![]() |
Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka bo dwaj zawodnicy grali zdecydowanie na wyższym zaangażowaniu niż inni. Marko i Cezary Wilk.
Widać było że oni przyjechali na derby, reszta grała po prostu kolejny zwykły mecz o punkty. |
Wester, oglądnij ostatni kwadrans i zobacz jaki pomysł na grę miał Wilk. To była jakaś głęboka B-klasa.
|
Cytat:
Nadal uważam że Maaskant powinien zostać mimo że jego po meczowych wypowiedzi się nie da czytać. |
I co teraz ? Mamy się odwrócić od Wisły ? Mamy pokazać jacy jesteśmy WIERNI ?? Ogarnijcie się bo żydostwo to zakompleksione ludziki , wiedzą dobrze , że w Europie nie pograją, na własnym podwórku dosają oklep od kazdego . Więc dla nich mecz z Wisłą to mecz jak o mistrzostwo świata . Takiej ....a ambicji zabrakło u nas . Czarek szarpał - chciało mu się - raz lepiej , raz gorzej . Jednak było widać , że gryzie trawę .Brakło Sobola , Małego ale cóz . Pokażmy swą siłe właśnie teraz !! Nie ma miejsca i czasu na obrażania się i fochy do grajków . WISŁA TO MY !!!
|
Poza tym Wilk nie jest od pomysłów, pamiętajcie że to defensywny pomocnik a mimo to brał jakoś grę na siebie strzelał, szarpał ...
|
Ja powtórzę:
To nie Maaskant, nie trafił z 2 metrów na pustą (Genkow), to nie Maaskant nie umiał skierować piłki gdzie indziej niż w Kaczmarczyka (Biton x2), to nie Maaskant nie potrafił trafić w bramkę (Wilki, Kirm, Iliev xN). Najłatwiej zwolnić trenera, ale trzeba sobie zdać sprawę z jednej rzeczy. To nie jest ten poziom piłkarski, gdzie trener ma ich na treningach uczyć "jak kopać piłkę". Gdyby wykorzystali to co mieli, to byłoby 4:1 i wszyscy byście piali z zachwytu. Maaskant popełnia dwa błędy - na konferencjach żyje w innym świecie (choć nie mała jest tu rola, wrogiego nastawienia TWSD, weszło itp. do niego), a drugi - stawianie na Jaliensa. Tylko, że z tego drugiego można go rozgrzeszyć patrząc na stan kadrowy zespołu. Kto ma tam grać? Czekaj jest na poziomie Limanovii... Bunoza - kontuzja. Chavez - pokazał wczoraj co potrafi, przy bramce. Diaz - on się potyka na prostej. Nie będę już wspominał o kontuzjach, bo wszyscy o tym wiemy, jaki mamy skład. Dla mnie piłkorze powinni dostać solidne kary finansowe za te derby - mam wrażenie, że tylko to by ich zabolało... A na wnioski przyjdzie czas w przerwie. |
@Mango nikt nie mówi o odwracaniu się ale trzeba jednoznacznie pokazać niezadowolenie z obecnej sytuacji.
Śpiewanie - czy wygrywasz czy nie ma swoje granice tak samo jak krytykowanie i bluzganie. |
Cytat:
Mecz tragedia. Pomijam,że derby ale to ostania drużyna ligi, tak kurewsko słabej ligi. Zespoły bez pomysłu na cokolwiek lały i lać będą Cracovie ile wlezie. Dlatego tak ciężko zrozumieć co się stało w kontekście chociażby meczu z Fulham. Tam piła chodziła, był pomysł. Wystarczyło zagrać na 50 procent tego co w Anglii i byłoby dobrze. Zawiedli wszyscy z wyjątkiem Jovanovica czy Bitona, Wilka, Sergeia. Reszta to jakieś nieporozumienie. Do tarcia chrzanu się nie nadają a co dopiero do gry w piłkę. Szczerze mówiąc mało mnie obchodzi co się z nimi stanie,ale nie wyobrażam sobie aby w następnej rundzie mieli biegać w barwach Wisły. Gdyby młodzież była chociaż trochę ogarnięta to powinna wchodzić do drużyny. I w dupie mam,że są teoretycznie słabsi. W tej lidze,co pokazuje Ruch czy Górnik,wystarczy walczyć a punkty będzie się zdobywać. Większego upokorzenia niż wczoraj nie doznamy. Trzeba zacząć grać na poważnie, szkolić młodzież,bo z tym szrotem z zagranicy nic nie ociągniemy. Wczoraj mieliśmy kulminację tego co nam mogą zgotować. Zanosiło się to od dawien dawna. Koniec,won. |
Z takiego założenia można powiedzieć że każda drużyn a ma przynajmniej 1 okazję na gola w meczu i czemu oni tego nie strzelają.
Jak strzelali to byliśmy MP w zeszłym sezonie. Teraz nie strzelają i król jest nagi. My nic nie gramy, zero wypracowania jakiś akcji, żeby to miało jakiś ład i skład żeby były jakieś automatyzmy. Gdzie my to mamy? |
Jak dla mnie z zaangażowaniem nie było najgorzej nie było to pewnie dla niektórych szczyty ich możliwości, ale nie było to Podbeskidzie gdzie większość przeszła obok meczu.
Natomiast tam nie było pomysłu na grę tam nikt nie umiał/nie chciał przytrzymać piłki i mądrze podać. Czy my umiemy stworzyć jakiekolwiek zagrożenie ze stałych fragmentów gry. Tam Kirm walił 10 m nad bramką, zawodnicy mieli setki idiotycznych strat. Dla mnie ten mecz w 60 % przegrał Maaskant w 40% piłkarze. |
Kolejna sprawa jest co się dzieje z Chavezem, koleś jest stoperem a w drugim ligowym meczu z z rzędu dostaje zasłużoną zmianę. Nie wiem czy dlatego że gra za dużo meczów bo przecież nie miał przerwy czy może po prostu osiadł na laurach i zadowolił się długoletnim kontraktem. Zero koncentracji, kompletnie nie myśli na boisku, ślimaczy się z każdym zagraniem. Już nie biorę tu pod uwagę jego umiejętności tylko brak właśnie myślenia oraz koncentracji.
Junior Diaz też w tym meczu wygrał zawody w robieniu z siebie błazna, w drugiej połowie niby został gdzieś tam kopnięty, sędzia nie odgwizdał faulu, zwija się niby z bólu, zobaczył że piłka jest obok niego to od razu wstał. Nie o taką Wisłę nam chodzi. |
Cytat:
|
1.Gramy słabo , nie potrafimy ustawić ataku pozycyjnego i grac szybko ,tylko ze to w sumie mozna napisać o kazdym meczu Wisły Maaskanta
2. Genkov miał piłke meczową na 1-1. Powinien byc gol ,jak dla mnie jest on glownym winowajca tej porażki 3.Kolejny stracony gol po stałym fragmencie gry..To juz jest niestety plaga 4.Nunez,Garguła - parodia srodkowych pomocnikow 5.Na plus Jovanovic,ktory dobrze gral na boku ,ale widzac co ostatnio wyrabia Chavez i jak gra Jaliens,to przydalby sie i w srodku i na boku , jedyny konkretny obronca |
Cytat:
|
Cytat:
Wystarczy jak 2 piłkarzy podbiegnie do Wiślaka odwróconego plecami i już jest po akcji. |
Cytat:
U nas obecnie tego nie ma. Piłkarze jak wychodzą z kontrą to rozglądają się na wszystkie strony, grają jak dzieciaki na boisku. Nie widać tych automatyzmów, nie widać, że każdy wie, gdzie ma biec, co ma robić. A już czarę goryczy przelewają stałe fragmenty. Co dośrodkowanie to gorsze. A jak mieli to swoje "rozegranie" w narożniku to zawsze po tym kontra szła. To był jedyny schemat, który zauważyłem. |
Dokłądnie nie ma w ogóle kontr z prawdziwego zdarzenia,tylko trzymanie piłki przy nodze,wczoraj często długie przerzuty były niemal do nogi zamiast na dobieg.Pamiętacie za czasów Żurawia,Kosy czy Franka jak wyglądały u nas kontrataki? 3-4 podania i byliśmy pod bramką rywala.Tylko tamten skład miał jaja,nie było najemników tylko głównie składał się z zawodników dla których Wisła to nie tylko pracodawca,a teraz? Dla mnie już od dłuższego czasu do wyje***** Jaliens,Lamey,Chavez,Palijc,Diaz,Garguła - tych 6 zawodników do wyrzucenia od zaraz.
|
Wczoraj obejrząlem mecz Bilbao-Barcelona. To nie były derby, to nie był najważniejszy mecz dla żadnej z drużyn ale zobaczyłem tam walkę jakiej nie widziałem u nas. Barcelona, same gwiazdy, milionerzy a wczoraj walczyli na 101%, w deszczu, w błocie. Goście dawali z siebie wszystko żeby strzelić gola. U nas ktoś podbiegł szybciej, ktoś kopnąl na oślep...zero. To nie jest drużyna. Widziałem walkę u pojedynczych piłkarzy ale nei w drużynie. Gdzie byl pressing, przecież takie ....y co grają w po drugiej stronie nie powinny mieć chwili na przyjęcie piłki. Tak się powinno na nich wyjść. Cisnąć, pare fauli. Jazda na maxa. A my mamy za mało "serducha" i rozgrywającego co cały mecz żuje gumę...widac nie martwi się że ze zmęczenia zadlawi sie nią bo zmęcznie mu nie grozi.
|
Cytat:
|
Cytat:
http://www.youtube.com/watch?v=OzZX_qZl9gk Może jednak potrafimy tylko wykonawców brak? |
Cytat:
|
Cytat:
Chyba, że taktyka polega na: "podać Meliksonowi, a on niech się dalej martwi". A niestety w tamtym sezonie tak to czasami wyglądało. Czasem zmienialiśmy ją na: "podać Małeckiemu, może coś wykiwa", a obecna: "dajcie piłkę Iliewowi, może kogoś minie" nie zdaje rezultatu. Tu chodzi o grę całego zespołu, nie jednostek. Ja po prostu nie widzę w obecnej Wiśle kolektywu, zgranego kolektywu. 23 gości, którzy wiedzą co mają grać na każdej z pozycji. |
Heh Melikson wziął piłkę i przecholował z nią przez pół boiska i to ma pokazywać, że mamy jakieś schematy w szybkim kontrataku...
|
Cytat:
Swoją drogą drużyna z Bilbao to w większości Baskowie. Więc dla nich mecz z Katalończykami to mecz ważny jak derby. Da się? da się. Kraj Basków ma ok 2 mln mieszkańców... |
Cytat:
Jak widać płaczki są odporne |
Cytat:
Brakło Meliksona i cała "szybkość wyjścia" legła w gruzach. Taką to mamy taktykę, zależną od jednego gościa. |
Niesamowity jestes Framat!! (bo rozumiem, ze to "nie" zakradlo sie przypadkowo) Jak Melikson zrobil akcje sam dzieki sobie i swoim umiejetnosciom to "pokazuje to, ze potrafimy wyjsc z szybkim atakiem". Natomiast jak Wisla gra do dupy, zle, nie wykorzystuje sytuacji wtedy nie ma, ze "nie potrafimy skutecznie grac" tylko, ze zawodnicy sa do dupy.
Pan z Tw awatara moglby sie czasem uczyc od Cb naginania faktow do pasujacej i pozadanej rzeczywistosci. |
Cytat:
I ponoc wtedy Lenczyk nakryl czapka Maaskanta. Co za roznica czy 30 podan ma wypracowac statyczna sytuacje Bitonowi, czy 2 podania maja wypracowac sprint zakonczony strzalem Maora ? I to i to sytuacja strzelecka. A na koncu i tak liczy sie to co w siatce. Moj jedyny zzarzut do maaskanta byl do wczoraj taki - ze .......i od rzeczy. Druzyna nie ma prawa byc w swietnym nastroju po katatsrofalnej jesieni gdy przegrywa wszystko. Jesli jest - to druzyna nie zdaje egzaminu jako kolektyw ludzi. Nie mial prawa .......ic o niezlym meczu na Legii, czy wczoraj ze "przegral raptem jeden mecz". Ale wczoraj przegral derby z najgorsza swolocza, bydlem, bekartami ceyrankiewicza, oszustami i zlodziejami i to na ich terenie, gdzie Wielka Wisla powinna wjezdzac, lac bydlo i wracac do domu w koronie. Rozumiem kontuzje, 2 razy wiecej meczow niz reszta (oprocz L) nie wyplily transfery Ilieva, Jaliensa czy blokada Genkova, zdarza sie. Ale przegranych derbow mu nie wybacze nigdy. Sjkorza dla mnie przestal istniec po sosonwieckiej kompromitacji, RM wczoraj. Przegrywasz derby - przegrywasz zycie przy Reymonta. Zdupcaj. |
Kapitan Wisły: gorąco dopiero będzie
http://www.gazetakrakowska.pl/sport/...dzie,id,t.html Trafił w sedno. Może być gorąco w klubie. Tyle że - jeśli mam być szczery - wywalenie Maaskanta nic nie da. Nowy trener to nowa koncepcja, nowi ludzie, budowa drużyny, stracony czas. Poczekajmy do wiosny. Ta drużyna i ten trener mogą dać nam jeszcze dużo radości. |
Cytat:
2:45 Jak dla mnie to jest różnica pomiędzy indywidualną akcją Meliksona a rozegraną kontrą przez Sląsk. |
PARTACZE 2012.
Tyle w temacie Zrobiliście wszystko by zasłużyć na swoje przezwisko. |
Cytat:
Podziwiam Twój optymizm - też bym tak chciał, ale nie potrafię... |
Maaskant po Derbach [video]:
http://kiks.tv/2011/11/maaskant-po-d...uzyna-w-lidze/ |
Cytat:
Skoro ostatnio wygrywaliśmy z parchami, a oni i tak nie spadali, to może teraz będzie na odwrót - wygrali derby a zanurkują ponownie w ISuperlidze i zagrają prestiżowe derby Małopolski z Kolejarzem Stróże ??? Wczoraj po prostu zabrakło charakteru, mogliśmy im przy większym zaangażowaniu wszystkich graczy po prostu wpierd... i wygrać. NIestety jeżeli na skrzydle gra Kirm, w środku obrony Chavez z Jaliensem, a na boisko wchodzi Paljić, do tego Garguła środku i wynik taki jaki był. |
Cytat:
|
Niestety,do tego co sie stało wczoraj My kibice dołożyliśmy małą cegiełkę,nasza drużyna gra wielką chu*nie od dłuższego czasu,a My zamiast wywierać presje na drużynie oklaskiwaliśmy ich szczęsliwe zwycięstwa.Brak zaangażowania zawodników był widoczny już wczesniej i to, że wczoraj 3/4 zespołu niegrało na maksa niema co się dziwić bo grają tak cały czas!!!! Jedyny zawodnik ,który wczoraj wyszedł na derby, a nie na mecz to Wilk, on zagrał na 120%, mocno starali sie Marko,Dudu,Pareiko.Bezwzględnie najgorszym zawodnikiem Wisły był Nunez który praktycznie nierobił nic pożytecznego(który to już taki mecz?) , mocno o tą pozycje walczył Kirm,który pratycznie psuł kazde zagranie,ale przynajmniej coś robił w przeciwieństwie do Nuneza.Zawiódł mimo wszystko Iliev,ma umiejątności ,ale niema odpowiednich chęci żeby je pokazać. Reszty niechce oceniać bo kazdy widział jak to wyglądało :/ Mam nadzieje że ktoś w końcu sprowadzi Maaskanta na ziemie, bo jakiś czas temu gość chyba odleciał i widzi i mówi takie rzeczy że kompromituje nie tylko siebie ale i nasz ukochany klub :APEL DO MAASKANTA : PRZESTAŃ PIER*OLIĆ TRENERZE PRZESTAŃ PIER*OLIĆ.... nie mnie o tym decydować, ale od siebie mogę powiedzieć ze gdy teraz spotkam np:Kirma spacerującego z laską po bonarce usłyszy odemnie kilka dosadnych zdań aby zrozumiał że derby różnia się od meczu z podbeskidziem itp. Nie wiem jak wyglądać będzie od strony kibicowskiej nasz mecz z górnikiem ,ale ja zaśpiewam Hymn a dopuki nie zobacze że goście "gryzą trawe" będe tylko widzem na tym spotkaniu. piłkarzyki(celowo z malej litery) :KONIEC TRUCHTANIA TO JEST CZAS ZAPIER*ALANIA.....
|
Cytat:
Był też nie tak dawno i taki sezon, w którym nasze grajki coprawda nie dały dupy w meczach derbowych ale na zakończenie sezonu zrobili największy blamaż jaki w życiu przeżyłem! Co najśmieszniejsze Wisła miała na koncie tylko 4 porażki, a jednak Cracovia była 4 miejsca wyżej od Wisły! Był też taki mecz na Suchych Stawach, w którym to Wisła z kretesem przeje__ła w derbach tytuł Mistrza Polski, na rzecz zaprzyjaźnionego Lecha... to był ból! To że Cracovia zajmuje ostatnie miejsce w tabeli nie znaczy, że jej gracze są inwalidami i nie potrafią kopać w piłkę! Nie leży w moim interesie co u nich szwankuje, ale wiem jedno... ich potencjał nie różni się niczym od Lechii, która w zeszłym roku wyskoczyła jak guma z majtek i też nie potrafie zrozumieć fenomenu Śląska, który też nie ma stylu, gra jednostajnym tempem, a jedynym elementem piłkarskim w którym przewyższa pozostałych to skuteczność! Skoro dla Śląska strzela Voskamp, dlaczego nie mógł wreszcie się odblokować v.d.Biezen? Pewnie teraz znów kilkanaście kolejek nie strzeli gola, bo będą go kryli obrońcy! Jak można dopuścić by chłopa mieżącego prawie 2 metry krył pokurcz, który uwieszony na jego plecach wyglądał niczym tornister na gimnazjaliście? Przypuszczam że Bunoza by sobie spokojnie poradził z wybiciem piłki w tej sytuacji! Nie uważam też by Jaliens grał fatalnie, ale mając obok siebie takich wirtuozów jak Lamey, sam nie wie czy ma go asekurować czy pilnować środka! Jedyni zawodnicy z Wisły nadający się na obronę to Jovanović, Jaliens, Bunoza i Diaz! Innego zestawienia na ten moment nie widzę! Błędem Wisły jest było to, że zbyt pochopnie pozbywali się niektórych zawodników! Dla nich nie liczyła się praca od podstaw tylko im potrzebny był zawodnik na gwałt... na wczoraj! Ćwielong we Wiśle się nie nadawał, w Śląsku gra naprawde fajną piłkę. Jak dla mnie Małecki w niczym go nie przewyższa! Mączyński we Wiśle się nie nadawał, w Górniku z Kwiekiem tworzą całkiem fajną pare środkowych pomocników. Mąka dużo widzi, potrafi nieszablonowo zagrać i co najważniejsze potrafi wrzucić na napastników górną piłkę... zdecydowanie wolał bym oglądac jego aniżeli Jirsaka! Nawet darka Zawadzkiego bym wolał! Kuzera... jednak w Koronie jakoś na niego stawiają i odpłaca się solidną grą. Nawotczyńskiego Wisła sama załatwiła... teraz gra po drugiej stronie Błoń i gra całkiem dobrze. Jedynie żal było patrzeć ile w nim nienawiści do Wisły! Kaczmarek również... wychowanek Wisły uratował 3 pkt. Cracovii. O Lisowskim z Widzewa nikt nie chciał słyszeć... a facet naprawde w Koronie robi wielką robotę na lewej obronie, ciągnie skrzydłem i ma niezłe pierd__nięcie w nodze! A my kiedy wreszcie strzelimy bramkę z wolnego? Cytat:
Co do ćpania z trenerem... jeśli mi możesz załatwić taką "sesję" z Maaskantem... prosze Cię bardzo. Choć zdecydowanie wolę z nim pogadać w parku Jordana, bo często go tam można spotkać i jeśli tylko będziesz chciał to z nim porozmawiasz na spokojnie. Jeśli zaś chodzi o drugą część pytania... nie miałem okazji dachować samochodem w ostatnich latach, ale może tej zimy się coś wydarzy :P Cytat:
|
Będą jakieś nagrania po meczu, jak kibice "dziękowali" naszym piłkarzom? Bo po meczu od razu przełączyłam i nie zamierzam do tego wracać ;)
Również pytanie odnośnie materiału video po meczu na R22. Jeśłi Czarek naprawdę powiedział to o "euro-gwiazdkach" to duży szacun dla niego. W meczu tylko po nim i Marko J. było widać chęć i walkę. Jeśli jeszcze w tym zespole istnieją osoby, do których ciężko mieć większe pretensje (nie chodzi mi tylko o derby), to dorzuciłabym Pareikę, mooooże Bitona. Kontuzjowanych pomijam. Jednak naprawdę ciężko mi teraz kogokolwiek z nich rozgrzeszać. A jak ktoś broni jeszcze Maaskanta to już w ogóle ręce mi opadają... Przez rok nie widać rzeczywistego postępu! W pucharach czy w lidze więcej szczęścia niż rozumu, które sie skończyło i jest wstyd. To ja już wolę p. Kazia M., dopóki nie znajdzie się naprawdę solidny kandydat. |
Niektórzy nazwą to średnim kryzysem, a niektórzy po prostu katastrofą, która szykowała się już od dawna. Wisła stała się cieniem samej siebie. Nie wiadomo dokładnie, kiedy się taki stan rzeczy rozpoczął, ale swoje apogeum miało miejsce w meczu z APOELem. Po tym spotkaniu wszystko się zawaliło momentalnie – połowa kibiców przestała wierzyć już w sen o wielkiej Wiśle, a samym piłkarzom jakby zabrakło motywacji do gry w rodzimej lidze. Jeszcze jako tako mogliśmy zauważyć zaangażowanie w LE, jednak tylko ambicja czy motywacja nie wystarczą jeśli nie ma się podstawowych umiejętności piłkarskich takich chociażby jak przyjęcie czy podanie. Piłka nożna to gra zespołowa i drużyna jest na tyle dobra na ile dobre jest jej najsłabsze ogniwo, a jak zauważyliśmy ostatnio w Wiśle tych ogniw jest za dużo. Możemy bronić trenera, bo przecież nie ma kim grać, jednak musimy sobie uświadomić, że przecież Valckx transferów za plecami nie robił i każdy z zarządu, a przede wszystkim Maaskant wiedzieli kogo dostają.
Teraz w wyniku licznych kontuzji w podstawowym składzie nie ma żadnej rywalizacji, więc większość naszych kopaczy może czuć się bezpiecznie (przynajmniej do grudnia). Nie wiemy nawet w jakiej formie będą Ci, co powrócą i ile będzie im potrzeba czasu, aby się odbudować. Podsumowując ostatnie mecze i nie tylko, mam wrażenie, że niektórzy wzięli sobie Wisłę za dom spokojnej starości, gdzie będzie można spokojnie dociułać do emeryturki bez większego uszczerbku na zdrowiu. Mowa tutaj o Jaliensie czy Lameyu, którzy chyba już mają kłopoty z pamięcią, bo wygląda to jakby pozapominali podstawowe elementy piłkarskie. Ten pierwszy od dłuższego czasu sabotuje grę i chyba wychodzi z założenia, że lepiej nie być przy akcji, niż być później posądzonym o nieudaną interwencję… Lameyowi co prawda wychodzą niekiedy dośrodkowania, ale dobijające jest spowalnianie akcji i wyczekiwanie, aż rywal wróci na swoje pozycje, bo przecież nie wypada mieć przewagę. Jeśli chodzi o resztę obrony to Chavez gdzieś się zgubił, bo nawet młodzi gówniarze dają sobie już z nim radę. Diaz… szczerze to nie wiem co on robi, jaką on ma w ogóle pozycję, gdzie on potrafi grać… coś mu czasem wyjdzie. Wczoraj nie mogłem nic znaleźć ciekawego w jego wykonaniu. Wolę, aby za tych wyżej wymienionych ogrywał się Czekaj i nie ważne czy gra lepiej czy gorzej, kto wie co będzie z niego, gdy nabierze pewności siebie. Przynajmniej on wie co znaczą barwy Wisły. Jovanovic w każdym meczu zostawia zdrowie, w meczu z Cracovią można było to zobaczyć, ale co on ma robić jak reszta stoi i się patrzy. Pomoc teraz mamy dziwną. Nie wiadomo komu oni pomagają… Pomijając Czarka Wilka, z którego aż kipi złość po każdym przegranym meczu, to reszta chyba nie wie co się dzieje. Wilkowi można zarzucić że strzelał i nic z tego nie wychodziło, ale co wy byście zrobili na jego miejscu jakbyście oglądali dokoła nieudolność kumpli. Uważam że to bardzo dobry następca Sobola, chociaż sam Sobol w porównaniu z naszymi defensywnymi emerytami to inna klasa i póki ma siły do walki powinien grać. Kirm cały czas podaje bramkarzowi przeciwnika lub swoim obrońcom, a jak przychodzi mu strzelać to… sami wiecie gdzie szukać piłki. Już wolę Małeckiego, który nie boi się wejść w ludzi na pełnej prędkości i pieprznąć na bramkę. Przynajmniej coś się działo i zawsze można było dobić piłkę. Jeśli chodzi o Nuneza, to już mnie chłopak irytuje, a miałem nadzieję że z niego będzie gość (kto wie może jeszcze będzie). Holowanie piłki, ciągłe spowalnianie gry cofaniem się do swojej połowy i ten iście argentyński kunszt aktorski przy kontakcie z przeciwnikiem. Chyba nie było meczu kiedy by się bez finezji wypieprzył. Jeszcze te podania za plecy nawet przy ataku pozycyjnym (cokolwiek to teraz nie znaczy w Wiśle) dobijają na całego. Garguła mimo, że się stara to chyba najlepsze mecze ma za sobą. Co prawda bierze ciężar na siebie, ale te podania wszystkie są strasznie czytelne. Już nie mówię o klepce, która powinna być w takiej drużynie największym atutem. No ale jak się podać nie potrafi z przyjęcia to nie ma co liczyć na wyższą szkołę jazdy. Maor wróć chciałoby się powiedzieć. I miejmy nadzieję że wróci. Iliev to chyba największa niewiadoma w tym zespole. Nie wiem od czego zależy jego gra, od natężenia Słońca, wysokości księżyca? Facet jak ma dzień to robi cuda, jak nie ma to śmierdzi Diazem. Chyba dlatego Maaskant w niektórych meczach trzymał go na ławce. A w naszym ataku to co się dzieje niedobrego. Biton coś ostatnio się uwziął na bramkarzy i wali ich dosyć często piłką. Natomiast Genkow chyba jeszcze trochę czasu potrzebuje, widać że chce chłopak grać, ale musi najwyraźniej poczekać. Inną sprawą jest oczywiście fakt, że pomocnicy mało im stwarzają dogodnych sytuacji, ale jedną na dwie trzeba wykorzystywać. Jeszcze krótko podsumowując Pareikę, to facet przy większości bramek nie ma nic do powiedzenia. Niepotrzebnie tylko strzępi język, bo to jak mawiał klasy „jak krew w piach”. Mamy zlepek ludzi, którym na nowo trzeba wałkować jak się podaje i przyjmuje i że głowa nie służy tylko do wybijania piłki, ale od tak ważnego aspektu jak myślenie. Wisła nie ma stylu, nie ma taktyki. Ci zawodnicy się gubią, nie czują siebie nawzajem. Nie wiem co robi Maaskant wystawiając na każdy mecz formację typowo obronną tylko z jednym napastnikiem. Wygląda to zawsze tak, że to my przyjeżdżamy się bronić i fartem wywieźć punkty nie ważne ile. Ogólnie polityka Wisły jest dziwna. Znów trzeba wytrzymać do grudnia i liczyć na szczęście jak w tamtym roku. Perspektywa młodzieży też nie powala na kolana. Wystarczy spojrzeć na tabelę młodej Ekstraklasy i wtedy zadamy sobie pytanie: o co w tym wszystkim chodzi? Czy naprawdę w tej Polsce nie ma chłopaków, dla których piłka nożna to prawdziwa pasja, a nie zwykłe poszkolne hobby? A może to ludziom nie chce się jeździć i wyszukiwać perełek tylko „kto co poleci” lub „tatuś ma pieniądze i wymaga żeby jego syn grał”. Chyba zarząd nie zna takiego słowa jak cierpliwość i inwestycja. Nic się nie będzie działo nagle. To nawet wie początkujący kumaty przedsiębiorca. Trzeba przecierpieć ten okres – nic innego raczej nie pozostaje. Serce ściska jak się patrzy na męczarnie ukochanej drużyny. Trzeba jednak liczyć na przebudzenie Wisły i spojrzeniu realiom w oczy. Derby przegrane i jak już to było powiedziane „niżej się już upaść nie da”, więc wierzmy w to że się takiego wstydu więcej nie nażremy. Pokażmy że dalej jesteśmy Wiślakami. Wymagajmy od naszych kopaczy i zarządu jak najwięcej. Niech wiedzą, że oni są dla nas a nie my dla nich i nikt nie będzie nas robił w ch*ja. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:44. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl