Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [25. kolejka] WISŁA Kraków - LECH Poznań, 24.04.2010 sobota 16:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7205)

Zbyychu 25.04.2010 08:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Billy (Post 888317)
Oj zgadzam się z Tobą. Mimo, upływu lat cały czas jest waleczny. Dzisiaj to udowodnił, kiedy walczył o każdą piłkę i milimetr boiska. W dalszym ciągu wartościowy gracz. Napewno nie jest to ten sam Sobol co kiedyś tam, ale w dalszym ciągu mamy z niego "uciechę".
Jeszcze chciałbym poruszyć temat Marcelo, który po meczu oczywiście jak cała drużyna podszedł pod trybune i po odśpiewaniu "Lidera mamy.." zaczęliśmy skandować jego imię, a Brazylijczyk poklepał po herbie Wisły. Tym małym gestem zdobył sobie szacunek chyba u wszystkich. Widać jak bardzo przywiązał się do barw "Białej Gwiazdy". Szkoda tylko, że pewnie latem będziemy musieli go pożegnać...

Gwoli ścisłości, poklepał się po herbie jeszcze przed tym, jak zaczęliśmy skandować.

grogoriogreg 25.04.2010 08:49

Brożek jest w słabej formie, ale po jego zejściu już nie stwarzaliśmy żadnego zagrożenia niestety. Nie wiem czy Hristov jest tak słaby, że trener nie dał mu zagrać te 5 minut choćby kosztem 2 piłkarza bez formy - Boguskiego. I tak na prawdę to były nasze najsłabsze punkty, reszta zagrała dobrze lub bardzo dobrze. Trzeba we wtorek wykorzystać fakt, że w bramce Piasta wystąpi młody Kasprzik, stałe fragmenty nie muszą być już grane na długi słupek, bo pewnie Marcelo w wyskoku wygra pojedynek z młodym bramkarzem.
Brakowało dziś Ba, na te ostatnie 20 minut, nikt nie przytrzymywał piłki, wszyscy szybko się jej pozbywali. Mogę nawet stwierdzić, że dziś Wisła zagrała w stylu Maćka Skorży, bardzo duża ilość długich piłek i niestety poza akcjami na skrzydłach, mało "klepania". Jak mawiał Petrescu, teraz czeka nas 5 finałow, które trzeba koniecznie wygrać.

AYALA 25.04.2010 09:31

bardzo zachowawcza gra z obu stron była,pewnie obecnośc na trybunach tylu scoutów spętała zawodnikom nogi ? myśle że oba zespoły maja znacznie lepsze obrony niż potencjał w ataku.Osobiście uważam że bez wzmocnień zawodnikami ofensywnymi za 3 miesiące będzie ciężko coś więcej ugrac w pucharach europejskich niż rok temu.

tomasz_19 25.04.2010 09:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MCX (Post 888143)
Za tydzień Gliwice

jaja sobie robisz? za 2 dni mecz kolejny :D

JrQ- 25.04.2010 09:55

Jak dla mnie to kapitalna była waleczność.
Reszta to dramat, no ale jak się nie ma piłkarzy w ofensywie, to warto chociaż grać na pełnej k*rwie.
To mi się strasznie podobało, jak od samego początku na nich się rzuciliśmy, ten pressing, ten Sobol, coś pięknego.

Oby tak zawsze.

IncognitoTSW 25.04.2010 10:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislakrakow124 (Post 888071)
Lobo calkiem przyzwoite spotkanie! Diaz mnie zadziwia zastawia sie dobrze podaje i jest faulowany! w tym meczu byl bardzo aktywny a Marcelo klasa sama w sobie

Łobo tylko dostawał więcej piłek - bo Małecki spał po drugiej stronie. A Wojtuś kaleczył jak zwykle - co zresztą było słychać z trybun.

WISŁAZWE 25.04.2010 10:45

Co tu dużo pisać, typowy mecz walki na remis.
Bardzo dobry mecz Sobolewskiego ale i całej obrony Lewandowski i spółka wczoraj nie pograli sobie przy Marcelo i Jopie, choć powiem szczerze osobiście byłem pełen obaw co do gry tego ostatniego ale widać nie potrzebnie bo oprócz tam chyba jednej czy dwóch sytuacji zagrał bardzo dobry mecz.
Trzeba pochwalić Mariusza Pawełka, też występ dobry, uratował nas tam pod koniec meczu wychodząc przed pole karne i wybijając głową.

Może będę się powtarzał ale znowu Łobodziński gra więcej niż przeciętnie, walczy, strzela jest coraz lepiej.
Odnośnie stałych fragmentów gry, moim zdaniem Małecki nie powinien wykonywać rzutów wolnych te jego balony w pole karne doprowadzają mnie do nerwicy, piłka leci dość długo i wszyscy w polu karnym zdążą się ustawić łącznie z bramkarzem.

Już w drugim meczu pod rząd, widzę strzały za pola karnego Diaz, Łobodziński jest to czego nam brakowała bo nie koniecznie musimy wchodzić z piłką w pole karne, wycofać przed szesnastkę, bo ma kto uderzyć - Sobolewski, Diaz, Łobodziński, więcej precyzji i będzie dobrze.

Nie można chłopakom odmówić zaangażowania, mobilizacji i woli walki widać było na boisku że walczymy o każdą piłkę. Kirm porażka, nie wiem co się dzieje z tym gościem boi się o własne zdrowie żeby się kontuzji nie nabawić przed MŚ w RPA bo nie rozumiem jego asekuranckiej gry, boi się pojedynków.

W moim odczuciu faul Gancarczyka na żółtą zasłużył ale drugą żółtą powinien dostać za dyskusję z sędzią, nie wspomnę już o grze na czas Lecha w ostatnich minutach meczu, za co też powinny być żółte kartki.
Nie chce tu w jakiś sposób usprawiedliwiać arbitra. Być może , nie chciał być głównym bohaterem meczu i sypać kartkami na lewo i prawo, wiedział o co toczy się gra, sędziował w angielskim stylu pozwalając na mocną, twardą grę.

pan Dudi 25.04.2010 10:53

Cytat:

Już w drugim meczu pod rząd, widzę strzały za pola karnego
Tym pierwszym meczem rozumiem, że był oglądany przez Ciebie na C+ mecz ManUtd- Tottenham, tak? Tylko co ten mecz ma do Wisły?

No bo chyba nie mówisz o meczu Wisła- Śląsk, gdzie nawet będąc kilkanaście metrów od bramki piłkarze Wisły próbowali szukać podań do "lepiej ustawionego kolegi"? Strzały z dystansu w Wiśle nie występują.

Jak dalej się będziecie zachwycać tak CHUJOWYMI meczami w wykonaniu naszych kopaczy, to potem się nie zdziwcie, jak w sierpniu będziemy już poza europejskimi pucharami. Pochwała takiej miernoty i minimalizmu, to aprobata beznadziejnej postawy naszych piłkarzy. Bo skoro nawet kibice od nich już nie wymagają, to oni, jako przecież z reguły prości ludzie bez ambicji, też nie będą od siebie wymagać. Tragedia.

WISŁAZWE 25.04.2010 11:08

Nie zachwycam się chu.wymi meczami, w moim odczuciu przynajmniej w ostatnich meczach staramy się strzelać za pola karnego, nie są to strzały idealne ale zobacz na to z tej strony w poprzednich meczach np. z Arką na siłę wchodziliśmy w pole karne albo wycofywaliśmy piłkę do środka boiska, a teraz w meczu z Lechią bramka Jirsaka za pola karnego, jak pamiętam w meczu ze Śląskiem także próbowaliśmy strzałów z daleka.

Uważam, że częściej powinniśmy strzelać z daleka, bo faktycznie robimy to za rzadko a być może to będzie nasza broń w walce o mistrzostwo, przy kiepskiej dyspozycji naszych napastników.

dynek.pl 25.04.2010 11:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 888402)
Jak dalej się będziecie zachwycać tak CHUJOWYMI meczami w wykonaniu naszych kopaczy, to potem się nie zdziwcie, jak w sierpniu będziemy już poza europejskimi pucharami. Pochwała takiej miernoty i minimalizmu, to aprobata beznadziejnej postawy naszych piłkarzy. Bo skoro nawet kibice od nich już nie wymagają, to oni, jako przecież z reguły prości ludzie bez ambicji, też nie będą od siebie wymagać. Tragedia.

Dokladnie. Tak czytam te komentarze i zastanawiam sie o jaki mecz chodzi. Wczoraj w tlumie wychodzacym ze stadionu tez podnieta, ze niby najlepszy mecz w rundzie - bla bla bla.
Ostatni dobry mecz Wisly jaki pamietam to z Lechem na jesieni we Wronkach (notabene przegrany 0:1)

grogoriogreg 25.04.2010 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 888397)
Łobo tylko dostawał więcej piłek - bo Małecki spał po drugiej stronie. A Wojtuś kaleczył jak zwykle - co zresztą było słychać z trybun.

znowu piszesz od rzeczy, to że nie lubisz Wojtka nie znaczy, że po każdym meczu musisz pisać swoje fachowe sądy, szczególnie, gdy był to najaktywniejszy/najlepszy w ofensywie gracz

tofik 25.04.2010 11:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 888407)
Dokladnie. Tak czytam te komentarze i zastanawiam sie o jaki mecz chodzi. Wczoraj w tlumie wychodzacym ze stadionu tez podnieta, ze niby najlepszy mecz w rundzie - bla bla bla.
Ostatni dobry mecz Wisly jaki pamietam to z Lechem na jesieni we Wronkach (notabene przegrany 0:1)

Zrozumcie, że bez kreatywnych zawodników w pomocy i z napastnikami bez formy nie stać nas było na lepszy wynik. Trzeba sie cieszyć, bo ten wynik daje nam dobrą pozycję przed ostatnimi meczami.
Więc nie wiem o co płacz.
Będzie w pomocy grał Ba, Sobol i Garguła, może do formy wróci Kirm, Brożek, Boguski. Wtedy może być lepiej. Ale na razie to był max na co stać tę drużynę w takim defensywnym ustawieniu.

szczepanwislak 25.04.2010 11:27

no i wcale ta najsilniejsza ofensywa w lidze Lecha nic wielkiego wczoraj nie pokazała. Ta wielka czwórka jakoś wczoraj na tle Wisły wypadła słabo. To głownie zasługa również naszych defensorów. In plus wypadł musze przyznać Jop. A byłem wręcz pewny ,że zagra znów bardzo słaby mecz. Jak widać myliłem się . Na pewno spełnił wczoraj oczekiwania i godnie zastąpił nam Arka. A kto by się tego spodziewał. Bardzo fajnie , że tak się stało i Mariusz zagrał tak jak za dawnych czasów w Wiśle

Galonek 25.04.2010 11:43

Moim zdaniem mecz był niezły, ale jak na warunki Ekstraklasy. Trudno, żeby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nasze drużyny zaczęły nagle grać na poziomie np. Bundesligi. Nie ma umiejętności, jest walka. Tak było w "hicie wiosny". I tylko pytanie, dlaczego takiego "gazu" w wykonaniu Wisły nie widzimy w każdym meczu? Gdyby tak było, to z całym szacunkiem dla drużyny Piasta, tego pokroju drużyny wozilibyśmy po 3:0.

Markus 25.04.2010 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 888161)
Kirm, który wszedł na podmęczonego przeciwnika, nie był w stanie minąć Gancarczyka, najsłabszego ogniwa Amiki. Nie bez powodu siedzi na ławce.

Problem od dawna polega na tym, że Kirm nigdy jeszcze w Wiśle nie zagrał choćby 50% tego, co pokazuje regularnie w reprezentacji Słowenii. A teraz, nie gra choćby nawet 20% tego.

To jest problem który trzeba i warto rozwiązać - "pełny" Kirm byłby dla Wisły ogromnym wzmocnieniem i bardzo pożytecznym zawodnikiem. Te możliwości trzeba jakoś w nim obudzić, wyciągnąć, bo zapewne nie znajdziemy nikogo innego, kto za podobną cenę mógłby równie wiele zaoferować Wiśle. Skoro Kasperczakowi udaje się z Łobodzińskim, grającym obecnie dużo lepiej niż kiedykolwiek wcześniej w Wiśle za Skorży, wierzę, że uda się i z Kirmem. Musi się jednak znaleźć sposób.

Kłopot z ofensywą w Wiśle koncentruje się dziś na braku zawodników kreatywnych i w formie. Tak jak piszesz, jeden Małecki to za mało. Brożek z Boguskim nie dają niezbędnej jakości (obaj mogą grać lepiej, ale śmiem wątpić, czy Boguski nawet w najlepszej dyspozycji byłby naprawdę klasowym napastnikiem), Łobodziński jest "za miękki", zbyt wolny i chaotyczny, by być "drugim Uche", Sobol i Diaz to piłkarze defensywni, Jirsak za mało potrafi. Nadzieja tkwi w Ba i Gargule, ale ich zdrowie czyni ją bardzo niepewną. Senegalczyk coś za często łapie urazy. Nasz "sztab medyczny" jak pokazuje historia i dokonania, najwyżej może ten stan pogłębić. A myśląc o ofensywie, Wisła musi mieć w środku pola "drugiego Szymkowiaka", piłkarza kreatywnego, bo bez niego jak widzimy nie ma ataku pozycyjnego, akcji kombinacyjnych, niekonwencjonalnych podań i rozwiązań dających paliwo napastnikom.

Dobro słowo trzeba powiedzieć tez o Alvarezie, który sprawdza się w naszym klubie. Oczywiście, nie jest żadną wybitną gwiazdą, ale ładnie odnajduje się w kryciu strefowym, wspiera Łobodzińskiego, asekuruje kolegów, jest szybki, robi mało błędów. Ciężko będzie Wiśle znaleźć kogoś równie wartościowego Wiśle na tą pozycję.

Myśląc już o nowym sezonie, bardzo potrzebujemy poważnych wzmocnień, na czele z bramkarzem (Pawełek wcześniej czy później znów zacznie bronić niepewnie i popełniać tradycyjne klopsy), napastnikiem, jeszcze jednym kreatywnym pomocnikiem.

IncognitoTSW 25.04.2010 12:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 888408)
znowu piszesz od rzeczy, to że nie lubisz Wojtka nie znaczy, że po każdym meczu musisz pisać swoje fachowe sądy, szczególnie, gdy był to najaktywniejszy/najlepszy w ofensywie gracz

Masz jakiś problem człowieku?
Najaktywniejszy nie równa się najlepszy.
Podniecacie się meczem w którym nawet 100% sytuacji nie potrafiliśmy sobie stworzyć, najlepiej zarabiający skrzydłowy w lidze ani razu wczoraj nie dośrodkował w taki sposób, żeby ktoś mógł z tego coś strzelić. Tylko miotał się i wrzeszczał symulując faule.

harthausen 25.04.2010 12:41

Postawie Kirma na boisku nie dziwię się specjalnie , naszą Wisełkę traktuje jako etap przejściowy, na głowie Mistrzostwa Świata i występ w swojej reprze. Liczy na to, że się pokaże z dobrej strony i jakiś tłusty kontrakt podpisze. Unika więc jak ognia wszelkiego zaangażowania i wysiłku by go kontuzja z tych meczy nie wykluczyła.

Ani ani mi się to nie podoba, wnerwia mnie to asekuranctwo i olewactwo ale tak niestety to działa.
Najlepiej niech od od razu do ME przeniosą, bo i tak pożytku z niego nie będzie.
A jak dostanie po pieniądzach, to może przemyśli , że poniżej pewnego minimum zaangażowania się nie schodzi

prober 25.04.2010 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 888437)
(Pawełek wcześniej czy później znów zacznie bronić niepewnie i popełniać tradycyjne klopsy)

Te klopsy zwykło się nazywać... pawełkami ;)

tofik 25.04.2010 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 888442)
Postawie Kirma na boisku nie dziwię się specjalnie , naszą Wisełkę traktuje jako etap przejściowy, na głowie Mistrzostwa Świata i występ w swojej reprze. Liczy na to, że się pokaże z dobrej strony i jakiś tłusty kontrakt podpisze. Unika więc jak ognia wszelkiego zaangażowania i wysiłku by go kontuzja z tych meczy nie wykluczyła.

Ani ani mi się to nie podoba, wnerwia mnie to asekuranctwo i olewactwo ale tak niestety to działa.
Najlepiej niech od od razu do ME przeniosą, bo i tak pożytku z niego nie będzie.
A jak dostanie po pieniądzach, to może przemyśli , że poniżej pewnego minimum zaangażowania się nie schodzi

Nie wiem skąd to przekonanie. Nie każdy ma takie cyniczne podejście jak TY :D Chyba nigdy nie graleś w piłkę, jeśli ci się wydaje, ze w sytuacji boiskowej on ma czas na rozmyślanie w stylu " tu nie pobiegnę, bo jadę na mistrzostwa", " o nie, to zbyt ryzykowne zagranie, lepiej przed mś tego nie robić". Nie popadaj w paranoję.
Może nie potrafi się odnaleźć i zaakliamtyzować w nowym otoczeniu ? Bo chęci do biegania raczej mu nie można odmówić. A, że nie wymiata wślizgami i nie walczy jak Sobol to chyba jasne. Inny typ piłkarza.

kolend 25.04.2010 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 888442)
Postawie Kirma na boisku nie dziwię się specjalnie , naszą Wisełkę traktuje jako etap przejściowy, na głowie Mistrzostwa Świata i występ w swojej reprze. Liczy na to, że się pokaże z dobrej strony i jakiś tłusty kontrakt podpisze. Unika więc jak ognia wszelkiego zaangażowania i wysiłku by go kontuzja z tych meczy nie wykluczyła.

Ani ani mi się to nie podoba, wnerwia mnie to asekuranctwo i olewactwo ale tak niestety to działa.
Najlepiej niech od od razu do ME przeniosą, bo i tak pożytku z niego nie będzie.
A jak dostanie po pieniądzach, to może przemyśli , że poniżej pewnego minimum zaangażowania się nie schodzi

łomatko ale bzdury
1 - przez swoją sytuację w klubie maleją jego szanse na wyjazd - myślisz, że jest taki głupi, że z premedytacja by swoje szanse osłabiał?
2 - to może Brożek też na Mistrzostwa Świata jedzie?

wykrakałem - kilka stron wczesniej, przed meczem pisałem, że obawiam się kopaniny na 0:0 :/

harthausen 25.04.2010 13:43

może macie rację. Może jest i jakaś inna przyczyna , że Kirm mniej pokazuje, niż oczekujemy.
Weryfikacja tezy już niedługo, Mistrzostwa tuż tuż. Chętnie odszczekam.

michu-k 25.04.2010 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 888474)
Weryfikacja tezy już niedługo, Mistrzostwa tuż tuż. Chętnie odszczekam.

Jeśli w ogóle pojedzie na te Mistrzostwa, albowiem na chwilę obecną się na to nie zanosi.

JohnyTS 25.04.2010 13:55

http://www.wisla-online.pl/news/trzy...ego-meczu-1039

MatMario 25.04.2010 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 888441)
Masz jakiś problem człowieku?
Najaktywniejszy nie równa się najlepszy.
Podniecacie się meczem w którym nawet 100% sytuacji nie potrafiliśmy sobie stworzyć, najlepiej zarabiający skrzydłowy w lidze ani razu wczoraj nie dośrodkował w taki sposób, żeby ktoś mógł z tego coś strzelić. Tylko miotał się i wrzeszczał symulując faule.

W 44 prostopadła do Brożka od Łobodzińskiego była piłką na strzelenie gola, bez dwóch zdań. Inna sprawa jest że Łobodziński gra ostatnio swoje najlepsze mecze w Wiśle, aczkolwiek jest to postawa i tak co najwyżej mocno średnia, w stosunku do tego czego się oczekuje.

Co do jego aktorzenia, to ogladając mecz z trybun, również sądziłem że to co robi to kabaret, lecz w większości sytuacji on naprawdę był faulowany o czym przekonałem się oglądając później mecz w tv. Dodaje od siebie ale go wycinają.

SpoXsteR 25.04.2010 14:13

3 kontuzje po meczu
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...eczu_z_lechem/

IncognitoTSW 25.04.2010 14:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 888485)
W 44 prostopadła do Brożka od Łobodzińskiego była piłką na strzelenie gola, bez dwóch zdań. Inna sprawa jest że Łobodziński gra ostatnio swoje najlepsze mecze w Wiśle, aczkolwiek jest to postawa i tak co najwyżej mocno średnia, w stosunku do tego czego się oczekuje.

Co do jego aktorzenia, to ogladając mecz z trybun, również sądziłem że to co robi to kabaret, lecz w większości sytuacji on naprawdę był faulowany o czym przekonałem się oglądając później mecz w tv. Dodaje od siebie ale go wycinają.

Ok, była. Ale to jedna. I na cały mecz, tyle kontaktów z piłką?

Faulowali ale wiele razy wrzeszczał jak opętany, a i komentatorzy C+ i Szymek stojący obok nie raz zwracali uwagę, że taki kawał chłopa jak Łobo powinien się trzymać na nogach.

prober 25.04.2010 14:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SpoXsteR (Post 888486)

Cytat:

W trakcie udzielania pomocy Mariuszowi Pawełkowi po zderzeniu z Krivetsem, mięsień dwugłowy naderwał masażysta krakowskiej Wisły, Zbigniew Woźniak.
Niespotykane :shock:

Orson 25.04.2010 14:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez prober (Post 888490)
Niespotykane :shock:

dlaczego?
naderwania i inne urazy mięsnia dwugłowego to częsta dolegliwość masażystów.

bebeto 25.04.2010 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez morgenes (Post 888087)
Czy to forum jest przeznaczone tylko dla tych, co się spuszczają nad grą Wisły, czy od czasu do czasu można powiedzieć prawdę?

A Ty to co, z gatunku tych, że jak Ci pluną w twarz to mówisz, że deszcz pada?

Lech był lepszy a ja się cieszę z remisu. To jest moje zdanie i mam do tego prawo. A nienawidzę hipokryzji i zakłamania. I tyle w temacie.

Z tego co czytam opinie po meczu to jakieś 80% (jak nie więcej) jest zgodna że Wisła była lepsza,więc zastanów się kto "jak plują to mówi że pada"... Do własnego zdania masz jak najbardziej prawo,ale jak już napisałem permanentne powtarzanie przez Ciebie "lech lepszy,lech lepszy" raczej nie jest zbyt poważne.Ja z perspektywy czasu widzę że mogliśmy 3 pkt zainkasować (z tym wielkim wychwalanym kolejorzem:-)), niestety Kotorowski był dobrze dysponowany, i dlatego ja widzę tylko 1 punkt (nie zauważyłem żebym się "spuścił" :-P) z którego Ty się tak bardzo cieszysz (do czego masz prawo,ale się chyba nie spuściłeś...??):shock:.

chetnyxl 25.04.2010 15:05

Wiślacy oddali w I połowie dwa mocne strzały na bramkę Lecha: oba obronił bramkarz. Nie miałby szans ich złapać, gdyby strzały szły po ziemi. Nie wystarczy mocno kopnąć w bramę, trzeba jeszcze wiedzieć jak. I byłoby 2:0...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:35.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl