Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [18 kolejka] GKS Bełchatów-Wisła Kraków,Sobota 27 Lutego godz.16.15 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7019)

kot 28.02.2010 12:32

Po wczorajszym meczu, Henryk Reyman prawdopodobnie, gdyby cofnąć czas, podałby rękę Diazowi a Jirsakowi wystawił walizki na ulicę.

Arked 28.02.2010 12:35

Jedyny pozytyw meczu to chyba Issa Ba. Będą z niego ludzie. Sposób w jaki się porusza, przyjęcie piłki, podanie, technika. Wygląda to jak u prawdziwego piłkarza a nie pozoranta, których w naszej lidze mnóstwo.

W następnym meczu Ba powinien koniecznie zagrać od pierwszych minut. Mam nadzieje że zdrowie będzie mu dopisywać.

Hristova jeszcze nie oceniam bo ciężko mieć pretensje do napastnika jeśli nie dostaje dobrych podań.

OPTIMUS_(konto_usunięte) 28.02.2010 12:40

Skorża chce być drugim Fergusonem ... Niestety Panie Maćku w tej lidze to nie wypali . Meczu nie komentuje żenada. Za każdym razem jak piłka jest blisko naszego bramkarskiego Asa serce zaczyna szybciej bić z nerwów. O reszcie nie wspominam istna padaka.

masterlag 28.02.2010 12:49

Zapomniałabym... Wielkie brawa dla sędziego. Na prawdę dawno nie widziałam tak dobrego sędziowania w polskiej lidze. Oby to nie był taki wyjątek tego pana.

nesta 28.02.2010 12:50

Wyszkolenie pilkarskie Ba jest bardzo wysokie, zgadzam sie z tym co zostalo napisane. Ale zobaczcie tez jak poruszal sie po boisku, jak wychodzil do gry, do pilki. Ustawial sie dokladnie tam gdzie trzeba aby inny Wislak mogl mu zagrac. Ale odrazu przypominaja sie opowiesci polskich pilkarzy wyjezdzajacych za granice o tym, ze tam ich dopiero trener nauczyl madrze biegac, ustawiac sie, taktyki. I ze tam juz juniorzy maja wieksze pojecie o tych aspektach gry od seniorow w Polsce.
Dlatego ten medal ma dwie strony. Bo to tylko pokazuje jak niskim potencjalem personalnym dysponuje Wisla (z kilkoma wyjatkami) w porownaniu do chocby srednich druzyn z mocnych lig europejskich. Jesli facet po paru miesiacach rozbratu z pilka, nie lapiacy sie do Auxerre, ciezkiej kontuzji juz widac ma najlepsza technike i umiejetnosci sposrod pomocnikow w druzynie. Tak jak kiedys Kalu przychodzacy z rezerw Espanyolu.
A co za tym idzie, moze warto rowniez pod tym katem popatrzec na osobe trenera ? Czy jednak nie warto zainwestowac w szkoleniowca z zagranicy i dac mu ten 1-2 sezony pelnego zaufania aby zrobil z Wisly druzyne, ktora probowalaby chociaz zblizyc sie do europejskiego poziomu. Bo okej, pal licho juz ten wynik.. Ale przeciez Wisla nie umiala stworzyc prawie zadnej skladnej akcji niosacej zagrozenie pod bramka. Juz nie wspominam o rzutach roznych - bylo zle, a jest tragicznie pomimo, ze w skladzie sa Glowacki i Marcelo. To Szymkowiak musi takiej druzynie jak Biala Gwiazda zwracac uwage zza murawy, ze pilka powinna byc silnie dokrecana ? A tu wychodzi Maczynski i wali balona jak w klasie okregowej, w ostatniej minucie meczu.. Przeciez to jakas parodia jest, to powinien byc automatyzm na tym poziomie. Energia, ogien, wyszarpanie zebami tego wyniku.

Kluvi 28.02.2010 12:57

Właśnie warto podkreślić pracę sędziego mimo wszystko:) potrafił utrzymać to wszystko w kupie, nie dawał się presji piłkarzy, rozsądnie dawał żółtka :)
Tak piszecie że Diaz walczył, a prawda jest taka że jakby to inny koleś sędziował to Diaz kolo 60 min by opuścił boisko..

Lemoniadowy Joe 28.02.2010 12:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 861425)
Po wczorajszym meczu, Henryk Reyman prawdopodobnie, gdyby cofnąć czas, podałby rękę Diazowi a Jirsakowi wystawił walizki na ulicę.

Jirsak sie po prostu do takiej gry nie nadaje to nawet chyba nie jest kwestia że pozoruje grę dla niego za dużo walki wręcz za mało miejsca do grania, jest za delikatny i tyle.

Ba daje nadzieje. Mecz ogólnie niezły szczególnie w drugiej połowie ja tez lubię jak na boisku jest walka emocje itd plus właśnie za to dla Diaza

Marszałek 28.02.2010 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 861401)
najsmutnieszje jest to ze za niego zapłacono 700 tyś €, ciekawe ile da sie z tej kwoty odzyskac ?

Pan Cupiał jak oglądał mecz to mam nadzieje że da zielone światło na transfer Makinwy bo gra ofensywna nie wygląda dobrze.

Nic się z tego nie odzyska, bo kluby pokroju Korona czy Odra,w których dalby radę nie dysponują taką kasą.
Po drugie nawet tam będzie go ciężko wcisnąć,bo on nic nie gra.

Co do Makinwy. Z pożytek z niego będzie tylko wtedy gdy Ba będzie na rozegraniu. Bo to podejrzewam ten sam poziom,czyli nieosiągalny dla naszych ligowców. Jirsak nie obsłuży tej klasy napastnika jak powinien więc trzeba się zastanowić czy jest sens wydawać kupę kasy na faceta, z którego będzie połowiczny pożytek. Bo wypożyczenie Makinwy na rok,równa się dla mnie z przedłużeniem umowy z Ba. Dobry samochód musi mieć dobrego kierowcę,inaczej zatraca swoje walory za które się wydaje tyle kasy.

DominoForza 28.02.2010 13:04

nie nudza Was takie rozkminy ? pie*****nie i tyle nic wiecej czy napiszecie ze ten ok gral tamten chu**o ,takie tematy meczowe moim zdaniem powinny byc zamykane pare godzin po meczu 2-3
:) bez napinki

Romy S. 28.02.2010 13:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 861392)
Ejjj no nie przeginajcie, ambicja i wola walki to byly... latali jak głupki, tylko nie bardzo wiedzieli gdzie mają latać...

Czyli kontrola lotów wysiadła !

Skorża out ?

:-)

koyoot 28.02.2010 13:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 861396)
Tymaczasem okazało się, że Sobol był w tym spotkaniu dramatycznie słaby. Trudno: zdarza się i Sobolowi, choć mam nadzieje, że w późniejszych meczach się ogarnie i będzie sercem naszej drużyny.
Dlatego to na Diazie spoczywało przerywanie ataków Bełchatowa.
Z drugiej strony Jirsak mający grac ofensywnego pomocnika był w ogóle niewidoczny (poza bezmyślnymi faulami). Dlatego z konieczności Diaz musiał w pewnym momencie po prostu leniwego i tchórzliwego pepika wyręczać.


Chce jeszcze wypowiedziec się na temat Issa Ba.
To środkowy pomocnik, który o przynajmniej dwa, trzy poziomy, już dzisiaj przewyższa całą naszą ligę.
Siła, zdecydowanie, technika, utrzymywanie sie przy piłce, przegląd sytuacji i co najważniejsze... wpojone zachowania taktyczne odnoszące się do ustawiania na boisku, jak i do rozwiązywania sytuacji.
Ba, za kazdym dojściem do piłki, zmienia równowagę sił na korzyść Wisły poprzez rozgrywanie do przodu różnymi metodami: balansem, zwodem, przyspieszeniem i... oczekiwaniem na mozliwośc podania do przodu, a nie do tyłu.
Przeciwieństwo Jirsaka.

Diaz wczoraj gral za 3 osoby dlatego popelnil tyle bledow, bo zwyczajnie w swiecie musial je popelnic, nie bylo innej opcji. Gdyby gral za 3 i jeszcze byl skuteczny w destrukcji i ofensywie gralby nie w Wisle Krakow a Barcelonie.
Jeszcze jedna rzecz. Gdy Ba wszedl na boisko odciazyl automatycznie Diaza z zadan ofensywnych i od razu gra Diaza wygladala 1000 lepiej, bo mogl skupic sie tylko na destrukcji. I po tych parunastu minutach jakie rozegral Ba widac ze juz w tej chwili jest to jedna z naszych najwiekszych gwiazd i mam nadzieje ze na dlugo zagosci w srodku naszej drugiej linii.

Ostatnie dwie strony szczegolnie posty pana Dudiego nadaja sie do forumowego panopticum...
Zal mi was...

orm 28.02.2010 13:26

Głównym problemem w tym meczu nie był Fiaz, który grał tak ja zwykle, czylu zdużym zaangażowaniem ale bez trochę głowy. Niestety bardzo słabo zagrał Sobol, który miał bardzo dużo niewymuszonych strat; bramka padła po jego błedzie w środku...

Arek10 28.02.2010 13:30

Jedyny pozytyw tego meczu to Issa Ba.On przewyższa całą naszą śmieszną ligę o dwie klasy.Jego sposób poruszania się, wychodzenie po piłki rozgrywanie, precyzja.Dopiero teraz widzę różnicę między naszą ligą a np. Ligue 1.To świadczy o naszej lidze.On przez ostatnie 3 lata spędził na boisku ok.60 MINUT!Już wiem dlaczego na zachodzie nikt nie chce naszych kopaczy.

Kluvi 28.02.2010 13:42

koyot jak wszedł Ba to Diaz poszedł na skrzydło więc miał już inne zadania
poza tym Diaz zawsze tak gra ze lata wszędzie ale za dużego pożytku z tego nie ma. Wczoraj dobitnie było to widać bo Sobol jest póki co bez formy, a jak ją miał to jeszcze jakoś to wyglądało i tak bardzo błędów Diaza się nie widziało. Jak już napisałem dla mnie to nie jest def, ani śr pomocnik

Jonasz 28.02.2010 13:57

To ja też wrzucę swoje 3 grosze. Byłem w Bełchatowie - nie jestem z Krakowa i jedyna możliwość obejrzenia meczu, to zakup biletu w internecie ( w wioskowym Bełchatowie możliwe, w Wiśle niewykonalne-ukłony do marketingu klubowego) i zajęcie miejsca na zwykłych trybunach. Pierwsza połowa, to był piach-myślę, że tak zadziałała na chłopaków szybki stracona bramka i widać było wyraźnie, że nie ma zawodnika, który wziąłby ciężar na siebie - bali się kolejnej kontry i Nowaka i domyślam się też, że stracili pewność siebie po tym, że na rozgrzewce się okazało, że nie mamy Brożka. Chłopaki uporządkowali grę po ok. 20 minutach. Wszystko było jednak na stojąco - nie pokazywali się sobie, nie wychodzili na pozycje - tak może grać Odra Wodzisław, a nie Mistrz Polski i tak doświadczona drużyna. Nie najeżdżajcie za bardzo na Jirsaka. On praktycznie grał w ataku - był ustawiony bardzo wysoko i z tego powodu nie mógł rozgrywać. Z kolei Diaz walczył, ale to, że dotrwał do końca należy uznać za sukces - niewiele brakowało, a dostałby drugą żółtą kartkę. Na drugą połowę poszedłem z kolegą na balkon trybuny za bramą, staliśmy piętro na kib(o)lami gieksy. To było świetne miejsce do obserwacji taktyki i wszystkiego, co działo się na boisku. W drugiej połowie było lepiej, ale Diaz grał już na lewej, Kirm na prawej, Boguski w ataku, a Jirsak wszedł do środka. O grze Pawełka nie wypowiadam się - to nie jest bramkarz na miarę Mistrza Polski - żle wpływa na gre obronną - Marcelo miał możliwość do niego zagrania ze 3-4 razy ale grał wszędzie ale nie do Pawełka. Marcelo naprawdę grał jak profesor i był najbardziej skuteczny i równy. Sobol był słaby- w jego przypadku musimy czekać. Natomiast wejście Ba pokazało jaka jest przepaść między nim, a resztą drużyny - wychodził do podań, był na lewej stronie, za chwilę był na prawej - problem w tym, że nie miał z kim grać i ż inni nie grali z nim. Głowa np. mając piłkę przy linii środkowej zamiast podać do Ba, który mu pokazywał się, to grał długą piłkę na lewo do Diaza - tak było 3 razy i 3 razy piłkę przecinał Tosik. Dwa razy na linii 16 metrów Ba przepuszczał ładnie piłkę, żeby tylko uderzyć, tyle że nikt tego nie odczytywał. Koncepcji gry, to ja nie widziałem żadnej, chociaż przepraszam - od ok. 80 minuty z przerażeniem oglądałem jak Skorża przesunął Marcelo do przodu na ich 16 metr i kazał grać długie piłki na aferę. Nawet jak wprowadzał na boisko Mączyńskiego, to pokazywał mu gestem ręką, że ma posyłać długie piłki górą.
Ciężko się na to wszystko patrzyło. Niestety Skorża co raz mniej mnie przekonuje. Zebrał kilku grzecznych chłopców - efekt jest taki, że może nie ma problemów wychowawczych, ale nie w tej drużynie ludzi, którzy oprócz wysokiego poziomu sportowego są boiskowymi cwaniakami, bezwstydnie pewnymi siebie i swoich umiejętności walczakami.
Skorża powinien dokończyć tą rundę ( o ile nie będzie kolejnych wpadek), ale od nowego sezonu powinien przyjść ktoś kto to wszystko ogarnie od nowa.

Dean 28.02.2010 14:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jonasz (Post 861480)
To ja też wrzucę swoje 3 grosze. Byłem w Bełchatowie - nie jestem z Krakowa i jedyna możliwość obejrzenia meczu, to zakup biletu w internecie ( w wioskowym Bełchatowie możliwe, w Wiśle niewykonalne-ukłony do marketingu klubowego) i zajęcie miejsca na zwykłych trybunach. Pierwsza połowa, to był piach-myślę, że tak zadziałała na chłopaków szybki stracona bramka i widać było wyraźnie, że nie ma zawodnika, który wziąłby ciężar na siebie - bali się kolejnej kontry i Nowaka i domyślam się też, że stracili pewność siebie po tym, że na rozgrzewce się okazało, że nie mamy Brożka. Chłopaki uporządkowali grę po ok. 20 minutach. Wszystko było jednak na stojąco - nie pokazywali się sobie, nie wychodzili na pozycje - tak może grać Odra Wodzisław, a nie Mistrz Polski i tak doświadczona drużyna. Nie najeżdżajcie za bardzo na Jirsaka. On praktycznie grał w ataku - był ustawiony bardzo wysoko i z tego powodu nie mógł rozgrywać. Z kolei Diaz walczył, ale to, że dotrwał do końca należy uznać za sukces - niewiele brakowało, a dostałby drugą żółtą kartkę. Na drugą połowę poszedłem z kolegą na balkon trybuny za bramą, staliśmy piętro na kib(o)lami gieksy. To było świetne miejsce do obserwacji taktyki i wszystkiego, co działo się na boisku. W drugiej połowie było lepiej, ale Diaz grał już na lewej, Kirm na prawej, Boguski w ataku, a Jirsak wszedł do środka. O grze Pawełka nie wypowiadam się - to nie jest bramkarz na miarę Mistrza Polski - żle wpływa na gre obronną - Marcelo miał możliwość do niego zagrania ze 3-4 razy ale grał wszędzie ale nie do Pawełka. Marcelo naprawdę grał jak profesor i był najbardziej skuteczny i równy. Sobol był słaby- w jego przypadku musimy czekać. Natomiast wejście Ba pokazało jaka jest przepaść między nim, a resztą drużyny - wychodził do podań, był na lewej stronie, za chwilę był na prawej - problem w tym, że nie miał z kim grać i ż inni nie grali z nim. Głowa np. mając piłkę przy linii środkowej zamiast podać do Ba, który mu pokazywał się, to grał długą piłkę na lewo do Diaza - tak było 3 razy i 3 razy piłkę przecinał Tosik. Dwa razy na linii 16 metrów Ba przepuszczał ładnie piłkę, żeby tylko uderzyć, tyle że nikt tego nie odczytywał. Koncepcji gry, to ja nie widziałem żadnej, chociaż przepraszam - od ok. 80 minuty z przerażeniem oglądałem jak Skorża przesunął Marcelo do przodu na ich 16 metr i kazał grać długie piłki na aferę. Nawet jak wprowadzał na boisko Mączyńskiego, to pokazywał mu gestem ręką, że ma posyłać długie piłki górą.
Ciężko się na to wszystko patrzyło. Niestety Skorża co raz mniej mnie przekonuje. Zebrał kilku grzecznych chłopców - efekt jest taki, że może nie ma problemów wychowawczych, ale nie w tej drużynie ludzi, którzy oprócz wysokiego poziomu sportowego są boiskowymi cwaniakami, bezwstydnie pewnymi siebie i swoich umiejętności walczakami.
Skorża powinien dokończyć tą rundę ( o ile nie będzie kolejnych wpadek), ale od nowego sezonu powinien przyjść ktoś kto to wszystko ogarnie od nowa.

Też byłem w Bełchatowie. Przez głupote policji, organizatora, kierownika drużyny GKS Bełchatów oraz także kibiców GKS'u, którzy nas zaatakowali ja i razem ze mną około 50-70 osób nie zostało wpuszczonych na sektor Gospodarzy, choć oczywiście mieliśmy bilety, ale to nie wystarcza żeby wejść na stadion...

Ale wyjazd świetny uważam:)

Pozdrawiam organizatorów, Chłopaków z Rabki :D

filoo 28.02.2010 14:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez masterlag (Post 861437)
Zapomniałabym... Wielkie brawa dla sędziego. Na prawdę dawno nie widziałam tak dobrego sędziowania w polskiej lidze. Oby to nie był taki wyjątek tego pana.

Oj prawda ! stanął Paweł Gil na wysokości zadania, trzymał rękę na pulsie, potrafił panować nad wszystkim ,to był zdecydowanie świetny mecz w jego wykonaniu

tofik 28.02.2010 14:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 861452)
Nic się z tego nie odzyska, bo kluby pokroju Korona czy Odra,w których dalby radę nie dysponują taką kasą.
Po drugie nawet tam będzie go ciężko wcisnąć,bo on nic nie gra.

Co do Makinwy. Z pożytek z niego będzie tylko wtedy gdy Ba będzie na rozegraniu. Bo to podejrzewam ten sam poziom,czyli nieosiągalny dla naszych ligowców. Jirsak nie obsłuży tej klasy napastnika jak powinien więc trzeba się zastanowić czy jest sens wydawać kupę kasy na faceta, z którego będzie połowiczny pożytek. Bo wypożyczenie Makinwy na rok,równa się dla mnie z przedłużeniem umowy z Ba. Dobry samochód musi mieć dobrego kierowcę,inaczej zatraca swoje walory za które się wydaje tyle kasy.

Wypożyczyć. Może akurat się odnajdzie w innej drużynie. Pośle kilka piłek, strzeli 2,3 bramk i i na tym już można w polskiej lidze jechac kilka lat. Wtedy te 200-300k euro udałoby się odzyskać. Nie warto przetrzymywać gościa na ławce, bo jak wchodzi i tak nie stanowi wzmocnienia. Kaźmierczakowi kończy się w czerwcu kontrakt, jego za darmo ściągnąć z Portugalii w to miejsce. A może nawet w miejsce Sobola, bo u niego jak widać z formą również nie najlepiej. Latka lecą, lepiej mieć kogoś w zanadrzu.

thechris 28.02.2010 14:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Denethor (Post 861115)
O, przepraszam uprzejmie. Nie mogę się z Tobą zgodzić. Naszych zszarganych nerwów nic nie jest w stanie zrekompensować !

Ja tam miałem ze znajomymi niezły polew :D Tak skopanej piłki nie widziałem od.. ostatniego meczu Wisły. Człowiek naogląda się Premier Leauge czy LM to trudno się od śmiechu powstrzymać po zagraniach takiego Pawełka czy - o zgrozo - Głowackiego, któremu ze 3 razy piłka przechodziła między nogami :lol: Generalnie uważam, że przydałaby się loża szyderców coś jak w Odrze :lol: Myślę, że nasi traktorzyści sobie już na to zasłużyli.

Gdybym nie oglądał w fajnym towarzystwie to wyłączyłbym TV w po 45 minutach i zajął się czymś innym. Gorsze w TV leciały już tylko reklamy :D

Sędzia faktycznie nawet dawał radę. Ale powinien jednak wywalić Diaza i Ujka za 2 żółte bo należały im się.

GacekCCM 28.02.2010 14:41

Cytat:

Kaźmierczakowi kończy się w czerwcu kontrakt, jego za darmo ściągnąć z Portugalii w to miejsce. A może nawet w miejsce Sobola, bo u niego jak widać z formą również nie najlepiej. Latka lecą, lepiej mieć kogoś w zanadrzu.
Broń boże. To byłaby kolejna ofiara tutejszych fachowców.
Jirsak to nigdy nie był rozgrywający, nigdy to nie miał być drugi Szymkowiak, o tym wiedziano już przy okazji podpisywania umowy - wiadomo było, że to piłkarz pomiędzy Szymkowiakiem a Sobolewskim, dużo biegający, niezły technicznie, ale bez odpowiedniej wizji.
Jest on krzywdzony ustawieniem na pozycji ofensywnego pomocnika, gdzie brak mu umiejętności. Na pozycji Diaza lub Sobolewskiego odnalazłby się lepiej - mam więc nadzieję, że jeśli będziemy grać trójką na środku pola, to Ba będzie wysuniętym, a Jirsak będzie schowany za nim obok klasycznego DP. Wtedy to ma ręce i nogi.
Jeśli dołączy do zespołu Kaźmierczak "na miejsce" Jirsaka, to sobie również nie poradzi, bo on jest jeszcze gorszy w grze do przodu od Czecha. Zarówno Jirsak, jak i Kaźmierczak, fajnie mogliby sobie poradzić, gdyby z przodu grał za napastnikami prawdziwy rozgrywający, na którego mogliby pracować - jeśli na środku natomiast gra trzech piłkarzy bez odpowiednich umiejętności, to gra wygląda jak wczoraj, a piłkarze są tylko obiektem ataków kibiców.

IncognitoTSW 28.02.2010 14:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez GacekCCM (Post 861511)
Broń boże. To byłaby kolejna ofiara tutejszych fachowców.
Jirsak to nigdy nie był rozgrywający, nigdy to nie miał być drugi Szymkowiak, o tym wiedziano już przy okazji podpisywania umowy - wiadomo było, że to piłkarz pomiędzy Szymkowiakiem a Sobolewskim, dużo biegający, niezły technicznie, ale bez odpowiedniej wizji.
Jest on krzywdzony ustawieniem na pozycji ofensywnego pomocnika, gdzie brak mu umiejętności. Na pozycji Diaza lub Sobolewskiego odnalazłby się lepiej - mam więc nadzieję, że jeśli będziemy grać trójką na środku pola, to Ba będzie wysuniętym, a Jirsak będzie schowany za nim obok klasycznego DP. Wtedy to ma ręce i nogi.
Jeśli dołączy do zespołu Kaźmierczak "na miejsce" Jirsaka, to sobie również nie poradzi, bo on jest jeszcze gorszy w grze do przodu od Czecha. Zarówno Jirsak, jak i Kaźmierczak, fajnie mogliby sobie poradzić, gdyby z przodu grał za napastnikami prawdziwy rozgrywający, na którego mogliby pracować - jeśli na środku natomiast gra trzech piłkarzy bez odpowiednich umiejętności, to gra wygląda jak wczoraj, a piłkarze są tylko obiektem ataków kibiców.

Jirsak na jakiejkolwiek pozycji by nie grał to nie robi niczego efektywnego ani efektownego.

GacekCCM 28.02.2010 14:57

To już kwestia tego, jaka ciąży na jego specyficznym charakterze presja.
Jestem jednak dziwnie spokojny, że wielu by za nim zatęskniło, gdyby na jego pozycji grać musiał na przykład Mączyński. Jirsak to nadal bardzo wartościowy piłkarz na poziom polskiej ekstraklasy, nie da się jednak nie zauważyć tego, że na jego ocenę w oczach kibiców wpływa przede wszystkim nie jego poziom, ale cena i oczekiwania względem niego jako ofensywnego pomocnika.

Manager89 28.02.2010 14:58

Po sezonie pewnie robotę straci Skorża, ale moim zdaniem nie będzię to rozwiązaniem sytuacji. Przykro pisać, ale w klubie ma miejsce totalna amatorszczyzna (nie mówię wcale o piłkarzach). Wystarczy spojrzeć na cyrk z prezesem czy Adrianem Ochalikiem. Potrzeba nam prezesa, który w sercu ma Wisełkę, a w głowie rzetelną wiedzę na temat profesjonalnego zarządzania klubem. Dyrektora wykonawczego już mamy odpowiedniego (Jakub Jarosz), teraz jeszcze dyrektor finansowy (może Marek Wilczek?), i dyrektor sportowy (model angielski się jeszcze długo nie sprawdzi w polskiej rzeczywistości). Dobrym kandydatem na dyr. sportowego wydaję się być Grzegorz Mielcarski. I ta czwórka (prezes oraz dyrektorzy: wykonawczy, fianansowy i sportowy powini zająć się poprawą funkcjonowania klubu...

Dzimi 28.02.2010 15:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kluvi (Post 861447)
Właśnie warto podkreślić pracę sędziego mimo wszystko:) potrafił utrzymać to wszystko w kupie, nie dawał się presji piłkarzy, rozsądnie dawał żółtka :)

Jak dla mnie był o wiele za łagodny. Na przykład Ujek za faul na Boguskim w 67-68 minucie powinien dostać co najmniej żółtą, jeśli nie odrazu czerwona kartkę. Generalnie ten mecz (a także inne w Ekstraklasie) powinien się zakończyć nawet nie w 9, tylko w szóstkę czy siódemkę i to dla obu zespołów. Dlaczego? Po to żeby gra w ekstraklasie zmieniła się na lepsze.

Niestety w naszej lidze sędziowie gwiżdżą za rzadko, pozwalając na bardzo brutalną grę. Piłkarze gdy nie uda im się zatrzymać kogoś, odebrać piłki to mają już wyuczone by sfaulować, bo w większości wypadków nic im za to nie grozi. Faulują każdego za każdym razem, kto tylko ich kiwnie lub nie da sobie odebrać piłki.
Efekt jest tragiczny - nie ma gry, za to jest mnóstwo przepychanek, fauli, spięć w każdym meczu. Co to za mecze, w których w ciągu 90 minut dochodzi do 50-60 fauli?? Efekt - 30 minut gry piłką, 60 minut interwencji sędziów i oglądania leżących zwijających się po faulu piłkarzy. Dramat.

Po co drugim faulu wokół sędziego zbiera się grupka po 5-6 piłkarzy z obu zespołów i przepychanka. A dać im wszystkim po czerwonej kartce, raz drugi trzeci to się nauczą i zrobi się kulturka na boisku. Jak będą kończyć mecz w pięciu to do nich wreszcie dotrze, że na boisku są po to by grać piłką a nie 3 razy na minutę faulować się, przepychać i kłócić.

Apel do sędziów: Drodzy sędziowie! Nauczcie piłkarzy kultury, pokażcie im po co są na boisku. Nie pozwalajcie na 50 fauli w meczu, na wieczne kłótnie i przepychanki. Zacznijcie sięgać częściej po czerwone kartki. To od Was właśnie zależy, czy piłkarze będą grać, czy tylko faulować i przepychać się. Niech wszystkie mecze w ekstraklasie zaczną kończyć się z 4-5 piłkarzami wyrzuconymi z boiska, raz drugi trzeci i wreszcie skończy się ta brutalna kopanina.

wislacki mati 28.02.2010 15:07

Nie wiem jak wam ale mi sie podobal Issa Ba ten jego spokuj gdy ma piłke przy nodze. Imponujące. Szkoda że nic nie zrobił oprucz kilku dryblingów. A pozatym bardzo podobał mi sie Kirm, strzał z wolnego dobry ale Diaz nie umie strzelac na pusta bramke.

Jonasz 28.02.2010 15:52

do Dzimi - słuszny apel - ja jednak dawałbym kartki za wszelkiego rodzaju symulki . Było ich kilka, ale najbardziej popisał się Ujek - najpierw udawał, że był faulowany, później symulował kontuzję długo leżąc, a na koniec jak Marcelo podbiegł podać mu rękę i pomóc wstać, to najpierw zrobił taki ruch jakby Marcelo go uderzył (złapał się za twarz przy tym) a za chwilkę błyskawicznie wstał na nogi i był gotów rzucić się na Marcelo - cudowne uzdrowienie?
Nikt też nie zwrócił uwagi jak w pierwszej połowie sfaulowanego i leżącego Diaza kopnąłw głowę bodajże Tofik .

kot 28.02.2010 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jonasz (Post 861480)
To ja też wrzucę swoje 3 grosze. Byłem w Bełchatowie - nie jestem z Krakowa i jedyna możliwość obejrzenia meczu, to zakup biletu w internecie ( w wioskowym Bełchatowie możliwe, w Wiśle niewykonalne-ukłony do marketingu klubowego) i zajęcie miejsca na zwykłych trybunach. Pierwsza połowa, to był piach-myślę, że tak zadziałała na chłopaków szybki stracona bramka i widać było wyraźnie, że nie ma zawodnika, który wziąłby ciężar na siebie - bali się kolejnej kontry i Nowaka i domyślam się też, że stracili pewność siebie po tym, że na rozgrzewce się okazało, że nie mamy Brożka. Chłopaki uporządkowali grę po ok. 20 minutach. Wszystko było jednak na stojąco - nie pokazywali się sobie, nie wychodzili na pozycje - tak może grać Odra Wodzisław, a nie Mistrz Polski i tak doświadczona drużyna. Nie najeżdżajcie za bardzo na Jirsaka. On praktycznie grał w ataku - był ustawiony bardzo wysoko i z tego powodu nie mógł rozgrywać. Z kolei Diaz walczył, ale to, że dotrwał do końca należy uznać za sukces - niewiele brakowało, a dostałby drugą żółtą kartkę. Na drugą połowę poszedłem z kolegą na balkon trybuny za bramą, staliśmy piętro na kib(o)lami gieksy. To było świetne miejsce do obserwacji taktyki i wszystkiego, co działo się na boisku. W drugiej połowie było lepiej, ale Diaz grał już na lewej, Kirm na prawej, Boguski w ataku, a Jirsak wszedł do środka. O grze Pawełka nie wypowiadam się - to nie jest bramkarz na miarę Mistrza Polski - żle wpływa na gre obronną - Marcelo miał możliwość do niego zagrania ze 3-4 razy ale grał wszędzie ale nie do Pawełka. Marcelo naprawdę grał jak profesor i był najbardziej skuteczny i równy. Sobol był słaby- w jego przypadku musimy czekać. Natomiast wejście Ba pokazało jaka jest przepaść między nim, a resztą drużyny - wychodził do podań, był na lewej stronie, za chwilę był na prawej - problem w tym, że nie miał z kim grać i ż inni nie grali z nim. Głowa np. mając piłkę przy linii środkowej zamiast podać do Ba, który mu pokazywał się, to grał długą piłkę na lewo do Diaza - tak było 3 razy i 3 razy piłkę przecinał Tosik. Dwa razy na linii 16 metrów Ba przepuszczał ładnie piłkę, żeby tylko uderzyć, tyle że nikt tego nie odczytywał. Koncepcji gry, to ja nie widziałem żadnej, chociaż przepraszam - od ok. 80 minuty z przerażeniem oglądałem jak Skorża przesunął Marcelo do przodu na ich 16 metr i kazał grać długie piłki na aferę. Nawet jak wprowadzał na boisko Mączyńskiego, to pokazywał mu gestem ręką, że ma posyłać długie piłki górą.
Ciężko się na to wszystko patrzyło. Niestety Skorża co raz mniej mnie przekonuje. Zebrał kilku grzecznych chłopców - efekt jest taki, że może nie ma problemów wychowawczych, ale nie w tej drużynie ludzi, którzy oprócz wysokiego poziomu sportowego są boiskowymi cwaniakami, bezwstydnie pewnymi siebie i swoich umiejętności walczakami.
Skorża powinien dokończyć tą rundę ( o ile nie będzie kolejnych wpadek), ale od nowego sezonu powinien przyjść ktoś kto to wszystko ogarnie od nowa.

Ja nie rozumiem Skorży, dlaczego od początku poddaje się on w sprawie usprawnienia gry w ataku Wisły. To nie tylko w tym meczu poleca bicie długich piłek na Marcelo. Taki był jego jedyny pomysł na atak od początku jego obecnosci w Wiśle, gdyż wiecznie poszukiwał wysokiego napastnika. Gdyby to chodziło w ramach opcji dodatkowej, o zbijanie piłek przez "wieżowca" pod nogi innych naszych piłkarzy, to tutaj bym się z nim zgodził, ale niestety jego pomysł kończy się zawsze aktem rozpaczy i wrzucaniem piłek na aferę w pole karne, gdzie pojawia się zmuszany do tego Marcelo czy Diaz i w ten sposób obrona Wisły, zbyt dużo ryzykuje w defensywie, narażając się na szybkie kontry przeciwników, zwłaszcza, że w bramce stoi niepewny bramkarz. Zamiast się poddawać i wysyłać Marcelo do desperackiego ataku, Skorża powinien skupić się na swojej filozofii gry ofensywnej Wisły w ogóle. Gra w ataku jest zbyt monotonna i oparta o nieskuteczny atak pozycyjny z powodu zbyt małej ruchliwosci bez piłki piłkarzy, którzy zamiast szkolić się w grze z pierwszej piłki i na biegu, stosują powolny atak najpierw do tyłu a potem bicie głową na poustawianych przeciwników w obronie. Zero szybkich piłek do przodu, siejących zamęt u przeciwnika. Pojęcie szybkiego kontrataku Wisły, przestało już funkcjonować nawet w meczach z Odrą. Zero ruchu bez piłki piłkarzy ofensywnych, urywających się przeciwnikom i szukających wolnej przestrzeni. Zero wychodzenia do piłki, brania udziału w grze bez piłki. Przy takim systemie gry w ataku, rzeczywiście potrzebny jest " wieżowiec ", jako jedyna alternatywa dla statycznych ataków z własnego pola karnego, gdyż wtedy szansa na otrzymanie długiej piłki jest większa, gdy się na nią czeka a nie jej szuka i do niej wychodzi. Taki Marcelo czy Diaz dają radę grać i w obronie i w ataku a czy taki Brożek lub poszukiwany " wieżowiec ", wspomagają defensywę ? Tak jak niski Rooney czy " wieżowiec " Drogba ? Zauważyłem, że Christow udziela sie w defensywie, ale przeraziło mnie to co powiedział Skorża, że on musi mu zwrócić uwagę na to, że rozliczany będzie za bramki wyłącznie, tak jakby nie dało się pododzić jednego z drugim, tak jakby Ferguson mylił się co do zaleceń wobec obowiązków Rooneya a Chelsea co do obowiązków i sposobu gry Drogby. Obecna piłka wymaga kooperacji wszystkich na całym boisku a przede wszystkim, wymaga nieustawicznego ruchu na tym boisku.

Jeśli Skorża tego nie zmieni i nie wymusi tempa ataków, gry bez piłki i z pierwszej piłki, to bicie głową w mur przeistoczy się w trwały kompleks skuteczności Wisły, z Marcelo jako jedynym zbawcą ataku a Wisła nigdy nie przełamie bariery psychicznej, usuwającej niewiarę w swoją skuteczność ataku i umiejętność podniesienia się po utracie bramki. Taki Kirm czy Ba mogą się zrozumieć wyłącznie z piłkarzami grającymi na obrotach i to do przodu tj. ruchliwymi i myślącymi jak zwycięzcy polowania typu tygrys a nie pasywny kameleon. A niestety filozofia ataku Skorży pasuje bardziej do drapieżcy takiego, jak kameleon a nie tygrys. Czy Brożek to naprawdę fachowiec od stałych fragmentów gry i czy on nie powinien czasami grać trochę do przodu, jak Alvarez ? Czy jedynymi piłkarzami wychodzącymi do piłki, to Diaz, Kirm, Alvarez, Marcelo, Ba, Christow ?. Czy przy przykładowym wyrzucie piłki z autu, polscy piłkarze zaczną wreszcie wychodzić do takich piłek na wolną przestrzeń ? Czy Ci sami polscy piłkarze, zaczną wreszcie grać na jeden kontakt ale do przodu a także bez piłki ?

To jest przyczyna, że gdy Wisła trafia na poukładanego w grze przeciwnika, stosującego pressing, to przegrywa zazwyczaj. Dlatego chyba, systematycznie przegrywamy z czołówką ligi i w pucharach, jak mi się wydaje.

A co do Ba i innych piłkarzy zagranicznych, mających doswiadczenie w ligach zachodnich, to w myśl zasady, że póki nie zobaczę to nie uwierzę, pora chyba na ostatnich obrońców amatorów z Polski, aby wreszcie zauważyli przepaść pomiędzy naszą ligą i naszymi piłkarzami a resztą świata. Myślę tu oczywiście o zagranicznych piłkarzach profesjonalnych a nie kameleonach, takich jak Jirsak czy Beto. Dlatego, wyboru raczej nie ma i jeśli nasi polscy piłkarze nie zmienią swojej postawy oraz mentalnosci na profesjonalną, to póki co, wiatr zmian na lepsze w naszej piłce, zmiecie ich z list płacowych czy transferowych, nie tylko Wisły.

Ps. Dżimi - bo to właśnie jest sposób gry nic nie potrafiących przecinaków z naszej ligi, którzy brak umiejętności i różnicę z piłkarzami takiej Wisły choćby, nadrabiają faulami, symulkami i boiskowymi aferami, gdyż jest to dla nich jedyna deska ratunku przed kompromitacją boiskową. Zgodzę się, że sędziowie powinni to natychmiast ukrucić.

korzychxp 28.02.2010 16:11

Jirsak to powinien grac w Hiszpanii, tam by sie odnalazł od razu. No jak na jego umiejetnosci 2 liga :) Segunda ;]

wilis 28.02.2010 16:14

.... mozeciue mi powiedziec co z Brozkiem? ;/

Arturo 28.02.2010 16:26

Trzeba dodać, że nie było Małeckiego, który "robił" grę w poprzedniej rundzie. Uważam, że Brożek i Małecki będą dobrze współpracować z Ba, który z "przecinaka" (którym rzekomo miał być) wyrasta na playmakera co się zowie.

Problemem są kontuzje bo to chyba już nie jest przypadek, trzeba ten temat przemyśleć. Gdyby wszyscy byli zdrowi naprawdę problemem byłoby wytypowanie 11, a tak nadal sami juniorzy na ławce Mistrza Polski.

P.S. Aha, jeszcze jedna rzecz - jak zobaczyłem, że nasi piłkarze będą bili wolne z 50 metrów to mi troszkę ciśnienie podskoczyło - o dziwo - nawet to wychodziło i faktycznie to chyba lepsza droga do bramki niż klepanie przez naszych zaawansowanych technicznie zawodników, ale za to dość prostacka i nie wiem jak sprawdzi się dalej.

mic 28.02.2010 16:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wilis (Post 861549)
.... mozeciue mi powiedziec co z Brozkiem? ;/

Prawdopodobnie zerwal przyczep miesnia (ciezka kontuzja), ale dokladne badania bedzie miec w poniedzialek

jova 28.02.2010 16:29

Kocie,
zwróć uwagę, że nie mamy zawodników do skutecznej gry środkiem przy zagęszczonym polu. Od odejścia Szymkowiaka nie mieliśmy prawdziwego ofensywnego środkowego pomocnika. Dobrą prostopadłą piłkę czasami zagra Boguski, ale on z kolei ma przeciętne długie podanie. Kosowski umiał wcielić się w rolę ofensywnego środkowego gdy schodził ze skrzydła i dopóki go mieliśmy potrafiliśmy grać całkiem ciekawą piłkę.
Nasi środkowi to albo czyściciele (Sobol, Cantoro, Diaz), albo półprodukty, które umieją grać ofensywnie, ale nie potrafią rozgrywać (Jirsak, Dudka). My nie mamy kim grać kombinacyjnej piłki środkiem i wychodzą nam najwyżej dwójkowe akcje napastników (głównie chodzi mi o współpracę Boguski - Brożek). Próby rozciągnięcia obrony rywali i wrzucanie piłki ze skrzydeł to chyba najsensowniejsze co możemy robić tymi piłkarzami.
Gdybyśmy mieli zdrowego Gargułę mogłoby być znacznie ciekawiej, ale w tej chwili trudno mi wyobrazić sobie Diaza i Sobola rozklepujących obronę Legii lub Lecha albo choćby rozpoczynających kontry dokładnymi prostopadłymi piłkami.
Absolutnie zgadzam się, że gra ofensywna mogłaby być, a nawet powinna być lepsza, ale uważam, że z obecnym składem nigdy nie będzie dobra.

kot 28.02.2010 16:47

jova

Ja wszystko rozumiem, ale można chyba wpłynąć na poruszanie się i ustawianie na boisku, na grę i ruch bez piłki, na przywrócenie pojęcia kontrataku, na pomysł inny gry, niż tylko wysoka piłka na Marcelo, na rozliczanie za statyczność i unikanie gry, czy odpowiedzialności za piłkę i jej zbyt powolne, nie do przodu lub niedokładne rozgrywanie ? Bez przesady, ale poddawać się nie wolno nikomu a tym bardziej Skorży. No bo inaczej jaki to wszystko ma sens ? Sam rozgrywający i jego prostopadłe piłki, nic nie pomogą, jak nie będzie miał kto do nich wychodzić i zamieniać je na bramki. Ja bardzo bym chciał, żeby Ba spełnił nasze oczekiwania i Christow także. Nawet zdrowy i młodszy Garguła, nie dawał mi takiej nadziei na sensownego pomocnika ofensywnego, jak ewentualny piłkarz zagraniczny, oby Ba. Ale to moja opinia wyłącznie.

Jonasz 28.02.2010 17:00

Sobol w formie, to prawdziwy skarb i nie ma co oczekiwać gry kombinacyjnej z jego strony. On powinien dbać o spokój w środku , ale gra kombinacyjna między Ba, Kirmem, Hristovem, Boguskim jest już możliwa - do tego Alvares i Piotrek Brożek , gorzej z Diazem który piłkę przetrzymuje . Trzeba tylko ćwiczyć taką grę na treningach i wymagać realizacji w meczu.Może też jest coś z psychologią - trzeba by poprawić działanie pod presją i sytuacjach kiedy nie idzie, kiedy przegrywamy. Bywały mecze, że przegrywaliśmy, że nie szło ale konsekwentną grą i żelaznym realizowaniem taktyki wygrywaliśmy po bramkach strzelonych w końcówce... Czekałem na drugą połowę meczu z nadzieją, że Skorża kogoś wprowadzi, przestawi szyki i przemówi do chłopaków, no i niestety zabrakło tego, a jeszcze te ostatnie 10 minut i podwórkowa taktyka na aferę...

Kamson 28.02.2010 17:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 861561)
Prawdopodobnie zerwal przyczep miesnia (ciezka kontuzja), ale dokladne badania bedzie miec w poniedzialek

Ile może potrwać absencja w najgorszym przypadku?

Wojtas 28.02.2010 18:15

Zobaczyylem na spokojnie powtorke i troche wlos mi sie na glowie zjeżył.......................


Ja sie pytam na co nam byla Hiszpania ,piekny hotel ,sparing z Dynamem Kijow ,jak my nie potraflilsmy wczoraj skielic akcji z 3 podan??
na co wyjazdy i obozy i co oni tam trenują ,skoro wczoraj Piotrek Brozek i Alvez urządzili sobie konkurs pt kto ustrzeli kibica w najwyzszym rzedzie trybuny??
jak to mozliwe ze wczoraj Belchatow za kazdym razem byl o tempo szybszy a nasz srodek nie istnial??


Skorza chyba powinien wziasc sie do roboty bo to co wczoraj wczoraj robila Wisla trudno nazwac grą w piłke.

jeden Ba -ktory 2 lata w pilke nie gral ,wymienil wieciecj dokladncyh pilkek i wykazal wiecej ogarniecia i rozumu jak sie ustawic do pilki niz Sobol ,Jirsak czy Boguski razem wziesci.

Ale to tylko swiadczy o poziomie Wisly i tej ligi.
Smutne jest tez to ze jestem dzis pewnie ze na ta chwile jakby przyszlo nam zagrac z Levadia to dostali bysmy takie samo lanie.


Niech Skorza wezimie sie k*** do roboty bo od roku WIsla gra coraz wiekszą żenade i bez zupelnego pomyslu,no chyba ze ktos uzna ze akcja typu staly fragment i dluga na Marclelo to caly plan taktyczny i mysl szkoleniowa Skorzy,bo jkaby ktos by byl zlosliwy to by mogl tak uznac ze Brayzlijczyk i jego gra głowa to nasz jedyny schemat w ataku.

wojtole14 28.02.2010 20:37

Możliwe, że wałkowaliście to już wiele razy, ja jestem bardzo, ale to bardzo oczarowany grą Issa Ba. Zrobił więcej przez 20 minut niż Jirsak przez 70. Widać, że jeszcze nie został skażony filozofią gry w piłkę Macieja Skorży, jeszcze.

Marcinnno 28.02.2010 22:34

Ludzie zobaczcie na naszą ławkę rezerwowych. Do tego wracając po kontuzji Sobolewski, brak Brożka. Cały zespół wyglądał dla mnie słabo kondycyjnie, nie wiem czy Skorża ich czasem nie zajechał na obozie. Ciężko oceniać nowego napastnika, bo zagrał swój pierwszy mecz w nowej drużynie i dowiedział się o tym zupełnie nieprzygotowany psychicznie. Bardzo rozczarowała mnie postawa Juniora Diaza oraz Tomka Jirska. Diaz zagrał bardzo chaotycznie, do tego bardzo, bardzo często proste błędy ( przyjęcie piłki). Tomek kolejny raz mnie zawiódł, kolejny raz chłopak ma szansę pokazania się i zagrzania miejsca na dłużej w pierwszym składzie. Niestety 800 tys. euro wydane lekko mówiąc nietrafnie .... Cieszy postawa Ba, widać gość ma technikę, same jego ruchy świadczą, że jest dobry technicznie.

P.S: Murawa murawą, ale do jasnej cholery Pawełek nauczył by się wykopywać piłkę choćby wysoko! Nie mówię już o celności, ale wysoko, żeby nie zrobiła 10 kozłów na naszej połowie, bo człowiekowi, aż serce staje !

zim zum 28.02.2010 23:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 861633)

Niech Skorza wezimie sie k*** do roboty bo od roku WIsla gra coraz wiekszą żenade i bez zupelnego pomyslu,no chyba ze ktos uzna ze akcja typu staly fragment i dluga na Marclelo to caly plan taktyczny i mysl szkoleniowa Skorzy,bo jkaby ktos by byl zlosliwy to by mogl tak uznac ze Brayzlijczyk i jego gra głowa to nasz jedyny schemat w ataku.

Dokładnie. W sobotę pokazał, że trener z niego marny. Nie mogę zrozumieć dlaczego tak długo na boisku trzymał Diaza, który nadawał się do zdjęcia po 45 minutach. Nie ma w tym wypadku wytłumaczenia, że "presja wyniku" należy postawić na doswiadczonych bo podejrzewam, że gorzej niż Diaz w sobotę to nie zagrałby nawet Kurto wstawiony do gry w polu. Jakieś durne podbijania piłki przy przyjęciu, strzały z 40 metrów, odbijanie barkami zamiast głową w 91 minucie i cała litania. Trener na to patrzy i nic.

Pawełek w kolejnym meczu pokazał jaki to pewny jest.

Jirsak znowu potwierdził, że nadaje się do gry w Górniku Wielizka. Nie jest ani defensywnym pomocnikiem, który powalczy i nie boi się "wpier...." w zawodnika, jeśli chodzi o rozgrywanie to za bardzo nie widać pojęcia.

Na koniec najważniejsza sprawa. Jest takie powiedzenie "kto nie ryzykuje, ten nie ma". Nasz trener w ogóle nie podejmuje ryzyka i efekty są jakie są. Nie rozumiem dlaczego zamiast wpuścić do gry młodego napastnika - Rado, który był na obozach, trenował. Mniej więcej wie kto i jak potrafi zagrać w Wiśle. Może akurat sprawdziłby się w tym spotkaniu. Skorża woli jednak postawić na gościa, który ledwo wysiadł z samolotu i pewnie jeszcze z tydzień temu nie do końca wiedział co to Wisła. W innych drużynach naszej ligi trenerzy nie boją się postawić na młodych i niejednokrotnie ci młodzi zawodnicy potrafią zdobyć jakąś decydująca bramkę, czy zagrać dobry mecz. U nas nawet nie mają okazji sie pokazać, bo nasz trener woli stawiać na Diaza.

Grantar 01.03.2010 08:44

Oceny
 
Moje oceny (1-6)

Pawełek - 2 - nie mogę sobie przypomnieć choćby 1 dobrej pewnej interwencji
Alvarez - 4 - słabiej niż zwykle ... bramka zaczęła się od dziury po prawej stronie obrony ...
Marcelo -4,5 początek zły (przy bramce też trochę zawinił) potem potwierdził ze jest najlepszym zawodnikiem Wisły
Głowacki, 4 - poprawnie ale tylko w obronie
Brożek Piotr 3 w obronie poprawnie ale w ataku nic oprócz strzałów panu Bogu w okno ....
Kirm - 4 przynajmniej szybkościowo i motorycznie nie odstawał od Bełchatowa, ładny strzał w słupek ..
Sobolewski - 4 jak zwykle bardzo solidny w środku pola
Jirsak - 2,5 niewidoczny, nieproduktywny
Diaz - 3,5 chaotyczny ale wolę jego niż Jirsaka, widać po Diazie, że mu się chce - jest aktywny, prawie w każdej akcji uczestniczy ... ze skutkiem średnim jednakoż
Boguski - 3,5 - podziwiam ze zagrał 90 minut bo biegał dużo ... niestety bezproduktywnie bo wyczucia w nodze brak, podawał niecelnie a przede wszystkim odbijał się od Bełchatowian jak piłeczka ... niestety jest to efekt strachu o zdrowie (podświadomie zawodnik woli się odbić od atakującego niż twardo stać na nogach .. unika wtedy kontuzji). W przypadku Bogusia jest jednak duża nadzieja na poprawę w następnych meczach
Hristov -3 - słabo zagrał, chyba mu się wydawało że w Polsce to obrońcy nie pilnują napastników ... o ile Boguski szukal pozycji o tyle Hristov ograniczał się do absorbowania 1-2 obrońców .... raz przypadkowo się przedarł i strzelił (niecelnie) ... to mało. Mimo wszystko widać, że jeśli zrozumie ze nawet w Polsce trzeba grać w lidze na 100% będzie w stanie coś przeciwnikom wkopać ...
Ba - 3,5 - wszyscy go chwalą ... ok przyjecie piłki, prowadzenie, kreatywność .. ale to wszystko jakby 1 tempo za późno ... gość jest wolny ... Jeśli dojdzie szybkość .. to to będzie to czego Wisła szuka kilka już lat .. Nie wiem jak tam strzał gościa ... bo taki pomocnik powinien umieć kropnąć z 20 m ...
Mączyński- 4 - niby 5 minut ale gość mi się podobał ...... bez kompleksów ...

Skorża - 3 - niby nie ma wielkiego pola manewru ale taktyka jakaś taka nijaka - zawsze uważałem że trener ma wpływ na mecz najwyżej w 20 % z czego 15 % to odpowiedni wybór składu. Jednak te 5% taktyki Skorża marnuje.

Mecz - 4 . Mecz nie był zły, Bełchatów to chyba dobra drużyna, wiec nie tragizowałbym .... Wiślacy jak zwykle .. jak się nimi nie potrząśnie to im się wydaje że wygrana w meczu jest za nazwę klubu ...... No to Bełchatów nimi potrząsną .. w następnym meczu może zagrają na 100 % ....


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:32.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl