Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [29. kolejka] CRACOVIA Kraków - WISŁA Kraków, wtorek 11.05.2010 19.00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7270)

Kamson 12.05.2010 09:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rosomak (Post 896812)
Bierzcie przykład ze "szczęśliwego"! Mówię bardzo poważnie! Widzicie jak niewiele do szczęścia potrzeba? Jak widać sukces to pojęcie względne. Wam (co niektórym) woda sodowa do głowy uderzyła. Nie szanujecie piłkarzy, nie szanujecie klubu, nie szanujecie tradycji i historii wiślackiej! Mam wrażenie, że za sukces wielu z was dało by się sprzedać, tak jak to zrobił Lech sprzedając się Amice.
Przeżyłem z Wisłą kupe lat. Przeżywałem latami codzienny marazm pierwszoligowy oraz gorycz dwukrotnego spadku do II Ligi. Ale przeżywałem też sukcesy jakimi był dwukrotny powrót do ekstraklasy. Przeżyłem też podłożenie się Legii, i mimo, że rzesza "zagorzałych" fanów obraziła się na Wisłe i na jakiś czas od niej odeszła, ja i wielu mnie podobnych trwało przy niej cały czas.
Dlaczego?
Bo Wisła to poteżny i piękny kawałek historii, w który wpisują się też porażki i upadki.
Teraz osiagnęliśmy wielki sukces, puchary europejskie, ale wam i tak mało!
Czasem sobie myślę, że przydał by się nam kubeł zimnej wody w postaci kilkuletniego dołowania gdzieś w ogonie tabeli. Wtedy wykruszyło by się to nasze grono "pseudokibiców" tzn. kibiców sukcesu i podniosła by się jakość szeregów Armii Białej Gwiazdy. Tak, tak to właśnie ta "ekipa" ma najwięcej do powiedzenia jak przychodzą niepowodzenia. Wstyd mi za was.
Myślicie, że ja nie jestem rozczarowany i rozgoryczony? Jestem, ale wiem, że życie płata różne figle. Wylewacie pomyje na Jopa, nie tędy droga. Tak na prawdę Wisła przegrała Mistrza meczami z Arką, Koroną i Cracovią. Jeśli przegrywa się mecze z takimi drużynami to nie może być mowy o sukcesie jakim jest Mistrz Polski.
Przyjmijcie porażkę z podniesioną głową a nie z jazgotaniem i wylewaniem żali w miejscu publicznym. Wystawiacie świadectwo nam wszystkim w tym wielu moim kumplom dla których Wisła to nie tylko sukcesy ale kawał pięknej historii! Dla niej właśnie żyją, ją właśnie kochają i z nią zawsze będą! Bo to klub magiczny, był, jest i będzie!
Pokory ludziska, pokory!
Co nas nie zabije to nas wzmocni!

Ze wszystkim się zgadzam, ale myśle, że ludzie nie załamują się tym, że praktycznie przegraliśmy mistrzostwo, tylko z tego, jak do tego doszło. Minute przed końcowym gwizdkiem prowadziliśmy 1:0, a w Chorzowie był remis... w ciągu minuty wszystko obróciło się o 180 stopni i ciężko w to wszystko uwierzyć.

Ale tak jak napisał Rosomak - co nas nie zabije to nas wzmocni.

http://www.youtube.com/watch?v=URKHw8iY10U

*Michael* 12.05.2010 09:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 896869)
I jeszcze jedno, dlaczego znowu zagrali w tych chu.jowych niebieskich strojach. Ile razy w nich grają jest oklep.


i z Tobą kolego się zgodze... te stroje są brzydkie.... tak samo jak całe jednolite stroje koloru czerwonego... powinnismy grac albo w czerwono bialych albo w całych białych...

lecz niestety parchy maja bialo-czerwone pasy no i nie moglismy grac w najładniejszych strojach :(

a co do gry nie była ona najgorsza, lecz głównym aktorem spotkania był jeb**y sędzia... !!

ostatni wolny z niczego... nieuznana bramka Głowy... poprostu dramat :(

Donki 12.05.2010 09:19

Mam takie pytanie ile mieslismy przewagia nad drugim zespolem gdy odchodził Skorża ??

Kordel_Walker 12.05.2010 09:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 896850)
w przyszłym sezonie Amika robi wyprzedaż swoich lodówek, my wracamy na Reymonta.

http://demotywatory.pl/1567929/Boli

Może faktycznie Amika sprzeda swoje najlepsze AGD, ale jeśli awansuje do fazy grupowej LM i dostanie ok. 10mln e i przynajmniej za 1/2 tej sumy kupi sobie nowych piłkarzy to leżym i kwiczym...

Padre1906 12.05.2010 09:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nh80 (Post 896871)
poczytaj troche pare stron do tylu... Zaglebie jesli wygra, dostaje lacznie 1 MLN ZL. W tym 300 tys zl mają obiecanej premii od kogos (pewnie KGHM). Wisla rowniez moze ich dodatkowo zmotywowac.

Pewne jest też to że waliza kasy pójdzie "podstolikowym" transferem z Wronek do Lubina.

WISŁAZWE 12.05.2010 09:22

Znów sprowadzamy się do pewnego poziomu. Mianowicie, Zagłębie remisuje z Lechem a ja się pytam czy ktoś z Was wie co się dzieje z piłkarzami Wisły?? Jak oni przeżywają tą porażkę bo wiedzą, że to ona pozbawia nas praktycznie mistrzostwa, jaka pewność że w sobotę zobaczymy Wisłę która w 3 dni podniesie się z bądź co bądź z ciężkiego momentu, duża tu rola trenera Kasperczaka, ale właśnie nikt z was nie bierze pod uwagę że możemy nie wygrać z Odrą będąc w psychicznym dołku, a po meczu znów będzie lament, najeżdżanie na piłkarzy, nie pompujcie od nowa balonu, który może pęknąć szybciej niż go napompowano.

Kuba 12.05.2010 09:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rosomak (Post 896812)
Bierzcie przykład ze "szczęśliwego"! Mówię bardzo poważnie! Widzicie jak niewiele do szczęścia potrzeba? Jak widać sukces to pojęcie względne. Wam (co niektórym) woda sodowa do głowy uderzyła. Nie szanujecie piłkarzy, nie szanujecie klubu, nie szanujecie tradycji i historii wiślackiej! Mam wrażenie, że za sukces wielu z was dało by się sprzedać, tak jak to zrobił Lech sprzedając się Amice.
Przeżyłem z Wisłą kupe lat. Przeżywałem latami codzienny marazm pierwszoligowy oraz gorycz dwukrotnego spadku do II Ligi. Ale przeżywałem też sukcesy jakimi był dwukrotny powrót do ekstraklasy. Przeżyłem też podłożenie się Legii, i mimo, że rzesza "zagorzałych" fanów obraziła się na Wisłe i na jakiś czas od niej odeszła, ja i wielu mnie podobnych trwało przy niej cały czas.
Dlaczego?
Bo Wisła to poteżny i piękny kawałek historii, w który wpisują się też porażki i upadki.
Teraz osiagnęliśmy wielki sukces, puchary europejskie, ale wam i tak mało!
Czasem sobie myślę, że przydał by się nam kubeł zimnej wody w postaci kilkuletniego dołowania gdzieś w ogonie tabeli. Wtedy wykruszyło by się to nasze grono "pseudokibiców" tzn. kibiców sukcesu i podniosła by się jakość szeregów Armii Białej Gwiazdy. Tak, tak to właśnie ta "ekipa" ma najwięcej do powiedzenia jak przychodzą niepowodzenia. Wstyd mi za was.
Myślicie, że ja nie jestem rozczarowany i rozgoryczony? Jestem, ale wiem, że życie płata różne figle. Wylewacie pomyje na Jopa, nie tędy droga. Tak na prawdę Wisła przegrała Mistrza meczami z Arką, Koroną i Cracovią. Jeśli przegrywa się mecze z takimi drużynami to nie może być mowy o sukcesie jakim jest Mistrz Polski.
Przyjmijcie porażkę z podniesioną głową a nie z jazgotaniem i wylewaniem żali w miejscu publicznym. Wystawiacie świadectwo nam wszystkim w tym wielu moim kumplom dla których Wisła to nie tylko sukcesy ale kawał pięknej historii! Dla niej właśnie żyją, ją właśnie kochają i z nią zawsze będą! Bo to klub magiczny, był, jest i będzie!
Pokory ludziska, pokory!
Co nas nie zabije to nas wzmocni!


Trudno się nie zgodzić z powyższą wypowiedzią.
Tym niemniej nie moge odebrać komukolwiek prawa do krytyki niektórych naszych piłkarzy w czasie sezonu za mało angażujących się w przeciętne mecze.

fst 12.05.2010 09:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nh80 (Post 896878)
Widzisz cos w tym zlego?


Owszem, dla mnie to nic innego niż zwykłe kupowanie meczu.

grzesiek632 12.05.2010 09:23

Odnośnie meczu..
Nie wiem dlaczego co niektórzy mówią że mecz był w miarę dobry itp.. według mnie to było DNO. Pierwsza połowa chaotyczna i naprawdę nie było widać chęci zdobycia tych 3 pkt. Jeśli to ma być derbowe zaangażowanie i walka to obecni piłkarze Wisły nie widzieli jak się grało w derbach lata temu.

Jop - mecz też nawet dobry zważywszy że grał na prawej stronie.. co do ostatniej minuty meczu: po jaką cholerę on na róg wybijał? Mógł by przynajmniej wytłumaczyć się z tego błędu, przeprosić kibiców... a On s*******ił do szatni...

I powiem jeszcze jedno. Bynajmniej ja nie widzę większej różnicy pomiędzy Wisłą Kasperczaka a Wisła Skorży.. czym dalej w las tym gorzej. Zmiana trenera podziałała tylko jako nowa miotełka, czyli na początku dobrze a z czasem coraz gorzej..
Zmiana trenera nie przyniosła też najważniejszej oczekiwanej zmiany - zmiany wyników na lepsze. I tak jak tydzień temu mieliśmy 4 punkty przewagi, teraz mamy 1 punkt straty. To są fakty nad którymi trzeba się zastanowić.
Coś jest nie tak jeśli trener nie potrafi odpowiednio zmotywować piłkarzy do meczu z Koroną czy meczu derbowego - w którym od początku było wiadomo że jest to mecz decydujący o mistrzostwie.

Jednak mam nadzieje że Kasperczak zostanie na przyszły sezon bo zmiana trenera nic raczej nie daje. Mam nadzieję że wraz z nowym stadionem zobaczymy NOWĄ Wisłę. Oraz jeszcze jedno mam nadzieję że Zagłębie zremisuje z Poznaniu.

nh80 12.05.2010 09:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Olek_mchw (Post 896883)
Pewne jest też to że waliza kasy pójdzie "podstolikowym" transferem z Wronek do Lubina.


Pewne bo Ty tak uwazasz?

klusek106 12.05.2010 09:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fst (Post 896876)
Dasz sobie w końcu na wstrzymanie czy może Twoje parcie na mistrza jest tak wielkie, że jesteś w stanie za niego zapłacić?


tez nie widze nic zlego w umotywowaniu pilkarzy Zaglebia.
Obiecac jakas kase za wygranie, jesli wygraja dac, jesli nie to nie.
Amika tez nigdy czysto nie grala... wiec czemu i my mamy nie pobawic sie w nich ?

fst 12.05.2010 09:29

A dlaczego mielibyśmy się zniżać do poziomu Amiki?

wisl@k_TS 12.05.2010 09:32

Mariusz Jop - pocałunek śmierci Macieja Skorży...jak ktoś tu to świetnie napisał.

Jaroo1 12.05.2010 09:33

Zaczne optymistycznie. Jeszcze nie wszystko stracone, my tez sie cieszylismy z Mistrza 2 kolejki temu, w sobote, wczoraj po golu Boguskiego a nagle wszystko prysło. Lech ma jeszcze mecz z Zaglebiem i wystarczy ze zremisuje ale czy to wszystko mogloby zakonczyc sie dla nas takim happy andem? Pozostaje miec nadzieje ale ciezko po takim czyms jak wczoraj sie otrzosnac.
Takie jest zycie ze raz trzeba przegrac zeby pozniej mozna bylo wygrac. Tym razem niestety my musielismy polec. Przed sezonem 2 miejsce by nam pasowało. Cały rok tulaczki jednak patrzac na to jak frajersko przegralismy to MP to nie chce sie w to wierzyc. Za ten konkretny mecz mysle ze nie mozemy obwiniac naszych pilkarzy bo starali sie i mieli okazje ale obwiniac ich mozna za porazki z takimi zespolami jak Arka, Cracovia - w tamtej rundzie czy Legia, oraz calkowicie skopany mecz z Korona. Pilkarze w najwazniejszych momentach zawodzili i to sie na nas zemscilo. Czesto sprzyjal nam fart jak w meczu z Piastem czy Polonia ale jakbym wiedzial ze ten fart sie sprzeciwi nam we wczorajszym meczu to bym wolal zebysmy z piastem i Polonia nie wygrali :(
To był kolejny sezon nieporadnosci i ta nieporadnosc zawarta jest w tym jednym meczu. Staramy sie, gramy lepiej, niby nie ma jakichs cudow ale jest gol Glowy, jest strzal Issy z 5m w poprzeczke, jest sytuacja Kirma przy strzale z przewrotki a nagle wszystko niewecza sami pilkarze a dokladnie Jop ktory wali w 93 min samoboja- to jest najlepsze podsumowanie sezonu w naszym wykonaniu. Sami sobie tego samoboja zajebalismy doswiadczajac kilka kompromitujacych porazek w tym sezonie. Na pewno brakuje egzekutora w tej druzynie. Jak Brozek jest bez formy to juz sie krucho robi, to chyba jest konkretny sygnal dla zarzadu!
Ale nie ma sie co dziwic ze jest coraz gorzej. Klub wlasciwie nie jest prowadzony, on sam sie ma prowadzic. Cupial na wszystko zlewa. Gramy jakimis odpadkami pilkarzy. Pozbywamy sie Kosy, Paulisty, Dudki a w zamian za to robimy bezgotowkowe transfery i liczymy ze one wypala. Albo kupujemy tanio polpilkarzy. Do tego oczywiscie po co wydawac kase na przyzwoitego trenera, lepiej wziac starego Kasperczaka ktory bedzie malo zarabial. Zero marketingu. Jendym slowem Cupial by chcial zbudowac klub czy tez podtrzymac go nic w niego nie inwestujac a przeciez ****a tak sie nie da! Jak sie nie bedzie "odrestaurowywac" tej budowli to wielki **** z tego bedzie, i wlasnie ten proces trwa juz kilka lat i jest coraz gorzej.
To tyle od takiej organizacyjno-sportowej strony. My tylko mozemy miec nadzieje ze cos sie zmieni na lepsze. A tak to dalej trzeba kibicowac naszej Wiselce i zdzierac za nia gardło bo przede wszystkim trzeba pozostac wiernym a nie sie wypinac na druzyne jak jest troche gorzej! WISŁAAA!!!!!

Bartii 12.05.2010 09:35

Jop - najwiekszy pechowiec Wisly, niestety tak nam bedzie kojarzyc, bez wzgledu jak duza jego wina jest. Ten mecz Jopa nie byl najgorszy...

a caly mecz - zasluzylismy na zwyciestwo, niestety pokazalo sie piekno futbolu, ze nie zawsze lepszy wygrywa, i emocje, dla nas negatywne, ale za takie wlasnie mecze kochamy futbol..

Jecsze nic straconego, jest szansa, mala.. ale szansa ze karta sie odwroci i zdabedziemy mistrza, z pewnoscia bedzie to ogromna radosc i rozpacz dla lecha...

Z drugiej strony rok temu my nie zaslugiwalismy na mistrza, lecz lech, w tym roku mamy odwrotna sytuacje... widac jest tu jakas sprawiedliwosc i zwracamy im mistrza..

DJ Hazel 12.05.2010 09:38

Dziś się jeszcze gorzej z tym czuje niż wczoraj...Wszystko na temat tego meczu zostało już napisane...Pozostaje tylko wierzyć w cud w sobotę...Jestem załamany...

tomasz_19 12.05.2010 09:38

a może dojdzie do cudu nad Wisłą po raz kolejny? wystarczy, że Lech zremisuje z Lubinem i będzie gites :) trzeba wierzyć do końca bo wiara czyni cuda :) puki piłka w grze to wszystko się może zdarzyć... Wronki będą grały z ogromnym ciśnieniem rzeczy kibiców, która przyjdzie na Bułgarską... to nieporównywalny stres do tego który towarzyszy piłkarzom w cotygodniowych zmaganiach ligowych, weźcie to pod uwagę! a co do tego remisu... to cóż nie można winić tylko Jopa, bo chłop na pewno bardziej to przeżywa niż my... ja wierzę!

aha i jeszcze jedno... mam nadzieję, że nasi nie wyjdą na mecz z Odrą załamani i bez wiary w sukces, bo jak już mówiłem wszystko się może zdarzyć, ważne żebyśmy wygrali mecz z Odrą i czekali na rozwój wypadków...

SB 12.05.2010 09:41

Co nas nie zabije to nas wzmocni... a Jop gdyby miał parę włosów na głowie to piłka poszłaby może inaczej... Ładnie zakończył swoją przygodę z Wisła i przeszedł do historii...

WISŁAZWE 12.05.2010 09:43

Zastanówcie się, jak mamy pewność że piłkarze się podniosą po wczorajszym meczu, mogą być w psychicznym dołku, a tu znów pompowanie balona że będzie remis na Bługarskiej, co z tego jak nie wiadomo jak my zagramy z Odrą weźcie to pod uwagę, żeby znów nie było rozczarowania, Odra cały czas walczy i się nie położy przed nami...

DJ Hazel 12.05.2010 09:44

Mi nawet tego Jopa to szkoda...Wyobrażam sobie co ten człowiek teraz musi czuć...Nie możemy go teraz potępiać.Trudno stało się.Mogliśmy wygrać wcześniej z zespołami pokroju Arki czy też chociaż zremisować z Kielcami.Teraz jak się pomyśli o tych głupich stratach to serce się kraje.

Lewy'88 12.05.2010 09:44

Bądźmy w Wisłą do końca jak to na prawdziwych kibiców przystało, już nic nie zmienimy i żalenie się na forum nic nie da. Zgadzam się z kimś kto pisał wcześniej, zmiana trenera nic nie da bo prawdziwą drużynę buduję się latami, a nie w pół sezonu..

W_S 12.05.2010 09:44

Historia spotkań na BUŁGARSKIEJ:


1985/1986: Lech – Zagłębie 1:1
1986/1987: Lech – Zagłębie 3:1
1987/1988: Lech – Zagłębie 0:2
1989/1990: Lech – Zagłębie 3:1
1990/1991: Lech – Zagłębie 2:1
1991/1992: Lech – Zagłębie 1:0
1992/1993: Lech – Zagłębie 2:0
1993/1994: Lech – Zagłębie 4:0
1994/1995: Lech – Zagłębie 2:1
1995/1996: Lech – Zagłębie 0:0
1996/1997: Lech – Zagłębie 1:2
1997/1998: Lech – Zagłębie 2:1
1998/1999: Lech – Zagłębie 4:0
1999/2000: Lech – Zagłębie 2:0
2002/2003: Lech – Zagłębie 0:0
2004/2005: Lech – Zagłębie 2:0
2005/2006: Lech – Zagłębie 0:1
2006/2007: Lech – Zagłębie 0:2
2007/2008: Lech – Zagłębie 0:0

ZWYCIĘSTWA: 4
PORAŻKI: 11
REMISY: 3
popatrzcie na historię 3 ostatnich spotkań :) TRZEBA WIERZYĆ !!

7 kotów 12.05.2010 09:46

To nie Jop zawalil MP tylko banda pilkarzy ktorzy przegrali z Arka, Korona, cyrankiewiczami, nie potrafili ograc Poznaniakow, Jagiellonii, Bytomia, czlapali po boisku z Legia.
Gol Mariusza Jopa przynajmniej nie zaciemnil obrazu tego zenujacego sezonu. Nie mam zamiaru chlopaka obwiniac ani go wyzywac. To i tak jego chyba najwieksza tragedia sportowa w zyciu.
W tym sezonie nie potrafilismy pokonac zamiedzowego bydla, przegralismy z czyms tak zenujacym jak Korona czy Arka, przegralismy z Legia jako gospodarz. ****a!

Mariusz Jop - trzymaj sie.

Marszałek 12.05.2010 09:46

Remis na własne życzenie,bo z tak słabym zespołem jak nasz ostani niegodny rywal spokojnie powinnismy prowadzić do przerwy z 1-0. Choć niezrozumiałe jest dla mnie to,dlaczego sędzia nie uznał prawidłowej bramki. Chce wierzyć,że to był błąd.Błąd na miare utraty przez nas MP. Nie zmienia to faktu,że słaby rywla była na dobicie. Rzeczywiście biegać nie potrafią, i za rok znów będa walczyć o utrzymanie. Sprawa druga to nieprawdopodobny zbieg okoliczności,i tyle. Oni byli tak słaby,że Jop musiał skierowac piłkę do bramki bo oni nawet tego nie potrafią. Boli to wszytko jeszcze bardziej gdy zdamy sobie sprawę z jak z słabym rywalem graliśmy. Stało się trudno. Jeszcze jedna kolejka do końca,trzeba walczyć,choć z grającą o życie Odrą nie będzie łatwo. No i czy Zagłębie jest w stanie pokonać Amicę?

Cieszmy się z tego co mamy,bo grając na wyjeździe cały sezon sądziłem,że jednak będziemy ogrywali młodzież,budowali coś nowego wraz ze stadionem. Sadziłem,że dokona się wymiana starych na młodych,w sezonie,ktory powinien być sezonem bez cieśnienia. Właściciel miła inną wizje,graliśmy byle jak i mimo to mamy w najgorszym wypadku drugie miejsce. Jakoś gry w LE sobie co prawda nie wyobrażam,bo jestesmy potężnie słabi,ale bytność w czubie jestes ciesząca. Na nasza bidną,słabą ligę nawet na wyjeżdzie grajac cały sezon jestemśy postrachem. Ale nic poza to. Pytanie co dalej. Ja już nie mam złudzeń,że dalej to samo. W sumie w tym skladzie tylo ustabilizowac formę i walczymy o MP ponownie. Nie liczę spejcalnie,że podpiszemy bramkarza,jakiegoś konkretnego grajka. Przyjdzie jakiś darmowy z youtube gość i to będzie wszystko. Ale to,że MP zdobędziemy jestem spokojny. Dojdzie jeden ważny gracz,własny stadion:)

crazykaro 12.05.2010 09:48

Trzech bohaterów przedostatniej kolejki ligowej:
JOP
PIASECKI
GIL
Tyle w temacie!

OPTIMUS_(konto_usunięte) 12.05.2010 09:49

Bardziej jej mi żal że zremisowaliśmy z nimi . Punkty traciliśmy w 6 przegranych meczach więc czy zasłużyliśmy na tego mistrza ? Od dawna mówiłem że Jop i Pawełek to dwa drewna które należy wywalić teraz mamy tego przykład. Inna sprawa że z taką Polonią W. to nam się uśmiechnęło szczęście teraz było odwrotnie. Taka jest piłka. Została jedna kolejka Zagłębie w tej rundzie gra bardzo dobrze kwestia czy będzie im się chciało grać z Lechem , który wie że ma mistrza podanego jak na tacy.
Co prawda wczoraj gdyby nam uznali gol Głowy mogło by się inaczej potoczyć.

PS. Nie wiem co wy chcecie od tego Juszczyka .

DJ Hazel 12.05.2010 09:50

Swoją drogą gdybyśmy grali na R22 jestem pewien że nie byłoby tych porażek z Koroną czy Arką!Ten stadion ma magię!Inaczej by to wyglądało.Przed sezonem zakładałem miejsce w pierwszej trójce zwłaszcza po porażce ze słynną już Levadią.Boli tylko to że roztrwoniliśmy taką przewagę...Cóż żyje się dalej najważniejsze że serce bije wciąż tylko dla niej...dla WISEŁKI!I nie zmienią tego cholerne wyniki!

thechris 12.05.2010 09:51

Cóż... Co los daje to potem odbiera. Przypomnę samobójcze bramki Mrowca i Przyrowskiego, które dały nam po 2 punkty ...niezbyt zasłużone. Teraz los nam odebrał 2 punkty bo suma szczęścia zawsze zmierza do zera... Nie ma co narzekać, bo całą tą rundę zagraliśmy jeden dobry mecz z Legią, którą ogrywa każdy. Wicemistrzostwo w sytuacji, w której gramy taką kichę przez niemal połowę sezonu trzeba wziąć z pocałowaniem ręki i pokorą, bo jakim prawem mamy mieć jakiekolwiek szanse skutecznie bić się o Ligę Mistrzów, jeśli dwukrotnie w sezonie nie potrafimy pokonać Cracovii?

Inna sprawa, że ten "mecz" to była parodia futbolu. Specjalnie użyłem tego wyrazu bo piłki nożnej nijak to widowisko nie przypominało. To było coś w stylu futbolu amerykańskiego. Chodziło tu tylko o przepychanie piłki z jednego sektora bosika w dalszy. Jeśli nie dało się przepchać piłki to przepychało się zawodnika. Sędzia gwizdał średnio co jakieś 30 sekund. Niestety nasi kopacze byli często bezradni wobec takiej nieustającej przepychanki, w której sędzia, każdy kontakt któregoś kopacza z glebą odgwizdywał na korzyść tego który szybciej upadł na murawę. Chwilami kiedy Wisła próbowała grać po ziemi, a nie górą, to spotkanie przypominało piłkę nożną , lecz niestety to były nieliczne momenty kiedy nasi decydowali się tego typu grę. Największa różnica między tym co wczoraj widziałem a tym, co można by zobaczyć w meczu futbolu amerykańskiego... to kształt piłki...

Ponieważ rozgrywki praktycznie już się skończyły to jedna refleksja na koniec po tym jakże frajerskim dla nas sezonie:
- poziom pseudo "hitów" wiosny i jesieni - czyli mecze między Legią, Wisła i Lechem - są namacalnym dowodem jak nisko polska piłka klubowa upadła. Jak ktoś twierdzi inaczej to dodam tylko, że w rankingu UEFA nasz kraj zajmował w 2004 roku 16. miejsce a teraz - dzięki występom na europejskich "arenach" - w 2010 roku jesteśmy na miejscu 26. Nie zdziwię się jeśli za kolejne 6 lat będziemy już na 36. miejscu albo jeszcze niżej. I nic tu nie pomoże Euro 2012 ani piękne stadiony bo te dwie rzeczy, to również nie piłka nożna jako taka, tylko czysta polityka, o czym fakt wyrolowania Krakowa najlepiej świadczy.

Co do samej Wisły to niestety ale ten klub ma niebywały talent do przegrywania najważniejszych meczów decydujących o jego historii. Najgorsze jest to, że te najważniejsze spotkania, które zahamowały rozwój sportowy Wisły, były do wygrania na wyciągnięcie ręki. Tak było w Tbilisi po którym pracę stracił Kasperczak, a potem Wisła był już tylko słabsza. Później pamiętne Ateny i przegrany w ostatnich minutach awans do LM ze słabiutkim PAO. Kolejny niezwykle istotny mecz dla historii klubu, po którym Wisła niestety zamiast mocniejsza to znowu stała się słabsza. W naszej sytuacji powiedzenie "Co nas nie zabije, to nas wzmocni" ma się nijak do rzeczywistości. Derby z Cracovią prawdopodobnie zamykają nam drogę do LM, co oznacza prostą drogę do kolejnego osłabiania naszej ukochanej drużyny. Nie będzie presji szybkiego oddania stadionu do użytku ani nie będzie presji do inwestowania w drużynę. Chciałbym wierzyć, że to co stało się wczoraj nie odbije się negatywnie na naszym klubie lecz przypadki Tbilisi i Aten nie napawają optymizmem.

willow 12.05.2010 09:54

Oczywiście można powiedzieć, że bezpośrednio to Jop załatwił na mistrzostwo, wszak strzelił samobója. Ale problem jest dużo głębszy. Cały sezon Wisła grała kiepską piłkę, często "ślizgała się" po 1:0, w kilku meczach pomogło nam szczęście bądź sędziowie. Musimy chłodnym okiem spojrzeć na całe rozgrywki. Przegrywaliśmy nie tylko mecze prestiżowe, jak w poprzedniej rundzie. Niestety wtapialiśmy również z ogórkami, z którymi wtopić nie mieliśmy prawa.

Brak mistrzostwa w tym sezonie (najprawdopodobniej) to nie wina Jopa, ale kompilacja wielu czynników, na czele z niezrozumiałą dla mnie polityką transferową.

Paradoksalnie, ten sezon może wstrząsnąć klubem - przynajmniej mam taką nadzieję. Cupiał musi zrozumieć, że bez stabilnego i mądrego inwestowania, nie osiągnie się w futbolu wymarzonej Ligi Mistrzów. Jeśli zaś nie chce inwestować - bo ma takie prawo - niech zweryfikuje swoje oczekiwania wobec drużyny, Niech powie wprost również nam, kibicom: "panowie, nie mam kasy, nie mam ochoty na inwestycje, w związku z tym naszym celem są puchary, a mistrzostwo jak się uda".

Nie można co roku oczekiwać od Wisły mistrzostwa Polski nie dając jej odpowiednich "narzędzi" do realizacji tego planu.

Nie pamiętam kto to powiedział, ale jakiś czas temu usłyszałem wielce mądre i wymowne słowa:

"Wisła przypomina królika, któremu co sezon wyrywa się jedną nóżkę i puszcza na pole żeby sprawdzić, czy jeszcze może biegać"...

Niestety, najprawdopodobniej w tym sezonie było o jedną "nóżkę" za dużo i króliczek nie pobiegł.

Sędzia 12.05.2010 09:55

Ja najbardziej żałuję tego, że to by było nasze trzynaste mistrzostwo.

Zostało by tylko jedno, by Wisła była najbardziej utytułowanym klubem w historii polskich rozgrywek.

Nie wiem czy uda nam się w najbliższych latach wygrać aż dwa mistrzostwa, bo Lech nie przeje tych pieniędzy co dostanie za Lewandowskiego i z pucharów. A i Legia nie będzie już taka słaba jak w ostatnich latach.

No i szkoda przede wszystkim okoliczności - gdyby Lech wygrywał od początku z Ruchem, a nie strzelił bramkę w ostatniej minucie po błędzie sędziego i wcześniejszym niepodyktowanym karnym dla Ruchu, miałbym mniejsze pretensje - sami sobie zawaliliśmy. A tak, to ten wynik po prostu jest niesprawiedliwy.

Z drugiej strony, kiedy słyszałem na początku rozgrywek o całym sezonie w Sosnowcu, to szans na mistrza nie widziałem zbyt dużych. Doprawdy nie wiem jak to mógł Skorża zrobić, że tak źle przygotował drużynę na ostatnie 13 meczy w sezonie. Jego winię za to co się stało, a drugą osobą jest Paweł Brożek (który nieco odkupił swe winy meczem z Legią, ale to nie zmienia faktu, że nie byłoby wpadek z cieniasami, gdyby grał po prostu dobrze).

Wreszcie prawda też jest taka, że nasz klub od dawna się sam prosił o strącenie z piedestału. Mieliśmy obowiązek ściągnąć Lewandowskiego. Mieliśmy obowiązek wygrać Kriwieca. O obu się staraliśmy, ale Lech nas przebił.

Mako 12.05.2010 09:58

Powtórzę to co napisałerm w innym temacie.

Nie odkryje ameryki pisząć, że majstra przegraliśmy w Sosnowcu (Legia, Derby) i zwłaszcza na Hutniku (Korona, Arka!!!) za Skorży... Wczorajsze wydarzenia to tylko jakby wyrównanie przez los naszego farta na Polonii w Warszawie. W końcu suma szczęscia równa sie zero...

Poza tym tak jak już ktoś pisał, nie byłoby tego samobója to obraz byłby całkowicie zaciemniony. Przegraliśmy 6 razy w tym sezonie! Z czego 4 razy "u siebie". Chcoaiz tak napewno nie byłoby grając na Reymonta.

jedyna nadzieją, ze ta drużyna mając w pamięci wczorajsze wydarzenia i najprawdopodobniej przegrane mistrzostwo, przyszły sezon zagra na pełnej k***wie!

I jeszcze takie porównanie mi sie nasuneło z sezonem sprzed 8 lat. Wtedy też Kasperczak przejął zespół na wiosnę, minimalnie przegrał z nią mistrzostwo z Legią a potem był pamiętny sezon w P. UEFA :)

Do soboty.

voy2s 12.05.2010 09:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grzesiek632 (Post 896888)
Odnośnie meczu..

Coś jest nie tak jeśli trener nie potrafi odpowiednio zmotywować piłkarzy do meczu z Koroną czy meczu derbowego - w którym od początku było wiadomo że jest to mecz decydujący o mistrzostwie.

Takie to już czasy, że jak masz w szatni 60% obcokrajowców to dla nich pojęcie derby nie oznacza zupełnie nic. Jedynie chyba Mauro był obcokrajowcem, którego przed derbami nie trzeba było motywować ale właśnie dlatego jest już polakiem.
Ciężko też zmotywować kogoś jeżeli nie mówisz w jego ojczystym języku (albo on w Twoim).
Mistrzostwo nie zostało przegrane wczoraj ale we wcześniejszych meczach... A poza tym, los dał nam punkty z Polonią a teraz los te punkty odebrał z Cracovią. Szkoda, bo brakowało tak niewiele, np. remis z Lechem na jesieni. Ale nic to - dopóki piłka w grze. A jeśli się nie uda to trudno, mam tylko nadzieję, że chłopaki powalczą z Odrą na 120%.

Szkoda mi Mariusza... wszyscy na nim psy wieszają. Owszem swoim błędem zawalił nam ten mecz - ALE TYM BŁĘDEM NIE ZAWALIŁ NAM MISTRZOSTWA!!!

Nie rozumiem również, jak ktoś wcześniej pisał, że to i tak sukces bo przecież cały czas graliśmy na wyjeździe - no i co z tego ja się pytam? Składem na papierze jesteśmy potęgą w naszym pięknym kraju. I oprócz nas jest jeszcze Lech. I tyle, później długo długo nic a dopiero po tym nic pojawia się Legia i inne drużyny. Mając taki skład nie ma tłumaczenia, po prosty trzeba lać wszystkich i wszędzie. Bo albo jesteś mistrzem i masz najlepszych piłkarzy w kraju albo nim nie jesteś. Ja wierzę, że Wisła jest mistrzem, tylko niestety w tym sezonie na 95% przyjdzie nam wypożyczyć tytuł Amice. Ale spokojnie, za rok do nas wróci.

Arturo Qr2nów 12.05.2010 09:59

Czarna rozpacz...

Mistrzostwo na 99,9% trafi na Bułgarską. Widząc, co działo się w tej lidze można było spodziewać się, że ten balon budowany na fundamentach Lecha w końcu eksploduje (pozytywnie). Jak by nie patrzeć zbudowali całkiem profesjonalny klub, który już po 4 latach istnienia zdobył MP. Żydy się cieszą, że zapewnili "kolejorzowi" tego mistrza, ale to gówno prawda. Mistrzostwo Amice zapewniła Wisła swoją postawą, nie tylko w tym meczu. Piłkarze "Lecha" połowę pieniędzy za upragnionego "majstra" powinni oddać naszym zawodnikom. Natomiast my sami uderzmy się w pierś i zastanówmy się czy na triumf zasługuje drużyna, która:
-mając najłatwiejszą od lat drogę do upragnionej od dawna Ligi Mistrzów przegrywa z drużyną z pół-amatorskiej ligi.
-w najważniejszym dla kibiców dwumeczu derbowym zdobywa 1pkt.
-przegrywa u siebie z pretendentami do spadku po 1:0
-z głównym rywalem do mistrzostwa zdobywa w sumie tylko 1pkt.
Wiadomo, że gdybyśmy wczoraj wygrali byłaby euforia i nic nie miałoby znaczenia, a jedynie wyczekiwalibyśmy zwycięstwa, nawet najskromniejszego nad Odrą. Może jednak dobrze się stało i warto zastanowić się nad tym co dalej... Ja wczoraj nie widziałem żadnej ambicji. Pan(i) Boguski(a) wzbudzał(a) we mnie wczoraj najgorsze emocje. To że nie ma techniki i formy można wybaczyć, ale że nie ma się ambicji i truchta w takim meczu warte jest zlinczowania przez kibiców. Zamiast korków i trykotu z BIAŁĄ GWIAZDĄ dałbym mu mini i szpilki. O tym meczu wiele powiedziała sytuacja, gdy Ba podał piłkę do Łobodzińskiego nieco za plecy, a ten zamiast się zerwać jedynie obrócił się w jej stronę, po czym zaczął machać, a Ba tylko machnął ręką i spuścił głowę. Gdybyśmy choć w połowie zagrali tak, jak z Legią, to pasiaste dostałyby oczopląsu. Nie jest przypadkiem, że drugi sezon do końca biją się o utrzymanie. Niestety walczący Sobol, w końcu coś nieco walczący za to dobrze rozgrywający Ba i waleczny Małecki to za mało nawet na takie cioty jak Cracovia. No cóż... "(...)czasem i przegrać przyjdzie(...)", tylko czy ktoś z tej drużyny jest godny podania ręki?

Simao1 12.05.2010 10:00

Po derbach byłem bliski popłakania się. Niesamowity ból, bo Wisła była, jest i będzie najbliższym mi klubem. Każdy mecz Białej Gwiazdy przeżywam w sposób nie do opisania. Tak zdarzyło się i tym razem. Gdy padła bramka na 1-0 cieszyłem się jak dziecko i snułem plany wyjazdu na pierwszy mecz el. LM na Reymonta... Aż do momentu, kiedy komentator Canal+ oznajmił, że Amica strzeliła na 1-2, a moment później Wisła już remisowała... Takie jest oblicze futbolu. Nie zawsze bywa sprawiedliwy, czasem i jeden błąd zadecyduje o remisie, awansie, czy jak w tym przypadku - mistrzostwie. Czuję niedosyt i ogromny żal zarazem. Wszystkie spotkania, w których straciliśmy punkty, stają mi przed oczyma. I nie rozumiem osób mówiących, że nie zasłużyliśmy na mistrza. Cały sezon walczyliśmy na wyjeździe (bo gra na Suchych Stawach, a wcześniej w Sosnowcu niejednokrotnie była dla nas katorgą), zdobyliśmy w rundzie jesiennej ogromną przewagę punktową nad pozostałymi zespołami, a choć grą nie zachwycaliśmy, to mimo wszystko jestem przekonany, że ten mistrz powinien trafić pod Wawel, gdzie polska piłka klubowa przeżywała największe sukcesy w ostatniej dekadzie. Cóż powiedzieć? Pozostaje czekać na sobotnie spotkanie Lecha z zaprzyjaźnionym Zagłębiem z Lubina. Szanse są iluzoryczne - nie czarujmy się. Jednakże pozostaje iskierka nadziei. Nadziei, która żyje w moim sercu. Potrzebujemy tego my, jak i nasz klub. Pamiętajcie, że przed spotkaniem z Legią, znakomita większość z nas była sceptykami. Choć mecz na Ł3 i kwestia tytułu była w naszych rękach, to jednakże remis Lecha jest wciąż możliwy. W głębi duszy liczę na bramkę Micanskiego dla Lubina, która pomogłaby zdobyć minimum jeden punkt, notabene niewalczącym już o nic "Miedziowym". Nadzieja umiera ostatnia. Pozostaje nam wierzyć do końca, bo kto, jeśli nie my? Ja wciąż jestem przekonany, że to My, już w sobotę, będziemy świętować na Rynku!

Jak mawiał klasyk: "Do póki piłka w grze..." I tego się trzmymajmy!

tomasz_19 12.05.2010 10:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez W_S (Post 896913)
Historia spotkań na BUŁGARSKIEJ:



2005/2006: Lech – Zagłębie 0:1
2006/2007: Lech – Zagłębie 0:2
2007/2008: Lech – Zagłębie 0:0

ZWYCIĘSTWA: 4
PORAŻKI: 11
REMISY: 3
popatrzcie na historię 3 ostatnich spotkań :) TRZEBA WIERZYĆ !!

dokładnie! Panowie trzeba wierzyć! Zagłębie od kilku sezonów ma patent na Lecha przy Bułgarskiej, a nóż uda im się znowu pokusić o niespodziankę?! Musimy wygrać z Odrą i liczyć na potknięcie Lecha, któremu jak widać nie leży Zagłębie! Kuźwa wierzmy w sukces do końca i nie biadolmy co by było gdyby, jeszcze jedna kolejka! Będzie dobrze! :) Poczekajcie z rozliczeniami!

SĘDZIA ZGRED 12.05.2010 10:02

Dokładnie nie zawsze się ma to co się chce, Mariusz Jop miał pecha i tyle, nie ma co wieszać na nim wszystkich kotów.Cała drużyna grała i cała drużyna zremisowała. To nie tylko jeden mecz z Cracovią został zapierdzielony tylko kilka spotkań m.in. z Arką, Koroną , Bytomiem z Legią "u siebie" itd . W tym roku graliśmy straszny piach z powodu wielu różnych czynników. Morał taki na nowy sezon będziemy potrzebowali nowych kreatywnych i lepszych zawodników niż mamy. Niedaj Boże kuchenkorz awansuje do LM to nie dogonimy ich nigdy bez kasy Pana Cupiała... niestety taka rzeczywistość.

Fuks 12.05.2010 10:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mako (Post 896930)

jedyna nadzieją, ze ta drużyna mając w pamięci wczorajsze wydarzenia i najprawdopodobniej przegrane mistrzostwo, przyszły sezon zagra na pełnej k***wie!
.

popraw mnie jesli sie myle, ale oni tak mieli grac po porazce z Levadią, zgadza sie? A starczyło na kilka wygranych z rzędu z frajerami w polskiej lidze.

Illargui 12.05.2010 10:05

Mistrzostwo przegrywa się lub wygrywa w każdym z meczów danego sezonu, a nie w kilkunastu sekundach jednego z nich. Dlatego też choć wczoraj byłabym skłonna udusić Jopa własnymi rękoma, to jednak nie można jedynie jego obwiniać za to co się stało. Nawet trochę mi go żal, bo na niego teraz spadają gromy, a Wisła jako drużyna w wielu kolejkach po prostu zawalała. Również wczoraj, kiedy to zamiast w ostatnim kwadransie uspokajać grę, tworzyli taki chaos, że coś złego musiało z tego wyniknąć.

Lech niestety nie zmarnuje takiej szansy. Pytanie tylko co to w dłuższej perspektywie będzie oznaczać dla Wisły. Ja obawiam się masowej wyprzedaży.

funkykoval 12.05.2010 10:06

Wierzę w Micanskiego - że strzeli bramę i Zagłębie powiezie Kuchenkorza.

Sędzia Piasecki na derby to był chyba żart - nie uznanie prawidłowo zdobytej bramki - w tym przypadku wypacza wynik, bo Żydy musiałyby się odkryć wcześniej i dostaliby 3 gały.

Najbardziej mi żal jednego - że starozakonni się utrzymali dzięki 4 punktom zdobytym na Wiśle - ku**wa nie przeżyję tego....

skeba 12.05.2010 10:07

Trzeba dodatkowo zmotywować graczy Zagłębia, bo oni nie walczą o nic, więc jakieś pieniążki można im zaproponować - 1 milion złotych do podziału na ekipę - na bank, by walczyli.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl