![]() |
Jop wpuścił PARABRAMKARZA i to jest główna przyczyna kompromitacji. Opowiadanie jak to słabo zagraliśmy to jakiś cyrk. Zagraliśmy tak samo jak z Hutnikiem i Odrą. Tyle że tamci mieli mniej szczęścia.
Wszystkie bramki ze stałych fragmentów, Karny frajerski, ale już podanie Brody do przeciwnika wprowadziło atmosferę paniki. Gdyby Kutwa był spokojniejszy nie zrobiłby takiego cyrku. Za parę minut taka sama sytuacja na Duarte i dla nas już karnego nie ma. Gdyby Jop miał minimum rozumu to już w przerwie zmieniłby Biedrzyckiego Coleya i Nikaja i może byłoby milej, niestety, Jop jest reaktywny, nie potrafi przewidzieć zawczasu. Po stracie 3 bramek w 10 minut to sobie mógł robić zmiany... A jak traciliśmy bramki? Skoro tamci mają chłopa 196 wzrostu to wiadomo w czyj beret będą celować, takiego się blokuje żeby nie doszedł do piłki bo zwykle zbyt zwinny nie jest no albo z linii dupę rusza bramkarz, ale Broda to nie bramkarz co tym meczem udowodnił kolejny raz. Wrzutka gol. Jop potem opowiada jaka to była cudowna wrzutka, bzdura, była cudowna bo się zesraliśmy nic więcej. Róg. Wszyscy powtarzają, że wrzutka musi minąć pierwszego obrońcę żeby była dobra. No to żeby nie utrudniać za bardzo na pierwszego obrońcę Jop wybrał mistrza gry głową, Freda. Ten wyskoczył ambitnie do piłki ale za bardzo w nią nie trafił minimalnie zmieniając tor jej lotu. Niestety nasz parabramkarz zupełnie nie myśli o tym żeby bronić piłce dostępu do bramki, jemu chodzi tylko o to żeby nic nie zawalić, więc od piłki ucieka, a ta spokojnie wpada do siatki przez nikogo nie niepokojona. Konsternacja. Minęło 10 minut drugiej połowy i jest 3:1. Jop trzeźwieje wysyła na rozgrzewkę Rodado. :) Kolejny wolny przy linii końcowej. Chłop próbuje strzelać w krótki róg znając zachowania fachowca Brody, Piłka odbija się od słupka spada pod nogi przeciwnika na 5 metr ten z pierwszej strzela. 4:1. Jop na konferencji opowiada coś o kryciu indywidualnym, że to zawiodło. A prawda jest taka, że takiej bramce nie da się zapobiec. Można zapobiec tylko temu, żeby to nie była bramka na 4:1, gasząca w tym meczu światło. Jak zapobiec? Patrząc widząc reagując. Wszystkie trzy stracone w 15 min bramki padły po akcjach stroną Coleya. Cóż za przypadek. Można było spróbować nieogranego stopera wystawić na bok obrony, ale po pierwszej połowie każdy rozgarnięty widział że to nie działa. Jop żeby zareagować potrzebował 3 goli. Dlatego PP w przyszłym roku nie będzie. |
Cytat:
Trener potraktował pierwotnie mecz jako nieznaczący sparing i fajna okazja do tego, aby sobie chłopaki na luzie pograli w idiotycznym zestawieniu i na idiotycznych pozycjach. Przepis na katastrofę. Zawodnicy to wszystko widzieli i do tego się dostosowali mentalnie, a nawet jeśli któryś z nich mimo wszystko jakimś cudem nie zlekceważył tego meczu, to idiotyczne zestawienie i idiotyczne pozycje (plus oczywiście ręcznik w bramce) nie pozwoliły na zagranie normalnego meczu na normalnym poziomie. Oczywiście, po 2/3 czasu gry okazało się, że w sumie to jednak trenerowi zależało na wyniku i zaczęły się próby ratowania zmianami, ale to piłka nożna, pewnych rzeczy nie za bardzo da się odwrócić, powrót do gry w takim momencie jest zwykle nieosiągalny, nawet przeciwko teoretycznie dużo słabszej drużynie. Słabszej, ale z bardzo dobrym wynikiem, mentalnie przygotowanej jak do meczu życia i już nakręconej na maksa przez to, co działo się wcześniej. Czy szkoda mi odpadnięcia z pucharu? Kompletnie nie, wprost przeciwnie. Czy robi to na mnie aż takie duże wrażenie? Nie, był czas przywyknąć do tego, że w pucharach zwykle odpadamy z ogórkami. Czy szkoda mi stylu, w jakim to nastąpiło? Oczywiście, to był blamaż. Ale ostatecznie liczy się tylko to, czy nie będzie to miało jakiegoś negatywnego wpływu na najbliższy mecz ligowy. Na tę chwilę liczy się tylko awans (bezpośredni). |
Cytat:
|
Cytat:
Już mecze w Bytomiu Odrzańskim i z Hutnikiem wyglądały podobnie, tam się udało. Choć Broda na Hutniku też miał pusty przelot i gdyby wtedy było 1:1 to różnie mogłoby się skończyć. Można rotować składem i w lidze tego się domagałem, ale to musi być przemyślane, a nie na łapu capu. A w pucharze zawsze było na łapu capu i w końcu się nie udało. Szkoda bo byłaby szansa przetrzeć się z ekstraklasowiczami, a z drugiej strony może faktycznie skupmy się na awansie. |
Cytat:
Gdyby Broda zagrał dobrze to też jakaś forma rywalizacji z Letkiewiczem i pobudzania do walki, starania się o utrzymanie nr 1 w bramce dla Letkiewicza. Jop jak widać każdemu daje szanse, stara się trzymać jak najwięcej graczy pod grą. Nawet jak to jest bardzo rzadko to minuty dostawali Sukiennicki, Broda, Łasicki, Nikaj coś gra te Baniowski, szczególnie w sparingach może pograć dłużej itd itd Także ja bym nie powiedział, że ten mecz został olany. Może bardziej zlekceważony, na zasadzie, że wypuścimy połowę składu z cieniasów bo dadzą radę z III ligowcem, Broda na pewno da radę na tym poziomie i standardowo w drugiej połowie wejdą ci najlepsi z 1 składu. Wychodziło to w innych meczach PP i w zasadzie pewnie by wyszło w tym. Bo gdyby tam nawet na 2:1 zmiany wszystkie poszły to zapewne spokojnie byśmy dogonili. No ale szybko zrobiło się 3:1 a po zmianach kolejny gong i właściwie było już po meczu. Mimo ośmieszającego wyniku to gdyby Omiciowi strzały weszły, gdyby przy akcji bramkowej Juliusa nie było spalonego, to nawet z tego 3:1 czy 4:1, przy tak cienkiej grze można było ich pokonać. Także trochę Jop przedobrzył niby ale z drugiej strony to też działa na jego korzyść bo jak ma gdzieś przetestować przydatność Sukiennickiego, Brody, Colleya czy Nikaja to najprędzej w PP, w lidze szkoda pkt a PP to mecz o stawkę więc weryfikuje. Może to być po to żeby ich pry grze trzymać ale jednoczesnie pokazać, że są ciency, że zimą trzeba wzmocnień, a tym bardziej, że trzeba ich latem, a z tamtymi cieniasami się pożegnać. Jeśli tak myśli Jop i podchodzi do tego trochę chytrze, nawet kosztem odpadnięcia z PP z III ligowcem to spoko, bo znaczy, że panuje nad sytuacją i mimo wstydu teraz to być może zapewnił sobie komfort pracy na wiosnę czy po awansie do ekstraklasy (wywalenie cieniasów i wzmocnienia). Jak szukać plusów z tego meczu, to własnie takich, że definitywnie kilku graczy postawiło na sobie krzyżyk i jeśli Zaskroniec ich rpzedłuży to już będzie tylko jego głupota. |
Cytat:
Inna sprawa, że nie sądzę, aby bez milczącego przyzwolenia prezesa. Oceniając po poprzednich rundach, które przywołałeś oraz tym, że np. taki Karcz już kilka dni wcześniej wiedział jaki mniej więcej skład jest szykowany na ten mecz, zapewne i prezes miał świadomość tego, jakie będzie podejście do tego meczu i nie ma żadnych śladów, żeby mu to przeszkadzało i robił awantury, żeby potraktować ten mecz poważnie i wystawić silny skład z normalną taktyką i normalnymi pozycjami. Więc stawiam tezę, że ogólnie cały klub miał do tego meczu taki, a nie inny stosunek. I w sumie by mi to nie przeszkadzało, bo od początku sezonu było liczne grono sugerujących odpuszczenie pucharu, tylko ten styl był... bolesny ;) |
Cytat:
Ewentualne europejskie puchary w pierwszym sezonie w Ekstraklasie to murowany spadek z ligi. Inna rzecz że szanse na awans do finału były marne. |
Puchar Polski jest dla Wisły już historią w tym sezonie. Nikt nie będzie miał wymówek wiosną, że gra na 2 frontach coś utrudnia i komplikuje.
Plus tego ostatniego wyniku jest też taki, że może wreszcie niektórym opadły łuski z oczu odnośnie wartości Brody. Wisła potrzebuje sprowadzenia sensownej alternatywy dla Letkiewicza. |
Cytat:
Drużyna z drugiego poziomu rozgrywkowego zdobywa PP średnio taz na 30 lat. |
Cytat:
Formuła pucharu sprawia że takie niespodzianki się zdarzają. Tym razem, z pomocą sędziego, farta i naszego frajerstwa Zawisza był beneficjentem. Ale nawet gdybyśmy ich przeszli to wcale nie bylibyśmy bliżej sukcesu, bo prawdziwe wyzwania dopiero by nas czekały. Nie rozumiem tej histerii, za rok też będzie Puchar. A mrzonki o autostradzie do pucharów zostawmy fantastom. |
Tak zwana histeria nie wynika z tego że odpadliśmy ale ze stylu w jakim to zrobiliśmy
|
Cytat:
Gdybyśmy z Zawisza mieli tyle farta, to wynik byłby inny |
Cytat:
|
Cytat:
|
Zawisza z Chojniczanką w następnej rundzie;)
|
Aj ból dupska po wygraniu przez Rude PP, ciągnie się wciąż za takimi osobnikami jak i Karherop czy jaruś001.
I tak ma być. Wygrał PP z dużo gorszym składem, czego nie potrafi Jopizna. A bredzenie, że fuksem, że remisy, że gole w końcówce to marne argumenty. Czy chcecie czy nie, zapisał się zlotymi zgłoskami w historii Wisły Kraków. Ile razy ktoś wspomni i będzie dyskredytował zdobycie PP przez Rude, tyle razy mam znów ubaw jak kogoś trawi zółć i ma ból dupska, że obcokrajowiec potrafił, a Polak nie powtarza sukcesu. |
Cytat:
Zobaczymy kiedy coś takiego uda nam się po raz kolejny. |
Każdy kibic Wisły cieszył się ogromnie ze zdobycia pucharu.
I na pewno należy docenić wszystkich w klubie, którzy się do niego przyczynili. Jednak trzeba zwrócić uwagę też na okoliczności zewnętrzne, które nam sprzyjały, w tym ogromną sekwencję szczęścia i "łaskę" sędziowską. Przypomnę: 1. Wszystkie mecze ( pomijając finał) rozgrywane na własnym obiekcie. 2. Z ekstraklasy trafiliśmy tylko na średniaków lub przeciętniaków (Widzew, Piast) , minęliśmy się z drużynami top, nawet finał tylko z Pogonią a nie z kimś z grupy extra top. 3. Mecz z Widzewem to fura szczęścia extra, wyrównanie w ostatniej minucie po kontrowersyjnie zdobytym golu, potem Stefański "ratujący" Ratona, ehh... 4. W finale wyrównanie wręcz w ostatniej sekundzie, też z małą kontrowersją. Jakby nie było, puchar był nasz i chwała. Ale takiej "konstelacji gwiazd" nie będziemy już mieli więcej w ciągu najbliższych 100 lat:-D |
Cytat:
A złotymi zgłoskami to się też zapisał w I lidze osiągając niższą średnią niż Sobol. Był kims pokroju Wuja, który przyszedł jako strażak i zjebał wszystko koncertowo, tak jak nikt się nie spodziewał. Wuja pobił Gulę a Rude Sobola, brawo. Złote zgłoski w dziejach Wisły, najniższe miejsce w historii klubu. Niedojebanie mózgowe warto leczyć. |
Cytat:
|
Tak, Rude trafiał tylko na leszczy z Ekstraklasy, zapomniałem. Nie trafiliśmy na takie potęgi jak Zawisza Bydgoszcz i Polonia Warszawa, i to jeszcze na wyjeździe!
:> Po prostu napisz wprost że Puchar OK, ale tego że zdobył go ten głupi Hiszpan nigdy nie zaakceptujesz. Przynajmniej byłoby szczerze. Bo generalnie Twoja argumentacja jest z dupy - nie było silniejszych zespołów na naszej drodze bo wcześniej odpadły. Urok Pucharu Polski. Tym się różni od systemu ligowego że masz tylko jedną szansę na przejście dalej. Rude potrafił zbudować tę koncentrację i wolę walki, ale kosztem ligi. To nie jest wbrew pozorom taka prosta sprawa. Prawdziwi kibice Wisły doskonale o tym wiedzą, nazwy niektórych zespołów z którymi odpadaliśmy ciężko nawet sobie przypomnieć... |
Cytat:
Na pewno. To, że los obdarzył nas takimi rywalami jak Widzew czy GKS, to była szansa, którą, co trzeba przyznać, została wykorzystana. I to może sobie Rude zapisać do swoich sukcesów. Pozwól, że nie skomentuje określenia "głupi Hiszpan". Cytat:
Jednoznacznie z tego wynika, że zadanie jakie zostało postawione przed tym trenerem to zdobycie PP. Czyli koncentruj się na 3 meczach a awans jest kompletnie nieistotny. No to Rude zadanie wykonał i należy mu się chwała :haha: Mówiąc poważnie, niestety kompletnie nie o to chodziło. Awans był priorytetem. Wisła w momencie przejęcia jej przez Rude była na 5 miejscu w tabeli , z niewielką stratą do miejsc dających bezpośredni awans. A skończyliśmy na miejscu 10. Najgorszym w historii. Podsumowując, mimo zdobycia PP, ciężko ocenić pracę tego trenera jako jednoznaczny pozytyw. No niestety, nie. A co do Jopa, to w mojej ocenie, właściwie ustawił hierarchię . Awans jako BEZWZGLĘDNY PRIORYTET. A puchar? Zdecydowanie na drugim planie. Dlatego na Zawiszę puścił generalnie rezerwy. Nie udało się . No i ..uj. Liczy się główny cel. Cytat:
Te Lewadie i inne... |
Cytat:
|
Tak wiem, że to przyklad z pucharu trochę "wyższego" niż PP. Ale chciałem tylko pokazać, że nawet trenerzy o niekwestionowanym autorytecie mają swoje wpadki i wpady...
Nie ma nigdy tak, że się wszystko zawsze układa extra. Takie jest życie. Swoją drogą, nie pamiętam (a nie chce mi się sprawdzać) jak to wyglądało za Cupiała. Czy były wtedy wtopy w PP? Pamiętam ,że w lidze to katem często była Odra Wodzisław. |
Pamiętam, że w którejś edycji ograła nas Arka występująca klasę rozgrywkową niżej.
|
Błękitni Stargard ale to już za trio
|
W końcu się do czegoś to AI przydało :>
Kod:
Sezon Runda Zespół, który wyeliminował Wisłę |
Jeszcze początek wieku:
Kod:
Sezon Runda Przeciwnik Wyniki meczów |
Rezerwy poznały przeciwników w pucharze na szczeblu MZPN:
Pary 1/8 finału Małopolskiego Pucharu Polski 2025/26 1. Beskid Andrychów * Orzeł Ryczów 2. Niwa Nowa Wieś * Glinik Gorlice 3. Wolni Kłaj * BKS Hal-Mont Bochnia 4. Bruk-Bet II Termalica Nieciecza * MKS Limanovia 5. Przebój Wolbrom * Wisła II Kraków 6. MKS Trzebinia * Lubań Maniowy 7. Okocimski KS Brzesko * Dalin Myślenice 8. Metal Tarnów * Poprad Muszyna Drabinka: https://imgur.com/RtmXzu2 |
Mecz w Wolbromiu 21 kwietnia 17:00 (wtorek)
Transmisja na pewno będzie. |
Transmisja na CFsporcie
https://www.youtube.com/live/iexgx7H...DSOWGQBp3w7qee |
Wisła II wygrywa 2:0:
0:1 Olejarka 42' 0:2 Wiśniewski 72' w 56' Rodado nie strzelił karnego. W następnej rundzie gramy z lepszym z pary MKS Trzebinia-Lubań Maniowy, jutro o 19:30. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Grał cały mecz, oprócz gola zmarnował jedną bardzo dobrą sytuację.
|
MKS Trzebinia 2-2 Lubań Maniowy
k. 13-12 Jak rozumiem jedziemy do Trzebini, bo to (ostatni) zespół z 4 ligi. |
Jak był człowiek młodszy, to się jeździło na takie wyjazdy. Stadion, z tego co widzę, wiele się nie zmienił, tylko odnowili to i owo, i zmienili murawę na sztuczną. No i klub wówczas nazywał się MKS Trzebinia-Siersza.
https://historiawisly.pl/wiki/index....rak%C3%B3w_0:1 |
Niewykluczone że się wybiorę na ten mecz
|
MKS Trzebinia - Wisła II Kraków
6 maja, 18:00 Transmisja będzie albo u nas albo na CF sporcie |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:41. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl