Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [23 kolejka] Śląsk Wrocław - Wisła Kraków ; 21.04.2011 ; 20:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8027)

AS82 21.04.2011 21:46

Jeśli Maaskant zecydował sie grać taktyką 4-3-3, to z niskim Małeckim w ataku nie miało to szans powodzenia. Maaskant widać kazał Sivakowowi wbiegać ze środka przy dośrodkowaniach ,ale słabo mu to wychodziło.Jak dla mnie Melikson powinien grac w srodku pomocy,a na tym skrzydle właśnie Małecki ,no ale mając wtedy do wyboru Zurawskiego i Riosa to też nie wiem czy udałoby się coś strzelić . Pozatym gole tracone w 2 minucie to przejaw braku koncentracji na początku meczu ,zreszta mysle ze był spalony przy tej bramce bo Ćwielong mimo ze nie przejał podania tylko Każmierczak poczatkowo zrobil ruch do pilki i na pewno utrudnil ocene sytuacji pilkarzom Wisly

rav 21.04.2011 21:47

Jeszcze ktoś zamierza wyzwać od pajaców, idiotów, kretynów, sezonowców tudzież kazać wpi***ć z tego forum lub na drugą stronę błoń? Parę banów poleciało i będą następne.

Nie da się czytać niektórych postów? Nie trawisz forumowego płakania? Użyj funkcji ignoruj, nie będziesz musiał go czytać. Ale jak chcesz go zwyzywać, to nie na tym forum.

marek2a 21.04.2011 21:48

Zaskoczę wszystkich,zagraliśmy dobry mecz ,ale nieszczęśliwy.Zagraliśmy jak Barca i polegliśmy jak Barca (zachowujac proporcje)kto oglądał mecz Barcy z RM w pucharze Króla ten widzi analogię.WALCZYMY O MISTRZOSTWO

nicolas 21.04.2011 21:49

Wisła gra jak przeciwnik pozwala. GKS się położył, Śląsk żelazna obrona i kontry. Takie mecze weryfikują wartość zespołu. Nie ma Genkova i nie ma wartościowych zmienników + dobry przeciwnik = leżymy. Nie wiem, czy Genkov to aż taka wartość dodana, czy to kwestia taktyki rywala (ultradefensywna dzisiaj). W każdym razie Wisła była lepsza z Wilkiem i bez Małeckiego niż dzisiaj z Małeckim.

Małecki - siła fizyczna, zastawka, strzał, ale brak zmysłu gry kombinacyjnej, opuszczona głowa, brak pożądanego dryblingu.

Kirm - przyjęcia na dwa razy w 100% sytuacjach i brak dryblingu.

Rios nie istniał dzisiaj.

Żurawski emerytura.

Przydała się taka lekcja Wiśle. Jak przeciwnik ostro broni, to już nie ma żadnej "barcelonki" i klepek po ziemi, tylko wszyscy uciekają do przodu jak za "późnego Skorży" i czekają - albo na wrzutkę albo na przypadek. Bo przecież musi coś wyjść i wejść, bo my jesteśmy Wielka Wisła. A tutaj właśnie w takim meczu trzeba pracować w ten sposób - bieganie po całym boisku, wychodzenie na pozycje z permanentną asystą rywala na plecach i gra kombinacyjna, wciąganie przeciwnika na własną połowę, mądry, permanentny ruch zawodników. Ze Śląskiem mógł być wielki i piękny mecz, ale gdyby się odbył za pół roku, czy za rok. Bo wg Maaskanta Wisła ma grać właśnie kombinacyjnie i ma zależeć od siebie, nie od przeciwnika.

IncognitoTSW 21.04.2011 21:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1080942)
Palijcia bym wystawił na lewej pomocy ( na obronie Dragan jest niepewny) za Kirma z którego kompletnie nie ma pożytku w ofensywie jak z Jirsaka który podobnie jak Andraż na puchary jest za słaby,przy agresywniejszym rywalu Tomasa nie ma na boisku.

Co do Oresta to z tego co pisała prasa jak objął Śląska to wprowadził treningi na siłowni.Może to jest jakaś metoda ?

A kto na lewej obronie? Branco? No proszę Cię.

Filippo 21.04.2011 21:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1080916)
K***wa dawno mnie tak nie nosiło po meczu.

Tyle sytuacjii,dosrodkowan ,dobrych akcjii i co??

gowno,Slask strzela nam gola po jakims kuriozalnym samobóju i fartownej kontrze.Wygrywa 2;0 i pozamiatane.
Dawno nie widzialem takiego meczu gdzie mecz mial tak przebieg.

Sa 3 pkt(4pkt) do Jagi i zabawa zaczyna sie od poczatku.Mam nadzieje ze braliscie to pod uwage.

Co z tego ze wymienisz 700 podań skoro nie ma jednego kreujacego sytuację bramkowa?
Co z tego ze dosrodkujesz 20 razy w pole karne skoro grasz bez napastnika?
Czego spodziewasz sie wystawiając defensywnego pomocnika w ataku?

Niech sie wypowiedza kozacy, ktorzy cieszyli sie z malej przewagi nad Jagą...bo niby slaba, bo nie nalezy liczyc tylko na potkniecia rywali..Heh sam czytałem te madrosci.

Kolejny wyjazd spieprzony przez Maaskanta. Nie ma co jechac po Slasku ze po strzeleniu bramki cofnal sie na wlasna polowe i nic nie gral. Maaskant tez by tak chciał tyle ze nie potrafi, ot róznica.

martonas 21.04.2011 21:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1080935)
Szczerze mówiąc koszmarnie mi się dzisiaj ten mecz oglądało - to, że prędzej czy później przegramy (z naciskiem na prędzej) było z taką grą jaką prezentujemy pewne. Nie gramy w tej rundzie niczego nadzwyczajnego a punkty zbieramy z reguły dzięki indywidualnym umiejętnościom kilku graczy.

Niestety ale przeciwko nam wystarczy postawić dziesięciu kołków w obronie i już jest pozamiatane...
My opieramy się tak naprawdę na grze trójki piłkarzy - Pareiki, Meliksona i Genkova. Brakło Bułgara, Maor miał słabszy mecz i jesteśmy w dupie. Małecki kiwa się sam ze sobą, Kirm kiwa się sam ze sobą po czym wraca i ponawia kiwkę sam ze sobą, Paljic z Cikosem biegają tylko dograć porządnej piłki nie potrafią, Chavez wolny jak mucha w smole i można by tak wymieniać.

No nic - może jakoś dociągniemy do mistrzostwa - na nasze szczęście cała liga w tym roku jest jeszcze słabsza niż my.

Postawienie 10 kołków w obronie to nawet na Barcelonę niektórym się uda wygrać...
Poza tym ja rozumiem że w porównaniu z fazą pucharową LM to gramy słabo, ale jakoś nie widzę w naszej lidze drużyny która grałaby lepiej...

Kandzior 21.04.2011 21:52

Orest Lenczyk:

- Wczoraj na treningu ćwiczyliśmy grę defensywną, zdając sobie sprawę z tego, że nie mogliśmy pozwolić Wiśle grać pięknie i zdobyć 3 punkty. Po obejrzeniu pięknego meczu Real - Barcelona, postanowiłem, że skoro Mourinho może wstawić do bramki autobus, to my możemy wstawić przegubowiec.

Coś jeszcze do dodania? :lol:

ostach1906aka 21.04.2011 21:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez marek2a (Post 1080946)
Zaskoczę wszystkich,zagraliśmy dobry mecz ,ale nieszczęśliwy.Zagraliśmy jak Barca i polegliśmy jak Barca (zachowujac proporcje)kto oglądał mecz Barcy z RM w pucharze Króla ten widzi analogię.WALCZYMY O MISTRZOSTWO

real był lepszą drużyną od barcy w p. króla ;]

ziz99 21.04.2011 21:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nicolas (Post 1080947)

Małecki - siła fizyczna, zastawka, strzał, ale brak zmysłu gry kombinacyjnej, opuszczona głowa, brak pożądanego dryblingu.

Niestety święta prawda. Powiem więcej, najlepszy mecz jaki zgraliśmy od niepamiętnych czasów (tj. z Bełchatowem), był bez Małeckiego, Sobola i Bunozy (z nowych)...

Zwitter 21.04.2011 21:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez barthok (Post 1080941)
rok temu sytuacja bardzo podobna po 23 kolejkach 4 pkt przewagi nad Amica...

Tylko, że wtedy goniła nas Amica a nie Jaga. Jak już my nie zdobędziemy tego mistrza to niech zgarnie go Jaga, nie będzie to dla mnie takim ciosem w serce jak rok temu, ale przez samobója któregoś z naszych piłkarzy też niech go nie zdobywają, bo również będzie to przykre ;)

Strasznie wychwalacie taktykę Lenczyka ale gdyby nie pierwsza bardzo przypadkowa bramka to różnie to mogłoby wyglądać. Możliwe, że bylibyśmy teraz w zupełnie innych nastrojach. Mówcie co chcecie ale mi się gra Śląska nie podobała, była skuteczna, owszem, ale strasznie się to oglądało.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez martonas (Post 1080950)
Poza tym ja rozumiem że w porównaniu z fazą pucharową LM to gramy słabo, ale jakoś nie widzę w naszej lidze drużyny która grałaby lepiej...

Dokładnie! Tak strasznie narzekacie na grę w tym meczu, ale gdyby grał Genkow od początku to pewnie byśmy meczu nie przegrali bo do któregoś z tych 50-kilku dośrodkowań by doszedł.
I niech mi tu jeszcze jakiś legionista powie, że gramy taką kaszankę jak Legia i reszta drużyn. Fuck no!

Devonisch 21.04.2011 21:56

Z pełnym szacunkiem do tego zawodnika za jego historię występy w Wisełce, ale jednak........ Żuraw - kończ i wstydu oszczędź. Trza było kończyć karierę jak Małysz a nie udawać grę w piłkęnożną za taką kasę.

A co do meczu. Ta porażka była w pełni skalkulowana. Także wrzućcie na luz. Remis brałem w ciemno, porażka po walce i pechu z 2 minuty meczu. Widać ewidentnie, że Wisła Kraków ma na razie tylko jednego nominalnego napastnika Genkova.....potem pustynia a dalej ofensywni pomocnicy.

Zaangażowanie było mocne prawie przez 80 minut bo potem padli z sił. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Taki prysznic się przyda i Małemu i drużynie i klubowi - pięknie ten mecz pokazał nasze pozycjonalne braki kadrowe. Napastników i lewego obrońcy nam trza na gwałt a na spokojnie to albo zgrać tych stoperów końcu albo odesłać w ....ziec.

Szkoda meczu....... bo mimo wyniku można było tam wygrać. Z palcem arboledy w smolarku.

nicolas 21.04.2011 21:57

A jeszcze co do zmiany dobrze spisującego się Cikosa. Spróbowałem postawić się w sytuacji trenera. Musimy zrozumieć, że niektóre zmiany są spowodowane nie tylko formą na boisku, a trener nawet nie powinien tłumaczyć się zbytnio z przeprowadzonych zmian. Śmignęło mi przez głowę takie przypuszczenie, że Maaskant zostawił na boisku Paljicia, bo ten nie cierpi przegrywać, ma charakter i wpływ na drużynę. Może i lepiej się spisywał Cikos - to opinia komentatorów i nasza, w każdym razie względna - , ale poza tym Paljić ma umiejętności grania w pomocy i podłączał się do przodu po roszadzie Maaskanta.

Za to nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego Maaskant nie zdjął Kirma.

twardybidon 21.04.2011 21:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1080910)
A i jeszcze jedno. Nie uważam żeby Śląsk zasłużył sobie na zwycięstwo 2:0. Kupa szczęścia i anty-futbol to był przepis wrocławian na dzisiejszy mecz. Przy całej sympatii do Śląska nienawidzę takiej gry, dla mnie to profanacja piłki nożnej.

Uwielbiam takie durne gadki. Media nakładły do głowy ludziom brednie o cudownej Barcelonie i "pięknie" futbolu i takie są potem efekty.

Co ciekawe, potem przyjdzie mecz w pucharach z zachodnią drużyną i jak nasi się zamurują to wtedy jest to supertaktyka i świetny pomysł trenera.

Przecież my w tym meczu ze Ślaskiem nie stworzyliśmy praktycznie ŻADNEJ sytuacji bramkowej, a Śląsk co najmniej kilka. Co z tego że cały czas Wisła była w posiadaniu piłki jak były to podania między obrońcami i pomocnikami bez asysty piłkarzy Ślaska. 57 dośrodkowań w sytuacji gdy w polu karnym w każdej akcji mieliśmy niedobór ludzi (a z napastników tylko drągal Małecki) to jakiś żart.

Prawda jest taka, że taktyka Śląska obnażyła wszystkie braki Wisły - ofensywa na jedno kopyto plus marna obrona.

Titto 21.04.2011 21:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez barthok (Post 1080941)
rok temu sytuacja bardzo podobna po 23 kolejkach 4 pkt przewagi nad Amica...

Mimo wszystko jest różnica między tamtą Amicą a teraźniejszą Jagiellonią.
Jest też różnica pomiędzy tamtą Wisłą a teraźniejszą Wisła.
Zmieniliśmy się na lepsze :)
Nie możemy popełnić błędu z poprzedniego sezonu. To byłaby tragedia...

martonas 21.04.2011 22:00

I jeszcze jedno, sytuacji to my mieliśmy mnóstwo, jakich wy byście chcieli? żeby ktoś wyszedł sam na sam z bramkarzem? A zdajecie sobie sprawę że to było niemożliwe bo niektórzy gracze Sląska praktycznie nie wychodzili ze swojego pola karnego? Ludzie my mieliśmy ZERO spalonych i to nie dlatego że nie wychodziły prostopadłe podania, tylko że nie było gdzie ich robić.

marek2a 21.04.2011 22:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Filippo (Post 1080949)
Co z tego ze wymienisz 700 podań skoro nie ma jednego kreujacego sytuację bramkowa?
Co z tego ze dosrodkujesz 20 razy w pole karne skoro grasz bez napastnika?
Czego spodziewasz sie wystawiając defensywnego pomocnika w ataku?

Tak po prostu brakło hajsu na kupienie drugiego napastnika w poprzednim oknie.nie jesteśmy Chelsea L.


Arek1906 21.04.2011 22:01

Wedlóg mnie jedynym naszym rywalem do mistrzostwa pozostała Jaga i nie ma takiej siły żeby na 7 meczy wszystkie powygrywała. tak że nie wpadajmy w panikę. Dziś należą się gratulacje Śląskowi bo w piłce nie liczy się styl tylko końcowy wynik a 3 punkty zostają we Wrocławiu.

TynWisla 21.04.2011 22:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Titto (Post 1080959)
Mimo wszystko jest różnica między tamtą Amicą a teraźniejszą Jagiellonią.
Jest też różnica pomiędzy tamtą Wisłą a teraźniejszą Wisła.
Zmieniliśmy się na lepsze :)
Nie możemy popełnić błędu z poprzedniego sezonu. To byłaby tragedia...

Historia, niestety ma to do siebie, że lubi się powtarzać. :-/

oby tym razem nie

nicolas 21.04.2011 22:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ziz99 (Post 1080954)
Niestety święta prawda. Powiem więcej, najlepszy mecz jaki zgraliśmy od niepamiętnych czasów (tj. z Bełchatowem), był bez Małeckiego, Sobola i Bunozy (z nowych)...

No, weźmy tylko poprawkę na słabość przeciwnika w tym meczu. Jak ktoś się kładzie przy Reymonta, bez pomysłu na grę, to nietrudno go pokonać jeszcze przy świetnym dopingu.

fudi8 21.04.2011 22:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martonas (Post 1080961)
I jeszcze jedno, sytuacji to my mieliśmy mnóstwo, jakich wy byście chcieli? żeby ktoś wyszedł sam na sam z bramkarzem? A zdajecie sobie sprawę że to było niemożliwe bo niektórzy gracze Sląska praktycznie nie wychodzili ze swojego pola karnego? Ludzie my mieliśmy ZERO spalonych i to nie dlatego że nie wychodziły prostopadłe podania, tylko że nie było gdzie ich robić.

Ode mnie 100% poparcie tej wypowiedzi.

Filippo 21.04.2011 22:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martonas (Post 1080961)
I jeszcze jedno, sytuacji to my mieliśmy mnóstwo, jakich wy byście chcieli? żeby ktoś wyszedł sam na sam z bramkarzem? A zdajecie sobie sprawę że to było niemożliwe bo niektórzy gracze Sląska praktycznie nie wychodzili ze swojego pola karnego? Ludzie my mieliśmy ZERO spalonych i to nie dlatego że nie wychodziły prostopadłe podania, tylko że nie było gdzie ich robić.

Mnóstwo? :D Hoho w ktorym meczu? Moglismy chociaz z dystansu czesciej probowac, trener zakazal strzelac? Lepszy jeden strzal Jirsaka niz 20 podan z ktorych nic nie wyniknelo.

BigLeb 21.04.2011 22:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 1080948)
A kto na lewej obronie? Branco? No proszę Cię.

Przecież jemu chodziło o sytuację z meczu, alternatywa dla zmiany Cikosa. Litości, nie zdasz egzaminu gimnazjalnego z takim zrozumieniem tekstu czytanego.

Wojtas 21.04.2011 22:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Baala (Post 1080938)
Wbrew wynikowi, obrona zagrała solidnie, to atak był beznadziejny. Niby milion sytuacji, ale czy aby którąś z nich można nazwać 100%-tową? Na Kirma to ja patrzeć dziś nie mogłem, a strzał Małeckiego z końca podsumował wszystko.

Trzeba też dodać że Maaskant z boiska zdjął dwóch najlepszych z pierwszej połowy Cikosa i Sivakowa.

Wiadomo że pierwsze 15 minut mamy w każdym meczu h..owe i oczywiście Śląsk poszedł do przodu i im się przyfarciło. Potem to była kopia meczu z Reymonta z nimi. Tam też powinniśmy gola stracić po kontrze, tylko sędzia go zabrał dla WKSu.



Bo to byl mecz z gatunku nawet gdyby zostal rozegrany kolejne 90 minut dluzej to i tak nawet gola bysmy nie zdobyli.

Nie potrafimy grac kiedy rywal walczy w srodku pola i go zageszcza.I rzuca sie w oczy brak Genkova a przeciez jest on przez duza czesc kibicow krytykowany.

Swoja droga,to wiekszosc akcjii byla naprawde dobra,szybka wymiana ,duzo przerzutow na inna czesc boiska,jak z Bechatowem czyli oni juz to potrafia.Trzeba liczyc ze Genkov wroci i nie bedziemy miec pecha bo dzis go mielsimy za duzo.

Nie ma paniki,musimy spokojnie grac swoje.A gra zla nie jest.

Probierz to stary cwaniak,bo glosząc fakt ze juz zdobylsimy MP postawil nas przed faktem jakby to sie juz stalo.Zebysmy za wczesnie w to uwierzyli.I teraz mamy sytuacje ze nas dogonili ,praktycznie z niczego.Jak ja tego goscia nie trawie.

Yossarian 21.04.2011 22:11

Nasz treneiro ,mimo uplywu czasu dalej sparawia wrazenie lekko oderwanego od polskiej rzeczywistosci.Cala pilkarska polska spodziewala sie taktyki zaprezentowanej przez Slask,a on byl jedynym,ktory ustawieni autobusu nie przewidzial.Panie Robercie doradzalbym odrobine pokory bo opieranie strategii na stwierdzeniu ,ze to my jestesmy Wisla i to inni musza sie martwic taktyka, doprowadzila do dzisiejszej kompromitacji.Tak kompromitacji.I to kompromitacji trenera a nie druzyny.
Pierwszy blad-rozpoczecie z Maleckim na szpicy wiedzac ze bedzie musial walczyc wrecz z czterema bykami.Nie wiem co natchnelo Maasaknta do stwierdzenia ,ze Malecki grajac na srodku ataku jest w stanie zastapic Genkowa.Liczyl na to ze Maly bedzie sie rozpychal z wyzszymi od niego o glowe stoperami ?Jezeli zalozyl,ze Malecki bedzie schodzil do boku i robil miejsce dla wchodzacego pomocnika ,to dlaczego pomocnikiem tym byl usposobiony defensywnie Sivakow a nie np.Gargula ?
Mimo blednego ustawienia i fatalnego poczatku ekipa zaczela w miare poprawnie funkcjonowac.Slask momentami byl bezradny stojac w jedynastu w swoim polu karnym i wykopujac pilki w trybuny.Kwestia czasu bylo ,ze cos wpadnie.ale wtedy wkroczyl do akcji nasz szaman.
Jak mozna bylo wpuscic na boisko Zurawskiego ?????? Mimo calego szacunku i sympatii jaka darze Macka ,uwazam ze wpuszczanie go na boisko to sabotaz i to sabotaz podwojny.Maaskant robi zarazem krzywde druzynie i Mackowi,ktory odcinajac kupony burzy obraz legendy ,ktora kiedys zbudowal.I nie mam tu na mysli slabej formy,ale kompletny brak zaangazowania (tym ,ktorzy chca w tym temacie polemizowac polecam obejrzec reakcje Zurawskiego po bramce Malego w Gdyni).Grajac praktycznie 45 minut w dziesiatke trudno jest odrabiac straty.
Jestem pewien,ze dzisiejsza porazka nie przeszkodzi nam w zdobyciu mistrzostwa bo jakosciowo ta druzyna zdecydowanie odstaje od reszty,wiec nie dramatyzowalbym zbytnio.W....ia mnie jedynie ,ze przez nonszalancje naszego trenera rozpocznie sie teraz medialne walenie konia nad geniuszem taktycznym zgorzknialego,stetryczalego dziada ,podsycane jego pseudofilozoficznymi wypowiedziami ,ktorych nawet on sam nie rozumie.

nicolas 21.04.2011 22:11

Analogie do Pucharu Króla, przy zachowaniu proporcji, są bardzo dobre! Wczoraj "Autobus Mourinho jeździł po całym boisku". A dlaczego po całym boisku? Bo Barcelona wyciągała Real z własnej szesnastki, wciągała Real na własną połowę, klepała, szukała miejsca. Niestety dla niej - mimo tych zabiegów - autobus Realu okazał się perfekcyjny. I dlatego ten mecz mógł się podobać.

Marzę, że nadejdą takie czasy, kiedy i Wisła będzie potrafiła grać przeciwko przeciwnikowi, który parkuje autobus i nastawia się na defensywę. Właśnie przez wciąganie przeciwnika na własną połowę, czekanie aż wyjdzie i zaatakuje, klepanie piłki, cierpliwość, koncentrację i determinację w realizowaniu takiego stylu gry. Narazie Wisła "traci głowę" w takiej sytuacji.

martonas 21.04.2011 22:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Yossarian (Post 1080974)
Nasz treneiro ,mimo uplywu czasu dalej sparawia wrazenie lekko oderwanego od polskiej rzeczywistosci.Cala pilkarska polska spodziewala sie taktyki zaprezentowanej przez Slask,a on byl jedynym,ktory ustawieni autobusu nie przewidzial.(...)

Cały twój post (który pozwoliłem sobie nie cytować w całości, sprowadza się do oczywistej oczywistości że poza Genkowem to my nie mamy napastników, narzekasz że wstawił Małego do ataku, a niby kogo miał wstawić? Żurawskiego, na którego narzekasz parę linijek dalej, czy może Riosa, który Genkowa też raczej nie przypomina? Z tym związane są również kolejne powody twojego narzekania czyli zmiany. Trzeba było wprowadzić napadziora, no i miał do wyboru Żurawia i Riosa, czyli krótko mówiąc tu lipa i tu lipa... Powiedz mi kogo niby miał wstawić?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nicolas (Post 1080976)
Analogie do Pucharu Króla, przy zachowaniu proporcji, są bardzo dobre! Wczoraj "Autobus Mourinho jeździł po całym boisku". A dlaczego po całym boisku? Bo Barcelona wyciągała Real z własnej szesnastki, wciągała Real na własną połowę, klepała, szukała miejsca. Niestety dla niej - mimo tych zabiegów - autobus Realu okazał się perfekcyjny. I dlatego ten mecz mógł się podobać.

Marzę, że nadejdą takie czasy, kiedy i Wisła będzie potrafiła grać przeciwko przeciwnikowi, który parkuje autobus i nastawia się na defensywę. Właśnie przez wciąganie przeciwnika na własną połowę, czekanie aż wyjdzie i zaatakuje, klepanie piłki, cierpliwość, koncentrację i determinację w realizowaniu takiego stylu gry. Narazie Wisła "traci głowę" w takiej sytuacji.

Nie wiem czy zauważyłeś ale Śląsk w przeciwieństwie do Realu od drugiej minuty prowadził i choćby nie wiem jak Wisła próbowała to wątpię żeby udało im się ich "wyciągnąć" do przodu

licoo 21.04.2011 22:21

Orest Lenczyk: ,,Nawiasem mówiąc, chciałbym, aby te 3 punkty nie odebrały Wiśle mistrzostwa Polski."

Na prawdę jeden z najlepszych trenerów w Polsce, wspaniały taktyk, cieszę się że to właśnie Śląsk ma takiego trenera:). Gratulacje i mam nadzieję że te 3 punkty pomogą Wam w walce o Europejskie Puchary, powodzenia. Jeśli już tracić punkty to dobrze że ze Zgodą.

murray 21.04.2011 22:21

Czy ten mecz pokazał ile znaczy Genkow?
Ile znaczy Wilk?
Jedno jest pewne, Lenczyk to turbokozak i pokazał, jak trzeba grać. Miejmy nadzieję, że Maaskant wyciągnie z tego solidne wnioski i utrzymamy przewagę.
Nie będę zagłębiał się w personalia, każdy ma co nieco za uszami. Nie potrafiliśmy stworzyć sobie dogodnej sytuacji do strzelenia bramki, a w obronie pozwoliliśmy sobie na dwie niefrasobliwości. Szczęście w nieszczęściu, że to Śląsk pokazał nam, ile nam brakuje i to teraz, a nie pod koniec sezonu.
Co do wcześniejszych wypowiedzi. Oczywiście, że Probierz powiedział to, by wymóc na nas presję, nie ma dwóch zdań. Teraz okaże się, kto ma większe cojones. Takie mecze muszą hartować drużynę. Niech wyzwoli się w nas sportowa złość. Akurat w przypadku obecnej sytuacji wierzę w mądrość: "im więcej porażek, tym więcej zwycięstw".
Tylko zwycięstwo.

DominoForza 21.04.2011 22:22

Śląsk Śląsk WKS !!!

skeba 21.04.2011 22:22

Cytat:

Na prawdę jeden z najlepszych trenerów w Polsce, wspaniały taktyk, cieszę się że to właśnie Śląsk ma takiego trenera:). Gratulacje i mam nadzieję że te 3 punkty pomogą Wam w walce o Europejskie Puchary, powodzenia. Jeśli już tracić punkty to dobrze że ze Zgodą.
Najlepszy, bo podlizał nam się tym stwierdzeniem ?

grogoriogreg 21.04.2011 22:23

Ten mecz można podsumować w krótki sposób:
trudno jest wygrać mecz, gdy cały czas:
- gra się bez napastnika
- posyła się wrzutki w pole karne, gdzie - i tu uwaga - nie ma napastnika, a jest 7 rywali, no cóż, bracia też potrzebują pkt i swojaków nam nie chcieli podarować
- gol w 2 minucie po frajerskiej próbie robienia pułapki ofsajdowej na 25 metrze od bramki, gdy w okolicy 20 metrów od piłki było 6 rywali i brak dojścia do bezpańskiej piłki w wykonaniu naszych defensorów było zwiastunem mega klęski - po tym zdarzeniu nie wierzyłem w sukces, bo miałem w głowie mecz z Reymonta i wiedziałem jak to się skończy, liczyłem tylko na swojaka lub karnego, niestety, dziś nam szczęście nie dopisało, mogę tylko śmiało stwierdzić, że nie zostaniemy mistrzem Polski w przypadku, gdy ktoś z zawodników Melikson i Genkov złapie kontuzję do 29 kolejki, drużyna jest od nich uzależniona i jeśli chcemy coś osiągnąć poza Polską, potrzebnych jest nie 3-4 ale 2 razy więcej wzmocnień, bo piłkarze-zmiennicy są po prostu na nasz klub za słabi


Maaskant przegrał ten mecz zanim się on rozpoczął - tak pomyślałem po pierwszych minutach, gdy gra z Małym na środku nie wypaliła.
Teraz stwierdzam, że Wisła przegrała ten mecz gdy wypłynęła informacja o kontuzji Genkova, bo po prostu Rios i Żurawski to poziom MESY (wiem, że obrażam teraz niektórych chłopaków dających z siebie 100%, grających w Młodej Ekstraklasie, ale te dzisiejsze przepiękne przepuszczenia piłki w wykonaniu Żurawskiego...)

Głowa do góry, nie ma w naszym terminarzu drużyny, która swoim stylem przypomni Śląsk ;)
Górnik pokonamy, bo z nimi zawsze wygrywamy u siebie. Lechia nie będzie się murowała, co dla nas będzie korzystniejsze, choć w tym meczu możliwy jest każdy rezultat. Identycznie sprawa wygląda w 3 kolejnych spotkaniach. Zagłębie będzie rywalem do pierwszej bramki - kto strzeli to wygra, a ostatni mecz sezonu, oby już o niczym nie decydował, bo Polonia jest jedyną drużyną, która w defensywie może zagrać na poziomie Śląska.

_ukoL 21.04.2011 22:23

Tragedii nie ma żadnej, bo ten mecz pechowo się Wiśle ułożył. Pierwsza bramka ustawiła spotkanie pod Śląsk i Wisła sobie z takim "przegubowcem" nie poradziła, mimo że grała bardzo przyzwoicie. Nie dramatyzowałbym. Zimnej wody kubeł wylany na głowę, bo do mistrzostwa jeszcze długa droga ale jestem pewien, że czeka Nas finał z happy end'em. :-)

wolfy 21.04.2011 22:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez murray (Post 1080980)
Jedno jest pewne, Lenczyk to turbokozak i pokazał, jak trzeba grać. Miejmy nadzieję, że Maaskant wyciągnie z tego solidne wnioski i utrzymamy przewagę.

To znaczy co?! Tez mamy ustawić autobus w bramce? Tak trzeba grać? O mistrzostwo?
I don't think so.

Lenczyk pokazał antyfutbol, ale on o mistrzostwo nie walczy, jemu wystarczy remis. My musimy w każdym meczu walczyć o trzy punkty.

Ale może ja czegoś nie rozumiem? Może jest jakaś głębia w najbardziej prymitywnej taktyce, czyli: "ustaw jedenastu w polu karnym i okolicach, a potem czekaj na kontry"?

speedfashion 21.04.2011 22:30

Teksty o kompromitacji trenera są, moim zdaniem, lekko przesadzone. Jeśli mówimy o jakiejś kompromitacji, to raczej ze strony zarządy, który zapewnił nam wyborny arsenał strzelców. No ale niektórzy w FM rozgrywali nie takie mecze i, hurra, wygrywali!

No bo przecież trzeba było Riosa puścić od początku. To jest napastnik co się zowie! W Młodej Ekstraklasie nie ma sobie równych, sadzi bramę za bramą, potrafi nawet z przewrotki walnąć w taki sposób, że zawstydza Rooneya. Szkoda, że w tych bardziej dorosłych meczach zachowuje się jak homoseksualista (GW czuwa) na wyprzedaży w Bershce albo jak cielę przed malowanymi wrotami.
Maciej Żurawski natomiast pokazał, że warto przejść do Warty Poznań i tam ubezpieczyć swoją przyszłość...

Pierwsza bramka ustawiła mecz. Śląsk mógł spokojnie skoncentrować się na obronie i robił to w sposób bardzo mądry, acz morderczy dla widza. Mówicie, że Wisła miała 90 minut na zmianę wyniku. Miała, miała, ale trudno zrobić to bez NAPASTNIKA. Śląska nie było po co wyciągać z ich połowy - oni i tak by na to nie przystali. Przy takim zagęszczeniu, jakie było w ich polu karnym, naprawdę przydałby się wysoki i silny chłop, który mógłby dobrze rozdysponować piłkę.

Cóż, piłkarze i trener powinni obejrzeć spotkanie i wyciągnąć wnioski. Specjalną taśmę, opatrzoną stosownym komentarzem, trzeba zaserwować także Basałajowi.

Co do mistrzostwa - balonik został napompowany zbyt wcześnie. Bezkrytyczni szybko złapali i zaczęli rozgłaszać. Będzie mistrzostwo - będzie cudownie, nie będzie - jestem na to przygotowany.

murray 21.04.2011 22:30

Jak trzeba grać przeciwko nam.
Maaskant wyciągnie wnioski, ustawi lepiej drużynę, zaordynuje gierki z autobusem.

Yossarian 21.04.2011 22:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martonas (Post 1080978)
Cały twój post (który pozwoliłem sobie nie cytować w całości, sprowadza się do oczywistej oczywistości że poza Genkowem to my nie mamy napastników, narzekasz że wstawił Małego do ataku, a niby kogo miał wstawić? Żurawskiego, na którego narzekasz parę linijek dalej, czy może Riosa, który Genkowa też raczej nie przypomina? Z tym związane są również kolejne powody twojego narzekania czyli zmiany. Trzeba było wprowadzić napadziora, no i miał do wyboru Żurawia i Riosa, czyli krótko mówiąc tu lipa i tu lipa... Powiedz mi kogo niby miał wstawić?

Moze np. i Malego i Riosa-dwoch z metra cietych,wszedobylskich i ruchliwych zakapiorow,ktorzy mogliby wykorzystywac swoja przewage techniki i troche poklepac w tloku.Koncepcja moze troche ryzykowna ale moim zdaniem majaca wiecej szans powodzenia niz osamotniony Malecki przepychajacy sie np. z Fojutem czy Kazimierczakiem.

martonas 21.04.2011 22:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Yossarian (Post 1080993)
Moze np. i Malego i Riosa-dwoch z metra cietych,wszedobylskich i ruchliwych zakapiorow,ktorzy mogliby wykorzystywac swoja przewage techniki i troche poklepac w tloku.Koncepcja moze troche ryzykowna ale moim zdaniem majaca wiecej szans powodzenia niz osamotniony Malecki przepychajacy sie np. z Fojutem czy Kazimierczakiem.

W drugiej połowie był na boisku i Małecki i Rios i nawet Żurawski i widać było jak wykorzystują swoją technikę i klepią w tłoku....

masterlag 21.04.2011 22:36

Ciekawa jestem czy Wisła- nasza obecna kadra potrafilaby zagrać coś takiego jak dziś Śląsk. Bo poza tym, że "zaparkowali autobus" i liczyli na kontry, to przez 90 minut nie stracili gola- wytrzymali cały ten napór (choć trzeba przyznać, że nic konkretnego z naszych ataków nie wynikało).

Czasy "Wisły Henia Kasperczaka" minęły huhuhu temu i ja nie oczekuję od Wisły wspaniałej gry, z wieloma podaniami itd. Ja oczekuję skutecznej Białej Gwiazdy i to skutecznej w zdobywaniu punktów nie tylko bramek.

Wiadomo, że u siebie się nie będziemy murować, bo to by najmniejszego sensu nie miało, ale na wyjeździe myślę, że można by spróbować bardziej defensywnej taktyki. Na pewno zaskoczyłoby to naszych przeciwników i kto wie, może by się sprawdziło. Gdańsk, Lubin, Warszawa... Czemu nie, skoro na wyjazdach z tą ofensywą nie jesteśmy tak wspaniali, bo tez rywale nie robią po gaciach "bo przyjeżdża Wisła".

No i w przypadku ewentualnych pucharów także trzeba przemyśleć "autokar", bo jak nie to znowu będzie bach bach bach Karabach

Na koniec jednak mam nadzieję, że większość się schłodzi tym prysznicem, tak porządnie. Przestańcie w końcu mówić (podobnie jak i media), że walka o mistrza się skończyła itd itp. Przyda się to wszystkim, choć szkoda, że musi to być tak drastyczne (oby nam tych punktów na końcu nie zabrakło!).
I choć sama jestem bardzo wku*** na naszych piłkarzy, to jednak wyluzujmy. Jeszcze "wczoraj" z Małym śpiewaliśMY "moja jedyna miłość...", a dziś się będziecie na nim wyżywać? Opanujta się!

Wszyscy wygrywają, wszyscy przegrywają- tak jest w piłce nożnej. Cała 11tka zawaliła i już.

W moim sercu WISŁA i na dobre i na złe!

Kandzior 21.04.2011 22:41

A i tak jakby był Genkov to nie wiem, czy rezultat byłby inny. Wydaje mi się, że jeśli w I połowie nic by nie strzelił to potem tym bardziej, bo jakby te wszystkie autokary co się ich uczepiliśmy, wjechały przed bramkę Śląska to i Cwetan nie wiele miałby do powiedzenia. Owszem, wysoko skacze, szuka piłki ale przy takiej ilości graczy Wrocławian to na nie wiele by się zdało. Przecież jakby nie patrzeć Wiślaków nie brakowało w polu karnym Śląska w poszczególnych akcjach, lecz i tak przez większość czasu przypadało tam co najmniej dwóch piłkarzy Śląska na jednego Wiślaka.

I popatrzmy jaki pech. W Kielcach też piłka odbija się od naszego gracza i wynik jest jaki jest, choć tam był remis więc nawet względnie tym bardziej jak przypomnimy sobie grę Korony. A we Wrocławiu swojak w pierwszych sekundach meczu już zmienia nastawienie do spotkania wszystkich na murawie, a wyszło jak wyszło.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:53.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl