![]() |
Cytat:
Kwestia filozofii - miło się czyta Twoje posty, bo lubisz przypisywać forumowiczom kategoryczne sądy. Więc nie psując Ci zabawy, napiszę tylko tyle, że kibicowanie to wspieranie a nie wydawanie sądów. Każde dziecko widziało, że Mariusz puścił szmatę, że brakuje mu pewności. Tylko co z tego? Kibic a obserwator - stadion a kino. R22 a Luizjana :rotfl: |
Cytat:
Nie, niech jadą mu od ****, wyśmiewają go i tak dalej. przecież to nic takiego, bo są zdenerwowani i mają prawo go zwyzywać i wyśmiać ręce opadają a sam Pawełek powinien im dupe pokazać |
Cytat:
Ciesz się, bo gdybym był w pobliżu, to na "faku" by się raczej nie skończyło... Pomijam już fakt, że deprymowanie własnego bramkarza podczas meczu jest szczytem debilizmu nawet dla kibica sukcesu - zdenerwowanie na pewno nie pomoże bramkarzowi w następnych interwencjach. Acha - chciałbym, żebyśmy mieli jasność - gardzę tymi matołami, którzy na E kpili z naszego własnego bramkarza, ale nie posuwałbym się do nazywania ich kibicami. |
Cytat:
|
macie 100 % racji ktoś już mądrze powiedział prawdziwi kibice to są na D.Jak tak można na własnego bramkarza najeżdżać a w czwartek jak nam skórę uratuje to wszyscy po kolei będą go wysławiać jaki to wspaniały bramkarz lepszego nie ma i w ogóle Mariusz jest najlepszy!!! A kiedy gościowi przydarzył się słabszy mecz to wszyscy jadą po nim jak po łysej kobyle wielcy kibice normalnie żal. Jak tacy jesteście to może naskoczycie na Brożka?? nie wygraliśmy bo on bramki nie strzelił!!!!! Przecież każdy pretekst jest dobry żeby zgnoić piłkarza bo przecież kibice od tego są.A ja się tam wcale nie dziwię Mariuszowi że nie wytrzymał i pokazał fuck'a , na jego miejscu postąpił bym tak samo chłopak się stara potrzebuje wsparcia a tu po udanej interwencji słyszy szydercze słowa i brawa!!!! To jest czysty skandal...
|
Proponuje zbastować Panowie bo minęły już 2 dni od tego fatalnego meczu i może pora ochłonąć. Czytając ostatnie 3 strony, nie sądzę żeby jedna grupa przekonała drugą więc wrzućmy wszyscy na luz. I tak każdy wyrobił sobie zdanie na temat minionych wydarzeń więc niema po co strzępić języka, tymbardziej w kwestii kto jest prawdziwym a kto najprawdziwszym kibicem Wisełki i na której trybunie siedzi.
Pozdrawiam |
Tak czytam sobie te spory czy Pawełek miał prawo pokazać fucka czy nie, lub czy ludzie na trybunie mieli prawo sarkastycznie nagrodzić go oklaskami za udane wyłapanie piłki czy nie i... dziwię się wam.
Od dawna byłem zdania, ze Pawełek nie jest bramkarzem na miare Wisły (kto chce może przekonac się czytając posty sprzed roku) i chciałbym zwrócic uwagę tylko na jedno: Ci, którzy "oklaskiwali" Pawełka nie sa kibicami Pawełka, tylko kibicami Wisły. "Oklaskami" dali dać do zrozumienia Pawełkowi, że nie spełnia on kryteriów i wymagań zawodnika mistrzowskiego klubu, oraz chcieli dać do zrozumienia Skorży, Bednarzowi i RN, że pora myśleć o rozstaniu sie z Pawełkiem. Wszystko dla dobra Wisły. I nic nie obchodzi mnie jak Pawełek z tym się czuje. To nie Wisła jest dla Pawełka, ale Pawełek dla Wisły. Albo zacznie pracować i podnosić swój poziom, albo będzie spotykał się z krytyką części co bardziej pro-wiślackiej widowni. Pawełek miał pełne prawo zareagować jak zareagował - czyli jeszcze raz pokazać własną słabość. Pokazał fucka, ktory jest obrazem jego niemocy w Wiśle. I choćby w czwartek wyciągnął Wisle kilkanaście "setek" nie zmieni to mojej opinii o nim, że nie jest bramkarzem na miarę takiego klubu jak Wisła (bo fuksa każdy czasem może mieć) z powodu swoich umiejętności. Fucki tego nie zamażą, a wręcz przeciwnie zaprzeczają tezie postawionej przez Skorżę, że Pawełek jest silny psychicznie. To wszystko nie ma znaczenia w sprawie kto jest jakim kibicem i na jakim jest sektorze. Bo chodzi o kibicowanie Wisle a nie jednemu czy drugiemu piłkarzowi |
Cytat:
Zajebiście, błyszczysz :rotfl: A Ty jesteś ten prawdziwy, czy ten mniej prawdziwy? :rotfl: |
Wszystko co powyżej napisał FraMat, nic nie trzeba dodawać.
Choć każdemu przytrafiają się słabe dni, to nie każdy potrafi udźwignąć ciężar niepowodzenia. Najwyraźniej nasz bramkarz tego nie potrafi, i nie zmienią tego nawet posty o tym jakim fantastycznym jest on człowiekiem. Tego akurat nie podważam. Jest po prostu niewystarczający jak na nasz klub, z tym trzeba się pogodzić. |
Koleżanki i Koledzy
O czym my tu do ch.uja dyskutujemy??? Wali mnie to czy pokazał to do kogoś konkretnego, ja byłem na e3 i uznaję to za obrazę wszystkich kibiców. Dostaje pieniądze i ma grać jak najlepiej, nie ma przebacz. Wyobraźcie sobie sytuację, że pracując np w sklepie pokazujesz klientom "fucka" i co wszystko jest OK?? Nie żartujmy... PS. Zauważcie jeszcze, że każda interwencja bramkarza Wisły na naszym stadionie jest nagradzana brawami. Także nie wiem na jakiej podstawie wywnioskował, że akurat te oklaski były szydercze. |
Cytat:
1.) skoro wszystko dla dobra Wisły, to po kiego cisnąć po najlepszym bramkarzu w kadrze, i to już po okienku transferowym? Spurs już w czwartek. FraMat, wiesz, że zaufanie to podstawa. Mariuszowi brakuje pewności siebie? Brakuje, każdy to widzi. Pomagają drwiny? 2.) ta maniera Wisły wielkiej, mistrzowskiej... na miarę, nie na miarę. Tak krawiec kraje, jak mu sukna staje. A Wisła to Wisła, ludzie, mamy ambicje, plany ale też konkretną sytuację kadrową na dany moment. I jeszcze jedno, istnieje życie poza Telefoniką, różne były koleje losu, różne będą. Zasada jest jedna : wspierać swoich. zim zum, jak Cię lubię za działalność na tym forum (no i cytat z pana Romana w podpisie :)), to tym razem kompletnie się z Tobą nie zgodzę : chłopak zagotował, dał się sprowokować ale zależy mu na grze w tym klubie. Wolę gości z sercem niż pańszczyznę w klubie, D krzyczało i będzie krzyczeć "Mariusz Pawełek" z tej prostejprzyczyny, że to nasz bramkarz, a swoich się wspiera. Inną rzeczą jest podłożenie się, drukarstwo, przejście obok meczu. Ale jeśli drwimy z wpadek, dokładamy cegiełkę do budowy "klubu - trampoliny ": za kasę, dla kasy, bez emocji. Ja takiej Wisły nie chcę. |
Cytat:
Gdyby bylo tak ja piszesz, to przez przynajmniej rok, powinnismy non stop jechac bo Brozku ,ze 2 lata przy kazdym kontakcie z pilka wygwizdywac Zienia od jakiegos pol roku nie dawac zyc Lobo itp itd. W Wisle nie ma problemu Pawelka, tylko jest problem ogolnie slabego skladu a Pawelek jest tylko jednym z tych slabych ogniw. Grajka tak jak i druzyne mozna wygwizdac - gdy widac olewke, brak zaangazowania itd ,natomiast za to ze mecz mu nie wyszedl, za brak umiejetnosci...? Sorry, ja tego nie kupuje - od tego sa gazety, od tego jest forum, by napisac prosto z mostu - 'dal ciala', ale w trakcie meczu i to takiego meczu, to zwykle kopanie lezacego ,pomijajac juz kwestie ze to 'nasz czlowiek'. I nie chodzi mi o to ze na grajkow nalezy chuchac i dmuchac - sa wd mie po prostu jakies granice, ktorych bez uzasadnionego powodu, przekraczac nie wolno. |
Cytat:
|
Cytat:
Skończcie pieprzyć o wielkich fanatykach na D, którzy mają wyjebane na wynik. Każdego kręci piłka, każdego interesuje jak najlepszy rezultat Wisły. ____________________________ Co do tych osób, które Mariusza zwyzywały, to już się wypowiadałem. Dobrze się do nich ustosunkował Mario i tyle. Piszecie, że Pawełek jest robolem, płacą mu i WY MOŻECIE WYMAGAĆ? A jakim prawem? Kto wam dał prawo do wyzywania, obrażania, czy wyśmiewania kogokolwiek? Dobrze ktoś powiedział - spotkaj się z Mariuszem w cztery oczy i powtórz mu to, co byłeś w stanie jeden drugim tylko anonimowo krzyknąć z tłumu. To nie jest gwiazdor niedostępny, bardzo chętnie się z wami spotka. Uważać, to co chce może sobie każdy. Każdy może mieć swoją opinię. Ale albo ją trzymaj dla siebie, albo mów ją w gronie swoich znajomych, a nie w taki sposób w czasie meczu. Jesteś gdzieś zatrudniony, dostajesz kasę za pracę, załóżmy w biurze. Starasz się, jak możesz, ale partolisz jakiś raport niestety strasznie pewnego dnia. Przychodzi pani sprzątająca i cię wyzywa, a w przyszłym tygodniu jak już zrobisz dobry raport to klaska ci sarkastycznie, że wreszcie ci się udało. Fajnie jest? |
Cytat:
Sprzedawca dostaję za tą bułkę pieniądzę i ma mi dać świezą. I nic nie obchodzi mnie jak pracująca osoba w tym sklepie się z tym się czuje. To nie bułka jest dla sprzedawcy, ale dla klienta. Albo będzie nieomylny i nigdy mu się nie zdarzy przez przypadek dać nieświezą bułkę albo będzie się spotykał z krytyką. Klient miał pełne prawo zareagować jak zareagował - czyli jeszcze raz pokazać własną wyższość. Powiedział sprzedawcy "jesteś .....m", słowa które są obrazem jego mocy, kultury i całkowicie normalnego podejścia do sprawy I choćby w czwartek wyciągnął świezą bułkę na ladę nie zmieni to mojej opinii o nim, że nie jest srzedawcą na miarę takiego sklepu jak "xxx" (bo przez przypadek byle głupek potrafi sprzedać świezą bułkę) z powodu swoich umiejętności w tym co robi. I to że sprzedawca wdałby się w kłótnię z klientem nic by nie zmieniło, wręcz przeciwnie, zaprzeczyłby tezie postawionej przez szefa sklepu, że ten sprzedawca jest silny psychicznie bo choćby go 20 osób zwyzywało od szmat i wyśmiało to będzie spokojny i pokiwa się jeszcze głową i się z tym zgodzi. Więc Koleżanki i Koledzy O czym my tu do ch.uja dyskutujemy??? |
... dokładnie, cycku, idziesz na stadion jak po świeżą bułkę - nie ma opcji "przegrana". Płacisz - wymagasz.
Razem z Jerry.lii.lewisem zamówiliście sobie bilety na zwycięstwo Wisły Kraków nad Lechem, a tu takie oszustwo!.. Klub albo Pawełek - ktoś wam tę niepowetowaną stratę musi wynagrodzić. Zwrot za bilety. |
Spoxster - o tym że mamy kibica wspierającego, ale ślepego tudzież patrzącego w trubuny / klepiącego po pupci, bo od tego jest vs kibica który jak trzeba to przeklnie, jak trzeba to poklepie, czyli tak zwanego obiektywnego.
Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem. |
wymagajacego tlumu - dobre sobie ****a zesz mac -ja bym to nazwal ,do tlumu ktoremu sie wydaje ze zawodnicy to robociki, zaporogramowane za wygrywanie.
Mistrz - malo , przejscie Beitaru - malo.Raz ci sie noga powinie a ten wielce wymagajacy tlum zje cie na kolacje. -przy nastepnej porazce proponuje zaintonowac - Skorza won. I jeden apel - sprzedano wam nieswieza bulke - zmiencie piekarnie a tu sie juz nie pokazujcie. |
Cytat:
Widziałeś/aś co zrobił Surma, wiesz co to znaczy brak szacunku wobec barw Wisły? Dostrzegasz tę różnicę? |
Uważam, że takie samo prawo jakie kibice mieli z wyśmianiem go i zbluzganiem, miał on z pokazaniem fucka.
Tylko, że różnica jest taka, że dla mnie on nadal jest piłkarzem Wisły, tak samo jak tamci kibice są jej kibicami, a dla większości z was Pawełek jest nadal piłkarzem Wisły a tamci to nie zadługo pejsiki będą. Dla mnie sytuacja wygląda tak - gdyby to był mecz z łęczną to takiej reakcji by nie było. Była napinka przed meczem, wszyscy się spinali i oto efekty. Ludzie z E1 pękneli, Pawełek też. Może następnym razem wszyscy podejdzmy do sprawy spokojniej, a nie napinajmy się bo wtedy strata piłki będzie błędem conajmniej karygodnym. |
Nie przegadasz.. oni sami nie wiedzą co piszą.
Jak im np. kolega nie odda hajsu na czas to go zwyzywają, a przy następnej okazji przy browarze go przeproszą bo ich emocje poniosły. A CO NAJLEPSZE, KAŻDY NAJEŻDZA NA PAWEŁKA... NA NIKOGO INNEGO, CZEMU? BO JEST BRAMKARZEM I NIBY ON WPUŚCIŁ TE BRAMKI, NO TAK, ALE PRAWDA JEST TAKA ŻE TYLKO JEDNĄ ZAWALIŁ. JAK KTOŚ MI NAPISZĘ ŻE 2 PIERWSZE BRAMKI WPADŁY PRZEZ BŁĄD PAWEŁKA TO GO WYŚMIEJE! KAŻDY PIŁKARZ KICHĘ GRAŁ ALE NAJŁATWIEJ DOWALIĆ SIĘ DO BRAMKARZA! Pierwszy lepszy nawet KOMENTATOR Ci powie że KIBIC to osoba która jest z KLUBEM NA DOBRE I NA ZŁE I KIBICA POZNAJE SIĘ PO TYM CZY WSPIERA GO W CIĘZKICH CHWILACH, jak np. z LECHEM. SEKTOR D NA MEDAL!! GRUPA OSÓB NA E TO NIE KIBICE I ZERO SZACUNKU DLA NICH! |
To jest tak - czy jak była flaga 1906% poparcia dla decyzji bogusia cupiała to czy można powiedzieć, że kibice byli nieślepi, obiektywni i wspierający?
Wspierający bogusia cupiała, ale czy obiektywny? Widziałam. I bardziej mnie dotknął fuck, niż okrzyki kibiców, choć i tego i tego nie popieram. |
Cytat:
Akcja-reakcja. Jak dasz komus w ryj to musisz sie liczyc ze jesli ten ktos bedzie mial mozlwosc do da Ci mocniej, a potem pretensje mozesz miec tylko do siebie bo jakby nie bylo akcji, to by nie bylo reakcji - panimajesz? ps. a tak w ogole to Ty kobieta jestes;] -wiec ryj zamienimy na szarpanie za wlosy;p |
Gdyby nie ten "bugusia" o którym tak ironicznie piszesz to by na forum nie było niecałe 30 tyś zarejestrowanych osób tylko 5 tyś i gdyby nie on nie było by takich grup osób jak na E którzy wyzywają swoich piłkarzy a co za tym idzie Wisłę. Udają kibiców robiąc sobie fotki TYLKO podczas FETY MISTRZOWSKIEJ które pózniej na lansa wrzucają na nasza-klasę a jak przychodzą cięzkię czasy jedyne co potrafią to wyzywać i bawić się w ostatnich sprawiedliwych na forum, chociaż wielu z nich nie było nawet na Reymonta i nadają z drugiego końca Polski.
|
Cytat:
|
Cytat:
A z mojej strony na temat Pawełka koniec. Trzymaj się chłopie i nie załamuj się bo mecz z Tottenhamem za 2 dni! Prawdziwi są z TOBĄ! WIESZ O TYM!! |
A ja to podsumuje tak: Pawełek nie jest dobrym bramkarzem dla Wisły.Od poczatku w Wisle mnie nie przekonywał.Obojetnie od meczu,zawsze drżałem przy Jego wyjsciach do piłki,łapniu.Rywal nie wazny,czy Barcelona ,czy ostatni w naszej lidze.Jest bezwatpienia obdarzony swietnym refleksem,ale pozostałe elementy kuleją.Jest z nami juz dostateczny czas ,aby aż takich kiksów nie popełniac i swoja forme ustabilizowac.Panowie jakby miał tyle pracy,co Dolha w tamtym sezonie to nie bylibysmy na 8,a napewno dzięki przede wszystkim dobrej grze obrony wygladało to jak wyglądało w poprzednim.Jestem daleki od bluzgania,z drugiej strony ile juz to razy bylismy z Nim krzyczac"Mariusz Pawełek".Wisła chyba nigdy w swojej ostanej historii nie miała super-bramkarza,ale jak dla mnie Majdan lub Dolha,byli o niebo pewniejsi.
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
To normalnie ze za zla prace nalezy krytykowac - grajki biora gigantyczna jak na nasze warunki kase, a krytyka to druga strona medalu. Co wiecej, kibic swiadomy ma prawo na stadionie wyrazic dezaprobate dla poczynan zawodnika badz zespolu, tyle ze musi to byc jaskrawy przyklad olewania swoich obowiazkowa co za tym idzie traktowania kibicow jak frajerow. Niedziela to bylo zupelnie co innego - nie wyszedl mecz tak bramkarzowi - gdzie wiemy ze wirtuozem bramki on nie jest - jak i calemu zespolowi.Zdarza sie. |
Cytat:
W polskim języku funkcjonuje słowo "pomimo". Pomimo tego, że Mariusz zagrał padakę, wspieram go bo jestem kibicem, i to nie tylko kibicem futbolu, ale kibicem WISŁY. Proste jak drut. Poza tym - mylisz skutek z przyczyną, może inaczej - stawiasz je na jednej płaszczyźnie, bez następstwa wydarzeń. Drwili z Mariusza - Mariusz zagotował. I tyle w temacie. Surma na boisku i poza nim udowadniał nie raz, że grywa dla Wisły z wyelkiey łaski. Łazarek miał rację ściągając go z boiska, Surma pokazał gdzie ma klub a nie grupę stadionowych hien. Także porównanie nietrafione. |
Cytat:
Czy aby Pawełek zagrał w niedzielę tak, że Reyman rękę by mu podał ?? |
Pawełek zachował się proporcjonalnie do swojego poziomu umiejętności bramkarskich.
Oczywista to rzecz, iż naganną postawą jest obrażanie zawodnika, któremu ewidentnie "nie idzie" (w myśl tej zasady Łobodziński już dawno powinien być zlinczowany), jednak i Pawełek powinien nie reagować i ewentualnie po meczu powiedzieć co sądzi na ten temat. |
Boruc też ma niskie umiejętności bramkarskie, nieprawdaż?
http://pl.youtube.com/watch?v=VGCK5B0UtrM Boruc dał się sprokować ? :shock: to niemożliwe, przecież on dobrze broni. Tyle że tam obrażali go obcy kibice, w przypadku Pawełka "swoi". I to jest najsmutniejsze. |
Cytat:
I nie wiem, jak dołowanie własnego bramkarza miałoby nam* w czymkolwiek pomóc. Zacznie pewniej interweniować, bojąc się reakcji niezrównoważonych emocjonalnie jednostek na E? :rotfl: Czego nie rozumiesz, albo nie chcesz przyjąć do wiadomości - kibic to nie to samo, co konsument. Kupiłeś bilet, poczułeś się oszukany, zachowałeś się jak burak - Twoje prawo, prawo konsumenta. Nie licz jednak na zrozumienie ze strony kibiców i nie wymagaj od nich poparcia dla swoich zachowań. Sam zakup biletu nie czyni Cię kibicem. __________________________________________________ __________________________________ *)"Nam", czyli kibicom. Rozumiem, że Tobie i Tobie podobnym pomaga to w rozładowaniu frustracji. Tym bardziej nie powinniście się dziwić, że normalny, zdrowy emocjonalnie człowiek nie bardzo chce się z Wami identyfikować... |
Boruc to typowy warszawski cwaniak, który wszędzie szuka zaczepki.. Nie ma co porównywać.
|
Cytat:
Cytat:
Tośmy sobie poklikali i chyba wystarczy - nie wygląda, żebyśmy mieli znaleźć wiele wspólnego. |
Cytat:
Może nie czyni mnie widzem, ale czy wspieranie własnego klubu nie charakteryzuje kibica? Cytat:
Szyderstwo to nie krytyka, naucz się rozróżniać te dwa pojęcia. |
Cytat:
Podałem tylko przykład Pawełka, bo akurat tu pasuje. Czytanie ze zrozumieniem nie boli. |
Jak dla mnie zachowanie Pawełka jest niedopuszczalne... Owszem osoby z E przesadziły drwiąc, obrażając i wyśmiewając zawodnika własnej drużyny ale nie miał prawa się tak zachować. Jak ktoś stwierdził mógł chociażby postukać się w głowe a nie pokazywać środkowy palec. Ja do Mario nigdy nic nie miałem. Ale jego wypowiedź że prawdziwi kibice są na D... Czy to znaczy że osoby z A albo B są gorsze? Bo nie dopingują? Gwizdami czy przekleństwami okazują swoje niezadowolenie? Na D chodzą oddani Wiśle fanatycy którzy przez cały czas są z drużyną na dobre i na złe. Oczekują pełnego zaangażowania od piłkarzy w każdym meczu. Ale kibice z E przegieli... Bo jak inaczej można nazwać obrażanie zawodnika własnej drużyny? Gdyby jeszcze dopingowali tak jak obrażają... Wtedy byłoby coś... A tak? Wyszedł wstyd i kompromitacja. Moim zdaniem cała ta sprawa została już wyjaśniona... Pawełek stwierdził do kogo był ten gest, przeprosił pozostałe osoby więc ten temat powiniem być zamknięty a Mario kolejnymi występami w koszulce z Białą Gwiazdą udowodnić że jest godny jej noszenia.
|
Cytat:
Ty wspierasz klub tak, ja inaczej i niech tak zostanie. Jak Ci to do czegoś potrzebne to możesz się czuć i nazywać nawet najlepszym kibicem. Powodzenia :-D |
Socjologiczne pojęcie "kibic" można interpretować na wiele sposobów. Przede wszystkim to osoba będąca z klubem i na dobre i na złe. Od tego należy rozpocząć.
Widzę tu negocjacje na temat pojęcia "kibic". Jedni uważają że kibicami są Ci, którzy biorą udział (aktywny) w rozwoju klubu, ale także doping. Inni natomiast nazywają niektórych kibiców widzami. Nie tędy droga, już wyjaśniam. Każdy z nas jest kibicem. Kochamy ten sam klub, chodzimy na mecze tego samego klubu, jesteśmy z tym klubem, wierzymy w niego, wspieramy go. I tak dochodzimy do momentu, kiedy: - osoba dopingująca jest kibicem (bierze udział w dopingu), - ultras jest kibicem (bierze udział w tworzeniu wspaniałego widowiska w postaci sektorówek, opraw), - tzw powszechnie "piknik" też jest, mimo wszystko czy chcecie tego czy nie, kibicem Nie ma sensu wywodzenie się nad tym, kto daję więcej, kto w ogóle daje, kto dłużej chodzi na mecze itd. Pytanie retoryczne: czy nie nazwiemy kibicem 60 letniej osoby uczęszczającej na sektor A lub B, która być może kiedyś brała taki udział jak my robimy to teraz? Oczywiście że nazwiemy. Rodzinę z dzieckiem, wymalowaną lalę także nazwiemy kibicami. I kanalarza, i kanara, i księdza, i nauczyciela, i piekarza, i policjanta, i strażaka i księcia Monako. Kibicami nie można nazwać jedynie chuliganów, bo to są pseudo kibice. Reasumując: my jesteśmy jednością, my kochamy Wisłę. Jedni śpiewają, drudzy oglądają na trybunach, trzeci w domu. Nie wszyscy mogą być na R22 kiedy gra nasza Wisełka, jednak wszyscy, co do jednego, którzy chociaż trochę orientują się na piłce i mają choć ułamek Wisły (i tylko Wisły) w swym sercu, są kibicami. Dziękuję. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:09. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl