![]() |
na 100% się zgadzam że Królewski oprócz bajery i się lansowania na jakiś społecznościowych portalach nie ma żadnego pojęcia o rządzeniu klubem takim jakim jest Wisła Kraków
|
Gdyby ktoś nie widział, tutaj fajny materiał najpierw gniazdowy, a potem JK https://www.youtube.com/watch?v=3r4l...index=1&t=426s
|
Cytat:
Dla Ciebie wycieczka na C i przekrzykiwanie się z kibicami to dowód posiadania jaj, a dla mnie kolejny wygłup. |
Cytat:
Cytat:
Więc tutaj z kolegą doktor granat się zgadzam. Śmiech na sali, a nie prezes. No, ale to jakoś nie szokuję, raczej jest konsekwentny w tym jaki jest. Tak to można sobie warzywniak prowadzić, a nie klub piłkarski, no ale kto to zrozumie... |
Podstawowy problem jest taki że on tam krzyczał, był rozemocjonowany, to nie jest człowiek który ma psyche żeby wielkie rzeczy robić i taki klub prowadzić.
Każdy kto ma jaja to by tam prędzej powiedział że jak się coś nie podoba to niech wypierdalaja kibice bo w pojedynkę są nikim znaczącym dla klubu, tzn nie znaczącym tyle co właściciel mający na głowie cały klub. Jaro się poszedł wyspowiadać kibolom xd to już jest śmieszne. Krzyczał, płakał, to jest jeszcze śmieszniejsze. Myślę, że właściciel wśród kibiców to normalny widok gdy jest sukces i się idzie tam zbierać propsy. Inaczej, gdy jest źle, to jest bardzo miękki temat żeby dobrze rozegrać takie wyjście do kibiców. Od pewnego czasu mam w głowie tezę że skoro Królewski nie panikę nad sobą klocac się z ludźmi, podczas wpisów na X, czy przy tej pseudo przemowie na C, to samo to go dyskwalifikuje jako dobrego właściciela bo budowę klubu i podejmowanie decyzji trzeba robić na spokojnie, mieć wszystko przemyślane, wypuszczacc komunikaty mądre i z rozwagą, jak się zdecyduje na jakąś wizje budowy to się tego trzymac itd. u nas średnio co pół roku jest hard reset, ogłaszane są plany trzyletnie a za tydzień ogłoszenie go ogłoszenia, że ogłoszenia nie będzie itd. gościu nie trzyma w ogóle ciśnienia. A jego prawdziwy i główny plan to "dajcie czas", "zrobimy, zobaczycie". Tyle co on naobiecywał, nawymyślał i nic z tego się nie spełniło to myślę że nawet w Polsce takiego polityka cudacznego nie ma |
Cytat:
Ja bym na jego miejscu tam nie poszedł, ale jak już to zrobił to przynajmniej wywołał zamierzony efekt. Nic innego jak ugranie kolejnego czasu i zdjęcie presji z piłkarzy mu nie zostaje. Poza tym to oni go zaprosili :lol: Na nowego właściciela czy choćby prezesa i tak się nie zanosi. |
Karherop, dobrze, że poszedł ? No nie mogę. Otóż nie. Nie pokazał tym zagraniem "jaj" . Pokazał tym ruchem tylko większe cwaniactwo i rozmyślność niż kibice na C, którzy po tym wystąpieniu przybili mu brawo. Jaja to by pokazał jakby jako właściciel rządził na co dzień twardą ręką i wywalił na zbity pysk nieudaczników z tego klubu począwszy od nieudolnego sztabu szkoleniowego ( części ), po zespół medyczny i inne jak prawny, być może finansowy czy kogoś kto odpowiada za działania administracyjne. A tak to poszedł do gawiedzi tylko dlatego, że jakby tego nie zrobił to już definitywnie mógłby zasiąść na fotelu pasażera a tak to ugrał sobie tylko chwilę jeszcze za kierownicą.
|
Cytat:
Pierwsze dwie odpowiedzi, które natychmiast przychodzą do głowy to: - zatrudnić psychologa sportowego, - zatrudnić (prawdziwego) trenera napastników. Problem nie polega na tym, że w tym jednym meczu coś nam nie wychodziło, że nie możemy sfinalizować akcji albo że psychicznie nie wytrzymaliśmy po tym jak nam nie chciało wpaść, a przeciwnikowi udało się coś zupełnie przypadkowo (nota bene w tej sytuacji wystarczyło lepsze dogranie i przeciwnik dobijałby do pustaka, a żadna ręka Carbo nie byłaby już potrzebna, akcja spieprzona była dużo wcześniej). Problem polega na tym, że u nas jedno i drugie (siadająca psychika i prezenty dla przeciwnika) jest już od dawna regułą. Co oznacza konieczność reakcji systemowej na konkretne zjawiska. Pominę przy tym to, jak do tego podchodzą kibice i czego w takiej sytuacji oczekują od Królewskiego - oni jak zawsze domagają się kolejnego transferu, bo "tym razem" czterdziesty zawodnik sprowadzony do składu to już na pewno odpali i rozwiąże problemy z tymi, którzy już tu są i nie odpalili. Wiadomo, że to droga donikąd. Ale nie twórzmy obrazu, w którym prezes nie ma wpływu na to, co się dzieje w meczu. Ma. Albo buduje klub profesjonalnie, dając trenerowi i piłkarzom odpowiednie narzędzia pracy, albo nie. Królewski tego klubu nie buduje profesjonalnie. Buduje według własnej "wizji", która z założenia ma odbiegać od tego, co robią inni, bo chce być na tym tle wyjątkowy. Nie mając ku temu środków. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Równocześnie to była głupota, ale jedno nie wyklucza drugiego. To obraz i odwagi i głupoty jednocześnie. Ad. 2. Dokładnie o to mu chodziło w tym pójściu w trybunę, więc uzyskał zamierzony efekt. A czy to tylko tyle? Przecież nasi kibice są zawsze jeden mecz od spadku i wywalenia wszystkich a "idziemy po awans , już się zbliża ekstraklasa". Ten tłum działa praktycznie tylko na emocjach. Przecież jak wygramy w Łodzi i Głogowie to tu zaraz zmienia się nastroje tak jak zmienily się po wygranej z Ruchem i Trnava. |
Nie wkręcajcie sobie, że pójście na młyn jako właściciel Wisły, który ma z trybunami układy, liże rowa trybunom, to pokazanie, ze ma się jaja, bo przecież mogli go tam zlinczować xd
Poszedł tam, popajacował, darł się jak głupi, to niepoważny człowiek, pajac. Puścił tę gadkę co zawsze, trzeba czasu bo ta drużyna będzie wygrywać (może warto odsłuchać już konferencję od czasu Wuja i innych, że te teksty sa non stop powtarzane?), w....ione C, po usłyszeniu 100 razy tej samej gadki nagrodziło go brawami. To są po prostu jaja, a nie, ze Zaskroniec ma jaja :D |
@Arkadiusz
Na prawdę uważasz, że było ryzyko, że jak JK pójdzie w trybunę to może wyhaczyć wpier... ? Przy całym zrozumieniu emocji jakie targają kibicami - nawet w odniesieniu do kibiców zasiadających na C, którzy mogą mieć ten próg tolerancji na innym poziomie - to absolutnie wg mnie takiego ryzyka tam nie było. Wyobrażasz sobie jakie byłyby konsekwencje dla klubu, dla środowiska kibicowskiego i ogólnie pojęty odbiór społeczny jakby ktoś przylutował JK ? Prezesowi klubu ? Dziennikarze i pismaki miałyby temat na 3 miesiące do przodu. Rozpoczęłaby się ogólnokrajowa dyskusja o bandytyźmie na stadionach i tysiące innych wątków. JK jest osobą publiczną i moim zdaniem doskonale sobie z tego zdaje sprawę. Kibice na C nie są tacy nieroztropni. |
To nie są żadne jaja tylko chłodna kalkulacja, wynikająca z trzech rzeczy:
- wie, że to środowisko ceni sobie pewność siebie i, że chowając się w loży tylko ich nakręci więc wybrał konfrontację - wie, że jak straci kibiców na stadionie to nic już Wiśle nie pomoże, nikt tu nie wejdzie, ryzykuje wszystko sponsorów, potencjalne rozmowy, przyszłe transfery itp. więc musiał ratować i rozmasować sytuację - i wreszcie, jako osoba która mocno dba o zarządzanie nastrojami i jak postrzegane jest to co robi, dobrze wiedział, że to się sprzeda właśnie przez pryzmat "jaj" itp., bo się będzie mógł polansić jak zawsze na pokaz jako jeden z kibiców, "swój" itp. |
Cytat:
Alkohol/narkotyki cokolwiek u jednej jednostki i wystarczy na podpalenie lontu. Na legii słynna persona sprzedawała bez problemu płaskacze piłkarzom. |
Skoro zadziałało w przypadku Kuby, to dlaczego miałoby nie zadziałać w przypadku Królewskiego?
To naprawdę niska cena za spokój ze strony środowisk de facto zarządzających atmosferą na trybunach - wyjść, skonfrontować się słownie ("pokazać jaja" - to samo mówili wtedy o Kubie) i spokój, koniec jakiejkolwiek merytorycznej rozmowy na temat błędów, stanu sportowego/finansowego, perspektyw na przyszłość, wizji funkcjonowania itp. Ogólnie jednak Królewski powoli dochodzi do ściany i chyba nawet jego ego już dopuszcza do siebie tę myśl, bo nerwy puszczają mu regularnie i na X, i puściły w tej rozmowie z ultrasami. |
Cytat:
|
Cytat:
a co do jaj, no mimo wszystko jest to miejsce gdzie można w łeb dostać, więc żeby tam pójść musiał czuć sie mocny w sensie znać swoje "zaplecze polityczne" |
Cytat:
|
Cytat:
źle bo poszedł w ogóle pod młyn, byłoby źle gdyby nic nie powiedział bo wtedy olałby kibiców i uciekł po oklaski na Twitterze, źle że tłumaczył się "bezzębnym" mimo że niszczy klub, z jednej strony źle bo mu nie w.......ili, z drugiej źle bo ktoś pijany albo naćpany (pamiętajcie o zagrożeniu pożarowym od rac) mógłby mu w.......ić, mimo że na zmianę ultrasi albo siedzą cicho w jego kieszeni, albo nim sterują - naturalnie w zależności od udowadnianej tezy głowa boli czasami mam wrażenie że nie dogodzi wam się nigdy, całe szczęście rzadziej już tutaj zaglądam bo poziom odklejenia i hipokryzji niektórych użytkowników sięga gwiazd wystarczy że mendy które za konstruktywną krytykę Hiszpanów i transferów grubasów odsyłały na drugą stronę Błoń, teraz czekają na porażki bomoskal i bopolacy i robią dokładnie to samo co zarzucali innym nic tylko gęstym na was |
Brawo Królewski, pokazałeś, że nie dasz sobie w kaszę dmuchać.
|
Cytat:
Obawiam się więc, że nigdy nie spełnię oczekiwań Kolegi przy okazji omawiania tego typu wydarzeń, jeśli będą miały miejsce zamiast budowy czegoś sensownego, a nie będą tylko mało znaczącym przerywnikiem w procesie profesjonalnego prowadzenia klubu. W tym ostatnim przypadku, jeśli kiedyś będzie miał miejsce, pewnie oleję sytuację jako niewartą wzmianki. |
Cytat:
teraz ludzie nogami i portfelami popierają plan (hahaha) Królewskiego, jedyna krytyka która miała znaczenie (w domyśle: klub w osobie Królewskiego na nią reaguje) popłynęła przed sezonem od Socios i UW, a teraz płynie z C - pomijając dobór słownictwa, w nawoływaniu do znalezienia inwestora albo szyderstw z internetowej persony Jareczka trudno mi znaleźć różnice z tym co jest pisane na przykład tutaj, cel jest podobny ty trzy dni po zdarzeniu piszesz dramatycznie że już jest pozamiatane, bo Jarek swoim rejtanowaniem na młynie "kupił ultrasów" - pomijając już płynne zeznania o tym, kto siedzi w czyjej kieszeni, kto tak naprawdę kupił komu spokój i za co, nie przyszło ci do głowy jak źle to się może zestarzeć? czy wtedy będę znowu czytał tutaj że kryminaliści szantażują i chcą położyć łapy na klubie, bo... *sprawdza notatki* śpiewają Królewskiemu żeby znalazł inwestora i przestał wygłupiać się na Twitterze? |
Cytat:
Jeśli chcesz polemizować z tym, co napisałem, polemizuj z tym, co faktycznie napisałem. |
Przede wszystkim Jarosław w tym momencie zbiera owoce swoich czynów. To on jako Prezes/Właściciel maksymalnie skrócił dystans między osobą Prezesa, a kibicami (gadki na tt, pojawienie się tutaj, jakieś zapraszanie na solówki pod stadion xD). Nieraz też było tak, że po zwycięstwie sam z siebie przychodził pod C, żeby świętować z kibicami, dlatego teraz niejako sytuacja zmusiła go do tego co zrobił.
|
Cytat:
domagasz się merytorycznej rozmowy o problemach klubu - kto ją zainicjował latem oświadczeniami? kto zwraca uwagę na problemy klubu teraz do tego stopnia że trzeba włazić na młyn w rozpiętej koszuli? porównujesz stosunek C do Kuby ze stosunkiem do Królewskiego - bez sensu, do samego końca sezonu spadkowego na prześcieradłach i we wrzutkach na meczach pojawiał się bliżej niezidentyfikowany zarząd, bezosobowa "Wisła" albo krytyka skupiała się na piłkarzach, nawet w pierwszym sezonie w I lidze dostawało się Brzęczkowi, teraz Królewski jest regularnie wymieniany z nazwiska, ta krytyka jest osobista z jednej strony to głównie ultrasów było stać na bezpośrednią krytykę z nazwiska i to za konkretne wydarzenia i zachowania (inwestor, pisanie na Twitterze, brak awansu), a jednak za pstryknięciem palców uznałeś, że po czymś takim już będzie spokój i zero dyskusji - na jakiej podstawie? |
Cytat:
I nie musiał być od razu wpm..ierdol, mogly być podobne czyny jak na legii w sytuacji z Rzeźniczakiem czy autokarem. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Przy czym dyskusja już teraz zeszła na niezwykle wartościowe merytorycznie zagadnienie czy pokazał jaja, czy też nie. O wkładzie ultrasów w sytuację finansową (kary za piro) w międzyczasie nawet nie chce mi się dyskutować. 2. Patrz wyżej. Na podstawie historii. Oczywiście pod warunkiem, że nie będzie to już równia pochyła - wtedy nawet powtórzenie emocjonalnego manewru Kuby nie pomoże Królewskiemu. 3. Że z nazwiska to chyba oczywiste w dzisiejszej sytuacji. Mam wyrażać podziw dla odwagi ultrasów w związku z tym, że teraz pojawia się konkretne nazwisko? Żartujesz? Obecnie jest tylko jedna osoba, która rządzi i oficjalnie, i praktycznie, i kolejny sezon z rzędu. Wtedy była trójwładza (sześciowładza w pewnym momencie), rozmycie właścicielsko-zarządcze i nieoficjalne przecieki o tym, kto podejmuje faktyczne decyzje. |
Cytat:
to chyba logiczne, że jak nie obrywa się np. piłkarzom, tylko jemu, chodzi o zarządzanie klubem tak jak w oświadczeniach przed sezonem czy to jest dyskusja o semantyce i doborze słownictwa, czy po prostu staramy się teraz udawać, że ultrasi nie powiedzieli tego co mówią krytycy Królewskiego nawet tutaj, bo nie można się z nimi zgodzić z powodów pozamerytorycznych Cytat:
Cytat:
Cytat:
szkoda tylko że jak się tutaj pojawiał i reagował na tę słynną wymierną, spokojną i merytoryczną krytykę, to nie było wcale lepiej, no ale cóż – warto marzyć chociaż i tak nie wiem do końca czego oczekujesz, kto ma być podmiotem w tej dyskusji? dziennikarze? forum Wisły kropka PL? ludzie z Twittera których opiniami Jarosław się podciera? jeśli nie chodzi o jakieś zaproszenie na dwór Jarosława, żeby zarozumiały egoista i manipulator wysłuchał twojej krytyki i rad w dodatku wcielając je potem w życie, obawiam się że jednak jesteśmy skazani na presję trybun. kończę bo zmierzamy donikąd |
Jak się pobłaża kopaczom to grają jak grają, jak się pobłaża Królewskiemu to rządzi jak rządzi, jak się pobłaża trybunom to robią co robią.
Tak się własnie kończą lata lizania się po fiutach w towarzystwie wzajemnej adoracji. Nie było pracy w klubie i nadal nie ma = nie ma profesjonalizmu i nie będzie wyników, trybuny, ogólnie kibice zamiast jakoś cisnąć Królewskiego to lizali mu dupę. No i jest jak jest. |
Cytat:
Tak, to sprawia, że nie traktuję ultrasów jako specjalnie ogarniętych ani ekonomicznie, ani życiowo i nie postrzegam ich (jako ogółu, oczywiście - w każdej grupie społecznej są wyjątki, ale o obrazie zawsze decyduje "stado") poważnie. Zresztą, sam to ładnie podsumowałeś - dostaje zjebkę przy niekorzystnym wyniku. Gdyby Igbekeme siadło, a Carbo schował rękę, wszystko byłoby git. Ot, cała wielka filozofia wkładu tej niezwykle wartościowej dla strategii funkcjonowania klubu grupy. Cytat:
Cytat:
Na tę chwilę ani "to coś" na tych trybunach nie było merytoryczną dyskusją o czymkolwiek wymiernym, ani "to coś", co na tych samych trybunał w odpowiedzi padło i nad czym teraz wszyscy się brandzlują, czyli czy i jak duże jaja pokazał Królewski nawet nie dotyka problemów tego klubu. Fakt jest taki, że kolejna okazja poszła się pitolić. Tak, pomogło to Królewskiemu, bo ewidentnie dyskusja właśnie zeszła na to na ile to swój chłop. Oczywiście możesz wierzyć, że lepszy rydz niż nic. Też bym w to uwierzył, gdybym teraz wszędzie dookoła nie czytał poważnych dywagacji o tym czy Królewski pokazał jaja albo czy mógł wyhaczyć liścia na trybunach. Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
czuję że daję ci duże fory odnosząc się do tego co kibice skandują, wypisują na transparentach i rzeczywiście ma miejsce, szkoda mi impulsów na dalszą rozmowę Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
ręce mi nie mają gdzie opadać
Cytat:
Warta to jakiś wyjątek czy ogniwo w łańcuchu podobnych wyników w lidze, które pod znakiem zapytania stawiają cel #1 czyli awans? nie jestem do końca pewien czy mnie trollujesz, czy wybrałeś sobie wyjątkowo głupią górę, żeby na niej umrzeć i próbujesz mnie przekonać, że do Warty Królewski był spoko i "kupił sobie spokój", a potem półgłówki z C zobaczyły 35 strzałów obok bramki i zupełnie bez żadnego trybu postanowili się wyżyć na Królewiczu, a on wszedł na młyn i kupił sobie jeszcze więcej spokoju Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Zwłaszcza jeśli usiłujesz mi przedstawić ostatnie wydarzenie jako część jakiegoś logicznego i długofalowego procesu myślowego po stronie ultrasów. Nasze problemy od dawna mają charakter istotowy i długoterminowy, a reakcja w zależności od tego czy akurat uda nam się w w międzyczasie osiągnąć jakiś wynik drugoplanowy czy też nie (jakby nie był fajny), uzupełniana zabawą pirotechniką ze świadomością tego jakie będzie miała skutki dla klubu tylko po to, żeby było "fajniej", jest w mojej opinii żywą egzemplifikacją życia emocjami i jawnym zaprzeczeniem logicznej oceny rzeczywistości. Jeśli pozwolisz, pozostanę przy tej opinii i średnio będę cenił ultrasów za takie krótkowzroczne ocenianie dorobku Królewskiego. Cytat:
Cytat:
Ale pozwól, że zacytuję w takim układzie Twoją wypowiedź: Cytat:
|
Atencji i reakcji Jarosława to trzeba się raczej wstydzić niż komuś zazdrościć.
|
Tak sobie gadacie o wchodzeniu JK na trybunę a pomijacie istotne fakty. On tam szedł do siebie przecież. Trochę więcej w tradycyjnie prześmiewczym stylu (poza ironią niewiele już zostało) w temacie poświęconym sukcesom Zaskrońca. Tamże jako bonus mały przeciek z szatni. Polecam.
|
Jak jutro przegra Polonia w Siedlcach to kolejny rekord pobijemy (przedostatnie miejsce na 2 poziomie rozgrywkowym)
|
5 sierpnia po meczu ze Zniczem mieliśmy tyle samo punktów co 17 w tabeli Warta Poznań.
Co raz mniej wskazuje że odrobimy wszystkie zaległe spotkania jeszcze w tym roku. A gdzie tam jeszcze do trudnych warunków pogodowych które nas dopadną w listopadzie/grudniu Do tego momentu będziemy żyć w iluzji że nie jest aż tak źle, jak się wydaje. 10 miejsce w tabeli jak po jesieni 2022 - brałbym to w ciemno. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:08. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl