![]() |
Jeśli Maaskant zecydował sie grać taktyką 4-3-3, to z niskim Małeckim w ataku nie miało to szans powodzenia. Maaskant widać kazał Sivakowowi wbiegać ze środka przy dośrodkowaniach ,ale słabo mu to wychodziło.Jak dla mnie Melikson powinien grac w srodku pomocy,a na tym skrzydle właśnie Małecki ,no ale mając wtedy do wyboru Zurawskiego i Riosa to też nie wiem czy udałoby się coś strzelić . Pozatym gole tracone w 2 minucie to przejaw braku koncentracji na początku meczu ,zreszta mysle ze był spalony przy tej bramce bo Ćwielong mimo ze nie przejał podania tylko Każmierczak poczatkowo zrobil ruch do pilki i na pewno utrudnil ocene sytuacji pilkarzom Wisly
|
Jeszcze ktoś zamierza wyzwać od pajaców, idiotów, kretynów, sezonowców tudzież kazać wpi***ć z tego forum lub na drugą stronę błoń? Parę banów poleciało i będą następne.
Nie da się czytać niektórych postów? Nie trawisz forumowego płakania? Użyj funkcji ignoruj, nie będziesz musiał go czytać. Ale jak chcesz go zwyzywać, to nie na tym forum. |
Zaskoczę wszystkich,zagraliśmy dobry mecz ,ale nieszczęśliwy.Zagraliśmy jak Barca i polegliśmy jak Barca (zachowujac proporcje)kto oglądał mecz Barcy z RM w pucharze Króla ten widzi analogię.WALCZYMY O MISTRZOSTWO
|
Wisła gra jak przeciwnik pozwala. GKS się położył, Śląsk żelazna obrona i kontry. Takie mecze weryfikują wartość zespołu. Nie ma Genkova i nie ma wartościowych zmienników + dobry przeciwnik = leżymy. Nie wiem, czy Genkov to aż taka wartość dodana, czy to kwestia taktyki rywala (ultradefensywna dzisiaj). W każdym razie Wisła była lepsza z Wilkiem i bez Małeckiego niż dzisiaj z Małeckim.
Małecki - siła fizyczna, zastawka, strzał, ale brak zmysłu gry kombinacyjnej, opuszczona głowa, brak pożądanego dryblingu. Kirm - przyjęcia na dwa razy w 100% sytuacjach i brak dryblingu. Rios nie istniał dzisiaj. Żurawski emerytura. Przydała się taka lekcja Wiśle. Jak przeciwnik ostro broni, to już nie ma żadnej "barcelonki" i klepek po ziemi, tylko wszyscy uciekają do przodu jak za "późnego Skorży" i czekają - albo na wrzutkę albo na przypadek. Bo przecież musi coś wyjść i wejść, bo my jesteśmy Wielka Wisła. A tutaj właśnie w takim meczu trzeba pracować w ten sposób - bieganie po całym boisku, wychodzenie na pozycje z permanentną asystą rywala na plecach i gra kombinacyjna, wciąganie przeciwnika na własną połowę, mądry, permanentny ruch zawodników. Ze Śląskiem mógł być wielki i piękny mecz, ale gdyby się odbył za pół roku, czy za rok. Bo wg Maaskanta Wisła ma grać właśnie kombinacyjnie i ma zależeć od siebie, nie od przeciwnika. |
Cytat:
|
Cytat:
Co z tego ze dosrodkujesz 20 razy w pole karne skoro grasz bez napastnika? Czego spodziewasz sie wystawiając defensywnego pomocnika w ataku? Niech sie wypowiedza kozacy, ktorzy cieszyli sie z malej przewagi nad Jagą...bo niby slaba, bo nie nalezy liczyc tylko na potkniecia rywali..Heh sam czytałem te madrosci. Kolejny wyjazd spieprzony przez Maaskanta. Nie ma co jechac po Slasku ze po strzeleniu bramki cofnal sie na wlasna polowe i nic nie gral. Maaskant tez by tak chciał tyle ze nie potrafi, ot róznica. |
Cytat:
Poza tym ja rozumiem że w porównaniu z fazą pucharową LM to gramy słabo, ale jakoś nie widzę w naszej lidze drużyny która grałaby lepiej... |
Orest Lenczyk:
- Wczoraj na treningu ćwiczyliśmy grę defensywną, zdając sobie sprawę z tego, że nie mogliśmy pozwolić Wiśle grać pięknie i zdobyć 3 punkty. Po obejrzeniu pięknego meczu Real - Barcelona, postanowiłem, że skoro Mourinho może wstawić do bramki autobus, to my możemy wstawić przegubowiec. Coś jeszcze do dodania? :lol: |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Strasznie wychwalacie taktykę Lenczyka ale gdyby nie pierwsza bardzo przypadkowa bramka to różnie to mogłoby wyglądać. Możliwe, że bylibyśmy teraz w zupełnie innych nastrojach. Mówcie co chcecie ale mi się gra Śląska nie podobała, była skuteczna, owszem, ale strasznie się to oglądało. Cytat:
I niech mi tu jeszcze jakiś legionista powie, że gramy taką kaszankę jak Legia i reszta drużyn. Fuck no! |
Z pełnym szacunkiem do tego zawodnika za jego historię występy w Wisełce, ale jednak........ Żuraw - kończ i wstydu oszczędź. Trza było kończyć karierę jak Małysz a nie udawać grę w piłkęnożną za taką kasę.
A co do meczu. Ta porażka była w pełni skalkulowana. Także wrzućcie na luz. Remis brałem w ciemno, porażka po walce i pechu z 2 minuty meczu. Widać ewidentnie, że Wisła Kraków ma na razie tylko jednego nominalnego napastnika Genkova.....potem pustynia a dalej ofensywni pomocnicy. Zaangażowanie było mocne prawie przez 80 minut bo potem padli z sił. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Taki prysznic się przyda i Małemu i drużynie i klubowi - pięknie ten mecz pokazał nasze pozycjonalne braki kadrowe. Napastników i lewego obrońcy nam trza na gwałt a na spokojnie to albo zgrać tych stoperów końcu albo odesłać w ....ziec. Szkoda meczu....... bo mimo wyniku można było tam wygrać. Z palcem arboledy w smolarku. |
A jeszcze co do zmiany dobrze spisującego się Cikosa. Spróbowałem postawić się w sytuacji trenera. Musimy zrozumieć, że niektóre zmiany są spowodowane nie tylko formą na boisku, a trener nawet nie powinien tłumaczyć się zbytnio z przeprowadzonych zmian. Śmignęło mi przez głowę takie przypuszczenie, że Maaskant zostawił na boisku Paljicia, bo ten nie cierpi przegrywać, ma charakter i wpływ na drużynę. Może i lepiej się spisywał Cikos - to opinia komentatorów i nasza, w każdym razie względna - , ale poza tym Paljić ma umiejętności grania w pomocy i podłączał się do przodu po roszadzie Maaskanta.
Za to nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego Maaskant nie zdjął Kirma. |
Cytat:
Co ciekawe, potem przyjdzie mecz w pucharach z zachodnią drużyną i jak nasi się zamurują to wtedy jest to supertaktyka i świetny pomysł trenera. Przecież my w tym meczu ze Ślaskiem nie stworzyliśmy praktycznie ŻADNEJ sytuacji bramkowej, a Śląsk co najmniej kilka. Co z tego że cały czas Wisła była w posiadaniu piłki jak były to podania między obrońcami i pomocnikami bez asysty piłkarzy Ślaska. 57 dośrodkowań w sytuacji gdy w polu karnym w każdej akcji mieliśmy niedobór ludzi (a z napastników tylko drągal Małecki) to jakiś żart. Prawda jest taka, że taktyka Śląska obnażyła wszystkie braki Wisły - ofensywa na jedno kopyto plus marna obrona. |
Cytat:
Jest też różnica pomiędzy tamtą Wisłą a teraźniejszą Wisła. Zmieniliśmy się na lepsze :) Nie możemy popełnić błędu z poprzedniego sezonu. To byłaby tragedia... |
I jeszcze jedno, sytuacji to my mieliśmy mnóstwo, jakich wy byście chcieli? żeby ktoś wyszedł sam na sam z bramkarzem? A zdajecie sobie sprawę że to było niemożliwe bo niektórzy gracze Sląska praktycznie nie wychodzili ze swojego pola karnego? Ludzie my mieliśmy ZERO spalonych i to nie dlatego że nie wychodziły prostopadłe podania, tylko że nie było gdzie ich robić.
|
Cytat:
|
Wedlóg mnie jedynym naszym rywalem do mistrzostwa pozostała Jaga i nie ma takiej siły żeby na 7 meczy wszystkie powygrywała. tak że nie wpadajmy w panikę. Dziś należą się gratulacje Śląskowi bo w piłce nie liczy się styl tylko końcowy wynik a 3 punkty zostają we Wrocławiu.
|
Cytat:
oby tym razem nie |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Bo to byl mecz z gatunku nawet gdyby zostal rozegrany kolejne 90 minut dluzej to i tak nawet gola bysmy nie zdobyli. Nie potrafimy grac kiedy rywal walczy w srodku pola i go zageszcza.I rzuca sie w oczy brak Genkova a przeciez jest on przez duza czesc kibicow krytykowany. Swoja droga,to wiekszosc akcjii byla naprawde dobra,szybka wymiana ,duzo przerzutow na inna czesc boiska,jak z Bechatowem czyli oni juz to potrafia.Trzeba liczyc ze Genkov wroci i nie bedziemy miec pecha bo dzis go mielsimy za duzo. Nie ma paniki,musimy spokojnie grac swoje.A gra zla nie jest. Probierz to stary cwaniak,bo glosząc fakt ze juz zdobylsimy MP postawil nas przed faktem jakby to sie juz stalo.Zebysmy za wczesnie w to uwierzyli.I teraz mamy sytuacje ze nas dogonili ,praktycznie z niczego.Jak ja tego goscia nie trawie. |
Nasz treneiro ,mimo uplywu czasu dalej sparawia wrazenie lekko oderwanego od polskiej rzeczywistosci.Cala pilkarska polska spodziewala sie taktyki zaprezentowanej przez Slask,a on byl jedynym,ktory ustawieni autobusu nie przewidzial.Panie Robercie doradzalbym odrobine pokory bo opieranie strategii na stwierdzeniu ,ze to my jestesmy Wisla i to inni musza sie martwic taktyka, doprowadzila do dzisiejszej kompromitacji.Tak kompromitacji.I to kompromitacji trenera a nie druzyny.
Pierwszy blad-rozpoczecie z Maleckim na szpicy wiedzac ze bedzie musial walczyc wrecz z czterema bykami.Nie wiem co natchnelo Maasaknta do stwierdzenia ,ze Malecki grajac na srodku ataku jest w stanie zastapic Genkowa.Liczyl na to ze Maly bedzie sie rozpychal z wyzszymi od niego o glowe stoperami ?Jezeli zalozyl,ze Malecki bedzie schodzil do boku i robil miejsce dla wchodzacego pomocnika ,to dlaczego pomocnikiem tym byl usposobiony defensywnie Sivakow a nie np.Gargula ? Mimo blednego ustawienia i fatalnego poczatku ekipa zaczela w miare poprawnie funkcjonowac.Slask momentami byl bezradny stojac w jedynastu w swoim polu karnym i wykopujac pilki w trybuny.Kwestia czasu bylo ,ze cos wpadnie.ale wtedy wkroczyl do akcji nasz szaman. Jak mozna bylo wpuscic na boisko Zurawskiego ?????? Mimo calego szacunku i sympatii jaka darze Macka ,uwazam ze wpuszczanie go na boisko to sabotaz i to sabotaz podwojny.Maaskant robi zarazem krzywde druzynie i Mackowi,ktory odcinajac kupony burzy obraz legendy ,ktora kiedys zbudowal.I nie mam tu na mysli slabej formy,ale kompletny brak zaangazowania (tym ,ktorzy chca w tym temacie polemizowac polecam obejrzec reakcje Zurawskiego po bramce Malego w Gdyni).Grajac praktycznie 45 minut w dziesiatke trudno jest odrabiac straty. Jestem pewien,ze dzisiejsza porazka nie przeszkodzi nam w zdobyciu mistrzostwa bo jakosciowo ta druzyna zdecydowanie odstaje od reszty,wiec nie dramatyzowalbym zbytnio.W....ia mnie jedynie ,ze przez nonszalancje naszego trenera rozpocznie sie teraz medialne walenie konia nad geniuszem taktycznym zgorzknialego,stetryczalego dziada ,podsycane jego pseudofilozoficznymi wypowiedziami ,ktorych nawet on sam nie rozumie. |
Analogie do Pucharu Króla, przy zachowaniu proporcji, są bardzo dobre! Wczoraj "Autobus Mourinho jeździł po całym boisku". A dlaczego po całym boisku? Bo Barcelona wyciągała Real z własnej szesnastki, wciągała Real na własną połowę, klepała, szukała miejsca. Niestety dla niej - mimo tych zabiegów - autobus Realu okazał się perfekcyjny. I dlatego ten mecz mógł się podobać.
Marzę, że nadejdą takie czasy, kiedy i Wisła będzie potrafiła grać przeciwko przeciwnikowi, który parkuje autobus i nastawia się na defensywę. Właśnie przez wciąganie przeciwnika na własną połowę, czekanie aż wyjdzie i zaatakuje, klepanie piłki, cierpliwość, koncentrację i determinację w realizowaniu takiego stylu gry. Narazie Wisła "traci głowę" w takiej sytuacji. |
Cytat:
Cytat:
|
Orest Lenczyk: ,,Nawiasem mówiąc, chciałbym, aby te 3 punkty nie odebrały Wiśle mistrzostwa Polski."
Na prawdę jeden z najlepszych trenerów w Polsce, wspaniały taktyk, cieszę się że to właśnie Śląsk ma takiego trenera:). Gratulacje i mam nadzieję że te 3 punkty pomogą Wam w walce o Europejskie Puchary, powodzenia. Jeśli już tracić punkty to dobrze że ze Zgodą. |
Czy ten mecz pokazał ile znaczy Genkow?
Ile znaczy Wilk? Jedno jest pewne, Lenczyk to turbokozak i pokazał, jak trzeba grać. Miejmy nadzieję, że Maaskant wyciągnie z tego solidne wnioski i utrzymamy przewagę. Nie będę zagłębiał się w personalia, każdy ma co nieco za uszami. Nie potrafiliśmy stworzyć sobie dogodnej sytuacji do strzelenia bramki, a w obronie pozwoliliśmy sobie na dwie niefrasobliwości. Szczęście w nieszczęściu, że to Śląsk pokazał nam, ile nam brakuje i to teraz, a nie pod koniec sezonu. Co do wcześniejszych wypowiedzi. Oczywiście, że Probierz powiedział to, by wymóc na nas presję, nie ma dwóch zdań. Teraz okaże się, kto ma większe cojones. Takie mecze muszą hartować drużynę. Niech wyzwoli się w nas sportowa złość. Akurat w przypadku obecnej sytuacji wierzę w mądrość: "im więcej porażek, tym więcej zwycięstw". Tylko zwycięstwo. |
Śląsk Śląsk WKS !!!
|
Cytat:
|
Ten mecz można podsumować w krótki sposób:
trudno jest wygrać mecz, gdy cały czas: - gra się bez napastnika - posyła się wrzutki w pole karne, gdzie - i tu uwaga - nie ma napastnika, a jest 7 rywali, no cóż, bracia też potrzebują pkt i swojaków nam nie chcieli podarować - gol w 2 minucie po frajerskiej próbie robienia pułapki ofsajdowej na 25 metrze od bramki, gdy w okolicy 20 metrów od piłki było 6 rywali i brak dojścia do bezpańskiej piłki w wykonaniu naszych defensorów było zwiastunem mega klęski - po tym zdarzeniu nie wierzyłem w sukces, bo miałem w głowie mecz z Reymonta i wiedziałem jak to się skończy, liczyłem tylko na swojaka lub karnego, niestety, dziś nam szczęście nie dopisało, mogę tylko śmiało stwierdzić, że nie zostaniemy mistrzem Polski w przypadku, gdy ktoś z zawodników Melikson i Genkov złapie kontuzję do 29 kolejki, drużyna jest od nich uzależniona i jeśli chcemy coś osiągnąć poza Polską, potrzebnych jest nie 3-4 ale 2 razy więcej wzmocnień, bo piłkarze-zmiennicy są po prostu na nasz klub za słabi Maaskant przegrał ten mecz zanim się on rozpoczął - tak pomyślałem po pierwszych minutach, gdy gra z Małym na środku nie wypaliła. Teraz stwierdzam, że Wisła przegrała ten mecz gdy wypłynęła informacja o kontuzji Genkova, bo po prostu Rios i Żurawski to poziom MESY (wiem, że obrażam teraz niektórych chłopaków dających z siebie 100%, grających w Młodej Ekstraklasie, ale te dzisiejsze przepiękne przepuszczenia piłki w wykonaniu Żurawskiego...) Głowa do góry, nie ma w naszym terminarzu drużyny, która swoim stylem przypomni Śląsk ;) Górnik pokonamy, bo z nimi zawsze wygrywamy u siebie. Lechia nie będzie się murowała, co dla nas będzie korzystniejsze, choć w tym meczu możliwy jest każdy rezultat. Identycznie sprawa wygląda w 3 kolejnych spotkaniach. Zagłębie będzie rywalem do pierwszej bramki - kto strzeli to wygra, a ostatni mecz sezonu, oby już o niczym nie decydował, bo Polonia jest jedyną drużyną, która w defensywie może zagrać na poziomie Śląska. |
Tragedii nie ma żadnej, bo ten mecz pechowo się Wiśle ułożył. Pierwsza bramka ustawiła spotkanie pod Śląsk i Wisła sobie z takim "przegubowcem" nie poradziła, mimo że grała bardzo przyzwoicie. Nie dramatyzowałbym. Zimnej wody kubeł wylany na głowę, bo do mistrzostwa jeszcze długa droga ale jestem pewien, że czeka Nas finał z happy end'em. :-)
|
Cytat:
I don't think so. Lenczyk pokazał antyfutbol, ale on o mistrzostwo nie walczy, jemu wystarczy remis. My musimy w każdym meczu walczyć o trzy punkty. Ale może ja czegoś nie rozumiem? Może jest jakaś głębia w najbardziej prymitywnej taktyce, czyli: "ustaw jedenastu w polu karnym i okolicach, a potem czekaj na kontry"? |
Teksty o kompromitacji trenera są, moim zdaniem, lekko przesadzone. Jeśli mówimy o jakiejś kompromitacji, to raczej ze strony zarządy, który zapewnił nam wyborny arsenał strzelców. No ale niektórzy w FM rozgrywali nie takie mecze i, hurra, wygrywali!
No bo przecież trzeba było Riosa puścić od początku. To jest napastnik co się zowie! W Młodej Ekstraklasie nie ma sobie równych, sadzi bramę za bramą, potrafi nawet z przewrotki walnąć w taki sposób, że zawstydza Rooneya. Szkoda, że w tych bardziej dorosłych meczach zachowuje się jak homoseksualista (GW czuwa) na wyprzedaży w Bershce albo jak cielę przed malowanymi wrotami. Maciej Żurawski natomiast pokazał, że warto przejść do Warty Poznań i tam ubezpieczyć swoją przyszłość... Pierwsza bramka ustawiła mecz. Śląsk mógł spokojnie skoncentrować się na obronie i robił to w sposób bardzo mądry, acz morderczy dla widza. Mówicie, że Wisła miała 90 minut na zmianę wyniku. Miała, miała, ale trudno zrobić to bez NAPASTNIKA. Śląska nie było po co wyciągać z ich połowy - oni i tak by na to nie przystali. Przy takim zagęszczeniu, jakie było w ich polu karnym, naprawdę przydałby się wysoki i silny chłop, który mógłby dobrze rozdysponować piłkę. Cóż, piłkarze i trener powinni obejrzeć spotkanie i wyciągnąć wnioski. Specjalną taśmę, opatrzoną stosownym komentarzem, trzeba zaserwować także Basałajowi. Co do mistrzostwa - balonik został napompowany zbyt wcześnie. Bezkrytyczni szybko złapali i zaczęli rozgłaszać. Będzie mistrzostwo - będzie cudownie, nie będzie - jestem na to przygotowany. |
Jak trzeba grać przeciwko nam.
Maaskant wyciągnie wnioski, ustawi lepiej drużynę, zaordynuje gierki z autobusem. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Ciekawa jestem czy Wisła- nasza obecna kadra potrafilaby zagrać coś takiego jak dziś Śląsk. Bo poza tym, że "zaparkowali autobus" i liczyli na kontry, to przez 90 minut nie stracili gola- wytrzymali cały ten napór (choć trzeba przyznać, że nic konkretnego z naszych ataków nie wynikało).
Czasy "Wisły Henia Kasperczaka" minęły huhuhu temu i ja nie oczekuję od Wisły wspaniałej gry, z wieloma podaniami itd. Ja oczekuję skutecznej Białej Gwiazdy i to skutecznej w zdobywaniu punktów nie tylko bramek. Wiadomo, że u siebie się nie będziemy murować, bo to by najmniejszego sensu nie miało, ale na wyjeździe myślę, że można by spróbować bardziej defensywnej taktyki. Na pewno zaskoczyłoby to naszych przeciwników i kto wie, może by się sprawdziło. Gdańsk, Lubin, Warszawa... Czemu nie, skoro na wyjazdach z tą ofensywą nie jesteśmy tak wspaniali, bo tez rywale nie robią po gaciach "bo przyjeżdża Wisła". No i w przypadku ewentualnych pucharów także trzeba przemyśleć "autokar", bo jak nie to znowu będzie bach bach bach Karabach Na koniec jednak mam nadzieję, że większość się schłodzi tym prysznicem, tak porządnie. Przestańcie w końcu mówić (podobnie jak i media), że walka o mistrza się skończyła itd itp. Przyda się to wszystkim, choć szkoda, że musi to być tak drastyczne (oby nam tych punktów na końcu nie zabrakło!). I choć sama jestem bardzo wku*** na naszych piłkarzy, to jednak wyluzujmy. Jeszcze "wczoraj" z Małym śpiewaliśMY "moja jedyna miłość...", a dziś się będziecie na nim wyżywać? Opanujta się! Wszyscy wygrywają, wszyscy przegrywają- tak jest w piłce nożnej. Cała 11tka zawaliła i już. W moim sercu WISŁA i na dobre i na złe! |
A i tak jakby był Genkov to nie wiem, czy rezultat byłby inny. Wydaje mi się, że jeśli w I połowie nic by nie strzelił to potem tym bardziej, bo jakby te wszystkie autokary co się ich uczepiliśmy, wjechały przed bramkę Śląska to i Cwetan nie wiele miałby do powiedzenia. Owszem, wysoko skacze, szuka piłki ale przy takiej ilości graczy Wrocławian to na nie wiele by się zdało. Przecież jakby nie patrzeć Wiślaków nie brakowało w polu karnym Śląska w poszczególnych akcjach, lecz i tak przez większość czasu przypadało tam co najmniej dwóch piłkarzy Śląska na jednego Wiślaka.
I popatrzmy jaki pech. W Kielcach też piłka odbija się od naszego gracza i wynik jest jaki jest, choć tam był remis więc nawet względnie tym bardziej jak przypomnimy sobie grę Korony. A we Wrocławiu swojak w pierwszych sekundach meczu już zmienia nastawienie do spotkania wszystkich na murawie, a wyszło jak wyszło. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:53. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl