![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Kurcze już po pięciu minutach gry mogło nie być Genkowa... Cytat:
|
WCracow
Konfliktowy Obaj od 11.2010 - co wy "bracia bliźniacy" jesteście? :) (Ten listopad to jakiś pechowy....) Wg mnie Mały był najlepszy we wczorajszym meczu i niech "macha" tak dalej jeśli mamy wygrywać. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Dobrze, że wpadła bramka dla Ruchu na 1-1, bo się od razu nasi ożywili. Przy wyniku 1-0 grali trochę ospale i w ogóle nie stwarzali zagrożenia. Pierwsza połowa przeciętna. Druga od momentu straty bramki na 1-1 dobra.
Jirsak zagrał najlepszy mecz w sezonie i kolejny raz się nasuwa pytanie: Czy to przypadek, czy w końcu zacznie grać?? Małecki także bardzo dobry występ, jednak u niego irytujące jest to holowanie piłki w nieskończoność. Wczoraj było mnóstwo sytuacji kiedy można było podać szybciej do lepiej ustawionego partnera. Na stadionie było to widać idealnie. On niestety musi nauczyć się grać zespołowo i wtedy może coś osiągnąć. Pewnym punktem wydaje się być Pareiko. Bardzo dobre spotkanie. Pewne chwyty przy dośrodkowaniach, bardzo pewny przy strzałach przeciwników. Nie robi tego jak Mariusz P. pseudonim "Mario" na dwa razy z wypluciem piłki, tylko łapie pewnie i nie stwarza niepotrzebnego zamieszania. Przy bramce bez szans. Z jednej strony rozumiem krytykę w kierunku Bunozy ale z drugiej strony trzeba zauważyć jaki postęp ten chłopak poczynił. W porównaniu z początkiem sezonu, to mamy teraz przynajmniej dwa razy lepszego zawodnika. Genkov może nie zagrał wielkiego meczu ale skutecznie absorbował rywali. Bramka na 2-1 to również jego zasługa, bo do długiej piłki granej na niego zbiegło dwóch obrońców Ruchu dzięki czemu Jirsak miał autostradę do bramki. Myślę, że Genkov potrzebuje jakiegoś pozytywnego impulsu np. zdobytej bramki i będzie ok. Reasumując spotkanie dobre ale może być zdecydowanie lepiej. Widać też, że mecz z Podbeskidziem, to było zlekceważenie przeciwnika. |
Cytat:
|
Cytat:
Obecnie to on w Wiśle jest gwiazdą, więc śmieszny jesteś pisząc "o miejscu w szeregu". Cytat:
|
Moim zdaniem Tomas ma problemy natury psychicznej gdy cała organizacja gry spoczywa na jego barkach, może gdy presję kreowania akcji przejmie Melikson to Tomas poczuje się pewniej i na mniejszej presji zacznie pokazywać swoje walory ? Bo chyba nie trzeba mówić że technikę podań/strzałów to on ma ?
|
Cytat:
Cytat:
ładna pogoda jest, wyjdźcie na spacer, pooddychajcie świeżym powietrzem może wam przejdzie. nie dziwie się małemu który np zjechał Kirma gdy wychodzili z kontrą we dwóch i Słoweniec sam kończył akcję z ostrego kąta, bo gdy cały mecz się zapieprza i dogrywa wszystkim, a inny wolą z gorszej pozycji samemu kończyć akcje to jest mega wnerwiające. Mały wczoraj ewidentnie zawodnik meczu, cale 90 min chodził w jedna i drugą stronę z 'zębem'. Ja nie zgodzę się z tą niby fatalną grą Genkowa, który ma na sobie zawsze 2 obrońców i dzięki temu robi miejsce Małemu i Kirmowi, a sam też się stara. Trzeba mu dać troche czasu Cytat:
|
Cytat:
|
To będzie runda Małego ,Co ten chłopak robi na boisko to jest szok dla mnie , owszem te jego Holowanie piłki wkurza , ale dzięki temu Holowaniu są bramki są akcje :D Pewnych rzeczy się go nie od uczy.
Kiedyś nam obrońcy strzelali , teraz pomoc , ciekawe kiedy atak ruszy :D Co do meczu , mamy taki jeden zajebisty problem , jest nim to że jak się przeciwnik zamuruję to jesteśmy prawie bezsilni , na 30 metrze od bramki przeciwnika ,zamiast się wystawiać to oni stoją i nic , zero ruchu bez piłki , to mnie wkurza.Maaskant powinien ich uczyć gry beż piłki , wystawianie się na pozycje ,tego w meczu z Ruchem nie było nie wiem czemu , z Arką był ruch beż piłki. Nasza gra kuleje jak przeciwnik nie gra otwartej piłki , z atakiem pozycyjnym nie jest tak źle , ale jak widzę tych Drwali co kosza Meliksona lub Genkova z trawą to nóż otwiera się w ręce. A i popatrzcie co się stało jak przeciwnik zaczął grać otwartą piłkę , od razu mamy akcje , szybszą grę , według mnie to jest nasza siła , Jeśli przeciwnik będzie grał otwarta piłkę to będziemy kosić każdego. edit: Cytat:
Jeliens jest starszy i bardziej doświadczona od Bunozy , a grał tak jak Bunoza przez pierwsze mecze w rundzie jesiennej. |
Mały w lidze+extra w niedzielę.
Będzie ciekawie :) |
druzyna napewno nie jest jeszcze zgrana, duzo jest w poczynaniach chaosu, ale pilka slucha pilkarzy, nie ma kopania po trybunach, jest chec stworzenia akcji, jak na zupelnie nowy zespol gramy conajmniej poprawnie, a indywidualne wyszkolenie pilkarzy jest na dosyc wysokim poziomie, co sprawia ze nawet sredni mecz oglada sie z ciekawoscia...W mojej ocenie wszystko jest na dobrych torach teraz tylko kontynuowac ta prace...na wszytkich szczeblach...
pozytwnie jestem zaskoczony bramkarzem...gdyby nie kilka interwencji wyniki mogly by byc rozne...bardzo solidny bramkarz na duzy plus... wkoncu jest porzadek i poaczetek dobrej profesjonalnej polityki... zapelnic choc w polowie stadion na kazdy mecz bedzie duuuuuża sztuką... |
Cytat:
P.S. Ktoś, kto nisko ocenia wczorajszy występ Małeckiego, powinien udać się do lekarza... |
http://www.youtube.com/watch?v=49BPSUj6G-E
Maaskant po meczu. W końcówce filmiku powiedział kilka ciekawych słów. |
Małecki nawet nie ocenia sytuacji czy lepiej podać czy próbować się przebić, obojętnie ilu obrońców jest przed nim. lepsi przeciwnicy go od razu podwoją. Wątpię by np. z Lechem Mały mógł w ten sposób coś ugrać. Będzie jednak musiał częściej szybciej oddawać piłkę kolegom, zwłaszcza gdy rusza na niego dwóch lub więcej przeciwników.
|
Cytat:
W takim wypadku Barcelona nam niestraszna. Naaaaaa nich! |
Obejrzałem mecz wczoraj na stadionie i dziś w telewizji. Przykro, ale nie wyglądało to dobrze. Graliśmy w końcu chyba najłatwiejszy mecz w rundzie: z drużyną 3. od końca i u siebie. A niestety Ruch chwilami miał przewagę: naprawdę mieli dużo za dużo możliwości strzelenia bramki; w pierwszej połowie mieli więcej sytuacji niż my. W ataku też nie było rewelacji: strzeliliśmy co prawda 3 bramki, ale akcje jakoś się tak nie za bardzo układały: 2 bramki padły po indywidualnych przepychankach Małeckiego, a jedna po błędzie (asyście) Bronowickiego.
Na dziś mamy dwie duże luki: napastnik i lewa obrona. O ile z Genkowem można jeszcze wiązać nadzieje – bo jest nowy w drużynie, musi się z nią zgrać itp., a papiery na grę na tej pozycji ma – to Pajlić nie zbyt się nadaje na obrońcę. Ma takie zagrania, które byłyby do przyjęcia dla pomocnika, ale dla obrońcy są po prostu okropne. No i to się nie zmieniło od jesieni. Przed Maaskantem jeszcze dużo pracy i dobrze, że mecze z czołówką gramy stosunkowo późno – przed meczem z Jagą są jeszcze dwa spotkania, w których drużyna może się lepiej zgrać – mam tu na myśli zwłaszcza dopasowanie się Genkowa do stylu gry i reszty drużyny. |
Cytat:
|
Cytat:
Kiedy dostal kartke, ba, kiedy ostatnio klocil sie z sedzia ? Propaganda rusza na nowo.... |
Cytat:
|
Myślę, że mało kto mówi o tym jak Ruch był ustawiony w tym meczu, szczególnie w pierwszej połowie. Jasne, nasza gra nie było super i było za mało ruchu i wyjścia do piłki, ale gdy nasi obrońcy rozpoczynali akcje to dosłownia cała drużyna Ruchu była na własnej połowie...Przy niezgranej drużynie mogło to stanowić spory problem. W drugiej połówce zrobiło się wiecej miejsca, Ruch atakował nas na naszej połowie i od razu gra ofensywna wygłądała zdecydowanie lepiej :) co do Genkova to naprawdę dajmy mu trochę czasu bo zagrał raptem 2 spotkania i przez te 180 minut(no niecałe) ile on dostał porządnych piłek? jedną? dwie? Dlatego spokojnie, zgrają się wszyscy i będzie wspaniale :D
|
Cytat:
|
Cytat:
Czy na tym forum można mieć w ogóle odmienne zdanie? |
Cytat:
A teoretycznie to Kirm powinien mijac kazdego jak tyczki, a Jaliens byc wieza nie do przejscia. A jest inaczej |
|
Obejrzałem sobie rano powtórkę tego meczu i taka refleksja na temat Małego.
Patryk ma jakiś dziwny syndrom "bohatera japońskiej kreskówki", który objawiał się też np. w grze Krysi Ronaldo w 1 sezonie w Realu. Podobnie jak wtedy Ronaldo, Mały chce robić wszystko sam, mimo że jeszcze więcej dałby dobrego dla drużyny, gdyby jednak z siebie takiego hiroła nie robił. Kilka sytuacji na szybko z 1 połowy: - 2-krotnie Wisła przejmowała piłke na połowie Ruchu i była okazja na szybkie rozegranie akcji, tyle że Mały zamiast podawać do niekrytego w środku Meliksona zbiegał do skrzydła i kiwał się z 3 obrońcami. Akcja jak z podwórka. - Kirm wyprowadza kontrę, mija 2 rywali w środku i rzuca piłkę Patrykowi na wolne pole, który powinien od razu, z pierwszej grać w pole karne do kompletnie nie krytego Genkova. Mały woli zabrać się z piłką do końcowej linii i ją traci. - Rzut wolny przed polem karnym po faulu na Meliksonie. Podchodzi Kirm, który pokazywał już że z wolnego potrafi groźnie uderzyć, ale piłke zabiera mu Patryk i wykłuca się że to on będzie strzelał. Kurde. Gdyby nie ta jego chora ambicja, "syndrom Tzubasy Ozory" to Mały byłby dziś najbardziej wartościowym polskim piłkarzem. A tak... wykorzystuje swój potencjał w jakiś 1/5 bo mniej więcej taki jest stosunek jego udanych zagrań i głupich decyzji. Ubzdurał sobie chłopak, że bez niego Wisła nie jest w stanie strzelać bramek (poniekąd ma rację :D) i jestem pewien że przynajmniej 1 gola na mecz strzelalibyśmy więcej, gdyby rzadziej chciał być tym MVP na boisku i częściej dostrzegał kolegów z drużyny. Ale i tak wielkie brawa dla Małego bo bez niego wiosną najprawdopodobniej nie byłoby tych 6 punktów. |
[QUOTE=Teqcontroller;1060198]To będzie runda Małego ,Co ten chłopak robi na boisko to jest szok dla mnie , owszem te jego Holowanie piłki wkurza , ale dzięki temu Holowaniu są bramki są akcje :D Pewnych rzeczy się go nie od uczy.
Kiedyś nam obrońcy strzelali , teraz pomoc , ciekawe kiedy atak ruszy :D Co do meczu , mamy taki jeden zajebisty problem , jest nim to że jak się przeciwnik zamuruję to jesteśmy prawie bezsilni , na 30 metrze od bramki przeciwnika ,zamiast się wystawiać to oni stoją i nic , zero ruchu bez piłki , to mnie wkurza.Maaskant powinien ich uczyć gry beż piłki , wystawianie się na pozycje ,tego w meczu z Ruchem nie było nie wiem czemu , z Arką był ruch beż piłki. Nasza gra kuleje jak przeciwnik nie gra otwartej piłki , z atakiem pozycyjnym nie jest tak źle , ale jak widzę tych Drwali co kosza Meliksona lub Genkova z trawą to nóż otwiera się w ręce. A i popatrzcie co się stało jak przeciwnik zaczął grać otwartą piłkę , od razu mamy akcje , szybszą grę , według mnie to jest nasza siła , Jeśli przeciwnik będzie grał otwarta piłkę to będziemy kosić każdego. Co do wypowiedzi szanownego przedmówcy to zgadzam się z wieloma jego przemyśleniami jeśli chodzi o wczorajszy mecz. "MAŁY" - widać u niego, że chce być liderem, który tworzy oblicze drużyny...i chwała mu za to "GENKOW" - dużo pracy przed nim jak i przed innymi, którzy mają go wspomóc jako napastnika "MELIKSON" - bardzo dobre opanowanie piłki, świetny przegląd sytuacji, duże zagrożenie dla przeciwnika "PAREIKO" - jak na razie niewątpliwie numer jeden w bramce... co do reszty, którzy tworzą oblicze drużyny która ma walczyć o najwyższy cel jakim jest mistrzostwo Polski to musimy być cierpliwi bo trzeba nam czasu (którego nie jest za wiele ) aby pokazać, że jesteśmy tą siła, która rozdaje i będzie rozdawać karty w tym i następnym sezonie. |
Gdyby nie Małecki i jego dryblingi 3 na 1, a za tym idzie nieustępliwość, nie byłoby teraz tych sześciu punktów.
Silny jest w formie i mu wychodzi. Gdyby miał słabszy okres, Maaskant by go nie wystawiał. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:43. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl