które nie powinno mieć miejsca, ponieważ Wiśle uciekają pieniądze. Przez kilkanaście lat kibice wymagali od piłkarzy aby osiągali sukcesy, gdy sukcesów nie było wówczas krytykowano działaczy. Teraz kiedy Wisłę przejął TS, powinien dawać przykład swoją codzienna rzetelnością, sumiennością oraz skrupulatnością w budowaniu profesjonalnych podstaw klubu. Nie chcę być odebrany źle, ale to trochę jak z sejmem i opozycją, która krytykuje władze, a po wyborach zmiana ról. Opozycja robi to co robiła wcześniej władza, a była władza krytykuje coś co sama robiła. |
Przy okazji naszej ofensywy pr-owej mam pytanie do tych, którzy oglądają konferencje: czy pani Tabor-Leszko zaczęła ogarniać?
|
A może po prostu klub zrezygnował z tworzenia nowej strony internetowej?
|
Po pierwsze, stworzenie dedykowanej strony internetowej kosztuje, po drugie ile kosztuje zależy od tego, jakie funkcjonalności tam mają być. Za 10 tys. to wiele nie będzie. Nie wiem czego oczekują kibice i czego zarząd, więc nie będę się wymądrzał.
Po drugie, przez ostatnie trzy lata nie mieliśmy praktycznie płynności finansowej i przed każdym terminem rozliczeniowym walczyliśmy rozpaczliwie o spełnienie kryteriów finansowych. Tak, w takich warunkach problemem jest kupienie papieru do ksero, a o wyłożeniu (powiedzmy) kilkudziesięciu tysięcy na stronę internetową nikt nawet nie myśli. Ktoś, kto nigdy nie miał okazji obserwować firm w trudnej sytuacji tego nie zrozumie, ja mam to (nie)szczęście, że zawodowo mam kontakt z takimi podmiotami. Po trzecie, tak wygląda obecnie obowiązujący rating Wisły Kraków na podstawie wyników za 2016 r. (za 2017 jeszcze nie są dostępne) : "Quick rating - 0 / 5 Interpretacja: bardzo zła sytuacja (np. bezpośrednie zagrożenie upadłością)" Na wszelki wypadek dodam, że poprzedni wyglądał dokładnie tak samo. |
Cytat:
|
Cytat:
Realnie kwoty są oczywiście inne, ale to akurat w klubach mocno nieregularna sprawa, związana z tym, że znaczna część środków wpływa tylko raz w roku, na koniec sezonu, transferów możesz dokonać tylko w określonych momentach (i nie sprzedasz sobie np. piłkarza w razie pilnej potrzeby w kwietniu), w przerwach w rozgrywkach nie będziesz miał przychodów meczowych, a zobowiązania wypada płacić na bieżąco. A kiedy jeszcze okazuje się, że założyłeś sobie w budżecie spore środki np. z transferu zawodnika, których nie dostajesz (Brlek), to nagle się okazuje, że fizycznie nie masz pieniędzy na koncie i o inwestycjach to możesz sobie pomarzyć. |
Cytat:
|
Szczerze, ja nie do końca rozumiem płaczu o nową stronę internetową. Obecna jest w porządku i chyba to po prostu nie jest żaden priorytet zważywszy na to, że mamy problemy z bieżącą płynnością.
Co innego nagrody, które nie dotarły do kibiców - tutaj to faktycznie była niezła siara. |
Strona miała być gotowa na derby?
Bragiel nawinął się przed derbami? |
Uważajcie, bo zaraz pojawią się w szmatławcach artykuły ze kibice odwracają się od Wisły....
|
Sedonh- a ty tylko .......isz smuty na forum. Zgłoś się z tymi wszystkimi kreatywnymi pomysłami i pomóż klubowi. Frekwencja jest jaka jest bo ludzie są zbyt wygodni, wola siedzieć w domu przed tv i po każdej złej akcji wylewać żółć na zawodników i zarząd.
|
Cytat:
|
Frekwencja to jest prosty temat wbrew porom i już nie raz był tu omawiany. Jest stałe ~10 tys. (które niestety z każdym słabszym sezonem będzie spadać), a reszta uzależniona od wyników Wisły i rywala. Tu nigdy nie będzie klimatu z mniejszych miast, z jednym mocnym ośrodkiem klubowym, gdzie niezależnie od formy druzyny i zajmowanego miejsca chodzi po 20+ tys. na trybuny.
|
Ja ogolnie nie rozumiem zarzutow wzgledem frekwencji bo ani drastycznie nie spada ani nie rosnie. Powiedzialbym, ze jest w miare stala od jakichs 10 lat. Mowa oczywiscie o sredniej frekwencji za caly sezon. W naszym wypadku to pi razy drzwi 14 tysiecy/mecz. Jedna z lepszych w calej lidze, pomimo roznych wynikow.
|
Cytat:
|
To ....a wyłóż kasę na marketing chociaż, tego nie oleją, zaufaj mi :D
|
No właśnie, po co chcecie tak tej nowej strony internetowej, skoro obecna jest okej ? Myślę, że są większe problemy niż nowa strona internetowa w obecnej Wiśle..
|
Cytat:
|
Ja myślę, że osoby, które rozpoczęły aktualną dyskusję chciały zwrócić uwagę na wiarygodność słowa obecnego zarządu.
Bo oczywiście można żyć skromnie, działać, jak działamy, mieć marketing jaki mamy, stronę jaką mamy, kiełbasę jaka mamy i piłkarzy jakich mamy. Zarząd ogłaszał niektóre sprawy oficjalnie na konferencjach, podając w wywiadach, czy za pośrednictwem social media. To nie były luźne pomysły, dyskusje, na zasadzie "zobaczymy co z tego wyjdzie". Mało tego w wielu kwestiach podawał konkretne terminy. Należy zdawać sobie sprawę, że terminy mogą się przesuwać, mogą pojawiać się wątpliwości. Ale żyjemy w XXI wieku, jest szeroki dostęp do informacji, do osób decyzyjnych. A kibice są i wierni i nie, i roszczeniowi i nie, i pomysłowi i nie, i można wymieniać dalej. Ale są również świadomi, i jeśli ktoś publicznie sie do czegoś zobowiązuje, to wypadałoby ustosunkować się, jeśli coś nie do końca idzie tak jakby zarząd sobie to zakładał. Ale jak pisze jeden z kolegów: to tylko moje zdanie... |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:24. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl