Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [13 Kolejka] Wisła Kraków - Legia Warszawa, 6 listopada, piątek godz. 20:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=6504)

krzywy 06.11.2009 23:10

na dzień dzisiejszy mistrzostwo Polski to wszystko na co nas stać. trzeba dążyć do osiągnięcia tego celu. założę się ,że za dwie kolejki znowu będzie 7 pkt nad Legią i wszystko wróci do normy. gdybyśmy to My mieli 7 pkt do Legii wynik brzmiałby 5:2 w naszej lidze najważniejsze słowo to minimalizm!!!

szczebrzeszcz 06.11.2009 23:10

odnośnie motywacji, to jednym z lepszych sposobów na zawodników jest ...


... rotacja w składzie...


... tylko kim skoro w "11" jest zawodnik rozgrywający ostatnie mecze w Wiśle

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe
Jakoś Alvarezovi brak konkurencji nie przeszkadza by w każdym meczu zapierniczać od jednej linii do drugiej...

różne są charaktery, mentalność etc, na pewno konkurencja w składzie wyszłaby na dobre, bo co z tego że któryś zagra źle jak na jego miejsce nie ma innego, poza tym że za Jirska zawsze można wstawić Cantoro, no i jest jeszcze Ćwielong któremu po prostu umiejętności brak

Dzimi 06.11.2009 23:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 813301)
Makabryczny poziom gry Wisły. Pokazali, jak bardzo są surowi technicznie. Potworna ilość błędów w samym przjęciu piłki, dokładności podań. Wystarczy zagęścić środek pola i pozamiatane - nie umią wymienić płynnie choćby 2 podań na małej przestrzeni. Polscy piłkarze nie mają w ogóle techniki użytkowej. Legioniści zresztą też.
(...)
Wszyscy byli wolni, ciężcy, spóźnieni, nie nauczeni dynamicznie i w tempo wychodzić na pozycję, pokazywać do gry. Dramat.
(...)

Niestety muszę się w pełni zgodzić. Jak już pisałem kilkanaście dni temu w temacie "Polityka transferowa.." zobaczyłem kilka kolejek ekstraklasy po 2 letniej przerwie, i jestem kompletnie załamany jej poziomem, który poleciał przez te 2 lata o 2-3 klasy w dół. Podobnie gra Wisły.

Brak składnej, poukładanej i przemyślanej gry, bez częstych strat piłki, zagrań na oślep, niecelnych podań i wielu innych mankamentów. Na palcach jednej ręki można policzyć składne akcje, takie w których piłka wędruje od nogi to nogi jak po sznurku, zagrywana jest z pierwszej piłki. Większość gry to obecnie bezmyślna szamotanina w środku boiska - 2, 3 podania i koniec.


Ten mecz to poważne ostrzeżenie dla działaczy Wisły

Z takiej klasy piłkarzami, to nawet mistrzostwa Polski nie zdobędziemy. Piotr Brożek jest ogrywany jak dziecko. Obecność Jopa na pobisku zauważyłem gdy Legia strzeliła gola na 0-1. Zresztą Jop pokazał też całą klasę gdy Chinyama prawie strzelił 2 gola. Napastnik Legii pomimo tego że daleko mu do dobrej klasy piłkarza, to jednak zdołał udowodnić że jest 2 razy lepszy niż Paweł Brożek i Małecki razem wzięci.

Paweł Brożek jest cieniem samego siebie sprzed 2-3 lat Błędy w przyjęciu piłki, zero kiwki, szybkości. Jemu chyba się już nie chce grać, bo nie wieżę żeby zapomniał jak się biega. Podobno chce go (jeszcze) Fulham - sprzedać w pierony niech idzie siedzieć na trybuny bo na to właśnie zasługuje. A pieniądze się przydadzą na transfery. O Małeckim wiele można pisać, ale jednym słowem: Dramat. Pierwszy skład Wisły to dla niego o wiele za wysokie progi. Cantoro szkoda komentować, dobrze że jego kontrakt się już kończy. Natomiast Łobodziński jak już ktoś wcześniej napisał nadaje się do 4 ligi.

Podsumowując, z piłkarzy którzy wystąpili w tym meczu do gry kompletnie nie nadają się :

- Piotr Brożek
- Jop
- Cantoro
- Łobodziński
- Paweł Brożek
- Patryk Małecki

Swoją przydatność pokazali natomiast

- Marcelo - szkoda, że musi z tyłu obserwować kompletną padlinę graną przez Łobodzińskiego, Brożka czy Małeckiego. W pewnym momencie nawet nie wytrzymał i poszedł do ataku, w jednej akcji prezentując więcej klasy niż wymieniona wcześniej trójka przez cały mecz.

- Jirsak - to obecnie drugi po Marcelo najbardziej klasowy piłkarz w zespole. Potrafi przyjąć, celnie podać. W zasadzie gra to samo co 2 lata temu, wtedy jednak nie wyróżniał się z reszty, a teraz kiedy reszta spadła na dno jest wielkim wirtuozem futbolu na ich tle.

- Kirm - będę bronił Słoweńca. W drugiej połowie pokazał, że jest dobrym piłkarzem. Ma niezłą technikę, szybkość. Chyba jako jedyny w zespole gra z pierwszej piłki...
Kilka razy fajnie ośmieszył swoimi zagraniami niektórych kolegów. Jego gra przewyższa o 3-4 klasy możliwości większości piłkarzy z zespołu. Kirm zdąży przyjąć, kiwnąć, obrócić się z piłką, podać - niestety robi to na tyle szybko i dobrze, że nim reszta skapnie się o co chodzi i gdzie jest piłka, to ta już zdąży odbić się im od nóg... On niestety nie ma kompletnie z kim grać. I to jest prwadziwy dramat

- Alvarez - bez fajerwerków, ale solidnie. Technikę ma, jest niezły w ofensywie, w defensywie idzie mu raczej trochę słabiej niż Baszczyńskiemu, ale to wynika z tego że jest innym typem piłkarza - nie rzuca się ofiarnie rywalom pod nogi, tak jak robił to Baszczu.

Na tym czterech piłkarzach należy budować skład od podstaw. Dodać do tego Sobolewskiego, Głowackiego, Singlara, Diaza i Boguskiego oraz Gargułę (ale tylko na okres próbny) Reszta Out.

airborne4009 06.11.2009 23:11

Serce krwawi jak sie oglada zero walki,ambicji i honoru w wykonaniu tych kopaczy. Az sie przejde do Galerii w niedziele i pogadam z jednym i drugim.

kot 06.11.2009 23:12

Menager Skorża od 3 lat szuka napastników i ich nie znalazł bo myślał, że Paweł Brożek będzie królem strzelców do końca świata. A tu Paweł Brożek zawodzi najbardziej ze wszystkich. Młody Małecki zaliczył typowy, krótki epizod lepszej gry w Ekstraklasie i wrócił do poziomu młodej ekstraklasy. Cwielong z dna dobił do spodu dna. Łobodziński jest piłkarzem wirtualnym. Kirm stoczył się w Wiśle do poziomu Pawła Brożka. Jirsak jest piłkarzem bez siły i odwagi, który boi się wszystkich i wszystkiego. Garguła po kontuzji jest póki co dawnym piłkarzem wyłącznie z nazwiska.

Najlepszym napastnikiem Wisły jest Marcelo.
Najlepszym pomocnikiem Wisły jest Alvarez.

Wisła przy obecnej lini ofensywnej jest klubem bez jaj a gra ofensywna spadła do poziomu ZERO. Gdyby linia obrony grała tak jak linia ofensywy to walczylibyśmy nie o mistrza, ale o miejsce pucharowe najwyżej. W Legii Choto z Astizem, nie muszą wyręczać ataku i dlatego ich obrona jest skuteczniejsza od Wisły. Brak trafionych i priorytetowych transferów i wzmocnień zabija jakość Wisły z sezonu na sezon, zwłaszcza gdy odchodzą kolejni piłkarze Wisły tej walczącej a zostają tej pyskującej lub machającej rękami na wszystkich i wszystko z lenistwa lub własnej beznadziejnosci. Tragedią Wisły oprócz linii ofensywnej jest także nadmierna ilość piłkarzy odstających od Ekstraklasy a także piłkarzy zmanierowanych nieróbstwem i brakiem ambicji.

Jeśli zimą nie nastąpią wzmocnienia ataku i pomocy to gdyby Marcelo z Alvarezem dowieźli przewagę nad Legią i Amicą do końca sezonu, broniąc i strzelając klubom z budżetami kilkakrotnie mniejszymi od Wisły, a przegrywając znowu z Legią i Amicą na wiosnę, to pewne jest, że w pucharach trafimy na zespoły jeszcze lepsze od Legii i Amici i kolejna Levadia może tym razem okaleczyć Wisłę na długie lata.

Wisła przegrała dzisiaj na wszystkich frontach. Piłkarsko, prestiżowo i mentalnie. Jest bardzo źle, gdyż nikt z niczego nie wyciąga wniosków. Piłkarze nie wykazali należytej determinacj nawet w meczu z Legią a trener chyba wyczerpał już aresenał swoich zdolnosci tak szkoleniowych, jak i motywacyjnych.

Ps. menager Skorża i jego piłkarze znowu będą szukać śmiesznych usprawiedliwień i filozoficznych bzdetów a fakty mówią same za siebie i się powtarzają z regularnością systematycznego wpie---lu od Legii i Amici a już nie długo od kolejnej Levadii. Fakty te mówią jasno, że Wisła jest słabsza od tych zespołów i dlatego z nimi przegrywa a do tego jeszcze wielu piłkarzom nie chce się angażować na boisku, choćby z szacunku do kibiców, jeśli już nie do Cupiała, który im za ten brak szacunku płaci najwyższe pieniądze w Polsce.

Dubi 06.11.2009 23:13

byłem zaskoczony że Legia wbija nam bramkę, jednak gdzies w okolicach 60 minuty zdałem sobie sprawę, że ta bramka to nie wynik przypadku, zagralismy TRAGICZNIE, nie moge pojąć dlaczego w najwazniejszym spotkaniu rundy wyglądamy tak żle ?! był to najgorszy mecz w wykonaniu Wisły tej rundy.

Fuks 06.11.2009 23:13

Jak może grac Wisła kiedy im sie chce i mają o co grać wszyscy dobrze widzielismy w koncowce poprzedniego sezonu, i w ogole w całej rudznie wiosennej. Wtedy zadna motywacja nie była potrzebna, mielismy straty do pierwszego zespolu a chcielismy mistrza. Wisła wiec rozjezdzala kazdego jak walec, bylo praktycznie pewne, ze padnie bramka, i bylo to jedynie kwestią czasu (oprocz jednej wpadki z Piastem) - a teraz, przewaga jest, kasa jest, to po co zapieprzac? .....

masterlag 06.11.2009 23:16

Może jakaś oprawa z podobizną (np. duża sektorówka) Henryka Reymana? I do tego sławny jego cytat? (wiem, że był, ale był wtedy, jak nam szło... generalnie dobrze i generalnie w miarę im sie chciało ;) )

Devonisch 06.11.2009 23:22

Takie pytanie mam do wszystkich.........

Czy ktokolwiek widział od np. 80 minuty desperacki atak Wisły całą drużyną?? Postawienie wszystkiego na jedną kartę?? Czy ktokolwiek widział jakąkolwiek wolę walki o jeden pier****ny punkt już nie mówię o trzech.... NIC Dno i kilo mułu. Jak sobie wyobrażam ilę kasy te grajki biorą miesięcznie netto za taką piłkarską ****ę to mnie *******ca bierze.

MCX 06.11.2009 23:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MCX (Post 807614)
Przed tym sezonem byłem wielkim zwolennikiem Skorży. Nadal darzę go wielkim szacunkiem, ale głównie za to, czego już dokonał, a nie za to, co jest teraz. Pierwszy sezon w jego wykonaniu - super. Potem, niestety, coraz gorzej. Aktualnie mam wrażenie że zespół mu się "rozłazi". Brożek ma się za świętą krowę, Małecki za gracza pokroju Messiego, Kirm jest zupełnie nie podobny do piłkarza, którego widzieliśmy w meczu Słowenii z Polską... Styl gry? W tym sezonie podobały mi się może 2-3 mecze w wykonaniu Wisły. Reszta to nerwówka i ciułanie punktów. Mecz z Lechem przegrany pechowo, ale znowu ta słynna już NIESKUTECZNOŚĆ. Czarę goryczy przelało we mnie wysłuchiwanie po nim tekstów o "sportowej złości i pokazaniu w kolejnych meczach..." PANIE SKORŻA !!! My to już słyszeliśmy. Po Levadii. Sportowej złości starczyło na mecze z Zagłębiem i Bełchatowem. A teraz? Wygrana z Piastem bardzo wymęczona. Jestem zawiedziony. Przed nami ciężkie i ważne mecze. Wyjazd do Kielc za tydzień oraz "u siebie" z Legią i Cracovią. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż 9 punktów.
Kontrakt Panu Maciejowi się kończy. Uważam, że jeżeli nie zaczniemy wygrywać ważnych meczów z Legią czy Lechem to Cupiał nie przedłuży z nim umowy. I będzie to słuszna decyzja. Skorża zrobił bardzo dużo dla naszego klubu ale ciężko nie odnieść czasem wrażenia, że "brakuje chemii" pomiędzy nim i zawodnikami. Coś się już wyczerpało. Krótkotrwałą poprawę przyniosłaby zmiana trenera na innego z naszej Ekstraklasy. Kompletną zmianę jakości tylko zastąpienie go szkoleniowcem zagranicznym, "nieskażonym" polską piłką.
Mam jednak jeszcze nadzieję, że coś w grze Wisły zaskoczy i po kolejnych spotkaniach ligowych wszyscy będziemy mogli być zadowoleni nie tylko ze zdobyczy punktowej ale też ze stylu gry naszej drużyny.

Po przeczytaniu kilku wypowiedzi, że dobrze by było gdyby Wisłę objął Szatałow itp... powiedzieć mogę tylko jedno: ze szkoleniowcem z polskiej Ekstraklasy w dłuższej perspektywie powyżej poziomu na którym jesteśmy teraz (ze Skorżą) nie podskoczymy. Jeżeli więc ktoś chcę zmiany szkoleniowca dla samego faktu zmiany - dajmy spokój, niech będzie Skorża. Jak na polskie warunki to naprawdę Fachowiec przez duże eF. Lepszego w Polsce NIE MA.

To napisałem po meczu z Lechem Poznań. W porównaniu do tego dzisiejszego przegranego po walce. Chociaż od meczu z Poznaniakami minęły 3 tygodnie moja wypowiedź nie straciła aktualności. Wystarczy zamienić w niej poszczególne słowa i wszystko się zgadza.
Panie Maćku, ten zespół nie ma charakteru, nie ma jaj! Po raz ostatni zagrał z charakterem z Lechią, na wyjeździe, w poprzednim sezonie. Przykro jest na to patrzeć, można przegrać ale po walce. A my w tym meczu nie mieliśmy ani jednej składnej, przemyślanej akcji. Leo Beenhakker określiłby to jako .......ony poziom dna.
Na miejscu Cupiała dałbym Skorży popracować do końca rundy, po czym za porozumieniem stron się z nim pożegnał. I zatrudnił zagranicznego trenera, który ma pomysł na tą drużynę i motywację do pracy z nimi. Bo niestety ale Skorży głównie pomysłów ostatnio brakuje.

As 06.11.2009 23:24

A za co niby Leszczak madostac ta szanse? Ja wiem, ze zagralismy dzis jak ostatnie C**pki ale chlopak w Mlodej Ekstraklasie!!! strzelil DWA gole. (wg 90minut.pl)

Dzimi 06.11.2009 23:25

Na podsumowanie zaskakująca wypowiedź trenera

Cytat:

- Mecz wyglądał mniej więcej tak jak się tego spodziewaliśmy. Stworzenie dwóch - trzech sytuacji bramkowych to zdecydowanie za mało. Nasza skuteczność nigdy nie była stuprocentowa i tak też było i dziś. Cóż... liga będzie ciekawsza - powiedział trener Maciej Skorża po przegranym meczu z Legią.
No, muszę przyznać, że to bardzo ciekawe stwierdzenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę katastrofalny poziom gry Wisły w tym meczu.

Wojtas 06.11.2009 23:26

Cos mnie sciska w zoładku jak widze co to sie porobilo z naszą Wisłą

Kiedys tamta Wisla rozjechala by snującą sie dzis po boisku Legie....a dzis???
Boli mnie to ze druzyna nie ma dzis nikogo kto zagrzewal by do walki,

Nie ma Baszczynskiego,Sobolewskiego........tych ktorzy dali by sie za Wisle pokroic.


Za to mamy Lobodzinskiego ktory jest parodią skrzydlowego czy ,Malego snującego sie po bosku i udajacego ze gra w pilke ..

Ta druzyna jest bezjajeczna ,nie widzielem dzis tej ****icy ktora powinna byc w ich oczach.
To nie byl wojownicy tylko ludzie ktorzy myśla ze sa zajebisci bo maja pare punktow wiecej w tabeli i sa szczesliwi ..



15 minut do konca a tu widze gre w chodzonego ,jakby to jakis trening...kazdy stoi czeka ???moze mu ktos poda...Brozek potrafi tylko glupie miny strzelac

Legia byla tak beznadziejna a my ??dno i metr mulu ...

saklak1906 06.11.2009 23:26

Przegralismy bitwe a nie wojne. Od dwuch lat dostajemy becki od Legi a wygrywamy lige.
To bylo do przewidzenia, nie napalalem sie na ten mecz bo jakos czulem ze tak sie skonczy. Ale my i tak wiem ze po 30 kolejce to my bedziemy sie cieszyc podnoszac puchar. I tylko to sie liczy

medyk 06.11.2009 23:28

najlepszy Małecki przed meczem sie pytał czy mają dla niego nagrode dla najlepszego piłkarza meczu.. jemu sie w dupie przewrociło przydał by sie zimny prysznic w postaci ławki..

saklak1906 06.11.2009 23:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 813470)
Cos mnie sciska w zoładku jak widze co to sie porobilo z naszą Wisłą

Kiedys tamta Wisle rozjechala by snującą sie dzis po boisku Legie....a dzis???

Boli mnie to ze druzyna nie ma dzis nikogo kto zagrzewal by do walki,

Nie ma Baszczynskiego,Sobolewskiego........tych ktorzy dali by sie za Wisle pokroic.

Za to mamy Lobodzinskiego ktory jest parodią skrzydlowego czy ,Malego snującego sie po bosku i udajacego ze gra w pilke ..

Ta druzyna jest bezjajeczna ,nie widzielem dzis tej ****icy ktora powinna byc w ich oczach.

To nie byl wojownicy tylko ludzie ktorzy myśla ze sa zajebisci bo maja pare punktow wiecej w tabeli i sa szczesliwi ..

Dla tego mowie zawsze przed meczem ze Wisla musi wychodzic na mecz z jedna bramka do tylu wtedy chce sie im grac. Ale nie stety to jest syndrom mistrza, ktoremu sie wydaje ze jest najlepszy i juz nie musi robic nic zeby wygrywac a to jst blad. Wisle potrzeba swierzej kwri takiej ktorej brakuje sukcesow za wszelka cene

Vuko 06.11.2009 23:30

**** z wynikami, nie wygramy nawet tańca z gwiazdami.

thechris 06.11.2009 23:34

Lubie wystawiać ocenki piłkarzom po meczach, ale dziś TV wyłączyłem w 40 minucie więc nie wiem to grał na 1/10 a kto na 2/10 ale to i tak nie istotne. Z Lechem wyłączyłem TV w 70. minucie. W obu przypadkach poziom zaangażowania między piłkarzami Wisły a przeciwnikiem to była przepaść. W jednym i drugim meczu widać było, że po stracie bramki nie mają żadnych szans. Ta bezsprzeczna oczywistość, że Wisła jest słabszą drużyną od Lecha i Legii w meczach w tej rundzie boli najbardziej.

serek.c2 06.11.2009 23:35

katstrofalny mecz Wisly...nie pierwszy nie ostatni... I nie ze względu na Maćka S. (choć i tak jego forowanie kilku zawodników jest irytujące...) tylko na zaangażowanie naszych pilkarzy.Móglbym dalej rozwijać wątek, ale nie widzę sensu. Każdy widzi co się dzieje. Zalożę się z Wami - nie będziemy mistrzami.

Wojtas 06.11.2009 23:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 813473)
Dla tego mowie zawsze przed meczem ze Wisla musi wychodzic na mecz z jedna bramka do tylu wtedy chce sie im grac. Ale nie stety to jest syndrom mistrza, ktoremu sie wydaje ze jest najlepszy i juz nie musi robic nic zeby wygrywac a to jst blad. Wisle potrzeba swierzej kwri takiej ktorej brakuje sukcesow za wszelka cene



Ale powiedz sam co to jest za mentalnosc???

Co to za podejscie do wykonywanego zawodu??

Wytlumacz mi jak w takim meczu oni myślac jacy to nie sa zajebisci ,moga chodzic po boisku upajajac sie tym ze i tak sa mistrzami i maja pare punktow przewagi???

Dla mnie to jest karygodne bo wg mnie to samo podejscie bylo przed Levadia ,czyli dalej pilkarsko,mentalnie i na jakieljkolwiek innej plaszczyznie jestsmy w czarnej murzynskiej dupie.



Jop Malecki,Lobodzniski ,Brozek ,....tym panom nalezą sie jakies kary za to co dzis wyprawiali na boisku.Szkoda ze rezerw nie ma,bo bym ich nawet i do konca rundy tam wyj***al.

alekon2006 06.11.2009 23:36

Mnie najbardziej irytowała postawa pary środkowych pomocników, czyli Diaza i Cantoro
Diaz -bardzo dużo głupich strat w środku pola, po których były kontry(zwłaszcza w pierwszej połowie). Grał niedokładnie, chwilami nonszalancko i nie jest to jeden mecz, już od kilku spotkań można to zaobserwować.
Cantoro -tym osobnikiem jestem najbardziej zdenerwowany. Wg mnie(i nie mówię tego w przypływie złości)powinien już wylecieć z klubu-już teraz, nie po sezonie. To co on wyprawia na boisku to jest paranoja. Dzisiaj mu się dokładniej przyjrzałem. Mało co się angażuje w odbiór piłki, nie biega po boisku tylko truchta, te jego zastawianie się woła o pomstę do nieba- po każdym jest strata. Masę niecelnych podań, a celne przeważnie tylko do stoperów. Na chwilę obecna jest to piłkarz zupełnie bezproduktywny i nie przynosi żadnego pożytku. Zawsze mówiło się o nim że jak coś w grze nie wychodzi to przynajmniej walczy, dzisiaj tej walki nie dostrzegłem, a nie wychodziło mu kompletnie nic. Szanuję go za to co zrobił dla naszego klubu w przeszłości, ale niestety jego czas już minął. Definitywnie.

Reasumując, dziś para środkowych pomocników zaprezentowała się wyjątkowo nieudacznie. Zal było patrzeć na to co oni robią. Powinni się wstydzić. Oczywiście nie były to jedyne słabe punkty w drużynie, ale skupiłem się na tych, którzy mnie wkurzyli najbardziej.

PS Czytałem ostatnio na forach Legii, ze kibice stołeczni cieszą się, że zagra Jop bo to straszne drewno. Hmm, dziś myślę że można czasem przeczytać tam coś sensownego.

Pozdr

Vuko 06.11.2009 23:37

Kiedyś siłą Wisły były skrzydła, obecnie nic takiego nie istnieje.

Ogryzek 06.11.2009 23:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 813469)
Na podsumowanie zaskakująca wypowiedź trenera

Cytat:
- Mecz wyglądał mniej więcej tak jak się tego spodziewaliśmy. Stworzenie dwóch - trzech sytuacji bramkowych to zdecydowanie za mało. Nasza skuteczność nigdy nie była stuprocentowa i tak też było i dziś. Cóż... liga będzie ciekawsza - powiedział trener Maciej Skorża po przegranym meczu z Legią.


No, muszę przyznać, że to bardzo ciekawe stwierdzenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę katastrofalny poziom gry Wisły w tym meczu.

?? Co w tym dziwnego, większość rozgarniętych tj takich co nie żyją w matriksie i iluzji że jesteśmy potęgą jak za Kasperczaka bijącą na głowę konkurencję, spodziewała się meczu gdzie 1 bramka może przesądzić. Przecież My naprawdę nie jesteśmy lepsi ani od Lecha ani od Legii. Jedynie potrafimy się bardziej mobilizować na tzw. słabszych i tym sposobem zdobyć MP.

Ale w bezpośrednich meczach wychodzi słabość naszej drużyny... i wtedy niektórzy robią wielkie oczy ze zdziwienia... jak to to My tacy słabi? Niestety tak:) Pora przejrzeć na oczy i żaden trenerski "magik" niewiele zmieni jak tak mało dobrych piłkarzy mamy.

(Kasy nie ma na transfery to i jakości nie ma, ja tam nie narzekam cieszę się z MP ale pewnego poziomu nie przeskoczymy)

stanked 06.11.2009 23:38

niestety przyłaczam się do twego zdania,Małecki dostał kontrakt i dokładnie od tego czasu jest beznadziejny to samo tyczy się Brożka,Łobodziński do wywalenia za darmo!

wislak68 06.11.2009 23:39

Irytuje mnie, że mieliśmy fragmenty, gdy brakowało kogoś, kto porwał by drużynę i poprowadził do złapania przeciwnika za gardło. Patrzyliśmy na siebie i w tym czasie brakowało agresji, podejścia bliżej, zmobilizowania. Za dużo było takich momentów w tak ważnym meczu. Daje mi to dużo do myślenia. Takie mecze wygrywa się charakterem i mam niedosyt jeśli chodzi o tej aspekt. Może ta przewaga w tabeli trochę tępi naszą ostrość, ale musimy szybko wziąć się do roboty, bo 4 punkty przewagi to bardzo niewiele i musimy dalej wygrywać z kolejnymi przeciwnikami, a do wiosny trzeba czekać na rewanż na Legii. Bardzo żałuję, że mecze takie jak z Legią czy Lechem rozgrywamy raz na pół roku. Gdybyśmy częściej grali tak prestiżowe mecze czynilibyśmy większy postęp.

Te podania w aut to zwyczajny brak umiejętności spokoju w rozegraniu piłki. Były też niedokładne podania przy braku presji ze strony przeciwnika. Ciśnienie dzisiejszego spotkania i jego atmosfera to tylko jeden z elementów, z którymi musi sobie radzić zawodowy piłkarz. Nie wszyscy zdali dziś egzamin.

Cytat z naszego treneiro. Myślę że adresuje niektóre z waszych uwag. Chyba też jest trochę wk...ny.

serek.c2 06.11.2009 23:41

Wreszczie może da Wam ten mecz do myślenia - jesteśmy tak samo ciency jak ta cala śmieszna liga.


a te cytaty z naszego trenera... śmiechu warte

Dzimi 06.11.2009 23:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bridgeburner (Post 813432)
Jop - zdecydowanie najgroźniejszy napastnik Legii
Diaz - najlepszy pomocnik drużyny z Warszawy, taki podań kluczowych otwierających droge do kontry nie zaliczył żaden ich rozgrywający
Małecki- 2 najlepszy obrońca stołecznej drużyny - kasował w zalążku większość ataków Wisły, przy groźnych sytuacjach pewnym kopem w trybuny bądź bandy reklamowe ratował Legie z opresji

Łoł :lol: z humorem, ale jakże trafne podsumowanie gry niektórych piłkarzy. Niestety, szkoda że prawdziwe :-/

For_FuN_ 06.11.2009 23:44

Tak czytam i oczom nie wierze, to Legia zagrala jakis dobry mecz? Rownie zenujaco niski poziom, jak Wisla...nie mowie juz o klasie pilkarzy tam wystepujacych, bo Borysiuk czy Komorowski mieliby problemy ze znalezieniem sie na lawce w naszym zespole. Taki jest poziom polskiej ligi, a nie samej Wisly...do niektorych, to jeszcze nie dotarlo. Wole wygrywac MP, niz spinac sie na 1 czy 2 mecze w sezonie i wygrywac z innym "klasowym" zespolem w lidze. Jestem pewny, ze mistrza wygramy w zdecydowanie latwiejszym stylu, niz w poprzednim sezonie(trzeba pamietac, ze na wiosne Boguski, Gargula, Sobolewski i Glowacki beda zdolni do gry na 100%). Na europejskie puchary nie ma co sie szykowac, bo poprostu trzeba lepszych pilkarzy,a na takowych nie ma pieniedzy, nie mowie juz o skautingu. Pozostaje cieszyc sie z sukcesow lidze. Dopoki nie bedzie powaznych nakladow w polskiej pilce, to bedziemy dalej ogladac takie zenujace widowska, jak to dzisiejsze.

Jeszcze jedna uwaga...caly sezon gramy na wyjezdzie, a mimo wszystko prowadzimy w tabeli...

Nie zapominajmy tez, ze mamy jeszcze rewanze z Legia i Lechem, wiec czemu mamy tyc spotkan nie wygrac?

P.S - Jestem przekonany, ze gdyby nie kuriozalna interwencja Pawelka(po kiego wychodzil, skoro Marcelo juz byl przy Radovicu?), to dzisiaj mielibysmy ten punkt.

Yom 06.11.2009 23:46

A przed meczem cieszył się Skorża,że Pawełek wraca do bramki.Zaiste Wart Pac pałaca, a pałac Paca!!!

Fuks 06.11.2009 23:46

Wisła jest totalnie bez formy - juz od jakiegos czasu to "wiadomo" w , ze tak powiem, "środowisku". Skorża tez o tym doskonale wie. Wszystkie badania jakie mają wychodzą tragicznie i w sumie to widac bardzo wyraznie na boisku. Tyle ze - ja rozumiem byc bez formy, ale brak formy nie wpływa chyba na umiejetnosc biegania. Poprostu powinni zapieprzac jak wiedzą ze są bez tej "formy"...

serek.c2 06.11.2009 23:48

Jeszcze jedno - czu ktoś nadal uważa naszego goalkeepera za solidnego bramkarza?

dawidex44 06.11.2009 23:48

Przed sezonem nie liczono na wiele. Były wypowiedzi, że 4 miejsce na koniec będzie szczytem możliwości Wisły. Przedłużyły się kontuzje Bogusia i Guły, którzy wracają już do pełni sił. W gabinecie lekarskim zastąpili ich Sobol i Głowa, bez którego nasza obrona jest zerem. A my mamy lidera. I nie zmienia to faktu, że przegraliśmy z Lechem i Legią. To jest niezły rezultat jak na przejściowy sezon. Trener Skorża zmotywował chłopców do walki z outsiderami czego efektem jest brak wpadek ze słabszymi zespołami. Do końca jesieni zostały 3 łatwe mecze i 1 trudniejszy w Chorzowie. Jeśli zdobędziemy w nich 10 punktów na pewno przezimujemy na fotelu lidera. A wiosną....wrócą Guła, Boguś, Sobol, Głowa, Singlar. I na Hutniku może będziemy grali. A więc mimo wszystko nawet po tym zwycięstwie sytuacja Legii i reszty klubów typu "idziemy na majstra!!" nie jest rewelacyjna. Mistrzostwo zbliża się do Wisły wielkimi krokami. Amen.

Wojtas 06.11.2009 23:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 813418)
Okropny mecz. Poziom 2-ligowy.

Legia bardziej poukladana. Kapitalny jest ten ich Astiz. Z Marcelo by stworzyli duet nie do przejscia.

Oceniac detalicznie tu nie ma co bo kazdy z zawodnikow dostaje PYTE Z WYKRZYKNIKIEM, oprocz Marcelo.



Najsmutniejsze jest jednak to, ze prawdopodobnie nasz najslabszy mecz dopiero nadejdzie.




No Astiz wymiata ,chlopak moglby spokojnie grac sobie na zachodzie i az dziw ze gra w Polsce


ktos widzial jak nasz super as Malecki nietrafil z 3 metrow ,a Tomas Irsak sie z tego cieszy :D

albo mi sie cos przewidzilało:D

masterlag 06.11.2009 23:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 813494)
Jeszcze jedno - czu ktoś nadal uważa naszego goalkeepera za solidnego bramkarza?

Tak. Ja. Za solidnego i na naszą ligę na prawdę dobrego. Być może jeszcze pewne rzeczy będzie miał okazje poprawić, bo [trzymajmy kciuki ;)] pan Kazimierski być może będzie musiał wybierać... :)

Jakie błędy w dzisiejszym meczu popełnił Pawełek? Oprócz oczywiście złożonego błędu=Mari+Marcelo...

serek.c2 06.11.2009 23:54

mam nadzieję że ironizujesz...

pawelwislak 06.11.2009 23:55

Dziś wg mnie mecz w dobrym stylu załatwił nam nasz wyśmienity kwartet wart setek milionów starych lirów włoskich czy k**** czegoś równie cennego. Nasi wirtuozi Pawełek - Jop - Diaz - Małecki są po prostu jedyni wśród najwybitniejszych grajków na całym świecie nie ma drugich takich!! Po prostu żal komentować ich dzisiejszą postawę!! To są gracze którym natychmiast trzeba załatwić zmienników. Jak mały miał niezły początek tak teraz dla mnie na boisku jest totalnym głąbem i jeszcze dalej warczy na kolegów!! A Jop z tekstem w każdej lini lepsi po prostu ładnie sobie posłodził!! A co do Macieja S. naszego wielkiego dyrygenta to krew mnie zalewa gra Jopa i ja nie rozumiem czemu kurde on gra nie rozumiem!! Nie można było zagrać drewno diazem na stopie a w środku choć mieć jednego kompetentnego zawodnika!! Bo wyjście cantoro i diazem w środku dla mnie było od razu sygnałem że rzucamy ręcznik.

wolfy 06.11.2009 23:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 813496)
ktos widzial jak nasz super as Malecki nietrafil z 3 metrow ,a Tomas Irsak sie z tego cieszy :D

Może trudno mu było zachować powagę?
Nie winię go. Winię Skorżę. Zostawiłby Cantoro -> nie byłoby strzału -> nie byłoby problemu. Ewentualnie strzał by był, ale nie byłoby czego dobijać, bo Małecki nie TuboDymoMan i w trybuny nie wleci.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Skorża
- Miałem pomysł na grę, choć celu nie osiągnąłem i teraz można to krytykować. Moją intencją było oszczędzenie Tomasa Jirsaka na drugą połowę, w której było więcej miejsca (?! - dopisek mój) . To był mój plan. Niestety, Tomkowi nie udało się odmienić losów meczu. Na pytanie, czy gdyby zagrał od początku wygralibyśmy nie dostaniemy odpowiedzi.

No to wszystko jasne. Nasz trener miał plan, ale go Tomek w drugiej połowie s.......ił. Znaczy się, on i Radović, bo pewnie po pierwszej połowie miało być 0:0.
Serbowi się pewnie upiecze, ale Jirsak - ława.
Nie mam pytań - polska myśl szkoleniowa. Cały mecz zaplanował!
Tacy Anglicy to grają od pierwszej do ostatniej minuty. Frajerzy.

P.S. Przeczytajcie sobie to jeszcze raz.
Kabaret.

ociec Ciemka 07.11.2009 00:06

oj nerwy, nerwy :) Nie napinajcie się tak bardzo. "Liga będzie ciekawsza" jak mówią. A dzisiejszy mecz był na żenującym poziomie. Ale gdyby Brożek strzelił zamiast potykać się o piłkę, gdyby Łobo potrafił przyjąć na mniej niż metr i strzelić, gdyby drugi Brożek nie zaspał i zostawił Rado na spalonym, gdyby Małecki trenował strzały z pierwszej piłki na pustą to - mimo żenującego jak na czołówkę poziomu - takiego jęczenia by nie było. Nie wiem czy piłkarze grają przeciw Skorży już? Ale ambicję i wolę walki widać po Marcelo, Diazie - który pod koniec meczu goni jeszcze i chyba zalicza największą ilość kilometrów (miewa i owszem podania niecelne ale miewa też - jak w pierwszej połowie - bardzo dobre) i jest jednym z nielicznych, którzy zawsze do podania się pokazują. Aktywny jest też Alvarez a i do Jirsaka dziś nie miałbym większych pretensji. Gorzej niestety z Polakami - tym się nie chciało biegać. A Skorża? Poza pomysłem z Cantoro, który jak rozumiem wynikał z niewiary, że Jirsak przeżyje biegając i walcząc dwie połowy, chyba nic nie zawalił. To nie on nie strzelił pustaka, nie on źle przyjął w polu karnym, nie on zaspał przy spalonym, nie on potyka się o własne nogi zamiast strzelać. Zły jestem po tym przegranym meczu, po Skorży też było widać, że jest zły. Tylko piłkarzyki żadnej złości na siebie nie odczuwają. I usłyszymy, że taka jest piłka i należy zapomnieć - i zapomną. Jak o Levadii.

Cisek 07.11.2009 00:07

a może ktoś opowiedzieć historię tego długiego banera na ogrodzeniu?

bondTSW 07.11.2009 00:10

Albo p. Cupiał ogarnie tą drużynę.. i wyj**ie komuś w mordę za to co nam serwują trener i piłkarze albo taki wstyd i zażenowanie będziemy odczuwać coraz częściej. Resztki zaufania i poparcia dla trenera Skorży zostawiłem dziś w sosnowieckim kiblu po meczu.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:47.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl