![]() |
Przeczytaj jeszcze raz moj post i wskaz mi gdzie napisalem o pieknej grze ? Wiadomo, ze nie mozna takiej oczekiwac po tym skladzie. Chodzi o cos innego, o zdominowanie rywala, organizacje gry, pressing, zeby druzyna wygladala jak kolektyw, niezaleznie od estetyki jej gry. W Wisle tego nie ma. Wczoraj byl chaos na boisku, indywidualne zrywy, nie poukladana obrona. A to sa elementy, za ktore odpowiedzialny jest trener.
|
Cytat:
Teraz dopiero przeczytałem, że Bunoza jest znowu kontuzjowany po Świnoujściu. Dobre jajca. Gdyby to dalej Skorża z tym makaronem odpowiadali za przygotowanie piłkarzy, to byście ich tutaj zjedli za takie wydarzenie jak kolejna kontuzja Bunozy, czy padnięcie bez sił na boisko po 2 miesiącach sezonu. No, ale wiadomo, w końcu to Maaskant. On ma rację. Jeśli patrzysz tylko na wyniki, to gratuluję i oby nie było dla ciebie szokiem jak dostaniemy solidnie po dupie od drużyny prezentującej choć odrobinę wyższe umiejętności niż Ruch. Ten mecz mógł się spokojnie skończyć 2-3, albo 3-3 i też nikt nie powinien mieć zastrzeżeń do nikogo innego jak kopacze Wisły i ich trener. A to tylko Ruch i powtórzę jeszcze raz - kępce trawy zawdzięczamy te 3 punkty. |
Cytat:
Dodatkowo jak dla mnie różnicą jest ciągłe leczenie kontuzji i niemoc zakończenia procesu rehabilitacji vide Garguła, Dawidowski, a co innego kontuzja meczowa.[2] [3] Niedawno graliśmy z drużyną prezentującą wyższy poziom niż bRudasy i wcale tak źle to nie wyglądało. Pisanie o szczęściu to strzał ślepego snajpera w monetę z półkilometrowej odległości. Szczęście to miał Ruch że nie dostał na 3:1 i mogli mieć nadzieję na remis przy 2:2- to się nazywa szczęście. [1]Wspominasz szkołę urbana u kolegi, ale sam używasz retoryki charakterystycznej dla grupy pewnego polskiego radia. Oba kierunki są skrajnie szkodliwe dla sytuacji w Polsce, dlatego daruj sobie i oceniaj sytuację trzeźwo, a nie z założeniem znalezienia samych minusów. |
Plusy wczorajszego meczu - strzeliliśmy 3 gole i wygraliśmy. Zgoda, że to najważniejsze, ale mając na uwadze dobro tego klubu trzeba też patrzeć na to, jakie są rokowania na przyszłość. Obserwując, jednak, wczorajsze widowisko, rokowania nie są dobre.
Minusy? Cała reszta. Zgadza się? Wszystko rozbija się o oczekiwania. Ktoś wyżej cieszy się, że wygraliśmy 3 mecze w lidze polskiej z rzędu. Z kolejno Bełchatowem, Flotą Świnoujście i Ruchem Chorzów. A my jesteśmy Wisła Kraków. Czy to naprawdę taki powód do zadowolenia? Każdy sam sobie odpowie. Co do różnicy między padnięciem po meczu, a padnięciem w jego trakcie. Padli obrońcy, którzy od mniej więcej początku drugiej połowy nie mieli już sił na nic i gubili się przy byle podaniu ze strony Ruchu. Chyba, że chcesz powiedzieć, że było inaczej. Wartościować tego, kto miał większe szczęście nie zamierzam, bo jak sam zauważyłeś, ....a człowieku, to na nim głównie opierał się wczorajszy mecz. A mecze, które opierają się na szczęściu występują między drużynami prezentującymi zbliżony, albo nawet identyczny, poziom. Czy Wisła płacąc grubą bułę piłkarzom jak Jaliens czy Diaz i trenerowi Maskantowi chce być na tym samym poziomie co Ruch Chorzów z Piechem i Fornalikiem? Odpowiedz sobie sam na to pytanie. Co do kontuzji. Z tego, co mi wiadomo, to 95% z nich wynika ze złego przygotowania piłkarzy. Poczekajmy jeszcze chwilę. Na razie Bunoza, Małecki, Melikson, a to nie jest nawet połowa rundy w buraczanej polskiej lidze. Oby już nikt do nich nie dołączył. |
Padli po meczu bo musieli ganiać za piłką jak harty zamiast ją odebrać i pograć do siebie. Brakuje utrzymania się, spokojnego rozegrania. Kwestia piłkarzy którzy grają w środku pola. Nawet Sobolewski nie potrafi tego uspokoić, typowy przecinak co woli biegać za piłką niż nią grać. Trójka pomocników do wymiany, mają piłkowstręt i nie potrafią uwalniać się spod pressingu robiąc tym samym przewagę i napędzając akcje ofensywne.
Dopóki się nie przebuduje tej formacji to tak będzie wyglądać, a że od tyłu Jaliens niepewny, Diaz niepewny...zawsze jest szansa straty gola. Dlatego ja tu nie widzę żadnej winy trenera. Chcemy grać ładnie trzeba piłkarzy co tak potrafią grać. Maaskant będzie pewnie chciał zostawić Sobolewskiego i Wilka jako przecinaków(z czego grałby tylko jeden, a docelowo na puchary szukać kogoś jeszcze lepszego, bo obaj wolni), a resztę pogonić bo niewiele w kreowaniu gry potrafią zdziałać. |
Cytat:
NIe twierdzę, że Maaskant jest nieomylny, podobnie jak nie twierdzę, że piłkarze są świetnie przygotowani do sezonu. Widać sytuacje gdy Maaskant czasami (ale rzadko) foruje swoich chłopaków - tak było z Boukharim jesienią, a teraz odnosze wrażenie ze tak jest z Jaliensem - gdzie Bunoza wchodząc za Chaveza dał ostatnio całkiem przyzwoitą zmianę. W meczu z Odense zmian dokonał niczym właśnie Skorża - na 10 minut przed końcem, zamiast w okolicach 60-65 minuty. Popełnia błedy i nie jest nieomylny w swoich działaniach, bez względu na to co powie, a mówi o pozytywach w grze raczej po to, aby dać więcej wiary tym chłopakom, bo faktycznie w zespole wszystko podporzadkowane jest pod Meliksona, i inni nie za bardzo potrafią wdrożyć się w kreowanie gry ofensywnej - co było widać w meczu z Ruchem - bramki padały w chaosie niźli w efekcie świetnych taktycznych zagrać drużyny. Wracając zaś do Kirma - mimo wszystko jest to zawodnik, który w ofensywie potrafi dać sporo zespołowi, utracił miejsce w składzie i za bardzo skupia się na pokazaniu swoich walorów, co niestety czasami kończy się blamażem - Zagłębie, Ruch..... Przypomnę tylko, że gdyby Amika straciła w pierwszych 20 minutach meczu Stilicia i Rudniewa, a Legia Radovicia i Ljuboję, to ich gra również nie byłaby na wysokim poziomie. Zresztą jak wczoraj słuchałem komentarza Kazka i bodajże Wolskiego to dziwi mnie, że nikt jeszcze nie zauważył ile bramek Rudniew zdobył z akcji "spalonych" - i to najczęściej nie minimalnych. Brak rozstrząsania tych faktów przy jednoczesnym roztrząsaniu wszelkich zagrań Wisły delikatnie mówiąc wkur... mnie. |
Cytat:
Jak wczoraj w nocy leciała powtorka meczu to już po 20 minutach miałem ochotę powiedziec: Kazek, weź przestań pi...lić. Po 45 minutach: "Kazek spi..aj", a pod koniec meczu wyłączyłem głos |
@Funkykoval. Bunoza grał ostatnio w PP. Co się działo w obronie to głowa mała. Nie twierdzę, że Jaliens to zapora nie do przejścia ale jednak jest bardziej doświadczony. No i nie był zajechany jak Bunoza po 2 meczach w kilka dni.
|
Cytat:
|
Cytat:
Co do samego Kirma, to mam wrażenie, że będzie to taki drugi Tomek Jirsak, czyli chłopak z teoretycznie dużymi umiejętnościami, które jednak jest w stanie pokazać tylko raz na jakiś czas ładnie asystując (Kirm), czy strzelając fajną bramkę z dystansu (Jirsak). No nic, pozostaje uzbroić się w cierpliwość i liczyć na to, że w końcu gra Wisły zacznie wyglądać jak gra Wisły, a nie Ruchu Chorzów. Cytat:
|
No to dramatyzm rosnie, mamy tak
Bunoza, Malecki, Melikson, Genkov - kontuzje. Pilkarze nie prezentujacy poziomu na pierwsza 18stke: Garguła, Boguski Zostawia nas to z: Pareiko- (Jovanic-Kurto) Jovanovic - Jaliens - Chavez-Diaz (Paljic, Lamey) Sobolewski-Nunez(Wilk) Iliev-Jirsak-Kirm Biton Czyli atak i pomoc ofensywna wisi na wlosku. Pomoc mozna w razie co podreperowac Paljiciem. Oby nie bylo nastepnych kontuzji, po legii mamy 13 dni na regeneracje i leczenia, kolejna taka przerwa w listopadzie. Do konca rundy gramy mecze co troche mniej niz 5 dni. |
Ja mam tylko pytanie do osób które chcą zwolnienia Maaskanta.
Kogo widza na jego miejsce? Tylko konkretne nazwiska z realnej półki cenowej Wisły. Od razu powiem że na Polskim rynku takowych nie widzę. A na Europejskim nikogo lepszego nie znajdziemy na obecną sytuację w klubie. Jak dla mnie powinien Robert spokojnie dokończyć kontrakt a potem jeśli MP znowu padnie naszym łupem dać mu kolejne 2 lata na STABILNĄ prace.. Bo to jest słowo klucz w naszym klubie. |
Cytat:
|
W wywiadzie dla Rzepy trener powiedzial, ze jesli chodzi o transfery to: "ciekawi gracze za darmo"
Wiec sprawa wyglada tak, ze ma dosc trudne warunki pracy, i tak samo Stan tj. sprowadza najlepszych z tych którzy rozchwytywani juz nie sa bo nie ma...kasy. W klub trzeba zainwestowac czy to w kadre, czy baze treningowa, czy w szkolenie. A na to sie nie zapowiada. Bez tego wyzej nie podskoczymy, Lech, Legia juz placa lepiej(fakt z srednim skutkiem) a my zatrzymaliśmy sie na pewnym etapie tylo, liga, i Europa nam ucieka zamiast stać w miejscu. |
Cytat:
|
Nie jeśli damy profesjonalistom pracowac. Teraz jest kluczowy moment bo trzeba konkretnych ruchów z i do klubu i tego nie zrobi lepiej żaden polski dyrektor sportowy. Natomiast Stan z żadnym trenerem nie będzie współpracował tak dobrze jak z Maaskantem.
Pieniądze ze zwolnionych kontraktów piłkarzy przepłaconych lub za słabych na Wisłę (a będzie tego trochę, plus być może uda się sprzedać Kirma lub odejdzie ze względów dyscyplinarnych Małecki) musza być dobrze ulokowane. Jeśli teraz "góra" poczyni błędy i rozbije ten dobrze funkcjonujący duet to klub rzeczywiście może zapłacić nie tylko pojedyńczym mistrzostwem Polski ale może utracić dominację na wiele lat tak jak piszesz. Teraz powinna być jak największa cierpliwość. Bo wchodzimy w decydująca fazę. 2 okienka transferowe, wymiana 4 piłkarzy do podstawowego składu. 2 na okienko, to nie hurtowe ilości jak na początku. Drużyna zrobi wyraźny skok jakościowy o który się wielu doprasza. Brakuje jedynie elementów, a nie całej konstrukcji. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
A solidnie w dupę to możemy dostać od drużyny od nas dużo lepszej a takiej w naszej lidze nie widzę. Cytat:
|
Cytat:
W drugiej połowie drużyna w końcu złapała właściwy rytm, Duńczyków zepchnęliśmy do defensywy, druga bramka wydawała się tylko kwestią czasu, wątpie czy którykolwiek trener zakłócałby pracę dobrze pracującej maszyny w takim momencie. Niestety tracimy bramkę w 80 minucie, w 84 minucie następują dwie zmiany. No chyba że chodzi o te cztery minuty, ze trwało to za długo. |
Cytat:
Wygraliśmy 3 mecz w lidze z rzędu, kolejno z : LECHEM na wyjeździe (!), Bełchatowem i Ruchem Chorzów. Do tego dołożyliśmy wygraną w PP. Ja rozumiem, że Liga Mistrzów nam przeszła koło nosa. Rozumiem, że przegraliśmy z Odense (a mogliśmy wygrać) i mnie też to boli. Rozumiem też, że chcesz żeby Wisła była najlepsza - ja też. Ale krytykowanie wszystkiego naokoło podczas, gdy mamy passę o której Legia i Lech mogą pomarzyć, mając jednocześnie wyższe budżety jest trochę bzdurne, nie uważasz? Mamy wg mnie najsilniejszy zespół w lidze, taki który pewnie ją wygra, a w Europie możemy wygrać praktycznie z każdym zespołem ze średniej półki, czy to z Odense, czy z Apoelem i pewnie przy odpowiednich okolicznościach z Twente czy Fulham. Nie twierdzę, że wygramy - bo na pewno nie jesteśmy faworytem, ale nie są to zespoły dla nas nieosiągalne. Też mam dużo pretensji do formy i umiejętności niektórych zawodników, też mnie denerwuje, że obrońcy popełniają dziecinne błędy, że Kirm w 95% sytuacji podejmuje błędne decyzje, że Meliksona co chwile coś boli, że Małecki ma klapki na oczach. Ale to jest moja drużyna i mimo mankamentów, doceniam pozytywy, doceniam starania naszych piłkarzy, doceniam to, że Biton ładuje gole taśmowo, że Jovanović wygląda na najlepszego prawego obrońce jakiego mieliśmy w ostatnich latach, doceniam wysiłek piłkarzy, którzy grają na MAXA i padają po meczu na murawę, doceniam zwycięstwo i emocje których dostarczyli nam ostatnio piłkarze. A przede wszystkim doceniam to, że gramy na niezłym, jak na panujące w naszym klubie warunki poziomie. I zaciskam kciuki, żeby następnym razem Kirm przywalił w samo okno zamiast się miotać, żeby Patrykowi jak wróci do gry wyszedł drybling i minął 3 piłkarzy i wpakował bramkę, żeby Melikson się wykurował i znowu błyszczał! I żeby chłopaki nie pękali. Tym się właśnie różnimy. Nastawieniem. Doceniam też pracę trenera i naszego dyrektora sportowego, a przede wszystkim naszego Szanownego Właściciela, który sprawił, że jesteśmy jednym z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce (a jeszcze 15 lat temu nie byliśmy nawet w pierwszej 5), a już w niedalekiej przyszłości najprawdopodobniej będziemy samodzielnie przewodzić tej liście. |
Cytat:
edit: co do reszty twojego posta - pełna zgoda. Też staram się być optymistą:) |
Cytat:
O Lechu kompletnie zapomniałem i pominąłem ich nieświadomie. Niemniej powtarzam od dawna. Osiągnięcia w polskiej lidze to dopiero wstęp do drogi do sukcesu, a nie sam sukces! Tutaj wygrywać i deklasować rywali jest naszym obowiązkiem, a sukcesy są dopiero w pucharach europejskich (patrząc na to pod kątem kibica polskiej drużyny) Cytat:
Cytat:
Cytat:
S1mone, nie wiem do końca co masz na myśli mówiąc o panujących w naszym klubie warunkach, poziomie, ale... dalsza dyskusja jest chyba zbędna. Nie nawołuję do zmiany trenera, ale ostatnie jego popisy bardzo mnie irytują. Uważam, że dysponujemy piłkarzami mogącymi wygrać tę ligę w cuglach i ugrać coś w Europie. Jak będzie, zobaczymy. Jednak wydaje mi się, że zima nie powinna być okresem rozliczeń tylko dla piłkarzy i ewentualnie odstrzelenia kilku z nich, ale trener też powinien zostać rozliczony z tego, co udało mu się osiągnąć. |
Cytat:
Czyli po odjęciu 8 MP za Cupiała dzielilibyśmy 5 miejsce z naszą koleżanką z drugiej strony błoń. Co do Pana Dudu : progres to nie jest rzecz natychmiastowa, na takie rzeczy się pracuje latami. Porównuję nas do Lecha, Legii czy nawet Polonii Warszawa ze względu na podobny budżet. Co do reszty ligi - nie nakładamy praktycznie nikogo czapką. Większość zespołów ma budżety na poziomie połowy naszego budżetu, zobacz na ligi zachodnie - tam dysproporcje są o wiele większe. A jeśli idzie o samego Cupiała, to gdyby nie on Wisła pewnie byłaby teraz w I albo II lidze, ewentualnie gdzieś w ogonie ekstraklasy, a my byśmy pewnie nie dyskutowali na największym forum piłkarskim w Polsce. Nie zamierzam krytykować człowieka , który uczynił mój klub wielkim tylko przez to, że mógł to zrobić lepiej. Dodam też, że łatwo jest krytykować i wytykać błędy po ich popełnieniu, ciekaw jestem jak Ty byś się zachował na jego miejscu ;> |
Cytat:
Lech szóste mistrzostwo zdobył w 2010, w 1998 miał ich dokładnie tyle samo co Wisła i Cracovia (przy czym należy pamiętać, że gdyby nie szwindle roku 1951 i 1993, to Wisła miałaby wówczas 6 MP, Cracovia 5, a Lech 4). Najwięcej medali mistrzostw Polski z tej trójki miała zdecydowanie Wisła (warto zauważyć, że Lech do tej pory nie zdobył w swojej historii ani jednego wicemistrzostwa, my mamy ich aż 12!). Oczywiście można jeszcze do tej klasyfikacji najbardziej utytułowanych klubów w historii Polski liczyć Puchary Polski, co zrobiłem w przypadku Legii, bo trzeba im oddać, że zdobyli tych trofeów dużo, a dawniej trofeum to miało większą rangę niż teraz, ale nie chce już mi się sprawdzać, ile ich wywalczył taki Lech. W każdym razie wg mnie w czasie przejęcia Wisły przez Cupiała Wisła spokojnie należała do piątki najbardziej utytułowanych polskich klubów, może była nawet na miejscu czwartym (kwestia dyskusyjna), a obecnie nie podlega żadnej dyskusji to, że Wisła należy do czołowej trójki. Pytanie tylko, które miejsce tu zajmujemy, wszelkie dyskusje uciąłby na pewno 14 tytuł MP i ćwierćfinał LE bądź wyjście z grupy LM w miejmy nadzieję bardzo niedalekiej przyszłości:) - To pierwsze jest do zrobienia w tym sezonie, to drugie może w następnym. [/offtop] |
Cytat:
|
Cytat:
A trzeba dodać - owszem byliśmy na 4 miejscu na takiej zasadzie jak na 4 miejscu są Aston Villa albo Everton w Anglii. Do MU Liverpoolu czy Arsenalu dużo tracą, ale inni tracą więcej. My byliśmy tym 4 ale z dużą stratą do Śląskich liderów (Górnik14, Ruch14) oraz Legii (nie tyle MP co PP). Na dodatek taki Widzew (4 MP) grał w LM, Legia grała w LM... a my czekaliśmy od 1978 na większy sukces. Dlatego era Cupiała oznacza wyprzedzenie przez nas "butnych" warszawiaków i mam nadzieję (tfu tfu coby nie zapeszyć) dogonienie Górnika i Ruchu. A przy uwzględnieniu innych medali (srebrnych i brązowych) wyprzedzenie innych i samodzielne liderowanie:D |
Co by nie było to teraz kontuzje Meliksona i Małeckiego pokażą co Maskant potrafi wymyśleć. Jest to też ostatnia szansa rezerwowych aby przekonać Wisłę to przedłużenia umowy.
|
Tu coś dla uprawiających polactwo krytykantów i malkontentów:
http://michalbialonski.blog.interia.pl/?id=2140918 I żeby nie było... z Twente i tak bedzie w dupe ;) |
Co do tego tesktu co podał link Oldpara. Ok, jestem w stanie przyjąć argumenty za i przeciw obecnemu stanowi (stylowi) Naszej gry ale, kilka osób na tym forum pisało, że krawiec tak kraje jak mu materiału staje. Ok zgoda, tylko pytanie kto ten materiał (teraz nazywany słabym) sprowadził? Zaraz doczekam się odpowiedzi, że Stan. Prawda to On ale Ja się pytam kto akceptuje kandydatów do zespołu których proponuje Dyrektor? Czy nie leży do w gestii i kompetencjach Naszego trenera? Ja uważam, że styl w jakim gramy (czyli brak stylu i chaos) oraz brak mozliwości Jego zmiany na dzisiaj, jest wynikiem błędnego doboru zawodników. I tu bym wskazał największy błąd Roberta. Od wieku wieków jak mantra powtarza się tu i uwdzie, że zespół buduje się od tyłu, a tymczasem My obronę mamy tragiczną. Jak w takim razie mamy sobie pozwolić na jakiekolwiek fajerwerki z przodu, skoro przy tak niepewnej obronie musimy najpierw martwić się jak zabezpieczyć tyły (pomoc badziej nastawiona na defensywe) a dopiero potem ewentualnie myśleć o atakowaniu? Efekt jest taki, że trójka czy też czwórka z przodu nie ma wsparcia od pomocy i robi się problem bo nie ma z kim "klepy" zagrać, żeby uwolnić się od przeciwnika. Pal licho jak jeszcze trafimy na zespoł który zostawia Nam miejsce, ale jak trafi się ktoś kto walkę na każdym centymetrze o piłkę przedkłada Nad piękno gry i do tego umie potem coś z Nią zrobić to już mamy duży problem i musimy się dwa razy więcej namęczyć, aby piłkę najpierw odzysk a potem spróbować coś z Nią zrobić. Tyle, że mozliwości mamy mało bo pomoc musi zaczynać granie od obrony bo ta nie umie wyjść dalej z piłką, a zawodnicy ofensywni są już wtedy dobrze pokryci lub sami się chowają. I kółko się zamyka i znowu wracamy do kwestii personalnych i indywidulanych umiejętności i predyspozycji. Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że w Naszych realiach ciężko znaleść zawodników na tyle dobrych aby dawali odpowiedni poziom, ale czy z drugiej strony to aż tak jest niemożliwe i nierealne? Jeśli się mylę to przepraszam.
Co do samego Roberta, to osobiście też nie jestem za tym aby go zwalniać, tylko chciałbym aby w końcu zaczął budować zespoł nie przez pryzmat Naszej E-klasy ale przez pryzmat zespołów z Europy bo w innym przypadku nie ruszymy dalej i będziemy tkwić w miejscu. Liczę, że w zimie będą poczynione odpowiednie korekty, chociaż, pewnie nie w całości na co Nam budżet nie pozwoli.... a bez którego jak wiemy za dużo się nie uda, ale to inny temat jest. |
Cytat:
Prawdziwa piłka to była Sparta Praga czy Khazar Lankaran, który grał również na maksa. Cytat:
|
Mysle ze w zimie sie wyjasni w jakim kierunku idziemy.
Kazdy widzi gdzie mamy braki, domyslam sie ze Stan i Basalaj pewnie tez. Jesli Maaskant dostanie kolejny kontrakt bedzie to swiadczylo ze gora za wszystko co zle obarczy slaba kadre zespolu. W zimie beda kolejne wzmocnienia ktore pozwola wywalczyc LM. Jesli jednak przystojniak z nami sie pozegna, mysle ze ciezko bedzie wypatrywac znaczacych wzmocnien. Uzupelnianie i wymiana slabych ogniw stanie sie zimowa-letnia misją. Jezeli Stan planuje zostac to niemal pewne wydaje sie ze decyzje juz w cichym gronie zapadły a wyniki jakie osiagniemy nie beda miały wiekszego wpływu na decyzje. Maaskant po cichu pobąkuje ze Wisla to jedynie kolejny krok w karierze, ze zbiera potrzebne mu doswiadczenie... To moze ale wcale nie musi cos znaczyc, jednak daje do myslenia. |
Cytat:
Twoj powyższy tekst można potraktować jako krytykowanie polityki transferowej Wisły, podczas gdy ten element od pojawienia się Stana jest doprowadzony prawie do mistrzostwa w porownaniu z rywalami na krajowym podwórku. Oczywiście obrona jest słaba, ale Głowackie i Marcele nie rosna na drzewach i z jakiejść przyczyny Holendrzy za Marcelo zapłacili prawie 4 mln EUR, a Turcy za Głowackiego ok 1 mln. Żeby znaleźć dobrych następców trzeba albo prównywalnej kasy - czego Wisła nie ma, albo CZASU i kilku-kilkunastu prób Pozostaje miec nadzieje, że w zimie Stan coś znajdzie, a do tej pory Maskaant poradzi sobie z tym co ma. |
Cytat:
|
Cytat:
A taki Melikson czy Biton to sie trafiaja raz na jakis czas, jestem ciekaw czy chociaz Bitona wykupimy po sezonie. Nie wiemy czy Robert chcial tych co ma teraz i co chlopina mial zrobic grac tym co mial. Styl naszej gry jak i pozycji w lidze i Europie to nie wina Stana i Roberta tylko nieudolnej polityki transferowej tz braku kasy na wzmocnienia tak wyplaty jak i wykup zawodnika |
Cytat:
Nie zapominajmy ze sezon ma 30 kolejek. Lysego w tym wypadku winił bym najmniej. :) |
Cytat:
|
No tak, zgadzam sie. Nie da sie ukryc ze jedynym co mogl cos s.......ic to byl Job Twoja Mać.
Mam jednak nadzieje ze Holendrzy sa spostrzegawczy i zrobia ruch w strone Kuby. Jest do wziecia za darmo i napewno chce opuscic w zimie Dortmund. Obiecal ze wroci i chyba sam po cichu o nas mysli. Wiele kosztowac nie powinnien bo w lecie bedzie wolnym pilkarzem... Mam nadzieje ze Stan udowodni jakim kozakiem jest. Polakow nam potrzeba a Kuba to jest ktos z gwiazda zamiast serca |
Nie ma szans na powrót Kuby jest jeszcze młody i spokojnie może trafić do silnego klubu i pograć kilka lat,jeżeli do nas wróci to pewnie jak będzie po 30stce.Nie wierze,że zrezygnuje z wielkich zarobkow tylko po to aby grać w Wiśle,jednak wierzę w obietnice powrotu mam nadzieję,że będzie wtedy młodszy niz Żurawski gdy do nas trafiał.
|
Cytat:
|
O ile mi wiadomo to Kuba nie przedluzyl kontraktu na dzien dzisiejszy. Jesli by mu sie konczyl w lecie to jest mozliwe wyciagniecie go za nieduze pieniadze. Euro za pasem a bedac na lawie ciezko bedzie byc w Top level.
Wydaje mi sie ze Kuba nie jest taki jak wiekszosc grajkow, swoje zarobil a w Wisle napewno z pol banki by dostal. On wie ze ma dlug wdziecznosci wobec Wisly. Patrzcie na foty z fety w Dortmundzie, koszulka Wiernosc o czyms swiadczy. Wcale nie musial a pokazal ze sa dla niego wazniejsze wartosci. Skladki klubowe kibica do tej pory uiszcza, znacie podobnych? Hmmm ja nie. Wierze ze slowa dotrzyma i on to zrobi, tylko czy ktos nie posepi np 1 banki ojro... |
Cytat:
Cytat:
P.S. Co miałeś na myśli pisząc "inne drużyny na około"? Cytat:
Tak, tak zapewne masz rację i może przesadziłem, ale jednak jak popatrzę na lewą obronę to jakoś to wszystko jednak nie do końca mnie przekonuje. O tym, że z lewą obroną jest problem wiadomo było już od zimy i było według mie dużo czasu aby poszukać kogoś lepszego niż Diaz. Oczywiście kwestia finansów odgrywa tu bardzo dużą rolę ale czy rzeczywiście nie dało się znaleść kogoś lepszego za te pieniądze? Diaz chyba drogi nie jest i można było kogoś znaleść w podobnej "cenie". Takie jest moje zdanie ale może rozmijam się z rzeczywistością. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:26. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl